piątek, 29 sierpnia 2025

Słowo się rzekło, Madame - Magdalena Kordel

 

Tytuł: Słowo się rzekło, Madame 
Autor: Magdalena Kordel 
Wydawnictwo: Literackie
Liczba stron: 320
Ocena: 8/10

Tam, gdzie marzenia rodzą się wśród szumu fal, a każdy dzień przynosi nowy początek.

Historia, która otula serce jak ciepły morski wiatr…

Klara i Wacław od lat prowadzą malowniczy pensjonat nad brzegiem morza. „Eden” to ich dom, pełen wspomnień i rodzinnego ciepła, to serce ich małżeństwa. Jednak czas nie stoi w miejscu, a codzienne obowiązki i upływające lata sprawiają, że zaczynają rozważać sprzedaż pensjonatu i przeprowadzkę do słonecznej Hiszpanii. Wiedzą jedno: nie może on trafić w przypadkowe ręce… a chętnych nie brakuje.

I wtedy, niespodziewanie, odwiedza ich Emilka, młoda kobieta, którą Klara i Wacława znają od lat i traktują jak córkę. Dziewczyna przeżywająca życiowy kryzys: rozstanie, utratę pracy i pustkę po śmierci ukochanej babci, przyjeżdża do „Edenu”, aby odzyskać równowagę. Nie zdaje sobie sprawy, że to właśnie tutaj, pośród morskiej bryzy i słonego powietrza, stanie przed decyzją, która odmieni jej los.

Dla małżonków jej powrót jest znakiem od losu. Proponują dziewczynie coś więcej niż dach nad głową, dają jej szansę na nowy początek, chcą, aby to ona przejęła „Eden”. Pojawia się też Krzysztof, przystojny, zaradny mężczyzna o złotym sercu, który pomaga przy pensjonacie. Z czasem jego obecność sprawia, że serce Emilki zaczyna bić szybciej.

Jak potoczą się losy małżeństwa? Czy Emilka odważy się przejąć pensjonat i zaufać uczuciom? Czy ma szansę na miłość? Wkrótce okaże się, czy „Eden” stanie się jej rajem na ziemi, pomimo ludzi, którzy chcą jej odebrać wszystko.

Magdalena Kordel, znana z talentu do opowiadania wzruszających historii, po raz kolejny zabiera nas w emocjonującą podróż pełną ciepła i refleksji.

Dom... czy cztery ściany można nazwać tylko domem, budynkiem, w którym mieszkamy? Magdalena Kordel przekonuje, że nie. Dom to coś znacznie więcej. To miejsce pełne wzruszeń, rodzinnego ciepła, wspomnień i bezpieczeństwa. Taki właśnie jest pensjonat o nazwie "Eden". Ale życie, upływający czas i malejące siły witalne pchają Klarę i Wacława ku sprzedaży pensjonatu i przeprowadzki do słonecznej Hiszpanii. Jednak małżeństwo nie chce, aby wpadł w przypadkowe ręce, został zniszczony i przerobiony na hotel. Gdy przyjeżdża do nich Emilka, którą traktują jak własną córkę, zaczyna klarować się plan. 

Wspomniana przeze mnie Emilka przeżywa życiową rewolucję. Rzuciła pracę, rozstała się z chłopakiem i wciąż tęskni za zmarłą babcią. Czy pobyt w Edenie przyjęcie jej spokój? A może wręcz przeciwnie? Bo tuż po sąsiedzku mieszka zawsze pomocny Krzysiek, tzw. złota rączka. 

"Nic nie jest dane na zawsze, szacunku nie dostaje się z przydziału, lecz należy na niego zasłużyć (...)"

Wątek romantyczny jest bardzo subtelny, można odnieść wrażenie, jakoby go nie było, a jednak został idealnie i realnie wkomponowany w fabułę. Warto również zwrócić uwagę na uroczą relację Klary i Wacława. Tyle przeżyli ze sobą lat, a uczucie wciąż żywe jakby dopiero co się poznali. Jest troska, zrozumienie, ale i odrobina zazdrości. 

Elementem, który najbardziej się wybija, jest ciepło płynące niemal z każdej czytanej strony. Nie może tu być jednak mowy o przesłodzeniu, gdyż całość równoważą poważniejsze tony powieści. Jest nieco zawoalowana przeszłość Wacława z dawnymi znajomymi, wietrzący intratny interes w Edenie kupcy czy były chłopak Emilki.

"Słowo się rzekło, Madame" to tchnąca ciepłem, humorem i wzruszeniem historia o tym, co w życiu najważniejsze, o rodzinnych więzach i relacjach międzyludzkich, wartości bliskości i przyjaźni. To książka o przemijaniu, stracie, o tym jak trudne potrafią być zmiany oraz pieknie nadziei na nowy start. Spacer brzegiem morza, kubek gorącej pysznej czekolady, jaką tylko Wacław potrafi zrobić... Wchodzicie w to? 


We współpracy z Wydawnictwem Literackim


środa, 27 sierpnia 2025

Najciekawsza książka na świecie - Edward Brooke-Hitching

 

Tytuł: Najciekawsza książka na świecie. Niewiarygodne, a jednak prawdziwe 
Autor: Edward Brooke-Hitching
Wydawnictwo: Wielka Litera 
Liczba stron: 320
Ocena: 8/10

DLA MIŁOŚNIKÓW GABINETÓW OSOBLIWOŚCI, ANTYKWARIATÓW I MOLI KSIĄŻKOWYCH

Edward Brooke-Hitching uwielbia szperać w starych księgach, manuskryptach oraz mapach i wynajdywać osobliwe fakty z najróżniejszych dziedzin. A potem spisywać je jako niezwykłe opowieści o ludzkiej wiedzy i fantazji z kunsztem godnym jubilera myśli i słowa. W Najciekawszej książce na świecie zebrał rezultaty swoich poszukiwań wszystkiego, co dziwne i cudowne. Prowadził je od najmłodszych lat, gdy jako chłopak spędzał długie godziny w antykwariacie ojca.

Czym pachnie kosmos? Który ze słynnych filmów miał się skończyć wielką bitwą na torty? Czy brytyjskie przedsiębiorstwo kolejowe naprawdę opatentowało latający spodek o napędzie jądrowym? Czemu, jak wierzono, miało zapobiec zjedzenie zgniłej myszy? I jak wygląda sieć utkana przez pająka będącego pod wpływem kofeiny?

Ciekawostki i niewiarygodne – a jednak prawdziwe! – zdarzenia opisane w tej książce pobudzą twój umysł oraz wyobraźnię i uświadomią ci, jak cienka i kręta bywa linia oddzielająca rzetelną wiedzę od fałszu i fantazji. Podsuną też wiele intrygujących anegdot i tematów do dyskusji – najciekawszych na świecie!

Ta książka to najlepsze remedium na znużenie codziennością!

Już na samym początku "Najciekawszej książki na świecie" dużym zaskoczeniem może być to, iż nie ma w niej rozdziałów. Edward Brooke-Hitching specjalnie poszedł, że tak powiem, na żywioł. W mom odczuciu ten chaos miał swój cel i świetnie się sprawdził. Autor zabiera nas w pasjonującą podróż przez szeroki zakres zakamarków historii, nauki i kultury.

Publikacja ta dostarczyła mi nie lada rozrywki, a przy okazji dowiedziałam się z niej całą masę ciekawostek i informacji. Niektóre z nich są naprawdę na wagę złota, jedne wywołują zdziwienie, niedorzeczność, drugie podziw, a jeszcze inne konsternację, przerażenie (chociażby książki oprawione w ludzką skórę i napisane ludzką krwią! Dobrze, że tę, którą trzymam, taka nie jest, bo nawet bym jej nie dotknęła.) czy głośny śmiech (np. japońskie zawody w... puszczaniu bąków). Wyraźnie czuć, że autor ma duże poczucie humoru. Znalazło się również miejsce na intrygujące anegdoty, plotki i ploteczki oraz tematy, które można rozwinąć wśród rodziny i znajomych. Istotną kwestią dla mnie było to, że zostały wyjaśnione wszystkie trudniejsze zagadnienia. 

Kto jest autorem najkrótszego wiersza na świecie? W jakim celu podaje się zgniłą mysz dzieciom? Ile człowiek w ciągu całego życia wypłakuje łez? Czego boi się Barack Obama lub Eminem? Na te i wiele innych pytań uzyskacie odpowiedzi rzeczowe, błyskotliwe, zmuszające niekiedy do pogłębienia danego zagadnienia.

Miłośnicy książek będą zachwyceni tym, iż np. autor zamieścił najwspanialsze zachowane książki na świecie wraz z ich historiami. Jest także lista dziwnych przezabawnych tytułów, których chyba nikt nie odmówiłby sobie przyjemności ich przeczytania. "Starość - przyczyny i zapobieganie" czy "Podręcznik wieszania"... sami przyznajcie, skusiłyby Was, prawda? 

Książkę uzupełniają liczne ilustracje i rysunki, które doskonale wpisują się w jej nurt, a dzięki temu spędzony z nią czas to czysta przyjemność. 

"Najciekawsza książka na świecie" to fascynujące kompendium ciekawostek i wiedzy wszelakiej. Po tej jakże sporej porcji informacji doszłam do wniosku, że wciąż tak mało wiem. Polecam Waszej uwadze tę książkę, byście tak jak ja poczuli bakcyla ku zgłębianiu wiedzy. Rzeczywistość bywa ciekawsza niż fikcja.



We współpracy z Wydawnictwem Wielka Litera 


niedziela, 24 sierpnia 2025

Paper Birds - Natalia Kulpińska

 

Tytuł: Paper Birds 
Autor: Natalia Kulpińska 
Wydawnictwo: WasPos 
Liczba stron: 276
Ocena: 9/10

Nie zawsze milczenie oznacza spokój, a krzyk chaos. Świat nie jest też jedynie czarny albo biały, a rzeczy, które na pozór wydają się proste i błahe, dla niektórych przybierają formę wysokich murów nie do przeskoczenia.

Lilly to dziewczyna zagadka dla wielu osób. Jedni ją kochają, inni jej zazdroszczą, a kolejni nienawidzą. Na pozór skromna, cicha dziewczyna, której jedynym życiowym celem jest nauka i praca, daje się wciągnąć w bardzo niefortunną grę.

Nie bywa na imprezach studenckich, stroni od ludzi, a tym bardziej od mężczyzn, co wielu jest bardzo nie na rękę, każdy bowiem chciałby tego niepozornego Wróbelka zaliczyć. Daje się jednak wciągnąć w towarzystwo, które pod maską przyjaźni, kryje chęć upokorzenia jej dla zwykłej, głupiej uciechy.

Co jeśli do tego wszystkiego dojdzie prawdziwy chaos o imieniu Tristan? Krnąbrny, chadzający swoimi ścieżkami, niczym kot, mężczyzna, nienawidzący każdego, poza swoją sąsiadką, której okazuje sympatię w bardzo specyficzny sposób. Przedrzeźnia ją, wyzywając od ptasich móżdżków, jednocześnie zostawiając papierowe ptaszki z origami na parapecie jej pokoju, do którego wspina się po rynnie, gdy nikt nie widzi.

Z pozoru pozbawiony empatii, w obliczu cierpienia najbliższych, z chęcią skorzysta z tak wyszukanego narzędzia, jak zemsta.

Ależ ta historia była pełna czułości, subtelności... Jak ja bardzo nie chciałam, aby się kończyła. Motyw papierowych ptaszków z origami to strzał w dziesiątkę! Jeszcze bardziej podkreślił wszystko to, co rozgrywało się na kartach książki. A co się za nimi kryło? To wiele znaczeń, symboli i przesłań, które pozostawiam Wam do odkrycia.

"Odrzuć mnie, zwyzywaj, przeklnij, ale później wróć. Wróć i obiecaj, że ja i Ty to na zawsze..."

Czy z przyjaźni może narodzić się miłość? Lilly i Tristan znają się od dziecka i są przyjaciółmi w najlepszym tego słowa znaczeniu. Mieszkają po sąsiedzku, więc uczucie to przez lata nabrało tylko mocy. Chłopak zostawia papierowe ptaszki na parapecie pokoju dziewczyny, do którego wspina się po rynnie, choć ukrywać wcale się nie musi. Gdy w życiu Lilly pojawia się Seth, Tristan uświadamia sobie, że czuje coś więcej. Jest zazdrosny, ale nie w chorobliwy sposób. Byłby nawet w stanie usunąć się, byle tylko ona była szczęśliwa. Ale gdyby ktoś próbował ją skrzywdzić... nie chciałabym być w jego skórze.

"Jeśli kiedykolwiek spadnie ci choćby jedna łza smutku, przez tego gościa, przysięgam, podpalę świat..."

Czy solidny fundament w postaci przyjaźni może być czymś, na czym można zbudować trwały związek? Wsparcie, pomoc, bliskość, znajomość wzajemnych wad i słabości to podstawa miłości. Tyle i aż tyle. 

"- Miłość jest jak starość. Niby często jej nie chcesz, bronisz się przed nią, zaprzeczasz, że ciebie to nie dotyczy, a jednak ostatecznie i tak cię dopadnie i sam nie będziesz wiedział kiedy."

Natalia Kulpińska porusza również kwestię pieniądza i jego znaczenia. Dla jednych bohaterów to one są wyznacznikiem tego kim są, co mogą lub za kogo się uważają. Dla innych co innego liczy się w życiu. To rodzina, bliscy. I właśnie TO ŻYCIE. Rozumieją, że pieniądze szczęścia nie dadzą, lecz ciężka praca i uczciwość. 

Autorka zadbała o odpowiednie tempo akcji. Tu wszystko było po coś, żadnych zapychaczy, niepotrzebnych słów. Parę głównych bohaterów można polubić, ba! pokochać z miejsca. Sami powiedzcie, czy Tristan nie jest słodki w tym, że dobiera niebieski papier do koloru oczy Lilly? To samo można powiedzieć o rodzicach obojga. Ale są też i takie postacie, które burzą spokój...

"Paper Birds" to piękna, urzekająca historia o przyjaźni i miłości, która udowadnia, że zarówno jedne, jak i drugie uczucie może iść w parze bez uszczerbku. To książka o dorastaniu, samotności, potrzebie akceptacji, manipulacji, intrygach, zemście i sile płynącej z bycia razem wtedy, kiedy potrzebujemy tego najbardziej. Jesteście ciekawi, co skrywają papierowe ptaszki? Zapraszam do lektury. 


We współpracy z Autorką i Wydawnictwem WasPos 


piątek, 22 sierpnia 2025

Znów kocham! - Beata Agopsowicz [Zapowiedź patronacka]

 


Miło mi poinformować, iż blog Sza! Teraz czytam objął patronatem medialnym powieść "Znów kocham!" Beaty Agopsowicz, która ukarze się pod skrzydłami Wydawnictwa Szara Godzina. 


Premiera 11.09

~~~~~

OPIS WYDAWCY 👇

Planowali wspólną przyszłość, ale tuż przed ślubem Mateusz oświadcza Marzenie, że się zakochał. Kiedy po latach przypadkiem się spotykają, są dojrzałymi ludźmi po przejściach. Świat Marzeny zamyka się między pracą a rodzinnymi spotkaniami. Unika wszystkiego, co może wyrwać ją z żałoby i zburzyć bezpieczną monotonię. Mateusz porzuca dotychczasowe życie w Krakowie i wraca do rodzinnego Rybnika.

Czy byli partnerzy spojrzą na siebie bez złudzeń, ale z nadzieją? Bez młodzieńczej naiwności, ale z sercem, które wciąż pragnie kochać? Czy można odbudować coś, co zostało doszczętnie zniszczone?

Autorka snuje opowieść z dwóch perspektyw – Marzeny i Mateusza. Opowiada o mężczyźnie, który odkrywa, co jest naprawdę ważne, i o kobiecie zdobywającej się na odwagę, by zawalczyć o szczęśliwą przyszłość.



Przedsprzedaż empik.com 👉 klik

Skusicie się na ten tytuł? 😊







wtorek, 19 sierpnia 2025

Pokochaj mnie wreszcie! - Agnieszka Łepki

 

Tytuł: Pokochaj mnie wreszcie!
Autor: Agnieszka Łepki
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 404
Ocena: 9/10

Każdy zasługuje na miłość

Kamila i Nina – siostry bliźniaczki – nie mają szczęścia w miłości. Podczas gdy pierwsza przeżywa kryzys małżeński z powodu oziębłości męża, druga próbuje na nowo ułożyć sobie życie po bolesnym rozwodzie. I choć obie odczuwają znużenie oraz samotność, to nie rezygnują z walki o swoją przyszłość i dzień po dniu próbują odczarować szarą rzeczywistość.
Kamila chce ratować piętnastoletni związek, dlatego stara się obudzić w mężu namiętność oraz pożądanie, Nina zaś postanawia założyć konto na portalu randkowym i tam poszukać swojej drugiej połówki.
Jakie efekty przyniosą starania sióstr?
I czy po czterdziestce można poczuć jeszcze… motyle w brzuchu?

W większości książek spotykamy młodsze pokolenie postaci, dlatego tym bardziej ucieszył mnie fakt, że w "Pokochaj mnie wreszcie!" spotkałam bohaterki w podobnym do mnie wieku. I choć obie są różne, to bez problemu mogłam się z nimi utożsamić, znaleźć coś wspólnego. 

Podobał mi się zabieg, by bohaterkami uczynić bliźniaczki. To kobiety z odmienną urodą, charakterami, innymi problemami, ale jakże do siebie podobne. Kamila i Nina to kobiety po czterdziestce, które nie mają szczęścia w miłości. Pierwsza przeżywa kryzys małżeński z powodu oziębłości męża. Próbuje na nowo wzbudzić w nim namiętność. Druga zaś jest po rozwodzie i postanawia poszukać swojego szczęścia na portalu randkowym. 

"Czułe słowa nie przeradzały się w czułe gesty. Norbert wolał klepać ją po plecach. Jak konia!"

Samotność wśród ludzi to chyba najgorsze uczucie, prawda? Bohaterki doświadczą tego stanu. Noszą względem siebie pełno żalu i niewypowiedzianych słów. Jedna żyjąca w cieniu drugiej. Jak często w odniesieniu do sióstr zwykło krzywdząco się mawiać: ta "brzydsza" i ta ładniejsza. O ironio! Obie myślą, że ta druga ma lepiej. 

"Zamknęły się we wzajemnych niewypowiedzianych żalach. Żalach nie wiadomo o co…"

Agnieszka Łepki porusza również temat szantażu i cyberprzemocy wśród młodzieży. Ma to miejsce w przypadku córki Kamili i Norberta. Autorka zwraca tu uwagę na to, iż problemy małżeńskie nie powinny przysłaniać nam tego, co dzieje się z dziećmi. Trzeba być wyczulonym na to, czy nie wpadną w jakieś pułapki dzisiejszych czasów. 

W moim odczuciu za dużo było scen erotycznych z udziałem Kamili. Odnosiłam wrażenie, jakby całe jej życie sprowadzało się do łóżka. Wiadomo, że kobieta postanowiła tak poszukać sposobu, by rozniecić ogień w mężu, ale uważam, że można było włożyć w tę metodę więcej subtelności.

To historia udowadniająca, że na miłość nigdy nie jest za późno i że każdy na nią zasługuje. To także książka o tym, że zmiany są możliwe i nie należy się ich bać. Każda z nas może o siebie zawalczyć, pozbyć się kompleksów i poczuć się atrakcyjną kobietą nie tylko w oczach innych, ale przede wszystkim swoich. Duży plus za to, że nic tu nie przyszło łatwo. Momentami było boleśnie, trzeba było we wszystko włożyć trochę wysiłku i pracy nad sobą.

"Pokochaj mnie wreszcie!" to lekka, życiowa i skłaniająca do refleksji powieść o trudnej siostrzanej relacji, ale i tych rodzinnych. To książka o blaskach i cieniach życia małżeńskiego, tęsknotą za czułością, samotności, żalu, zazdrości, rywalizacji, braku zaufania, wewnętrznych i zewnętrznych przemianach. Czy siostry naprawią swoją relację? Czy ponownie poczują się kochane i szczęśliwe? A Wy, czy macie odwagę, by chcieć więcej...?



We współpracy z Autorką 


sobota, 16 sierpnia 2025

Dziewczyna z herbaciarni - Agata Sawicka [patronat medialny]

 

Tytuł: Dziewczyna z herbaciarni 
Autor: Agata Sawicka 
Wydawnictwo: Szara Godzina 
Liczba stron: 344
Ocena: 10/10

Wychowana w klasztornym sierocińcu Anastazja marzy o miłości i prawdziwej rodzinie. Tkwi jednak w opresyjnym i niebezpiecznym związku. Pewnego dnia postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i odmienić zły los. Porzuca toksycznego partnera i ucieka do małej miejscowości na Dolnym Śląsku, gdzie zatrudnia się w pałacowej herbaciarni. Pochłonięta rytuałami parzenia herbaty, wśród zapachu bergamotki i cynamonu, słuchając ludzkich historii i ciesząc się spokojną codziennością, uczy się ufać sobie i innym. Wciąż jednak zastanawia się, dlaczego herb właścicieli pałacu widnieje na medalionie – jej jedynej pamiątce po matce? Co zmieni w życiu Anastazji bogaty i wyniosły Otto von Wartenburg? Czy odnajdzie swoje szczęśliwe miejsce na ziemi?
Dziewczyna z herbaciarni to poruszająca historia o tym, jak ważne jest poczucie przynależności i świadomość własnych korzeni. To również opowieść o smakowaniu życia, więzach silniejszych od przeciwności losu i o tym, że miłość nadchodzi niespodziewanie.

"Dziewczyna z herbaciarni" z miejsca skradła moje serce i stała się moją ulubioną powieścią Agaty Sawickiej. Przypomniała mi o tym, jak ważne są więzy oraz by jeszcze bardziej smakować życie.

Przez fabułę przewija się plejada barwnych postaci. Jedni są źli, inni dobrzy, życzliwi. To zlepek naprawdę interesujących charakterów. To bohaterowie, którzy mają swoje własne dramaty i przeżycia.

Anastazja to szczera, odważna dziewczyna, wrażliwa na krzywdę drugiego człowieka, potrafiąca nieść bezinteresowną pomoc. A jak wiemy, dobro wraca. Zaimponowała mi tym, jak wierna była wyznawanym wartościom i godności, których nie da się sprzedać ani przeliczyć na żadne pieniądze. 

"Życie to ciągła kalkulacja. I tu wcale nie chodzi o pieniądze. Każdy z nas ciągle dokonuje wyborów na podstawie wartości, w które wierzy."

Otto von Wartenburg to mężczyzna sprawiający wrażenie surowego i oziębłego. Czy pod tą twardą zbroją może skrywać się wrażliwe serce? Ogromne intrygowała mnie jego osoba. 

Niewypowiedziane słowa, nieporozumienia, niezrozumienie, zawiedzione oczekiwania - to wszystko kładzie się cieniem na drodze do stworzenia związku. Zdarza się, że zbyt szybko oceniamy drugiego człowieka. A przecież nie znamy jego przeszłości, jak go ukształtowała, tego co przeszedł, co nim kierowało. 

"- Czasami zbyt szybko oceniamy drugiego człowieka - powiedziała, a żal ścisnął jej serce. - Niekiedy zakładamy maski i zbroje, robimy wszystko, żeby chronić się przed światem, ale w głębi serca nadal jesteśmy sobą."

Autorka rzuca bohaterom sporo kłód pod nogi. Krzywdzące plotki, nieprzychylni ludzie, tragiczne wydarzenia, trudna przeszłość potrafią sporo namieszać w życiu i zaważyć na szczęściu. Kiedy już wydawało mi się, że wszystko zmierzało, w kierunku jakiego oczekiwałam, w jednej chwili następował niespodziewany zwrot, a ja traciłam wiarę w porozumienie bohaterów. Postaciom towarzyszyło cierpienie, ból, żal, osamotnienie, uwikłani byli w toksyczne relacje, ale i przebijały się pozytywne promyki.

"Życie bywało okrutne i niesprawiedliwe. Zabierało dzieciom  rodziców, zakochanym siebie nawzajem, potrzebującym pracę... Każdego dnia gdzieś tam na świecie rozgrywały się miliony dramatów, a jednak w tym wszystkim była jakaś iskierka nadziei... Była miłość, która czyniła świat lepszym, wiara, że wszystko się jeszcze ułoży, i było też życie - los, który potrafił nie tylko zabierać, ale również hojnie obdarzać dobrem, naprawiać to, co zostało zniszczone, podsuwać nowe szanse i kolejne możliwości." 

Dzięki wątkowi tajemniczego medalionu i historii pałacu czujemy napięcie oraz widzimy, jak nieprzewidywalne jest życie i jak potrafi zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie. 

Autorka roztacza przed nami z jednej strony melancholijny, a z drugiej okraszony nadzieją obraz codzienności. Pokazuje, ile dobroci może wyniknąć z małych gestów. To historia, która jest motywatorem do poznania siebie, odkrycia w sobie siły, zawalczenia o siebie, spełnianiu marzeń.

Autorka niezwykle barwnie opisała Bukowice oraz posiadłość należącą do Ottona. Wyraźnie poczułam wyjątkowość tego miejsca, a nawet odnosiłam wrażenie, jakbym była tam osobiście. To było takie realne...

"Dziewczyna z herbaciarni" to ciepła, pełna mądrości, emocji i wzruszeń powieść, która przypomina o tym, co w życiu ważne i o co warto walczyć. Miłość i rodzina nie mają swojej ceny. To książka o poszukuwaniu korzeni, nauce zaufania i pięknych relacjach międzyludzkich. Wejdziesz do pachnącej herbaciarni? Obiecuję, że Anastazja się do Ciebie uśmiechnie i poczęstuje najpyszniejszą aromatyczną herbatą. A może i skusisz się na kawałek ciasta i rozmowę?



We współpracy z Wydawnictwem Szara Godzina 


środa, 13 sierpnia 2025

Razem aż po szczyt - Monika Malita-Bekier i Natalia Waszak-Jurgiel

 

Tytuł: Razem aż po szczyt 
Cykl: Zakochani bez pamięci (tom 1)
Autor: Monika Malita-Bekier i Natalia Waszak-Jurgiel
Wydawnictwo: Wydawnictwo Od Siedmiu Boleści
Liczba stron: 331
Ocena: 9/10

Do Dominiki pierwszy raz w życiu uśmiecha się los. Dziewczyna rzuca znienawidzoną pracę, postanawia spełnić marzenia i na kilka tygodni wyjechać w góry, w których nigdy dotąd nie była. Z tego powodu decyduje się wynająć przewodnika. Na jej ogłoszenie odpowiada Mikołaj - starszy od niej o kilka lat mężczyzna po przejściach. On także niedawno odważył się zmienić swoje życie i kupił wymagający remontu ośrodek wypoczynkowy. Inwestycja pochłania jednak znacznie więcej pieniędzy oraz energii niż początkowo zakładał.

Czy Dominika zakocha się w górach?
Czy dzięki pomocy nowo poznanej kobiety Mikołajowi uda się osiągnąć cel?
Poznaj pełną humoru i wzruszający momentów romantyczną historię pary, którą na pierwszy rzut oka więcej dzieli, niż łączy.

"Razem aż po szczyt" jest pierwszym tomem cyklu Zakochani bez pamięci duetu Monika Malita-Bekier i Natalia Waszak-Jurgiel. Autorkom udało się stworzyć spójną historię, która jest lekka, zabawna, ale i niepozbawiona głębszych treści. 

Bardzo fajnie wypadł klimat gór. Dzięki sugestywnym opisom czułam wręcz, jakbym towarzyszyła bohaterom w zdobywaniu szczytu. Ale nie chodzi tu jedynie o górski szczyt. To coś znacznie więcej. To wędrówka w głąb siebie i coś jeszcze...

Mamy tu motyw pierwszej miłości i związane tym emocje. Chyba większość z nas przeżyła swoje pierwsze motylki w brzuchu, to szaleństwo, namietność. Z drugiej strony jest tu również pewien rodzaj dojrzałości u postaci, po których bym się tego niespodziewała, z kolei u innych niedojrzałość.

Następnym tematem jest rodzicielstwo i związane z nim wyzwania. To błędy młodości, akceptacja stanu rzeczy, wsparcie lub jego brak wśród rodziców. Bardzo wkurzało mnie to, że to czasami właśnie rodzice zachowywali się jak dzieci, swoimi kłamstwami i intrygami niszcząc im życie. 

"(...) słów nie da się conąć. I nawet kiedy tracą na aktualności, wciąż wzbudzają te same emocje."

Autorki z dużym wyczuciem podeszły do scen zbliżeń między bohaterami. Jest subtelne i smacznie. Pokazują, że nie ma ideałów, bo nie to liczy się najbardziej. Ważna jest szczerość, zaufanie, zrozumienie, proste gesty i wsparcie. To na tych wartościach można zbudować prawdziwą relację i bliskość. Dominika i Mikołaj muszą się tego nauczyć. Zwłaszcza mężczyzna. Moją szczególną uwagę zwróciła relacja między Dominiką a Matyldą. Coś wspaniałego! 

Zyski i straty, nadzieja lub jej brak, chwile zwątpienia, radość, smutek i niepokój, nieporozumienia, element zaskoczenia, zbiegi okoliczności, narracja z punktu widzenia zarówno Dominiki i Mikołaja (okazali się być mocno autentyczni) i końcowy niedosyt z perspektywą kolejnego tomu...

"Razem aż po szczyt" to pełen ciepła, wzruszenia, humoru, ironii, pazura i refleksji romans o trudnych wyborach, cierpieniu, tęsknocie, drugiej szansie, relacjach rodzinnych, spełnianiu marzeń. To co, wyruszycie do Karkonoszy zdobywać własne szczyty? Może jednym z przystanków na mapie będzie Zachełmie?



We współpracy z Autorkami i Wydawnictwem Od Siedmiu Boleści 



niedziela, 10 sierpnia 2025

Płatki pąsowych róż - antologia

 

Tytuł: Płatki pąsowych róż 
Praca zbiorowa: Ewa Formella, Renala L. Górska, Katarzyna Grabowska, Magdalena Kołosowska, Katarzyna Maludy, Grażyna Mączkowska, Agata Suchocka, Joanna Sykat, Edyta Świętek 
Wydawnictwo: Replika 
Liczba stron: 336
Ocena: 9/10

Dojrzała kobieta jest jak rozkwitający kwiat. Świadoma swojej siły może i chce więcej!
Czuje się dojrzalsza i pewniejsza siebie. Nie boi się życiowych zmian, bo wie, że one kształtują jej siłę. Jest to wielki zaszczyt i przywilej poznać samą siebie i przeistoczyć się w kobietę silną i mądrą. Wiele kobiet postrzega menopauzę jako błogosławieństwo. Cieszą się z niej i nie chciałyby znów być młode. Po latach skupiania się na potrzebach innych mają w końcu czas, aby odkryć siebie na nowo. Ile siły muszą mieć w sobie, by to przetrwać, wiedzą tylko one same.

Nie jest to już okres przekwitania. Menopauza to nie pauza – to początek, nowy start.

Autorki antologii pochylają się nad tym etapem życia. Świadome swojej wartości, szukają recepty na oswojenie menopauzy oraz zmian, które w tym trudnym okresie zachodzą w ciele. Zachęcają, by ten czas wykorzystać na odkrywanie w sobie nowej kobiecości.

Opowiadania niczym sama menopauza – bawią do łez, wzruszają, niekiedy wkurzają.

"Płatki pąsowych róż" to zbiór dziewięciu opowiadań polskich autorek, których twórczość miałam okazję poznać za sprawą ich pełnowymiarowych powieści lub opowiadań. Jedynie twórczość Katarzyny Maludy była dla mnie nieznana. To doskonały wybór dla wielbicieli krótkiej formy literackiej.

Autorki sięgnęły po temat menopauzy. Problem, który przez lata bagatelizowany był przez społeczeństwo i środowisko lekarskie. Postanowiły, by wyszedł z ukrycia. Intymność, dyskrecja? Z pewnością tak można go definiować. Ale pisarki piszą odważnie, bez tabu, bardzo przystępnie, obalając stereotypy. Tworzą własne historie, które splatają się w jedną spójną całość. 

Zatem czy dojrzała kobieta to przywiędły kwiat? Otóż nie. Autorki udowadniają, że każda z nas może rozkwitać jak kwiat, odkrywać w sobie kobiecość, dokonywać życiowych zmian, wyznaczać sobie cele i wyzwania, spełniać marzenia. Wszak w tytule książki mamy pąsowe róże, prawda?

"Bo chyba nie ma nic gorszego niż szufladkowanie i stereotypowe narzucanie tego, co wolno, a czego już nie wypada."

Każda z nas jest lub będzie w... słusznym wieku i każda z nas będzie musiała zmierzyć się z tym problemem. To zdecydowanie niełatwy moment w życiu kobiety. Statystycznie dotyka kobiety między 45 a 55 rokiem życia i może trwać latami. Jakże to musi być męczące... Zmienia się ciało (można nawet odnieść wrażenie, że staje się naszym wrogiem) i samopoczucie. Wahania nastrojów, uderzenia gorąca czy nocne poty to część objawów. Te krótkie historie pokazują, jak zrozumieć ten nowy etap życia oraz poczuć się lepiej i swobodniej. Czasem potrzebne będzie leczenie farmakologiczne, ale nie mniej ważna jest wyrozumiałość, zrozumienie i troska ze strony bliskich. 

"Bo chodzi o pokazanie kobietom, które przez to przechodzą, że nie są same. A tym młodszym, że czeka je jazda na rollercoasterze emocjonalnym, że ciało będzie płatało różne figle, ale że jest to stan przejściowy, który kiedyś dobiegnie końca."

Bohaterki to panie w kwiecie wieku. Bardzo realne, gdyż są takimi zwykłymi kobietami jak my. I tak poznajemy:
- Ewę, która jest pisarką i postanawia poprowadzić pamiętnik: "Dziennik menopauzy - dzień 3650".
- Melanię, której monopauza daje tak w kość, że musi wspomóc się farmakologicznie.
- Patrycję budzącą się do życia w okresie menopauzalnym.
- Ewę i Szymona (mężczyznę, o jakim chyba śni każda kobieta), dzięki któremu kobieta zaprzyjaźniła się z menopauzą.
- Alicję, która omal nie wpadła w macki depresji.
- Gabrielę i jej męża Pawła, których jednocześnie dopada trudny życiowy czas.
- Irenę, która postanawia wyrzucić z przeszłości pewnego niechcianego grzeba.
- Izę, którą zaskakuje zbyt wczesna menopauza.
- Ritę, dla której etap menopauzy do jednocześnie nowy początek.

Każde z opowiadań dostarcza niezapomnianych emocji, przeżyć, smutku, wzruszenia, wkurzenia, uśmiechu, nadziei, zaskakujących zwrotów akcji, refleksji i ciekawych wniosków. Z pewnością w niektórych z nich odnajdziecie siebie, swoje matki, córki, siostry, własne lęki, obawy i rozterki. Warto przeczytać tę książkę choćby dla tych gorących małp. Czym są? Nie zdradzę...

"Płatki pąsowych róż" to antologia z pozytywnym wydźwiękiem, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Mówię tu także o mężczyznach, których gorąco zachęcam do lektury. Ja muszę przyznać, iż takiej książki jeszcze nie czytałam. To opowiadania traktujące o kobiecości, zmianach, dojrzewaniu i sile. Potraktujmy menopauzę jak nowy start w życie! Nie siedźmy na ławce rezerwowych, bo to, co najlepsze przejdzie nam koło nosa! 



We współpracy z Wydawnictwem Replika 




piątek, 8 sierpnia 2025

Zaginiona Iwona Wieczorek. Koniec kłamstw - Marta Bilska i Mikołaj Podolski

 

Tytuł: Zaginiona Iwona Wieczorek. Koniec kłamstw
Autor: Marta Bilska & Mikołaj Podolski 
Wydawnictwo: Wielka Litera
Liczba stron: 312
Ocena: 7/10

10 LAT ŚLEDZTWA W SPRAWIE IWONY WIECZOREK

Przełomowe relacje świadków
Nowy krąg podejrzanych
Informacje, do których nie dotarli śledczy
Zaginione nagrania i inne błędy policji
Fakty ukrywane przed opinią publiczną

W 15. rocznicę zaginięcia Iwony Wieczorek, po wielu latach dziennikarskiego śledztwa, Mikołaj Podolski i Marta Bilska odkrywają przed czytelnikami informacje, które mogą przyczynić się do ujawnienia prawdy o najgłośniejszym polskim zaginięciu.
Do dziś pewne jest tylko jedno – w nocy z 16 na 17 lipca 2010 r. Iwona Wieczorek wracała nadmorskim deptakiem z dyskoteki w Sopocie do domu w Gdańsku. O godz. 4.12 jedna z miejskich kamer zarejestrowała ją przy wejściu na gdańską plażę. Potem ślad po dziewczynie zaginął.

Czy tym razem uda się rozwikłać tajemnicę zaginięcia Iwony Wieczorek?
A może komuś zależy na tym, by prawda nie wyszła na jaw?

Po reportażu "Zaginiona Iwona Wieczorek. Koniec kłamstw", jak wskazuje tytuł, spodziewałam się, że wreszcie nastąpi przełom w tej jakże głośnej i wzbudzającej emoje opinii publicznej sprawie. Czy tak się stało? Czy dziennikarzom śledczym - Marcie Bilskiej i Mikołajowi Podolskiemu udało się dotrzeć do prawdy? 

"Nie da się dojść do prawdy, ukrywając niewygodne fakty."

W lipcu tego roku minęło 15 lat od zaginięcia Iwony Wieczorek. Samo śledztwo trwa już 10 lat i jak dotąd nie ma finału. Autorzy publikacji odsłaniają przed nami nowe fakty i informacje, do których udało się im dotrzeć. Będą to relacje świadków, ale i nowy krąg podejrzanych, zaginione nagrania i inne błędy policji czy fakty ukrywane przed opinią publiczną. Czy w świetle tego wszystkiego można liczyć na większy przełom w tej sprawie? 

"- Błędy popełnione przez policję są oczywiste, chociażby taki, że policja była u nas w szkole dopiero po dwóch latach! - niemalże krzyczy do słuchawki. Lecz jego emocje są zrozumiałe, bo były dyrektor jak mało kto wie, do jakich nieszczęść doprowadziła opieszałość śledczych.
- Przecież szkoła to najbliższe otoczenie Iwony. Jak można zacząć to sprawdzać po dwóch latach? Pomijam, że również Paweł był naszym uczniem, więc byłem pewny, że szybko się u nas pojawią."

Tak jak i błędy policji w prowadzeniu dochodzenia, tak i w przypadku tego reportażu można doszukać się pewnego niedociągnięcia. Otóż zauważyłam zbyt małą ilość informacji na temat Patryka G., który co chwilę zmieniał swoje zeznania. Zabrakło również osoby zmarłego Patryka K., który przejawiał wręcz obsesję na tle tego zaginięcia. Myślę, że są to istotne punkty, którym warto byłoby się dogłębniej przyjrzeć. 

Autorzy zwracają uwagę na rolę mediów w tej sprawie. Nierzadko to właśnie od nich zależy, jak będziemy postrzegać domniemanego sprawcę, tego czy ktoś jest winny, czy nie. Jeśli ktoś miał jeszcze wątpliwości co do niewinności Pawła, to ta książka na pewno je rozwieje.

"Zaginiona Iwona Wieczorek. Koniec kłamstw" to wielowymiarowe i inne pokazanie tej tajemniczej sprawy, ale wciąż powielanej, co może nieco irytować. Jest kilka nowych faktów, ale czy to rzeczywiście koniec kłamstw? Nie sadzę. Czy i komu może zależeć na tym, by prawda nie ujrzała światła dziennego? Nadal nie wiem... i czekam na prawdziwy przełom. 



We współpracy z Wydawnictwem Wielja Litera


środa, 6 sierpnia 2025

Skradziona miłość - Wioletta Piasecka

 

Tytuł: Skradziona miłość 
Cykl: Otuleni syberyjskim wiatrem (tom 3)
Autor: Wioletta Piasecka 
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska 
Liczba stron: 304
Ocena: 9/10

Gdy serce krwawi, a los nie zna litości – rodzi się siła, której nie sposób złamać.

Prześladowania po upadku zrywu niepodległościowego wciąż zbierają krwawe żniwo. Surowe wyroki Imperium Rosyjskiego nie oszczędzają nikogo – nawet kobiet.

Dwie siostry Józefa i Zofia pragnęły kochać, marzyć, bawić się, gdy tymczasem rzucone w wir historycznych zdarzeń próbują ratować resztki przerwanej młodości. Józefa Rzążewska zostaje skazana na dożywotnią zsyłkę w głąb Rosji. Mordercza podróż w najodleglejsze syberyjskie gubernie ma zostać poprzedzona publiczną chłostą. Tęsknota za bliskimi i strach przed tym, co ją czeka odbierają Józi resztki odwagi.

Czy znajdzie w sobie siłę, by przetrwać i zawalczyć o własną godność?

Zofia Wielowiejska, porzuca dom, męża tyrana i zaszywa się w leśnej głuszy. Wśród prostych ludzi odnajduje nie tylko schronienie, ale i sens w codziennych obowiązkach, w niesieniu pomocy i w cichym oddechu lasu. Czy to wystarczy, by uleczyć zranioną duszę i jeszcze raz pokochać?
"Skradziona miłość". to prawdziwa opowieść o tęsknocie, miłości wystawionej na próbę i odwadze, która nie zna granic.

"Skradziona miłość" jest trzecim i zarazem finałowym tomem sagi Otuleni syberyjskim wiatrem, w którym Wioletta Piasecka ponownie zabiera nas do Krzemieńca pod zaborem Imperium Rosyjskiego. Byłam ciekawa, jak ostatecznie potoczą się losy bohaterów, z którymi tak bardzo się zżyłam.

W dwóch poprzednich tomach Józefie nie brakowało odwagi i hartu ducha do walki o to, w co wierzy i co ważne. Teraz w obliczu tego, co się wydarzyło, traci resztki odwagi. Czuje niewyobrażalną tęsknotę za bliskimi i strach przed tym, co ją czeka, bowiem jako pierwsza Polka wraz z Ewą Felińską i hrabiną Pauliną Wilczpolską za działalność spiskową zostaje zesłana na dożywotnią zsyłkę na Syberię. Przed nimi droga pełna trudów, bólu, głodu, łez i niepewności. Czy wśród obcych, wrogich ludzi znajdzie się ktoś, kto im pomoże? 

"(...) tęsknota za ludźmi, za bliskimi przesłania najpiękniejsze krajobrazy i wrażenia. Taka tęsknota może zadręczać, przychodzi w najmniej spodziewanej godzinie i szarpie duszą (...)"

Z kolei Zofia po uwolnieniu się od męża tyrana, mierzy się z ciężarem  dawnych przewin i pragnienieniem uzyskania wybaczenia u rodziny. Czy rodzina wybaczy jej wcześniejsze zachowanie, a ona sama pozbędzie się wyrzutów sumienia? I czy będzie w stanie jeszcze raz komuś zaufać i pokochać? 

Znajdziemy tu cały wachlarz emocji, na tle historycznych zawirowań. Troski, kłopoty, zmartwienia, strach, ból, łzy, zwątpienie, zazdrość, zawiść, zdradę, śmierć - brutalna rzeczywistość czasów zaborów poraża swoim tragizmem i dramatem. Walka kobiet o wolność i godność w trudnych czasach stawia je nam za wzór. 

Książka jest doskonałą lekcją historii, gdyż autorka oparła ją na autentycznych wydarzeniach i bohaterkach. Ukazała również różne istotne szczegóły, konwenanse i zwyczaje.

"Skradziona miłość" to autentyczna, głęboko przejmująca, pełna smutku powieść droga z całą jej wielowymiarowością. To książka o miłości, tęsknocie, niełatwych wyborach, poświęceniu, walce, determinacji, sile i odwadze kobiet, wierze w marzenia i pomimo trudności wciąż tlącej się nadziei. To historia, która boleśnie rozrywa serce. Jeśli jesteście ciakawi, czy Józia przeżyje zsyłkę - czytajcie. Polecam gorąco!




We współpracy z Wydawnictwem Skarpa Warszawska 


poniedziałek, 4 sierpnia 2025

Dwa kilogramy szczęścia - Michalina Kowolik

 

Tytuł: Dwa kilogramy szczęścia 
Autor: Michalina Kowolik
Wydawnictwo: Videograf S.A.
Liczba stron: 320
Ocena: 9/10

Poruszająca historia o miłości i stracie, która wszystko zmienia.

Życie Zoji nie jest usłane różami. Po śmierci ojca jej rodzina zaczyna się rozpadać, mama nie potrafi poradzić sobie ze stratą męża, brat woli uciekać od problemów, a dziadek potrzebuje coraz większej opieki. Jednak pomimo piętrzących się problemów Zoja stara się uśmiechać i sklejać to, co jeszcze się da. We wszystkim pomaga jej Przemek – przyjaciel jej brata. Gdy między tym dwojgiem rodzi się uczucie życie Zoji nabiera nowych kolorów.

Ale nic nie trwa wiecznie. Ich miłość zostaje wystawiona na próbę. Przemek chce wyjechać, a Zoja nie wyobraża sobie zostawienia rodziny, która jej potrzebuje.

Trzynaście lat później Zoja jest cenioną manikiurzystką. Jej życie nie ułożyło się tak jak chciała, ale ona nie narzeka. Nie wierzy już jednak w miłość i szczęśliwe zakończenie. Gdy do miasteczka wraca Przemek, zarówno uczucia jak i stare rany ożywają.

Czy tych dwoje jest w stanie wszystko sobie wyjaśnić? Wybaczyć sobie? Dać drugą szansę?

Michalina Kowolik stworzyła dwie czasoprzestrzenie, dzięki czemu mamy szersze spojrzenie na to, co wydarzyło się pomiędzy Zoją a Przemkiem, nim ponownie spotkali się po trzynastu latach. Dlaczego musieli się rozstać, choć tworzyli udany związek? Czy da się posklejać złamane serce? 

Zoja wkraczając w dorosłość, nie miała lekko. Musiała wziąć na swoje barki to, co powinno być powinnością rodzica. Obowiązkiem matki było ją wspierać, tymczasem kobieta nie udźwignęła tragicznej śmierci męża, zatracając się w alkoholu. Starszy brat również nie pomaga, stawiając na studia i swoją przyszłą karierę. Dziewczynie towarzyszą trudy codzienności, opieka nad schorowanym dziadkiem, strata, cierpienie i bezradność. Światłem w tunelu okazuje się być Przemek. Jednak i tu okazuje się, że życie to nie bajka. 

"Miłość czasem boli, ale jest warta każdej ceny."

Bardzo polubiłam oboje głównych bohaterów. Zarówno Zoja, jak i Przemek zasługiwali na szczęście. Tylko czy potrafili je sobie dać? Czy Zoja zawalczy o miłość? Czy wreszcie postawi na siebie, własne potrzeby?

"(...) miłość to nie tylko czułe słówka, dobre dni i wiara w przyszłość. Miłość to przede wszystkim ciężka praca, walka z wszystkim i wszystkimi, którzy stają na naszej drodze, oraz ciężkie dni, które trzeba przetrwać, bo po burzy zawsze wychodzi słońce. Miłość jest piękna i brzydka zarazem. Łatwa i ciężka. Uskrzydla i podcina skrzydła. Ważne, aby kochać ponad wszystko i rozumieć, że o uczucie trzeba walczyć i dbać, bo bez tego wszystko stanie się niczym."

Niezwykle ujęła mnie postać Kajtka - syna Poli. To rezolutny chłopiec, który widzi i rozumie więcej, niż się dorosłym czasem wydaje. 

Autorka porusza problem alkoholizmu. Matka Zoi odmawia jakiekolwiek pomocy. Zarówno bliskich, jak i terapeuty. Widzimy, że nie da się pomóc komuś, kto tej pomocy nie chce przyjąć. Czasem jedynym skutecznym sposobem jest pozostawienie takiej osoby i odejście. 

Pięknie został także przedstawiony motyw przyjaźni. Przykład przyjaciółek Zoi przypomina, że nie można jej zaniedbać, trzeba pielęgnować ją każdego dnia. Jest też przyjaźń w związku. Z czasem ogień miłości i namiętności powszednieje, a pozostaje właśnie przyjaźń.

"Dwa kilogramy szczęścia" to pełna emocji i wzruszeń powieść o ludzkich słabościach, stracie, miłości, przyjaźni, trudnych wyborach, próbie wybaczenia, drugiej szansie. To historia, która boli, ale i daje nadzieję... Tylko na co? Sprawdźcie koniecznie!



We współpracy z Wydawnictwem Videograf S.A.


sobota, 2 sierpnia 2025

Hej, Misty! - Katarzyna Szeligowska

 

Tytuł: Hej, Misty!
Autor: Katarzyna Szeligowska 
Wydawnictwo: Videograf
Liczba stron: 400
Ocena: 8/10

Milena jest w drugiej klasie liceum, ma prawie osiemnaście lat, dwie najlepsze przyjaciółki, nadopiekuńczą matkę i zagrożenie z chemii niechybnie zwiastujące wizję poprawki w sierpniu. W dniu wagarowicza spotyka na swojej drodze Antka, a to jedno przypadkowe spotkanie staje się początkiem serii interesujących zdarzeń.

Gdy po kolejnym oblanym teście z chemii Milena dzieli się z Antkiem swoim problemem, on wpada na rozwiązanie - proponuje jej korepetycje u swojego młodszego brata, Stacha, studenta medycyny. Wrobiony w uczenie licealistki nie wyraża entuzjazmu, jednak ostatecznie podejmuje się zadania. Znajomość Mileny i Stacha nie kończy się jednak wraz z zakończeniem korepetycji, a dopiero wtedy tak naprawdę się zaczyna.

Wakacyjny wyjazd nad morze staje się idealną okazją do lepszego poznania się i spędzenia razem czasu. To etap kiedy w brzuchu szaleją motyle, a klimatyczny wieczór przy ognisku zachęca do szczerych wyznań. Czy Milena i Stachu zobaczą w końcu to, co wszyscy dookoła widzą już od dawna?

"Hej, Misty!" jest romansem młodzieżowym, utrzymanym w lekkim nadmorskim wakacyjnym klimacie. Ale i na dłużej zatrzymamy się też w Poznaniu.

Katarzyna Szeligowska dobrze nakreśliła to, w jaki sposób zachowują się, myślą nastolatkowie i z jakimi mierzą się problemami. Uwikłała ich w relacje, które są realne. Pełno w nich chemii, tej szkolnej i tej między dwojgiem ludzi, kiedy zaczyna rodzić się coś nowego. W przypadku Misty i Stacha wszystko działo się bardzo wolno, nie było niczego na siłę. Chłopak stanął na wysokości zadania i nie przekraczał granic dziewczyny. Pięknie to zostało ukazane. Żadny z niego bad boy, co jest rzadkością w książkach. 

"Poczuła się dziwnie, ale było to bardzo przyjemne uczucie. Było to coś, czego nie doświadczyła nigdy wcześniej, coś na kształt mieszanki ekscytacji, oczekiwania, nadziei i poczucia niewysłowionego szczęścia. To było tak bardzo inne od wszystkiego, co do tej pory znała, że nie potrafiła nazwać tego doznania."

Autorka porusza również motyw przyjaźni. Cała paczka przyjaciół może na siebie liczyć, gdy trzeba, to się wspierają i dopingują. Każdy jest inny, charakterny, mniej lub bardziej szalony. Jest też akcent muzyczny. Stachu posiada wielki talent i pasję, które wyraźnie dało się odczuć.

Interesująco wypadł motyw relacji dziecko-rodzic. W dzisiejszych zabieganych czasach rodzice często zapominają o tym, że ich dzieci wchodząc w trudny wiek dorastania, u progu dorosłości wymagają z ich strony szczególnej uwagi. Młodzież wiedziona zakochaniem czy pożądaniem nie zawsze zdaje sobie sprawę z konsekwencji swoich wyborów. Dlatego to właśnie w ich gestii jest być czujnym i przede wszystkim rozmawiać. W przypadku matki Misty momentami była to nadmierna opiekuńczość i troska, ale uważam, że lepsze to niż odwrotna sytuacja. 

Pojawia się kilka ciekawych zwrotów akcji. Jedna z końcowych scen przyprawiła mnie o mocny niepokój o zdrowie dwójki z bohaterów... A jak to się skończyło? Zapraszam do lektury.

"Hej, Misty!" to historia, która w piękny i wyjątkowy sposób pokazuje pierwsze razy w życiu nastolatka. Spontaniczne wakacyjne wypady, spacery, czułe gesty, pierwsze randki i wyznania miłości. Humor, dojrzewanie, poszukiwanie siebie i ważne decyzje - jeśli chcecie poczuć wraz z Misty motylki w brzuchu - sięgajcie śmiało!



We współpracy z Wydawnictwem Videograf


piątek, 1 sierpnia 2025

Podsumowanie - lipiec

 Cześć 🤗 Lipiec za nami, zatem pora na podsumowanie. Miniony miesiąc kończę 15 przeczytanymi książkami. Dawno nie miałam tak dobrego wyniku 😍 A jak wyglądało to u Was? Czytaliście któryś z poniższych tytułów? A może macie w planach? Dajcie znać w komentarzu 😃 Podobne podsumowanie znajdziecie także na IG i fb.





"Zofia" to historia o kobiecie nieustraszonej, zdeterminowanej, odważnej, pełnej charyzmy, przekonanej, że tylko zemsta da jej spokój. Intrygi, kłamstwa, manipulacje, zdrady i zasadzki, niebezpieczne sojusze, pościgi, bitwy na szpady, rodzinne tajemnice i zagadki z przeszłości - czy można chcieć więcej? To romans historyczny, o którym tak łatwo się nie zapomina i niecierpliwie wyczekuje kontynuacji, by bliżej poznać pozostałe siostry.
⭐️9/10⭐️



To ciepła, podnosząca na duchu powieść pełna życiowych zawirowań, skomplikowanych relacji międzyludzkich, lojalności w przyjaźni. To historia o odbudowywaniu siebie i drodze po "Apetyt na miłość".
⭐️9/10⭐️



"Emerytki w akcji" to pełna ciepła, humoru, wzruszeń i emocji komedia kryminalna. To historia przypominająca o ważnych wartościach, relacjach międzyludzkich i przyjaźni. Z Halinką (postrachem osiedla) nikomu nuda nie grozi! Ba! Dwie, a może i trzy energiczne emerytki to nie jedna, prawda? Zapraszam do Emerytowic.
⭐️8/10⭐️



"Życie cię kocha, Lili" to pełna ciepła, dobrej energii, dodająca otuchy i nadziei powieść o tym, jak zmienić swoje często mylne myślenie o nas samych i pokonywaniu towarzyszącym nam lęków. To książka, która inspiruje i pobudza do działania, by zawalczyć o szczęśliwsze życie. By pokochać siebie. Polecam!
⭐️7/10⭐️



"Narzeczony z miasta" to pełna emocji, humoru i nutą ironii komedia romantyczna o miłości, lękach, marzeniach, trudnych decyzjach, popełnionych błędach, zwątpieniu w siebie, zagubieniu, przyjaźni, stawianiu granic i drugich szansach. To książka o tym, że zawsze można zacząć od nowa.
⭐️9/10⭐️



"Powiedz życiu tak, Lili" 
to książka przesiąknięta optymizmem i odważnym podejściem do życia. Wzrusza, bawi i uczy. Pozwala spojrzeć na siebie z boku. Zastanawiacie się, jak żyć zarówno z samym sobą i z drugim człowiekiem? Ta lektura z pewnością da Wam odpowiedzi. 
⭐️7/10⭐️



"Liliana" 
to wzruszająca, subtelna, a jednocześnie głęboko emocjonalna powieść o samotności, niezrozumieniu, odrzuceniu, braku akceptacji siebie. To również historia o miłości, która czasem wszystko zmienia. To historia, która inność przekuwa w siłę! 
⭐️10/10⭐️



"Przecież mamy siebie"
 to wzruszająca powieść o stracie, tęsknocie, żałobie, żalu, bliskości, sile przyjaźni, nieodwzajemnionych uczuciach, lojalności, wyrzutach sumienia, niedopowiedzeniach, poszukiwaniu siebie na nowo i nadziei, która nigdy nie gaśnie. Czy Pola i Szymon pozwolą sobie na szczęście i miłość? Czy odnajdą do siebie drogę mimo bolesnych doświadczeń? 
⭐️9/10⭐️



"Miłość niczyja" 
to pełna emocji, poruszająca powieść o miłości do swojego kraju, miłości do dziecka, ale i tej romantycznej, skomplikowanej. Samotność, dylematy moralne, kobieca siła, odważne decyzje i ich konsekwencje, druga szansa - nie sposób przejść obok tego obojętnie. To wstrząsająca historia, która łamie serce, by w następnej chwili posklejać je, napełniając nadzieją. 
⭐️9/10⭐️



"Za horyzontem zdarzeń" to przejmująca opowieść niczym wstrząsające kadry, jakie można zobaczyć na niejednej wystawie poświęconej fotografii. To historia o powrotach nie tyle do przeszłości, ile do siebie. To książka o pierwszej miłości, popełnionych błędach, uzależnieniu, tęsknocie, odwadze, by ponownie się otworzyć, wybaczeniu, dojrzewaniu i sile marzeń. Czy pszczółka i Bies dadzą sobie tak kuszącą drugą szansę? Czy osiągną spokój?
⭐️9/10⭐️



To ciepła, poruszająca powieść o przyjaźni, sile kobiet, relacjach międzyludzkich, marzeniach, pragnieniach, wierze w lepsze jutro. Macie obok siebie kogoś, przy kim możecie być sobą? Przy kim nie wstydzicie się płakać ani śmiać? I przy kim możecie tak po prostu pomilczeć? Jeśli tak, jesteście SZCZĘŚCIARAMI!
⭐️8/10⭐️



to pełna ciepła, czułości i emocji powieść o odwadze, nowych początkach, odnajdywaniu siebie, bliznach na ciele i duszy, przezwyciężaniu lęków, przyjaźni i rozgrzewającej serce miłości. Czy plan (nie zdradzę, o co chodzi), jaki sobie założył Theo względem Stelli, się powiedzie? A może wydarzy się coś zgoła innego? Musicie sami to sprawdzić!
⭐️9/10⭐️



"Granice światła" to dojrzała, melancholijna, refleksyjna podróż w głąb własnych emocji i uczuć. To obraz wytrzymałości fizycznej, ale i emocjonalnej. To powieść o poszukiwaniu bliskości, mierzenia się z dystansem, tajemnicami i próbą ocalenia miłości. Polecam!
⭐️8/10⭐️



"Zakochanie" to ciepła, otulająca, wzruszająca, zabawna i podnosząca na duchu powieść o tym, co w życiu ważne, trudnych relacjach rodzinnych, odpowiedzialności rodzicielskiej, zazdrości, popełnionych błędach i próbie ich naprawy. Życiowe prawdy i wartości w niej zawarte, skłaniają do głębszych refleksji. Co wygra - rozsądek, a może jednak serce? 
⭐️9/10⭐️



"Silniejsza bez ciebie" to przesiąknięta smutkiem powieść o przepracowanej kobiecie stawiającej wszystko inne ponad swoje szczęście i spokój. To historia, która udowadnia, że nigdy nie jest za późno na to, by zawalczyć o siebie i zmienić swoje życie. Czy Marzena to zrobiła? Sprawdźcie sami! Emocji nie zabraknie!
⭐️10/10⭐️



 Zaczytanego sierpnia! 📚 


środa, 30 lipca 2025

Silniejsza bez ciebie - Izabela M. Krasińska

 

Tytuł: Silniejsza bez ciebie 
Autor: Izabela M. Krasińska 
Wydawnictwo: Lucky
Liczba stron: 480
Ocena: 10/10

Marzena jest kierowniczką w dyskoncie spożywczym. Po śmierci mamy opiekowała się ojcem i rodzeństwem, teraz ma własną rodzinę, ale nadal czuje się odpowiedzialna za wszystko i… za wszystkich. Stresująca praca, brak wsparcia ze strony męża, który popada w niebezpieczny nałóg, problemy z synem, kiepskie relacje z siostrą, przyjaciółka namawiająca ją do rozwodu, szwankujące zdrowie… Marzena ma już dość. Jedyną osobą, która niczego od niej nie wymaga, jest Nikodem, kolega z pracy. Bohaterka coraz bardziej się przed nim otwiera, nieświadoma, jakie są prawdziwe intencje mężczyzny…
„Silniejsza bez ciebie” to opowieść o kobiecie, która miała odwagę powiedzieć „dość!” i zawalczyć o własne szczęście. Ta historia udowadnia, że nigdy nie jest za późno na to, by zmienić swoje życie.

Marzena to kobieta, która wydaje się, że wzięła na swoją głowę chyba wszystkie troski i problemy świata. A może po prostu nie zaważyła tego momentu, kiedy trzeba było powiedzieć "dość!", dużo wcześniej odciąć się od toksycznej relacji z mężem? Do tego kłopoty z dorastającym synem, kiepskie stosunki z siostrą, przyjaciółka namawiająca ją do rozwodu. Zastanawiałam się, kiedy w końcu przestanie zadowalać wszystkich dookoła, poświęcać się dla bliskich, a zdobędzie się na odwagę i zacznie myśleć o sobie, swoich potrzebach i zawalczy o swoje szczęście? Z boku zawsze wydaje się to łatwiejsze, prawda? A właśnie z boku wszystko widać dużo wyraźniej. 

W mojej ocenie Marcel nie dorósł do roli męża i ojca. Nie mogłam zrozumieć, że nie chciał wziąć odpowiedzialności za swoją rodzinę. Mężczyzna powinien wiedzieć, że jej utrzymanie to jego obowiązek. Ale w prawdziwym życiu takich facetów jest więcej. Wygodnickich, którzy nie doceniają starań swoich żon, partnerek. Do tego stanu rzeczy przyczyniają się same kobiety, biorąc na siebie zbyt wiele, myśląc, że same zrobią coś lepiej, szybciej.

Marzena otwiera się przed kolegą z pracy. Czy to dobry pomysł? Zwłaszcza, że intencje mężczyzny nie do końca są jasne... Nieczyste zamiary, wyrachowanie? Być może. Czy kobieta kolejny raz się rozczaruje, zawiedzie, da się zmanipulować? 

"Ży­cie udo­wod­niło, że ni­czego nie mamy na za­wsze, że pięk­ne chwi­le zbyt szyb­ko stają się je­dy­nie wspo­mnie­niami."

Izabela M. Krasińska porusza temat toksycznego związku, uzależnienia emocjonalnego, przemocy psychicznej i fizycznej, kłopotów zdrowotnych, samotności, zniechęcenia, nałogów, wpływu dzieciństwa na dorosłość czy potrzeby wsparcia. W trafny i dokładny sposób przedstawiła wewnętrzne przeżycia, rozterki i myśli bohaterów. Tu nie ma miejsca na delikatność. Częściej jest przygnębiająco, przejmująco, a nawet brutalnie. To życie, które możemy również zaobserwować wokół siebie, za ścianą. Ze ściśniętym gardłem wyczekiwałam na jakiś promyk nadziei. Z jednej strony irytowałam się na zachowanie postaci, ich błędy, a z drugiej próbowałam ich usprawiedliwiać. Jednak koniec końców, bilans i tak był ujemny. 

Idealna żona, matka, kobieta, pracownica - każda z tych ról wymaga od nas niespożytej siły, by sprostać codzienności. Bez wątpienia jesteśmy siłaczkami. Tylko trzeba też pomyśleć o sobie. Przede wszystkim o sobie. Nikt nie jest niezastąpiony. I im wcześniej sobie to uświadomimy, tym lepiej. Bo największy akt odwagi to przyznanie się do słabości. 

"Do pewnych decyzji trzeba dojrzeć, być gotowym. Nie ma idealnego momentu na zmiany, zawsze coś będzie powstrzymywało nas przed działaniem, przed rzuceniem się na głęboką wodę."

Problemy małżeńskie zwykle rozpoczynają się od braku rozmowy i szczerości. Komunikacja w związku to podstawa. Nie należy słuchać podszeptów, "rad" osób trzecich, bo nigdy tak do końca nie możemy mieć pewności, czy chcą dla nas dobrze. Nie można dać sobą manipulować. Stawiajmy na każdym polu zdrowe granice. 

"Silniejsza bez ciebie" to przesiąknięta smutkiem powieść o przepracowanej kobiecie stawiającej wszystko inne ponad swoje szczęście i spokój. To historia, która udowadnia, że nigdy nie jest za późno na to, by zawalczyć o siebie i zmienić swoje życie. Czy Marzena to zrobiła? Sprawdźcie sami! Emocji nie zabraknie!



We współpracy z Wydawnictwem Lucky