Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muszyńska Katarzyna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muszyńska Katarzyna. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 sierpnia 2024

Niepoprawny układ - Katarzyna Muszyńska

 

Tytuł: Niepoprawny układ 
Autor: Katarzyna Muszyńska 
Wydawnictwo: Endorfina 
Liczba stron: 344
Ocena: 9/10

Życie Niny odbiega od tego wymarzonego. Tkwi w nieszczęśliwym małżeństwie, a uczucie, które kiedyś łączyło ją z mężem, zostało zastąpione wzajemnymi pretensjami i kłótniami. Adam, zajęty pięciem się po szczeblach kariery, nie poświęca jej uwagi, często wyjeżdżając, przez co kobieta czuje się samotna. Pojawienie się młodszego sąsiada, sprawia, że budzi się z tego letargu. Płomienny flirt szybko przeradza się w romans, jednak różnica wieku pomiędzy nią a Mikołajem budzi w Ninie wiele wątpliwości. Zwłaszcza, że otoczenie niezbyt przychylnie patrzy na tę znajomość. „Niepoprawny układ” to historia o miłości. Tej, która przeminęła, jak i takiej, która potrafi rozpalić nawet najbardziej zranione serce.

Ile z nas, kobiet wiedzie na pozór idealne życie? Zapewne wiele. Jedną z takich kobiet jest Nina. Wydawać by się mogło, że ma wszystko. Jednak prawda wygląda zgoła inaczej. Dobra praca, piękne mieszkanie i kochający mąż. Ale czy aby na pewno? Czego jej brak?  Najważniejszego - miłości, zainteresowania ze strony męża. Czuje się samotna. Chyba żadna kobieta nie chciałaby być tylko dodatkiem do męża, prawda? Gdy poznaje przystojnego sąsiada Mikołaja, coś się w niej budzi. Na nowo odkrywa w sobie uczucia. Tylko że pojawiają się wątpliwości, dylematy i nieprzychylność otoczenia. Mężczyzna jest od niej dużo młodszy. Czy ta znajomość ma szansę przerodzić się w coś więcej? 

"Odkochiwanie się to proces stopniowy, zaczynający się od drobnych sprzeczek, głośnych kłótni, cichych dni, potem jest morze wysłanych łez, a na końcu obojętność, która jest jak zimny prysznic. Kiedy przestajesz tęsknić, nie przeszkadza ci już brak bliskości, ciągła samotność, a awantury przestają mieć sens. To znaki, że miłość umarła i za późno na reanimację."

O ile postać Niny i Mikołaja można polubić (choć początkowo mnie irytowali), to Adama już nie. Jego perfidia w tym, co robił... facet może napsuć krwi. Podobnie ma się rzecz z matką Niny. Ona też nie zdobyła mojej sympatii. 

Katarzyna Muszyńska ukazuje, jak łatwo można stracić zaufanie i jak trudno na nowo poukładać i zbudować swój świat. Czy warto wybaczać i dawać druga szansę?

Nie mogę powiedzieć, żeby fabuła była jakoś specjalnie dynamiczna, ale książka wciąga już od samego początku. Sporo tu warstwy obyczajowej, realności, i może dlatego ta książka aż tak bardzo trafiła w moje gusta. Mamy również kilka zaskakujących momentów i wbijające w fotel zakończenie. Mimo iż jest to romans, to bardzo życiowy, pełen emocji i uczuć.

"Niepoprawny układ" to słodko-gorzki, rozpalający zmysły romans okraszony tajemnicami, nutką mroku, pikanterią o dogłębnej wiwisekcji życia małżeńskiego, o miłości, popełnianiu błędów, odrzuceniu, samotności, walce o siebie. To historia o trudnych decyzjach. Czym skończą się zakazane namiętności? Sprawdźcie!


We współpracy z Wydawnictwem Endorfina


wtorek, 16 maja 2023

Gwiazda, która zgasła - Katarzyna Muszyńska [Premierowo]

 

Tytuł: Gwiazda, która zgasła
Cykl: Squat (tom 1)
Autor: Katarzyna Muszyńska 
Wydawnictwo: Amare
Ilość stron: 322
Ocena: 9/10

W świetle reflektorów nawet mały błąd potrafi rzucić wielki cień.

JAK NISKO TRZEBA UPAŚĆ, BY ULICA STAŁA SIĘ DOMEM?

Weronika Sawicka zna odpowiedź na to pytanie. Tragiczny wypadek sprawił, że straciła wszystko, co było dla niej ważne, a jej życie z dnia na dzień zamieniło się w koszmar. Dziewczyna postanawia zniknąć. Świadomie wybiera życie na ulicy – przecież nic gorszego niż to, co ją spotkało, nie może jej się już przydarzyć. Zakazane zaułki i niebezpieczne zakamarki miasta, strach i ubóstwo – Weronika wierzy, że musi doświadczyć większego bólu, aby zdusić tamten.

Gdy jednak niespodziewanie spotyka życzliwych ludzi, znajduje bezpieczne schronienie, a w końcu w jej życiu pojawia się także nadzieja na miłość, zaczyna rozumieć, że wieczna ucieczka to nie panaceum na cierpienie. Ale czy po tym wszystkim, co przeszła, będzie potrafiła otworzyć się na prawdziwe uczucie?

Czy gdybyście postanowili zniknąć, zdecydowalibyście się na życie na ulicy? Choć to pełen niebezpieczeństwa, strachu, bólu i ubóstwa wybór, to Weronika tak właśnie zrobiła. Czy ucieczka jest dobrym wyborem? Uważam, że taki krok nigdy nie będzie właściwy. To w żaden sposób nie rozwiązuje naszych problemów, a jedynie je oddala. Nie zawsze podejmujemy właściwe decyzje, jednak zawsze musimy ponieść ich konsekwencje. Czasem bywa tak, że człowiek musi upaść na samo dno, by zrozumieć, zaakceptować to, co się wydarzyło. 

"Gdy tylko robiło się poważnie, uciekała. To był jej sposób na kłopoty. Wolała samotność niż zmierzenie się z konsekwencjami własnych działań."

Nie wiedziałam, jaką przeszłość skrywa Weronika. Jej skrytość, nieufność, wycofanie i pogubienie tylko potęgowały moją ciekawość. Poznając jej tajemnicę i tę historię, chciałabym, aby w prawdziwym życiu tak jak na drodze Wery, tak i innych podobnych jej dziewczyn, pojawiły się życzliwe osoby, jak chociażby Dziki, Miśka czy Sebastian, stając się dla niej niejako rodziną. Nasza bohaterka znalazła schronienie, a w sercu nadzieję. 

"Siedząca obok niego kobieta była tajemnicą, a on lubił odkrywać sekrety. Był jak łowca, który upatrzył sobie kolejną ofiarę i nie spocznie, póki jej nie zdobędzie. Weronika była piękna i intrygująca, ale w jej spojrzeniu można było dostrzec mrok, a on bardzo chciał się dowiedzieć, skąd się tam wziął."

No i nie zapominajmy o wątku uczuciowym, który udowadnia, że miłość pojawia się, gdy najmniej się jej spodziewamy. Trzeba tylko o nią zawalczyć. Czy relacja z Damianem vel Ułanem będzie miała happy end? Bo musicie wiedzieć, że nie ma tu postaci idealnych. Każdy ma nie tylko zalety, ale i wady. Damian również. Poza tym do samego finału praktycznie nic o nim nie wiemy. Uważam, że to świetny i intrygujący zabieg ze strony autorki.

"Sama nie była kryształowa i walczyła z wieloma demonami przeszłości, ale przy nim ten cały ból, który w sobie nosiła, stawał się łatwiejszy do zniesienia."

Książka dostarcza nam ogrom sprzecznych emocji i uczuć. Towarzyszymy bohaterom w ich wzlotach i upadkach. Katarzyna Muszyńska doskonale połączyła obraz różnych światów. Półświatek, nielegalne interesy, narkotyki, blaski i cienie sławy - te kontrasty dają wiele do myślenia. Zakończenie zaś zwiastuje, że kolejna część będzie równie ciekawa.

"Gwiazda, która zgasła" to pełna emocji powieść o stracie, cierpieniu, wyrzutach sumienia. Dajcie zaprosić się w mroczne zaułki Bydgoszczy i jej bohaterów. Nie pożałujecie!


We współpracy z Wydawnictwem Amare 



piątek, 5 maja 2023

To, co utracone - Katarzyna Muszyńska

 

Tytuł: To, co utracone
Autor: Katarzyna Muszyńska 
Wydawnictwo: Endorfina
Ilość stron: 312
Ocena: 9/10

Charlotte nie miała łatwego dzieciństwa. Porzucona przez rodziców, tułała się po rodzinach zastępczych. Wreszcie los się do niej uśmiechnął i znalazła dom u zamożnego małżeństwa, które postanowiło ją adoptować.

Po kilku latach do rodziny dołącza Julian, zbuntowany dzieciak, również przygarnięty przez Harissów. Niepozorna i nieśmiała Lottie zaprzyjaźnia się z chłopakiem, który staje się dla niej bezpieczną przystanią. Ale z czasem jej niewinne uczucie do przybranego brata ulega zupełnemu przeobrażeniu. Dziewczyna bez pamięci zakochuje się w Julianie i z zaskoczeniem odkrywa, że też nie jest mu obojętna.

Mimo że nie są prawdziwym rodzeństwem, tak są przez wszystkich postrzegani, dlatego muszą ukrywać swoje zakazane uczucie.

Gdy prawda wychodzi na jaw, chłopak ucieka z domu i ginie po nim wszelki ślad. Zdruzgotana Charlotte nie może o nim zapomnieć, ale powoli układa sobie życie u boku kogoś innego.

I właśnie wtedy powraca Julian, a świat dziewczyny ponownie wywraca się do góry nogami.

Gdzie przez te wszystkie lata się ukrywał i dlaczego właśnie teraz postanowił pojawić się w rezydencji rodziców?

Czy Lottie jest gotowa na to, żeby ponownie zatracić się w chłopaku, który przed laty ją porzucił?

Muszę przyznać, iż początkowo miałam spore obawy co do postaci Charlotte, która wydawała mi się nieco nijaka. Jednak to złudne wrażenie, bo wraz z upływem stron, jej osoba nabierała charakteru bohaterki, które lubię najbardziej. Pokazała, że wie, czego chce oraz że zawsze osiągnie to, co sobie zaplanowała. 

"Mimo że od czasów, gdy płakałam w ciemnym pokoju sierocińca, minęło wiele lat, lęk przed samotnością nadal mnie paraliżował. (...)
Przypominałam osamotniony puzzel, który trafił do niewłaściwego zestawu i bez względu na to, jak bardzo się starał, nic nie wychodziło, był po prostu inny."

Z kolei jeśli chodzi o Juliana, to delikatnie mówiąc dość tajemniczy z niego gość. Z jednej strony sprawia wrażenie silnego, pewnego siebie, tryskajacego życiem chłopaka, a z drugiej bardzo wrażliwego. Nie obyło się bez emocji i zaskoczenia. Na jakiś czas zniknął z życia Lottie, a gdy znowu się pojawił i to, czego się o nim dowiadujemy... szokuje, powodując ból serca. 

"Tyle razy wyobrażałam sobie, jak to będzie znów go zobaczyć. A teraz... Nie mogłam się ruszyć..."

Postacie drugoplanowi również są wyraziści. Trudo polubić narzeczonego Charlotte, a już matki głównych bohaterów tym bardziej. Jego za to, że w pogoni za kolejnymi sukcesami nie poświęca Charlotte wystarczająco czasu i uwagi, a Viktorii głównie za to, że okazała się strasznie apodyktyczna, a swoimi manipulacjami chciała kontrolować życie dzieci.

Katarzyna Muszyńska porusza szereg trudnych tematów, jak przemoc, znęcanie się nad dziećmi czy uzależnienie. Dokłada do tego rodzinne intrygi, kłamstwa, sekrety, niedopowiedzenia, skomplikowane relacje, ważne wybory, błędy przeszłości i wartości, o których nikt nie powinien zapominać. 

Nie zabrakło namiętności, która została idealnie wkomponowana w całość. Wyraźnie czuć między parą głównych bohaterów chemię, ale nie jest to nadrzędna rzecz. Tu liczy się bardziej coś innego. Chęć pomocy, oddanie i szczerość - na tym można budować trwały związek. Tyko czy Lottie uda się przebić przez mur, jaki wokół siebie zbudował Julian? 

"To, co utracone" to wielowątkowa, poruszająca powieść o trudnym, zakazanym, a jednocześnie silnym uczuciu między przybranym rodzeństwem. To historia o zranionej duszy, tęsknocie, poświęceniu, walce o drugiego człowieka. To lektura drogowskaz, jak się nie pogubić wchodząc w dorosłe życie. Czy Charlotte i Julian, już jako dorośli ludzie dadzą sobie szansę na szczęście? Sprawdźcie! Ja będę długo pamiętać o tej książce. 


We współpracy z Wydawnictwem Endorfina


poniedziałek, 3 kwietnia 2023

Randka z arlo - Katarzyna Muszyńska

 

Tytuł: Randka z arlo
Autor: Katarzyna Muszyńska 
Wydawnictwo: WasPos
Ilość stron: 270
Ocena: 8/10

Ona na samo słowo „randka” czuje niechęć i ucieka gdzie pieprz rośnie. On po nieudanym małżeństwie unika poważnych relacji. Ona jest zatrudniona w rodzinnej firmie i próbuje zdobyć uznanie ojca. On prowadzi świetnie prosperujący klub nocny i nie lubi zmian. Ona ma prawdziwy talent do pakowania się w kłopoty, uwielbia superbohaterów i ma niewyparzony język. On musi mieć wszystko zaplanowane, ceni sobie prostotę, a po pracy odpoczywa w domowym zaciszu.

Jedno pomyłkowe spotkanie wywraca życie Elli i Connora do góry nogami, a to, co ich połączy, sprawi, że będą zmuszeni zmienić hierarchię wyznawanych wartości.

Chodźcie, lubicie randki? Jaki jest Wasz stosunek do randek w ciemno? Ryzyko, zabawa, emocje? Para głównych bohaterów nie lubi, a zwłaszcza Ella, która to jest w stanie wymyślić wszystko, byleby tylko się z takowej wykręcić. Jednak spotkanie z Connorem wiele zmienia w podejściu dziewczyny do randkowania. Oboje nie mogą o sobie zapomnieć. Czy coś z tym zrobią? A jeśli tak, to jak potoczy się starcie tak różnych charakterów?

"Życie nauczyło mnie tego, że nie należy nigdy ufać drugiej osobie, że każdy może zdradzić, gdy zbyt blisko go do siebie dopuścimy, a ludzie są mistrzami w zatajaniu prawdy."

Ogromnie polubiłam Ellę. No bo tak nie polubić tak przezabawnej, zwariowanej, roztrzepanej, mającej talent do pakowania się w kłopoty, ale i pracowitej osoby? Jej postać pozwala czytelnikowi oderwać myśli od przyziemnych spraw i problemów. Jeśli jesteście fanami filmów z superbohaterami Marvela, Avengersów, z pewnością odnajdziecie z nią wspólny język i pasję. I to nieważne ile macie lat. W środku każdy z nas ma tyle, na ile się czuje. Z kolei Connor... fajny z niego facet. Nie tylko dlatego, że nie wyśmiewał się z pasji Elli, ale potrafił uważnie jej słuchać (faceci często mają z tym problem) i tym sposobem krok po kroku wkradał się do jej serca. Mojego zresztą też. A pewien podstęp w jego wykonaniu - rewelacja! Ale żeby nie było tak wesoło, to Katarzyna Muszyńska troszkę namiesza w ich relacji.

"Dwa ostatnie lata robiłam wszystko, aby zrazić do siebie potencjalnych kandydatów na partnerów. Raz się sparzyłam i wystarczyło, abym pilnie strzegła dostępu do swojego serca. Tamten zawód mnie złamał, poważnie poturbował i zniszczył wiarę w drugiego człowieka. Mówiło się, że niepowodzenia czynią nas silniejszymi. Hartują nas do dalszej walki, ale w moim przypadku stało się odwrotnie. Odpuściłam, wolałam zrezygnować z szukania bratniej duszy..."

Autorka ukazuje budowanie relacji między rodzicem a dorosłym dzieckiem, potrzebę uznania i docenienia przez rodzica czy wystawioną na próbę przyjaźń. Po niektórych wątkach oczekiwałabym większego rozwinięcia lub mocniejszego domknięcia. 

"Randka z arlo" to okraszony dużą ilością dobrego humoru romans o tym, jak jedno przypadkowe spotkanie może zmienić nasze życie. To historia, w której superbohater nabiera realnych kształtów... To co, wybierzecie się na randkę z arlo?


We współpracy z Wydawnictwem WasPos



wtorek, 31 stycznia 2023

Wytrwaj przy mnie - Katarzyna Muszyńska

 

Tytuł: Wytrwaj przy mnie 
Autor: Katarzyna Muszyńska
Wydawnictwo: JakBook
Ilość stron: 300
Ocena: 8/10

Mia ucieka od przemocowca, zamieszkuje w Chicago i próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Pracuje jako dziennikarka „Today News”, wciąż walczy z demonami przeszłości i głęboko skrywa zadawnione krzywdy. Ma wiernego przyjaciela, Trevora, na którego zawsze może liczyć. Pewnego razu poznaje Jacksona Fletchera, nieco oschłego i gburowatego, ale i pewnego siebie strażaka bohatera. Mężczyzna miał być tylko tematem kolejnego artykułu, jednak ich ścieżki przecięły się ponownie znacznie szybciej, niż się tego spodziewali.

Tak rozpoczyna się pełna zawirowań i zwrotów akcji historia miłości, walki o siebie oraz własną przyszłość, w której nic nie jest takie, jakie wydaje się na samym początku. Tajemnice, rozczarowania i niespodzianki towarzyszą bohaterom aż do zaskakującego finału. Mia sama nie wie, komu ufać, ma jedynie świadomość, że przeszłość ponownie się o nią upomniała.

A to wszystko w wietrznym mieście, pełnym niebezpieczeństw, ale i prawdziwej miłości, która może być tuż obok.

Ileż to już powstało książek z wątkiem przemocy domowej wobec kobiet. Dużo, ale moim zdaniem i tak wciąż za mało. Jedne oddają cały realizm tego problemu, inne mniej. Czy "Wytrwaj przy mnie" mogę zaliczyć do tej pierwszej grupy? 

Katarzyna Muszyńska porusza problem fizycznej i psychicznej przemocy. Jednak wraz z upływem stron, jakby ten temat gdzieś się zacierał, pojawiało się mnóstwo innych wątków, a w związku z tym, coraz mniej odczuwałam stan, w jakim się znalazła Mia. Kobieta pełna jest obaw, strachu, bezsilności i wstydu, ale i tlącej się nadziei na miłość. Jej niezdecydowana postawa budzi w czytelniku mieszane uczucia. Ma szansę na miłość opartą na zrozumieniu, zaufaniu, przyjaźni, bliskości i poczuciu bezpieczeństwa. Czy odważy się po to sięgnąć? Czy odbuduje w sobie poczucie wartości i godności? 

"Wyznanie prawdy, mimo że niecałej, sprawiło, że coś się w niej odblokowało. Przeskoczył jakiś przełącznik, sprawiający, że tak bardzo bała się zaangażować w jakąkolwiek relację."

Autorka stworzyła bohaterów, których, mimo iż niejednokrotnie mamy ochotę porządnie potrząsnąć, zdecydowanie można polubić. No może poza jednym potworem... który, co tu dużo mówić, wywołuje w nas jedynie nienawiść i pogardę. Niektórzy myślą, że pozycją i pieniędzmi można załatwić wszystko. Ale na każdego można znaleźć sposób.

Bardzo podobała mi się opiekuńczość przyjaciela Mii oraz strażaka, który pojawia się w jej życiu. Takie osoby u boku to prawdziwy skarb. Kilka pełnych zmysłowości i pikanterii scen erotycznych dodaje tej książce polotu i emocji. Z kolei liczne zaskoczenia i zwroty akcji nie pozwalają na odłożenie książki na bok, aż nie poznamy finału. Finału, który... takiego zakończenia się nie spodziewałam.

"Związek oznaczał opowiadanie o sobie, poleganie na drugiej osobie, ufność w to, że ciągle będzie obok i dawanie z siebie wszystkiego. A ona wiedziała, że nic nie jest na zawsze i o wiele łatwej żyje się w pojedynkę."

"Wytrwaj przy mnie" to pochłaniająca, emocjonalna powieść o fizycznej i psychicznej przemocy, sile przyjaźni, burzeniu postawionych wokół siebie murów obronnych, walce o siebie i nowe życie. To lektura pokazująca, jak zachowuje się człowiek w obliczu obezwładniającego strachu. Gotowi, by udać się w podróż i poznać historię Mii?



piątek, 20 stycznia 2023

Listy w kolorze purpury - Katarzyna Muszyńska

 

Tytuł: Listy w kolorze purpury 
Autor: Katarzyna Muszyńska 
Wydawnictwo: JakBook
Ilość stron: 300
Ocena: 9/10

Caden i Emery byli cudowną parą i czekała ich wspaniała przyszłość. Lecz wszystko przepadło, gdy Caden zaginął bez śladu podczas misji w Afganistanie. Czas mija, a dziewczyna wciąż nie może pogodzić się z jego zniknięciem. Nadal żyje nadzieją, że do niej wróci. Tymczasem pracuje w barze, opiekuje się młodszym rodzeństwem i separuje od dawnego towarzystwa. Jednocześnie pisze do Cadena listy, wierząc, że ukochany kiedyś je przeczyta.

Gdy od tajemniczego zniknięcia młodego mężczyzny mijają dwa lata, jego rodzina postanawia wyprawić symboliczny pogrzeb. I wówczas na scenę wkracza jego starszy brat, Caleb, nieszczególnie lubiący Emery. Od tego momentu rozpoczyna się bolesna i pełna namiętności rozgrywka, w której nie będzie zwycięzców ani przegranych. Tajemnice się mnożą, na jaw wychodzą kolejne sekrety, a Emery już nie wie, komu może ufać. I nie ma pojęcia, kogo tak naprawdę kocha.

Biorąc do ręki "Listy w kolorze purpury" (swoją drogą przepiękna okładka w moim ulubionym kolorze), spodziewałam się raczej gorącego romansu. Otrzymałam zaś dramat z nutą romantyzmu. Cieszę się, że tak się stało, gdyż lubię ten gatunek. Oczywiście pojawiają się sceny erotyczne, ale jest ich niewiele.

Czy jest jakiś czas, po którym można stwierdzić, że już się nie kocha? Co zrobić, gdy ktoś zaginie? Zacząć układać sobie życie na nowo? Czy czekać do skutku, zastanawiając się, czy wróci, czy żyje? I czy prawdziwie kochać można tylko raz? Na te i inne pytania znajdziemy odpowiedzi w książce.

"Kluczę bez celu, zagubiona w plątaninie własnych emocji, nie mogąc znaleźć wyjścia. Jeszcze nie jestem gotowa wyznać Ci wszystkiego. Jeszcze nie potrafię nazwać tego, co czuję i przyznać się przed samą sobą, co to oznacza."

Katarzyna Muszyńska rozpisała fabułę na dwie historie: Emery i Cadena oraz Emery i Caleba. Pierwsza dotyczy wspomnień i listów, jakie dziewczyna pisze do zaginionego Cadena, które są przepiękne, przesiąknięte wielką miłością, cierpieniem, rozpaczą, tęsknotą. Z moich oczu leciały łzy, gdy je czytałam. Wraz z Emery czekałam i miałam nadzieję na powrót Cadena. Obie historie są równie ciekawe i obie wzbudzają emocje. Jednak to ta pierwsza przykuła moją uwagę w większym stopniu oraz okazała się bardziej wiarygodna.

"Gdzieś tam w głębi tli się we mnie iskierka nadziei, że ta historia będzie miała szczęśliwe zakończenie. Bo czyż na każdego nie czeka tylko jedna prawdziwa miłość? Taka ogromna, bezgraniczna, za którą podąża się w ogień, dla której walczy się z całym światem i broni się do ostatniej kropli krwi?"

Z kolei, jeśli chodzi o drugą relację, to nie mogłam zrozumieć nagłego przepływu uczuć Emery do Caleba. Zwłaszcza że rozmawiali ze sobą raptem dwa razy, a poza tym jawnie okazywał do niej niechęć, był wręcz chamski. Mnie do siebie długo przekonywał. Tym razem byłam twarda i chciałam, by męski bohater naprawdę się postarał. Z jakim skutkiem? O tym już musicie sami się przekonać. 

Autorka zawarła w książce motyw tajemnicy rodzinnej. Bohaterowie będą musieli zmierzyć się z tym, co odkryją. A prawda okaże się szokująca... Ja sama nie mogłam w to uwierzyć... 

"Listy w kolorze purpury" to niezwykle wzruszająca powieść o  sile prawdziwej miłości, stracie, bólu, tęsknocie, walce o samego siebie, roli przyjaźni. To książka, która rozdziera serce, ale i daje nadzieję na lepsze jutro. Przywraca wiarę w to, że każdemu pisane jest szczęście.