niedziela, 2 października 2022

Zaraz wracam - Liliana Fabisińska

 

Tytuł: Zaraz wracam 
Autor: Liliana Fabisińska 
Wydawnictwo: Purple Book
Ilość stron: 336
Ocena: 7/10

A gdybyś została całkiem sama, bez pieniędzy, komórki i ubrania, w rajskiej zatoczce wśród skał?
Romantyczna podróż przedślubna Gabrysi nagle zamienia się w koszmar. Dziewczyna próbuje odszukać narzeczonego i wrócić do Polski. Żeby to zrobić, musi zaufać staremu, porywczemu rybakowi, kucharzowi z twarzą anioła, smutnej dziewczynce i ekscentrycznej femme fatale; a potem ruszyć w szaloną podróż przez południe Włoch i rzymskie zaułki, w które nie zaglądają turyści ani policja.
Gdy ta dziwna, niebezpieczna gra dobiegnie końca, Gabrysia wreszcie będzie mogła wrócić do Warszawy. Ale wcale nie będzie pewna, czy ciągle chce to zrobić. Bo czy może jeszcze po tym wszystkim zaufać narzeczonemu? I czy jej serce nie zaczęło bić, wbrew jej woli, dla kogoś zupełnie innego?

"Zaraz wracam" miała być thrillerem romantycznym. Jednakże muszę stwierdzić, że samego thrillera tu za bardzo nie odnalazłam. Za to skonstruowana intryga okazała się być interesująca. Natomiast porównanie tej historii do "Ojca chrzestnego" w jakiś sposób jest trafne. Z racji tego, iż fabuła książki rozgrywa się we Włoszech, oczekiwałam sporej dawki romantyzmu. I tu też ta kwestia została przez autorkę potraktowana z nieco innej strony.  Namiętności będą... ale to już musicie sami sprawdzić. 

Liliana Fabisińska w swojej powieści postawiła na motyw podróży. Bohaterowie pośród rzymskich zaułków stale się przemieszczają, szukają... Przy okazji tych poszukiwań czytelnik ma sposobność niemal to wszystko ujrzeć, (jednak nigdy nie chciałabym się znaleźć w ich położeniu, nawet gdyby miała to być rajska zatoczka pośród skał). Początkowo wszystko toczy się bardzo, ale naprawdę bardzo leniwie, by później nieco przyspieszyć. Jednakże bez większych szaleństw. Podejrzewam, że takie mozolne, wręcz ślimacze tempo może co poniektórych deprymować. Osobiście wolę bardziej żwawszą akcję. 

"Zaraz wracam! Niech to szlag! Czy ona ciągle tam siedzi? Ile czasu minęło już od chwili, kiedy ruszyłem po pomoc?"

Gdzieś na równoległym planie miejsce zajęły włoskie potrawy. Czytając praktycznie cały czas byłam głodna. Opisy tych wszystkich dań i przysmaków sprawiały, że bardzo chciałabym je skosztować. 

"Zaraz wracam" to powieść podróż - od niepokoju, niewiadomych, sekretów, po smaki i lekko czarny humor. To książka z rodzaju tych, które zaskakują pomysłem na fabułę i kierunkiem, w jakim podąża historia. Pozwala zastanowić się nad tym, co w życiu najważniejsze. 


We współpracy z Wydawnictwem Purple Book



sobota, 1 października 2022

Wrzesień - podsumowanie

 Hej hej! 😊 Wrzesień za nami, tradycyjnie zatem mam dla Was podsumowanie. Miniony miesiąc zamykam przeczytanymi 12 książkami. A jak wyglądało to u Was? Czytaliście któryś z tych tytułów? Dajcie znać w komentarzu 😃 
Podobne podsumowanie znajdziecie również na IG i fb.




"Przezroczyste" to gorzka, pełna refleksji i wzruszeń powieść o prozie życia, rodzinie, samotnym rodzicielstwie, o tym jak wkłada się kobietę w ramy stereotypów. Historia może ustrzec czytającego przed powieleniem błędów rodziny Widłaków. Na dzisiejsze czasy lektura obowiązkowa!
⭐10/10⭐



"Szept mroku" to intrygujący thriller erotyczny, który wciąga w niebezpieczną grę pomiędzy stalkerem a ofiarą. Jakieś zasady? Pal licho z nimi! Wszystkie chwyty dozwolone. Odważysz się dołączyć? Ja przepadłam! Tylko pamiętaj - nikomu nie ufaj...
⭐9/10⭐



"Rodzinne strony" to niespieszna, acz nie pozbawiona emocji i angażujących wydarzeń powieść. Wzruszenie, smutek, humor to stali towarzysze czytelnika. Z przyjemnością ponownie wróciłabym do miasteczka Anielin.
⭐8/10⭐



"Życie last minute" to życiowa, refkeksyjna, nietuzinkowa, wzruszająca i dająca nadzieję powieść o mierzeniu się z chorobą, wsparciu, sile, odwadze. Jestem pewna, że pokochacie bohaterów, będziecie im współczuć i kibicować. Z kolei wątek Chorwacji doda historii uroku. Polecam tę lekturę absolutnie każdemu! 
⭐9/10⭐



"Za każdym razem" to romantyczna powieść o trudnej miłości, niełatwych wyborach, wybaczeniu sobie oraz życiowych zmianach, do których trzeba dojrzeć. Ale to przede wszystkim książka o ważnym społecznym temacie, jaki się tu pojawia. Jednak nic więcej nie zdradzę... Polecam goraco!
⭐9/10⭐



"Kobieta gangstera" 
to pełna emocji, nieprzewidywalności, wzruszeń, trzymająca w napięciu powieść, która zaprasza czytelnika w gangsterskie progi. Serce będzie toczyć walkę z rozumem. Ale czy to drugie już na samym starcie nie było na przegranej pozycji...? I czy dla prawdziwej miłości można wybaczyć wszystko? Czekam na ciąg dalszy tej historii, bo to jeszcze nie koniec... zwłaszcza po takim twiście.
⭐9/10⭐



"Zaborcza bestia" to pełen uroku romans historyczny przenoszący nas do XIX-wiecznej Anglii, konwenansów i aranżowanych małżeństw. To powieść ubrana w romantyzm, humor, wzruszenie i lekkość. Bestia uwodzi, Bestia gryzie... Pozwolicie, by dorwała Was w swoje ręce? 
⭐10/10⭐



"Tylko jedna chwila" to życiowa, nieoczywista powieść o niełatwych relacjach rodzinnych, trudnych decyzjach. To historia skłaniająca do reflekscji, dająca nadzieję na lepsze jutro i motywację do życiowych zmian. Polecam bardzo!
⭐9/10⭐



"Any Border. Tom II" 
to pełna emocji powieść o sile przyjaźni, rodzinie i gorącej włoskiej miłości. Sprawdźcie czy złożone obietnice zostaną dotrzymane... Zapewniam, że warto! To książka, która zostaje z czytelnikiem na zawsze.
⭐9/10⭐



"Nie rób scen, Flora" to mądra, wzruszająca, refleksyjna, zabawna, ciepła powieść o skomplikowanych relacjach międzyludzkich, rodzinie i przyjaźni z różnymi ich odcieniami oraz blaskach i cieniach aktorstwa. Debiut godny uwagi. Zapraszam na spektakl! A Autorce dziękuję za nawiązanie do bajek Disneya.
⭐8/10⭐



to pełna emocji, wzruszeń, życiowej prawdy i nadziei powieść o stracie, rozczarowaniu, przebaczeniu, powrotach, walce o prawdziwą miłość. Wygra rozum a może serce? Sprawdźcie koniecznie! Cała dylogia zasługuje na czytelnicze utulenie i pokochanie całym sercem. Ja będę polecać każdemu.
⭐10/10⭐



"Siostra nazisty" to prawdziwa, przejmująca powieść o pięknej, a jednocześnie trudnej i zakazanej miłości w obliczu okrucieństwa wojny. Czy to uczucie ma szansę przetrwać? Warto sprawdzić! Emocji i głębokich refleksji nie zabraknie.
⭐7/10⭐


Zaczytanego października! 📚 


czwartek, 29 września 2022

Siostra nazisty - Wiktoria Gische


 Tytuł: Siostra nazisty 
Autor: Wiktoria Gische
Wydawnictwo: Mando
Ilość stron: 304
Ocena: 7/10

Brat staje się zdrajcą. Ukochany wrogiem. Ona musi odnaleźć siłę, by stawić czoło wojnie.

Jak dużo można poświęcić dla miłości?
To spotkanie odmieni całe jej życie. Marta, młoda Ślązaczka, podczas nocy sylwestrowej zakochuje się bez pamięci w przystojnym Niemcu. Ich miłość wydaje się bajkowa do czasu wybuchu wojny.
Bez akceptacji rodziny, na przekór wszystkiemu, walczą o swoje uczucia. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że jeden z braci Marty jest zafascynowany nazizmem. Odwraca się od rodziny i angażuje w politykę.
Martą targają skrajne emocje. Z jednej strony bezgranicznie kocha męża, a z drugiej całym sercem pragnie pokoju. Co zrobi? Jak potoczą się losy jej podzielonej przez wojnę rodziny?

Akcja "Siostry nazisty" dzieje się w czasach II wojny światowej. Historie inspirowane prawdziwymi wydarzeniami zawsze znajdują miejsce w moim sercu i głowie. Jednak taka pozycja obowiązkowo musi mieć coś w sobie, co sprawi, że nie będę w stanie przerwać jej lektury a dodatkowo będzie potrafiła mnie czymś zaskoczyć. Tym czymś okazało się ukazanie wojennych wydarzeń z perspektywy śląskiego narodu.

"Zauważyłem, że człowiek to takie dziwne zwierzę. Potrafi przyzwyczaić się do wszystkiego. Potrafi zobojętnieć na wszystko. Rany innych i ich śmierć już mnie tak nie przerażają jak wcześniej. Przywykłem. Opatrzyłem się z bólem. Z każdym rodzajem bólu."

Poznajemy młodą Ślązaczkę Martę - silną, a jednocześnie wrażliwą młodą kobietę, która pragnie jedynie pokoju i bycia szczęśliwą. Jest rozdarta pomiędzy miłością do rodziny a przystojnym Niemcem. Wbrew swojemu pochodzeniu i statusowi Marta postanawia zaryzykować i związać się z Romanem. Ich związek nie będzie należał do łatwych. Ich miłość naznaczona będzie wieloma, nierzadko tragicznymi dylematami, wyborami i poświęceniami.  Radość, marzenia i nadzieje przeplatają się z cierpieniem, nienawiścią i okrucieństwem, jakie trudno sobie wyobrazić.

"Nikt, powtarzam nikt, nawet mój ojciec, nie będzie mi układał życia i nie będzie mi robił wyrzutów z powodu tego czy innego posunięcia."

Wszelkie podziały w okresie wojennym zawsze przybierają na sile. Te polityczne, społeczne, ale i te dotyczące zwykłych ludzi. Autorka przedstawiła fascynację nazizmem brata Marty oraz wynikające z tego konsekwencje i nieporozumienia rodzinne. Jednak ten wątek jest jakby poboczny. Z racji tytułu książki, oczekiwałam jego szerszego rozwinięcia. Może dzięki temu pozwoliłoby mi to zrozumieć Jorga.

Wiktorii Gische wspaniale udało się oddać ducha Śląska tamtego okresu. Zadbała również o inne ważne elementy, jak chociażby ukazanie zwykłej codzienności mieszkańców, śląską gwarę czy ciekawe anegdoty. Z kolei czytelnik wyraźnie wyczuwa napięcie i strach przed nieznanym, z jakim mierzą się postaci. 

"Siostra nazisty" to prawdziwa, przejmująca powieść o pięknej, a jednocześnie trudnej i zakazanej miłości w obliczu okrucieństwa wojny. Czy to uczucie ma szansę przetrwać? Warto sprawdzić! Emocji i głębokich refleksji nie zabraknie.


We współpracy z Wydawnictwem Mando



wtorek, 27 września 2022

Chłopak, który pragnął kochać - Monika Cieluch

 

Tytuł: Chłopak, który pragnął kochać 
Cykl: Dziewczyna, która czuła zbyt mocno (tom 2)
Autor: Monika Cieluch 
Wydawnictwo: Amare
Ilość stron: 369
Ocena: 10/10

Prawdziwe uczucie przetrwa największą burzę.

Kiedy London znajduje przed swoimi drzwiami tajemniczy magnes na lodówkę, wie, że jej poukładane życie może ponownie rozpaść się na kawałki. Otoczona przez męża miłością i troską, zostawiła przeszłość daleko w tyle i skupiła się na realizowaniu swoich marzeń. Jednak bolesne wspomnienia wracają, gdy London pewnego dnia widzi mężczyznę łudząco podobnego do ukochanego sprzed lat. W sercu kobiety zaczyna nieśmiało kiełkować nadzieja…

Kim jest tajemniczy mężczyzna? Która miłość okaże się silniejsza – ta z przeszłości czy ta obecna? Chłopak, który pragnął kochać to porywająca, druzgocąca, a jednak niosąca ukojenie opowieść o tym, co w życiu najważniejsze.

"Chłopak, który pragnął kochać" jest kontynuacją losów London i Tylera. Monika Cieluch ponownie wdarła się do mojego serca i stworzyła powieść, od której nie sposób się oderwać, która dostarczyła mi nie lada emocji. A nawet większych, aniżeli w pierwszym tomie.

Nic w tej książce nie jest oczywiste, do samego finału nie można być pewnym jak to wszystko się zakończy. Autorka nie oszczędza swoich bohaterów, stawiając ich w sytuacjach, w których osobiście nie chciałabym się znaleźć. Zastanawiałam się, jak ja sama bym się zachowała, jak postąpiła... i w sumie nawet po skończeniu lektury nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Bo tu chyba nie ma jednego dobrego wyjścia. Historia ta udawania, że w życiu nic nie jest zero-jedynkowe.

"Najtrudniejsze walki toczymy sami ze sobą. Siedziałem w zamyśleniu, od kilkudziesięciu minut próbując przekonać siebie, że nie mam prawa kochać London tak, jak kochałem ją do tej pory. Walczyłem, by stłumić pożądanie, które do niej czułem, by wyzbyć się chęci zamknięcia jej w swoich ramionach. Niczym mantrę powtarzałem, że jest mi obojętna, i wierzyłem w to tak długo, dopóki nie skończyłem powtarzać wymyślonej kwestii."

Choć bohaterowie dostają cięgi od losu (a my wraz z nimi odczuwamy cierpienie, ból, poczucie niesprawiedliwości, złość, wątpliwości), to wciąż próbują, odnajdują w sobie nowe pokłady siły do walki o marzenia, rodzinę i zdrowie. Zawsze bowiem trzeba mieć nadzieję, że ciężki czas minie, a my zostaniemy nagrodzeni za trud, jaki przyszło nam znosić.

"Potrzeba czasu. Na wszystko potrzeba czasu. Na zapomnienie, na wybaczenie i na zrozumienie."

Warto zwrócić uwagę na ukazanie różnych odcieni miłości. Czy to miłość młodzieńcza, dojrzała czy rodzicielska - każde z tych uczuć jest wyjątkowe i tak też zostało uchwycone.

"Miłość w gruncie rzeczy, była bardzo podobna do wojny. Raniła. Odbierała rozum. Zmieniała codzienność i to, jak ludzie postrzegali otaczającą ich rzeczywistość."

Niezwykle ujęła mnie postawa bohaterów oraz ich poświęcenie dla bliskich osób. Myślą przede wszystkim o szczęściu najbliższych, spychając swoje pragnienia na dalszy plan. Z łatwością przyszło mi polubienie postaci i utożsamienie się z nimi.

"Chłopak, który pragnął kochać" to pełna emocji, wzruszeń, życiowej prawdy i nadziei powieść o stracie, rozczarowaniu, przebaczeniu, powrotach, walce o prawdziwą miłość. Wygra rozum a może serce? Sprawdźcie koniecznie! Cała dylogia zasługuje na czytelnicze utulenie i pokochanie całym sercem. Ja będę polecać każdemu.



We współpracy z Wydawnictwem Amare



niedziela, 25 września 2022

Nie rób scen, Flora - Martyna Pustelnik

 

Tytuł: Nie rób scen, Flora
Autor: Martyna Pustelnik
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 432
Ocena: 8/10

Czy można zagrać… (w) miłość?

Flora, niespełniona, choć zdolna aktorka, dostaje propozycję życia. W spektaklu u znanego i cenionego reżysera ma zagrać mitologiczną postać, Psyche. To dla niej szansa jedna na milion – wreszcie ją docenią, a drzwi teatrów i plany filmowe staną przed nią otworem. Co może pójść nie tak?

Wszystko…

Partnerem Flory – Erosem – jest Maks Stankiewicz: gwiazda polskiego kina, celebryta, a przede wszystkim dawna miłość aktorki, jeszcze z czasów akademii teatralnej.

Florentyna Mikołajczyk nie zamierza jednak zaprzepaścić swojej życiowej szansy. Przecież da radę wcielić się w zakochaną do szaleństwa Psyche. Jest wszak profesjonalistką! A może to dobra okazja, by zemścić się za złamane przed laty serce?

Przed Państwem Florentyna Mikołajczyk i Maks Stankiewicz w… rolach życia.

Sięgając po "Nie rób scen, Flora" nie do końca wiedziałam czego mogę się spodziewać. Otrzymałam powieść, która wciąga już od pierwszej strony.

Bohaterowie zostali nakreśleni w sposób, który pozwala nam ich polubić, a wręcz pokochać. Jednak najistotniejsza w tym wszystkim okazuje się być ich prawdziwość, naturalność. Zakręcona Flora i troszkę wycofany Maks stworzą gorącą parę. Idnajdziemy tu znany motyw hate-love. Ale nie myślcie, że to jakiś zwykły romans. Co to, to nie. Martyna Pustelnik porusza wiele ważnych i aktualnych tematów - ruch #metoo, feminizm, LGBQ, depresja, zaburzenia odżywiania. I mimo iż kilka z nich jest trudnych, autorka potrafi podać je w lżejszej, przystępnej formie.

"Pokazać pradziwego siebie, to narazić się na to, że ktoś nas zobaczy takimi, jakimi jesteśmy i odrzuci. Łatwo jest kochać kogoś, kogo tak naprawdę się nie zna. Jak ktoś nas nie zna, to nawet jeśli nas odrzuci, możemy sobie powiedzieć: po prostu mnie jeszcze nie poznał. Ale kiedy ktoś nas widzi, widzi nas naprawdę, takimi, jakimi jesteśmy. I potem mówi, że nas nie kocha... Z czegoś takiego trudno jest wyjść bez szwanku. Coś takiego może zabić."

Równowagi historii dostarczają skrzące przekomarzankami dialogi między parą głównych bohaterów. Sarkastyczny humor, złośliwa ironia, gra słów, trafne porównania aż wylewają się z kart powieści. To doskonałe remedium na szare, jesienne dni. 

Historia pokazuje, iż głęboko ukryte rany z przeszłości, pod wpływem pewnych wydarzeń, mogą obudzić żale, ale i... uczucia. Uświadamia, że życie to nie gotowy scenariusz, gdzie wszystko można przewidzieć, a każdą scenę powtórzyć.

Choć bywały takie fragmenty, które można by nieco skrócić, to ogólnie książka wypadła bardzo dobrze, a ja bawiłam się świetnie.

"Nie rób scen, Flora" to mądra, wzruszająca, refleksyjna, zabawna, ciepła powieść o skomplikowanych relacjach międzyludzkich, rodzinie i przyjaźni z różnymi ich odcieniami oraz blaskach i cieniach aktorstwa. Debiut godny uwagi. Zapraszam na spektakl! A Autorce dziękuję za nawiązanie do bajek Disneya.




piątek, 23 września 2022

Any Border. Tom II - Gabriela L. Orione

 

Tytuł: Any Border 
Cykl: Any Border (tom 2)
Autor: Gabriela L. Orione
Wydawnictwo: Novae Res 
Ilość stron: 424
Ocena: 9/10

Miłość nie zna granic, a prawdziwe szczęście niejedno ma imię.

Włoski temperament, tak jak miłość, nie zna granic. A co się wydarzy, jeśli życie napisze scenariusz, w którym to my sami znajdziemy się na granicy?
Anastazja otwiera przed Giorgiem drzwi do świata wolnego od stereotypów. Dzięki Polce Włoch postanawia odrzucić konserwatywną rodzinną tradycję, w której dorastał. W jaki sposób nieplanowane rodzicielstwo wpłynie na związek temperamentnego Sycylijczyka i dziewczyny, która już raz poniosła klęskę w małżeństwie?
Druga część Any Border to pełna namiętności, poruszająca historia o tym, jak trudno jest dotrzymać danego słowa, a jak łatwo złamać własne zasady. Ale… czy zmiana zasad zawsze musi oznaczać coś złego?

Ponownie przenosimy się do Włoch. Pierwsza część dostarczyła mi sporych emocji, ale ta sprawiła, że moje serce zostało poddane naprawdę ogromnym rozedrganiom. Ile tu było bólu, cierpienia, strachu, obaw, wylanych łez, które mieszały się z humorem, szczęściem i namiętnymi chwilami.

"W każdym calu była aniołem, który specjalnie dla niego zstąpił na ziemię, żeby pokazać mu, jak na prawdę smakuje życie."

Bohaterowie starają się nie poddawać przeciwnościom losu, stawiać czoło nowym życiowym wyzwaniom, walczyć o to, na czym im najbardziej zależy. Widzimy, że nawet jak wydaje się, iż sytuacja jest bez wyjścia, można odnaleźć coś, co da nam nadzieję i popchnie do działania. Taką siłą napędową mogą być nasi najbliżsi, którzy gdy tego potrzebujemy, służą wsparciem. To dla nich warto się starać i podążać ku szczęściu. Gabrieli L. Orione świetnie udało się zagrać na moich nerwach... Byłam zła na niektóre poczynania Any, ale z drugiej strony czy mogę ją oceniać? Myślę że najpierw musiałabym znaleźć się w podobnym położeniu. Anastazja jest pełna sprzeczności. W jednym momencie jej zachowanie irytuje, w następnym ją kochamy. Czesto zmienia zdanie. Raz pewna siebie, innym razem niezdecydowana. Raz dorosła kobieta, raz nastolatka. Muszę przyznać, iż mam z nią wiele wspólnego. Umiejętność dostosowywania się do sytuacji wychodzi mi coraz lepiej, ale gdy coś mi nie pasuje, potrafię też płynąć pod prąd (mam nadzieję, że kiedyś doścignę w tym Any).

"Nasze życie wielokrotnie porównywane jest do okrętu, za sterami, którego staramy się na co dzień odnaleźć. Czasem mamy sprzyjający wiatr i zmierzamy do obranego celu bez przeciwności. Czasem zdarza się ostry sztorm, a niekiedy nasz okręt tonie."

Historia ta jest doskonałym przykładem tego, że życie nie zawsze jest kolorowe. W jednej chwili możemy tryskać szczęściem, w kolejnej wszystko może runąć jak domek z kart. Życie jest nieprzewidywalne i nigdy nie możemy mieć pewności co nam zaserwuje. Dlatego powinniśmy wyciskać z niego ile się da, robić to, czego pragniemy i o czym marzymy. 

"Nidy nie rezygnujmy w życiu z czegoś, czego pragniemy i o czym marzymy."

"Any Border. Tom II" to pełna emocji powieść o sile przyjaźni, rodzinie i gorącej włoskiej miłości. Sprawdźcie czy złożone obietnice zostaną dotrzymane... Zapewniam, że warto! To książka, która zostaje z czytelnikiem na zawsze.



We współpracy z Wydawnictwem Novae Res 



środa, 21 września 2022

Tylko jedna chwila - Sylwia Markiewicz


Tytuł: Tylko jedna chwila 
Autor: Sylwia Markiewicz 
Wydawnictwo: Pascal
Ilość stron: 368
Ocena: 9/10

Nawet najtrudniejsze doświadczenia mogą być początkiem czegoś dobrego.
Aleksandra, uznana malarka, mieszka w Warszawie z mężem i pięcioletnią córką. Jej – wydawać by się mogło – idealne życie przerywa wypadek samochodowy.

Joanna mieszka w Skierniewicach, jest nauczycielką, opiekuje się matką. Spokojną egzystencję diametralnie zmienia niespodziewana wizyta szwagra – Gracjana. Okazuje się, że kobieta musi nie tylko zająć się siostrzenicą, ale również rozwikłać tajemnice, które zostawiła po sobie Aleksandra. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy do miasta wraca były chłopak Joanny.

Danuta ucisza alkoholem demony przeszłości i niespełnione ambicje. Jej depresję pogłębia rodzinna tragedia. Kobieta ma żal do losu, że
zabrał jej niewłaściwą córkę.

Często życie innych ludzi wydaje się nam perfekcyjne – kariera, pieniądze, rodzina. Jednak to czasami tylko gra pozorów. Jak bardzo możemy się mylić? Czy każdy z nas ma mroczne tajemnice? Czy może się okazać, że tak naprawdę nie znamy naszych bliskich?

Sylwia Markiewicz w swojej powieści przybliża nam relację między czterema bohaterkami. Pierwsza z nich to siostrzena między Joanną a Aleksandrą - córkami Danuty. Natomiast druga to między Danutą a Franciszką - siostrach po 50-ce. Jak to często się zdarza między siostrami, ich stosunki nie są idealne, narosło między nimi wiele tajemnic z przeszłości, niedopowiedzeń i żalu. Dochodzą do tego bieżące problemy, które dodatkowo sprawiają, że Joanna nie ma lekko.

"Siostrzana miłość kwaśna jak cytryna, bo czasem jedna z drugiej wyciska całą radość z życia."

Chyba nikt nie lubi, gdy ktoś próbuje za nas podejmować decyzje, wręcz układać nam życie. Tego doświadczyła Joanna. Ja takiemu stanowi rzeczy mówię zdecydowane: nie! To moje życie, moje wybory, nawet jeśli będę musiała zapłacić za to konsekwencjami. Życie powinno się przeżyć po swojemu, a nie tak, jak będzie lepiej dla rodziny lub co gorsza, bo tak wypada.

"Joanna ma nieodparte wrażenie, że obojętnie jak się ubierze, matka za każdym razem znajdzie jakiś feler. Albo to ona jest po prostu tym felerem, który ją uwiera od jej urodzenia."

Autorka porusza temat matczynej miłości. Uczucie to powinno być bezwarunkowe, a matka powinna jednakowo kochać obie córki. Dlaczego w tym przypadku tak nie było? Tego nie mogę Wam wyjawić.

Kolejnym ważnym tematem jest wątek alkoholizmu. Widzimy jak nałóg może zniszczyć człowieka, jak cierpi na tym rodzina. Alkohol po cichu przejmuje nad człowiekiem kontrolę. Powód sięgania po butelkę? Mnóstwo. Może to być nieradzenie sobie z problemami czy trudne przeżycia. Autorka nie ocenia swoich bohaterów, co osobiście bardzo sobie cenię w książkach. 

"Nigdy nie lubiła być sama w domu. Jedyne, na co miała wtedy ochotę, to napić się, i to tak dużo, by usnąć i nic nie czuć, nie myśleć."

Kolejnymi interesującymi wątkami są opieka nad schorowanymi rodzicami, poświęcenie, samotność czy depresja.

Jak już wyżej można zauważyć, postacie obdarzeni zostali wadami, słabościami, chorobami, zmartwieniami. Są po prostu tacy jak my, bo doskonałych ludzi nie ma. Uważam że każdy człowiek nosi w sobie coś, co chciałby ukryć przed światem. Ale z drugiej strony każdy człowiek ma w sobie pokłady dobra, o których nie zdaje sobie sprawy lub o nich zapomniał. Czasem to inni ludzie potrafią to dobro z człowieka wydobyć i zmienić go na lepsze.

Cieszę się, że w fabule pojawia się starsza osoba. Lubię w książkach rozpiętość wiekową, a przede wszystkim to, ile mogę wynieść z doświadczenia życiowego takich postaci.

Ale nie myślcie, że jest tylko smutno, wzruszająco. Bohaterki niejednokrotnie Was zaskoczą, dostarczą chwil radości czy podzielą się miłosnymi rozterkami. 

"Tylko jedna chwila" to życiowa, nieoczywista powieść o niełatwych relacjach rodzinnych, trudnych decyzjach. To historia skłaniająca do reflekscji, dająca nadzieję na lepsze jutro i motywację do życiowych zmian. Polecam bardzo!


Współpraca z Wydawnictwem Pascal




poniedziałek, 19 września 2022

Zaborcza bestia - Melisa Bel

 

Tytuł: Zaborcza bestia 
Cykl: Niepokorni (tom 5)
Autor: Melisa Bel 
Wydawnictwo: Melisa Bel 
Ilość stron: 306
Ocena: 10/10

Lady Annabel Brooke, wychowywana przez surową i apodyktyczną matkę, jest ucieleśnieniem cnotliwości i pokory.

Ubierana i czesana z przesadną skromnością bardziej przypomina mniszkę niż pannę na wydaniu.
Kiedy dowiaduje się, że jej przyszłość zaplanowano u boku zadufanego w sobie, konserwatywnego pastora, postanawia po raz pierwszy sprzeciwić się rodzicielce.

Jedyną osobą, która może pomóc jej wyjść cało z opresji, jest przystojny właściciel znienawidzonego przez matkę teatru, mężczyzna władczy i porywczy, nazywany przez wszystkich „bestią”.

Rudowłosa panna nie cofnie się jednak przed niczym, nawet jeśli wkrótce się okaże, że gdy zaprzeda duszę diabłu, może jej już nie odzyskać…

"Zaborcza bestia" jest piątym tomem cyklu Niepokorni i jak zapewnia Melisa Bel - ostatnim. Moim zdaniem jest to najbardziej dopracowa książka autorki, nie tylko pod względem  fabularnym, wyraźnie odczuwalnym klimatem wiktoriańskim, ale i każda kolejna okładka robi coraz większe wrażenie wizualne. 

Autorka jak nikt inny potrafi stworzyć takiego męskiego bohatera, który od pierwszej strony, od pierwszego wypowiedzianego przez niego zdania, porywa czytelnika w swój świat. To dżentelmeni z krwi i kości. Ach... jak ja bym chciała, aby takiego spotkać w prawdziwym życiu. Dzięki autorce mogę puścić wodze fantazji i dać się takiemu zauroczyć. Dodam iż pokochałam każdego "Niepokornego".

A kimże okazał się Jonathan? Z pewnością ma facet charakterek. Nie zawsze udaje się mu nad sobą panować. Zazdrośnik i zaborczuch (chyba stworzyłam nowe słowo 😁) jakich mało! Nie można odmówić mu inteligencji, chociaż tak trudno mu połapać się w swoich uczuciach. 

"Jonathan zsunął wzrok na jej usta. Cholernie pragnął ją teraz pocałować. Była jego własnym małym odkryciem, cudem, ratunkiem, ale przede wszystkim była kobietą, którą podziwiał i której pragnął, nawet jeśli dziesięć razy dziennie temu zaprzeczał."

Z kolei Annabel... "szara myszka", ale czy aby napewno? Oj pozory naprawdę mogą mylić. Niedoświadczona rudowłosa niejednokrotnie zaskoczy nie tylko Jonathana, ale i nas. Pokaże, iż mimo wieloletniego tłamszenia przez matkę, nadal ma w sobie pokłady odwagi, by zabrać głos, by spróbować zawalczyć o siebie. Bardzo podobała mi się zmiana, jaka w niej zachodziła.

"Jeszcze przed chwilą wyglądała jak uosobienie kruchości i delikatności, a teraz... do diabła, znów pojawił się w jej oczach ten przekorny błysk, który sprawiał, że miał ochotę prędko ją dogonić i pokazać, czym się kończy drażnienie mężczyzny."

Pozostałe postaci również okazują się być charakterne. Jednych polubimy, innych wręcz znienawidzimy. I sprawdzimy co słychać u tych, których mogliśmy poznać w poprzednich częściach cyklu.

Sceny miłosne tchną namiętnością, pasją, a przede wszystkim niezwykłym wyczuciem ze strony autorki. Myślę też, że są najbardziej gorące z dotychczasowych, jakie stworzyła. 

"Bez trudu sięgał dnia jej serca, rozbierał ją z człowieczeństwa, obnażając wszystkie uczucia i oglądając je niczym odkryte nerwy, drżące i delikatne pod jego wzrokiem."

Intryga, przebiegłość, niefortunne wydarzenia, niedopowiedzenia, tajemnice z przeszłości, miłość - to i wiele więcej czeka na czytelnika. Gniew, strach, odwaga, nadzieja, zrozumienie, wsparcie, szczęście - skrajnych emocji tu co nie miara.

"Zaborcza bestia" to pełen uroku romans historyczny przenoszący nas do XIX-wiecznej Anglii, konwenansów i aranżowanych małżeństw. To powieść ubrana w romantyzm, humor, wzruszenie i lekkość. Bestia uwodzi, Bestia gryzie... Pozwolicie, by dorwała Was w swoje ręce? 




We współpracy z Autorką




sobota, 17 września 2022

Kobieta gangstera - Katarzyna Mak [Przedpremierowo]

 

Tytuł: Kobieta gangstera (tom 2)
Autor: Katarzyna Mak
Wydawnictwo: Lipstick Books 
Ilość stron: 320
Ocena: 9/10

Nela po tym, co odkryła, nie chce mieć nic wspólnego z Kostkiem. Nie, ONA nie chce go znać! Ale Kostek umie postawić na swoim. Poza tym ON nie jest facetem, o którym można tak łatwo zapomnieć…

Nela, wbrew własnym przekonaniom, daje kolejną szansę swojemu ukochanemu. A to wiąże się z wieloma zmianami i poświęceniem, na które być może wcale nie jest gotowa. Dziewczyna nie podejrzewa, że „nowa praca” może ją zaprowadzić w miejsce, do którego nie powinna nawet zaglądać – do samego piekła.

Kostek wie, że popełnia straszny błąd, ale nie potrafiąc zapomnieć o Neli, decyduje się na związek bez przyszłości. Jednak ukrywanie istnienia ukochanej przed światem, to chyba nienajlepszy pomysł, o czym wkrótce przekonają się oboje.

Czy Kostek wraz z Nelą zdołają stworzyć namiastkę prawdziwego domu, w którym ONA się wychowała, a o którym ON od zawsze marzył?

"Kobieta gangstera" jest bezpośrednią kontunuacją "Dziewczyny gangstera" Katarzyny Mak. Po finale poprzedniej części, jaki zgotowała autorka, spodziewałam się, że ta będzie obfitować w dużo więcej dramatycznych scen. I tak też się stało. Bardzo łatwo można przepaść w świecie bohaterów. Emocje, jakich dostarcza historia Neli i Kostka, sprawia że ciężko oderwać się od lektury.

Wielka miłość Kostka sprawi, że wielokrotnie podczas lektury będziecie zastanawiali się, czy uczucie może zmienić człowieka? A czy taka zwyczajna dziewczyna, jak Nela, odważy się na życie u boku takiego człowieka w mrocznym, niebezpiecznym świecie mafii? Pojawią się liczne wątpliwości, zagupienie, wiele znaków zapytania.  Szczęśliwe chwile będą przeplatać się z gorzkimi, pełnymi wyrzutów i żali.

"Ja byłem dla niej największym zagrożeniem. Nie dlatego, że zamierzałam ją celowo skrzywdzić, tylko dlatego, że nie wierzyłem, abym kiedykolwiek zdołał całkowicie opuścić półświatek, który stał się moim przeznaczeniem. A był to naprawdę nieciekawy świat."

Między parą głównych bohaterów wyraźnie czuć przyciąganie, namiętność, pożądanie. Ich przekomarzanki i droczenie się, sprawia że uśmiechamy się sami do siebie, jakbyśmy obserwowali te sceny z ukrycia.

"Zrozumiałem, że bez względu na konsekwencje, z jakimi obojgu nam przyjdzie się zmierzyć, Nela już zawsze będzie należała tylko do mnie.
Ona JEST tylko moja!"

Autorka doskonale ukazała, jak wiele twarzy i odcieni może mieć miłość oraz to, co dla tego uczucia gotów jest zrobić i poświęcić człowiek. Warto również zwrócić uwagę na wątek dziecka oraz jego potrzebę bliskości i poświecenia mu czasu ze strony rodzica.

"Bogatym jest ten, kto kocha i jest kochany. I ten, który w tłumie składającym się z ludzkich głów, odnajdzie przyjaciela."

"Kobieta gangstera" to pełna emocji, nieprzewidywalności, wzruszeń, trzymająca w napięciu powieść, która zaprasza czytelnika w gangsterskie progi. Serce będzie toczyć walkę z rozumem. Ale czy to drugie już na samym starcie nie było na przegranej pozycji...? I czy dla prawdziwej miłości można wybaczyć wszystko? Czekam na ciąg dalszy tej historii, bo to jeszcze nie koniec... zwłaszcza po takim twiście.




We współpracy z Wydawnictwem Lipstick Books 




czwartek, 15 września 2022

Za każdym razem - Agata Czykierda-Grabowska

 

Tytuł: Za każdym razem
Cykl: Pierwszy raz (tom 4)
Autor: Agata Czykierda-Grabowska 
Wydawnictwo: Novae Res 
Ilość stron: 280
Ocena: 9/10

I choćby runął nam cały świat, ja zawsze będę przy tobie…

Kamila i Marcin razem stawiają swoje pierwsze kroki w dorosłość – są nierozłączni, wiecznie siebie spragnieni i zakochani w sobie na zabój. Wydawać by się mogło, że sprzyja im cały wszechświat, a chyba wszyscy zazdroszczą im tego niezwykłego i dojrzałego związku. Kamila jednak od pewnego czasu wydaje się wycofana, nieco spięta, może smutna… Nie chce rozmawiać o swoim samopoczuciu z nikim aż do momentu, kiedy dowiaduje się o czymś, czego zupełnie nie brała pod uwagę, a co wywraca jej życie do góry nogami. A później przychodzi jeszcze jeden przełom…

Pochopne decyzje i niefortunne zbiegi okoliczności sprawiają, że młodzi ludzie coraz bardziej oddalają się od siebie, a wiszące nad nimi czarne chmury zwiastują wichurę, która może na dobre poplątać ich ścieżki. Czy będą potrafili odnaleźć drogę do siebie?

"Za każdym razem" jest czwartym tomem cyklu Pierwszy raz. Każdą z części można czytać niezależnie od siebie, gdyż dotyczą innej pary bohaterów. Jednakże jeśli znacie poprzednie tomy, zauważycie że Kamila i Marcin pojawiali się tam jako postacie drugiego planu.

Agata Czykierda-Grabowska jest jedną z tych autorek, która opisywaną historią potrafi trafić wprost do serca czytelnika. Uczucia, jakie towarzyszą bohaterom można poczuć całym sobą.

Pewnie znacie to uczucie kiedy dwoje osób nie może bez siebie żyć? Takie wręcz uzależnienie od siebie, zaborczość, ból rozstania na zbyt długo? Tego doświadczają Kamila i Marcin. I mimo iż bardzo się kochają, to widzimy, że czasem miłość to za mało, kiedy dopada nas proza życia. Trzeba być gotowym na to, że związek to nie tylko trzymanie się za rączki, słodkie buziaki i wszechogarniające szczęście. To wiele prób, wyzwań i niespodzianek, jakim będzie poddawać nas życie. A wiązać się z tym będzie ból, żal, łzy, niepewność. Kolejny raz przekonujemy się jak istotne jest wzajemne zaufanie i wsparcie, bez których nie przetrwa żaden związek.

"Najtrudniej zawsze wybaczyć samemu sobie, ale bez tego nie ma wybaczenia dla innych (...)"

Autorka stworzyła historię pełną emocji, romantyzmu, ale w żaden sposób nie przesłodzoną. Wszystko ma tu odpowiednie proporcje. Liczne retrospekcje z przeszłości pozwalają nam bliżej poznać i zrozumieć bohaterów, ich charaktery, decyzje, wątpliwości. Z kolei sceny miłosne, doprawione wyczuwalnym pożądaniem, jak zwykle utrzymane są w dobrym smaku. 

"Spojrzeliśmy w górę, ale żadne z nas się nie ruszyło. Nie było na świecie innego miejsca, w którym wolałbym teraz być, niż ta trwa przy naszej ławce. Przemoczony do suchej nitki, ale z uczuciem, że zaczynam znowu żyć."

"Za każdym razem" to romantyczna powieść o trudnej miłości, niełatwych wyborach, wybaczeniu sobie oraz życiowych zmianach, do których trzeba dojrzeć. Ale to przede wszystkim książka o ważnym społecznym temacie, jaki się tu pojawia. Jednak nic więcej nie zdradzę... Polecam goraco!




We współpracy z Wydawnictwem Novae Res 



wtorek, 13 września 2022

Wywiad z Kamilą Mitek

 
Źródło: zdjęcie opublikowane za zgodą Autorki


Chciałabym dziś zaprosić Was do przeczytania krótkiego wywiadu z Kamilą Mitek, absolwentką lingwistyki stosowanej i psychologii. Kobieta kilku profesji i jednego wielkiego marzenia: by pisać. Prywatnie mama dwóch energicznych synów, dzięki którym codziennie uczy się dystansu do siebie. Mieszka w Legnickim Polu.

"Życie last minute" to jej najnowsza powieść, o której niedawno Wam pisałam.


1. W "życiu last minute" poruszasz problem choroby. Zapewne wielu czytelników interesuje jaki temat był lub stanowiłby dla Ciebie największe wyzwanie?

Kamila Mitek: Muszę przyznać, że tylko swój debiut "Na śniadanie tort szpinakowy" pisałam dość beztrosko, a research był niewielki. Do kolejnych trzech tytułów musiałam się solidnie przygotować. Sporym wyzwaniem było zgłębienie tajników pracy w remizie ("Pomóż mi kochać"). Równie trudno było opisywać miejsca na pięknej Kefalonii, by zostały wiernie oddane ("Moje greckie lato"), a ostatnio znowu podniosłam sobie poprzeczkę i napisałam powieść z wątkiem medycznym ("Życie last minute"). Podsumowując, największym wyzwaniem jest dla mnie to, aby w mojej twórczości panowała różnorodność.

2. Twoja najnowsza powieść "Życie last minute" oparta jest na prawdziwej historii. Czy według Ciebie współczesny czytelnik oczekuje tego typu książki czy jednak woli coś wymyślonego, może nawet mniej realnego?

Kamila Mitek: Myślę, że te tak zwane "true stories" od zawsze bardzo nas przyciągają, a nawet są wykorzystywane jako chwyt marketingowy. Nie bójmy się o tym mówić. U mnie wyszło to bardzo naturalnie, bo najpierw przeczytałam artykuł prasowy o stwardnieniu rozsianym, a potem okazało się, że zostało zdiagnozowane u mojej serdecznej koleżanki Marty Stąpor. Powiedziałam jej wtedy: "Przekujemy to na coś dobrego. Napiszemy książkę!" I napisałyśmy dwie, bo Marta także wydała własną w tej tematyce.

3. W swojej ostatniej powieści piszesz o chorobie, ale mimo wszystko nie jest przytłaczająco. Otrzymujemy dużo nadziei i ciepła, czyli tak jak wielu z nas lubi najbardziej. A gdyby tak pójść nieco inną drogą...?

Kamila Mitek: To już nie byłaby Mitkowa.:) Moja twórczość w założeniu ma dawać nadzieję i podnosić na duchu. W tym upatruję swoją pisarską misję. I zawodową, bo jestem psychologiem. Marzę o tym, by moje powieści trafiały na przykład do kobiet zmagających się z depresją i były dla nich czymś w rodzaju literackiego duchowego wsparcia. Jeśli jednak po prostu dają dobre emocje wszystkim czytelnikom, którzy po nie sięgają, to... mission accomplished.:)

4. Do Izy, bohaterki "Życia last minute" bez uprzedzenia wprowadza się matka. Nie będziemy zdradzać co z tego wyniknęło. A jak Ty zareagowałabyś na taki obrót sprawy?

Kamila Mitek: Moja mama jest moją najlepszą przyjaciółką, mamy świetną relację, więc od razu wyszykowałabym jej pokój.:) A tak na poważnie - na pewno pomogłabym mamie poukładać swoje sprawy, bo ona przez całe życie w podobny sposób wspiera mnie.

5. Wydaje się, że w książkach było już wszystko. A może jest jeszcze jakaś luka, coś czym można by zaskoczyć czytelnika?

Kamila Mitek: Chyba nie.:) Naprawdę wszystko już było. Ale wciąż na nowo możemy pokazywać różne tematy przez pryzmat swojej wrażliwości. I to sprawia, że jednak jest inaczej.


Bardzo dziękuję Autorce za poświęcony czas, a Was wszystkich do zajrzenia za karty jej powieści 😊

🛒 Książkę możecie zamówić tutaj 👉 empik.com

Zachęcam także do obserwowania strony na fb Kamili Mitek i Wydawnictwa Dragon




poniedziałek, 12 września 2022

Wywiad z Iwoną Mejzą

Źródło: zdjęcie ze strony Wydawnictwa Dragon


Chciałabym dziś zaprosić Was do przeczytania krótkiego wywiadu z Iwoną Mejzą, autorką powieści obyczajowych i komedii kryminalnych. Mieszka i pracuje w Oświęcimiu. Urodzona optymistka, pasjonatka historii i ogrodnictwa. Najlepsze pomysły na książki przychodzą jej do głowy podczas sadzenia, przycinania i pielenia grządek. Czytanie i pisanie to dla niej sposób na życie pełne wrażeń. Na swoim autorskim blogu pisze nie tylko o książkach: inkella.blogspot.com.

"Rodzinne strony" to jej najnowsza powieść, o której niedawno Wam pisałam.


1. W pierwszym tomie "Miasteczka Anielin" widzimy, że nawet najboleśniejsza prawda zawsze jest lepsza od przemilczenia czy kłamstwa w dobrej wierze. Ale czy zawsze? Czy może być od tego jakiś wyjątek?

Iwona Mejza: - Ja nie oceniam. Nie wiem jak postąpiłabym w podobnej sytuacji, ale myślę, że Tadzik zrobił co mógł i w tamtej chwili uważał za potrzebne, by chronić osoby, które kochał i  za które czuł się odpowiedzialny. Prawda nie zawsze bywa mile widziana, podana wprost może  wyrządzić większą krzywdę niż jesteśmy w stanie sobie wyobrazić. Nie jestem zwolenniczką zatajania czegokolwiek, ale też nie oceniam czyjegoś postępowania po czasie, nie znając wszystkich okoliczności. Najłatwiej powiedzieć, że ktoś mógł postąpić tak, a tak. A może nie mógł? 

2. W "Rodzinnych stronach" poświęca Pani sporo miejsca stracie, z jaką muszą zmierzyć się bohaterowie. Nie jest to łatwy temat. Jaki problem/temat był dla Pani najtrudniejszy, który poruszyła Pani w swoich powieściach?

Iwona Mejza: - Trudno pisać o śmierci chociaż każdy z nas zetknie się z nią w odpowiedniej chwili. „Przyjaciółkę” pisałam  poddając się emocjom związanym z poruszonym tematem. Nie umiałam „na zimno” podejść do tematu odchodzenia, do wszystkiego co wiąże się ze śmiercią najbliższych. Ta książka kosztowała mnie wiele łez, płakałam nawet przy końcowej redakcji, znając tekst prawie na pamięć. Pisząc mamy wpływ na losy bohaterów i teoretycznie wszystko mogło potoczyć się inaczej, ale wtedy byłaby to całkiem inna opowieść. 
W „Rodzinnych stronach” piszę o odchodzeniu, o tajemnicach zabranych do grobu, przemocy w rodzinie …  Pisanie o śmierci, o odchodzeniu najbliższych nie jest łatwe, ale ja już mam za sobą kilka pożegnań,  więc pisałam też o tym co znałam. Równie trudnym  tematem była dla mnie przemoc domowa, to zło wychodzące z drugiego człowieka, przez wiele lat uważanego za najbliższego. Takie zachowania znam, ale nigdy ich nie doświadczyłam, a to różnica. 

3. "Rodzinne strony odgrywają w życiu każdego człowieka ważną rolę. Wizyta w nich często jest powrotem do lat młodości, sentymentalnym, przesłodzonym, przepełnionym nostalgią za utaconym czasem."
A czym dla Pani są rodzinne strony?

Iwona Mejza: - Urodziłam się w Oświęcimiu, tutaj mieszkam i tutaj od lat znajduje się ten skrawek mojego świata. Moje rodzinne strony. Mieszkam w domu wybudowanym przez mojego dziadka, na ziemi należącej do mojej prababci. Jestem emocjonalnie związana  z tym miejscem. Ono daje mi poczucie bezpieczeństwa, tak mocno zachwiane przez ostatnie wydarzenia. Ale nie zawsze rodzinne strony są miejscem, do którego chce się i trzeba wracać. Czasami lepiej nie sprawdzać, nie konfrontować swoich wspomnień z rzeczywistością. Ja żyję w tym samym miejscu od lat, mało słodzę i nie tęsknię za utraconym czasem. Lubię moje tu i teraz. 

4. Marcin - bohater Pani powieści nie miał łatwego dzieciństwa. Postanawia zmierzyć się z przeszłością, by móc w spokoju tworzyć przyszłość. Czy uważa Pani, że zawsze warto wracać do przeszłości?

Iwona Mejza: - Nie zawsze, ale czasem po prostu nie ma innego wyjścia i żeby cokolwiek zbudować trzeba najpierw dokopać się do fundamentów. Coś zburzyć, by postawić coś nowego, by konstrukcja była stabilna i przetrwała wichry i burze. Jestem zdecydowaną przeciwniczką jednej recepty na wszystko i dla wszystkich. 

5. Wykreowała Pani niepowtarzalny klimat miasteczka Anielin. Czytelnik aż chciałby tam zamieszkać. Czy w swoim życiu trafiła Pani na taką miejscowość?

Iwona Mejza: - Lubię małe miejscowości i dobrze się w nich czuję, może dlatego udało mi się oddać klimat takiego miejsca. Ale niezależnie gdzie mieszkamy, to jak się tam czujemy zależy od nas i od ludzi wokół. Miasteczko Anielin powstało w mojej wyobraźni, nie ma pierwowzoru,  chociaż być może gdzieś w świecie istnieje  miasteczko z księgarnią podobną do tej prowadzonej przez braci Pruskich. Sama chętnie bym odwiedziła takie miejsce i przy aromatycznej herbacie zatopiła się w lekturze.  


Bardzo dziękuję Pani Iwonie za poświęcony czas, a Was wszystkich do zajrzenia do Miasteczka Anielin. 😊

🛒 Książkę możecie zamówić tutaj 👉 empik.com

Zachęcam także do obserwowania strony na fb Iwony Mejzy i Wydawnictwa Dragon




niedziela, 11 września 2022

Życie last minute - Kamila Mitek

 

Tytuł: Życie last minute 
Autor: Kamila Mitek 
Wydawnictwo: Dragon
Ilość stron: 320
Ocena: 9/10

Iza jest graficzką komputerową i doskonale radzi sobie zawodowo. Prywatnie nie ma tyle szczęścia –wciąż leczy rany po wieloletnim związku z żonatym mężczyzną. Nie założyła własnej rodziny i mieszka z bratem, muzykiem. Pewnego dnia w drzwiach ich mieszkania pojawia się matka, która oświadcza, że sprzedała cały swój majątek i właśnie się do nich wprowadza. Iza jest zszokowana tą sytuacją, ale nie potrafi jej odmówić, mimo że ich stosunki nigdy nie były zbyt bliskie. Niebawem okaże się, że życie Izy skomplikuje się jeszcze bardziej… Jak potoczą się losy tej trójki życiowych rozbitków? Czy Izie uda się stawić czoła czekającym ją wyzwaniom i odnaleźć swoje miejsce w świecie?

Kamila Mitek kolejny raz zaserwowała mi powieść, która porwała mnie od pierwszej strony. Książka również stała się mi bliższa nie tylko za sprawą głównej bohaterki noszącej moje imię, ale i tego z czym przyszło się jej skonfrontować. Co prawda moja przypadłość to coś innego, ale gdy czytałam tę książkę odnalazłam w niej wiele wspólnego. 

"(...) w życiu nie ma przypadków. Wszystko, co się dzieje, ma znaczenie, choć nie od razu je dostrzegamy. Gdy po czasie elementy układanki wskakują na swoje miejsca, okazuje się, że patrzymy na obraz, którego się nie spodziewaliśmy, lecz który jest kompletny. Dokładnie taki, jaki miał być."

Autorka porusza bardzo trudny temat stwardnienia rozsianego. Możemy poznać, a nawet poczuć emocje i uczucia, jakie towarzyszą rozpoznaniu choroby, która jest schorzeniem przewlekłym, nieuleczalnym i ostatecznie prowadzącym do niepełnosprawności. Poza tym doskonale zostały oddane reakcje otoczenia na chorobę Izy. Widzimy jak w takiej sytuacji ważne jest wsparcie i pomoc bliskich osób. Jednocześnie autorka wlewa w czytelnika nadzieję, że choroba to nie koniec świata. Wiadomo, taka diagnoza może człowieka zwalić z nóg, ale przy pozytywnym nastawieniu można ją oswoić i nadal realizować swoje cele i spełniać marzenia. I przede wszystkim żyć. Tak, to najważniejszy przekaz tej książki. Żyć pełną piersią, nie oglądając się na nic. Zamknąć oczy i gnać!

"Każdy kolejny dzień można interpretować jako porażkę lub sukces - wszystko zależy od nastawienia. Te gorsze uczą pokory, te lepsze dają nadzieję."

Autorka ukazała także wiele odcieni przyjaźni i piękno miłości. Udowodniła, że życie po 60-ce nadal może być pełne szaleństw i nowych wyzwań. To stereotypy nas hamują, nie pozwalając się rozwijać i żyć tak jak chcemy. Ta historia sprawiła, że wraz z bohaterami płakałam, złościłam się, ale i śmiałam. Zdecydowanie mam o czym myśleć po jej poznaniu. 

"Życie last minute" to życiowa, refkeksyjna, nietuzinkowa, wzruszająca i dająca nadzieję powieść o mierzeniu się z chorobą, wsparciu, sile, odwadze. Jestem pewna, że pokochacie bohaterów, będziecie im współczuć i kibicować. Z kolei wątek Chorwacji doda historii uroku. Polecam tę lekturę absolutnie każdemu! 


We współpracy z Wydawnictwem Dragon