Tytuł: Spotkajmy się na moście miłości
Autor: Monika Hakowska
Wydawnictwo: Videograf S.A.
Liczba stron: 336
Ocena: 9/10
Czy serce pamięta to, o czym musiał zapomnieć umysł?
Bruno ma wszystko, co powinno dawać szczęście: stabilną pracę weterynarza w Warszawie i poukładaną codzienność. To jednak tylko pozory.
W rzeczywistości jego życie zatrzymało się osiem lat temu na moście, na którym nigdy nie doczekał się Amelii. Tragiczny wypadek odebrał mu ukochaną, a jej – wszystkie wspomnienia o nim i o Polsce. Wywieziona przez ojca do Kanady, Amelia zniknęła, zostawiając po sobie pustkę.
Wszystko wywraca się do góry nogami, gdy w lecznicy pojawia się Mela. Wygląda identycznie jak dziewczyna, o której Bruno nie potrafi zapomnieć, ale patrzy na niego jak na obcego człowieka. Mela nie zna jego imienia, nie pamięta ich wspólnych planów ani łączącego ich uczucia.
Czy warto zaryzykować wszystko i spróbować obudzić wspomnienia, które mogą przynieść tyle samo szczęścia, co cierpienia?
„Spotkajmy się na Moście Miłości” to wzruszająca opowieść o przeznaczeniu, które nie uznaje granic czasu i odległości. W końcu prawdziwa miłość nie potrzebuje pamięci, by wiedzieć, do kogo należy serce.
Bruno ma wszystko, co powinno dawać szczęście: stabilną pracę weterynarza w Warszawie i poukładaną codzienność. To jednak tylko pozory.
W rzeczywistości jego życie zatrzymało się osiem lat temu na moście, na którym nigdy nie doczekał się Amelii. Tragiczny wypadek odebrał mu ukochaną, a jej – wszystkie wspomnienia o nim i o Polsce. Wywieziona przez ojca do Kanady, Amelia zniknęła, zostawiając po sobie pustkę.
Wszystko wywraca się do góry nogami, gdy w lecznicy pojawia się Mela. Wygląda identycznie jak dziewczyna, o której Bruno nie potrafi zapomnieć, ale patrzy na niego jak na obcego człowieka. Mela nie zna jego imienia, nie pamięta ich wspólnych planów ani łączącego ich uczucia.
Czy warto zaryzykować wszystko i spróbować obudzić wspomnienia, które mogą przynieść tyle samo szczęścia, co cierpienia?
„Spotkajmy się na Moście Miłości” to wzruszająca opowieść o przeznaczeniu, które nie uznaje granic czasu i odległości. W końcu prawdziwa miłość nie potrzebuje pamięci, by wiedzieć, do kogo należy serce.
Wydaje się, że Bruno ma wszystko, jednak to tylko pozory. Osiem lat wstecz czekał na Amelię na Moście Miłości we Wrocławiu, ale dziewczyna nie przyszła przez wypadek. Teraz w lecznicy weterynaryjnej, w której mężczyzna pracuje, pojawia się Mela - identyczna jak jego Amelia. Szkopuł w tym, że Bruno jest dla niej obcym człowiekiem, ona niczego nie pamięta...Tym, co najbardziej przyciągnęło mnie do tej powieści, był motyw utraty pamięci, który jest jednym z moich ulubionych w książkach. Główna bohaterka nie pamięta najważniejszej osoby w swoim życiu. Czy może być coś gorszego? Czy wspomnienia mogą wrócić? A jeśli tak, czy więcej będzie z tego cierpienia, czy szczęścia?"Jednak jak bardzo by się nie starała, coś ściskało jej serce coraz mocniej. Każdy krok w stronę mostu miłości zbliżał ją do momentu prawdy."Mimo iż umysł wskutek tragicznych okoliczności zapomniał, to serce nie. Ono zawsze pamięta. Dlatego tak często mówimy, żeby kierować się sercem, iść za jego głosem, bo ono zwykle się nie myli. Nawet czas i odległość nie są w stanie zatrzeć tego, co czuje. Warto czekać i dać szansę miłości.Historia ta poruszyła we mnie głębokie pokłady emocji i uczuć. Strata, tęsknota, ból, zagubienie i wewnętrzna walka bohaterów stały się również moimi. Tu wszystko było takie autentyczne, zarówno postaci ze słabościami i wadami, ich relacja, jak i wydarzenia. Delikatność i romantyzm chwytają za czytelnicze serce. Szczególnie przeżywałam sceny pożegnań. Monika Hakowska doskonale wie, w jaki sposób skłonić nas do refleksji. Przypomniała, jak kruche potrafi być życie i jak ważni są ludzie, których kochamy. Najbardziej w tej historii bóli to, że nie da się odzyskać utraconych lat.Warto również zwrócić uwagę na relacje rodzinne. Autorka przedstawiła różne oblicza miłości - od matczynej, ojcowskiej poprzez rodzinną po partnerską. Każda z nich nie jest łatwa, zostaje poddana ciężkiej próbie.Z kolei tytułowy Most Miłości nie pełni tu jedynie roli miejsca spotkań. Jest rodzajem metafory, pomostu pomiędzy przeszłością a teraźniejszością oraz tym kim, byliśmy a tym, kim się staliśmy."Spotkajmy się na moście miłości" to pełna emocji, ciepła i wzruszeń powieść o pierwszej miłości, stracie, przeznaczeniu, sile wspomnień, drugich szansach, poszukiwaniu tożsamości i nadziei. Udowadnia, że gdy umysł zawodzi, serce wie, kogo kocha.
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Videograf S.A.



























