Tytuł: Święta w chacie pod starym świerkiem
Cykl: Chata pod starym świerkiem (tom 5)
Autor: Wioletta Piasecka
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Liczba stron: 336
Ocena: 9/10
Po najciemniejszej nocy zawsze przychodzi świt. Ale są tajemnice, które nawet w blasku dnia pozostają ukryte głęboko w kobiecym sercu.
Jagoda zapłaciła wysoką cenę za walkę o szczęście ukochanego dziecka. Choć los wreszcie zaczyna się do niej uśmiechać, sumienie nie pozwala zapomnieć o decyzji, która na zawsze odmieniła jej życie. Czy można zbudować przyszłość na fundamencie bolesnej tajemnicy? I czy miłość potrafi wybaczyć wszystko?
Malina próbuje rozpocząć nowy rozdział u boku mężczyzny, którego kiedyś pokochała całym sercem. Jednak szczęście ma gorzki smak, gdy najbliższa osoba pozostaje daleko. Czy odwaga, by zawalczyć o siebie, wystarczy, by odzyskać to, co naprawdę najważniejsze?
Kiedy nadchodzą święta, wszyscy ponownie spotykają się w chacie pod starym świerkiem. W miejscu, które pamięta ich radości, łzy, rozstania i powroty. To właśnie tam będą musieli odpowiedzieć sobie na najważniejsze pytania. Czy po wszystkich burzach potrafią jeszcze odnaleźć spokój? Czy stare rany naprawdę mogą się zagoić? I czy święta są czasem cudów tylko dla tych, którzy nie przestali w nie wierzyć?
Pełna wzruszeń powieść o trudnych wyborach i nadziei, która potrafi rozkwitnąć nawet po największym cierpieniu.
Jagoda zapłaciła wysoką cenę za walkę o szczęście ukochanego dziecka. Choć los wreszcie zaczyna się do niej uśmiechać, sumienie nie pozwala zapomnieć o decyzji, która na zawsze odmieniła jej życie. Czy można zbudować przyszłość na fundamencie bolesnej tajemnicy? I czy miłość potrafi wybaczyć wszystko?
Malina próbuje rozpocząć nowy rozdział u boku mężczyzny, którego kiedyś pokochała całym sercem. Jednak szczęście ma gorzki smak, gdy najbliższa osoba pozostaje daleko. Czy odwaga, by zawalczyć o siebie, wystarczy, by odzyskać to, co naprawdę najważniejsze?
Kiedy nadchodzą święta, wszyscy ponownie spotykają się w chacie pod starym świerkiem. W miejscu, które pamięta ich radości, łzy, rozstania i powroty. To właśnie tam będą musieli odpowiedzieć sobie na najważniejsze pytania. Czy po wszystkich burzach potrafią jeszcze odnaleźć spokój? Czy stare rany naprawdę mogą się zagoić? I czy święta są czasem cudów tylko dla tych, którzy nie przestali w nie wierzyć?
Pełna wzruszeń powieść o trudnych wyborach i nadziei, która potrafi rozkwitnąć nawet po największym cierpieniu.
Są święta, które zmieniają wszystko. I są domy, do których zawsze wraca nadzieja.
"Święta w chacie pod starym świerkiem" to piąty i zarazem finałowy tom serii Owocowe siostry. Ta część to bożonarodzeniowa odsłona losów bohaterek. Ponownie gościmy w rejonie Zalewu Wiślanego.
Poprzedni tom dostarczył nam niemało dramatów i trudnych przeżyć. Z kolei tu Wioletta Piasecka otula nas świątecznym klimatem. Każdy wątek zostaje domknięty, każda wątpliwość rozwiana. Może i jest idealnie, ale przecież na to tyle czasu czekaliśmy. Osobiście jestem usatysfakcjonowana kierunkiem, w jakim potoczyły się wydarzenia.
Można było przypuszczać, jaki finał będzie miała sytuacja Jagody i ukochanego Piotrusia, ale jaką tajemnicę skrywa kobieta? Natomiast nie byłam pewna, z którym z mężczyzn ostatecznie będzie Malina. Fabian, Hubert...? Nie zdradzę.
Wątpliwości, lęki, pytania... bohaterowie staną przed niełatwymi decyzjami, które wpłyną na to, jak wyglądała będzie ich przyszłość. A w okresie świątecznym, w chacie pod starym świerkiem, która była świadkiem niejednego uśmiechu, łez, rozstania i powrotu, wszyscy ponownie zasiadają do wigilijnego stołu. Czy każdy z bohaterów doświadczy cudu? Aby to się stało, trzeba stawić czoło prawdzie, odnaleźć odwagę, by wybaczyć i spróbować uleczyć dawne rany.
Widzimy, jak wielką moc ma miłość oraz że życie niejednokrotnie potrafi zaskoczyć. Historia udowadnia, że warto walczyć o siebie i swoje szczęście, a także rodzinę. A co za tym idzie, budować i pielęgnować wzajemne relacje. Bliskość, wsparcie czy obecność drugiego człowieka nie mają ceny.
"- Nasze życie jest jak kołysząca się na falach łódź, czasem morze niesie ją łagodnie, a czasami rzuca nią, jakby fale chciały wciągnąć nas na dno. Dopiero kiedy dopłyniemy do spokojnego brzegu, zaczynamy rozumieć, że każda z tych wzburzonych fal była częścią naszego ocalenia, naszej drogi i może nie warto żałować nawet tych najbardziej wzburzonych fal, skoro przyniosły nas tutaj."
Jedynie tym, co nie do końca było realne, okazała się zbytnia dojrzałość dzieci. To, w jaki sposób mówili, czy się zachowywali, raczej się nie spotyka.
"Święta w chacie pod starym świerkiem" to pełna wzruszeń i ciepła powieść o trudnych wyborach, poczuciu winy, życiowych zmianach, nadziei. Co zmienią tytułowe święta? Sprawdźcie!
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Skarpa Warszawska




























