sobota, 31 października 2026

To znowu on - Natalia Osada

 

Tytuł: To znowu on
Autor: Natalia Osada
Wydawnictwo: Magia Słów 
Liczba stron: 312
Ocena: 9/10

Brutalnie szczera. Emocjonalna. Prawdziwa do bólu historia o życiu zwyczajnej kobiety.

Niektóre kobiety rodzą się silne.
Inne... zostają do tego zmuszone.

Malwina od dziecka uczyła się przetrwania — w domu, gdzie miłość miała smak bólu, a słabość była karana. Dorosłość nie przyniosła jej ukojenia. Zamiast tego trwała w małżeństwie pełnym rozczarowań, samotności i przemocy.
Żyła tylko dla ukochanych synków.

Jedno spotkanie w pracy uruchamia lawinę zmian. Awans, spadek, stanowisko w zarządzie i decyzje, które wymagają odwagi większej niż wszystko, z czym mierzyła się dotąd.

To historia o kobiecie, która przez lata czuła się obojętna światu, zdana tylko na siebie.
O bólu, który nie złamał, tylko zahartował.
I o uczuciu..., które czasem przychodzi wtedy, gdy najmniej się go spodziewasz.

Poznajemy Malwinę, która od dziecka uczyła się przetrwania. W domu nie zaznała miłości rodzicielskiej, pozbawiono ją poczucia bezpieczeństwa i akceptacji, a każdy przejaw słabości był karany. Dorosłość przyniosła kolejne rozczarowania. Kobieta trwała w małżeństwie, w którym doświadczyła samotności i przemocy. Znosiła to tylko dla dzieci. Poznany w pracy klient, jest początkiem zmian. Awans, niespodziewany spadek i nowe obowiązki są impulsem do działania i odważnych decyzji. Czy im podoła? 

Malwina to kobieta, której z jednej strony współczujemy, a z drugiej podziwiamy za hart ducha. To, co przeszła, niejednego człowieka by złamało, a ona mimo bólu i piętrzących się problemów, odnalazła w sobie siłę, by walczyć. To niezwykle trudne jeśli nie ma się wsparcia ze strony bliskich i jest się zdanym tylko na siebie. Jej codzienność naznaczona jest brakiem zrozumienia przez otoczenie. Niedopowiedzenia, ucieczka przed uczuciem i strach przed ponownym zranieniem prowadzą do błędnych decyzji. Trudna przeszłość sprawiła, że potrzeby innych stawia ponad swoimi. Czy zrozumie, że ona też jest ważna? Czy właściwie określi swoje priorytety? 

"Przez chwilę siedziała bez ruchu, rozdarta między potrzebą ucieczki a świadomością, że jeśli teraz przegra, jutro będzie jeszcze trudniejsze."

Natalia Osada kreśli różne obrazy miłości. Jest ta dająca szczęście, ale i ta destrukcyjna czy rodzicielska. Jest również mowa o zdradzie, która niszczy zaufanie, które potem trudno ponownie odbudować. Widzimy też, jak ważna jest szczera rozmowa. Autorka porusza także temat mobbingu w pracy, który odbiera pewność siebie i poczucie własnej wartości. 

Tytuł "To znowu on" sprawił, że czułam się bardzo zaintrygowana, kim może być ów "on". Natomiast słowo "znowu" pełni tu rolę pewnej powtarzalności, powrotów do tego, co w założeniu za nami, a jednak wraca. Niełatwo bowiem zapomnieć o relacjach i osobach, które coś dla nas znaczyły czy odegrały w naszym życiu jakąś rolę. 

"Mężczyzna za każdym razem wywoływał w niej mnóstwo emocji - bała się ich, nie rozumiała i nie chciała ich czuć. 
- To znowu on... - wyszeptała pod nosem."

"To znowu on" to mocna, emocjonalna, prawdziwa i szczera historia o kobiecie w świecie, który w brutalny sposób uczynił ją silną. To powieść o miłości, która pojawia wtedy, gdy najmniej się jej spodziewamy. To książka o skomplikowanych relacjach międzyludzkich, trudnych wyborach i ich konsekwencjach, stawianiu granic i walce o siebie. Kim jest tajemniczy "on"? Zapewniam, że warto, byście to sprawdzili! 


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Magia Słów 



Poprzednie życie Antoniny - Danka Braun

 

Tytuł: Poprzednie życie Antoniny 
Autor: Danka Braun
Wydawnictwo: Prozami
Liczba stron: 320
Ocena: 9/10

Bogdan Belski, architekt w średnim wieku, przypadkowo spotyka młodą kobietę, która wie o nim zdecydowanie za dużo. Zna szczegóły jego młodzieńczego związku z Anitą Górską, która niemal trzydzieści lat temu zginęła wraz z rodzicami w tragicznych okolicznościach. Ma wiedzę o sekretach, o których wiedzieli tylko Bogdan i Anita.
Wkrótce nieznajoma wyjawia coś jeszcze: rodzina Górskich została zamordowana, a sprawcą jest ktoś z najbliższych Bogdana.
Zanim zdąży zdradzić więcej, zostaje potrącona przez samochód. Sprawca ucieka, a dziewczyna zapada w śpiączkę.
Bogdan zaczyna podejrzewać ludzi, którym ufał przez całe życie. Czy nieznajoma mówiła prawdę? Kim właściwie jest i skąd zna sekrety sprzed lat? I czy ktoś bliski Bogdanowi jest gotów zabić ponownie, by prawda nigdy nie wyszła na jaw?

Bogdan to architekt w średnim wieku, który z pozoru ma wszystko: rodzinę, żonę, syna, piękny dom i dobrą pracę. Mężczyzna przypadkowo spotyka młodą kobietę, która wie o nim decydowanie za dużo. Zna szczegóły jego młodzieńczego związku z Anitą Górską, która niemal trzydzieści lat temu zginęła wraz z rodzicami w tragicznych okolicznościach. Kobieta wyjawia coś jeszcze: rodzina Górskich została zamordowana, a sprawcą jest ktoś z najbliższych Bogdana. Nie zdąża zdradzić więcej, bo zostaje potrącona przez samochód. Sprawca ucieka, a dziewczyna zapada w śpiączkę.

Danka Braun prowadzi fabułę w dwóch przestrzeniach czasowych. Idealnie scala przeszłość z teraźniejszością. Oddaje głos kilkorgu bohaterom. Wydarzenia poznajemy z punktu widzenia Bogdana, jego żony Urszuli, ich syna Emila oraz innych, nie mniej ważnych członków rodziny, co pozwoliło zrozumieć ich motywacje. Ciekawe było to, że to my, czytelnicy dowiadujemy się więcej niż sam zainteresowany, czyli Bogdan. To nam zdradzają oni swoje sekrety. Dzięki temu mamy wrażenie, jakbyśmy przebywali wraz z nimi. Wszystkie elementy układanki zaczynają wskakiwać na swoje miejsce. To, co braliśmy za oczywistość, z czasem nabiera zupełnie innego znaczenia.

Historia pokazuje, że za idealnym obrazem szczęśliwej rodziny mogą skrywać się sekrety, kłamstwa i niedomówienia. Cztery ściany domu i jego mieszkańcy noszą tajemnice, które tylko czekają, by wyjść z ukrycia. Tu pojawia się refleksja, czy i na ile znamy najbliższych z otoczenia? Zła wcale nie trzeba szukać daleko. Ono najczęściej gości przy rodzinnym stole.

W trakcie lektury nasuwa się pytanie, co jesteśmy w stanie zrobić, by prawda nie ujrzała światła dziennego? Jaka tajemnica popycha człowieka do tego, że ten gotów jest ponownie... zabić? Strasznie mnie to intrygowało. A wraz z Bogdanem starałam się rozwikłać zagadkę tożsamości nieznajomej kobiety. 

Wierzycie w reinkarnację? Przyznam, że takiego wątku się w tej książce nie spodziewałam. Czy był interesujący? A i owszem. To dla mnie zawsze coś nowego, co wniosło powiew świeżości w świecie książek, po które zwykle sięgam. 

Początkowo książka posiada wolniejsze tempo, wymaga od nas nieco cierpliwości. Jednak warto dać jej szansę, gdyż wciąga głęboką psychologią postaci z ich lękami i wyrzutami sumienia, gęstym klimatem niepewności, prowadzącym do świetnego finału.

"Poprzednie życie Antoniny" to intrygujący kryminał obyczajowy o relacjach z bliskimi poddanych rewizji, tajemnicy sprzed lat i tym, co trudne do wytłumaczenia. I prawdzie, która przez 30 lat pozostawała w ukryciu... Chcesz ją poznać? 



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Prozami


piątek, 30 października 2026

Dom o zapachu chleba - Ilona Gołębiewska

 

Tytuł: Dom o zapachu chleba 
Cykl: Siostry ze Starego Młyna (tom 5)
Autor: Ilona Gołębiewska 
Wydawnictwo: Muza
Liczba stron: 320
Ocena: 9/10

Rodzina, która zostaje wystawiona na próbę.

Decyzje, które odmieniają losy pokoleń.

Tajemnice, które rzucają nowe światło na przeszłość.

Ilona Gołębiewska wciąga czytelników w pełną emocji opowieść o rodzinie Złotowskich, która mierzy się z odkrytym nagle sekretem, trudnymi decyzjami i historią, o której nie miała pojęcia.

Pośród zapachu wypiekanego chleba, trzaskającego w kominku ognia i zimowej aury siostry Złotowskie znów są razem, jakby czas na chwilę się zatrzymał. Hania chce powołać fundację, łącząc historię Starego Młyna z tym, co dopiero nadejdzie. Marysia spodziewa się narodzin upragnionej córki. Nadia odkrywa tajemnice ukryte głęboko w historii własnej rodziny, a Tośka staje przed jednym z najważniejszych wyborów w życiu. Wszystkie też oczekują na przyjazd redaktora Aleksa Rozmana z programu Zachwyt kontrolowany, który ma nagrać odcinek o Starym Młynie.

Kiedy wydaje się, że przed nimi są już tylko dobre chwile, niespodziewane wydarzenia wystawiają ich miłość, odwagę i rodzinne więzi na najtrudniejszą próbę. Dawne sekrety wracają ze zdwojoną siłą, a lęk o najbliższych sprawia, że wszyscy muszą odpowiedzieć sobie na pytanie: czym naprawdę jest dom i co daje człowiekowi siłę, by przetrwać bolesne momenty?

Wzruszająca opowieść o miejscu, do którego zawsze się wraca, i ludziach, którzy pokazują, że największym skarbem są więzi budowane przez pokolenia.

"Dom o zapachu chleba" jest piątym tomem sagi Siostry ze Starego Młyna i zarazem jej finałem. Każdy tom dotyczy innej siostry, więc można czytać je niezależnie od siebie. Ten dotyczy wszystkich. Jednak tym razem otrzymujemy powieść zimową.

Siostry Złotowskie znów są razem. Hania chce powołać fundację, łącząc historię Starego Młyna z tym, co dopiero nadejdzie. Marysia spodziewa się narodzin upragnionej córki. Nadia odkrywa tajemnice ukryte głęboko w historii własnej rodziny, a Tośka staje przed jednym z najważniejszych wyborów w życiu. Oczekują też na przyjazd redaktora Aleksa Rozmana z programu Zachwyt kontrolowany, który ma nagrać odcinek o Starym Młynie. Dawne sekrety wracają...

Ilona Gołębiewska jak ma to w zwyczaju, ponownie serwuje nam historię, w której nadrzędną rolę odgrywa wątek pewnego sekretu... Rodzina Złotowskich będzie musiała stanąć w obliczu trudnych decyzji, a przede wszystkim zmierzyć się z historią, o której nie miała pojęcia. 

Czym dla Was jest dom, a szczególnie ten rodzinny? Czterema ścianami, w których tylko mieszkacie, czy może miejscem, do którego zawsze wracacie z miłością? Ta historia pokazuje, że dom to ludzie i wspomnienia, którzy dają nam siłę, by przetrwać trudne momenty. Bo największy skarb to więzi budowane przez pokolenia poprzez drobne gesty i wspólne doświadczenia i spędzane razem chwile. Przynależność do domu nie ma ceny. Widzimy też, że nawet jeśli jesteśmy ze sobą blisko, nie omijają nas konflikty. I właśnie te trudne chwile pokazują, jak jesteśmy dla siebie ważni, jak wówczas liczy się wsparcie rodziny. Przyznanie się do błędów, zdobycie się na rozmowę, przed którą uciekaliśmy przez lata czy wyciągnięcie ręki na zgodę, nie należą do łatwych. 

"Każdy dom ma swój własny zapach, który zostaje z nami na zawsze, nawet wtedy, gdy życie prowadzi nas przez najdalsze zakątki świata. Możemy zapomnieć wiele miejsc, wiele twarzy i wydarzeń, ale zapach rodzinnego domu potrafi wrócić po latach i przywołać wszystko w jednej chwili."

Kolejny raz autorka zachwyca nas barwnymi opisami Młynarzówki, a dodatkowo pozwala nam poczuć świeżo upieczony tytułowy chleb. Na końcu książki tradycyjnie znajdziemy kilka przepisów Marty ze Starego Młyna.

"Wszystko przemija. Życie, ludzie, całe pokolenia, nawet największe problemy z biegiem lat tracą swój ciężar. Tylko Stary Młyn stoi, jak stał, a w piekarni wciąż chodzą piece i pachnie chlebem, jakby czas nie miał tam wstępu." 

"Dom o zapachu chleba" to pełna ciepła, wzruszająca powieść o sile rodzinnych więzi, miłości do rodzinnych stron i miejsc. To historia o sekretach i trudnej do zaakceptowania prawdzie, która staje się początkiem zmian. I ponownie podczas lektury unosił się ten wspaniały zapach pieczywa...


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Muza

Życie, które nigdy nie nadeszło - Marta Maciejewska

 

Tytuł: Życie, które nigdy nie nadeszło 
Autor: Marta Maciejewska 
Wydawnictwo: Świat Kobiet
Liczba stron: 270
Ocena: 8/10

Na ulicach Zielonej Góry w 2095 roku technologia miała zapewnić ludziom bezpieczeństwo, zdrowie i długowieczność. Miała stworzyć świat idealny. Do czasu. Kiedy Joanna trafia do Enklawy wcześniej, niż powinna, a Mikołaj po raz pierwszy zaczyna kwestionować świat, w który wierzył, okazuje się, że nawet doskonałość ma swoją cenę. A gdzieś na lotnisku w Przylepie zostało życie, którego Joanna nigdy nie zdążyła przeżyć. Miłość, której nie zatrzymał czas, lecz decyzje podjęte za człowieka. Bo istnieją wspomnienia, których nie da się usunąć. Uczucia, których nie da się zaprogramować. I decyzje, których żaden system nie powinien podejmować za człowieka.
Marta Maciejewska w swojej najnowszej powieści stawia pytanie: Ile jest wart świat, w którym wszystko działa idealnie, jeśli nie ma już miejsca na to, co ludzkie?

Muszę stwierdzić, iż zmyliła mnie nieco okładka książki. Moim zdaniem, jeśli miałaby nawiązywać do tego, co znajduje się w środku, to powinna zawierać jakieś akcenty sztucznej inteligencji, algorytmów. A tak moją pierwszą myślą było, że będę mieć do czynienia z romansem. Tymczasem trafiłam do roku 2095 do Zielonej Góry, gdzie technologia miała zapewnić ludziom bezpieczeństwo, zdrowie i długowieczność. Miał być to świat idealny. Kiedy Joanna trafia do Enklawy wcześniej, niż powinna, a Mikołaj po raz pierwszy zaczyna kwestionować świat, w który wierzył, okazuje się, że nawet doskonałość ma swoją cenę. 

Marta Maciejewska prezentuje nam dwa różne światy. Ten, kiedy jeszcze nie otaczała (a raczej osaczała) nas z każdej strony technologia, a który pewnie jeszcze wielu z nas pamięta oraz świat dystopijnej przyszłości. Ten drugi przeraża i mam nadzieję, że nigdy nie nadejdzie (choć jedną nogą już w nim jesteśmy). Autorka wskazuje zagrożenia płynące z rozwoju technologii i mediów społecznościowych. Co prawda one są obecne już teraz, ale może być jeszcze gorzej. Czy wyobrażacie sobie, że moglibyście utracić samodzielne myślenie, a relacje międzyludzkie praktycznie by zanikły? Czy jeszcze zauważalibyśmy obok drugiego człowieka? A co z osobami starszymi? Z pewnością wraz z postępem nowoczesności mieliby trudności z jej akceptacją lub funkcjonowaniem w takiej rzeczywistości. 

"Świat nam się wywrócił do góry nogami. Został już tylko system - spojrzałem na nią intensywnie i dodałem poważnym tonem: - Sztuczna inteligencja miała nam zapewnić niemal wieczne życie, a tymczasem zapomnieliśmy o ludziach, którzy są nam bliscy. Co my robimy, Joanno? Czy naprawdę jesteśmy już tak wyprani z wszelkich uczuć, że daliśmy sobie prawo, by pochować ludzi jeszcze za ich życia?"

Pojawia się pytanie o to, ile byłby wart świat, w którym wszystko działa idealnie, jeśli nie ma już miejsca na to, co ludzkie? Jaką cenę trzeba zapłacić za taką rzeczywistość? Współcześnie dopada nas samotność, przemijanie, lęk przed tym, że możemy nic nie znaczyć oraz że odkładając życie na później, nie zdążymy tak naprawdę go przeżyć. 

"Miałem wra­że­nie, że każdy tu jest obok. Obok życia, obok praw­dzi­wych emo­cji, obok sie­bie. Te in­ter­fej­sy wro­sły w nasze ciała i za­czę­ły nas od­czło­wie­czać."

Widzimy, że nie wszystko da się usunąć. Na pewno nie wspomnień. Uczuć też nie zaprogramujemy. A wolność w podejmowaniu decyzji? Żaden system nie powinien tego robić za człowieka. 

"Życie, które nigdy nie nadeszło" to refleksyjny, ale i niepokojący obraz futurystycznej rzeczywistości, w której omamieni technologią, przestajemy żyć prawdziwie. Zamiast robić zdjęcia chwilom, trzeba je na powrót zacząć przeżywać. Bo świadomość życia, na które sobie nigdy nie pozwoliliśmy może okazać się najdotkliwsza, a technologia pułapką.



Współpraca reklamowa z Autorką i Wydawnictwem Świat Kobiet


czwartek, 29 października 2026

Lista świątecznych marzeń - Marta Nowik

 

Tytuł: Lista świątecznych marzeń 
Autor: Marta Nowik 
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska 
Liczba stron: 336
Ocena: 9/10

Państwo Kubełek realizują skrywane od lat pragnienie. W malowniczej Osadzie Marzeń zakładają Pensjonat pod Dobrym Aniołem. Niestety, motocyklowa pasja Kacpra kończy się tym, że Gertruda zostaje wdową. Już nic nie będzie jak dawniej…

Tomasz Sanik zarządza pensjonatem, skutecznie wysługując się innymi. Denerwuje się, gdy wielkimi krokami nadchodzą znienawidzone święta Bożego Narodzenia. Wszystko staje na głowie, kiedy przyjeżdżają podopieczni Domu Pomocy Społecznej Wesoła Przystań. Wraz z nimi pojawia się Regina, która ma chrapkę na przystojnego kierownika. Na dodatek pewien nawiedzony pisarz znika w niewyjaśnionych okolicznościach.

Lista świątecznych marzeń to ciepła i pełna humoru opowieść o przyjaźni i przebaczeniu. O relacjach, które pomagają przetrwać niejedną życiową burzę. O spotkaniu z przeszłością, która pewnego dnia może zastukać do drzwi. Czy otworzysz?

Państwo Kubełek realizują skrywane od lat pragnienie. W malowniczej Osadzie Marzeń zakładają Pensjonat pod Dobrym Aniołem. Niestety, motocyklowa pasja Kacpra kończy się tym, że Gertruda zostaje wdową. Już nic nie będzie jak dawniej… Tomasz Sanik zarządza pensjonatem, skutecznie wysługując się innymi. Denerwuje się, gdy wielkimi krokami nadchodzą znienawidzone święta Bożego Narodzenia. Wszystko staje na głowie, kiedy przyjeżdżają podopieczni Domu Pomocy Społecznej Wesoła Przystań. Wraz z nimi pojawia się Regina, która ma chrapkę na przystojnego kierownika. Na dodatek pewien nawiedzony pisarz znika w niewyjaśnionych okolicznościach.

Pewnie każdy z Was ma jakieś mniejsze lub większe marzenia, prawda? Tylko czy nie jest tak, że chowamy je głęboko w sobie? Czasem wystarczy odważyć się głośno je wypowiedzieć, by miały szansę się spełnić. A ta historia pokazuje, że marzenia nigdy nie tracą na wartości, bo nigdy nie jest zbyt późno na ich spełnienie.

Bohaterowie, jakich stworzyła Marta Nowik, są nietuzinkowi. Mają swoje słabości, błędy na koncie, tajemnice, trudne życiowe doświadczenia. Tym sposobem stają się nam bliscy, łatwo jest się z nimi utożsamić i zrozumieć. Szczególnie chwycili mnie za serce mieszkańcy DPS-u i pisane przez nich listy.

"Czasami wolałem ciemność. W niej łatwiej udawało mi się ukryć to, co bolało. Porażki i straty, których doświadczałem. Błędy przeszłości oraz lęk orzed tym, co nieznane."

Autorka wspaniale połączyła świąteczną atmosferę z intrygującą zagadką. Niewyjaśnione zaginięcia nadają fabule niepokoju. Zastanawiamy się, kto może za nimi stać? Tu nic nie przychodzi od razu. I to jest najlepsze. Każda nowa informacja dawkowana jest nam w wyważony sposób, dzięki czemu stale nie opuszcza nas ciekawość finału. A ten zaskakuje.

Autorka niezwykle trafnie do wydarzeń i sytuacji oddaje emocje bohaterów. Strata, samotność, poczucie winy, potrzeba akceptacji to tematy, które mocno trafiają w naszą czytelniczą wrażliwość.

"- Nie warto zadowalać wszystkich wokół - dodałem. - Bo wtedy najłatwiej zagubić siebie samego. A potem może być trudno się odnaleźć."

Widzimy, ile warta jest dobroć, bezinteresowna, obecność, szczera rozmowa, umiejętność wybaczania czy odwaga, by ponownie zaufać drugiemu człowiekowi.

"Lista świątecznych marzeń" to pełna ciepła i humoru powieść o przyjaźni, przebaczeniu, relacjach, tajemnicach. To historia o pukającej do drzwi przeszłości... Może czas, by stworzyć własną listę świątecznych marzeń? Co o tym myślicie?


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Skarpa Warszawska 


poniedziałek, 26 października 2026

Pomiędzy płatkami śniegu - Monika Cieluch

 

Tytuł: Pomiędzy płatkami śniegu 
Autor: Monika Cieluch 
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska 
Liczba stron: 336
Ocena: 10/10

Pomiędzy płatkami śniegu to nastrojowa, poruszająca serca opowieść obyczajowa z elementami magii codzienności, przeplatająca melancholię, humor i nadzieję.

Kalina - młoda wolontariuszka, której niewinny zakup drzewka świątecznego staje się początkiem wielkiej miłości, dramatycznej straty oraz wiary w to, że szczęście może przyjść drugi raz, choć w zupełnie nieoczekiwanej formie.

Poznany przypadkiem sprzedawca, Artur, szybko zyskuje zaufanie i serce kobiety. Zaczyna się zimowa opowieść o dwojgu młodych ludziach, którzy odnajdują się w świecie pełnym przypadków i emocjonalnych pęknięć. Jednak los bywa okrutny. Kalina wkrótce izoluje się od świata. Rutyna staje się jej schronieniem, a praca ratunkiem przed utratą zakupionego mieszkania…

Kalina to młoda wolontariuszka, która podczas zakupu drzewka świątecznego poznaje sprzedawcę Artura. Rodzi się między nimi uczucie i pobierają się. Jednak dochodzi do tragedii. Wielka miłość zamienia się w bolesną stratę. Kobieta izoluje się od świata, popada w rutynę i pracę. Czy pisane jest jej jeszcze szczęście?

Obserwujemy, jak ciężko jest pogodzić się Kalinie ze stratą. Jednak żałoba i smutek nie mogą trwać wiecznie i w końcu kobieta rusza dalej. Jej historia daje nadzieję, że nawet po największym ciosie od losu można spróbować na nowo ułożyć sobie życie. Mamy prawo do słabości i zwątpienia. Trzeba tylko nie zamykać się w swoim cierpieniu, bo możemy przegapić szansę na coś pięknego. Rany pozostawiają blizny, ale z czasem już tak nie bolą.

"Jeśli ty nie za­wal­czysz o swoje szczę­ście i przy­szłość, to nikt tego za cie­bie nie zrobi. Każdy czło­wiek, który po­ja­wia się w na­szym życiu, jest dla nas lek­cją."

Autorka wplotła w tę historię odrobinę magii, w której bohaterka spotyka osoby, które nie do końca są realne... Tu świat nadprzyrodzony w idealny sposób łączy się z prawdziwym. Za sprawą drobnych zbiegów okoliczności, ulotnych chwil i zimowej aury zaczynamy wierzyć, iż nad bohaterami czuwa jakieś dobre fatum. Może anioł? Wierzycie w nie?

"Ludzi kocha się za to, kim są, a nie za to, że chcą speł­niać czy­jeś ocze­ki­wa­nia."

Monika Cieluch porusza problem wyrzutów sumienia. Widzimy, jak trudno wybaczyć samemu sobie. Tylko za co? Za coś, za co nie jesteśmy odpowiedzialni? Pojawia się również motyw samotności czy drugiej szansy.

Autorka stworzyła piękny nastrojowy, melancholijny klimat książki. Ukazała w niej magię codzienności, szczyptę humoru i niegasnącą nadzieję tak potrzebną w życiu każdemu z nas. A zimowy Grudziądz wprost zachwyca!

"Pomiędzy płatkami śniegu" to nastrojowa, otulająca, poruszająca powieść o niespodziewanej miłości, bólu po stracie i nadziei, która nie pozwala się poddać oraz wierze w to, że życie ma dla nas w ofercie jeszcze coś dobrego. Cuda... cuda się zdarzają. Zajrzyjcie za karty tej pokrytej zimowym puchem melancholijnej i z całą pewnością niebanalnej książki. 




Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Skarpa Warszawska


niedziela, 25 października 2026

Kacper - Gabriela Gargaś

 

Tytuł: Kacper
Autor: Gabriela Gargaś 
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska 
Liczba stron: 336
Ocena: 9/10

On – Kacper – żołnierz jednostki specjalnej stacjonującej we Francji. Jego codzienność to przedzieranie się przez dżunglę w Gujanie Francuskiej, odbijanie zakładników, rozbijanie szajek przemytników. Życie żołnierza to jego praca i pasja.

Ona – Ksenia – kobieta po przejściach. Skrywa w swoim sercu nie tylko ból i cierpienie po stracie, ale także tajemnicę, której nikomu nie wyjawia. Różni ich wszystko. Połączy ich miłość. Życie nie jest jednak bajką. Przeszłość Kacpra da o sobie znać, a skrywane przez Ksenię tajemnice wyjdą na jaw…

Czy tych dwoje będzie potrafiło na nowo sobie zaufać? Czy miłość potrafi wszystko wybaczyć? Czy oprócz miłości do stworzenia dobrego związku potrzeba czegoś więcej?

Kacper jest żołnierzem jednostki specjalnej stacjonującej we Francji. Jego codzienność to przedzieranie się przez dżunglę w Gujanie Francuskiej, odbijanie zakładników, rozbijanie szajek przemytników. Życie żołnierza to jego praca i pasja. Natomiast Ksenia to kobieta po przejściach. Skrywa w swoim sercu nie tylko ból i cierpienie po stracie, ale także tajemnicę, której nikomu nie wyjawia. 

Gabriela Gargaś stworzyła parę głównych bohaterów, których różni wszystko, a mimo to połączyła ich miłość. Jednak jak wiemy, życie to nie bajka. O Kacpra upomni się jego przeszłość, z kolei Ksenia zmierzy się ze swoimi tajemnicami, które wyjdą na jaw...

"Wiadomo, że przeszłość wraca do ludzi w najmniej spodziewanym momencie. A zło, które komuś wyrządziłeś, w końcu i ciebie dopadnie. I będzie bolało."

Bohaterowie nie są idealni, popełniają błędy, mają słabości. Ale co ważne próbują sobie w jakiś sposób z nimi radzić. 

Widzimy, jak jedno wydarzenie może wpłynąć na życie, całkowicie je zmieniając. W tym kontekście szczególnie moją uwagę zwróciła postać Żanety, samotnie wychowująca syna. Po strasznej diagnozie nie zostało jej wiele życia, chce więc odnaleźć ojca dziecka, który był tylko na jedną noc. A co najrrudniejsze, musi przygotować dziecko na rozstanie. Czy to w ogóle jest możliwe? Bardzo jej współczułam. Wątek ten pozostawia refleksję, żebyśmy doceniali to, co mamy, zauważali bliskich.

Znajdziemy tu wątki romantyczne, ale i dramatyczne. Chwile szczęścia i nadziei łączą się z bólem, cierpieniem, rozczarowaniem, pustką, niesprawiedliwością i przeciwnościami. Bohaterowie będą musieli podjąć trudne decyzje. Staną przed wyborem: miłość czy poczucie obowiązku? Niebezpieczna praca a rozwijający się związek?

Historia pokazuje, że nawet po najtrudniejszych doświadczeniach można odnaleźć swoje miejsce. Trzeba tylko wziąć życie w swoje ręce, nie bać się odważnych decyzji. Ale czy nie będzie to egoizmem? Czy zawsze warto stawiać siebie na pierwszym miejscu? Pełno tu dylematów i rozterek. 

"Czy była szczęśliwa? Sama nie wiedziała.
A może nie potrafiła już być szczęśliwa?
„Może nie każdy może być w życiu szczęśliwy?” - pomyślała. „A może szczęśliwym się bywa"?"

Tym, co momentami mnie dezorientowało i wprowadzało w fabule lekki chaos, były fragmenty, gdzie następowały zbyt szybkie przeskoki pomiędzy toczącymi się poszczególnymi sytuacjami i bohaterami.

"Kacper" to smutna, poruszająca, ale i dająca nadzieję powieść o relacjach, rodzinie, sile przyjaźni, stracie, zdradzie, wybaczeniu, ponownym zaufaniu, trudnych wyborach. To historia o miłości między dwojgiem ludzi, matczynej oraz tej do życia. Skrajne emocje gwarantowane!


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Skarpa Warszawska