wtorek, 31 stycznia 2023

Wytrwaj przy mnie - Katarzyna Muszyńska

 

Tytuł: Wytrwaj przy mnie 
Autor: Katarzyna Muszyńska
Wydawnictwo: JakBook
Ilość stron: 300
Ocena: 8/10

Mia ucieka od przemocowca, zamieszkuje w Chicago i próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Pracuje jako dziennikarka „Today News”, wciąż walczy z demonami przeszłości i głęboko skrywa zadawnione krzywdy. Ma wiernego przyjaciela, Trevora, na którego zawsze może liczyć. Pewnego razu poznaje Jacksona Fletchera, nieco oschłego i gburowatego, ale i pewnego siebie strażaka bohatera. Mężczyzna miał być tylko tematem kolejnego artykułu, jednak ich ścieżki przecięły się ponownie znacznie szybciej, niż się tego spodziewali.

Tak rozpoczyna się pełna zawirowań i zwrotów akcji historia miłości, walki o siebie oraz własną przyszłość, w której nic nie jest takie, jakie wydaje się na samym początku. Tajemnice, rozczarowania i niespodzianki towarzyszą bohaterom aż do zaskakującego finału. Mia sama nie wie, komu ufać, ma jedynie świadomość, że przeszłość ponownie się o nią upomniała.

A to wszystko w wietrznym mieście, pełnym niebezpieczeństw, ale i prawdziwej miłości, która może być tuż obok.

Ileż to już powstało książek z wątkiem przemocy domowej wobec kobiet. Dużo, ale moim zdaniem i tak wciąż za mało. Jedne oddają cały realizm tego problemu, inne mniej. Czy "Wytrwaj przy mnie" mogę zaliczyć do tej pierwszej grupy? 

Katarzyna Muszyńska porusza problem fizycznej i psychicznej przemocy. Jednak wraz z upływem stron, jakby ten temat gdzieś się zacierał, pojawiało się mnóstwo innych wątków, a w związku z tym, coraz mniej odczuwałam stan, w jakim się znalazła Mia. Kobieta pełna jest obaw, strachu, bezsilności i wstydu, ale i tlącej się nadziei na miłość. Jej niezdecydowana postawa budzi w czytelniku mieszane uczucia. Ma szansę na miłość opartą na zrozumieniu, zaufaniu, przyjaźni, bliskości i poczuciu bezpieczeństwa. Czy odważy się po to sięgnąć? Czy odbuduje w sobie poczucie wartości i godności? 

"Wyznanie prawdy, mimo że niecałej, sprawiło, że coś się w niej odblokowało. Przeskoczył jakiś przełącznik, sprawiający, że tak bardzo bała się zaangażować w jakąkolwiek relację."

Autorka stworzyła bohaterów, których, mimo iż niejednokrotnie mamy ochotę porządnie potrząsnąć, zdecydowanie można polubić. No może poza jednym potworem... który, co tu dużo mówić, wywołuje w nas jedynie nienawiść i pogardę. Niektórzy myślą, że pozycją i pieniędzmi można załatwić wszystko. Ale na każdego można znaleźć sposób.

Bardzo podobała mi się opiekuńczość przyjaciela Mii oraz strażaka, który pojawia się w jej życiu. Takie osoby u boku to prawdziwy skarb. Kilka pełnych zmysłowości i pikanterii scen erotycznych dodaje tej książce polotu i emocji. Z kolei liczne zaskoczenia i zwroty akcji nie pozwalają na odłożenie książki na bok, aż nie poznamy finału. Finału, który... takiego zakończenia się nie spodziewałam.

"Związek oznaczał opowiadanie o sobie, poleganie na drugiej osobie, ufność w to, że ciągle będzie obok i dawanie z siebie wszystkiego. A ona wiedziała, że nic nie jest na zawsze i o wiele łatwej żyje się w pojedynkę."

"Wytrwaj przy mnie" to pochłaniająca, emocjonalna powieść o fizycznej i psychicznej przemocy, sile przyjaźni, burzeniu postawionych wokół siebie murów obronnych, walce o siebie i nowe życie. To lektura pokazująca, jak zachowuje się człowiek w obliczu obezwładniającego strachu. Gotowi, by udać się w podróż i poznać historię Mii?



poniedziałek, 30 stycznia 2023

Będę milczeć - Maja Drożdż

 

Tytuł: Będę milczeć (tom 1)
Autor: Maja Drożdż
Wydawnictwo: Dlaczemu
Ilość stron: 491
Ocena: 9/10

Emily Milder pewnego dnia, gdy wraca z pracy, zostaje napadnięta. Z opresji ratuje ją tajemniczy mężczyzna, który zjawia się nagle i bez mrugnięcia okiem, zabija napastnika na miejscu.
To Nate Wilson, były komandos. Bezbronna kobieta ulega jego urokowi oraz obietnicy, że z nim będzie bezpieczna. Godzi się na jego opiekę oraz na warunki, jakie stawia.
Nie wie jednak, że mężczyzna ma tajemniczy plan i powody, dla których chce pozostawić ją przy sobie.

"Będę milczeć" to powieść, która łączy w sobie romans, kryminał i sensację. Mai Drożdż udało się sprawić, że od pierwszego zdania i z każdą stroną napięcie się potęgowało. Było niezwykle intrygująco, tajemniczo i zaskakująco.

Rodzina z założenia powinna się wspierać, być dla siebie opoką, dawać poczucie bezpieczeństwa i wzajemnej szczerości. Jednak czasem te fundamenty nie wytrzymują i wszystko to, co do tej pory uważaliśmy za pewnik, może zostać nam odebrane. Rodzina może niekiedy nas zawieźć. Możemy się również przekonać, że rodzina to nie tylko więzy krwi. Czasem zupełnie obce nam osoby, mogą stać się dla nas najbliższe, dla których będziemy gotowi na największe poświęcenie.

Emily i Nate to postaci, które z jednej strony bardzo łatwo można polubić, ale z drugiej równie łatwo mogą stracić w naszych oczach. Szczególnie chodzi mi tu o Nat'a i jedno wydarzenie, przez które mocno nadszarpnął moje zaufanie. Oboje są tak różni, iż trudno jest mieć nadzieję, że się dogadają. Gdy poznawałam przyszłość bohaterów, miałam ciarki na plecach. Zło, jakie pojawiało się przed moimi oczami... pozbawiało mnie złudzeń. Moje myśli galopowały, a mnożące się pytania, skłaniały do szukania wraz z Emily odpowiedzi. Jeśli zaś chodzi o relację między parą głównych bohaterów, i choć rozwijała się stopniowo, dało się wyczuć chemię i przyciąganie, ale i była też skomplikowana.

"To nieprawda, że się go nie bałam. Nie do końca. Czułam przed nim respekt, ale też wydawało mi się, że na wiele mogę sobie przy nim pozwolić. Teraz jednak byłam na niego wkurzona, a nie potrafiąc zapanować nad wściekłością, nie dbałam o to, czy mógłby mi teraz zrobić krzywdę. Do tej pory wydawało mi się, że naprawdę chce mi pomóc, ale zrozumiałam, że byłam narzędziem do osiągnięcia jego celu."

W trakcie lektury towarzyszyły mi przeróżne emocje i uczucia. Współodczuwałam wszystko to, czego doświadczali bohaterowie - ból, rozpacz, bezradność, złość, strach, smutek, radość. Jednak to finał tej historii nie pozwolił mi jeszcze długo po odłożeniu książki myśleć o niczym innym. Moje serce rozleciało się na milion kawałków. Nie byłam na to przygotowana.

Historia pokazuje, że niczego w życiu nie można brać za pewnik. Samo życie także jest ulotne. Dziś jest, jutro może nie nadejść...

"Będę milczeć" to przesiąknięta realizmem, bólem, brutalnością, tajemnicami i sekretami powieść o rodzinie, walce z samym sobą i demonami, pragnieniu lepszego życia. To książka o tym, że od przeszłości nie da się uciec, ale można mieć wpływ na teraźniejszość. To lektura z tych, których się nie zapomina. Polecam! 



niedziela, 29 stycznia 2023

Kobieta w deszczu - Dorota Milli

 

Tytuł: Kobieta w deszczu 
Cykl: Saga nadmorska (tom 1)
Autor: Dorota Milli 
Wydawnictwo: Wydawnictwo Luna
Ilość stron: 384
Ocena: 9/10

Klimatyczny Kołobrzeg i historia, która udowadnia, że dobre dni jeszcze przed nami, a wszystko, co złe, można przezwyciężyć, zostawiając za sobą. Aletta Różańska po śmierci swojego mentora przejmuje w spadku jego gabinet i otwiera własną praktykę. Oddana pracy i pacjentom psychoterapeutka prowadzi spokojne życie, zachodzi w nim jednak duża zmiana, gdy w drzwiach jej gabinetu pojawiają się dwie kobiety. Julia wątpi we wszystko, zwłaszcza w siebie, przez chaos myśli nie panuje nad uczuciami. Martwi się, że dzieje się z nią coś niedobrego. Zastanawia się, czy miłość rani, czy jest lekarstwem na całe zło. Narzeczony oddala się od niej, związek przechodzi kryzys, a ona zgłasza się po pomoc. Żywiołowa Eryka, z mężem i dwoma synami, czuje, że jej życie przypomina jazdę bez trzymanki. Nie jest w stanie zaakceptować zmian, nie radzi sobie z emocjami. Wybiera gabinet doktora Zakrzewskiego, ale na miejscu spotyka kobietę. 
Gdy wydaje się, że wszystko zawodzi i nie możemy poradzić sobie ze sobą, najlepszym wyjściem jest zapisać się na terapię. Trzy kobiety, trzy pokolenia, które mierzą się ze swoimi problemami, a każda z innej perspektywy patrzy na świat. Czy mogą sobie wzajemnie pomóc? 

Aletta, Julia i Eryka - trzy kobiety, trzy pokolenia i odmienne spojrzenie na świat. Tak bardzo różne, a jednak podobne. Tym, co je łączy jest samotność. Ale w żadnym razie nie jest to książka przygnębiająca, dołująca. Każda z nich pragnie również odnaleźć siebie i swoje miejsce na ziemi. Zawiąże się między nimi nić przyjaźni, porozumienia, którą chyba tylko kobiety są w stanie zrozumieć. Tu wszystko rodzi się nieoczekiwanie i niespiesznie. W książce próżno szukać dynamicznego tempa czy zaskakujących zwrotów akcji. 

Problemy, z jakimi będą mierzyć się bohaterki mogą dotknąć każdego z nas. Byłam bardzo ciekawa, jak Dorota Milli poprowadzi ten element fabuły i nie zawiodłam się. Świetnie wypadło przedstawienie historii z perspektywy psychoterapeutki i jej podejścia do pacjentów. Mamy tu poruszony m.in. temat depresji, brak wiary w siebie, manipulacji bliskimi czy związku z osobą narcystyczną. Widzimy, jak wielki i niszczący wpływ może mieć na życie drugiego człowieka. Uświadamiamy sobie, jak ważna i potrzebna jest terapia. Często w kryzysowych sytuacjach wypieramy ze świadomości to, że potrzebujemy fachowej pomocy. Wmawiamy sobie i innym, że problem nas nie dotyczy. Kluczem powrotu do psychicznej równowagi jest rozmowa, poznanie i wypowiedzenie na głos swoich lęków, obaw i pragnień. 

"Pamiętaj, że każdy z nas ma dwie drogi. Albo będzie próbował doświadczyć szczęścia, robiąc to, co mu w duszy gra, albo będzie żył, by zadowalać innych i spełniać ich wymagania, co jak wiemy, nie ma nic wspólnego ze szczęściem."

Autorka nie rozwiązuje wszystkich wątków, pozostawiając idealne pole na kolejne tomy. Wątek detektywistyczny został dobrze wkomponowany w całość. Jedynie pojawiające się zbyt idealnie wyglądające zbiegi okoliczności nieco burzyły mi realizm wydarzeń. Choć przyznaję, że fajnie byłoby doświadczyć czegoś takiego w prawdziwym życiu. Tytułowy deszcz odegra tu kluczową rolę i jestem pewna, że każdy czytelnik może inaczej odebrać ten motyw.

"Kobieta w deszczu" to ciepła, przesiąknięta refleksjami powieść o tym, że nie można bać się ani wstydzić psychoterapii, że nigdy nie jest za późno na zmiany, że zawsze warto walczyć o siebie oraz sile kobiecej przyjaźni. To historia dająca nadzieję na to, że z czasem będzie lepiej. W każdej z bohaterek odnalazłam cząstkę siebie. Lektura, która jest powiewem świeżości. 


We współpracy z Wydawnictwem Luna



sobota, 28 stycznia 2023

Grudniowy prezent - Justyna Leśniewicz

 

Tytuł: Grudniowy prezent
Autor: Justyna Leśniewicz
Wydawnictwo: Boks4YA
Ilość stron: 344
Ocena: 8/10

Czy odważysz się zakochać ? W połowie listopada Ariel dołącza do klasy Lary i od razu budzi zainteresowanie innych uczniów. W spranej koszulce i wytartych jeansach odrobinę odstaje od grupy. Przedstawia się pobieżnie, po czym zasiada z tyłu, nie utrzymując z nikim nawet kontaktu wzrokowego. Przed pierwszym grudnia ze strony samorządu pada propozycja, aby zorganizować wymianę prezentów świątecznych w czasie wigilii klasowej. W tym celu każdy musi wylosować karteczkę z imieniem swojej pary. Lara trafia na Ariela Szulca… Dziewczyna jest zdenerwowana tym, że musi kupić prezent osobie, której w ogóle nie zna. Usilnie poszukuje kogoś, kto zachciałby się z nią wymienić parą. Jednak los sprawia, że młodzi będą mieli okazję dobrze się poznać. Jakie tajemnice skrywa chłopak? Czy początkowa niechęć Lary może zmienić się w coś innego?

"Grudniowy prezent" jest książką skierowaną głównie do nastolatków, jednakże uważam, że i ci starsi czytelnicy doskonale się w niej odnajdą. Historia sprawiła, że ponownie wróciłam do czasów szkolnych, przypominając sobie smak pierwszej miłości, przyjaciół.

"Pamiętajcie, że szczęście wybrukowane jest małymi sprawami, codziennością. I choć każdy marzy o wielkich osiągnięciach, to ogromny sukces jest sumą małych zwycięstw."

Będziemy świadkami przedświątecznej gorączki. Wraz z nią bohaterowie będą musieli stawić czoła pojawiającym się problemom oraz pierwszej miłości. Zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona tym, w jaki sposób Justyna Leśniewicz poprowadziła fabułę i postaci. Tu wszystko jest realistyczne, akcja toczy się w Polsce. Autorka pozwoliła swoim bohaterom pozostać nastolatkami. Nie upychała ich na siłę w "buty" dorosłych z rozpasanymi scenami erotycznymi. To naprawdę mądre młode osoby z marzeniami i planami. Oczywiście, jak każdy mają swoje wady. Nie ma tu wulgaryzmów, za to fajny młodzieżowy język. Jest to więc idealna lektura dla czytelnika w tym wieku. 

Relacja Lary i Ariela nie należy do łatwych. On to szkolny outsider, nieco gburowaty, zniechęcający do siebie innych. Początkowo trudno go polubić. Jednak Lara znalazła na niego sposób. Była po prostu sobą, nikogo nie udawała, a cierpliwością powoli kruszyła mur, jaki wokół siebie zbudował chłopak. To, co z niego wyszło, czego się o nim dowiecie, skruszy niejedno serce.

"Mogę wszystkich nienawidzić, ale tylko Ci, którzy mnie naprawdę kochają, będą potrafili mi tę nienawiść wybaczyć..."

"Grudniowy prezent" to pełna uroku, ciepła, otulająca zimowym klimatem powieść o pierwszej miłości, bliskości, strachu przed skrzywdzeniem, przyjaźni, zrozumieniu. Jeśli szukacie książki stricte młodzieżowej - ten tytuł będzie dobrym wyborem. Rodzicom nastolatków zaś lektura ta może co nieco podpowiedzieć na temat ich problemów, rozterek oraz przypomnieć, że to wciąż jeszcze dzieci, które wymagają opieki, troski i przede wszystkim uwagi.




czwartek, 26 stycznia 2023

Kiedy ślub? - Natasza Socha [Przedpremierowo]

 

Tytuł: Kiedy ślub?
Autor: Natasza Socha 
Wydawnictwo: W.A.B.
Ilość stron: 320
Ocena: 8/10

Maja słyszy to pytanie na każdym rodzinnym obiedzie. Od dzieciństwa marzy o założeniu rodziny i zawsze gdy na horyzon­cie pojawia się potencjalny kandydat na męża, roztacza wokół siebie uwodzicielską aurę.

Patrycja za żadne skarby świata nie chce się z nikim wiązać. Jest singielką i bardzo sobie chwali ten stan.

Ścieżki kobiet, dla których szczęście znaczy zupełnie coś innego, przetną się, w momencie gdy każda z nich ma już swój plan na życie. Ale czy na pewno tak jest? Czy realizują swoje własne marzenia, a może tylko oczekiwania innych?

Żeby się tego dowiedzieć, Patrycja i Maja będą musiały wybrać się nad morze, ratować podupadający hotel, zrobić najlepszą fotkę z hasztagiem, zaciąć się w windzie, zakochać i zgubić kota.

Pewnie wiele razy słyszeliście przy rodzinnych spotkaniach, a nie daj Boże przy świątecznym stole pytania typu: kiedy ślub? A dlaczego nie? Kiedy dzieci? Przyznam, że ja wiele razy. Ktoś, kto dopytuje nas o takie rzeczy, często pewnie nawet nie pomyśli, że nas to boli, a może po prostu mamy inny plan na życie? 

Natasza Socha przybliża nam sylwetki dwóch różnych bohaterek - Mai i Patrycji. Wydawać by się mogło, że obie mają zaplanowane to, jak chcą i jak powinno wyglądać ich życie. Ale czy aby na pewno tego właśnie pragną? Czy nie idą po najprostszej linki oporu? Czy to są ich marzenia? A może rodziny, która ma wobec nich oczekiwania? No właśnie rodzina... A gdzie w tym wszystkim my? Czego się boimy? Tego, co powiedzą inni? Tak nigdy nie powinno być. Trzeba nauczyć się stawiać granice, mówić nie, a przede wszystkim nie bać się samodzielnego myślenia i wyrażania uczuć. 

"Czuła się niewybieralna, odstawiona na boczny tor, bo przecież przez większość życia nieustannie niemal podprogowo wbijano jej do głowy, że świat bazuje wyłącznie na związkach. Nie można żyć długo i szczęśliwie w pojedynkę. Nie można cieszyć się życiem, kiedy jest się samemu. Najważniejsze jest wspólne wicie gniazda. Odnalezienie drugiej połówki pomarańczy, jabłka, czegokolwiek. W dwudziestym pierwszym wieku największym osiągnięciem kobiety w dalszym ciągu było wyjście za mąż."

Autorka stworzyła historię, która jestem pewna, że dotyczy wielu z nas. To książka, która pozwala zrozumieć nasze obawy i lęki przed małżeństwem, zakładaniem rodziny, ale i to, że singiel też może być szczęśliwy. To, że ktoś jest samotny wcale nie oznacza, że gorszy. Nie musimy dopasowywać się do ogólnie przyjętych norm, poddawać się presji innych. Bo tak łatwiej, bo to się opłaca? A gdzie autentyczność, szczerość? 

"Odniosła wrażenie, że chyba niewielu ludzi na tym świecie jest sobą. Że nie wiadomo, na ile to, co mówią, pokrywa się z tym, co rzeczywiście myślą. (...) Ale czy to dlatego, że ciągle jeszcze zwycięża strach? Że nie chcą wyłamywać się z tłumu i wolą dopasowywać się do innych? Single do singli, rodzinni do rodzinnych, kury domowe do innych kur? Zupełnie jakby ktoś zatykał im usta i nie pozwalał mówić o tym, co czują. Czego chcą. Jakie mają marzenia. Niektórym udawało się wyrwać z tego kręgu. Inni dziobali dalej to samo proso, co reszta drobiu."

Oprócz przewodniego tematu nie zabrakło dawki dobrego humoru. Zabawnych momentów dostarczają nie tylko bohaterowie, ale i pewien kot. Tu wszystko wywróci się do góry nogami. Mniejsze i większe tajemnice wyjdą na jaw. Dodatkowo skąpany słońcem Kołobrzeg dodaje wakacyjnego klimatu. Plaża, piasek i szum morza... Czego chcieć więcej? 

"Kiedy ślub?" to obraz tego, jak w dzisiejszych czasach wygląda spojrzenie ludzi na związki i ich życiowe wybory. To powieść o tym, że miłość jest nieprzewidywalna, nie da się jej zaplanować. Bawiłam się z tą książką świetnie. Teraz czas na Was! 


We współpracy z Wydawnictwem W.A.B.



wtorek, 24 stycznia 2023

Nasza pierwsza piosenka - Ewelina Miśkiewicz [Premierowo]

 

Tytuł: Nasza pierwsza piosenka 
Autor: Ewelina Miśkiewicz 
Wydawnictwo: Replika
Ilość stron: 304
Ocena: 8/10

Po latach otrzymali szansę na nowy początek. Czy będą potrafili z niej skorzystać?

Nie są już tymi samymi ludźmi, co w studenckich czasach, i nie są już razem. Wtedy zaczęło się od jednej piosenki, którą Grzegorz napisał dla Joanny, a która miała być początkiem ich wspólnej drogi.
Dziś Joanna jest poczytną pisarką, a Grzegorz odnosi sukcesy jako muzyk i wykonawca, ale jako typowy bad boy nie ogranicza się tylko do zawodowych podbojów. O sobie nawzajem wiedzą tyle, ile wyczytają z kolorowej prasy i portali plotkarskich. Oboje uważają, że dobrze im bez siebie. Ich burzliwy związek był trudny zwłaszcza dla Joanny, kosztował ją wiele wyrzeczeń i bólu, a potem mozolnego leczenia się z toksycznej miłości.
I kiedy była już pewna, że uporała się z własnymi traumami – pewnego letniego dnia na rynku w Sandomierzu wróciła do niej przeszłość.

"Nasza pierwsza piosenka" jest tylko z pozoru lekką powieścią. Pod płaszczykiem delikatności Ewelina Miśkiewicz przemyca trudne i bolesne wątki. W rezultacie otrzymujemy smutną historię o niespełnionej, nieidealnej i toksycznej miłości, rozczarowaniu, wyrzeczeniach, bólu i szukaniu swojego szczęścia. Jest to również książka o ważnym społecznie temacie - depresji oraz wynikajacej z tego samotności i pustce. To, że ktoś się uśmiecha, wcale nie oznacza, że ten problem go nie dotyczy. Bo depresja bywa podstępna, może dotknąć każdego z nas.

"Trwali w innych związkach, podczas gdy szczęście odnajdywali tylko w swoich ramionach."

Pierwsza miłość jest tą najważniejszą. Tą, która często definiuje nasze pozostałe związki. Nieprzepracowana strata, rozstanie może odbić się na przyszłych relacjach. Czy muzyczna twórczość może zrekompensować braki przeszłości, dzieciństwa? Czego brakowało Joannie i Grzegorzowi, że nie potrafili być razem? Sporo pytań, po odpowiedzi, których odsyłam Was do lektury książki. 

"Więzy krwi. Więzy rodzinne. Pod tym względem mieli coś wspólnego.  Oboje chcieli się wyzwolić, uwolnić spod wpływu doświadczeń dzieciństwa, udowodnić sobie i innym, że nie trzeba być jak rodzice, dziadkowie, że nie dziedziczy się ich cech, nie popełnia tych samych błędów, nie przesiąka tymi samymi cechami charakteru."

Mówi się, że przeszłości nie da się zmienić. I to prawda, ale może da się naprawić popełnione błędy? A człowiek? Przecież nie tak łatwo poddajemy się zmianom. Mimo tego, iż autorka dobrze pokazała emocje bohaterów, ich złożoną psychikę, mierzenie się ze strachem i obawami, trudno było mi zrozumieć i zaakceptować ich wybory. Jednak mieli w sobie coś takiego, że mocno trzymałam za nich kciuki. Chciałam, aby potrafili zrozumieć samych siebie i swoje uczucia. To Joannę polubiłam bardziej, gdyż Grzegorz okazał się emocjonalnie niedojrzały.

"Nie zmieni się, nie potrafi tego zrobić, wciąż będzie go ciągnęło do innych kobiet. Taki już jest, z naturą nie wygra, zamiast z nią walczyć, zaakceptuje wroga, który w nim tkwi."

Fabuła zbudowana została w większości na wewnętrznych monologach bohaterów. Zabrakło mi większej ilości dialogów i dynamizmu akcji.

"Nasza pierwsza piosenka" to chwytająca za serce opowieść o dwójce ludzi szukających samorealizacji w muzyce i literaturze. Czy miłość zawsze może oznaczać szczęście? A czy szczęście to miłość? Czy po latach zawsze warto dać sobie drugą szansę? Sprawdźcie, jak było w przypadku Joanny i Grzegorza.


We współpracy z Wydawnictwem Replika



poniedziałek, 23 stycznia 2023

Papierowy mąż - Anett Lievre [Przedpremierowo]

 

Tytuł: Papierowy mąż 
Autor: Anett Lievre
Wydawnictwo: WasPos
Ilość stron: 310
Ocena: 7/10

Przez tragiczne wydarzenia Elena była zmuszona porzucić wszystko to, co kochała najbardziej. Rodzinną ziemię. Dom. Stadninę. Konie. I to za sprawą przerażającej przeszłości, której oddech już zawsze czuła na karku, oraz męża obecnego tylko na papierze.
Po latach, gdy kobieta w końcu nauczyła się żyć na nowo i pragnie ślubu z miłości, „papierowy mąż” sobie o niej przypomina.
Czy wszystko pójdzie po jej myśli? Czy Dorian tak łatwo pozwoli jej odejść, gdy sam uknuł plan uwiedzenia żony? A jak odnajdzie się w tej zawiłej sytuacji Marco, bardzo temperamentny narzeczony?

Anett Lievre postawiła w swojej książce na motyw zdrady, i to on od początku do końca wiedzie prym. Przyznam, że trudno poczuć do bohaterów sympatię. Ich zachowanie dalekie jest od zdrowego rozsądku, logiki, ale i nie czuć między nimi bliższych więzi, a to przecież podstawa, by myśleć o stworzeniu trwałego związku. Elana to dziewczyna, która tak naprawdę sama nie wie, czego chce, a jej działania nierzadko podyktowane są egoizmem.

"Nic nie widziałam przez łzy i bolesne łapanie powietrza, które pozwoliły ogrom emocji. Skusiłam się we własnej skórze, płuca paliły, nie pozwalając nabrać powietrza, tysiące obrazów przekazywało przez umysł, ale jedno, którego nie zapomnę już do końca życia, tkwiło tuż pod powiekami."

Czy ukrywając przed kimś, kogo kochamy to, że mamy męża jest w porządku? W dodatku kiedy tym kimś jest narzeczony? Na kłamstwie, zatajaniu prawdy daleko się nie znajdzie. Prędzej czy później i tak takie rzeczy wyjchodzą na jaw. O tym boleśnie przekona się Elena. A czy Dorian i Marco są idealni? Z pewnością to ostatnie, czego moglibyśmy się po nich spodziewać. Oj mają swoje za uszami...

"W ogóle jak to brzmiało: moja żona. Przez siedem lat prawie wcale nie interesowałem się jej losem, więc o co mogłem być teraz wkurzony? Powinienem podpisać papiery i cieszyć się, że się w końcu uwolnię od tej wariatki, a nie analizować, co by było, gdyby..."

Liczne tajemnice, intrygi, przepychanki, rzucane oszczerstwa, kombinacje, niedomówienia, ucieczka, zdrada, zemsta, wyrzuty sumienia... W sumie sporo się dzieje, jest kilka zwrotów akcji. Poza tym lektura obfituje w rozpalające sceny miłosne, ukryte między bohaterami pragnienia. A to wszystko w podsycającym atmosferę gorącym Dubaju.

"Papierowy mąż" to niegrzeczna historia trójkąta miłosnego. Emocje, napięcie, pikanteria, humor - to znajdziecie w tej książce. Przeszłość czy teraźniejszość, Dorian vs Marco - którego z mężczyzn wybierze Elena? Sprawdźcie!


We współpracy z Wydawnictwem WasPos