sobota, 15 sierpnia 2026

Jeszcze jedno lato - Magdalena Kordel

 

Tytuł: Jeszcze jedno lato 
Autor: Magdalena Kordel 
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 400
Ocena: 8/10

Czy jedno lato może naprawić całe życie?

Młoda Lila miała głowę pełną marzeń. Życie szybko jednak nauczyło ją, że nie zawsze można podążać za głosem serca. Zawarła pewien układ, który miał jej dać bezpieczeństwo.

Dojrzała Lilianna żyje z konsekwencjami tamtej decyzji. Przez lata była posłuszną córką, oddaną żoną i kochającą matką. Teraz jej dni wypełnia czekanie na telefon córki. Kiedy samotność staje się nie do zniesienia, jedno przypadkowe spotkanie sprawia, że Lilianna daje sobie ponownie szansę.

"Jeszcze jedno lato" to wzruszająca opowieść o cieniach przeszłości, zakładach z losem i nadziei, że nigdy nie jest za późno, by walczyć o własne szczęście.

Przed laty Lilianna, jak każda młoda dziewczyna miała marzenia i plany. Jednak jak pokazało życie, nie wszystko jest takie, jakie byśmy chcieli. Zawarła pewien układ, który miał jej dać bezpieczeństwo. Teraz dojrzała Lilianna ponosi konsekwencje dawnej decyzji. Posłuszna córka, oddana żona i kochająca matka... teraz samotna kobieta, która za sprawą jednego przypadkowego spotkania postanawia dać sobie szansę. 

Magdalena Kordel doskonale zbudowała głębię psychologiczną głównej bohaterki. Stawia tu pytanie o to, ile jesteśmy w stanie poświęcić w imię świętego spokoju? Gdzie leży granica między byciem oddanym a uległym? Czy rezygnacja z własnych marzeń dla dobra innych to poświęcenie, a może ucieczka? 

Autorka dzięki licznym retrospekcjom z życia Lilianny pozwala nam lepiej ją poznać, odkryć jej sekrety młodości oraz zrozumieć motywacje, jakimi się kierowała. Choć wcale nie jest to takie proste, jak mogłoby się wydawać. Często budzi to w nas frustrację, ale ostatecznie współczucie.

"Minęło tyle lat, a ona nadal momentami stawała się bezbronna w starciu z minionym czasem."

Jednym z ważniejszych tematów jest tu samotność. I to nie tylko ta w wymiarze fizycznym, gdzie brakuje nam drugiego człowieka, ale przede wszystkim samotność w tłumie i poczucie, że jesteśmy niewidzialne dla najbliższych. Życie Lilianny toczy się od świąt do świąt. Kobieta wyczekuje przyjazdu córki, jakiegokolwiek zainteresowania, jednak Irka nie liczy się z matką. Jak mnie ta dziewucha wkurzała! Czy zatem warto podporządkowywać wszystko dziecku, dodajmy już dorosłemu? A co z naszymi potrzebami i marzeniami? Nie możemy bać się powiedzieć stop i zmian, bo życie mamy tylko jedno. Drugiego nie będzie.

 "To wystarczyło, by zdecydowała, że to był ostatni raz, gdy pozwoliła się tak potraktować. Po raz pierwszy w życiu postanowiła postawić na siebie. I zrealizować swój plan. Wyłącznie na własnych zasadach."

Fabuła książki zawiera wątki bolesne i melancholijne. Pojawia się tu również charakterystyczny dla twórczości autorki motyw nadziei. Z motywem tym doskonale koreluje metafora lata jako nowy początek i ciepło, które potrafi stopić nawet najbardziej zamrożone serce. 

Błędy, jakie popełniamy w młodości, decydują o naszej przyszłości. Zamiast słuchać tego, co dyktuje nam serce, wybieramy bezpieczeństwo. Cena, jaką za to płacimy, jest wysoka. To historia z rodzaju tych, które dają nadzieję, że nigdy nie jest za późno, by zawalczyć o siebie samego, własne szczęście i miłość. 

"Jeszcze jedno lato" to dojrzała, poruszająca powieść o powracającej przeszłości i próbie rozliczenia się z nią, stracie, samotności, zatraconym własnym "ja", toksycznych relacjach, oczekiwaniach społecznych i odwadze, by zacząć wszystko od nowa. Czy zawarty przed laty układ - kompromis będzie dalej obowiązywał? A co z nowym układem? I kogo będzie dotyczył? 


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Znak


czwartek, 13 sierpnia 2026

To, o czym nie mówimy - Elizabeth Strout

 

Tytuł: To, o czym nie mówimy 
Autor: Elizabeth Strout 
Wydawnictwo: Wielka Litera 
Liczba stron: 256
Ocena: 8/10

Nowa, zachwycająca powieść jednej z najlepszych obserwatorek ludzkich emocji

Elizabeth Strout tym razem zabiera nas w całkiem inny świat i przedstawia losy bohaterów, których nie znamy z poprzednich powieści.

Artie Dam skrywa pewien sekret. Na co dzień uczy historii w liceum i jest uwielbiany przez uczniów. Pomaga im zmierzyć się z trudami dorastania i dla każdego ma dobre słowo. Życie dzieli z żoną, w weekendy żegluje po zatoce Massachusetts. Emanuje ciepłem i pogodą ducha, w rzeczywistości jednak zmaga się z narastającym poczuciem osamotnienia, którego nie potrafi zrozumieć. Dlatego planuje coś, co ma na zawsze odmienić jego świat.

Przenikliwa, ale też pełna czułości i humoru opowieść o miłości, stracie, relacjach z drugim człowiekiem i przede wszystkim o cichych tragediach, które nosi w sobie każdy z nas. A także o poczuciu wolności, które pojawia się, gdy zrzucimy z siebie brzemię sekretów.

Artie Dam to nauczyciel historii w liceum, uwielbiany przez uczniów, dla których zawsze ma dobre słowo. Ma żonę, a w weekendy żegluje po zatoce Massachusetts. Zastanawiające więc dla mnie było to, dlaczego tak ciepły i pogodny człowiek czuje się osamotniony? Zresztą on sam tego nie rozumiał. W związku z tym coś planuje...

Zwykle w tego typu historiach nastawiam się na poznanie przyczyn takiego, a nie innego zachowania bohatera. Tu autorka w większym stopniu skupiła się na zdarzeniach. Mimo to dało się poczuć ciężar tego, co niewypowiedziane. 

Elizabeth Strout poddaje analizie to, jak wielki ciężar potrafią mieć słowa. I to wcale nie te, które wypowiadamy głośno, ale te, których nigdy nie wypowiadamy. Widzimy, że ucieczka przed trudnymi tematami w relacjach wobec najbliższych może dać nam jedynie pozorne poczucie bezpieczeństwa. Potrzeba odwagi, by zmierzyć się z prawdą, zrzucając z barków sekrety. Dopiero wtedy będziemy mogli poczuć się w pełni wolnymi.

"(...) po powrocie do domu Artie powiedział do żony coś w rodzaju: "Dlaczego ludzie nigdy nie mówią prawdy?". I teraz już wiedział dlaczego. Bo mówić coś prawdziwego znaczyło mówić rzeczy, o których ludzie nie chcieli wiedzieć. A nawet gdyby chcieli wiedzieć, nie przejęliby się tym tak, jak powinni. Albo zwyczajnie by tego nie zrozumieli."

Fabuła książki oparta jest na wyciszeniu, niespieszności, intymności, a jednocześnie gdzieś pod tym przyciągającym spokojem emocjonalnie nas miażdży. Autorka udowadnia, że wcale nie potrzeba spektakularnych zwrotów akcji, byśmy nie potrafili oderwać się od lektury. Tu liczą się psychologiczne aspekty, detale, jak chociażby niedopowiedziane zdania czy uciekające w bok spojrzenia. To właśnie te niewypowiedziane słowa dzień po dniu niszczą bliskość i rodzinne więzi, budując mur, który trudno przebić.

"Przemierzamy życie, jakby w ciemnościach i wyciągając rękę, myślimy, że kogoś dotknęliśmy. I może tak się zdarza (...). Zazwyczaj jednak przemierzamy życie na oklep, dostrzegając jedynie drobne szczegóły jaźni, także naszej własnej. A przez cały czas wydaje nam się, że widzimy."

Autorka stawia pytania o sens życia w obliczu przemijania i straty. Nie są to jedynie rozważania na temat śmierci fizycznej, ale inne wewnętrzne aspekty, które trawią bohatera od środka. Dla Artiego samotne rejsy i ucieczka stają się remedium na lęk przed starością i bolesną rzeczywistością. Czy Artie znajdzie sens życia? Czy zrozumie swoje błędy? I czy znajdzie w sobie odwagę, by wypowiedzieć to, czego nigdy nie mówił? 

Pojawia się również kwestia wolnej woli, poddawanie rozważaniu jej istnienia i natury. Rodzi się tu pytanie o to, czy potrafimy samodzielnie podejmować decyzje bez wpływu osób trzecich czy zmieniających się okoliczności. 

"To, o czym nie mówimy" to poruszająca, ciepła, intymna, pełna subtelnego humoru powieść o miłości, stracie, samotności, relacjach międzyludzkich, ciężarze skrywanych sekretów. To historia wymagająca i ważna. 




Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Wielka Litera 


wtorek, 11 sierpnia 2026

Zakochany chłopak od trzech atlasów - Magdalena Winnicka

 

Tytuł: Zakochany chłopak od trzech atlasów 
Cykl: Chłopak od trzech atlasów (tom 2)
Autor: Magdalena Winnicka 
Wydawnictwo: Natios
Liczba stron: 280
Ocena: 10/10

On nadal mówi za mało i zdecydowanie nie to, co trzeba. Ale czy ona przypadkiem nie zakochała się w tej nieporadności? I w tych nieśmiałych spojrzeniach? I niedokończonych zdaniach? Oraz karteczkach wyrywanych z zeszytów!

Nestor i Julia wciąż piszą do siebie liściki. Może nawet coraz namiętniej I wcale nie przestają, gdy chłopak od trzech atlasów oficjalnie zmienia swój status z nieśmiały na zakochany. Teraz wszystko powinno stać się proste. Ale czy to naprawdę wystarczy Julii?

Dziewczyna niestety nie zapomniała pytań, których nie może zadać Nestorowi. Czy tworzone w ciszy odpowiedzi nie okażą się początkiem końca?

"Zakochany chłopak od trzech atlasów" jest bezpośrednią kontynuacją "Nieśmiałego chłopaka od trzech atlasów", więc nie ma wyjścia i trzeba najpierw sięgnąć po pierwszą część.

Ostatnia scena, jaka rozegrała się w pierwszym tomie, zostawiła mnie ze znakiem zapytania, co wydarzy się dalej. Tym razem pojawia się jeszcze więcej niewiadomych i niedomówień.

Nestor w dalszym ciągu niewiele mówi, a jak już to nie zawsze to, co trzeba. Ale jak go nie kochać? Ta jego nieporadność, zawstydzenie, nieśmiałe spojrzenia, niedokończone zdania... to takie słodkie i urocze. I oczywiście nie mogło zabraknąć karteczek wyrywanych z zeszytów, jakie wraz z Julią do siebie pisywali. A te liściki są coraz bardziej osobiste, sprośne...

"Nie mogłam uwierzyć, że ktoś wyglądający na tak silnego zmaga się z czymś tak delikatnym jak problem dotkliwej nieśmiałości."

Nestor z nieśmiałego chłopaka wchodzi na wyższy poziom. Aktualnie jego status to "zakochany". Wydaje się więc, że teraz już pójdzie z górki. Jednak nic bardziej mylnego. Julia, zamiast pytać, wyjaśniać nieporozumienia i niedomówienia, zaczyna tworzyć w głowie własny scenariusz z odpowiedziami na nurtujące ją wątpliwości. A chłopak nie potrafi powiedzieć tego, co tak naprawdę czuje. Można odnieść wrażenie, że dobrali się jak w korcu maku, bo obojgu brak odwagi.

"(...) w tej sekundzie zdałem sobie sprawę z ogromu uczucia, którym darzyłem dziewczynę. Byłem zakochany bezpowrotnie i po uszy."

Relacja między Nestorem a Julią rozwija się stopniowo, dzięki czemu jest autentyczna. Magdalena Winnicka skupiła się najbardziej na ukazaniu emocji oraz trudności w szczerej komunikacji. Motyw nieśmiałości został pokazany jako coś, co z jednej strony może być wadą, a z drugiej zaletą. Ot taka przewrotność. Utrudnia życie, ale i sprawia, że uczymy się cierpliwości. To z małych rzeczy i małymi krokami osiąga się te wielkie. 

Autorka w rewelacyjny sposób łączy humor z poważniejszymi tematami. Interesująco wypada wątek przyjaźni, relacji rodzinnych czy zazdrości. Obserwujemy również warszawskie życie akademickie i codzienne problemy bohaterów oraz to, jak sobie z nimi radzą, a raczej próbują to robić.

Postaci drugiego planu także odgrywają swoją rolę. Nie stanowią tylko i wyłącznie tła dla głównych bohaterów. Nie ma tu pędzącej akcji, bo i tego nie potrzeba, byśmy nie mogli oderwać się od lektury. Zakończenie ponownie przynosi sporo niewiadomych. Teraz to już kompletnie nie wiem, co za armagedon się wydarzył...

"Zakochany chłopak od trzech atlasów" to czarująca historia o pierwszej miłości, nieśmiałości, dojrzewaniu i lęku przed odrzuceniem, gdy postawi się kolejny krok. Gotowi, by towarzyszyć Nestorowi w stawianiu... kroków w relacji z Julią?



Współpraca reklamowa z Autorką i Wydawnictwem Natios


niedziela, 9 sierpnia 2026

Podróż przez marzenia - Jagoda Wochlik

 

Tytuł: Podróż przez marzenia 
Autor: Jagoda Wochlik
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 328
Ocena: 8/10

CZY MIŁOŚĆ MOŻNA ZAPLANOWAĆ I ZAPISAĆ JAKO WARUNEK W TESTAMENCIE?

Anna przez większość życia czuła się niezrozumiana. Wszystko zmienia się, gdy poznaje ekscentryczną i zamożną Wiolettę Olszańską, która zatrudnia ją jako swoją damę do towarzystwa. Wspólna podróż prowadzi je przez Paryż, Pragę, Japonię i Kołobrzeg, gdzie los obu kobiet odmienia się na zawsze.

Po śmierci Wioletty na odczytanie testamentu stawiają się jej bliscy oraz Anna. Kobieta dziedziczy mieszkanie, a wnuk Daniel – resztę majątku, pod warunkiem że przez pół roku zamieszka z Anną. Nie jest to łatwe zadanie, bo pogodna i niepoprawnie optymistyczna Anna od pierwszej chwili działa młodemu mecenasowi na nerwy.

„Podróż przez marzenia” to ciepła opowieść o kobietach w różnym wieku, odwadze życia w zgodzie ze sobą i odkrywaniu, że na spełnianie marzeń nigdy nie jest za późno. A miłość, podobnie jak pogoda, potrafi zaskakiwać i nieustannie się zmienia.

Poznajemy Annę, która zostaje zatrudniona jako dama do towarzystwa Wioletty. Wraz z kobietami odbywamy wiele podróży - od Paryża, przez Pragę, Japonię po Kołobrzeg. Po śmierci Wioletty Anna dziedziczy mieszkanie, a jej wnuk resztę majątku. Szkopuł w tym, że aby go otrzymać, mężczyzna musi przez pół roku mieszkać pod jednym dachem z Anną. Zadanie wydaje się być trudne, bo optymistyczna Anna działa młodemu mecenasowi na nerwy. 

"W tej chwili naprawdę nienawidził swojej babci. Był przekonany, że stara prukwa nawet zza grobu wywinie mu jakiś numer."

Lubię spotykać w książkach bohaterów, których dzieli spora różnica wieku. Tu mamy zestawienie dwóch różnych bohaterek. Anna to spokojna i wrażliwa kobieta, która przez lata czuła się niezauważana i niedoceniana. Z kolei Wioletta jest jej kompletnym przeciwieństwem. To kobieta charyzmatyczna i ekscentryczna. Efekt podbija fakt, że ma już swoje lata. Bardzo mi się podobała jej postać i podejście do życia. Niejednokrotnie sprawiała, że miałam powody do uśmiechu. Mamy jeszcze Daniela. To mężczyzna, który budzi skrajne emocje. Jego wybranką serca jest..  Temida! Domyślacie się, kto to? Czy Anna będzie w stanie go zmienić? Czy zacznie inaczej patrzeć na życie? A może pojawi się ktoś jeszcze...?

Z miejsca polubiłam główną bohaterkę, jej optymizm, wrażliwe serce i chęć niesienia bezinteresownej pomocy każdemu, kto tego potrzebuje. Wydaje się, że w dzisiejszych czasach trudno spotkać takich ludzi. Jednak myślę, że jeśli choć w malutkiej części będziemy postępować jak Anna, świat mógłby się stać piękniejszy. 

Nie należy spodziewać się tu wielkich zwrotów akcji. Jagoda Wochlik postawiła nacisk na emocje bohaterów, na ich podróż w głąb siebie, na pokazanie jacy są naprawdę i odkrycie tego, czego chcą od życia. 

"(...) ludzie są jak pudełka. Trzeba dać sobie czas na odkrycie, co jest w środku."

Motyw podróży stanowi tu tło do wydarzeń i wewnętrznych przemian bohaterów. Widzimy, ile odwagi wymaga życie w zgodzie z samym sobą, z własnymi pragnieniami, a nie wedle oczekiwań innych. A tytułowe marzenia? Na ich realizację nigdy nie jest za późno. Mamy tu również wątek miłości. Ona potrafi zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie.

"Bo miłość, miłość jest jak... - Anna zastanowiła się - jak pogoda. Ona ciągle się zmienia. Czasem jest zachwycająca jak tęcza, innym razem gorąca jak upalny dzień, bywa, że błądzimy we mgle własnych uczuć."

Zakończenie książki okazało się inne niż sobie założyłam. Przyznam, że trochę mnie rozczarowało. Nie w sensie, że autorka nie sprostała mu, ale po prostu myślałam, że wszystko zmierza w kierunku, jaki wydawał mi się właściwy. Koniec końców finałowe sceny sprawiły, że historii było bliżej rzeczywistości. 

"Podróż przez marzenia" to ciepła, refleksyjna i pełna nadziei powieść o życiowych zmianach, odnajdywaniu siebie, spełnianiu marzeń, niełatwych relacjach rodzinnych, przyjaźni i miłości, która czasem potrzebuje bodźca, by ktoś ją zauważył. Czy może nim być warunek w testamencie? Warto się przekonać. 




Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Filia

piątek, 7 sierpnia 2026

Co widziała chihuahua? - Gosia Lisińska

 

Tytuł: Co widziała chihuahua?
Autor: Gosia Lisińska 
Wydawnictwo: Com-net-fox 
Liczba stron: 352
Ocena: 9/10

Kobieta na życiowym zakręcie?
Nigdy!
Oto ja, Dominika Jankowska. W nowym miejscu, z nową pracą i… być może… nowym mężczyzną u boku. Żadnych zakrętów, podsumowań czy depresji. W moim życiu dzieją się same niesamowite rzeczy.
I co z tego, że przy okazji znalazłam się w centrum wydarzeń, które zmroziłyby niejedną?
Dam radę! Bo kto, jeśli nie ja?

Nowa, przezabawna powieść Gosi Lisińskiej ponownie zaprasza w okolice Wadowic, gdzie – jak poprzednio – zagadki kryminalne mieszają się z rozkwitającym romansem. Tym razem poznajemy losy Dominiki oraz pewnego lekarza medycyny sądowej, znanych czytelnikom z bestsellerowej Cześć, psorko.

Gosia Lisińska zabiera nas w okolice nomen omen, choć malowniczych to niespokojnych Wadowic. To tam spotykamy Dominikę, której po prostu nie sposób nie polubić. To kobieta, która wymyka się wszelkim schematom. Zarówno tym książkowym, jak i życiowym. Bo to, co ją spotkało, niejedna z nas by się załamała, użalała się nad sobą, może i popadłaby w depresję, a ona ostro prze do przodu! Byłam pełna podziwu dla jej optymizmu i odwagi. Nowe miejsce zamieszkania, nowa praca i może nowy... mężczyzna? I jeszcze po drodze mrożące krew w żyłach wydarzenia. Bo kto miałby dać radę jak nie ona? Niekiedy jej nieroztropne i ciekawskie zachowanie można zrozumieć, bo podyktowane jest chęcią pomocy i wiarą w drugiego człowieka. Choć może być zgubne...

"Wiedziałam, że będzie mi się to śniło w najgorszych koszmarach. Nieziemski spokój pośród krwi."

Zaskoczyła mnie również postać Andrzeja - policyjnego patologa z zawodu oraz rozwodnika i ojca dwójki dzieci. Z początku wydawał mi się zbyt poważny, mrukliwy i zamknięty, ale później pokazał swoje prawdziwe oblicze, które bardzo mi spodobało. Oj pozory mogą mylić. Taki temperamentny facet! Jego relacja z Dominiką obfitować będzie w iskry. Tylko czy pośród tych wszelkich zawirowań kryminalnych zaznają spokoju? 

"Cholera, znowu ktoś zginął, a ja mogłam tylko myśleć o cieple skóry tego gościa, o jego spojrzeniu i trosce..."

Nie przeszkadzało mi to, że wątek zagadki kryminalnej był nieco przerysowany, wszak to komedia romantyczna, prawda? Napięcie, poszlaki, zaskakujące zwroty akcji i niewiadoma co do sprawcy zbrodni trzymają nas do finału. A domysły Dominiki i szalonej Anetki tylko podsycają ten efekt i sprawiają, że pękamy ze śmiechu. Warstwa kryminalna przeplata się z romansem. Emocji co niemiara i do tego to całe zamieszanie i chaos. Jednak autorka ma na wszystko oko, czuwając, by nic za bardzo nie wymknęło się spod kontroli. Tak więc jest i śmieszno, i straszno, i romantycznie, i niegrzecznie też. 

"Co widziała chihuahua?" to lekka, zabawna i błyskotliwa komedia kryminalno-romantyczna o relacjach międzyludzkich, rodzinie, bliskości, płomiennym uczuciu i świetnie skrojonej intrydze. To historia o tym, jak podnosić się z upadków i czerpać z życia pełnymi garściami. Jeśli jesteście ciekawi, co widziały dwa psiaki z piekła rodem!?


Współpraca reklamowa z Autorką 


środa, 5 sierpnia 2026

Tamte dni - Małgorzata Lis

 

Tytuł: Tamte dni
Autor: Małgorzata Lis 
Wydawnictwo: Szara Godzina 
Liczba stron: 420
Ocena: 9/10

Lato, morze i smak pierwszej miłości…
Adrianna marzy o wyrwaniu się z nieszczęśliwego domu. Kiedy na nadmorskiej plaży poznaje Wiktora, świat nabiera barw. Nie myśli o tym, że ma zaledwie siedemnaście lat, znają się raptem kilka dni, a od Warszawy dzieli ją paręset kilometrów. Niestety miłość czasami nie wystarcza. Jedna decyzja, podjęta w strachu i samotności, na zawsze odmienia jej losy.
Trzydzieści lat później do Gąsek przyjeżdża Maja, by odnaleźć kobietę, której nigdy nie poznała, i sięgnąć po odpowiedzi, których nikt wcześniej nie mógł jej dać.
W książce Tamte dni splatają się losy dwóch kobiet stających przed takim samym trudnym wyborem. To opowieść o prawdzie, która wraca po latach, domagając się wysłuchania. Małgorzata Lis mówi w powieści o tym, że nawet najtrudniejsze historie mogą mieć dobre zakończenie.

Powieść "Tamte dni" tylko pozornie zwiastuje lekką wakacyjną lekturę. Pod tą warstwą bowiem skrywa się historia naszpikowana tajemnicami z przeszłości i podobnymi dramatami dwóch kobiet. 

Śledzimy losy siedemnastoletniej Adrianny, która marzy o lepszym życiu. Na nadmorskiej plaży poznaje Wiktora i smak pierwszej miłości. Po wyjeździe chłopaka do Warszawy w samotności i strachu podejmuje decyzję, która na zawsze zmieni jej życie. Trzydzieści lat później do Gąsek przyjeżdża Maja, by odnaleźć kobietę, której nie było jej dane poznać i uzyskać odpowiedzi na nurtujące ją pytania.

Akcja toczy się w dwóch ramach czasowych. W pewnym momencie granice się zacierają, a prawda domaga się głosu, wpływając na losy kolejnego pokolenia. Ucieczka przed przeszłością jest niemożliwa.

Motyw pierwszej miłości, jaki został tu nakreślony, jest naiwny. Bohaterka uważa, że uczucie pokona wszelkie przeciwności, łącznie z odległością. W kontrze do tego stoi ciężar dorosłych konsekwencji. Można by z łatwością ocenić czy potępić postępowanie bohaterek, ale szybko przekonamy się, że nie wszystko jest czarno-białe. Życie ma wiele innych odcieni. I nie wszystko zależy tylko i wyłącznie od nas.

"Za wszystko się płaci, Maju, a złe wybory, które z początku wydają się darmowe, okazują się często najdroższe (...) - Czasem od razu, a czasem płatność rozłożona jest na raty. Niekiedy pojawiają się koszty zapisane małym druczkiem."

Małgorzata Lis porusza kontrowersyjny temat aborcji i nieplnowanej ciąży. Niesie on trudne moralnie wybory i ich konsekwencje na całe życie nie tylko dla kobiety, ale i mężczyzny. Choć jak wiemy, w tym wypadku to kobieta zawsze stoi na tej gorszej pozycji. To ona ma decydujący głos w sprawie ciąży (a przynajmniej powinna). Pojawia się tu kwestia sumienia, wiary, wychowania czy presji otoczenia. 

Autorka udanie wplotła w fabułę poezję. Nie tylko tę w wersji pisanej, ale i śpiewanej, jak chociażby przez Sanah. Nadało to historii jeszcze większej głębi i tego, że czasami dużo łatwiej jest włożyć własne doświadczenia, myśli, dylematy, rozterki i lęki w to, co przekazuje nam dany utwór.

"Życie to nie poezja, mimo że się z nią przeplata."

Na uwagę zasługuje wspaniale oddane piękno i klimat nadmorskiej plaży. Sugestywne opisy sprawiają, że niemal czujemy wiatr we włosach, piasek pod stopami czy ogrzewające promienie słońca.

"Tamte dni" to głęboko poruszająca, pełna emocji powieść o dążeniu do prawdy i jej uzdrawiającej sile, trudnych życiowych wyborach, stracie, wyrzutach sumienia, poszukiwaniu tożsamości, lęku przed samotnością, braku wsparcia przez najbliższych. To historia niosąca nadzieję, że nawet najbardziej bolesne wydarzenia mogą przynieść wybaczenie i dobry finał.



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Szara Godzina 


niedziela, 2 sierpnia 2026

Rozterki serca - Laurencja Wons

 

Tytuł: Rozterki serca
Autor: Laurencja Wons
Wydawnictwo: Lucky
Liczba stron: 384
Ocena: 9/10

Kornwalia, lata osiemdziesiąte XVIII wieku.

Amanda Blake, córka właściciela kopalni, żyje w świecie surowych zasad, rodzinnych oczekiwań i codzienności górniczej społeczności. Wrażliwa i pełna ideałów, poświęca czas dzieciom górników, ucząc je czytać i pisać.

Gdy w wiosce pojawia się doktor Richard Morrison, między nim a Amandą rodzi się uczucie, którego żadne z nich nie potrafi zignorować. Ona zakochuje się po raz pierwszy, on również czuje, że dziewczyna zajmuje w jego sercu coraz ważniejsze miejsce. Powstrzymują go jednak różnica wieku i dzielący ich status społeczny.

Na drodze do szczęścia staje także Julia — matka Amandy. Znudzona małżeństwem, spragniona uwagi i zazdrosna o młodość córki, podejmuje decyzję, która odmieni życie ich wszystkich.

Richard, rozdarty między uczuciem do Amandy a niebezpieczną fascynacją Julią, coraz wyraźniej rozumie, że każda decyzja może zranić kogoś bezpowrotnie. Tymczasem Jonathan Blake zawiera z córką umowę, która może odmienić jej przyszłość.

Jaką drogę wybierze Amanda, gdy serce i rozsądek zaczną prowadzić ją w różne strony? Czy Richard zdoła uciec przed własnymi pragnieniami? I jak na losy bohaterów wpłyną echa wojny o niepodległość Ameryki?

Zostajemy zabrani w podróż do Kornwalii lat osiemdziesiątych XVIII wieku, gdzie poznajemy Amandę, córkę właściciela kopalni, żyjącą w świecie surowych zasad i rodzinnych oczekiwań.

Postać Amandy ujęła mnie tym, w jaki sposób wpasowała się w ubogą górniczą społeczność, a przecież wcale nie musiała. Wszak jej pozycja społeczna z racji urodzenia jest wysoka. To arystokratka oraz troskliwa i wrażliwa idealistka, która stara się poprawić byt ubogich mieszkańcow m.in. w niewielkiej szkółce ucząc dzieci czytania i pisania. Gdy w wiosce pojawia się doktor Richard, rodzi się między nimi uczucie. Jednak dzieli ich różnica wieku, status społeczny i majątek.

Lubię, kiedy w książkach z fabułą osadzoną w odległych czasach, mogę przyjrzeć się temu, jak wglądały stosunki między członkami rodziny. Laurencja Wons dobrze je przedstawiła. Te wszystkie zasady, sztywne konwenanse, oczekiwania, zależności... Tamtejsze młode kobiety zdecydowanie nie miały lekko. 

Bardzo ciekawym wątkiem jest fascynacja Richardem przez znudzoną małżeństwem matkę Amandy - Julię. Kobieta jest spragniona uwagi i zazdrosna o młodość córki. Ich relacja to niewypowiedziane pretensje, żal i ból. Zapadną tu decyzje, które odmienią życie wszystkich. Kto zostanie zraniony? Przyznam, że początkowo zbyt pochopnie oceniłam Julię. Wszystko bowiem zależy od perspektywy sytuacji, w jakiej się znajdziemy. Z kolei ojciec dziewczyny zawrze z nią umowę, która również może dużo zmienić... Co zrobi Amanda? A Richard? Czy wygra z niebezpiecznym zauroczeniem, z własnymi pragnieniami? 

"Boże, co on najlepszego robił? Był tu zaledwie od tygodnia, a już postradał rozum dla kobiety, dla mężatki! Jej widok przepełnił go radością. Jednak resztki rozsądku podpowiadały mu, że to nie w porządku."

Historia pokazuje, jak serce i rozsądek toczą ze sobą walkę. Wewnętrzne rozterki bohaterów sprawiają, że trudno wybrać właściwą drogę. Widzimy, jak cienka może być granica między miłością, zdradą, egoizmem i poświęceniem. Tu wszystko się zaciera. Rozegrają się tu naprawdę duże dramaty. Będziemy cierpieć wraz z Amandą, ale i towarzyszyć jej w drodze do odzyskania nadziei. 

"Czuła się tak, jakby jej ciało obudziło się na nowo do życia. Nie wiedział kiedy, nie wiedział gdzie, ale wiedział, że jakaś przeogromna siła popycha ich ku sobie, jakby przyszłość chciała naprawić błędy przeszłości."

Autorka wybierając na akcję malowniczą Kornwalię, udanie oddała jej piękno. Dodatkowo mamy jeszcze zarysowane tło historyczne epoki z dbałością o szczegóły. To echa wojny o niepodległość Ameryki, które będą miały niebagatelny wpływ na losy bohaterów. 

"Rozterki serca" to burzliwy, intrygujący romans historyczny o pierwszej miłości, rodzinnych relacjach i sekretach, wyrzutach sumienia, poświęceniu, stracie, odwadze, przebaczeniu. To pełen emocji obraz walki serca z rozsądkiem. 


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Lucky