Tytuł: Połączone na zawsze
Autor: Anna Siedlecka
Wydawnictwo: Lucky
Liczba stron: 320
Ocena: 9/10
Ola – żona i matka dwóch córek – od lat tkwi w wirze codziennych obowiązków, które niczym kołowrotek pochłaniają ją bez reszty. Gotowanie, sprzątanie, opieka nad dziećmi... Z czasem zatraca siebie jako kobietę, zapominając o własnych marzeniach, potrzebach i pragnieniach. Wszystko zmienia się, gdy na jej drodze pojawia się pewna osoba. To spotkanie działa na Olę jak impuls – budzi w niej tęsknoty i popycha do decyzji, która wstrząśnie całą rodziną.
Porzucając dotychczasowe życie, Ola wyrusza w emocjonalną podróż, która okaże się trudniejsza, niż sądziła. Z czasem dociera do niej, jak wiele straciła – ale czy nie jest już za późno, by odbudować zaufanie, naprawić relacje i odzyskać rodzinę? To opowieść o kobiecej tożsamości, zagubieniu i odnajdywaniu siebie – bolesna, prawdziwa i poruszająca. Czy Ola znajdzie drogę powrotną, zanim wszystko runie na zawsze?
Ola to kobieta po czterdziestce, żona i matka dwóch córek, którą pochłonęły codzienne obowiązki. W wirze pracy, dbania o dom i dzieci zatraciła siebie, poczucie kobiecości i wartości, marzenia, potrzeby i pragnienia. Do tego maż Paweł nie angażuje się w życie rodzinne. Pilot do telewizora i puszka piwa to jego nieodzowni przyjaciele. Wszystko się zmienia, gdy na drodze Oli pojawia się były kolega z lat szkolnych - Konrad. Budzą się w niej uśpione tęsknoty. Kobieta porzuca rodzinę i wyrusza w emocjonalną podróż. Będzie to o wiele trudniejsze niż sądziła. Uzmysławia sobie, jak wiele straciła. Czy zatem nie jest już za późno, by odbudować zaufanie, naprawić relacje i odzyskać rodzinę?
"Sama jestem ze wszystkim i nie wyrabiam się na zakrętach. Kiedy Paweł o mnie zadbał ostatnio? Kiedy zabrał mnie na randkę albo chociaż na zwykłą kawę do jakiejś kawiarni...? Czy wymagam zbyt wiele?"
Powieści obyczajowe to dla mnie wyznacznik prawdziwego życia i problemów, jakie mogą spotkać każdego z nas. I tu właśnie Anna Siedlecka doskonale to ukazała. Nawet jeśli mamy niby idealne życie, to wewnętrznie już niekoniecznie może to tak wyglądać. Wewnętrzne konflikty i rozterki głównej bohaterki bez wątpienia można zrozumieć. Motywy jej poświęcenia dla najbliższych dają dużo do myślenia. Kobieta zmęczona jest rutyną, czuje się zagubiona w związku. Jednak z czasem miałam co do niej mieszane uczucia, a nawet byłam zła. Chciałam na nią krzyknąć i powiedzieć, by się zatrzymała, by wszystko przemyślała czy rzeczywiście warto... I oczywiście przyszło też współczucie i trzymanie za nią kciuków. To zdecydowanie postać niejednoznaczna i dlatego tak autentyczna.
"Chciałam przeżyć kilka chwil swojego życia inaczej, przez moment być w centrum zainteresowania, pragnęłam być adorowana."
Widzimy, jak kruche potrafią być relacje. Jak trudno jest odbudować nadszarpnięte zaufanie. Żal i tęsknota za straconym czasem staje w konfrontacji z tym, co mamy najważniejsze - rodziną. Bardzo łatwo to stracić, trudniej odzyskać. Autorka nie ocenia postępowania Oli, pozostawiając to czytelnikowi. To my, śledząc jej poczynania, wyciągamy własne wnioski, odnajdując w tym część siebie.
"Życie mnie rozczarowało. Konkretnie moje życie... Z wyjątkiem moich córek, które były jego sensem. Moim spełnieniem marzeń, moim wszystkim."
"Połączone na zawsze" to prawdziwa, bolesna i poruszająca powieść o prozie życia, braku zrozumienia, kobiecej tożsamości, zagubieniu, trudnych wyborach i ich konsekwencjach, wyrzutach sumienia oraz odnajdywaniu siebie. To historia, która dotyka najczulszych strun i długo pozostaje w pamięci. Polecam!
Współpraca z Wydawnictwem Lucky






















