Tytuł: Wszystkie moje randki z kolesiem na R.
Autor: Malwina Ferenz
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Liczba stron: 304
Ocena: 8/10
Ja się o te randki nie prosiłam. Zostałam poderwana nie wiadomo kiedy i jak. Któregoś dnia nagle okazało się, że już od pewnego czasu jesteśmy razem, żyjemy razem, spędzamy razem każdy dzień, ba, dzielimy jedno łoże! Tak po prostu. Wywrócił moje życie do góry nogami i wprowadził własne zasady, mając w nosie, co ja o tym myślę.
- Z nami koniec - powiedziałam mu wreszcie. - Wynoś się i nigdy nie wracaj.
Przewrócił tylko oczami, posyłając mi jeden z tych swoich ironicznych uśmieszków.
- Nie tak prosto się mnie pozbyć - powiedział
Rzeczywiście. Wyjście z tego toksycznego związku wymaga czasu i często pieniędzy.
Co to za koleś, zapytacie. Ha, przedstawił się dość nietypowo.
- Jestem Rrrrrrr...
- Tak?
- Rrrrrr...
- Roman? Ryszard? - próbowałam pomóc.
- Rrrrak. Rak Nowotworiusz Złośliwy.
Zbaraniałam.
- A ta pani koło ciebie, to kto?
- A to jest typiara na Ś. - Puścił do mnie oko.
Sami widzicie, że to wszystko było zdrowo porypane.
- Z nami koniec - powiedziałam mu wreszcie. - Wynoś się i nigdy nie wracaj.
Przewrócił tylko oczami, posyłając mi jeden z tych swoich ironicznych uśmieszków.
- Nie tak prosto się mnie pozbyć - powiedział
Rzeczywiście. Wyjście z tego toksycznego związku wymaga czasu i często pieniędzy.
Co to za koleś, zapytacie. Ha, przedstawił się dość nietypowo.
- Jestem Rrrrrrr...
- Tak?
- Rrrrrr...
- Roman? Ryszard? - próbowałam pomóc.
- Rrrrak. Rak Nowotworiusz Złośliwy.
Zbaraniałam.
- A ta pani koło ciebie, to kto?
- A to jest typiara na Ś. - Puścił do mnie oko.
Sami widzicie, że to wszystko było zdrowo porypane.
Decydując się na lekturę "Wszystkie moje randki z kolesiem na R.", spodziewałam się raczej romantycznej historii z humorem. Tymczasem to, co spotkałam na kartach tej książki, zupełnie mnie zaskoczyło.
Malwina Ferenz słyszy diagnozę: rak piersi. I tu następuje trzęsienie ziemi. Bo jakże inaczej można to nazwać, prawda? To zwala z nóg.
Autorka w niezwykle wiarygodny i osobisty sposób opowiada, jak to wyglądało z jej perspektywy. Dzieli się z nami swoim doświadczeniem. Poznajemy cały proces od początku, od jednego badania, po którym już nic nie było takim jak wcześniej. Prowadzi nas przez wszystkie etapy leczenia. Widzimy też brutalną rzeczywistość. Bo to nie tylko walka z podstępnym choróbskiem, ale też z chorym systemem zdrowia.
Zastosowano tu motyw "toksycznego chłopaka". Koleś na R. nie pyta, czy mamy ochotę, czas, by wchodzić z nim w bliższą relację. On czyha w ukryciu, by "poderwać" nas, zaatakować z zaskoczenia. Dlatego tak ważne jest, byśmy się badały. A pani Malwina prowadzi z nim dialogi, kłóci się i chce go wyrzucić ze swojego życia. Ale jak to zrobić, kiedy ten ostro trzyma się futryny i nie chce się poddać?
"(...) ja się o to randkowanie nie prosiłam. Koleś na R. objawił się pewnego dnia zupełnie niespodziewanie. Nie, nie mogę nawet powiedzieć, że stanął w progu (ach, wtedy mogłabym go wszak po prostu nie wpuścić!), po prostu nagle okazało się, że od pewnego czasu ze mną mieszka! Co więcej, rości sobie do mnie jakieś prawa."
Autorka prostym językiem trafia w samo sedno. Czujemy się, jakbyśmy siedzieli obok i wysłuchiwali jej opowieści. Bo co innego jest czytać o jakiejś fikcji, a co innego o prawdziwej kobiecie z krwi i kości. Co ciekawe, nie ma tu pouczania, patosu, nadmiernego wyciskacza łez. Zaskakuje ironia, czarny humor i dystans autorki do samej siebie. Próba oswojenia rzeczywistości w obliczu tego, co ją spotkało, sprawia, że w jednym momencie się uśmiechamy, by za chwilę poczuć smutek. Nie znajdziemy tu gotowych odpowiedzi ani rad, by być silnym, czy mieć pozytywne nastawienie. Mamy prawo, by się bać, złościć, być bezsilnym, płakać czy śmiać.
"Wszystkie moje randki z kolesiem na R." to szczera, prawdziwa, pełna trudnych emocji powieść o walce z R., codzienności oraz niepewności jutra, bo ON już na zawsze będzie nam towarzyszył. Ja trzymam kciuki, by "stalker" odpuścił na dobre. Książka z przesłaniem, które nie ma ceny. Badajmy się!
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Skarpa Warszawska






