niedziela, 24 maja 2026

Spójrz na mnie - Angeika Ślusarczyk

 

Tytuł: Spójrz na mnie 
Autor: Angelika Ślusarczyk 
Wydawnictwo: Nocą
Liczba stron: 308
Ocena: 9/10

Hania jest licealistką i wkrótce rozpocznie ostatni rok szkoły. Ma wszystko, czego mogliby jej zazdrościć rówieśnicy, dom, własny pokój, pieniądze. W jej życiu brakuje jednak tego, co najważniejsze: miłości i obecności rodziców. Samotna i niezrozumiana, coraz częściej ulega wpływom Kamili, znajomej ze szkoły zawodowej. Pewnego wieczoru daje się namówić na wyjście, które na zawsze zmieni jej poukładany świat. 

Osiem lat później wydaje się, że wszystko jest na swoim miejscu. Stabilna praca, bezpieczny związek, przyjaźń, na której można polegać. Wystarczy jednak jedno przypadkowe spotkanie, by misternie zbudowana rzeczywistość zaczęła się rozpadać. 

Przeszłość wraca. I domaga się rozliczenia. 

Co wydarzyło się tamtej nocy, osiem lat temu? I czy można uciec przed tym, co już zostało zapisane?

Poznajemy licealistkę Hanię. Ma wszystko to, o czym może marzyć nastolatka (dom, pieniądze), lecz brak jej najważniejszgo - miłości, prawdziwej przyjaźni i obecności rodziców. Czuje się samotna i niezrozumiana. Ulega wpływom starszej Kamili, znajomej ze szkoły. Jedno wyjście zmienia jej poukładany świat. Osiem lat później ma stabilną pracę, bezpieczny związek, przyjaźń, ale pewne przypadkowe spotkanie sprawia, że wraca przeszłość i domaga się rozliczenia. Co wydarzyło się tamtej nocy?

Angelika Ślusarczyk postawiła na motyw spotkania po latach oraz drugiej szansy. To bardzo intrygujące i zawsze, gdy mam do czynienia w książkach z tymi elementami, zwracam szczególną uwagę na to, jak zostały przedstawione uczucia między bohaterami, czy mimo upływu lat, wciąż są żywe. I tym razem się nie zawiodłam, bowiem autorka doskonale oddała emocje, jakie wobec siebie odczuwali postacie. Czujemy ich przyciąganie, zwątpienie, zagubienie, samotność, tęsknotę.

Czasem nam się wydaje, że miłość jest nieosiągalna, że trudno ją spotkać, a tymczasem tu widzimy, że miłość wcale nie potrzebuje aż tak wiele, by zaistniała. Wystarczą dwie osoby, przypadek i zwykła obecność. Niby tak niewiele, a jednak wiele. Miłość zawsze znajdzie odpowiednią drogę, by połączyć dwoje ludzi.

Relacja Hani z Poetą... (nie zdradzę Wam jego imienia) to zderzenie dwóch różnych światów - dobrego domu i marginesu społecznego. Jednak nie ma tu niczego oczywistego. W dodatku w obojgu bohaterach. A świat wcale nie jest sprawiedliwy. I to boli w tej historii najbardziej. Hania budzi w nas ogromne współczucie, natomiast życiowa sytuacja Poety jest mocno skomplikowana, ma drugie dno, które stopniowo odkrywamy.

"(...) są w życiu pewne relacje, których nie wymażesz nigdy gumką ani korektorem. Których nie wyrzucisz z serca, bo tak ci się podoba. Są niemal jak tatuaż, trwałe i na zawsze."

Widzimy, ile złego mogą wyrządzić tajemnice i niedopowiedzenia oraz że przed przeszłością nie da się uciec. Skrywana prawda w końcu i tak upomni się o rozliczenie.

Na uwagę zasługuje również wątek przyjaźni. Ja w nią mocno wierzę, nawet tę damsko-męską. Hani i Kacprowi udało się wytrwać lata w przyjacielskim układzie. 

"Spójrz na mnie" to poruszająca, wywołująca emocje historia o niełatwej i bolesnej miłości, prawdziwej przyjaźni, nastoletnich błędach, stracie, samotności, walce z przeciwnościami losu, trudnej relacji rodzic-dziecko, próbie odnalezienia siebie, drugiej szansie. To opowieść, która nie daje się o sobie zapomnieć. 



Współpraca reklamowa z Autorką i Wydawnictwem Nocą


sobota, 23 maja 2026

Na dnie lustra - Żaneta Pawlik

 

Tytuł: Ba dnie lustra 
Autor: Żaneta Pawlik 
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 352
Ocena: 8/10

Poruszająca historia kobiety, która próbuje odnaleźć siebie w świecie pełnym niedopowiedzeń, bolesnych wspomnień i trudnych relacji. Nie jest to opowieść o upadku, lecz o sile, która rodzi się z potrzeby zmiany.
Anita Wejnart wychowała się w domu naznaczonym alkoholizmem i emocjonalnym chłodem. W dorosłym życiu odkrywa, że została porzucona przez biologiczną matkę, a tożsamość ojca pozostaje nieznana. W tej sytuacji rozpaczliwie szuka punktu oparcia, sensu i prawdy o sobie. Choć Anita nie radzi sobie z emocjami i szuka ukojenia w alkoholu, jej historia pokazuje, że warto podjąć pracę nad sobą i odnaleźć siłę, by zawalczyć o własne życie.
To powieść o kobiecości, zagubieniu, potrzebie bliskości i nadziei.

Anita wychowała się w domu naznaczonym alkoholizmem oraz gdzie wiało emocjonalnym chłodem. Dorosłe życie również nie jest lekkie. Odkrywa, że została porzucona przez biologiczną matkę, a tożsamość ojca pozostaje nieznana. Pozbawiona poczucia bezpieczeństwa, nie znając prawdy o sobie i nie radząc sobie z emocjami, kobieta próbuje zagłuszyć wewnętrzny ból, szukając ukojenia w alkoholu. Niby wie, dokąd prowadzi takie postępowanie, mimo to wybiera najgorsze z możliwych rozwiązań. Wpada tym samym w pętlę autodestrukcji. 

Żaneta Pawlik stworzyła historię bardzo realistyczną, bez ubarwień, bez taniego sentymentalizmu i bez oceniania bohaterki. W trafny sposób przedstawiła mechanizmy uzależnienia i lęku. Pokazała rozpacz, żal i samotność. Obserwujemy nie tylko jej psychiczną degradację, ale też fizyczną. To bardzo mocno trafia w czytelnika. 

"Alkohol znieczula, sprawia, że nie ma zła, nie ma dobra. Jest pustka i lęk. Lęk nigdy nie odpuszcza. Zmienia intensywność, ale szepcze do ucha, napina mięśnie, łamie kości, a gdy nadejdzie czas, złamie kark."

Życie Anity to pasmo niedopowiedzeń, kłamstw, sekretów, bolesnych wspomnień i trudnych relacji. Wybory i decyzje z przeszłości wpływają na teraźniejszość. W obliczu tego wszystkiego oraz potrzeby zmiany, kobieta podejmuje pracę nad sobą i próbuje odnaleźć siebie.

Tytułowe dno ma tu podwójne znaczenie. Dla Anity staje się punktem zwrotnym, momentem, w którym rodzi się desperacka, ale silna potrzeba zmiany i zawalczenia o własną przyszłość. Sam proces leczenia ran i odkrywania prawdy o sobie jest niezwykle trudny, ale możliwy do przejścia. Nie ma tu ostatecznego upadku, a kryzys, z którego można wyjść. Z kolei dla czytelnika tytułowe dno jest lustrem do autorefleksji. 

"Ciało drżało od napięcia, chłodu i lęku. Strach paraliżował. Szeptało imię Adama, upatrując w nim ostatniej szansy na życie. Tylko po co, dla kogo? Żeby kulić się od ciosów wymierzanych przez codzienność, znosić upokorzenia, szmacić się, kopać w poszukiwaniu dna z nadzieją, że zdoła się odbić?"

"Na dnie lustra" to wielowymiarowa, głęboko poruszająca i emocjonalna powieść o traumie pokoleniowej, nałogu, zagubieniu, braku akceptacji, potrzebie bliskości i wsparcia, kobiecości i nadziei. To historia o sile, walce o siebie i poszukiwaniu utraconej tożsamości. Jeśli szukasz książki o ludzkich słabościach, a zarazem harcie ducha - trafiłeś doskonale! 



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Replika 


piątek, 22 maja 2026

Focus Love - A.P. Mist

 

Tytuł: Focus Love
Autor: A.P. Mist
Wydawnictwo: WasPos
Liczba stron: 326
Ocena: 10/10

Hazel przez większość życia borykała się z nadwagą, przez co zawsze była obiektem drwin rówieśników. Nie oszczędzał jej nawet brat, który nazywał ją pączkiem.

Caleb to starszy, małomówny przyjaciel brata dziewczyny. Przez swój sposób bycia uchodził za nieprzyjemnego gbura, ale jako jedyny nigdy jej nie obraził. Pod powłoką mrocznego i nieprzystępnego skrywał prawdziwe uczucia, których istnienie uświadomił sobie dopiero wtedy, kiedy Hazel wyjechała na studia.

Czy po kilku latach będą wciąż tak samo żywe?

Czy całkowicie odmieniona dziewczyna uwierzy, że Caleb nie jest taki jak ci, którzy niszczyli ją przez lata?

Historia przepełniona tajemnicami, emocjami, a także ogromnym ciepłem. Ukazuje, że nie wszystko to, co widzimy, jest prawdą.

Poruszony wątek ostracyzmu z powodu wyglądu oraz jego konsekwencje mogą być przestrogą i skłonić do głębszych refleksji.

Hazel przez większość życia zmagała się z nadwagą, przez co zawsze była obiektem drwin rówieśników i najbliższych. Nawet brat nie miał dla niej litości. Caleb to starszy, małomówny przyjaciel jej brata. Przez swój sposób bycia uchodził za nieprzyjemnego gbura, ale jako jedyny nigdy jej nie obraził. Pod maską nieprzystępności skrywał prawdziwe uczucia, których istnienie uświadomił sobie dopiero wtedy, kiedy dziewczyna wyjechała na studia. Czy po kilku latach w końcu wyzna, że ją kocha? Czy całkowicie odmieniona Hazel uwierzy, że Caleb nie jest taki jak ci, którzy niszczyli ją przez lata?

A.P. Mist porusza tematy, które są bardzo aktualne. Jest to hejt, odrzucenie i trauma. Widzimy, jak destrukcyjny wpływ mogą mieć słowa wypowiadane przez najbliższych. A przecież to właśnie rodzina powinna być naszym wsparciem. Hazel przez lata była wyśmiewana, poniżana i oceniana z powodu swojej nadwagi. Codziennie doświadczała nienawiści, karmiona była słowami "pączek", "beczka" czy "opona". To potrafi złamać, doprowadzić do kompleksów i niskiego poczucia wartości oraz braku zaufania. Niezrozumiała była dla mnie postawa ojca dziewczyny. Jak by tego było mało, ma tu także miejsce przemoc fizyczna. Równie mocno zaakcentowany został wątek cukrzycy, który chcąc nie chcąc jest mi szczególnie bliski. 

"Piękno wcale nie odbija się w lustrze ani tym bardziej w oczach ludzi, którzy na ciebie spoglądają."

Podobało mi się, to, że oboje główni bohaterowie nie byli wyidealizowani (choć w pewien sposób byli. Wiem to pokręcone, ale jak przeczytacie, zrozumiecie), mieli zarówno wady, jak i zalety, dzięki czemu sprawiali wrażenie prawdziwych. Ich relacja była trudna, mocno skomplikowana, pełna emocji, ale bez niepotrzebnych dram, co różni ją od większości tego typu wątków. 

Poczułam wielką sympatię do Caleba. To, ile robił dla Hazel... Właśnie w ten sposób powinien postępować prawdziwy facet, któremu zależy na kobiecie. Sporo przeszedł w przeszłości, a Hazel i jej zachowanie nie ułatwiało mu zadania, ale mimo to uparcie dążył do ukarania tych, którzy ją skrzywdzili. Kolejną sprawą jest rozmowa. Ten wątek zaliczam na duży plus, bo zwykle bohaterowie uciekają. 

"Prawda była taka, że moim celem nie było sprawienie, by mnie pokochała. Ja pragnąłem, aby w pierwszej kolejności pokochała siebie. Aby skupiła się na miłości, którą nosiła w sobie, ale skutecznie ją uśpiła. Nie trzeba było być jasnowidzem, by zauważyć, że nie akceptuje swojego istnienia, gardzi sobą, towarzyszy jej wstyd. To był mój cel. Zamienić wszystkie negatywne uczucia na pozytywne."

"Focus Love" to bolesna, wstrząsająca i skłaniająca do refleksji historia o tym, jak trauma z dzieciństwa wpływa na dorosłe życie. To książka o tajemnicach, konsekwencjach słów, odzyskiwaniu wiary w siebie i drugiego człowieka, samoakceptacji. Pokazuje, że nie wszystko jest takie, jakim wydaje się na pierwszy rzut oka. Tytuł wart uwagi!



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem WasPos


środa, 20 maja 2026

Dziewczyna w kolorze nadziei - Magdalena Kordel

 

Tytuł: Dziewczyna w kolorze nadziei 
Autor: Magdalena Kordel 
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 368
Ocena: 8/10

Natalia przyjechała do Warszawy szukając bezpieczeństwa, spokoju i jakiejś szansy dla siebie. W końcu znalazła dobrą pracę w firmie zajmującej się renowacją mebli. Pojawia się upragniona stabilizacja. Dziewczyna jest zadowolona, choć nie prowadzi bujnego życia towarzyskiego ani uczuciowego i ciągle prześladują ją bolesne wspomnienia.

Pewnego dnia misternie układaną codzienność Natalii burzy upokarzająca próba napaści ze strony jednego z pracowników. Choć niczemu nie zawiniła, konsekwencje mogą spaść właśnie na nią, a na dodatek sprawca należy do rodziny szefa.

Pełna humoru i ciepła opowieść o budowaniu na nowo swojego miejsca na ziemi i o tym, że nawet po najtrudniejszych doświadczeniach można odnaleźć wiarę w miłość i bliskość.

Poznajemy Natalię, która po traumatycznych przeżyciach przyjechała do Warszawy szukając bezpieczeństwa, spokoju i szansy na nowy początek. Znajduje dobrą pracę w firmie zajmującej się renowacją mebli, co daje jej upragnioną stabilizację. Dziewczyna jest zadowolona, choć nie prowadzi bujnego życia towarzyskiego ani uczuciowego i ciągle prześladują ją bolesne wspomnienia. Pewnego dnia jej spokojną codzienność burzy upokarzająca próba napaści ze strony jednego z pracowników. Choć niczemu nie zawiniła, konsekwencje mogą spaść właśnie na nią, a na dodatek sprawca należy do rodziny szefa.

"Nie można karmić się wspomnieniami, bo gdy tak się dzieje, już się nie żyje, a jedynie wegetuje."

Magdalena Kordel postawiła na wielowątkowość i sporą ilość bohaterów. Ma to swoje zalety, bo za ich sprawą możemy niejednokrotnie się uśmiechnąć (zwłaszcza z donżuana Jarusia), a przede wszystkim zmuszają one Natalię do wyjścia z bezpiecznej skorupy, dając jej przy tym ogrom bezinteresownego wsparcia. Ogromnie polubiłam Eugeniusza, Bożenkę, Nastkę, ale był też i czarny charakter...

Natalia nosi w sobie głębokie traumy i lęki. Każde zbliżenie do drugiego człowieka wymaga od niej przełamywania wewnętrznego oporu. Bernard staje się dla niej ostoją, symbolem bezpiecznej przystani. Cechuje go cierpliwość, delikatność i brak nacisku, co pozwala dziewczynie powoli odbudowywać wiarę w mężczyzn. Ich uczucie nie rodzi się z nagłego porywu serca, ale rozwija się stopniowo, na fundamencie codziennej bliskości i wzajemnego szacunku. W obliczu zagrożenia (w tym wypadku napaści w pracy) Natalia na nowo zamyka się w sobie i próbuje uciekać od rodzącego się uczucia. Ważna jest tu do podkreślenia postawa mężczyzny, który wspiera ją w walce z niesprawiedliwością zawodową.

"(...) w życiu najważniejsze jest teraz. Jutro dopiero będzie. Wczoraj już było. Nawet jeżeli tam zostawiłaś kawał serca, to nie ma do tego powrotu. A teraz daje ci to, co widzisz. I trzeba brać to, co jest dla nas dobre."

Wątek renowacji mebli stanowi metaforę przywracania blasku zniszczonym przedmiotom. Można go porównać do procesu wewnętrznego leczenia Natalii.

Historia pokazuje, że nawet po najtrudniejszych doświadczeniach można odnaleźć wiarę w miłość i bliskość. Cechuje ją optymistyczny wydźwięk. Udowadnia, że po każdej życiowej burzy w końcu wychodzi słońce. Że przy pomocy życzliwych osób wszystko staje się łatwiejsze.

"Dziewczyna w kolorze nadziei" to ciepła, podszyta humorem powieść o budowaniu życia na nowo, godzeniu się z bolesną przeszłością i odnajdywaniu siły do walki o własne szczęście. To lektura niosąca spokój, wiarę w ludzi oraz ucząca dystansu do problemów.



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem W.A.B.


wtorek, 19 maja 2026

Family - Dagmara Kiona


Tytuł: Family
Autor: Dagmara Kiona
Wydawnictwo: Magia Słów
Liczba stron: 312
Ocena: 8/10

Niektóre nie mówią o niewinności.
Czasem powinny zakończyć się tam, gdzie zaczęły.
Nie w każdej historii świat może się zakochać.
A jednak są takie, w których nie musi.

Boks, Bezdomność, Brak zaufania,
Vs.
Biznes, Bezpieczeństwo, Dom dziecka

Posiadanie domu to wyobrażenie na granicy luksusu dla kogoś, kto nigdy go nie stworzył. Po drugiej stronie jest ktoś, kto zrealizuje każdy z niczego. A kiedy nadejdzie spotkanie, najważniejszy okaże się wybór: czy można kochać, nie wiedząc, czym jest miłość?

To historia o dojrzewaniu młodych ludzi, samotności i lękach, które uporczywie wracają, a także o rzuconej rękawicy - spróbujesz?

Kiara i Stefan. Oboje z trudną przeszłością. Tak różni, a jednak tak podobni. Ona ucieka. On gotów zrobić dla niej wszystko, tylko czy tajemnice pozwolą im być razem...? 

Dagmara Kiona zestawia ze sobą dwa skrajnie różne światy na zasadzie ostrych kontrastów. Poruszamy się w tematyce boksu, bezdomności i domu dziecka. Rzeczywistość przedstawiona została bardzo surowo, bez upiększania, pełna jest braku zaufania i walki o przetrwanie. Na drugim biegunie mamy świat pozornej stabilizacji i bezpieczeństwa wielkiego biznesu. To właśnie on staje się tłem dla spotkania bohaterów. Uwypuklono tu różnice klasowe i emocjonalne między postaciami.

"Przepych mnie przerażał. Wygląd Stefana podniecał. Nie pasowałam do tego standardu. Zawsze byłam dziewczyną z nizin. Cały ten szajs wolałabym oddać potrzebującym."

Obserwujemy proces dojrzewania bohaterów. Są to młodzi ludzie, popełniający błędy, podejmujący złe decyje i mierzący się z ich konsekwencjami, zmagający się z lękami i brakiem zaufania, które źródło mają w przeszłości. Ich ciężkie doświadczenia są trudne do udźwignięcia nie tylko przez nich samych, ale i czytelnika. Autorka nie unika trudnych tematów, takich jak samotność, poczucie wyobcowania czy poszukiwanie własnej tożsamości. 

Najbardziej wstrzasnęły mną wątki dotyczące dzieci z sierocińca. To obraz naznaczony bólem, cierpieniem, niesprawiedliwością i bestialstwem. Czytając to wszystko, momentami nie mogłam uwierzyć, że coś takiego może mieć miejsce. 

Z powieści wyłania się temat to głębszej analizy tego, gdzie przebiegają granice miłości w świecie naznaczonym przez brak wzorców i trudną przeszłość. Czy można kochać, nie wiedząc, czym jest miłość? Czy osoba, która nigdy nie zaznała miłości, jest w stanie ją zbudować od zera?

Wątek boksu nie jest tu jedynie sportowym tłem, ale pełni kluczową rolę do tego, by zrozumieć bohaterów i to, z czym się zmagali. Boks można porównać z brutalną rzeczywistością ulicy - w tym przypadku bezdomnością. Aby przetrwać potrzeba do tego siły i determinacji. Dosłownie jak na ringu. Sport, który wymaga dyscypliny, jest tu sposobem na radzenie sobie z traumami z przeszłości. 

Minimalistyczna forma, brak nadmiernego sentymentalizmu, głęboka treść psychologiczna, nieszablonowe podejście do romansu - to lektura, która długo nie daje o sobie zapomnieć. 

"Family" to poruszająca, zmuszająca do refleksji powieść o tym, czym dla każdego z nas jest bliskość i miłość. Uderza autentycznością, surowością przedstawionej rzeczywistości i emocjonalną głębią. Podejmiecie rzuconą rękawicę i zmierzycie się z własnymi uprzedzeniami i lękami? 



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Magia Słów


niedziela, 17 maja 2026

Theo z Golden - Allen Levi

 

Tytuł: Theo z Golden 
Autor: Allen Levi 
Wydawnictwo: Media Rodzina 
Liczba stron: 416
Ocena: 8/10

Powieść o potędze anonimowej hojności i życzliwości oraz zachwycie nad sztuką i życiem. To arcydzieło, panaceum na cynizm i zniechęcenie, balsam dla duszy.

Wydana własnym sumptem autora stała się bestsellerem „New York Timesa” i fenomenem czytelniczym.

Pewnego wiosennego ranka w miasteczku Golden na południu USA pojawia się niznajomy. Nikt nie wie, skąd przybył ani dlaczego.

Theo, bo tak ma na imię, zadaje mnóstwo pytań, ale sam unika odpowiedzi.
Theo odwiedza miejscową kawiarnię, której wnętrze zdobią dziewięćdziesiąt dwa szkice ołówkiem, autorstwa miejscowego artysty, przedstawiające mieszkańców Golden. Theo kupuje portrety, jeden po drugim, i oddaje je „prawowitym właścicielom”, z którymi się zaprzyjaźnia i których życie odmienia. Każde takie zdarzenie to nowa opowieść.

Pewnego wiosennego ranka w miasteczku Golden na południu USA pojawia się nieznajomy. Nikt nie wie, skąd przybył ani dlaczego. To Theo, bohater bardzo nietypowy, zagadkowy, który zadaje mnóstwo pytań, ale sam unika odpowiedzi. Mężczyzna odwiedza miejscową kawiarnię, której wnętrze zdobią dziewięćdziesiąt dwa szkice ołówkiem, autorstwa miejscowego artysty, przedstawiające mieszkańców Golden. Theo kupuje 92 portrety, jeden po drugim, i oddaje je „prawowitym właścicielom”, z którymi się zaprzyjaźnia i których życie odmienia na lepsze. Każde takie zdarzenie to nowa opowieść.

"Theo z Golden" to powieść, jakiej jeszcze nie czytałam. Nie da się jej zamknąć w konkretnych ramach gatunkowych. Znajdziemy tu zachwyt nad sztuką i życiem. Jest swoistym lekiem na duszę. W świecie, gdzie króluje cynizm i zniechęcenie, lektura ta daje ukojenie, pozwala wierzyć, że są wśród nas jeszcze życzliwi, szczerzy ludzie. 

Allen Levi zwraca uwagę na anonimową hojność, ofiarowywanie czasu i prawdziwego zainteresowania, drobne gesty, które potrafią zmienić społeczność. Równie ważna okazuje się być umiejętność przyjmowania. Nie wystarczy patrzeć, ale widzieć prawdziwie, dostrzegać. Trzeba wierzyć, że w każdym człowieku tkwi gdzieś wspaniałomyślność, empatia i dobroć, które łączą ludzi, tworząc bliskie przyjacielskie więzi. 

"Nie ma nic krzepiącego w manifestowaniu własnego smutku, ale wypieranie się również jest bezsensowne. Poza tym nie da się wykluczyć pewnej pięknej ewentualności: ze smutku może również wyrosnąć wielka miłość, trzeba jednak właściwie do niego podejść. Smutek sprawia, że gorzkniejemy lub mądrzejemy. Wybór należy do nas."

Autor porusza także trudne tematy, takie jak bezdomność, choroby psychiczne, strata, samotność, wojna i przemoc domowa, sens życia. A wszystko to w towarzystwie miłości i nadziei. I choć historia jest fikcyjna, to emocje, jakie wywołuje, są prawdziwe. 

Zachwyca też klimat małego urokliwego prowincjonalnego miasteczka. Ta kameralna ciepła atmosfera sprawia, że czujemy się jak u siebie w domu. Tu każdy zna każdego, a więzi międzyludzkie są autentyczne.

"Theo z Golden" to piękna, subtelna, wzruszająca, ale i wywołująca uśmiech powieść o wartości bycia dobrym człowiekiem, sile życzliwości, zachwycie nad sztuką i życiem. To książka płynąca spokojnym nurtem, wywołująca refleksje, pozwalająca zwolnić w codziennym pędzie, podnosząca na duchu. Przypomina o tym, co w życiu najważniejsze. 



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Media Rodzina 


sobota, 16 maja 2026

To nie było na zawsze - Gabriela Gargaś


 Tytuł: To nie było na zawsze 
Autor: Gabriela Gargaś 
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 416
Ocena: 9/10

Czy można zbudować nowe życie na fundamentach dawnego bólu?
Zamojszczyzna, czas wojny. Łucja i Janek byli tylko dziećmi, gdy los wystawił ich na najcięższą próbę. Wspólne przetrwanie piekła pacyfikacji połączyło ich więzią, której czas nie zdołał zatrzeć, choć powojenna zawierucha rozdzieliła ich drogi na lata.

Warszawa, lata pięćdziesiąte.
Stolica mozolnie podnosi się z gruzów, a bohaterowie próbują poskładać swoją codzienność. Janek cegła po cegle wznosi fundamenty nowego świata. Łucja ucieka w rutynę, by zagłuszyć wspomnienia wojennego chaosu. Gdy spotykają się po latach, okazuje się, że przeszłość wcale nie została zamknięta. Między dawnymi przyjaciółmi rodzi się uczucie, które nie powinno mieć prawa bytu.
Janek jest związany z Zuzanną – piękną kobietą, która coraz bardziej pogrąża się w chorobie i własnych obsesjach. Kiedy losy żony Janka splatają się z mroczną tajemnicą śmierci pewnego literata, bohaterowie stają przed dramatycznym pytaniem: czy miłość daje prawo, by porzucić odpowiedzialność za drugiego człowieka?

Fabuła powieści osadzona została w czasach II wojny światowej i w latach pięćdziesiątych w Warszawie. Poznajemy Łucję i Janka - dzieci, które przeszły piekło wojny. Ledwie się poznali, ale zawiązała się między nimi więź silniejsza niż wszystko inne. Los ich rozdzielił, a po latach spotykają się ponownie. Rodzi się między nimi uczucie, które nie powinno się zdarzyć, przyszło nie w porę.

"(...) - Wiem, jak to jest cierpieć, i widziałam, jak ludzie cierpią z miłości, niespełnionej, albo takiej, co przyszła nie w porę."

Gabriela Gargaś przenosi nas do czasów, gdzie strach mieszał się z wolą walki. Gdzie dzieci nie miały prawa być dziećmi. I gdzie, aby przetrwać, trzeba było walczyć o najmniejszy kawałek chleba. Czy dzieci powinni składać obietnice? Sobie i drugiej osobie? Czy są w stanie ich dotrzymać? Czy powinni i muszą? Te i wiele innych pytań pojawiało się w mojej głowie podczas poznawania tej historii. Autorka wiernie oddała klimat minionej epoki. Wyraźnie można było odczuć tęsknotę ludzi za normalnością.

Później przenosimy się do powojennej Warszawy lat 50 - tych, która jest niemal kolejnym bohaterem książki. Tu również dorośli już bohaterowie nie mają lekko, są wewnętrznie rozdarci, próbują poskładać swoje życie na nowo. Udowadniają, że prawdziwe uczucia potrafią przetrwać największe zawieruchy. Miłość między nimi jest słodko-gorzka, powstała na fundamentach bólu, została nasycona tęsknotą i bolesnymi życiowymi doświadczeniami. Muszą zdecydować, czy walczyć o utracony czas, a może pozostać przy bezpiecznej stabilizacji. I co z odpowiedzialnością za drugiego człowieka? W tym miejscu warto zastanowić się nad tym, ile w naszym życiu jest przypadku, a ile świadomych wyborów?

Autorka skupiła się na traumie pacyfikacji Zamojszczyzny. W tym kontekście też widzimy, jak mocno przeszłość wpływa na teraźniejszość oraz jak trudno jest budować przyszłość, gdy nieustannie wracają wspomnienia. 

"Bo nagle zrozumiał, że wojna nie skończyła się wtedy, gdy ucichły strzały. Ona trwała w nich - w sercach, w domach, w pamięci."

"To nie było na zawsze" to dojrzała, poruszająca powieść o sile przetrwania, trudnych wyborach, miłości rodzącej się na gruzach wojennych, ale i tych wewnętrznych. To książka o ludzkich dramatach, ale i nadziei. Mimo iż coś nie było na zawsze, to w sercu pozostaje na zawsze. I aby coś było "na zawsze", wymaga od nas walki i odwagi.



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Filia