piątek, 13 marca 2026

Siedmiu mężczyzn i siedem filiżanek Ludwiki Mayer - Sylwia Markiewicz

 

Tytuł: Siedmiu mężczyzn i siedem filiżanek Ludwiki Mayer 
Autor: Sylwia Markiewicz 
Wydawnictwo: Pascal
Liczba stron: 368
Ocena: 9/10

Ludwika Mayer to ikona dawnych lat, kobieta o burzliwym życiu uczuciowym i nieprzeciętnej biografii. Przez lata pożegnała siedmiu partnerów. Zbyt wielu, by uznać to za przypadek.
U schyłku życia kobieta zajmuje się dorosłą niepełnosprawną córką Emilią, która wymaga stałej opieki. Gdy Ludwika dowiaduje się, że jest chora i zostało jej niewiele czasu, postanawia zadbać o przyszłość córki i uporządkować swoje sprawy. Do jej domu zaczynają przyjeżdżać krewni, a dawne relacje i skrywane urazy powracają ze zdwojoną siłą.

W cieniu wydarzeń pozostaje Alojzy – prawnik, wieloletni przyjaciel i stały bywalec domu. Człowiek, który wie o Ludwice dużo. I który ma zbyt wiele do stracenia.
Co naprawdę stało się z kochankami Ludwiki?
Kto przez lata pociągał za sznurki?

Komu tak naprawdę można zaufać, gdy w grę wchodzi miłość, opieka i duży spadek?

Przysłuchujemy się wspomnieniom głównej bohaterki. Mimo tego, iż sporo w życiu przeszła, teraz dowiaduje się, że jest ciężko chora. W związku z tym postanawia uporządkować sprawy oraz zadbać o przyszłość i zabezpieczenie finansowe niepełnosprawnej córki (w tym miejscu porusza więź łącząca obie dorosłe kobiety). I jak to często w takich sytuacjach bywa, nagle zjawiają się krewni, licząc na to, że i sami coś uszczkną dla siebie z tego tortu. Odżywają również dawne spory, konflikty i urazy. Mamy tu tytułowych siedmiu mężczyzn. Co tak naprawdę się z nimi stało? 

Mamy tu jeszcze Alojzego - prawnika, wieloletniego przyjaciela domu, który wydaje się, że wie o Ludwice wszystko... Czy można mu ufać? Czy to, że nie darzył sympatią żadnego z mężczyzn Ludwiki, czyni go odpowiedzialnym za ich śmierć? We mnie wzbudzał nieufność. A czy słusznie? Musicie sami to sprawdzić!

Sylwii Markiewicz udało się przenieść mnie w klimat dawnych lat. Tu można nawet poczuć coś na kształt retro kryminału, co było dla mnie niemałym zaskoczeniem. Oczywiście to na warstwę psychologiczną w głównej mierze kierowałam swoją uwagę. Widzimy, jak złożona i wielowymiarowa jest ludzka psychika, co bez wątpienia przekłada się na skomplikowane relacje międzyludzkie.

Interesująco została przedstawiona kwestia miłości. Ludwika ma swoje własne spojrzenie na miłość. Wszak w jej życiu było siedmiu mężczyzn, a co za tym idzie, od każdego z nich otrzymała coś innego. To odmienne emocje, wspomnienia czy bliskość. Spotkała różne oblicza miłości - od zauroczenia, przez rozczarowanie, po dojrzałość. Mamy tu pełno sekretów, przemilczeń, niedopowiedzeń i niepokoju.

To historia, która zmusza czytelnika do głębokich refleksji nad naturą ludzką, jego postępowaniem, przejawami chciwości czy fałszywą przyjaźnią. Podczas lektury zastanawiamy się, czy wszystkie czyny można usprawiedliwić? Tu nie ma prostych odpowiedzi, a autorka pozostawia nas w pewnej konsternacji, serwując rozwiązanie, jakiego nie bierzemy pod uwagę. Kto zostanie spadkobiercą?

"Bo tam, gdzie są pieniądze, trudno jest kierować się ideałami i dobrym sercem. Bogactwo potrafi rozum odebrać niejednemu dobremu człowiekowi."

Osobiście dla mnie ta książka ma jeszcze jeden ważny wymiar. Otóż aby nigdy nie żałować swoich decyzji, zawsze podążać za marzeniami, nie pozwolić, by ktoś mówił mi, co mam robić, co mi wolno, a co nie, i jak mam żyć. I najważniejsze: odpowiednio dobierać sobie ludzi, którymi się otaczam. Przepis na szczęście? Być może tak. 

"Pamiętajcie o tym, nie ma dubli! To, co robicie dzisiaj, już się nie powtórzy. Zastanówcie się, jak spędzacie codziennie czas. Gdyby jutro wasza historia miała się skończyć, bylibyście zadowoleni z tego, jak przeżyliście dzień dzisiejszy?"

"Siedmiu mężczyzn i siedem filiżanek Ludwiki Mayer" to ciepła, subtelna, utrzymana w refleksyjnym klimacie powieść o sile wspomnień, rozliczeniach z przeszłością, życiowych doświadczeniach, relacjach międzyludzkich, kobiecym spojrzeniu na miłość i związki, przemijaniu, trudnych i odważnych wyborach. To obraz podróży w głąb ludzkiej psychiki. Doskonała książka przy filiżance dobrej herbaty. 



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Pascal


czwartek, 12 marca 2026

Nie obiecuj mi jutra - Gabriela Gargaś

 

Tytuł: Nie obiecuj mi jutra 
Autor: Gabriela Gargaś 
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 368
Ocena: 8/10

Miłość zawsze pojawia się w najmniej oczekiwanym momencie.

Michał to wybitny neurochirurg, perfekcyjny na sali operacyjnej, lecz w życiu prywatnym zagubiony i samotny. Wie jednak, że nie wszystko można załatwić za pomocą precyzyjnego cięcia skalpela.

Maria, jego pacjentka, zmaga się z chorobą. Potrafi być ostra w słowach, ale w relacjach z innymi okazuje niezwykłą wrażliwość. Dla Michała staje się kimś więcej niż kolejnym przypadkiem medycznym – jest przypomnieniem, że za każdą diagnozą kryje się człowiek, jego historia i miłość, która nie chce odejść.

Wtedy w jego życiu pojawia się Arleta – kobieta pełna energii, z dystansem do świata i ironią wobec życia. Ich relacja rodzi się powoli, od zwykłej rozmowy po uczucia obciążone etyką zawodową i demonami przeszłości.

Równolegle toczy się historia Aleksa i Laury, których losy udowadniają, że serce rzadko wybiera odpowiedni czas na miłość.

Poznajemy Michała - wybitnego, perfekcyjnego na sali operacyjnej neurochirurga. Jednak w życiu prywatnym to zagubiony i samotny mężczyzna. Maria, jego pacjentka, zmaga się z chorobą. Potrafi być ostra w słowach, ale w relacjach z innymi okazuje się być wrażliwą kobietą. Dla Michała staje się kimś więcej niż kolejnym przypadkiem medycznym. W jego życiu pojawia się też Arleta - kobieta energiczna, z dystansem do świata i ironią wobec życia. Równolegle śledzimy historię Aleksa i Laury, których losy udowadniają, że serce rzadko wybiera odpowiedni czas na miłość.

Neurochirurg, pacjentka, starsza kobieta, pielęgniarka... z pozoru nic ich nie łączy. Ale każde z nich jest samotne, z problemami i bagażem doświadczeń. Żadne z nich nie wie, w którą stronę pójść, co wybrać i przede wszystkim boi się zrobić ten jeden najważniejszy krok. Bohaterowie zostali obdarzeni życiowymi dylematami, z którymi trudno jest im sobie poradzić. Nie są idealni, noszą w sobie tajemnice, popełniają błędy, podejmują nie zawsze właściwe decyzje i przez to są tak prawdziwi.

"Uczucia potrafią zrobić z człowieka wariata."

Obserwujemy tu historię o miłości, która pojawia się w najmniej oczekiwanym momencie. Wybory, przed którymi staną postaci, zburzą wszystko to, co do tej pory było poukładane, a konsekwencji nie da się cofnąć. Zdarza się, że w trosce o drugą osobę, zapominamy o nas samych. Kosztem może być nasze szczęście. 

"Miłość to nie wielkie gesty ani deklaracje. To codzienna troska, wspólne śniadania, spacer w deszczu. To zwyczajność, którą dzielimy z ukochaną osobą."

Gabriela Gargaś oparła tę historię na psychologicznej głębi. Tytuł książki idealnie koreluje z tym, co na jej kartach. Nie wszystko bowiem w życiu da się zaplanować. Często składamy obietnice dotyczące przyszłości, ale bywa, że okazują się bardzo kruche. Doświadczamy straty, rozczarowania, złamanego serca i tęsknoty.

Interesująco wypadł motyw przeszłości. Ucieczka przed prawdą na dłuższą metę się nie sprawdza. Ma ona realny wpływ na teraźniejszość. W pewnym momencie przychodzi taki czas, kiedy trzeba stanąć z nią oko w oko. 

Nieco wytrącały mnie z rytmu pojawiające się w tekście liczne powtórzenia: Maria miała różowe pasemka i kolczyk w nosie; śmiech odbijał się echem w szpitalnym korytarzu; czy też to, że w maju pachniało bzem. Było tego trochę za dużo. 

"Nie obiecuj mi jutra" to ciepła, życiowa, dojrzała, nieco bolesna, ale dająca nadzieję powieść o różnych odcieniach miłości, odpowiedzialności za słowa oraz mocy i ciężarze obietnic. Czy warto obiecywać komuś jutro, skoro jest tak niepewne? Sprawdźcie!



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Filia 


środa, 11 marca 2026

Byłem ofiarą doktora Mengele. W medycznym piekle Auschwitz - Tomsz Plaskota

 

Tytuł: Byłem ofiarą doktora Mengele. W medycznym piekle Auschwitz 
Autor: Tomasz Plaskota
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 368
Ocena: 9/10

Niewielu „pacjentom” poddanym nieludzkim eksperymentom doktora Josefa Mengele udało się przeżyć. Tym bardziej cenne są wspomnienia ich uczestnika, które uzupełniają obraz medycznych zbrodni nazistów popełnianych w imię pseudonauki.

Rozmowa z László Kissem to niezwykle ciekawe i cenne źródło historyczne. Należał on do nielicznego grona świadków badań prowadzonych przez „Anioła Śmierci” – jak nazywano doktora Mengele w Auschwitz. Kiss z całą brutalną bezpośredniością i wstrząsającą precyzją właściwą swojej profesji – długoletniego wykładowcy akademickiego nauk ścisłych chemii – opowiada o tym, co widział i czego doświadczył. Jego losy stały się udziałem wielu Żydów mieszkających na Węgrzech.

Ostatni świadkowie odchodzą i wielu poruszanych tu wątków nie da się już rozwinąć. Pozostaje jednak pamięć o losach rodziny Kissów i społeczności żydowskiej, którą trzeba podtrzymywać.

Chyba każdy słyszał o "Aniele Śmierci" - jak nazywano doktora Mengele Josefa z Auschwitz. Niewielu "pacjentom" poddanym nieludzkim eksperymentom Mengele udało się wówczas przeżyć.  

Książka podzielona jest jakby na trzy odrębne, ale to wciąż ta sama i jedna książka, której poszczególne części łączą się w spójną całość. Pierwsza część przedstawia dramatyczne dzieje Węgier w minionym stuleciu i tragiczne losy Żydów nad Dunajem. 

Druga część to rozmowa z węgierskim profesorem László Kissem - długoletnim wykładowcą akademickim nauk ścisłych chemii. Wywiad ten okazał się bardzo interesujący i cenny jako źródło historyczne. Jego wspomnienia uzupełniają to, co dotąd wiedzieliśmy o medycznych zbrodniach popełnianych w imię pseudonauki. Niezwykle uderza w czytelnika to, z jaką namacalną bezpośredniością Kiss opowiada o tym, co widział i czego doświadczył jako świadek badań prowadzonych na ludziach.

"Największym obozowym 'dziełem' Mengele były genetyczne eksperymenty medyczne nad bliźniakami. Chciał odkryć naukową metodę hodowli zdrowych, silnych niemieckich Aryjczyków o niebieskich oczach i jasnych włosach, i zwiększyć liczbę ciąż mnogich, by niemieckiej gospodarce szybciej przybywało rąk do pracy, a armii żołnierzy."

Z kolei trzecia część dotyczy tematu eksperymentów medycznych po II wojnie światowej. Słowa syna prof. Kissa, Andersa są klamrą spinającą losy Węgier, Żydów i rodziny Kissów.

"Mam nadzieję, że nasza rozmowa i pańska książka przysłuży się dobru, przyniesie światu więcej pokoju. Sądzę, że nie ma co rozróżniać ludzi na podstawie ich wiary. Nie ma znaczenia czy ktoś jest Żydem, muzułmaninem czy wyznaje inną religię, tylko trzeba spojrzeć na inne wartości, które łączą ludzi."

Tomasz Plaskota wykonał świetną pracę. Widać, że autor posiada szeroką wiedzę historyczną. Mimo ciężkiego tematu dobrze się czyta ten tytuł. Nie ma tu nadmiernego epatowania brutalnością. Książka została opatrzona sporą ilością fotografii. 

"Byłem ofiarą doktora Mengele. W medycznym piekle Auschwitz" to cenne świadectwo historyczne bestialstwa i bezduszności osoby, dla której człowiek znaczył tyle, co nic. Lektura, która nie ubarwia faktów. Koniecznie przeczytajcie ten reportaż!



Współpraca reklamowa z Wydawnictwom Replika 


wtorek, 10 marca 2026

Prezent od życia - Marta Nowik [Patronat medialny]

 

Tytuł: Prezent od życia 
Autor: Marta Nowik 
Wydawnictwo: Szara Godzina 
Liczba stron: 336
Ocena: 9/10

Karolina od lat żyje tak, jak chcą tego inni. Kiedy traci pracę kelnerki w Barze pod Aniołami, wyjeżdża z dawnymi znajomymi na krótki wypad na Suwalszczyznę. W tym czasie uświadamia sobie, że w jej związku ze Zbyszkiem brakuje czułości i zrozumienia. Odkrywa, że prawdziwe szczęście nie ma nic wspólnego z perfekcją, a miłość to nie tylko słowa, lecz codzienne gesty.
Czy Karolina zdobędzie się na odwagę, by postawić w swoim życiu granice i zawalczyć o siebie? Czy uwierzy, że każdy jest obdarowany miłością, którą warto dostrzec?
Prezent od życia to ciepła, wzruszająca opowieść o drugich szansach, dojrzewaniu do samodzielności i sile dobra, które wraca, kiedy najmniej się tego spodziewamy. To historia o ludziach takich jak my – zagubionych, a jednak wciąż wierzących, że nawet po najciemniejszej nocy nadejdzie świt.

Karolina jest w związku ze Zbyszkim. Jednak coraz mniej się rozumieją. W ich relacji brakuje czułości, codziennych gestów miłości i rozmowy. Dziewczyna postanawia wraz z przyjaciółmi: Marzeną, Adamem i Tomkiem wyjechać na krótki wypad na Suwalszczyznę. Czy w końcu zdobędzie się na odwagę, postawi granice i zawalczy o siebie? Czy przestanie się wszystkim wokół podporządkowywać? I czy uwierzy, że zasługuje na więcej? 

Siłą tej powieści są jej bohaterowie. Tacy jak my, nierzadko pogubieni, z mniejszymi i większymi problemami. Bardzo polubiłam bezrobotnego Tomka (jego szczerość była rozbrajająca). Za to ani trochę Zbyszka - chłopaka Karoliny. To człowiek, który uważa się lepszym od innych dosłownie pod każdym względem. A samą Karolinę traktował... ach szkoda słów. Nie wiem, jak dziewczyna tyle z nim wytrzymała. 

Z kolei postać Wojtka - właściciela baru, w którym pracuje Karolina, totalnie mnie zaskoczyła. To mężczyzna skrywający niejedną tajemnicę... Jakże łatwo można pomylić się w ocenie drugiego człowieka! Zbyt szybko oceniamy ludzi.

Zdarza się, że mylimy lęk przed samotnością z miłością. Jesteśmy z drugą osobą z przyzwyczajenia, może nawet z przywiązania. Ale przecież nie o to chodzi w życiu. Często szukamy szczęścia nie tam, gdzie rzeczywiście ono jest. Co prawda, powinniśmy być ostrożni, wchodząc w nowe relacje, ale z drugiej strony jeśli nie zaryzykujemy, możemy stracić szansę na prawdziwą miłość. 

"- Czasami szczęściu trzeba pomóc, aby nie umknęło gdzie pieprz rośnie. Wiele naprawdę zależy tylko od nas. Możemy świadomie się na coś otworzyć lub zatrzasnąć drzwi i nie wpuścić przeznaczenia."

Ta historia pokazuje, że czasami naprawdę potrzeba niewiele, by komuś pomóc, by wskrzesić w nim iskrę, dać nadzieję na to, że będzie dobrze. To również przypomnienie, że życie potrafi zaskakiwać, gdy najmniej się tego spodziewamy.

Bardzo podobał mi pojawiający się humor. To między innymi dzięki niemu i ogólnej lekkości pióra Marty Nowik niemal płynie się przez tę książkę. 

"Prezent od życia" to pełna ciepła, wzruszeń i humoru powieść o drugich szansach, potrzebie bliskości, przyjaźni, sile dobra i nadziei na lepsze jutro. Polecam gorąco!



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Szara Godzina 


poniedziałek, 9 marca 2026

Dobrze mi się z tobą roznawia - Magdalena Krauze

 

Tytuł: Dobrze mi się z tobą rozmawia 
Autor: Magdalena Krauze 
Wydawnictwo: Mięta 
Liczba stron: 320
Ocena: 9/10

Nie każda rana sama się goi. Niekiedy potrzeba odwagi… i kogoś, kto nie odpuści

Dziesięć dni po ślubie Kinga dowiaduje się, że mąż zdradza ją z… jej własną siostrą i będą mieli dziecko. Żeby nie oszaleć, rzuca się w wir policyjnych śledztw. Kiedy zbliża się termin porodu, wyjeżdża do Zakopanego, do pensjonatu ciotki, uwikłanej w romans z żonatym sąsiadem. Kinga chce tylko spokoju i ciszy, ale los potrafi zakpić i zsyła jej Krzysztofa, ratownika TOPR-u, który pojawia się wtedy, gdy kobieta obezwładnia złodzieja torebek na Krupówkach.

Od tej chwili ON nie daje jej spokoju. Proponuje kawę, rozmowę, wspólny spacer. A ONA broni się, jak może – przed nim, przed sobą i przed tym, co postanowiła: żadnych facetów więcej.

Gdy Kinga otrzymuje telefon z pracy, wie, że musi natychmiast wracać, zostawiając Zakopane… i Krzyśka. Czy to, co zaczęło się w cieniu gór, wystarczy, by odmienić ich życie na zawsze? A może prawdziwe wyzwania dopiero przed nimi?

Poznajemy Kingę, której życie nagle się rozpada. Zaledwie kilka dni po ślubie, podczas podróży poślubnej odkrywa, że jej mąż zdradza ją z jej własną siostrą. Na dodatek będą mieli dziecko. Kobieta wyjeżdża do Zakopanego, do pensjonatu ciotki. Tam zamierza odpocząć od natłoku myśli. Podczas jednej z interwencji policyjnej, gdy obezwładnia złodzieja torebek na Krupówkach, spotyka Krzysztofa - ratownika TOPR-u. Mężczyzna nie daje jej spokoju, zapraszając to na kawę, to spacer czy rozmowę. Ona broni się jak może, zarówno przed nim, jak i przed sobą... Ale, jak wiemy górale to uparci i cierpliwi mężczyźni, którzy potrafią zawalczyć. Czy i tym razem tak będzie? 

Magdalena Krauze postawiła główną bohaterkę przed wieloma dylematami i wyborami. Mówi się, że rodzinie, w tym wypadku siostrze można wybaczyć wszystko. Ale czy aby na pewno? Czy romans z mężem należy do tych rzeczy? Wszak pewnych granic się nie przekracza, prawda? A co z niesprawiedliwym postępowaniem rodziców? Czy można je naprawić? I jest jeszcze kwestia otworzenia się na nowy początek. Tylko jak to zrobić, kiedy stare rany nie zostały do końca wyjaśnione?

"Nikt nie wiedział, jak bardzo cierpię. Udawałam, że dobrze się trzymam, a prawda była taka, że moje wnętrze sypało się codziennie kawałek po kawałku. W jednej chwili straciłam męża i siostrę."

Historia pokazuje, że nic w życiu nie jest pewne, że bardzo szybko można stracić to, co przecież wydawało się takie stabilne. Leczenie ran wymaga czasu. To przejście przez wszystkie stany emocjonalne. Od rozpaczy poprzez zrozumienie, że to nie nasza wina, po odzyskanie wiary w siebie i innych ludzi. Rozmowa jest tu kluczem, który ponownie otwiera nas na bliskość i zaufanie. Autorka udowadnia, że nie ma sytuacji bez wyjścia. Przy wsparciu i pomocy życzliwych ludzi można uporać się z największymi problemami. 

"Dobrze mi się z tobą rozmawia" to pełna emocji i humoru powieść o rozczarowaniu, zawiedzionym zaufaniu, tajemnicach rodzinnych, trudnych wyborach, odbudowywaniu siebie, miłości przychodzącej nie w porę, nadziei na lepsze jutro. Czy Kinga wykorzysta swoją szansę na miłość? Sprawdźcie, czy jednak rozmowa może zmienić całe życie...



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Mieta


niedziela, 8 marca 2026

Hejterka. Historia pewnej nienawiści - Natasza Socha

 

Tytuł: Hejterka. Historia pewnej nienawiści 
Autor: Natasza Socha 
Wydawnictwo: Zwierciadło 
Liczba stron: 300
Ocena: 9/10

Dla nastoletniej Heleny rysowanie jest całym światem. Kocha cienie, tła i detale, a wolny czas spędza głównie na szkicowaniu. Obserwuje bacznie otoczenie i przenosi obrazy na kartkę, czasem publikuje swoje prace na Instagramie. W szkole trzyma się na uboczu. Woli spędzać czas sama niż bawić się na imprezach, na których czuje się nieswojo. Nie do końca rozumie rówieśników i przez to często wybiera samotność, skupiając się na tym, co kocha najbardziej.

Przyjaźni się z Anką, która nie dzieli się z nią swoimi sekretami – jej rodzice są po rozwodzie i nie poświęcają córce wystarczającej uwagi, z czym dziewczyna nie potrafi się pogodzić.

Pewnego dnia Helena odkrywa, że ktoś pod jednym z udostępnionych przez nią zdjęć zamieścił obraźliwy komentarz. Otaczająca ją rzeczywistość w jednej chwili traci barwy, nagle zaczynają dominować odcienie szarości. Koleżanka radzi jej, by się nie przejmowała i nie brała tego do siebie, ona jednak nie może przestać o tym rozmyślać.

Nastolatka nie przypuszcza, że to dopiero początek, a spirala powoli się nakręca. Kto stoi za złośliwymi plotkami i wpisami w sieci? Do czego jest w stanie posunąć się osoba, która z niewiadomych przyczyn obrała sobie Helenę za cel? Czy na pewno hejterzy są bezkarni? A przede wszystkim – dlaczego ktoś to robi?

Czasami wystarczy jedna iskra, by rozpalić płomień nienawiści…

Tę książkę powinien przeczytać każdy rodzic.

Chyba każdy z nas pamięta czasy, kiedy był nastolatkiem. Jak potrzebował akceptacji, bycia zauważonym przez szkolnych rówieśników. Główna bohaterka Helena to dziewczyna spokojna, ułożona, nie w głowie jej imprezy. Jej pasją jest rysowanie. Śledzimy, jak rozwija swój talent. Przyjaźni się z Anką, która nie dzieli się z nią swoimi sekretami. Jej rodzice są po rozwodzie i nie poświęcają córce wystarczającej uwagi, z czym dziewczyna nie potrafi się pogodzić. Pewnego dnia pod jednym z udostępnionych zdjęć Heli na Instagramie zamieszcza obraźliwy komentarz. Kto za tym stoi?

"Człowiek szybko się uczy, że bycie sobą ma swoją cenę. Dlatego zaczyna się wyginać. (…) Wchodzi w rytm cudzych zachowań, bo samotne dźwięki giną w hałasie."

Dlaczego ludzie hejtują? Chcą wyładować na kimś swoje niepowodzenia, złość, zazdrość, poczuć się lepsi, silniejsi, zwrócić na siebie uwagę, obrazić, poniżyć, sprawić przykrość albo dla zwyczajnie żartu...? Powodów jest całe mnóstwo. Hejter czuje się anonimowy, myśli, że wszystko mu wolno, ma poczucie bezkarności. Jednak to nie prawda. Organy ścigania mają narzędzia do tego, by zidentyfikować sprawcę. 

"Nienawiść nie pyta o powód - wchodzi powoli, dyskretnie i zostaje, aż myśl o drugiej osobie staje się automatyczna i nie do powstrzymania. I to jest bardzo zła myśl."

U ofiary hejtu dochodzi do obniżenia poczucia własnej wartości, stresu, lęku, zaszczucia, wycofania, depresji, a nawet myśli samobójczych. Możemy również zaobserwować wpływ na relacje z innymi. Dlatego tak ważne jest, by reagować, zgłaszać, oferować pomoc. Istotną rolę odgrywają tu rodzice, którzy powinni żywo interesować się swoimi dziećmi, obserwować ich. To oni pierwsi mogą wychwycić różnice w ich zachowaniu, pomóc i dać wsparcie. Niestety szkoła zawodzi i chyba nie zanosi się, aby coś w tej kwesti miało się zmienić.

Zastanawialiście się, z jaką łatwością przychodzi nam ocenianiem innych? A co, jeśli role się odwrócą, i to my będziemy oceniani? Już nie jest tak miło, prawda? Natasza Socha pokazuje, jak wielką siłę nośną ma słowo w Internecie i jak łatwo rozpędzić spiralę nienawiści. Nie tak łatwo zatrzymać lawinę plotek. 

Książka ma wymiar smutny i dramatyczny. Głęboko wstrząsa prawdą, jaką można zaobserwować w prawdziwym życiu. Dostrzegamy tu problemy, z którymi mierzy się wielu ludzi. 

"Hejterka. Historia pewnej nienawiści" to powieść o zjawisku hejtu, cyberprzemocy, o tym, jak szybko rośnie nienawiść, jak łatwo oceniamy innych i niszczycielskiej mocy słowa. Tę książkę powinien przeczytać każdy, niezależnie od tego, czy doświadczył hejtu, czy nie. A Ty Czytelniku, czy spotkałeś się kiedykolwiek z hejtem? 



Współpraca z Wydawnictwem Zwierciadło 


sobota, 7 marca 2026

Wciąż cię widzę - Alicja Skirgajłło

 

Tytuł: Wciąż cię widzę 
Autor: Alicja Skirgajłło 
Wydawnictwo: RED
Liczba stron: 398
Ocena: 9/10

Miłość może ocalać. Może też zabijać. Elwira – piękna, utalentowana i odnosząca sukcesy – nie wie, że od lat jest obserwowana. Ktoś zna każdy jej nawyk, każdy gest. Ktoś, kto widział jej upadki i najbardziej intymne chwile, ktoś kogo zna i kto kocha się w niej od lat. Ktoś, kto wrócił z nową twarzą, nowym nazwiskiem… i obsesją, która z czasem przekształciła się w śmiertelny plan.
Jak długo można uciekać przed przeszłością, zanim ta w końcu zapuka do drzwi?
Czy Elwira dostrzeże, że nie każdy uśmiech jest szczery, a nie każde spojrzenie niewinne? To historia o miłości, która przerodziła się w obsesję, o zemście i granicach, które łatwo przekroczyć, gdy uczucie wymyka się spod kontroli. Bo nie każda miłość ratuje. Niektóre – niszczą wszystko.

Poznajemy dwójkę skrzywdzonych osób. Elwira to piękna, utalentowana kobieta sukcesu. Od lat jest obserwowana przez kogoś, kto zna ją na wskroś. To ktoś, kto wrócił z nową twarzą, nowym nazwiskiem… i obsesją, która z czasem przekształciła się w śmiertelny plan. Ten tajemniczy mężczyzna o psychopatycznym zachowaniu... nie zdradzę Wam jego personaliów. Powiem jedno: trudno go rozszyfrować. Początkowo trudno jest nam nie oceniać postaci, ale gdy zagłębiamy się w ich przeszłość, nasze nastawienie wobec nich się zmienia. Zaczynamy ich rozumieć i współczuć. Bohaterowie odkrywają przed nami swoje prawdziwe oblicza. 

"Nie pozwolę więcej, by twoja słodka, na pozór niewinna buźka na nowo mnie omamiła. Stałaś się dla mnie wyłącznie zadaniem do wykonania..."

Alicja Skirgajłło w swojej najnowszej książce "Wciąż cię widzę" postawiła na motyw stalkera i zemsty. Wszystkie elementy zaplanowała w najdrobniejszym szczególe, co niezwykle intryguje. Sposób, w jaki stalker postępuje i planuje, budzi niepokój. Jednak to człowiek dogłębnie złamany. To, jak był traktowany przez rodziców, niesłuszne oskarżanie i brak chęci poznania prawdy, a tym samym oceniania przez pryzmat słów innych osób.

"Moja nienawiść jest selektywna, ale nie potrafię już odróżnić, czy kieruję ją w stronę sprawiedliwości, czy desperacko szukam ujścia dla bólu, którego nie jestem w stanie już dłużej dusić."

Miłość miewa różne oblicza. Może być piękna, ale bywa też destrukcyjna. Historia pokazuje, jak brak pewności siebie i manipulacje niszczą uczucie, ranią bliską osobę. Tak łatwo przekroczyć pewne granice... Później trzeba ponieść konsekwencje. W trakcie lektury spada na nas sporo pytań. Czy człowiek, który rani, zawsze jest potworem? Czy złamane dzieci w dorosłym życiu stają się źli? Jak kształtuje nas przeszłość? Tu nie ma gotowych odpowiedzi. 

"Wciąż cię widzę" to mroczny, intensywny, pełen emocji thriller psychologiczny o obsesji, zemście, toksycznej relacji, manipulacji przybierającej twarz czułości, kłamstwach, które łatwo pomylić z troską. Czytajcie! Choćby dla spektakularnego zakończenia, którego nawet nie weźmiecie pod uwagę.



Współpraca reklamowa z Autorką