środa, 1 grudnia 2021

Listopad - podsumowanie

 Hej hej! 😊 I listopad za nami. Tradycyjnie mam dla Was podsumowanie. W minionym miesiącu udało mi się przeczytać 23 książki. A jak było u Was? Czytaliście któryś z tych tytułów? Dajcie znać w komentarzu 😃 
Podobne podsumowanie znajdziecie również na IG sza_teraz_czytam i fb




"Brakujący obrazek" to głęboko poruszająca, bolesna, prawdziwa powieść o siostrzanej miłości oraz o tym jak wielka siła tkwi w rodzinie. To książka pokazująca, jak jedna sytuacja może wpłynąć na życie wielu osób i ich przyszłość. Czy da się odbudować zerwane więzi? Wszak nadzieja zawsze się tli, prawda?
⭐10/10⭐



"Gwiazdeczka" to wzruszająca, życiowa, bolesna, ale i nie pozbawiona optymizmu powieść o wybaczaniu, drugich szansach, wadze zaufania i rozmowy w związku, różnych odcieniach miłości, prawdziwej przyjaźni. Czy cud Bożego Narodzenia udowodni, że dla każdego może zaświecić gwiazdka na niebie? Sprawdźcie, warto!
⭐9/10⭐



"Retorsja" to obraz tego, jak jedna sytuacja może pociągnąć za sobą ciąg kolejnych. Czy amatorskie śledztwo pilskiego duetu Jana i Anny doprowadzi do rozwikłania zagadki? Sprawdźcie!
⭐9/10⭐



"Życie jest zbyt krótkie" to przejmująca powieść ukazująca piękno przyjaźni, która może przerodzić się w miłość. To lektura z głębokim przesłaniem, która naprawdę zmienia spojrzenie na życie. I pamiętajcie: Życie jest zbyt krótkie! Nie wolno go zmarnować!
⭐9/10⭐



"W twoją stronę" to obraz zagmatwanych relacji rodzinnych z tajemnicą z przeszłości do odkrycia. To powieść prawdziwa, nostalgiczna, sentymentalna, zmuszająca do wielu życiowych i egzystencjalnych przemyśleń. Czy siostry zakopią topór wojenny i odnajdą szczęście? Sprawdźcie! Uwielbiam tę historię i Wam również ją polecam!
⭐9/10⭐



"Cuda Cichej Nocy" to pełna ciepła, wzruszeń i szczypty humoru powieść o marzeniach, skrywanych pragnieniach, przebaczeniu, pojednaniu, przyjaźni, nadziei na miłość. A wszystko otulone magiczną atmosferą świąt Bożego Narodzenia. Czy zatem można liczyć na cud? Sprawdźcie sami! W moim sercu ta książka zostanie na dłużej.
⭐8/10⭐



"Moje wyspy" to książka o ludziach, kobietach i mężczyznach. Podana w przystępny, humorystyczny sposób, w której każdy uszczknie coś dla siebie, wysnuje pewne wnioski. Polecam!
⭐8/10⭐



"Czas na miłość" to wzruszająca, pełna humoru, wielopokoleniowa powieść o kobietach, dla których los w sferze uczuć nie był łaskawy. Czy wszystkie znajdą to, za czym tęsknią i pragną? Sprawdźcie! Mnie było bardzo miło gościć u Wajsów.
⭐9/10⭐



"Windą do nieba" to ciepła, romantyczna, pełna uroku, zabawna historia. Taka, jaka powinna być świąteczna książka. To opowieść o miłości, która przychodzi w najmniej spodziewanym momencie. Czy Holly uwierzy w magię świąt? A czy Wy w nią wierzycie? Jeśli seria o braciach Arrowood skradła Wasze serca, podobnie może być w przypadku Holly i Deana.
⭐8/10⭐



Tytuł "Przeznaczeni" fascynuje, emocjonuje, zaskakuje, odświeża, nie pozwala wypuścić z rąk tak ciekawej historii. Przeszłość, tajemnice i miłość - to trzeba przeczytać! Poczujcie się magicznie i romantycznie w towarzystwie Adriany i Davida. 
⭐9/10⭐



"Europejski raj" to pikantny romans z wątkiem sensacyjnym, który zabierze Was na wyżyny emocjonalnego rozedrgania. Wzrusza, bawi, rozgrzewa, nie pozostawia obojętnym na losy Patrycji i Maxa. Polecam gorąco całą serię! 
⭐8/10⭐



"Święta w Port Moody" to powieść, która rozgrzewa serca i zmysły, a jej niepowtarzalny, świąteczny klimat sprawia, że nadzieja nigdy nie gaśnie. Ale czy Abigail i Logan odnajdą do siebie drogę? Przekonajcie się sami!
⭐9/10⭐



"Ulica Noel" to ciepła, głęboko poruszająca, trafiajaca prosto w serce powieść o strachu przed miłością, samotności, wybaczeniu, akceptacji, bezinteresownej pomocy, demonach przeszłości i nadziei. Polecam!
⭐8/10⭐



"Kawiarnia pełna marzeń" to ciepła powieść ukazująca to, co w życiu najistotniejsze. Pragnienia, marzenia, ludzie - to coś, co nigdy się nie zdewaluuje. Polecam tę lekturę na święta, ale i na jesień, która wprowadzi Was w ten wyjątkowy czas w roku. Podczas lektury zaopatrzcie się z zapas aromatycznej kawy.
⭐8/10⭐



"Jak naprawić palanta. Instrukcja w dziesięciu krokach" to powieść uprawniająca, że w życiu niczego nie można przewidzieć. Tym bardziej w sferze uczuć, nad którymi czasem ciężko zapanować. To świetny romans biurowy z solidną dawką dobrego humoru. Polecam gorąco, dajcie się oczarować!
⭐8/10⭐



"Żołnierskie serce" to żywy, mocny i poruszający w przekazie obraz tego, jak poradzić sobie z demonami przeszłości oraz widmem dysfunkcyjnej rodziny. To również powieść o nadziei na lepsze jutro. Czy z piekła misji w Afganistanie można powrócić do normalności? Czy żołnierskie serce można uleczyć? Sprawdźcie, warto!
⭐9/10⭐



"Złoty płatek śniegu" otula ciepłem, wprowadza w nadchodzący zimowo-świąteczny klimat. To powieść, która rozgrzeje niejedno serce, zauroczy i wzruszy przedstawioną historią. Polecam gorąco!
⭐9/10⭐



"Zapomniany" to poruszający obraz człowieka postawionego w obliczu zniewolenia i śmierci gotowej. Czy można wyobrazić sobie coś gorszego? Jak silna jest wola życia człowieka? Nie wiem. Ale jedno jest pewne. Nadzieja umiera ostatnia, a gdy nawet jej już nie ma... Po prostu przeczytajcie, nie pożałujecie! Otwarte zakończenie powoduje głód kontynuacji.
⭐10/10⭐



"Miłość Miłość" to wzruszająca, zabawna, zaskakująca powieść o dwóch zranionych duszach. To książka o wyrzutach sumiania, wybaczeniu sobie i innym, drugich szansach. Czy Eliza i Paweł będą w stanie nawzajem sobie pomóc? To, co wybierzecie się na Koniec Świata? Wcale nie jest on taki straszny jak go malują...
⭐9/10⭐



"Mala M. 2" to lekka, z przysłowiowym jajem powieść na odstresowanie. Nie wszystko się tu wyjaśnia, więc możemy czekać na kolejną część.
⭐7/10⭐



"Gwiazdka z brokatem" powolutku wprowadza czytelnika w klimat świąt Bożego Narodzenia. Jest ciepło, rodzinie, z uczuciem, z nadzieją. Powieść przypomina, że w życiu najbardziej liczy się przyjaźń, miłość, życzliwość, wsparcie, pomoc bliźniemu i pasja, bez której nie bylibyśmy pełni. Otulcie się mieniącymi drobinkami brokatu.
⭐8/10⭐



"Światło, które rozjaśnia mrok" to powieść o rodzinnych tajemnicach, różnych odcieniach miłości, kobiecej sile, walce o lepsze jutro. Pokazuje wpływ jednej pochopnie podjętej decyzji na życie wielu bliskich sobie osób. To książka mądra, dojrzała, ciepła, wzruszająca, skłaniająca do refleksji oraz udowadniająca, że tylko prawda może rozjaśnić mrok. Polecam!
⭐10/10⭐



"Szukając nadziei" to ciepła, życiowa, wzruszająca, pełna rodzinnej atmosfery powieść o dwóch złamanych sercach. Czy znajdą do siebie drogę? Czy pokochają na nowo? Sprawdźcie, bo warto!
⭐9/10⭐


Zaczytanego grudnia 📚❄


poniedziałek, 29 listopada 2021

Dżentelmen od święta - Melisa Bel [Zapowiedź]

 

2 grudnia premiera romansu historycznego "Dżentelmen od święta" Melisy Bel. Zaprosicie go do siebie? 😃 Na zachętę zostawiam Wam również grafiki z cytatami. Dajcie znać, które z nich najbardziej Was przekonują do sięgnięcia po książkę. 


OPIS 👇

Anglia, XIX w. Trzy splecione ze sobą, humorystyczne historie z niespodziewanym zakończeniem!
Co robi stateczny hrabia, któremu pod opiekę powierzono młodziutką złośnicę?
Jak reaguje dżentelmen, gdy dama atakuje go świecznikiem?
Co czuje dojrzały mężczyzna, gdy kobieta jego życia od lat widzi w nim wroga?
To wszystko w świątecznym klimacie przyprószonego śniegiem zamku, w którym… straszy!




 


 













niedziela, 28 listopada 2021

Szukając nadziei - Adrianna Klara Kłosińska

 

Tytuł: Szukając nadziei 
Autor: Adrianna Klara Kłosińska 
Wydawnictwo: Szósty Zmysł 
Ilość stron: 346
Ocena: 9/10

Basia pracuje w biurze projektowym i zawsze może liczyć na najbliższych, jednak jej codzienność wcale nie jest idealna. Podobnie jak Konrada, który z pasją prowadzi wieczorną audycję radiową, a w ciągu dnia swoje myśli przelewa na papier i płótno. Los sprowadza ich latem z Poznania na urokliwą wieś. Ona zaczyna wyczekiwany urlop, a on dowiaduje się o niespodziewanym spadku. Wspólnie spędzone wakacje przynoszą nie tylko rodzące się uczucia, ale również wiele życiowych zawirowań i rodzinnych sekretów.
Oboje skrywają w sobie niełatwe historie i oboje… potrzebują siebie, by odnaleźć zagubioną nadzieję na lepsze jutro.
Czy wykorzystają szansę na prawdziwą miłość?
Czy uda im się pokonać przeszkody?

"Szukając nadziei" jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością autorki i bardzo udanym. Znalazłam w tej powieści w zasadzie wszystko to, czego zwykle po tego typu książkach oczekuję. 

Adriannie Klarze Kłosińskiej cudownie wyszła kreacja pary głównych bohaterów. Ich po prostu nie sposób nie polubić. Basia to kobieta stale uśmiechnięta, służąca pomocą, ciepłym słowem i oparciem dla innych. Ale pod tym optymistycznym brnięciem przez życie skrywa się bolesna prawda. Z kolei Konrad również nie odmawia innym troskliwości i pomocnej rady. To facet do rany przyłóż, ale i on nie ma łatwo...

"Wspomnienia. Tak trudno było mu od nich uciec. Uważał, że nigdy nie zdoła się uwolnić od myśli, które nocami przybierały na sile. Jak wzburzone morze, mogące w każdej chwili zalać połowę brzegu."

Zauroczyła mnie relacja Konrada i Basi, która rozwija się stopniowo i subtelnie. Drobne nieśmiałe gesty, muśnięcia, uśmiechy, czułość, bliskość (i wcale nie chodzi tu o sprawy łóżkowe), bycie obok siebie. Tak pięknej więzi można tylko pozazdrościć.

"Lustrowała jego brązowawe tęczówki z zielonymi refleksami i dojrzała w nich coś wyjątkowego. Coś, czego dawno nie widziała w żadnych innych oczach. Coś, co przyspieszyło ospały puls. Coś, co odbierało jej dech, choć próbowała zaciągnąć się mocnymi perfumami mężczyzny."

W tym miejscu pojawia się motyw straty i jej wpływu na człowieka. Każdy z nas w którymś momencie życia doświadczenia uczuciowego zawodu. Wówczas ważne jest, by mieć obok siebie wspierających, rozumiejących nasz ból ludzi. By nie zamykać się w skorupie, bo pokochać można wiele razy, a może jeszcze bardziej niż poprzednio. Wszak każdy zasługuje na szczęście, prawda?

"Każdy popełnia błędy, nie ma ludzi idealnych. Ale każdy potrzebuje też po prostu drugiej osoby, która będzie obok. Bez względu na wszystko."

Emocje zawsze są tym decydującym elementem, które biorę pod uwagę oceniając daną książkę. A tych tu zdecydowanie nie brakowało. Pojawiły się ból, cierpienie, żal, zagubienie, obawy przed otworzeniem się na drugą osobę. Lubię też relacje z punktu widzenia obojga głównych bohaterów, dzięki czemu mogę lepiej przyjrzeć się temu, co siedzi w ich głowach, co czują i myślą.

Nie mogę nie pominąć postaci drugoplanowych, które również odgrywają w tej historii znaczącą rolę. Gdyby nie oni, z pewnością nie byłoby tak odczuwalnej ciepłej, rodzinnej atmosfery.

Widzimy jak istotna jest moc szczerej rozmowy, nie chowanie w sobie tajemnic, które prędzej czy później i tak wyjdą na jaw. Nie należy też pochopnie oceniać drugiego człowieka, bo nigdy nie wiemy, co mogł przeżyć.

Książka okazała się dla mnie moją własną podróżą w głąb duszy. Takie historie pozwalają mi lepiej zrozumieć siebie, to co wydarzyło się kiedyś, spróbować zawalczyć o to, na czym mi zależy. To powieść przepełniona romantyzmem, wrażliwością, pięknymi myślami i słowami. Może czasami wdziera się tu zbyt wiele cliwości, ale mi to nie przeszkadzało.

"Szukając nadziei" to ciepła, życiowa, wzruszająca, pełna rodzinnej atmosfery powieść o dwóch złamanych sercach. Czy znajdą do siebie drogę? Czy pokochają na nowo? Sprawdźcie, bo warto!



sobota, 27 listopada 2021

Światło, które rozjaśnia mrok - Magdalena Majcher

 

Tytuł: Światło, które rozjaśnia mrok 
Cykl: Światło, które nigdy nie gaśnie (tom 2)
Autor: Magdalena Majcher 
Wydawnictwo: Pascal
Ilość stron: 352
Ocena: 10/10

Dalsze losy Alicji, bohaterki książki "Światło, które nigdy nie gaśnie".

Alicja próbuje ułożyć swoje życie na nowo. Coraz więcej czasu spędza w rodzinnym domu. Początkowo wydaje się, że jedyną przyjazną jej osobą jest jej siostrzenica Agnieszka, ale z biegiem czasu Alicja nawiązuje nić porozumienia również z siostrą Agatą. Chciałaby znowu się z nią zaprzyjaźnić. Czy więzy krwi okażą się silniejsze od poczucia krzywdy i zdrady?

Niestety na jaw wychodzą kolejne rodzinne tajemnice. Alicja i Agata próbują odkryć, kim jest młoda kobieta, z którą spotyka się ich ojciec. Czy uda się wreszcie poznać całą historię rodziny?

Już pora zapomnieć o przeszłości, wybaczyć krzywdy i zacząć cieszyć się życiem!

"Światło, które rozjaśnia mrok" jest kontynuacją powieści "Światło, które nigdy nie gaśnie". Jednak od tamtej różni się osadzeniem fabuły w pięknej, zimowej scenerii. Idealnie więc wpasowuje się w zbliżający się okołoświąteczny czas.

Ponownie gościmy w Kołobrzegu. Wszystkie te opisy tego miasteczka i morza sprawiają, że będę w końcu musiała się tam wybrać, by zobaczyć to na własne oczy. Lubię pierwszoosobową narrację, z którą miałam tu do czynienia. Dzięki temu zawsze odczuwam silniejszą więź z bohaterami książki, mogę poznać ich myśli i rozterki, jakie im towarzyszą.

Magdalena Majcher kolejny raz zdecydowała się na motyw tajemnic. Stopniowo poznajemy wszystkie sekrety, kłamstwa i niedomówienia. Jak wiemy, każda rodzina ma swoje mniejsze lub większe tajemnice oraz problemy. A ta ma ich całkiem sporo. Widzimy do czego może doprowadzić brak szczerej rozmowy w relacji siostrzanej czy rodzic - dziecko. Można gniewać się na siebie, żywić pretensje i żale przez lata, a wystarczyłoby czasem porozmawiać i wszystko sobie wyjaśnić.

"Nie powinnam była wymagać od mojej rodziny niczego więcej. Właśnie od tego byli - od niszczenia."

Autorka najwięcej miejsca poświęciła relacjom rodzinnym, a przy okazji pokazuje różne oblicza miłości. Od pełnej jeszcze ufności i wiary, że będzie tą na zawsze, po tę, której mimo zranienia, dajemy sobie kolejną szansę. Bo czy kochać można tylko raz?

"W życiu kocha się więcej niż raz. To nie tak, że jeśli ktoś złamał nam serce, zdradził, porzucił czy po prostu odszedł, już nigdy nikogo nie pokochamy. Może ta miłość będzie inna, bo w końcu każda jest, ale w końcu się pojawi. Po pierwszej przyjdzie druga, może trzecia, a może i następna."

Podobał mi się kierunek, w jakim w tej części podążała Alicja. Obserwujemy jej przemianę. To już nie jest ta sama kobieta zdana jedynie na męża. Jest samotną matką, ale staje się silna. Pewnie też dlatego, że ma dla kogo walczyć. Postanawia zamknąć bolesne sprawy z przeszłości, by móc ruszyć dalej. I tu pojawia się aspekt wybaczenia. Czy to się uda? Czy wszystko można wybaczyć i na nowo odbudować?

"Światło, które rozjaśnia mrok" to powieść o rodzinnych tajemnicach, różnych odcieniach miłości, kobiecej sile, walce o lepsze jutro. Pokazuje wpływ jednej pochopnie podjętej decyzji na życie wielu bliskich sobie osób. To książka mądra, dojrzała, ciepła, wzruszająca, skłaniająca do refleksji oraz udowadniająca, że tylko prawda może rozjaśnić mrok. Polecam!




Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Pascal



piątek, 26 listopada 2021

Gwiazdka z brokatem - Anna Szczęsna

 

Tytuł: Gwiazdka z brokatem 
Autor: Anna Szczęsna 
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość stron: 417
Ocena: 8/10

Życie Basi wypełnia praca w sklepie papierniczym, który prowadzi. Bibuły, ozdobne papiery, naklejki, brokaty – to ją angażuje, pozwala zapomnieć o samotności i jest jej prawdziwą pasją. W pracy i w życiu zawsze może liczyć na pomoc przyjaciółki Leny, która szczególnie teraz, kiedy Basia straciła rodziców, jest dla niej ogromnym wsparciem. Pewnego dnia Basia spotyka starszą panią, pracującą kiedyś w bibliotece, którą zna z dzieciństwa. Okazuje się, że jej warunki życia są fatalne. Ponieważ zbliżają się święta, Basia proponuje kobiecie, że mogą spędzić je wspólnie. Wtedy też poznaje literackiego wychowanka starszej pani, Jędrzeja, który wywiera na Basi wyjątkowe wrażenie. Kiedy wszystko zaczyna się układać, dochodzi do tragicznego wypadku. Czy rozdzieli ON bohaterów, czy przeciwnie – jeszcze silniej splecie ich losy?

Anna Szczęsna w swojej książce skupiła się nie tylko na tym, byśmy poczuli atmosferę świąt Bożego Narodzenia. To jest jakby drugi plan, a i akcja nie kończy się tylko na świętach, ale toczy się również po Nowym Roku. Autorka zwróciła uwagę na relacje rodzinne, miłosne, przyjacielskie, traumę z dzieciństwa, pozory czy oszukiwanie samego siebie.

Szczerze muszę przyznać, iż główna bohaterka wzbudzała we mnie ambiwalentne uczucia i emocje. W jednej scenie miałam nieodpartą chęć porządnie nią potrząsnąć, by w następnej w jakiś sposób ją rozumieć. Wszak jak chyba każdy z nas czasem miewa chwile zwątpienia, lęków i rozterek.

Podobał mi się wątek sklepu i pomysł, jaki na niego miała główna bohaterka. Jest to sklep papierniczy, w którym z papieru można znaleźć dosłownie wszystko. To naprawdę wyjątkowe miejsce. Praca stała się dla Basi pasją, całym jej życiem oprócz której praktycznie nie miała nic. Czy zacznie dostrzegać coś więcej? A jeśli tak, to kto się do tego przyczyni? 

"Zarażała wewnętrznym blaskiem i ufnością, jakby fakt, iż spełniło się marzenie, sprawił, że już zawsze wszystko będzie dobrze. Łatwo zapomnieć o ciemnej stronie życia i ulec złudzeniu, że nic złego nie może nas spotkać."

W żadnym razie historia nie jest przesłodzona, choć bije z niej dużo ciepła, ludzkiej dobroci i życzliwości. W tym wyjątkowym czasie sporo z nas odczuwa samotność. Każdy z nas potrzebuje bliskości drugiego człowieka. Niekoniecznie musi być to rodzina, a dobrzy znajomi. Warto otworzyć się na drugą osobę, wpuścić ją do swojego życia i serca. Strach i obawy nie mogą odebrać nam szansy na przeżycie czegoś wyjątkowego.

Opowieść, którą miałam okazję poznać, jest bardzo realistyczna. Z powodzeniem mogłaby wydarzyć się w rzeczywistości. Znaczenie tytułu zaś było dla mnie sporym zaskoczeniem.

"Gwiazdka z brokatem" powolutku wprowadza czytelnika w klimat świąt Bożego Narodzenia. Jest ciepło, rodzinie, z uczuciem, z nadzieją. Powieść przypomina, że w życiu najbardziej liczy się przyjaźń, miłość, życzliwość, wsparcie, pomoc bliźniemu i pasja, bez której nie bylibyśmy pełni. Otulcie się mieniącymi drobinkami brokatu.


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Kobiece



środa, 24 listopada 2021

Mala M. 2 - Lilka Płonka [Premierowo]

 

Tytuł: Mala M. 2
Autor: Lilka Płonka
Wydawnictwo: Akurat
Ilość stron: 320
Ocena: 7/10

Wielka miłość to wspaniała rzecz, ale czasem wiążą się z nią wielkie kłopoty, zwłaszcza jeśli bóg seksu okazuje się także być bogiem wojny… Mala może i znalazła mężczyznę marzeń – a raczej to on ją znalazł – ale równocześnie bezpowrotnie straciła szansę na bezpieczne, spokojne życie. Dawne szaleństwa i wyskoki wydają się teraz synonimem nudnej, bezbarwnej egzystencji i nawet chwile wytchnienia u boku nieodłącznej Zuzki nabierają posmaku kompletnego wariactwa.

"Mala M. 2" jest bezpośrednią kontynuacją "Mala M", więc dobrze jest najpierw poznać pierwszą część. Jednak tym razem nie mamy do czynienia z duetem pisarskim wraz z Pauliną Świst, a z samą Lilką Płonką.

W poprzednim tomie Mala dała mi się poznać jako mocno specyficzna postać, której w głowie był tylko seks. Ale miała też dużo dystansu do własnej osoby, dlatego w jakiś sposób zdobyła moją sympatię. Tym razem również to ona wiedzie prym. Zachowała mnóstwo humoru, przez co bawiłam się świetnie. Jeśli zaś chodzi o inne postacie, to najbardziej chciałabym aby wątek Ramzesa został szerzej rozwinięty.

Książka ponownie obfituje w przeważającą ilość opisów. Wolałbym aby została zachowana równowaga pomiędzy warstwą opisową a dialogami. Jednakże jestem zadowolona z pierwszoosobowej narracji, dzięki czemu poczułam się bliżej głównej bohaterki.

"Pragnęłam go  jak... jak... jak niczego innego na świecie! A do tego, uświadomiłam sobie z nadzwyczajną jak na mnie ostrością, przy nim czułabym się totalnie, cudownie, bezapelacyjnie bezpieczne."

Wino leje się tu strumieniami, przyjaźń z Zuzą pozostaje niezmienna, z kolei seks, namiętność i pożądanie szukają ujścia. Będzie naprawdę gorąco! W dalszym ciągu mamy do czynienia z ostrym, momentami wulgarnym językiem, ale to pasuje do Mali, bo aniołkiem to ona przecież nie jest, prawda? A jakby tego było mało, to na dokładkę mamy jeszcze liczne trafne porównania. 

"Potoku bluzgów, jaki popłynął z moich ust, nie powstydziłby się wielokrotny triumfator ogólnopolskiego konkursu na najlepiej przeklinającego szewca. (...) Przysięgam, nie miałam pojęcia, że znam takie słowa! Ba, nie wiedziałam, że takie słowa istnieją, a już na pewno nie przyszłoby mi do głowy łączyć je ze sobą, przeplatać, budować skomplikowane konstrukcje zdaniowe, których długość ograniczała wyłącznie pojemność moich płuc. Niesamowite."

"Mala M. 2" to lekka, z przysłowiowym jajem powieść na odstresowanie. Nie wszystko się tu wyjaśnia, więc możemy czekać na kolejną część. Polecam!


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Muza




poniedziałek, 22 listopada 2021

Miłość Miłość - Karolina Filuś

 

Tytuł: Miłość Miłość 
Autor: Karolina Filuś
Wydawnictwo: Feniks
Ilość stron: 198
Ocena: 9/10

Poukładany świat Elizy rozpada się, gdy traci pracę, dach nad głową i chłopaka. Stawiając wszystko na jedną kartę, ulega namowom koleżanki i wyjeżdża na wieś, by zamieszkać w
domu odziedziczonym po ciotce.
Już pierwszego dnia nieomal potrąca miejscowego pijaczka, a dom okazuje się kompletną ruiną.
Wieś Koniec Świata faktycznie okazałaby się jego końcem, gdyby nie sąsiedzi, którzy otaczają ją opieką typową dla mieszkańców małych miejscowości. Co więcej – pijaczek okazuje się być piekielnie przystojnym mężczyzną, niosącym na barkach ogromny ciężar winy za wydarzenia z przeszłości.
Czy Eliza pomoże mu uporać się z żałobą i uda im się zaufać podszeptom zranionych serc?
Jaką tajemnicą owiana jest przeszłość Pawła i co się stanie, gdy okrutne fakty ujrzą światło dzienne?
Zapraszamy Was na Koniec Świata, gdzie wszystko ma swój początek.

"Miłość Miłość" jest debiutancką powieścią Karoliny Filuś. Szczerze powiedziawszy nie sądziłam, że aż tak spodoba mi się ta książka. Niby wydaje się schematyczna, gdyż mamy złamane serce, przypadek i wieś na końcu świata (ale dosłownie na końcu świata), ale to tylko świetnie rozegrana przykrywka, pod którą znajdziecie świetną historię.

Przez powieść przewija się ciekawa grupa barwnych postaci. Każda z nich ma tu swoją rolę do odegrania. O ile od pierwszych stron autorka dostarcza nam sporo informacji o głównej bohaterce Elizie, to z Pawłem rzecz ma się zgoła inaczej. Bardzo intrygowała mnie jego postać i to dlaczego tak a nie inaczej się zachowuje. Byłam ogromnie ciekawa jaką tajemnicę skrywa ten mężczyzna. 

"Czasami największą karą za grzechy jest przebywanie oko w oko z własnym sumieniem. Ono nigdy nie odpuszcza, dręczy człowieka w dzień i w nocy. Jest takim własnym piekłem, które sami sobie zgotowaliśmy. Nie da nam spokóju tak długo, aż nie wybaczymy sobie swoich win."

Od początku znajomość Elizy i Pawła nie należy do fortunnych. Jedno lepsze od drugiego. Strasznie mi się podobało to jakie skutki niosło ich impulsywne zachowanie. Ale nic tu więcej nie mogę zdradzić. 

"To nie było takie zwykłe "kocham cię", to była miłość, miłość!"

Bohaterom przyjdzie zmierzyć się z licznymi problemami i rozterkami - ból, poczucie winy, strata, zdrada, manipulacje. Łatwo to oni nie będą mieli. 

Autorka wskazuje jak ważna jest bezinteresowna pomoc i wsparcie drugiego człowieka, doceniane drobnych gestów oraz dostrzeganie co w życiu jest najważniejsze. Zdarza się nam uciekać przed problemami, a przecież nie tędy droga. Bolesne wspomnienia i tak nas dogonią. Widzimy też jak niedopowiedzenia i ślepa wiara w to, co powie trzecia osoba mogą zniszczyć związek. Dlatego zawsze należy wysłuchać wersji drugiej strony.

"Zrozumiałam jedno, trzeba doceniać to, co się ma, bo życie jest okrutne i potrafi zabrać o wiele więcej niż możemy sobie wyobrazić."

Mimo iż książka liczy sobie ledwie blisko dwieście stron, to emocji i zaskakujących zwrotów akcji w niej nie zabraknie. Do tego dołóżcie jeszcze garść dobrego humoru, a otrzymacie lekturę, od której ciężko będzie się Wam oderwać.

"Miłość Miłość" to wzruszająca, zabawna, zaskakująca powieść o dwóch zranionych duszach. To książka o wyrzutach sumiania, wybaczeniu sobie i innym, drugich szansach. Czy Eliza i Paweł będą w stanie nawzajem sobie pomóc? To, co wybierzecie się na Koniec Świata? Wcale nie jest on taki straszny jak go malują...


Recenzja powstała we współpracy z Autorką