"Bez planu B" jest jedną z pierwszych powieści Wioletty Piaseckiej. Książka dostała odświeżoną szatę graficzną, więc może poszeżyć swoje grono czytelników o nowych odbiorców.
Poznajemy Renatę i Ewę - dwie zupełnie różne osobowości i charaktery. To kobiety, które mają odmienne pragnienia i priorytety. Aż dziw bierze, że kiedyś łączyła je przyjaźń, a dziś rywalizacja w pracy. Gdy w firmie dochodzi do zmiany prezesa, robi się jeszcze gorzej, pojawiają się intrygi, plotki, wzajemne oskarżenia i zawiść. Maski opadną. Czy dla głodu sukcesu i chorych ambicji warto przekreślać przyjaźń, na którą pracowało się latami? Jakim szefem okaże się nowy mężczyzna? I czy kobiety mają przygotowany plan B?
Sylwetki bohaterów zostały świetnie skrojone. Są zarówno ci pozytywni, ale również i czarne charaktery. Kłamstwa, machlojki, zdrady, bezwzględne, bez skrupułów dążenie do celu kosztem innych - nie ma zmiłuj! Ich życie wywraca się do góry nogami, dzieje się naprawdę dużo. Następują niespodziewane zwroty akcji, które prowadzą do zaskakujących rozwiązań. Bohaterki zmierzą się z wyzwaniami, przejdą metamorfozę, zmienią swoje życie, będą musiały podjąć trudne decyzje.
"Ludzie nie chcą, by dzielono się z nimi smutkami, którym nie można zaradzić już, natychmiast. Odsuwają się, jakby smutkiem można było się zarazić (...) A przecież wtedy właśnie najbardziej potrzebujemy wsparcia przyjaciół."
Autorka zwraca również uwagę na to, by potrafić zachować proporcje między pracą a życiem osobistym. Praca pracą, ale nie kosztem rodziny. Historia przypomina o tym, co w życiu najważniejsze. Zawsze mamy wybór, którą ścieżką podążać. Szczęścia często szukamy gdzieś daleko, a nie dostrzegamy tego, co mamy najbliżej siebie. Czasem też nie doceniamy tego, co mamy, dopóki tego nie stracimy. A porażki? Jak sobie z nimi radzimy? Wiadomo, że nie jest łatwo, ale nie powinniśmy zbyt mocno się nimi przejmować, bo los może jeszcze nie raz nas czymś pozytywnie zaskoczyć.
"Mówi się, że to nie szata zdobi człowieka, ale to nieprawda. Oceniamy ludzi na podstawie ubioru, drobnych gestów, uśmiechu lub jego braku. Nie interesuje nas, co człowiek przeszedł w życiu, co poświęcił, czego zaniechał, kogo stracił, znajdując się w tym miejscu, w jakim się znalazł. Jak już kogoś zaszufladkujemy, to bardzo trudno go z tej szuflady przenieść."
"Bez planu B" to wzruszająca, pełna emocji i życiowej mądrości powieść o tym, że najlepszy plan to brak planu. To książka o przyjaźni, lojalności, błędach, podróży w głąb siebie, ale i tej egzotycznej oraz o tym, że czasem trzeba coś stracić, by docenić, to, co mamy. Lektura gorzka, ale i dająca nadzieję. Zdecydowanie można się w niej przejrzeć jak w lustrze.