poniedziałek, 29 czerwca 2026

Lato w Kołobrzegu- Aneta Krasińska


 Tytuł: Lato w Kołobrzegu 
Cykl: Cztery pory roku (tom 3)
Autor: Aneta Krasińska 
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska 
Liczba stron: 336
Ocena: 7/10

Leon Hoser samotnie wychowuje ośmioletniego synka, który od momentu rozpoczęcia nauki w pierwszej klasie często choruje, czym przysparza zmartwień zarówno ojcu, jak i pomagającej w jego wychowaniu babce.

Ojciec zabiera Antosia do kołobrzeskiego sanatorium, by wspólnie mogli spędzić czas, ale przede wszystkim cieszyć się nadmorskim klimatem oraz zabiegami mającymi pozytywnie wpłynąć na stan zdrowia dziecka.

Od wyjścia na peron Kołobrzeg zachwyca Hoserów swym wyglądem i ofertą turystyczną, a podejrzliwe spojrzenia i pytania, gdy tylko nowi kuracjusze się przedstawiają, zaczynają rodzić mnóstwo wątpliwości w sprawie pochodzenia Leona oraz jego rodziny z Iłży, w której przyszedł na świat.

Aneta Krasińska w III tomie cyklu „CZTERY PORY ROKU” zabiera swoich czytelników do nadmorskiego kurortu słynącego z długich skrzących się bielą plaż, będących niemym świadkiem przełomowych wydarzeń historycznych, które przyczyniły się do tego, że po ośmiu wiekach Kolberg stało się należącym do Polski Kołobrzegu. 

"Lato w Kołobrzegu" jest trzecim tomem cyklu Cztery pory roku. Każda z części stanowi odrębną historię, więc można czytać je niezależnie od siebie. 

Tym razem Aneta Krasińska zabiera nas do nadmorskiego kurortu, który słynie z długich białych plaż. Niegdyś Kolberg będącym niemym świadkiem przełomowych wydarzeń historycznych, po ośmiu wiekach stało się należącym do Polski Kołobrzegiem.

Poznajemy Leona Hosera, samotnie wychowującego ośmioletniego synka, który często choruje. Ojciec zabiera Antosia do Kołobrzeskiego sanatorium, żywiąc nadzieję, że zabiegi poprawią stan jego zdrowia. Gdy nowi kuracjusze się przedstawiają, pojawiają się podejrzliwe spojrzenia, pytania i wątpliwości dotyczące pochodzenia Leona i jego rodziny z Iłży, w której przyszedł na świat. 

Autorka udanie połączyła letni, uzdrowiskowy klimat z trudną historią i rodzinnymi tajemnicami. Po pozornej sielskości szybko wpadamy w bolesne dla bohatera, acz fascynujące i intrygujące śledztwo w sprawie własnych korzeni. Widzimy, że aby pójść naprzód, czasem trzeba najpierw odkryć, kim byli nasi przodkowie. Uzmysławiamy sobie, jak wielki wpływ na naszą teraźniejszość ma nieznana przeszłość naszych przodków. Współczesne losy przeplatające się z wydarzeniami z przeszłości, tworzą tym samym niezwykle barwną konstrukcję narracyjną. 

"Gonił ducha, o którym niewiele wiedział, a jednak gdzieś w głębi duszy chciałby, żeby okazał się kimś mu bliskim."

To historia z dużym ładunkiem emocjonalnym, a jednocześnie przepełniona ciepłem i nadzieją. Zachwyca portret psychologiczny samotnego ojca oraz jego pełna oddania i poświęcenia relacja z małym Antosiem. Równie ważne jest wsparcie zaangażowanej w wychowanie wnuka babci. To wszystko chwyta za serce i zyskuje na autentyczności.

"Lato w Kołobrzegu" to nastrojowa, poruszająca, wielowymiarowa powieść o poszukiwaniu tożsamości, rodzinnych tajemnicach i więzach, stracie i samotnym rodzicielstwie. To książka przesiąknięta upalnym latem, która zaprasza, by przenieść się na jej karty i odkryć niejedną tajemnicę. 


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Skarpa Warszawska

 

niedziela, 28 czerwca 2026

Miłość na pełny etat - Patrycja Fidelus

 

Tytuł: Miłość na pełny etat 
Autor: Patrycja Fidelus 
Wydawnictwo: Czwarta Strona 
Liczba stron: 370
Ocena: 8/10

W mieście, gdzie każda uliczka opowiada historię o miłości, Natalia musi napisać własną.

Natalia od lat żyje według jasno określonych zasad: kariera, konsekwencja, kontrola. To one wyniosły ją na szczyt zawodowej drogi – aż do Rzymu, na stanowisko dyrektorki w międzynarodowym banku. Uczucia? Zostawiła je za sobą. Zbyt dobrze pamięta ból złamanego serca.

Ale na jej drodze ponownie staje Andrea. Pierwsza miłość. Niedokończona historia.
Kiedyś wystarczyło kilka dni, by uwierzyli, że to początek czegoś wielkiego: ukradkowe spojrzenia, pierwsze pocałunki, obietnice składane szeptem. A potem Andrea zniknął. Bez wyjaśnień. Bez pożegnania.

Teraz wraca. Z tajemnicą, którą skrywał przez lata.
Tyle że Natalia nie jest już tą samą dziewczyną. I nie zamierza ryzykować, zwłaszcza że teraz jest jego przełożoną, a granice między nimi powinny być jasne.
Ale przeszłość nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.

Czy można zaufać komuś, kto kiedyś zniknął bez śladu?
I czy uczucia naprawdę da się kontrolować?

Czy można zaufać komuś, kto kiedyś zniknął bez śladu?
I czy uczucia naprawdę da się kontrolować?

"Miłość na pełny etat" jest bardzo udanym debiutem Patrycji Fidelus. Moja intuicja ponownie mnie nie zawiodła i trafiłam na historię, która okazała się idealnym wyborem na letni czas.

Natalia przeprowadza się do Rzymu, gdzie obejmuje odpowiedzialne stanowisko dyrektorki w banku. Dzięki wytężonej pracy osiąga sukces. A co z uczuciami? Po złamanym sercu nie chce się z nikim wiązać. Jednak na jej drodze ponownie staje Andrea - pierwsza miłość i niedokończona historia. Jaką tajemnicę skrywa mężczyzna? Dlaczego zniknął bez słowa i pożegnania? Natalia od tego czasu zmieniła się, nie chce ryzykować, tym bardziej że jest jego przełożoną. Mamy tu przełamanie schematu, gdzie to nie mężczyzna a kobieta piastuje wyższe stanowisko. 

Autorka dobrze ukazała głębię psychologiczną bohaterów. Wchodzimy w dylematy i przemyślenia głównej bohaterki. Mamy tu nakreślony lęk przed ponownym zranieniem, mechanizmy samokontroli i trudny proces odbudowywania zaufania. Ciężko jest ponownie zaufać komuś, kto już raz je zawiódł. I to na całej linii. Tak się po prostu nie postępuje. Nie odchodzi się bez wyjaśnień. Ale czy uczucia można kontrolować? Bo Natalia ma wszystko pod kontrolą. A to jedno? Jak zapomnieć o bólu odrzucenia, żalu? Towarzyszymy bohaterom we wzlotach i upadkach. Z kolei słowne przepychanki między nimi dodają książce pazura.

"Nie znałam wcześniej takiego bólu. To tak, jakby ktoś wrzucił moje serce do miksera i ustawił najszybsze obroty. Tak potrafi zranić tylko miłość."

Wszystko w tej książce wypadło naturalnie i wiarygodnie. Od bohaterów, poprzez ich uczucia, korporacyjną rzeczywistość z blaskami, cieniami i zależnościami, po wydarzenia. To romans, który angażuje od pierwszej strony. 

"Nie mogę pozwolić, żeby Andrea znowu opanował każdą moją myśl! Od dawna nie ma do tego prawa. Nie po tym, jak przez lata starannie odbudowywałam swój świat, który on zburzył jednym ruchem."

Włochy i Rzym nie są tu jedynie miejscem akcji, ale jakby równoprawnym bohaterem powieści. Wyraźnie czuć gorący włoski klimat. Wraz z postaciami oddajemy się spacerom uliczkami Wiecznego Miasta, czujemy ten żar przy Koloseum, słyszymy gwar przy Panteonie, wąchamy, smakujemy, zachwycamy się kolorami. To wszystko doskonale kontrastuje z chłodnym światem korporacyjnych finansów.

"Miłość na pełny etat" to pełen emocji i pragnień romans biurowy o tajemnicach, kłamstwach, zranieniu, rozczarowaniach, odbudowywaniu zaufania i drugich szansach. Czy rozsądek wygra z przeszłością i miłością? Macie ochotę, aby wybrać się w podróż skąpaną włoskim słońcem Rzymu?



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Czwarta Strona 


czwartek, 25 czerwca 2026

Wróć przed zmrokiem - Katarzyna Fiołek



Tytuł: Wróć przed zmrokiem 
Cykl: Druga połowa (tom 2)
Autor: Katarzyna Fiołek 
Wydawnictwo: Muza
Liczba stron: 416
Ocena: 10/10

Co zostaje z wielkiej miłości po dwudziestu dwóch latach małżeństwa?

Basia i Tomek znali się „od zawsze” – od pamiętnego ogniska nad Wisłą, gdzie jako nastolatkowie uwierzyli, że świat należy do nich. Jednak po dwóch dekadach wspólnego życia, tworzenia domu i wychowywania córki, w ich codzienność wkradła się głucha cisza. On ucieka w pracę w warsztacie, ona czuje, że powoli gaśnie, przytłoczona syndromem pustego gniazda i lękiem przed przemijaniem.

Jedno niefortunne zdanie wypowiedziane przez Tomka na rodzinnej imprezie staje się pęknięciem, którego nie da się zignorować. Czy wyjazd Basi na słoneczną Sardynię pomoże im odnaleźć drogę do siebie, czy wręcz przeciwnie – uświadomi im, że ich drogi rozeszły się bezpowrotnie?

„Wróć przed zmrokiem” to poruszająca opowieść o tym, że dom to nie mury, ale decyzja, by wracać do siebie każdego dnia – mimo blizn i ran.

"Wróć przed zmrokiem" jest drugim tomem serii Druga połowa, w której Katarzyna Fiołek tym razem zabiera nas na słoneczną Sardynię. Ale zanim do tego dojdzie poprzechadzamy się z bohaterką powieści po Puszczy Kampinowskiej i Wyszogrodzie. 

Poznajemy Basię i Tomka, małżeństwo z dwudziestodwuletnim stażem, dorosłą córką oraz wkradającą się w ich codzienność ciszą, rutyną i marazmem. Gdy na rodzinnej imprezie Tomek wypowiada jedno niefortunne zdanie, coś się w Basi zmienia. Kobieta podejmuje odważną decyzję i wyjeżdża na Sardynię. Czy warto przekreślać ponad dwadzieścia lat małżeństwa? Czy po takim czasie jest jeszcze miejsce na miłość? 

Tomek ucieka w pracę, Basia mierzy się z syndromem pustego gniazda. Towarzyszy jej lęk przed przemijaniem. Podróż do Włoch nie jest tu jedynie zwykłym wyjazdem. To podróż w głąb siebie, która odmieni jej sposób myślenia, jak i całe jej życie. Widzimy, że czasem takie rozwiązanie jest najlepszym, co możemy zrobić, by zrozumieć siebie, swoje potrzeby, pragnienia i marzenia. Po prostu najpierw trzeba pokochać siebie, by spojrzeć na świat i naszych bliskich z innej perspektywy. Związek bez szczerości i rozmowy obumiera. Cisza z każdym dniem się pogłębia. Dlatego tak ważne jest, byśmy nie zapominali o tym, jak było na początku i to pielęgnowali, bo nic nie jest dane na zawsze. Zawsze jednak jest też szansa na to, aby naprawić relację.

"Każde z nas żyło obok, nie ze sobą, nie dla siebie - po prostu obok. Z partnerów, kochanków, ludzi bardzo bliskich staliśmy się chyba współlokatorami."

Autorka sporo miejsca poświęciła problemowi perimenopauzy i przemijania. To niestety wciąż temat tabu. Basia nie potrafi się odnaleźć po wyprowadzce córki. Dotąd była przede wszystkim żoną i matką. A co z jej kobiecością? Chciałaby być znów tą Baśką! Tomek nie rozumie Basi i jej pomysłów na naprawę związku. Uważa, że zachowuje się jak przysłowiowa rycząca czterdziestka. Ale i jemu towarzyszą lęki, bezradność i zagubienie. Dlatego nie można go tak pochopnie skreślać, a spróbować zrozumieć. Książka uświadamia, że druga połowa życia może być równie piękna jak pierwsza. 

"Czas wdarł się we mnie podstępem, naprawdę, bezgłośnie jak pieprzony ninja, bez zapowiedzi. Całkiem jak ktoś, kto ma klucz i nie musi pukać."

W tej historii tak łatwo jest odnaleźć coś znajomego, samego siebie, gdyż wszystko jest w niej do bólu prawdziwe. Z bohaterami możemy poczuć autentyczną bliskość. Wszak nas również dopadają różne wątpliwości, posiadamy niespełnione marzenia, czy boimy się życiowych zmian.

"Wróć przed zmrokiem" to ciepła, pełna życiowej prawdy, emocji, humoru oraz wzruszeń powieść o odwadze do zmian oraz o tym, że nigdy nie jest na nie za późno. To książka o dojrzałości, kryzysie w małżeństwie, relacji matka-córka, miłości, przyjaźni, perimenopauzie, błędach, tęsknotach, poszukiwaniu własnej tożsamości. Jeśli jesteście ciekawi, czy można zakochać się w tej samej osobie po raz drugi - czytajcie! Książka dla każdej z nas.

PS Ku mojej uciesze pojawiła się także "Pani Kargulowa" z pierwszego tomu! 🤭



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Muza


wtorek, 23 czerwca 2026

Jesienne powroty - Katarzyna Grabowska

 

Tytuł: Jesienne powroty 
Cykl: Tajemnice Wiśniowego Sadu (tom 3)
Autor: Katarzyna Grabowska 
Wydawnictwo: Videograf S.A.
Liczba stron: 520
Ocena: 9/10

Weronikę i Jusufa dzieliło wszystko: kultura, religia, status społeczny. Pierwsze, dość dramatyczne spotkanie przed laty zaważyło na dalszych losach tej dwójki. Gorące uczucie wybuchło z pełną namiętnością, jednak nie przeszło ciężkiej próby, na którą zostało wystawione. Cena, jaką Weronika musiała zapłacić za chwilę zapomnienia, okazała się bardzo wysoka. Ogarnięty żądzą zemsty gangster bez skrupułów odebrał jej wszystko, co kochała i zmusił do podjęcia najtrudniejszej decyzji.
Czy teraz, gdy minęło już trochę czasu, pojawi się wreszcie szansa na wyjaśnienie niedomówień? Czy Weronika i Jusuf będą jeszcze potrafili znaleźć nić porozumienia? Czy w imię dawnej miłości zdecydują się na ponowny związek, raniąc przy tym najbliższe im osoby? Czy przeszłość stanie na drodze ich szczęściu?

"Jesienne powroty" są finałowym tomem trylogii Tajemnice Wiśniowego Sadu, w którym kontynuowane są losy Weroniki.

Niegdyś gorące uczucie Weroniki i Jusufa nie przetrwało. Chwila zapomnienia dziewczyny okazała się wysoka w konsekwencjach. Mściwy gangster odbiera jej wszystko, co kochała. Czy po tych wydarzeniach w końcu niedomówienia zostaną wyjaśnione? Czy jest jeszcze szansa na to, by Weronika i Jusuf byli razem, mimo iż wymagałoby to zranienia bliskich im osób?
"Jedno kłamstwo rodzi kolejne. Kłamiąc raz, uruchamia się potok, który przybiera na sile, stając się istnym wodospadem. W pewnej chwili porywa nas jego nurt i już nie potrafimy wyswobodzić się z odmętów fałszu."
Katarzyna Grabowska ponownie serwuje nam sceny pełne napięcia i niepewności. Pojawi się wątek obsesyjnej zemsty i porwania. Widzimy tu, do czego zdolna jest matka, by ratować swoje dziecko, ile jest w stanie poświęcić, by było bezpieczne. To, jak Weronika na własną rękę postanowiła odnaleźć chłopca, napawały mnie przerażeniem.
"Mój strach, który wydawał się już dawno zapomnianym, odżył ze zdwojoną siłą."
Kolejny raz autorka nie szczędzi naszej bohaterki, rzucając jej kłody pod nogi. Są momenty dramatyczne i pełne strachu. Ale koniec końców następuje rozwiązanie wszystkich tajemnic, rodzinnych sekretów i zagadek, a my dowiadujemy się całej prawdy.

Ten tom pokazuje, że powinniśmy pomyśleć również o sobie, a nie zadowalać wszystkich dookoła. Nasze szczęście też jest równie ważne. Czasem trzeba zaryzykować i zawalczyć, a nie egzystować, czekając nie wiadomo na co.

"Jesienne powroty" to pełna emocji, napięcia i wzruszeń powieść o sile miłości, skomplikowanych relacjach międzyludzkich, wyborach i ich konsekwencjach, poświęceniu, stracie, wybaczeniu, a przede wszystkim tytułowych powrotach. Połączenie powieści obyczajowej, romansu i sensacji - to była świetna przygoda! Zostałam oczarowana.




Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Videograf S.A.



poniedziałek, 22 czerwca 2026

W upale lata - Katarzyna Grabowska

 

Tytuł: W upale lata 
Cykl: Tajemnice Wiśniowego Sadu (tom 2)
Autor: Katarzyna Grabowska 
Wydawnictwo: Videograf S.A.
Liczba stron: 512
Ocena: 9/10

Próba odzyskania rodzinnej firmy wiąże się z kolejnymi dramatycznymi wydarzeniami. Skarbiesz nie jest już bezpiecznym miejscem i nawet obecność komisarza Adamczewskiego nie może tego zmienić. Opuszczając rodzinne strony, Weronika trafia do Łeby, która jednak nie okaże się oczekiwaną oazą spokoju. Gangsterskie porachunki dosięgną dziedziczkę Skarbierskich, gdziekolwiek się skryje, a rozwścieczeni przestępcy nie będą mieli dla niej litości.

Jest tylko jedna osoba, która może jej teraz pomóc. Jednak czy zdąży?

Czy Weronika zapomni o Jusufie i znajdzie nową miłość? Co wydarzy się w opuszczonym pensjonacie w Łebie? Czy chwila zapomnienia może zaważyć na dalszym życiu dziewczyny? Jaką tajemnicę skrywał dziadek? Do czego dla miłości jest zdolny człowiek?

"W upale lata" jest drugim tomem trylogii Tajemnice Wiśniowego Sadu, w której kontynuowane są losy Weroniki. Można odnieść wrażenie, że tym razem fabuła podąża w stronę bardziej sensacyjno-kryminalną, choć w dalszym ciągu jest to przede wszystkim powieść obyczajowa.

Weronika zostaje zamieszana w sprawę kryminalną. Wyjeżdża ze Skarbiesza, w którym nie jest już bezpieczna, ale czy dobry pomysł? Zwłaszcza że nie jej. Czy może tej osobie zaufać? Wszystko komplikuje się jeszcze bardziej, a zagadek tylko przybywa. Łeba też nie jest spokojnym miejscem. Gangsterskie porachunki i tu dosięgną dziewczynę. Czy ktoś zdąży ochronić ją przed przestępcami? Czy uczucie do Jusufa ma jeszcze jakąkolwiek szansę? A może pojawi się ktoś inny?

"Czasem miłość oznacza cierpienie rozstania, jednak tylko ta najprawdziwsza, najszczersza, bezwarunkowa, daje pewność powrotu."

Weronika musi zmierzyć się z niedomówieniami, kłamstwami i intrygami. Gubi się w decyzjach, jakie podejmuje, popada ze skrajności w skrajność. Czasami zachowuje się jak nastolatka, aż mamy ochotę nią potrząsnąć! Tu nic nie takim, jakie się wydaje. Bohaterka niestety przekonuje się, że nikomu tak naprawdę nie można ufać. Kto jest przyjacielem, a kto wrogiem? Wiemy, że kłamstwa prędzej czy później wychodzą na jaw, jednak niezwykle trudno jest się z nich wyplatać. Ale należy pamiętać, że nawet najgorsza prawda jest zawsze lepsza niż kłamstwo.

Historia ta pokazuje, do czego dla miłości jest zdolny człowiek. Uczucie oparte na kłamstwie nie może mieć szczęśliwego finału. Czy zatem miłość może wybaczyć kłamstwo?

Ponownie do czerwoności rozgrzał mnie wątek uchodźców. Nie do przyjęcia są uprzedzenia i wyzwiska pod ich adresem. Czy ktoś z nas chciałby, aby rzucano mu w twarz obraźliwe epitety typu: "Ras nie powinno się mieszać, bo wyjdą z tego kundle" czy "Araby do gazu od razu"?

"Człowiek to człowiek. Nie ważne czy ma skórę białą, czarną, żółtą, czy czerwoną. Nie ważne, jaką wyznaje religię. Człowiek to człowiek. (...) Tylko człowiek. Są ludzie dobrzy i źli. Kolor skóry, wyznanie, pochodzenie nie ma tu nic do rzeczy."

Niektóre z wydarzeń i sytuacji wydają się niewiarygodne, by mogły zaistnieć w prawdziwym życiu. Choć z drugiej strony człowiek już tyle dziwnych rzeczy widział i słyszał, że nic go nie powinno dziwić.

"W upale lata" to pełna emocji, intrygująca powieść o tajemnicach, konsekwencjach kłamstwa, wyrzutach sumienia, rasizmie i ksenofobii. Czy Weronika dalej będzie brnąć w kłamstwa? By się o tym przekonać, trzeba czym prędzej zajrzeć do jesieni...



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Videograf S.A.


niedziela, 21 czerwca 2026

Wiosna pełna sekretów - Katarzyna Grabowska

 

Tytuł: Wiosna pełna sekretów 
Cykl: Tajemnice Wiśniowego Sadu (tom 1)
Autor: Katarzyna Grabowska 
Wydawnictwo: Videograf S.A.
Liczba stron: 512
Ocena: 9/10

Weronika wiedzie na pozór szczęśliwe życie jako jedyna spadkobierczyni fortuny Skarbierskich. Po śmierci dziadka, zmuszona do powrotu do rodzinnego domu, szybko przekonuje się, że nic nie jest już takie jak kiedyś. Wspierana przez przyjaciółkę, próbuje stawić czoła trudnej rzeczywistości, ale z każdym dniem jest jej trudniej, tym bardziej, iż ludzie, którym do tej pory ufała, zaczynają budzić w niej niepokój. Pojawiają się też niejasności związane ze śmiercią dziadka, a jego pożegnalny list jeszcze bardziej komplikuje sprawę. W cieniu wiśniowego sadu kryją się cienie przeszłości i tajemnica, o której nikt nie chce mówić.
Czy poznany przypadkiem syryjski uchodźca, Jusuf, okaże się cudownym wybawcą, który ocali Weronikę i sprawi, że jej serce otworzy się na miłość? A może to on stanie się jej najgorszym koszmarem?

"Wiosna pełna sekretów" rozpoczyna trylogię Tajemnice Wiśniowego Sadu. Niech Was nie zmyli sielska oprawa tej książki, gdyż za jej okładką skrywa się historia przepełniona bolesnymi wspomnieniami i tajemnicami.

Poznajemy Weronikę, spadkobierczyni fortuny Skarbierskich. Po śmierci dziadka wraca do rodzinnego domu, gdzie okazuje się, że nic nie jest takie jak kiedyś. Wspierana ją przyjaciółka, ale ludzie, którym do tej pory ufała, zaczynają budzić w niej niepokój. Okoliczności śmierci dziadka wydają się co najmniej dziwne. I ten jego pożegnalny list... Weronika poznaje syryjskiego uchodźcę, Jusufa. Czy kobieta powinna przyjąć od niego pomoc, czy otworzy się na miłość, a może nie powinna wchodzić z mężczyzną w bliższą zażyłość?

"Gdy dwoje najbardziej samotnych ludzi na świecie wreszcie się spotyka, nie może to być zwykły przypadek. Po prostu los krzyżuje ze sobą ich ścieżki, po to, aby wreszcie przestali czuć tę wszechogarniającą pustkę."

Katarzyna Grabowska w sposób realny ukazała ból i cierpienie Weroniki po stracie dziadka. Odczuwamy go całym sobą. Kobieta czuje się zagubiona, obawia się, jak będą wyglądały jej kolejne dni.

Na szczególną uwagę zasługują relacje panujące między bohaterami. Te różnice charakterów, słabości, problemy, skrywane sekrety, inne spojrzenie na świat, konflikty i starcia są niezwykle prawdziwe.

"Można mieć wszystko, a jednocześnie nie mieć nic. Bo bliskości drugiego człowieka nie da się zastąpić niczym innym."

Motyw przewodni powieści związany z sekretami wciąga od pierwszych stron. Autorka zręcznie buduje napięcie, stopniowo dawkując nam potrzebne informacje. Pytania się mnożą, a odpowiedzi szybko nie nadchodzą. Dziwne zachowania mieszkańców, słowa, które niepokoją i tajemnica, o której nikt nie chce mówić... Jak to wszystko poskładać i dojść do prawdy? Bo nic tu nie jest proste ani oczywiste. Pełno tu podejrzanych tropów i śladów.

Podobało mi się to, że autorka nie idealizuje obrazu wsi z jej mieszkańcami. Stanowią oni wiejską społeczność, gdzie wzajemnie sobie pomagają, starają się trzymać razem, ale z drugiej strony są bardzo ludzcy, posiadają wady, żywią wobec siebie urazy, posuwają się do kłamstw, zdrad, plotki ich nie omijają, nieprędko też im do zmian. Widzimy, jak strach przed nieznanym, niechęć, stereotypy i uprzedzenia wobec uchodźców wpływają na to, aby przyjąć ich jako swoich. Przecież my sami również nie chcielibyśmy, aby nas tak traktowano w obcym kraju, prawda? Te różnice kulturowe i religijne są jednymi z najciekawszych wątków książki, zwłaszcza na obecnie panującą na świecie sytuację.

"Ludzie potrafią udawać, aby uśpić czujność. Jeśli chcą czegoś, są gotowi do najperfidniejszych czynów."

Z kolei sad nie jest tu jedynie zwykłym tłem do wydarzeń, sadem z otaczającą go ciszą i spokojem, ale miejscem, które doskonale ujmuje emocje bohaterów. 

"Wiosna pełna sekretów" to pełna emocji, poruszająca powieść o stracie, samotności, zadawnionych krzywdach, ksenofobii, rasizmie, trudnych wyborach i poszukiwaniu nowego początku. Intrygi, manipulacje, kłamstwa, zdrada, zaskakujące zagadki i przedziwne sytuacje sprawiają, że koniecznie trzeba zajrzeć, co wydarzyło się w lecie.


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Videograf S.A.



sobota, 20 czerwca 2026

Nieśmiały chłopak od trzech atlasów - Magdalena Winnicka


Tytuł: Nieśmiały chłopak od trzech atlasów 
Cykl: Chłopak od trzech atlasów (tom 1)
Autor: Magdalena Winnicka 
Wydawnictwo: Natios
Liczba stron: 400
Ocena: 10/10

On jest baaardzo nieśmiały, a ona… raczej nie. Choć ciekawe, czy to prawda, że z kim się zadajesz, takim się stajesz?

Julia pragnie tylko jednego – zostać chirurgiem. Nie dostaje się jednak na wydział lekarski i trafia na stomatologię. W jej życiu nie ma miejsca na nic poza nauką. Może z tego powodu najpierw dostrzega trzy wspaniałe podręczniki – atlasy anatomiczne – a dopiero później ich właściciela.

Chłopak od trzech atlasów, mimo zerowych umiejętności rozmawiania z piękną dziewczyną, jakoś sobie radzi. W jego przypadku można śmiało powiedzieć, że cudem. Zestresowany potrafi bowiem palnąć coś nieodpowiedniego, by koncertowo spartolić kluczowy moment. Na szczęście Julia z wypiekami na twarzy czeka na jego nieporadne gesty i na liściki, które piszą do siebie na zajęciach.

Tylko co, jeśli się okaże, że największą przeszkodą w miłości nie jest brak odwagi, a coś, co odebrało ją dużo wcześniej?

"Nieśmiały chłopak od trzech atlasów" rozpoczyna serię Chłopak od trzech atlasów. Poznajemy Nestora, którego marzeniem od zawsze była stomatologia. Z kolei Julia pragnęła zostać chirurgiem, lecz nie udaje się jej dostać na wydział lekarski i trafia na stomatologię. 

Magdalena Winnicka miała świetny pomysł na to, by męskiemu bohaterowi przypisać cechy, które raczej kojarzą się z płcią przeciwną. Motyw nieśmiałości w takim ujęciu bardzo mi się spodobał. Ale nie tylko Nestor ma problemy w nawiązywaniu bliższych relacji z kobietami (choć ogólnie z jakimikolwiek). Jak się okazuje, Julia też ma w tym temacie braki. Z trudnością przychodzi im wyrażanie swoich uczuć. Do wszystkiego podchodzą z dystansem, przez co gubią się w tym, co robią. Sytuację pogłębiają kłamstwa i niedomówienia, których z każdą chwilą jest coraz więcej. W pewnym momencie nie wiedzą, co jest prawdą, a co nie. 

"Czy to zdenerwowanie kiedyś minie? Czy kiedyś będę potrafił swobodnie poprowadzić z nią rozmowę? Czy ona wytrzyma moje zachowanie do tego czasu?" 

Nie ma opcji, by nie polubić bohaterów. Nestor jest przesłodki, przeuroczy w swojej nieśmiałości i nieporadności, ale i ogólnie fajny z niego chłopak. Mocno trzymałam za niego kciuki, aby przeszedł do konkretów. A Julia... podziwiałam tę dziewczynę za ambicje, determinację, za to ile musiała poświęcić, by coś w życiu osiągnąć. 

"Myślałem teraz o tym, jak powinienem ją pożegnać. Wiele bym oddał za odrobinę odwagi pozwalającej mi na zrównanie się z dziewczyną i pozostawienie całusa na jej rumianym policzku."

Pojawia się tu kwestia wartości pieniądza. Julia pochodzi z biednej rodziny. Nie może nawet pozwolić sobie na kupno kawy, a co tu mówić o większych wydatkach. Zataja swoją sytuację przed uczelnianymi znajomymi, a przede wszystkim przed Nestorem. Ze wstydu, lęku przed odrzuceniem? Z kolei chłopak nie przejmuje się pieniędzmi. Można by uznać go za snoba, wyniosłego gbura, ale nic bardziej mylnego. Wcale nie uważa się za lepszego od kogokolwiek. On dla Julii gotów by oddać wszystko. No i jest jeszcze wsparciem, kiedy najbardziej tego potrzebuje. Czy ona w końcu wyzna mu prawdę? A czy i on nie skrywa jakiejś tajemnicy...? 

Widzimy, jak ważne jest, by szczerze mówić o swoich uczuciach i sobie. By mieć odwagę być sobą. By nie zatajać faktów ze swojego życia, jeśli chce się zbudować coś prawdziwego i trwałego. Książka pokazuje, że człowieka nie definiuje status materialny, ale to, kim jest i jak traktuje innych. Pieniądze nie zapewnią nam szczęścia, ale mogą pomóc w realizacji planów, dać poczucie bezpieczeństwa. 

"Potrzebowałam, by pokazał mi, że mój status materialny nie stanowi dla niego problemu. Niby wiedziałam, że tak jest, ale podświadomie uważałam, że to książę wybiera Kopciuszka, a nie Kopciuszek księcia. Gorzej, że książę był niezwykle nieśmiały, a ja nic a nic nie chciałam, żeby się zmienił."

Autorka doskonale łączy humor z poważniejszymi tematami. Jest tu tyle zabawnych, wręcz absurdalnych sytuacji i zdarzeń, że uśmiech długo nie schodzi nam z twarzy. Fajnie zostało przedstawione życie studenckie. Interesująco wypada także ukazanie np. zajęć w prosektorium. Książka jest również nieco refleksyjna, a nade wszystko bije z niej prawda. Przypomina, że życie nie zawsze jest kolorowe i wymaga na nas podejmowania decyzji, które nie będą należeć do najłatwiejszych. 

Z drobnych nieścisłości wychwyciłam jedynie to, że w Warszawie (z tego co zdążyłam się zorientować, jeżdżąc od czasu o czasu do stolicy) nie ma czegoś takiego jak osobna karta na metro, a funkcjonuje karta miejska obejmująca wszystkie środki transportu.  

"Nieśmiały chłopak od trzech atlasów" to zabawna, wzruszająca, inna niż wszystkie historia. To książka o życiowych przeszkodach, pokonywaniu nieśmiałości, walce o siebie, poświęceniu, prawdziwej przyjaźni, o tym, by nie oceniać innych przez pryzmat pieniędzy. Jestem pewna, że pokochacie Nestora, jego rumieńce, Julię oraz liściki, jakie do siebie piszą. 


Współpraca reklamowa z Autorką i Wydawnictwem Natios