środa, 16 czerwca 2021

Fascynacja - Adrian Bednarek


Tytuł: Fascynacja 
Cykl: Cykl o Oskarze Blajerze (tom 3)
Autor: Adrian Bednarek 
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 470
Ocena: 10/10

Są takie tajemnice, za które warto zapłacić każdą cenę. Choć bestsellerowe powieści przyniosły mu sławę, a serial nakręcony na podstawie jego książek okazał się wielkim hitem, Oskar wciąż mieszka w skromnej chatce na odludziu, gdzie skrywa swoją największą tajemnicę. Życie Blajera zaczyna się komplikować, gdy ktoś brutalnie zabija aktorkę grającą główną rolę w serialu opartym na jego powieściach. Kilka dni później Oskar poznaje tajemniczą blondynkę do złudzenia przypominającą zmarłą ukochaną. Dziewczyna przedstawia się jako Luiza, a Blajer widzi w niej idealne odbicie miłości swojego życia. Tymczasem giną kolejne dziewczyny, a sposób działania zabójcy przypomina bohatera jednej z jego powieści. Kiedy policja rozpoczyna śledztwo, a wokół Oskara zaczyna się robić gorąco, postanawia wytropić mordercę na własną rękę...

"Fascynacja" zamyka cykl o Oskarze Blajerze. Każda z części to dla mnie czyste szaleństwo, nie tylko w kontekście tego wszystkiego, co wymyślił autor, ale przede wszystkim głównego bohatera. Jego postać jest tak pokręcona i popaprana, że czasem trudno to ogarnąć. Niezwykle fascynujące było obserwowanie tego, jak zminiała się jego osobowość, życie i otoczenie. Jego psychika to jedna wielka zagadka. Tu nic nie jest pewne, czytelnik nie wie, co jest prawdą, a co fikcją.

"W ciągu swojego trzydziestodwuletniego życia całkiem przypadkowo dorobiłem się statusu seryjnego mordercy."

Bohaterowie drugiego planu to również interesujące jednostki. Żadna z nich nie jest idealna, każda ma coś za uszami. Autor miał naprawdę fajny pomysł na to, by czytelnik czuł dyskomfort obcowania z tak niepokojącymi postaciami.

Historia prowokuje do szukania odpowiedzi na pytanie o to, jak bardzo można kochać. Czy miłość jest silniejsza niż śmierć? Ogólnie miłość przedstawiona jest tu w specyficzny sposób, z różnymi jej obliczami.

"Świeżo poznana dziewczyna wyglądała jak żywa kopia mojej ukochanej. Najchętniej poszedłbym teraz za nią, śledził ją, wyczekał na odpowiedni moment, wsadził do bagażnika i zawiózł do siebie. Nawet nie musiałbym zmieniać jej imienia."

Szaleństwo, obłęd, obsesja, po prostu czyste wariactwo - autor ukazuje tę najgorszą stronę człowieka, a ja nie mogę wyjść z podziwu jak bardzo się mi to podobało, jak wciągnęłam się w psychopatyczny i socjopatyczny świat Oskara.

"Była przerażona. Zastanawiała się, czy zagłodzi ją na śmierć, znów zacznie torturować, czy może wymyślił coś jeszcze gorszego. Dotąd, nie licząc krótkich okresów głodówki, doby w ciemności, czy dwóch dni, które musiała spędzić przywiązana do łóżka za obgryzanie paznokci, traktował ja łagodnie i subtelnie. Kary miały temperować, nie krzywdzić. Po waterboardingu zobaczyła prawdziwą bestię drzemiącą w Oskarze Blajerze."

Adrian Bednarek nie hamuje się w tworzeniu brutalnych wątków. Dla bardziej wrażliwych czytelników sceny przemocy mogą być zbyt mocne. Bez wątpienia każda z części dostarcza innych przemyśleń, emocji i wrażeń.

"Fascynacja" to powieść, która i przeraża, i fascynuje, obnażając mroczne zakamarki ludzkiego umysłu. Czy jest szansa, że Oskar się opamięta? A może ma już tak spaczone spojrzenie na rzeczywistość i pojęcie miłości, że nie będzie to możliwe? Sprawdźcie koniecznie, bo warto!




Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Novae Res


poniedziałek, 14 czerwca 2021

Odnajdę cię - Camilla En

 

Tytuł: Odnajdę cię 
Autor: Camilla En
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość stron: 288
Ocena: 8/10

Prawdziwej namiętności nie ostudzi odległość.

Anna jeszcze nigdy nie była tak niezdecydowana. Z jednej strony mąż, który zadziwiająco szybko przestał dostrzegać w niej kobietę, traktujący ją jak osobistą służącą, z drugiej – mężczyzna, który miał być przyjacielem, odskocznią od małżeńskich problemów, ale pragnie znacznie więcej, niż Anna jest skłonna mu dać. Tylko jeden z nich potrafi rozpalić jej zmysły, ale czy to wystarczy, żeby podjąć decyzję? A co, jeśli żadna z dróg, które się przed nią otwierają, nie wiedzie do szczęścia?

Grzegorz również stoi na rozdrożu. Aby ratować rozpadający się związek, podejmuje decyzję o wyjeździe do Anglii. Chce skupić się na pracy, nabrać dystansu. Nie spodziewa się, jak wiele może zmienić jedno zdjęcie i zniewalające brązowe oczy, które na długo rozgoszczą się w jego myślach.

Czy Anna i Grzegorz szukają właśnie siebie?

Historie Anny i Grzegorza toczą się niemal przez całą książkę oddzielnie, jednakże są do siebie bardzo podobne. Podobne, gdyż w pewnym momencie oboje zaczynają rozumieć, iż pragną od związku i życia czegoś więcej. Przyznaję, że miałam chwile zawahania, czy przy tego typu konstrukcji fabuły poczuję to, co ich połączy. Jednak nie miałam z tym żadnego problemu.

"Chciałam, a wręcz pragnęłam osiągnąć wewnętrzny spokój. Miałam dosyć walczenia o kogoś, o siebie. Chciałam, by to o mnie walczono."

To historia, która zmusza nas do zastanowienia się, czy zawsze warto walczyć o związek, ratować coś, co praktycznie już dawno przestało istnieć. Odpowiedz wydaje się być prosta jeśli mamy (tak jak w tym przypadku) do czynienia z relacją destrukcyjną, która każdego dnia coraz bardziej nas niszczy. Związek bowiem powinien opierać się na wzajemnym szacunku, zrozumieniu i oddaniu. W związku jesteśmy sobie równi. Nie może być tak, że jedna strona żeruje na drugiej, traktuje jak służącą, nie zauważa jej potrzeb, nie otacza miłością, bliskością i troską.

"Była dla mnie nieosiągalna. Musiałem się z tym pogodzić. Tylko jak miałem to zrobić, kiedy jej uśmiechnięta twarz wciąż pojawiała mi się przed oczami. Wracała jak bumerang, a ja nie mogłem na to nic poradzić."

Camilla En sprawiła, że bardzo szybko wciągnęłam się w świat Anny i Grzegorza. Kibicowałam im w tym, by podjęli właściwe decyzje, by nie pozwolili, aby coś lub ktoś ich ograniczał. Co ciekawe, autorka pozwoliła, aby ich poznanie i cała ich relacja przebiegała powolnym rytmem. Dzięki czemu wszystko to, co się dzieje można by przenieść do naszego realnego życia.

"Życie w związkach nauczyło mnie, że po każdej burzy wstaje słońce, a względny spokój, jaki po niej  następuje, jest ciszą przed kolejną."

"Odnajdę cię" to słodko-gorzki, niebanalny romans pokazujący, że każdy z nas może odnaleźć szczęście. Trzeba tylko sobie na to pozwolić, zaryzykować, nie warto tkwić w czymś i z kimś, kto nas nie kocha, nie zauważa i nie ceni. Polecam!

 

Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Kobiecym



niedziela, 13 czerwca 2021

Porwana. Niebezpieczna znajomość - Sylvia Bloch

 

Tytuł: Porwana. Niebezpieczna znajomość 
Autor: Sylvia Bloch 
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 284
Ocena: 8/10

Czasem miłość rodzi jedynie ból.

Czasem ci, na których zależy nam najbardziej, stają się naszymi oprawcami… Wkrótce przekona się o tym 24-letnia Ana, córka wpływowego biznesmena. Podczas wieczoru w klubie nocnym dziewczyna poznaje przystojniaka, dla którego zupełnie traci głowę. I nawet czujne oko towarzyszącego jej ochroniarza nie jest w stanie uchronić jej od zbliżającej się katastrofy…

Dzień później Ana trafia w ręce lokalnej mafii. Więziona w domu na obrzeżach Nowego Jorku, staje się kartą przetargową w brudnych interesach, jakie jej ojciec prowadzi z gangsterami. Gdy dziewczyna dowie się, że jednym z nich jest ten, którego zaledwie kilka dni temu obdarzyła namiętnym pocałunkiem, jej świat wywróci się do góry nogami. A to zaledwie początek tajemnic, jakie przyjdzie jej odkryć…

"Porwana. Niebezpieczna znajomość" jest debiutem Sylvii Bloch utrzymanym w mrocznych klimatach mafijnych. Historia porwała mnie od pierwszych stron, tym bardziej, że nie trzeba długo czekać byśmy zostali rzuceni w wir nieprzewidywalnych wydarzeń, sytuacji, intryg, a przede wszystkim w sam środek mafijnych porachunków. A tu naprawdę jest niebezpiecznie... Wyraźnie czuć napięcie.

"W życiu mafijnym są tylko dwa zakończenia: giniesz od kulki albo trafiasz za kratki." 

Ana to wesoła, odważna i nie stroniąca od ryzyka dziewczyna. Z kolei Patrick mimo świata, w jakim się obraca potrafi być wrażliwy i pokazać dobre serce. Choć trzeba jasno powiedzieć, że były momenty, kiedy dosłownie mnie przerażał. Ich relacja jednak w żadnym stopniu nie jest przesłodzona. Jest pełna zawirowań i niewiadomych. Mile zostałam zaskoczona tym, iż Ana tak szybko nie uległa swojemu porywaczowi. Dziewczyna ma swoje zasady, ale zdaje sobie również sprawę z tego, że może mieć syndrom sztokholmski. Musi zmierzyć się z bólem psychicznym i fizycznym, strachem, lękiem, paniką.

"Coś w środku mówiło mi, że nie pozwoliłby mnie skrzywdzić, chociaż on właśnie skrzywdził mnie najbardziej."

Historia opowiedziana jest z perspektywy obojga głównych bohaterów, dzięki czemu możemy sprawdzić, co tak naprawdę myślą i czują oraz dlaczego tak, a nie inaczej się zachowują. Autorka skupiła się na należytym wykreowaniu głównych bohaterów, i wyszło jej to bardzo dobrze. Czuję natomiast niedosyt w przedstawieniu postaci drugoplanowych. Chciałabym np. więcej dowiedzieć się na temat ojca Any.

Autorka serwuje zaskakujący i szokujący finał, więc liczę na kontynuację, zwłaszcza że nie wszystkie wątki zostały zamknięte, pozostało kilka pytań bez odpowiedzi.

"Porwana. Niebezpieczna znajomość" to pełen emocji i nieprzewidywalności romans mafijny, który zabierze Was w świat mrocznych sekretów i tajemnic, brudnych interesów, utraty wolności, trudnych decyzji i namietności. W miejsce, gdzie nikt i nic nie będzie pewne... Dacie się porwać?


Recenzja powstała we współpracy z Autorką 




sobota, 12 czerwca 2021

Zanim zrozumiem - Magdalena Wala


 Tytuł: Zanim zrozumiem 
Cykl: Splątane losy (tom 2)
Autor: Magdalena Wala 
Wydawnictwo: Pascal
Ilość stron: 384
Ocena: 9/10

Kinga kończy toksyczne małżeństwo. Próbuje być silna i samodzielna. Niestety trudna przeszłość znowu wkrada się w jej życie. Wyjazd do pensjonatu Jesionowy Zakątek ma jej pomóc uporządkować niedokończone sprawy i odetchnąć od codziennych zmartwień.

Do Zaborza trafia też młody Niemiec, który pod wpływem opowieści swojej babki i odnalezionych w domu dokumentów usiłuje odszukać ślady swoich przodków.

Jakie sekrety skrywają tajemnicze dokumenty? Czy warto było poznać całą prawdę o swojej rodzinie?

"Zanim zrozumiem" jest drugim tomem serii Splątane losy. Książki można czytać osobno, jednak zachęcam Was byście zapoznali się z "Zanim wybaczę", gdyż będziecie mieli szerszy ogląd tego, co wcześniej miało miejsce.

Kolejny raz zostałam wciągnięta w wir wydarzeń. Nie tylko tych współczesnych, ale, a może i przede wszystkim tych z domieszką historii, rzucając tym samym nowe światło na te trudne, aczkolwiek bardzo ważne dla każdego Polaka czasy. W tym miejscu muszę nadmienić, iż od zawsze nurtowało mnie to, dlaczego tak niewiele się mówi i pisze w podręcznikach o tym, że ofiary niekiedy stawały się oprawcami. Trzeba sobie zdawać sprawę, że każdy człowiek, obojętnie jakiej narodowości, zdolny jest do tego, by mścić się za wyrządzone krzywdy.

Niezwykłe wrażenie zrobił na mnie wątek powojennych wspomnień małej Alice. Mamy tu do czynienia z wydarzeniami, które miały miejsce w rzeczywistości. Efekt ten pogłębia fakt, iż opowieść snuta jest przez dziecko. Kradzież dzieci przez III Rzeszę, przetrzymywanie ich w placówkach w surowych warunkach, "zniemczanie" imion - bardzo ciężko było mi przebrnąć przez te fragmenty bez ocierania łez. 

"Nie da rady pogrzebać przeszłości. To, co ukryte, wychodzi na jaw w najmniej spodziewanych okolicznościach i uderza prosto we właściciela tajemnicy."

Warto zwrócić uwagę na motyw rodziny, tożsamości i korzeni. Autorka wskazuje jak istotną rolę odgrywa w życiu każdego człowieka rodzina, i to bez względu na to, czy biologiczna, czy adopcyjna. Ważniejsze bowiem od tego, czyimi dziećmi jesteśmy, są kochający nas ludzie, którzy nas wychowali, stworzyli ciepły, pełen miłości dom.

Magdalena Wala świetnie uchwyciła emocje i uczucia, jakie towarzyszą bohaterom: smutek, żal, odrzucenie, samotność, poszukiwanie siły i pewności siebie.

Autorka doskonale radzi sobie z tworzeniem wątków, gdzie znaczącą rolę odgrywają tajemnice i sekrety. Potrafi zaciekawić i zaintrygować czytelnika, by ten ani na moment nie chciał przerywać lektury. 

"Konrad kojarzył jej się z tajemnicą, a tym Kinga nigdy nie potrafiła się oprzeć. Zresztą miło byłoby spędzić chociaż część urlopu w czyimś towarzystwie, ponieważ nie przepadała za samotnością. Będzie musiała po prostu zachować ostrożność."

"Zanim zrozumiem" to poruszająca, wielowątkowa, zmuszająca do refleksji powieść o poszukiwaniu swojego miejsca w świecie, potrzebie kochania, próbie zrozumienia siebie, zaakceptowania prawdy i miłości silniejszej niż strach czy uprzedzenia. Chętnie ponownie zawitam do Zaborza. A Wy, byliście już w pensjonacie Jesionowy Zakątek?




Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Pascal



piątek, 11 czerwca 2021

Porzucona narzeczona - Magdalena Krauze


 Tytuł: Porzucona narzeczona 
Autor: Magdalena Krauze
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 360
Ocena: 10/10

Zuzanna w śnieżnobiałej sukni, z oczyma lśniącymi szczęściem, gotowa jest powiedzieć: tak i rozpocząć nowe życie u boku swego wybranka. Okazuje się jednak, że on ma nieco inne plany, z gatunku tych raczej niespodziewanych.
Zamiast przysięgi na dobre i na złe, Zuza dostaje SMS-owy komunikat: ślubu nie będzie. Jak za sprawą złej czarownicy radość dziewczyny zamienia się w upokorzenie, gorycz i smutek.
Na szczęście porzucona narzeczona ma u swego boku kochającą mamę i troje niezawodnych przyjaciół. Pocieszają, pokrzepiają, przypominają o powodach do zadowolenia.
Kto wie, może znajdą Zuzie prawdziwą miłość? Taką niezawodną, na dobre i na złe. Taką, która da jej oparcie w trudnych chwilach, bo te jeszcze się dla niej nie skończyły.
Wkrótce dziewczyna będzie gotowa przyznać, że porzucenie przed ołtarzem, było wyłącznie drobną niedogodnością.
Kto pomoże Zuzannie przetrwać prawdziwy sztorm? Nawrócony grzesznik, czy może ktoś inny?

Poszukujecie książki, która Was oczaruje i która trafi wprost do Waszych serc? Po lekturze, której powiecie: "to ja"? Powieści, która pokaże Wam, co w życiu najważniejsze? Sięgnijcie zatem po "Porzuconą narzeczoną", a nie pożałujecie.

Magdalena Krauze doskonale wywarzyła uczucia, jakie odczuwają bohaterowie, jak i sam czytelnik. Skrajnych emocji zdecydowanie tu nie brak. Gorycz i smutek przeplata się ze śmiechem.

Autorka wskazuje jak ważna jest przyjaźń i rodzina, które są niezastąpione w trudnych momentach naszego życia. Historia jest niezwykle realna, ma się wrażenie, iż to wszystko mogłoby wydarzyć się naprawdę.

"W życiu nie ma dróg na skróty, ale nawet te najtrudniejsze da się przejść, gdy ma się kogoś bliskiego."

Bohaterowie są wyraziści i różni. Jednych polubimy, inni będą nas po prostu wkurzać. Najważniejsze jednak jest to, że tak bardzo przypominają nam nas samych. Tak jak i my mają zalety, wady, słabości, popełniają błędy, chcą kochać i być kochani. Niekiedy ich zachowanie sprawiało, że śmiałam się w głos.

"Życie polega na tym, że się potykamy, robimy błędy, upadamy, a potem się podnosimy."

Bardzo przywiązałam się do bohaterów i ciężko było mi się z nimi rozstać, gdy nastał finał. Ale nim to się stało, z zapartym tchem śledziłam losy Zuzanny. Porzucenie przed ołtarzem to nie wszystko co ją spotka, bowiem czeka na nią jeszcze sporo wyzwań. Na nudę nie można narzekać. Pojawią się także zabawne sytuacje przeplatane poważniejszymi wątkami.

Historia ta uświadamia, że życie pełne jest niespodzianek, nigdy nie możemy być pewni tego, co wydarzy się jutro. Popycha również nas ku temu, by nawet w najgorszej sytuacji spróbować znaleźć pozytyw. Jak to mówią: nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Tu sprawdza się to idealnie. Rozczarowanie, upokorzenie, ból, cierpienie - jednak przy wsparciu rodziny i przyjaciół wszelkie przeszkody da się przezwyciężyć. 

"Wszystko dzieje się po coś. Nawet jeśli teraz wydaje ci się, że zebrałaś od losu same baty i że życie dało ci po dupie, to za chwilę zrozumiesz, że wyszłaś z tego silniejsza i mądrzejsza."

Warto zwrócić uwagę na wątek systemu opieki służby zdrowia, a ściślej rzecz biorąc tej szpitalej. To, o czym tu czytałam mogę tylko niestety potwierdzić, że tak to niejednokrotnie wygląda. Brak prywatności, bezpieczeństwa czy obojętność personelu medycznego w stosunku do pacjenta są na porządku dziennym.

Książka została napisana z należytą dokładnością, z dbałością o szczegóły. Autorka ma tu wszystko dopracowane, zapięte na ostatni guzik, niczego nie ma za dużo czy za mało.

"Porzucona narzeczona" to pełna emocji, wzruszająca, okraszona humorem, a przede wszystkim realistyczna powieść udowadniająca, że zawsze warto walczyć o siebie i swoje szczęście. Daje nadzieję, zmusza do refleksji, polecam!



środa, 9 czerwca 2021

Na jedną noc - Kristen Callihan [Premierowo]


 Tytuł: Na jedną noc
Cykl: Game On (tom 1)
Autor: Kristen Callihan
Wydawnictwo: Muza
Ilość stron: 448
Ocena: 8/10

Zasady: nie całować w usta, nie zostawać na noc, nie mówić nikomu, a przede wszystkim... Nie zakochiwać się.

Anna Jones po prostu chce skończyć studia i postanowić, co chciałaby robić w życiu. Zakochiwanie się w Drew Baylorze, futbolowej gwieździe z drużyny uniwersyteckiej, z pewnością nie należy do jej planów. Pewny siebie i czarujący chłopak żyje w świetle reflektorów i jest zdecydowanie zbyt przystojny. Gdyby tylko potrafiła zignorować jego namiętne spojrzenia i przestać myśleć o robieniu z nim nieprzyzwoitych rzeczy! Przecież to łatwe, prawda?

Szkoda, że on postanowił nakłonić ją do złamania wszystkich tych zasad…

Była seria o muzykach, teraz czas na sportowców. "Na jedną noc" jest pierwszym tomem czteroczęściowej serii Game On. Muszę przyznać, iż myślałam, że będę miała do czynienia z typowo schematycznym romansem: ON gwiazda futbolu i ONA szara myszka. I co prawda początek może to zwiastować, jednak autorka bardzo szybko rozwiała moje wątpliwości, bowiem Drew to sportowiec w wielkim tego słowa znaczeniu. To nie żaden bad boy, ale prawdziwy, waleczny, wytrwały, opiekuńczy facet, któremu nie w głowie alkohol i fanki. Z kolei Anna to zwyczajna studentka z kompleksami i problemami. Oboje tworzą duet, którego nie sposób nie polubić. Chemia i wzajemne przyciąganie wyczuwalne są w każdej sytuacji z ich udziałem.

"Nigdy niczego nie wymuszaj (...). Odkręcenia śruby, podania, meczu, czegokolwiek. (...) Jeśli coś wymusisz, to przegrasz. W życiu wygrywa się cierpliwością i wytrwałością."

Jako że jest to pierwsza część serii, autorka nie poprzestaje jedynie na przedstawieniu nam losów pary głównych bohaterów. Zdradza nam co nieco o postaciach drugiego planu, co już zapowiada, że ich historie będą równie angażujące.

Warto zwrócić uwagę na motyw przyjaźni. Przypuszczam jak ważne jest dla każdego z Was wsparcie bliskiej osoby w trudnych momentach życia. Co ciekawe nie wszystkie postacie w tej powiesci zdadzą tu egzamin. To historia o popełnianiu błędów, i jednocześnie popychająca do tego, by potrafić się do nich przyznać i je naprawić. To również książka ukazująca, że nie można uciekać przed problemami. Trzeba stawić im czoła.

"Nie mogłem złapać tchu, dzwoniło mi w uszach, byłem w stanie jedynie się na nią gapić. Nie powiem, że to była miłość od pierwszego wejrzenia. Nie, raczej coś w stylu: "o tak, kuźwa biorę ją". Najlepiej natychmiast."

Emocji zdecydowanie tu nie brak. I jak to bywa u Kristen Callihan zostajemy rzuceni od skrajności w skrajność. Tu miesza się radość ze smutkiem, pożądanie ze złością. Fabuła dostarcza nam sporo zwrotów akcji, intryg, napięcia, a naturalne, ociekające humorem dialogi sprawiają, że przez książkę mknie się bardzo szybko i przyjemnie.

Chcecie poznać zauroczonego sportowca i mężczyznę w jednym, który będzie parł do przodu, by wygrać tę jedną najważniejszą walkę? Sięgnięcie po "Na jedną noc", a poznacie czym są ukryte pragnienia, niepewność, nauka zaufania i wiary w siebie czy prawdziwa przyjaźń. To będzie rozrywka na najwyższym poziomie!
 

 
recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Muza
 

 

wtorek, 8 czerwca 2021

Bezczelna - Melisa Bel [Premierowo]

 

Tytuł: Bezczelna 
Cykl: Odnaleźć siebie (tom 1)
Autor: Melisa Bel 
Wydawnictwo: Melisa Bel 
Ilość stron: 345
Ocena: 9/10

Kinga jest młodą, utalentowaną skrzypaczką, która świat dorosłych utożsamia z bólem, niezrozumieniem i poniżeniem. Uwięziona pomiędzy wymagającymi, tkwiącymi w tradycjonalizmie rodzicami, a szkolną dyscypliną, znajduje wytchnienie w muzyce i w kontaktach z rówieśnikami.

Bolesne doświadczenia i łatka bezczelnej dziewczyny sprawiają jednak, że zanim w pełni stanie się kobietą, traci wiarę w siebie.

Gdy wkrótce w jej życiu pojawia się Marcel, spokojny, inteligentny oraz niezwykle pociągający mężczyzna, Kinga podchodzi do niego z dużą dozą ciekawości, ale i nieufności. Niezwykła chemia, jaką do siebie czują, uzmysławia dorastającej dziewczynie jej pragnienia, które jak jest o tym przekonana są zakazane i niewłaściwe.

Czy Kinga będzie w stanie sprzeciwić się wpajanym latami zasadom, by odkryć swoją prawdziwą naturę? Czy kobieta, która nie wie, czym jest miłość, potrafi obdarzyć uczuciem siebie i ludzi?

Jak wychowanie wpłynie na jej przyszłe relacje z mężczyznami?

Melisa Bel dała się nam poznać za sprawą dwóch romansów historycznych. Tym razem jednak autorka pokazała się nam z innej strony. Na marginesie dodam, iż lubię gdy dany pisarz próbuje swoich sił w różnych gatunkach. Autorce ponownie udało się trafić w moje gusta czytelnicze. Mało tego, książka okazała się być nie tylko rozrywką, ale i naprawdę wartościową lekturą. Uważam że po tę powieść powinien sięgnąć każdy rodzic nastolatka, gdyż znajdzie tu odzwierciedlenie wydarzeń, sytuacji, zachowań, które może zaobserwować u swojej dorastającej pociechy, a i w sobie co nieco zmienić.

Emocje, jakie towarzyszyły mi podczas lektury "Bezczelnej" były spore. Zdarzały się momenty, kiedy niejednokrotnie mogłam utożsamić się z główną bohaterką, poczuć jej ból, brak zrozumienia i akceptacji, odrzucenie, samotność, niskie poczucie wartości. Rodzina, która powinna być dla niej wsparciem i ostoją okazuje się, jak ją nazywa Kinga, "Bestią". Aczkolwiek spodziewałam się mocniejszego akcentu jeśli chodzi o wątek toksycznych relacji Kingi z rodzicami. Dziewczyna za maską pozorów i zewnętrznej otoczki (ubiór, fryzura, mowa, zachowanie) daje upust temu, co w niej siedzi. Widzimy tu też jak łatwo i niesprawiedliwie można ocenić kogoś tylko na podstawie wierzchniej warstwy.

"Bestia zawsze mówiła, że mam głupi łeb. Wierzyłam jej, w końcu będąc moim rodzicem, chyba znała mnie najlepiej?"

Osoby, które tak jak Kinga wychowują się w rodzinie, gdzie panują surowe zasady, brak jakichkolwiek ciepłych uczuć, w pewnym momencie zaczynają wierzyć, że są nic niewarte. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze brak zrozumienia, a co gorsza poniżanie przez nauczycieli. Autorka ukazuje jak wychowanie i wpajane latami konserwatywne wzorce wpływają na to, kim jesteśmy, jak się zachowujemy, jakie i czy w ogóle potrafimy nawiązywać relacje z innymi ludźmi. Czy zatem nowopoznany Marcel sprawi, że Kinga zaufa i pokocha?

"Nauczyciele przyzwyczaili się do nękania mnie niemal zawsze, gdy się pojawiałam na lekcjach. To było okropne, ale starałam się znosić to z obojętnością. Patrzyłam wtedy przez okno, w stronę parku i oglądałam jak wrony swobodnie latają po niebie i obsiadają gałęzie drzew. Zawsze zazdrościłam im wolności. Gdy byłam karana za jakąś bzdurę, myślami odbiegałam od gorzkich słów i wyobrażałam sobie, że jestem jednym z tych ptaków i mogę w każdej chwili odfrunąć. Jak przyjemnie było się odcinać od świata."

Książka podzielona została na dwie części. Ta druga zdumiała mnie niecodzienną formą  i, że tak powiem, całkiem dużą ilością rad odnośnie męskiego gatunku. Zaskakujące zakończenie sprawiło, że zapragnęłam natychmiast poznać dalsze losy naszej bezczelnej buntowniczki. Jedynie od strony technicznej zabrakło mi podziału na rozdziały. Są co prawda przerywniki, jednak wolę wyraźniejsze odcięcia poszczególnych scen.

"Bezczelna" to powieść, która boli, która smaga smyczkiem pozostawiając w czytelniku głębokie emocje i refleksje. To książka o dorastaniu, odkrywaniu własnych pragnień, przyjaźni i sile muzyki. Polecam każdemu, zwłaszcza rodzicowi i nauczycielowi, ku przestrodze w popełnianiu błędów wychowawczych i nauczycielskich.




Recenzja powstała we współpracy z Autorką