Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bellon Anna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bellon Anna. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 kwietnia 2023

Zanim upadnę - Anna Bellon


Tytuł: Zanim upadnę 
Autor: Anna Bellon
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 282
Ocena: 9/10 

Są osoby, dla których dobra jest się gotowym poświęcić wszystko – nawet miłość. Zuza Leszczyńska po pierwszym roku studiów przyjeżdża na wakacje do rodzinnego miasta. Na osiedlu, na którym się wychowała, niewiele się zmieniło. Te same głupie żarty, ta sama paczka znajomych. Niespodziewanie do Zuzy dociera wiadomość o powrocie przyjaciela z dzieciństwa, obiektu szczeniackiego zauroczenia i starszego brata jej przyjaciółki z dawnych lat - Janka Gossa. Mówią, że wpadł w nieciekawe towarzystwo, że handlował narkotykami i że właśnie skończył odsiadkę… Wkrótce ich drogi się przecinają, a Zuza ma okazję, by zweryfikować plotki, a także… własne uczucia do Janka, które z biegiem lat wcale nie osłabły. Tymczasem policja rozpoczyna śledztwo w sprawie szajki dilerów działającej w okolicy, a miasteczkiem wstrząsa dramat – w miejscowym klubie wybucha pożar. Czy ma z tym coś wspólnego mroczna przeszłość Janka?

Ludzie mają to do siebie, że zbyt łatwo oceniają drugiego człowieka przez pryzmat popełnionego przez niego błędu. Nie znają okoliczności, powodów, a wydają osądy, skreślają go, traktują jako tego złego. To wielce niesprawiedliwe, nieprawdaż? Przecież każdy może zbłądzić. Ważne, by potrafić wyciągnąć odpowiednie wnioski i wyrazić chęć zmiany. Życie w małym miasteczku z przyklejoną łatką skazańca jest bardzo trudne. Podobało mi się podejście do całej sprawy Zuzy. Wykazała się dojrzałością, bo choć z jednej strony Janek budził w niej przerażenie, to jednak chciała poznać i zrozumieć tego intrygującego chłopaka oraz to, jaki jest tu i teraz. Ale z drugiej strony, mimo iż była już pełnoletnia, bała się powiedzieć o nim rodzicom. 

"Nigdy nie pociągał mnie facet, który pod każdym względem był niewłaściwy. Niewłaściwy z punktu widzenia rodziców, którzy chcieli dla mnie chłopaka takiego jak Olek." 

Anna Bellon poprzez tę historię doskonale pokazuje, jak miłość potrafi wpływać i odmieniać życie człowieka. Wszystko to, co złe zostaje zepchnięte gdzieś głęboko w tył głowy. Uświadamiamy sobie, że mimo popełnionych błędów, posiadania wad i słabości, każdy z nas jest wartościowy, że zasługuje na miłość. Trzeba tylko pozwolić sobie na szczęście. 

"Są osoby, dla których dobra jest się gotowym poświęcić wszystko - nawet miłość."

Podczas lektury towarzyszyły mi duże emocje. Były momenty wzruszające, ale również i te zabawne. Pojawił się także interesujący i świetnie poprowadzony wątek kryminalny. Ogólnie wszystko w punkt wyważone. 

"Nie wyobrażałam sobie, żeby miał się w coś mieszać. Nie po tym, jak widziałam blizny na jego rękach i przerażenie w oczach, gdy obudził się z koszmaru. Nie mógłby."

"Zanim upadnę" to pełna emocji historia, w której chwile beztroski, pięknego uczucia, namiętności i przyjaźni przeplatają się z tajemnicami, strachem, mroczną przeszłością i zbrodniami. Przyszłość zaś rysuje się w niepewnych barwach. Jeśli jesteście ciekawi, czy Zuza i Janek będą razem - sięgajcie śmiało!


We współpracy z Wydawnictwem Novae Res



sobota, 8 stycznia 2022

Miłość na horyzoncie. Antologia opowiadań w klimacie górskim

 

Tytuł: Miłość na horyzoncie. Antologia opowiadań w klimacie górskim 
Praca zbiorowa: Agnieszka Lingas-Łoniewska, Anna Szafrańska, Agata Czykierda-Grabowska, Anna Bellon, Sylwia Trojanowska, K.A. Figaro, Natalia Nowak-Lewandowska, Natasza Socha, Elżbieta Rodzeń
Wydawnictwo: Zwierciadło
Ilość stron: 360
Ocena: 9/10

Dziewięć wspaniałych polskich autorek napisało opowiadania w klimacie górskim. Góry mają swoją tajemną moc, urok, niebezpieczeństwo i mogą zarówno zachwycać, jak i przerażać. Trzeba się do nich odnosić z szacunkiem i nie lekceważyć. A odwdzięczą się cudownymi widokami, naturą, aurą, powietrzem, a i czasami… miłością. To właśnie ona pojawia się w opowiadaniach, chociaż ukazana różnie, zmienia się tak szybko, niczym pogoda na górskich szlakach. Jest często nieprzewidywalna, właśnie tak jak one.

Bohaterowie opowiadań zmierzają się z problemami dnia codziennego i uczuciami, jakimi darzą inne osoby. Wyprawa w góry odmieni ich życie. Spotkasz ich w Tatrach, Bieszczadach lub Sudetach; w pensjonacie, domu rodzinnym lub na górskim szlaku. Czy uda się im odnaleźć prawdziwą miłość? Czy znajdą tu ukojenie?

"Miłość na horyzoncie" to zbiór dziewięciu opowiadań polskich autorek, których twórczość miałam okazję poznać za sprawą ich pełnowymiarowych powieści.

Każde z opowiadań jest inne, napisane w różnym stylu i poprowadzoną fabułą. Jednak wszystkie trzymają równy poziom. To istotne, gdyż jako całość prezentuje się naprawdę bardzo dobrze. Łączy je miejsce osadzenia akcji. Górski zimowy krajobraz idealnie tu pasuje, a czytelnik chętnie by się tam przeniósł, by poczuć ten niepowtarzalny piękny klimat.

Bohaterowie zdecydowanie dadzą się lubić. Każdy z nas bowiem ma podobne oczekiwania, marzenia, pragnienia, fantazje, mniejsze lub większe sekrety. Na pewno niejedna z Was odnajdzie tu siebie. Przyjdzie im zmierzyć się z codziennymi problemami, popełnianymi błędami, rozstaniem, rozczarowaniem, bólem, rozterkami i wydarzeniami z przeszłości, z którymi trzeba będzie się rozliczyć. Postaci na naszych oczach przechodzą interesujące przemiany.

"Przebaczanie nie dokonuje się samo. Przychodzi powoli, tak jak powoli mija ból i rozczarowanie. Nikomu nie jest łatwo przyznać się, że ktoś go skrzywdził i że trudno jest komukolwiek jeszcze zaufać. Ale wybaczając, ratujemy samych siebie. Przed emocjonalnym zamknięciem, smutkiem, depresją, narastającym gniewem, nieprzespanymi nocami."

Każde z opowiadań dostarcza niezapomnianych emocji, uczuć, przeżyć, smutku, uśmiechu, nadziei, zaskakujących zwrotów akcji, refleksji i ciekawych wniosków. Jedne nowelki tchną beztroską, inne nostalgią, romantyzmem, a jeszcze inne dramatyzmem. Pokazują, że człowiek nie może iść przez życie samotnie. Obecność kogoś obok to droga do pełni szczęścia. 

"Poukładałam sobie życie w pojedynkę i uparłam się, że nigdy tego nie zmienię. I wiesz co? Głupia byłam. Po stokroć głupia. Bo po co żyć w samotności, kiedy serce wyrywa się z piersi, kiedy oczy pragną towarzystwa, a nie pustej kuchni? Gdybym mogła cofnąć czas, to po odejściu Józka pozwoliłabym sobie na chwilę smutku, ale potem poszłabym do ludzi, zakochałabym się i dałabym się kochać. Na chwilę albo na zawsze. Obojętne! Byle być szczęśliwą, nie smutną."

"Miłość na horyzoncie" to zbiór wzruszających, zaskakujących opowiadań ukazujący różne oblicza miłości. To doskonały wybór dla wielbicieli krótkiej formy literackiej. W sam raz na świąteczno-zimowy czas!



sobota, 26 grudnia 2020

Grzeszne święta - antologia

 

Tytuł: Grzeszne święta 
Praca zbiorowa: Paulina Świst, K.N. Haner, Anna Wolf, Kinga Litkowiec, Agata Suchocka, Anna Szafrańska, Marta W. Staniszewska, J.B. Grajda, Agnieszka Siepielska, Anna Bellon
Wydawnictwo: Akurat
Ilość stron: 416
Ocena: 8/10

Zbiór gorących opowiadań na zimne wieczory. Za oknami mróz, z daleka słychać dzwonki przy saniach, śnieg skrzypi pod butami, a w ciepłym wnętrzu, rozświetlonym blaskiem ognia igrającego w kominku, spotykają się spojrzenia, splatają się palce, usta łączą się w pocałunku. Zamiast szelestu papieru towarzyszącego rozpakowywaniu prezentów słychać szelest ubrań zsuwających się na podłogę. To będą wyjątkowe Święta.

"Grzeszne święta" są zbiorem dziesięciu opowiadań w niewątpliwie świątecznym klimacie. "Grzeszne święta" okazały się nie tylko "grzeszne" z nazwy. Zawierają bowiem gorące momenty, całkiem sporo humoru, czasem ostrego języka i ciętych ripost. Poszczególne nowelki miały w sobie więcej lub mniej pierwiastka grzeszności. Każda z nich okazała się dla mnie na swój sposób interesująca, dyskretnie przekazywała ważne życiowe wartości, o których często w zabieganej codzienności zapominamy. Co ciekawe, większość z tych tekstów mogłoby bez problemu zostać rozwinięte w dłuższej formie.

"Ki" Agata Suchocka
Chyba najbardziej ze wszystkich zaskoczyło mnie to opowiadanie ze względu na to, kim okazał się jeden z bohaterów... Ale chciałabym, by więcej się zadziało tu i teraz, a tak były tylko wspomnienia.

"W każdej świadomej chwili czuł, że wymyka mu się z rąk coś niezwykle cennego, coś, czego nie umiał nazwać."

"Świąteczne przepychanki" Anna Wolf
Ten tekst dostarczył mi naprawdę przedniej zabawy za sprawą słownych przepychanek między bohaterami. Znacie powiedzenie: "kto się lubi, ten się czubi", prawda? Tu sprawdza się idealnie.

"- Gdy nadarza się okazja, łap ją, a dopiero później myśl. Albo najlepiej nie myśl wcale. Zbyt dużo myślenia szkodzi (...)"

"Lista Niegrzecznych" Marta W. Staniszewska
Historia małoprawdopodobna (nie za bardzo lubię fantastyczne elementy), ale na swój sposób oryginalna, urzekająca, no i ta pikanteria oraz pewien... Mikołaj. Biorę!

"Nie jest ważne to, co było kiedyś, bo nigdy nie wróci, ani tym bardziej to, co przed nami, bo może nigdy nie nadejść. Liczy się tylko tu i teraz." 

"Druga szansa" J.B. Grajda
Tu z kolei mamy dowód na to, że w czasie świąt wszystko jest możliwe, i że czasem warto zaryzykować i dać drugą szansę.

"Coraz bardziej brakuje mi kogoś, z kim mogłabym spędzać wolne chwile, kogoś, kto dałby mi czułość i bliskość. (...) Pragnę czuć się potrzebna i kochana."

"Uwiedzeni smakiem" Anna Szafrańska
Tu podobało mi się oddanie uczuć i emocji bohaterów. Autorce zawsze to świetnie wychodzi. Zostałam uwiedziona... I pamiętajmy: nie oceniajmy ludzi po pozorach.

"Potrzeba odwagi, by przyznać się do samotności. To jak wyznanie wstydliwego grzechu, którego ktoś inny mógłby nie zrozumieć."

"Zabójcza pomyłka" Kinga Litkowiec
Historia ta wydała mi się nieco naciągana, ale ogólnie przyjemnie mi się czytało. A nutka dreszczyku niebezpieczeństwa, tajemnicy i mroku oraz otwarta furtka do rozwinięcia sprawiła, że chciałam poznać finał.

"Chciałam go uwieść, by darował mi życie, czy po prostu tak bardzo mnie pociągał?" 

"Miłość o smaku ganache" Anna Bellon
Z kolei to opowiadanie było bardzo życiowe, romantyczne, ale w dobrze wyważonych proporcjach. 

"Tyle lat tłumiłam swoje uczucia do niego, próbując go kimś zastąpić, a tymczasem przez te wszystkie lata mogliśmy być razem, gdyby którekolwiek z nas zebrało się na odwagę."

"Idealne święta" Agnieszka Siepielska
Z jednej strony grzesznie, z drugiej delikatnie, a przede wszystkim wzruszająco i intrygująco... Historia przypominająca co jest istotą świąt.

"Nic nie musi być idealne. Girlanda może się oderwać, bombka zbić, obrus może być poplamiony barszczem, a sernik pęknięty. Bo to są właśnie idealne święta."

"Kurier zawsze puka dwa razy" K.N. Haner
Uwielbiam narrację z punktu widzenia męskiego bohatera. I tu to było! Po tym opowiadaniu od teraz na "moich" kurierów już zawsze będę inaczej spoglądała... 

"Chciałem obalić jej teorię, że kurier puka zawsze dwa razy."

"BIESz/iCZADY" Paulina Świst
Elementy sensacyjne, humor i cięte riposty robią tu całą robotę. A że historia została osadzona w Bieszczadach, zdecydowanie czuć urok gór i nutkę świątecznej atmosfery.

"- Pewność siebie jest fajna pod warunkiem, że idą za nią czyny."

Doskonałym dopełnieniem jest zamieszczony na końcu każdego opowiadania przepis na potrawę, deser lub rozgrzewający drink oraz własnoręcznie napisane przez autorki życzenia świąteczne.

"Grzeszne święta" to ciepła i gorąca antologia, która wraz z jej bohaterami pozwoli Wam odkryć w sobie ukryte pragnienia, pomoże zrozumieć uczucia i emocje, uporządkować priorytety oraz dostrzec to, co w życiu liczy się najbardziej. Przyjaźń, miłość, więzy rodzinne, samotność, tęsknota, poświęcenie, oddanie, brak szczerej rozmowy, odwaga, niepewność, marzenia - to tylko część tego, czego możecie się spodziewać po tej lekturze. Tu każdy znajdzie coś dla siebie. Dla mnie były to gorące i grzeszne święta!!! 🎄



środa, 6 września 2017

Nie zapomnij mnie - Anna Bellon


Nie zapomnij mnie
Cykl: The Last Regret (tom 2)
Anna Bellon
Wydawnictwo: OMGBooks
Liczba stron: 320
Ocena: 9/10

Moje wrażenia:

Pierwszy tom cyklu o zespole rockowym "Uratuj mnie" przypadł mi do gustu i z niecierpliwością czekałam aż będę mogła poznać dalsze losy bohaterów.

Mija pięć lat, zespół The Last Regret przeżywa triumfy. Trasa koncertowa, tysiące fanów, nowe pomysły na płyty, nominacje do Grammy, do tego świetna zabawa. Ale Ollie nie jest tak naprawdę szczęśliwy. Czego mu brak? Ma przecież apartament i dziewczynę. Tylko czy to jest prawdziwy dom i wielka miłość? Jak się okazuje, chłopak nie zapomniał o Ninie, swojej pierwszej i jedynej, którą tak naprawdę kochał. Dlaczego odeszła bez słowa wyjaśnienia zostawiając po sobie jedynie tęsknotę, żal i smutek? Czy kiedykolwiek go kochała? Czy skrywana przez nią tajemnica zmieni w jakiś sposób życie Olli`ego? I co stanie się, gdy ponownie się spotkają? Tego wszystkiego dowiecie się z niniejszej lektury. 
  
"A przeszłość miała to do siebie, że lubiła się o człowieka upominać właśnie wtedy, kiedy ten chciał ją puścić wolno."

Muzyka, pierwsza miłość i przyjaźń to motywy przewodnie niniejszej powieści, a i dla samego czytelnika równie ważne. Byłam bardzo ciekawa jak autorka poradzi sobie z wątkiem miłości i czy nie popadnie w nadmierną ckliwość i infantylność. Na szczęście tak się nie stało. Uczucie to zostało potraktowane w sposób wyważony i sprawiający, że te fragmenty czyta się naprawdę dobrze.   

Bohaterów jest sporo i momentami można się pogubić w tym, kto jest kim. Każdy z nich jest inny, wyrazisty. Emocje, jakie towarzyszą postaciom, udzielają się i czytelnikowi. Niezwykle przyjemnie obserwowało się ich wzloty i upadki. Ucieszył mnie fakt, iż ponownie spotkałam bohaterów z poprzedniego tomu - Mai i Kylera. Autorce zgrabnie udało się wkomponować ich w fabułę, co tylko dodało całości kolorytu. Bardzo polubiłam Olli`ego, który pomimo przeciwności nie poddawał się i wytrwale dążył do spełniania swoich marzeń. Jeśli zaś chodzi o Ninę, to wzbudzała we mnie mieszane uczucia. Moim zdaniem postąpiła nie fair. Nie można decydować za kogoś, trzeba dać drugiej osobie możliwość dokonania wyboru.  

"Od tamtego dnia wiedziałem, że nawet najpiękniejsze rzeczy można nieodwracalnie zniszczyć jednym ruchem."

Początkowo trudno było mi "wgryźć się" w tę książkę, ale później przepadłam. Sporo się dzieje. Autorka stopniuje napięcie, powoli odkrywając wszystkie karty i zaskakując w najmniej spodziewanym momencie. Narracja z perspektywy obu głównych bohaterów przybliża nam ich myśli, uczucia i emocje. Dialogi miejscami są zabawne. Młodzieżowy język, jakim została napisana książka, dodaje jej klimatu i naturalności.  

"Nie zapomnij mnie" to książka o trudnej miłości, o konsekwencjach wyborów, przeszłości, o której nie łatwo zapomnieć. Opowiedziana historia pokazuje, że zawsze warto walczyć o swoje marzenia mimo przeciwności losu, jakie napotkamy po drodze do celu. To intrygująca i wciągająca powieść młodzieżowa, przy której i dorosły czytelnik znajdzie chwilę wytchnienia. 

  

sobota, 29 października 2016

Uratuj mnie - Anna Bellon


Uratuj mnie
Cykl: The Last Regret (tom 1)
Anna Bellon
Wydawnictwo: OMGBooks
Liczba stron: 352
Ocena: 910


Nota wydawcy:
Normalne życie Mai skończyło się, gdy zginął jej ukochany brat. Pogrążyła się w żałobie, zerwała kontakty z wszystkimi przyjaciółmi. Liczyły się tylko książki i muzyka.

Prawdziwe życie Kylera może się dopiero zacząć. Gdy skończy liceum, przestanie się przeprowadzać, zmieniać szkoły, gdy uwolni się od toksycznego ojca. Na razie jedyną ucieczką pozostaje muzyka. I prowokowanie otoczenia napisami na koszulkach.

„A później nauczyłam się wszystkiego od nowa. Pojawił się ktoś, kto przebił się przez wzniesiony przeze mnie mur. Wziął go szturmem i nie pozwolił mi się z powrotem za nim schować. Wszedł w moje życie, śpiewając lekko zachrypniętym głosem o dziewczynie ulotnej jak papierosowy dym”.

W nowej szkole Kyler poznaje Maię. I postanawia się z nią zaprzyjaźnić. Ale czy dziewczyna, która odtrąca od siebie wszystkich, jest na to gotowa? Czy Kyler ma w sobie tyle siły, by nie odpuścić?

I czy to na pewno przyjaźń?
„Uratuj mnie” to pierwsza część serii „The Last Regret”, opowiadającej o grupie przyjaciół z liceum, którzy zakładają zespół rockowy. Książka w zmienionej wersji była publikowana na Wattpadzie, gdzie uzyskała ponad milion odsłon.


Moja opinia:


Sięgając po "Uratuj mnie" zupełnie nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać, ale i też na nic szczególnie się nie nastawiałam. Może to i dobrze, bo podeszłam do tej lektury na spokojnie. Ale ten pozorny tylko spokój szybko został zburzony przez to, co otrzymałam. Książka okazała się niezwykłą historią, która spowodowała, że wróciłam na moment do czasów szkoły średniej, a co za tym idzie, młodzieńczych przyjaźni, miłości, dylematów, problemów.

"Wszedł w moje życie, śpiewając lekko zachrypniętym głosem o dziewczynie ulotnej jak papierowy dym."

Poznajemy dwójkę głównych bohaterów - Mai i Kylera, którzy jednocześnie są narratorami, dzięki czemu wszystko odczuwamy ze zdwojoną siłą. Maia to pełna smutku i żalu dziewczyna, która zapomniała już jak smakuje prawdziwe szczęście. Zresztą podobnie jest z Kylerem, który pragnie spokoju i szczęścia, a strach i gniew mu na to nie pozwalają. Razem tworzą piękną przyjaźń, która choć nie zawsze jest łatwa, a na drodze spotykają ich liczne niepowodzenia, potrafią zbudować stabilny most.

"A później nauczyłam się wszystkiego od nowa. Pojawił się ktoś, kto przebił się przez wzniesiony przeze mnie mur. Wziął go szturmem i nie pozwolił mi się z powrotem schować. Wszedł w moje życie, śpiewając lekko zachrypniętym głosem o dziewczynie ulotnej jak dym papierosowy."

Bohaterowie mają wyrazistą osobowość, są nietuzinkowi, wypadają bardzo realistycznie. Każdy z nich posiada własny bagaż doświadczeń. Nie sposób ich nie polubić i zrozumieć. Bardzo się do nich przywiązałam. Żyłam z nimi, cierpiałam i cieszyłam się z ich drobnych sukcesów.

"Wiedziałem jednak, że The Last Regret na zawsze będzie częścią mnie. A zawsze to bardzo długo."

Wątki zostały ciekawie poprowadzone, język jest plastyczny, przyjemny w odbiorze, z ciętymi ripostami, miejscami delikatny, miejscami wulgarny, ale wszystko w granicach dobrego smaku.  W zasadzie wszystko jest idealnie wyważone, zrozumiałe, nie ma niczego pisanego na siłę. Rozmiar czcionki, odstępy między wierszami, czy marginesami, brak literówek i innych błędów - wszystko jest tak jak trzeba. A jakby tego było mało, autorka serwuje nam sporo muzyki w tle, która poruszy każde serce. Muzyka bowiem odgrywa tu znaczącą rolę, gdyż jest dla Mai lekarstwem na zranione serce. Opowiedziana historia wciąga i nie pozwala odetchnąć nam choćby na chwilę. Wraz z bohaterami śmiałam się i smuciłam. Aż dziw bierze, że tak dobra książka wyszła spod pióra tak młodej osoby. Z wielka niecierpliwością czekam na kontynuację. 

"Pewnych słów nie trzeba mówić na głos, nie trzeba ich wykrzykiwać, żeby zostały usłyszane. One po prostu zawieszają w przestrzeni między ludźmi. I trwają."

Rockowa okładka jest świetna, jest jeszcze jednym bodźcem do sięgnięcia po tę książkę. Zapowiada młodzieńczy bunt, pierwszą szaloną miłość i słodko-gorzką wolność. 

"Bo przyjaciele nie są tylko od pocieszania, gdy użalasz się nad sobą. Są od kopnięcia cię w tyłek kiedy chcesz się poddać."

To powieść o pięknej, powoli rodzącej się szczerej miłości, o przyjaźni, o walce z demonami przeszłości, o sile słowa i poszukiwaniu własnego miejsca na ziemi. Przepełniona jest smutkiem, melancholią, brakiem bliskiej osoby, ale z drugiej strony pokazuje, że jeśli czegoś mocno pragniemy, możemy to osiągnąć. Że nie ma rzeczy niemożliwych. Książka wzrusza i rozczula, a pojawiający się moment grozy przyprawia o szybsze bicie serca.

Czy "Uratuj mnie" to lektura tylko dla młodzieży? Zdecydowanie nie. Zachęcam do sięgnięcia po nią każdego, niezależnie od wieku. Każdego kto stracił wiarę w siebie, w prawdziwą przyjaźń, kto potrzebuje pozytywnego bodźca do dalszego życia. Anna Bellon zagrała na moich emocjach niczym na instrumencie. I gwarantuję Wam, że z Waszymi emocjami będzie podobnie.