niedziela, 25 lipca 2021

Konsorcjum. Tom 3 - A.S. Sivar


Tytuł: Konsorcjum. Tom 3
Autor: A.S. Sivar
Wydawnictwo: Amare
Ilość stron: 358
Ocena: 9/10

Czy potężne Konsorcjum zaakceptuje przywództwo młodej kobiety?

Konsorcjum… Ono nigdy nie śpi. Z każdym nowym dniem funduje ci zawrotną dawkę adrenaliny, skrajnych emocji i skłania do przekraczania kolejnych granic. Jednak co się stanie, kiedy przedawkujesz?

O tym wkrótce przekona się Nadia, młoda kobieta, która popełniła błąd - zakochała się w nieodpowiednim mężczyźnie. Wbrew swojej woli postawiona na piedestale buzującej testosteronem organizacji, musi jak najszybciej odnaleźć się w podziemnym świecie walk w klatkach. Czy jest coś, co mogłoby sprawić, że całe Konsorcjum zaakceptuje jej zwierzchnictwo? Czy jej ukochany odnajdzie w sobie na tyle sił, aby pojednać się ze swoimi odwiecznymi demonami? I co ma z tym wszystkim wspólnego nowe zrzeszenie powstałe w Polsce? Jedno jest pewne: walka o tron będzie zawzięta…

Opasła to była seria. Zdążyłam zżyć się z jej bohaterami. To, co się im przytrafiało, szybko stawało się również moim udziałem. Ogromnie przeżywam rozgrywające się wydarzenia, czułam emocje i uczucia postaci, a ich wzloty i upadki odbierałam bardzo osobiście.

Dominic i Nadia... no co za para! Drą koty w zasadzie o wszystko, a jednocześnie świata poza sobą nie widzą. Choć doprowadzali mnie do szału, to było to nieziemsko rewelacyjne! Oboje przeszli wielką przemianę, dojrzewając na oczach czytelnika.

"Każdy z nas przeszedł coś, co go cholernie zmieniło, ale jeden popełniony błąd nie przesądza o tobie. Bolesne doświadczenia pozwalają nam dorosnąć."

Dominic... ileż ten facet razy mnie wkurzył! Te jego ciągłe kaprysy i humory... Jednakże po każdym swoim "wybryku"... nie wiem jak to robił, ale udawało mu się mnie, jak i Nadię ponownie uwieść. 

"Z każdym dniem kocham go coraz mocniej, a z drugiej strony, coraz bardziej się boję, że go stracę i nie będę potrafiła się z tym pogodzić. Jestem w nim tak beznadziejnie zakochana, że czasami mnie to przeraża."

A.S. Sivar upomina, aby nie ufać nikomu bezgranicznie. Pokazuje, jakie skutki może mieć zazdrość o władzę i drugą osobę. Przypomina o najważniejszych wartościach w życiu każdego człowieka.

"Wcale nie chcę się budzić z tego szaleństwa, nie chcę nikomu, za żadne skarby świata go odstąpić, wyrzec się go czy nawet za jakiś czas znormalnieć… To moje szaleństwo, a ja, szczerze mówiąc, chcę w nim trwać i trwać..."

Czytając każdą z części, da się zauważyć, iż autorka miała wszystko skrupulatnie przemyślane. Tu wszystko miało ręce i nogi, każdy wątek, wydarzenie i sytuacja zostały potraktowane z należytą starannością, odpowiednio dopięte i wyjaśnione. Jednakże ten tom wydaje się najbardziej dopracowany. O ile w dwóch poprzednich mieliśmy momentami zbyt długie opisy i przemyślenia głównej bohaterki, tak tu wszystko jest w punkt. Poza tym fabuła nabiera prawdziwego tempa, emocje kipią, czytelnik jest zły, by po chwili się śmiać, a nawet wzruszać. Pojawiają się świeże intrygi, kłamstwa i manipulacje, następne tajemnice wychodzą na światło dzienne.

To książka z silnymi, niebezpiecznymi mężczyznami oraz pięknymi, inteligentnymi kobietami. Zapiera dech w piersiach i wyzwalająca skrajne emocje, które trzymają do samego końca. To pełna emocji powieść, która wciągnie Was w świat Konsorcjum. Jako całość seria zdecydowanie wyróżnia się na tle innych z tego gatunku. Dlaczego? Odpowiedzi z pewnością sami znajdziecie. Ja polecam gorąco! 



 
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Amare
 


sobota, 24 lipca 2021

Konsorcjum. Tom 2 - A.S. Sivar


 Tytuł: Konsorcjum. Tom 2
Autor: A.S. Sivar
Wydawnictwo: Amare
Ilość stron: 618
Ocena: 9/10
 
Konsorcjum skrywa więcej tajemnic, niż zdołasz sobie wyobrazić

Jedno stało się pewne – Nadia Cruz zakochała się do szaleństwa w swoim szefie, zabójczo przystojnym Dominicu Alexandrowie. Ich temperamentna i burzliwa relacja nadal nie przypomina romantycznej sielanki, a młoda kobieta wciąż nie potrafi rozgryźć, czy ukochany żywi do niej prawdziwe i szczere uczucia, czy też widzi w niej jedynie kolejne erotyczne trofeum. Wkrótce znaków zapytania związanych z właścicielem rezydencji oraz samym tajemniczym Konsorcjum przybędzie. Dominic najwyraźniej prowadzi podwójne życie, o którym wiedzą tylko nieliczni wybrańcy, jednak Nadia zrobi wszystko, by dotrzeć do prawdy — bez względu na to, jak okrutna by nie była. Tylko czy ta wiedza w końcu przyniesie jej upragniony spokój, czy wręcz przeciwnie – wpędzi w tarapaty, z których nie będzie w stanie się wyplątać? 
  

Przy recenzji pierwszego tomu pisałam Wam, że na temat tytułowego Konsorcjum niewiele wiemy. Tu z kolei A.S. Sivar uchyla przed nami spory rąbek działalności tejże organizacji. Poznajemy w jaki sposób funkcjonuje cała struktura oraz kto jakie pełni w niej role.

Dominic wkurzał mnie jeszcze bardziej niż w poprzedniej części. Podziwiałam Nadię, że go nie skreśliła, że dawała mu kolejne szanse. Ale czy jej cierpliwość w końcu się nie skończy? Ile można wytrzymać z miłości? Czy to wszystko jest warte walki? Odpowiedzi szukajcie w książce. 

"Nie wiem co dokładnie jest między nimi, ale zostałam wplątana w coś, o czym nie mam bladego pojęcia. Moje serce rozpada się w tym momencie na miliony kawałków i tym razem go nie pozbieram. To zbyt wiele."

Jeszcze bardziej zżyłam się z główną bohaterką, przeżywałam wszystko to, co ją spotkało, zwłaszcza jeśli dotyczyło Dominica i tego jak w jednej chwili potrafił sprawić jej zawód. U obojga dostrzegłam pewien rodzaj pogubienia. Silne uczucie, jakie ich połączyło sprawia, że nie kierują się rozumem, a działają emocjami, zbyt wiele rzeczy wyolbrzymiając. I w sumie to zrozumiałe, ale czasami przydałoby się, by spojrzeli na wszystko z dystansem, ze spokojem. Widzimy również, że raz rzuconych słów nie da się cofnąć. One ranią, bolą, dlatego czasem warto powściągnąć emocje.

"...ona nie zasługuje na to, a ja nie zasługuję na nią. Jestem pieprzonym egoistą, bo nie potrafię dać jej po prostu odejść, mimo, że wiem, że przysporzę jej samych problemów. Nawet nie wiem, od czego mam zacząć swoje wyznania, bo boję się, że kiedy tylko zacznę, będzie to ostatni raz, kiedy dane mi będzie ją oglądać."

W dalszym ciągu będziemy świadkami zazdrości, kłamstw, strachu, przyjrzymy się również podejrzanym interesom, niebezpiecznym porachunkom. Co nieco zacznie się klarować i wyjaśniać, ale autorka nie wykłada jeszcze wszystkich kart na stół.

W tym tomie akcja przyspiesza, dzieje się jeszcze więcej, będzie dramatycznie, niepewnie i w dalszym ciągu tajemniczo. Oj podejrzewam, że sporo jest jeszcze tych tajemnic na odkrycie, których przyjdzie mi zaczekać do finałowej części. Autorka zaskakuje kolejnymi intrygami i wydarzeniami, które nie pozwalają się nudzić.

Cieszę się, że ponownie spotkałam Kamila i Aśkę - wybuchowy, szalony duet, który w sekundę poprawia nastrój. I muszę jeszcze wspomnieć o okładce, która z całej trylogii podoba mi się najbardziej.

"Konsorcjum. Tom 2" to historia o trudnej miłości, wymagającej poświęceń i walki. To także książka o prawdzie, którą zaakceptujemy albo nas zniszczy. To romans, który zabierze Was do przepełnionego mrokiem i pożądaniem świata, gdzie nic i nikt nie będzie pewne. Dacie się obezwładnić?
 
 
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Amare
 


czwartek, 22 lipca 2021

Konsorcjum. Tom 1 - A.S. Sivar


 Tytuł: Konsorcjum. Tom 1
Autor: A.S. Sivar
Wydawnictwo: Amare
Ilość stron: 584
Ocena: 8/10

Zakazany owoc jeszcze nigdy nie był tak kuszący

Nadia jest zadowoloną z życia, atrakcyjną singielką. Gdy po studiach przenosi się do Berlina i zaczyna sama dbać o swoje utrzymanie, niespodziewanie otrzymuje intratną propozycję zarządzania ekskluzywnym klubem nocnym na obrzeżach miasta. Dzięki Aśce, swojej najlepszej przyjaciółce, ma szansę robić to, co kocha, i wreszcie wykazać się swoimi umiejętnościami. Jest tylko jeden problem, a na imię mu Dominic Alexandrow. Porywczy i nieprzystępny szef Nadii, obdarzony hipnotycznym spojrzeniem i ciałem godnym boga seksu, może w każdej chwili sprawić, że dziewczyna wpadnie w poważne tarapaty...

Szukacie księcia z bajki? Nie tym razem. Dominic to mężczyzna arogancki, wybuchowy, zawsze dostający to, czego chce. Zatem czy może wzbudzić naszą sympatię? Oczywiście. Przecież chyba każda z nas lubi takich niegrzecznych i niebezpiecznych facerów, prawda? Z kolei Nadia to silna, niezależna kobieta. Lubię odważne bohaterki, które wiedzą czego chcą, nie obawiają się wyrażać własnego zdania. Czy Nadii uda się ujarzmić Dominica?

"Dominic nie jest dla mnie. Zresztą ja prawie nic o nim nie wiem, ma sporo tajemnic, którymi nie chce się dzielić. Jest jak zagadka, której nie rozwikłasz, dopóki sam nie będzie tego chciał, a obawiam się, że mógłby nie chcieć tego nigdy."

Ogólnie jestem zachwycona kreacją bohaterów. I to nie tylko pierwszego planu, ale i tych pobocznych, zwłaszcza Kamila i Aśki, którzy zapewnią Wam nie lada rozrywkę. Nie ma tu ideałów, każdy ma jakieś wady, słabości i tajemnice, co czyni ich prawdziwymi. A wracając do Dominica i Nadii, to od samego początku czuć między nimi chemię, namiętność, pożądanie i pasję. Świetnie czujemy się w ich towarzystwie.

"Jak mogłam być tak głupia, by myśleć, że nikt nigdy się nie dowie o mojej przeszłości, że nikt nie będzie chciał wyciągnąć tych wszystkich brudów, które tak starannie próbowałam wymazać z pamięci?"

Momentami byłam nieco przygnieciona zbyt obszernymi opisami i przemyśleniami głównej bohaterki. Autorka, jako że jest to pierwszy tom serii, pozwala nam bliżej poznać bohaterów, przyjrzeć się relacji, jaką próbują zbudować.

A.S. Sivar podkreśla, jak ważne są prawidłowe wzorce wyniesione z domu. Jak brak miłości rodzicielskiej potrafi odbić się na relacjach z kobietami w dorosłym życiu. Mężczyzna pozbawiony w dzieciństwie uczuć, zacznie traktować kobiety jak przedmioty, zaspokajać tylko i wyłącznie własne potrzeby.

Autorka zwraca również uwagę na to, że niektórzy uważają iż wszystko można załatwić dzięki zapłacie lub dobrym seksem. To dotyczy Dominica, jednak w końcu i on trafia na osobę, która potrafi się sprzeciwić, ma jakieś zasady (choć przy tym facecie wychodzi jej to z marnym skutkiem), a przede wszystkim pokazać, że najważniejsze jest wnętrze człowieka.

Jeśli zaś chodzi o tytułowe Konsorcjum, to w zasadzie niewiele się dowiemy. Mnie takie podejście do tematu zaintrygowało, zwłaszcza że Dominic skrywa dużo tajemnic, wydaje się, że wcale nie jest takim imprezowiczem, za jakiego się go uważa.

Mimo tego, iż książka liczy sobie blisko 600 stron, to wcale nie czuć ogromu jej objętości. Zasługa tu lekkiego pióra autorki oraz sprawnemu i logicznemu łączeniu poszczególnych wątków.

Zazdrość, walka o dominację, intrygi, tajemnice, przyjaźń, trudna przeszłość - w "Konsorcjum. Tom 1" można spodziewać się wszystkiego. To niegrzeczny, intrygujący, mroczny romans dla spragnionych wrażeń czytelniczek. Choć i niejeden pan również z powodzeniem może wkroczyć do tego świata. Ja zmykam dowiedzieć się co i dlaczego przed Nadią ukrywa Dominic...
 
 
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Amare 
 

 

środa, 21 lipca 2021

Diabelna prawda - P.K. Farion [Premierowo]

 

Tytuł: Diabelna prawda 
Autor: P.K. Farion
Wydawnictwo: Akurat
Ilość stron: 352
Ocena: 8/10

Choć od dramatycznych wydarzeń w domu Mendozy mijają trzy miesiące, Błażej wciąż nie może się pogodzić z utratą Sary i pogrąża się w coraz głębszej rozpaczy. Codziennie przed oczami ma ich ostatnie spotkanie: rozcięta, pokryta krwią twarz, posiniaczona szyja i wpatrujące się w niego oczy – pełne strachu, ale przede wszystkim rezygnacji. I właśnie ten brak jakiejkolwiek nadziei w spojrzeniu Sary prześladuje go do dziś. Zawiódł ją w najgorszy możliwy sposób…

Targany wyrzutami sumienia, stawia na wyznanie prawdy i wierzy, że ta go wyzwoli. Zbiera fragmenty swojego serca, rozrzucone gdzieś po świecie… Wraca do Polski, by odkupić winy. Na miejscu zderza się jednak z okrutną rzeczywistością i nic nie układa się po jego myśli. Mieszkanie Sary zostało sprzedane, a jej matka nie zamierza ułatwić mu poszukiwań dziewczyny. 

Czy jego miłość wystarczy, by uzyskać wybaczenie kobiety, którą tak bardzo skrzywdził? Czy uda mu się zdobyć to, czego najbardziej pragnie? 

"Diabelna prawda" to kontynuacja "Diabelskiego układu". Byłam bardzo ciekawa dalszych losów Sary i Błażeja, bo to, co autorka zrobiła w końcówce pierwszego tomu... stale wracałam myślami do tej historii.

Tym razem autorka kluczy wokół prawdy. Ale prawdy, która naprawdę jest diabelna, niszczycielska, ścierająca wszystko w co dotąd wierzyliśmy w pół. Widzimy jakie popełnione błędy w przeszłości przynoszą skutki po wielu latach. Do tego dochodzą jeszcze skrywane tajemnice, które dodatkowo gmatwają życie bohaterów. Znacie to porzekadło, że przyjaciół trzeba trzymać blisko, a wrogów jeszcze bliżej? Tu poznacie jak prawdziwe są te słowa...

"Pragnę odzyskać ciebie i twoje zaufanie. Nic się dla mnie teraz nie liczy. Nic oprócz ciebie..."

Bohaterowie nie będą mieli lekko, gdyż P.K. Farion zadbała o to, by uprzykrzyć im życie. Pojawiają się wyrzuty sumienia, próba odbudowania zaufania, cierpienie, ból, żal, niedomówienia. Mimo tego, iż wydaje się, że Błażej nie zasługuje na nasze współczucie, to byłam w stanie zrozumieć oboje, gdyż każde na swój sposób cierpiało. Wierzcie mi, że to, co wyzna mężczyzna nie raz Was zaskoczy. Ja byłam w niemałym szoku.

"Nie zasłużyłem na to. Nie zasłużyłem, aby żyć. (...) Gdybym był sędzią i wydał wyrok na siebie, skazałbym się na karę śmierci. (...) Los wymierza mi gorszą karę. Najgorszą z możliwych. Nie wyobrażam sobie nic straszniejszego niż to, co teraz przeżywam. Bez niej."

Ta część jest bardziej wyważona pod względem akcji i niebezpieczeństwa. Autorka postawiła na uczucia, przemyślenia i mierzenie się z wewnętrznymi demonami z przeszłości. A już najbardziej jestem usatysfakcjonowana tym, iż narracja została poprowadzona z perspektywy Błażeja.

Emocje towarzyszą nam na każdym kroku. Zakończenie jest nieprzewidywalne, z mnóstwem pytań oraz rozbudzające ciekawość na to, co jeszcze możemy otrzymać w części trzeciej.

"Diabelna prawda" krok po kroku odkrywa przed nami tajemnice i sekrety. Myślisz że to już wszystko, ale jakże się mylisz. Wpadasz w zasieki manipulacji i już po tobie... Polecam diabelnie!




Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Muza 



wtorek, 20 lipca 2021

Letnie przesilenie - Anna Langner


Tytuł: Letnie przesilenie
Autor: Anna Langner
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość stron: 376
Ocena: 9/10

Nie ufaj niczemu, co zobaczysz w lesie.

Kiedy Oliwia staje przed posiadłością Leśniewiczów, czuje się nieswojo. W Starej Sośnie nic nie jest takie, jakie się wydaje. Mała dziewczynka twierdzi, że ktoś odwiedza ją w nocy, jej neurotyczną matką miotają emocje, a ojciec biznesmen znika w lesie na długie godziny. Są jeszcze intrygujący bracia bliźniacy uwielbiający mącić Oliwii w głowie. I jest on. Las, który ją obserwuje.

Oliwia za chwilę wejdzie w głąb – dzikiej namiętności, tajemniczego lasu, ale i mrocznej, zręcznie uknutej intrygi. Komu zależy, by przejąć kontrolę? Co ukrywa przed nią dziwna rodzina z leśniczówki? Któremu z braci można ufać? W noc letniego przesilenia spełnią się wszystkie słodkie obietnice, ale i potworne groźby.

W taką noc możesz tylko krzyczeć. Najgłośniej, jak potrafisz.

"Letnie przesilenie" to powieść przesiąknięta erotyzmem, mrokiem, tajemnicami, a przy tym bardzo zaskakująca. Znalazłam tu niesamowity klimat niewiadomych, strachu, przerażenia i zacierających się granic między prawdziwym życiem a fikcją. Przyznaję iż spodziewałam się lekkiej lektury, a tu takie coś. Brawo!

"Uświadomiłam sobie, że to nie dzikich zwierząt boję się najbardziej. To, czego się obawiałam, było tuż za ścianą."

Autorka stworzyła zróżnicowanych i specyficznych charakterologicznie bohaterów. Oliwia postrzega świat jak pewnie niejedna z nas. Mnie bardzo łatwo przyszło zrozumieć jej chęć pozostania w Starej Sośnie, ale czy ja sama bym to zrobiła? Nie wiem. Każda z postaci intryguje, owiana jest tajemnicą. Czytelnik boi się, ale chce ich dalej poznawać. Z jednej strony są bezpośredni, z drugiej wycofani. Uwielbiam ten zabieg, fajnie obserwowało się ich przekomarzanki i poznawanie się. Relacja, jaka wytworzyła się między Oliwią a bliźniakami: Olgierdem i Fabianem jest dziwna, w pewien sposób pewnie kontrowersyjna, ale jakże to było dobre. Autorka zdecydowanie tym wątkiem wyszła poza utarte schematy.

"Patrzył na mnie uważnie i chciwie, jak myśliwy, który chce nacieszyć się swoją zdobyczą, zanim ujdzie z niej życie. Czułam, że cała należę do niego. To było wyzwalające i niezwykle silne uczucie."

Książka oscyluje wokół tematów i problemów zaufania, pozorów, manipulacji, intryg, tajemnic, prawdy, leku przed nieznanym, oczekiwań, poświęcenia, rywalizacji między braćmi. Jednakże to jeszcze nie wszystko. Przyznajcie, że sporo tego, ale dzięki temu książka to prawdziwy wulkan emocji i przeżyć.

Historia pokazuje, że nie wszystko jest tym, czym się początkowo wydaje. Pozory bowiem często mogą mylić. Z kolei prawda... chyba czasem lepiej byłoby nie wiedzieć. Natomiast tytułowy motyw letniego przesilenia, czyli Nocy Kupały jest czymś świeżym, co może dodatkowo przyciągać do tej książki.

Anna Langner doskonale zbudowała intrygę, która od pierwszej do ostatniej strony nie pozwala nam oderwać się od lektury. Do tego zadbała o to, by stale nas czymś zaskakiwać, budować napięcie, a finalnie zszokować. Wrażenie zrobiło na mnie kilka brutalnych i mocnych scen. Jeśli więc preferujecie tego typu emocje, będziecie usatysfakcjonowani. Po skończeniu czytania musiałam ochłonąć, pozbierać myśli, przemyśleć to i owo.

"Letnie przesilenie" to złożona, wręcz pokręcona i pobudzająca zmysły powieść, która zabierze Was do starego domu skrywającego tajemnice oraz dzikiego, mrocznego lasu. A gdzieś między tym wszystkim toczy się namiętna, niebezpieczna gra trójkąta. Macie odwagę odwiedzić leśniczówkę?
 
 
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Kobiecym
 

 

poniedziałek, 19 lipca 2021

Anioł Coltona - Agnieszka Siepielska

 

Tytuł: Anioł Coltona 
Cykl: Sinners & Reapers (tom 3)
Autor: Agnieszka Siepielska 
Wydawnictwo: Akurat
Ilość stron: 320
Ocena: 9/10

Życie Coltona kręciło się wokół klubu, imprez i chętnych panienek. Wszystko zmieniło się w chwili, kiedy ją ujrzał: blada cera, wychudzona sylwetka i twarz anioła… Zniewolona dziewczyna spędziła dwa długie lata w piwnicy na tyłach starej opuszczonej chaty. Musiała przejść przez piekło, ale teraz liczyło się już tylko to, że przetrwała.

I choć Lexi chciała odzyskać równowagę po ciężkich przeżyciach u jego boku, to Colton doskonale zdawał sobie sprawę, że związek z kimś takim jak on mógłby ją doszczętnie zniszczyć. Musiał odejść. Zwłaszcza że wraz z braćmi z Sinners & Reapers będzie musiał rozwikłać zagadkę zaginięć, do jakich dochodzi w okolicy…

Obecność ukochanej kobiety w centrum gangsterskiego światka, w którym nawet ludzkie życie ma konkretną cenę, nie mogłaby się dobrze skończyć. Dla żadnego z nich... Mimo to Colton nie ma zamiaru zrezygnować z ukochanej kobiety.

"Anioł Coltona" to trzeci tom cyklu Sinners & Reapers, w którym autorka ponownie zabiera nas w świat motocyklowego klubu. 

Poznajemy bliżej kolejnego z twardzieli, pewnego siebie Coltona. Pokochałam go w dwóch wcześniejszych tomach. Miał praktycznie same pozytywne cechy, teraz na jego wizerunku zaczęłam dostrzegać małe rysy. Otacza go pewien rodzaj mroku, zemsta, ale mimo to, to wciąż dobry i uczuciowy facet. Tym bardziej więc jego postać jest dla mnie do przyjęcia.

Z kolei Lexi to dziewczyna, która przeszła piekło, ale próbuje się otrząsnąć, wyzbyć lęków, stanąć na nogi. Obserwując jej metamorfozę, mogę śmiało powiedzieć, że to jedna z tych bohaterek, z których można brać siłę do dalszego mierzenia się z życiem.

"Pieprzona księżniczka. Anioł mający w sobie podstępną diablicę."

Czy tak jak bohaterki poprzednich części, tak i Lexi okręci sobie Coltona wokół palca? Czy tak jak one, stanie się dla Coltona słodkim utrapieniem? O tym musicie przekonać się już sami. Od siebie dodam, że ogromnie polubiłam tę parę. Ich wzajemne przepychanki, przyciąganie, odpychanie, zabawa w kotka i myszkę... to naprawdę świetnie się czytało. Gdy doszło do wzruszających wyznań, smutku zwalającego z nóg, niebezpiecznych sytuacji, strzelaniny, moje serce biło nierównym rytmem. Z niepokojem śledziłam co wydarzy się w następnej scenie i jak to wszystko się zakończy.  

"Nikt z nas tutaj nie jest normalny. Wszyscy popełniamy błędy i przyszło nam żyć w tak popieprzonym świecie. Ale bez względu na to, jak nienormalni jesteśmy, dla każdego z nas liczy się tylko jedna kobieta. Zawsze."

Agnieszka Siepielska doskonale weszła w głowy swoich bohaterów, ukazując nam ich myśli, problemy, popełniane błędy, słabości i wątpliwości. Książka nie byłaby tak fajna bez postaci z poprzednich części. Mamy możliwość sprawdzić co u nich słychać, czy w międzyczasie się nie pozabijali... 

Autorka świetnie przedstawiła więź, jaka łączy Coltona z pozostałymi członkami klubu motocyklowego. Gotowi są skoczyć za sobą w ogień, ale i jeden drugiego postawić do pionu strzelając mu z tzw. przysłowiowego liścia.

Autorka posiada lekkie pióro, potrafi odpowiednio wyważyć opisy, dołożyć sporą ilość humoru, a przede wszystkim sprawić, że dzięki żywym, skrzącym dialogom jesteśmy jeszcze bliżej bohaterów.

"Anioł Coltona" to pełna emocji powieść o gangsterskim świecie, do którego wkrada się miłość i Anioł, o którego warto zawalczyć. Demony przeszłości, trudne relacje matka-syn, lojalność, maska pozorów - ta historia ma wiele twarzy. Szalony doktorek czeka, byście go poznali!

PS Uwielbiam tę okładkę 😍




Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Muza 




niedziela, 18 lipca 2021

Niegrzeczne last minute - antologia

 

Tytuł: Niegrzeczne last minute
Praca zbiorowa: Katarzyna Bester, Ewelina Dobosz, Gabriela Gargaś, Paulina Jurga, Paulina Klepacz, Anna Langner, Alek Rogoziński, Sonia Rosa, Emilia Szelest, Magdalena Witkiewicz
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość stron: 400
Ocena: 8/10 

"Niegrzeczne last minute" to zbiór dziesięciu opowiadań polskich autorów, których twórczość miałam okazję poznać w pełnowymiarowych powieściach lub opowiadaniach. Jednakże z niektórymi autorkami było to moje pierwsze spotkanie i chętnie poznałabym inne ich książki.

To antologia, w której każdy znajdzie coś dla siebie. To teksty pobudzające wyobraźnię, popychające do tego, byśmy stali się bardziej odważni, nie bali się mówić o naszych pragnieniach i fantazjach. Będzie pikantnie, zabawnie, gorąco, a przede wszystkim niegrzecznie.

Tematyka książki oscyluje wokół miłosnych uniesień, ale autorzy zadbali również o to, by wydobyć z historii coś więcej. Mamy tu problem zaufania, szczerości, przyjaźni, potrzebę bliskości oraz przesłanie, by czerpać z życia pełnymi garściami, nie przepuszczać okazji na miłość i szczęście.

"Nieważne, jak cierpisz, odpuść. Kochaj, szalej i nie pytaj, co dalej. Życie zawsze pisze dla ciebie nowy scenariusz, który może ci się spodobać. Warto w to wierzyć."

Jedne teksty przypadły mi do gustu bardziej, inne nieco mniej. U Anny Langner stale intrygował mnie pewien zawarty między bohaterami układ. Kto przegra zakład? Musicie to sprawdzić! 

Zachwycona jestem kreacją babci z opowiadania Alka Rogozinskiego. Fajnie byłoby być taką babcią za jakiś czas.

Nowelka Katarzyny Bester to głównie moc humoru, pożądania, szczerości i pozytywnego podejścia do życia. 

U Pauliny Jurgi powiało mistyczną tajemnicą, grozą, a wszystko zostało zrównoważone nutą namiętności.

Sonia Rosa postawiła na... rozpustę w czystej postaci. Brak tu jakichkolwiek zasad, liczy się tu i teraz. Zalicz faceta i zapomnij.

Opowiadanie Pauliny Klepacz jak dla mnie ma w sobie zbyt dużo pierwiastka feminizmu. Ale i dało mi do myślenia, by nie bać się wyrażać tego, co myślimy, co czujemy i czego pragniemy, gdyż łatwo można przespać życie. 

Emilia Szelest przekonuje, że nie warto rozpamiętywać tego, co było. Trzeba zapomnieć, bawić się i kochać do szaleństwa. Przepis niby prosty, prawda?

Kompletnie zaskoczył mnie tekst Gabrieli Gargaś, który jest smutny, a wręcz przygnębiający. Założeniem letnich antologii zdaje się być optymizm, ciepło, a tu takie przeciwieństwo. Nie zmienia to jednak faktu, że podobało mi się to opowiadanie, ale chyba nie bardzo wpasowuje się w klimat książki. 

Tekst Eweliny Dobosz pełen jest przyciągania, ale i wstrzemięźliwości między bohaterami. Nim do czegoś dojdzie, trzeba nastawić się na cierpliwość.

Magdalena Witkiewicz swoją historią sprawiła, że chciałabym udać się na takie wakacje i przeżyć to, co autorka wymyśliła dla bohaterów.

"Niegrzeczne last minute" to rozpalająca zmysły antologia, która zabierze Was w świat niegrzecznych doznań i fantazji. Polecam zapakować do walizki i spędzić z bohaterami swój urlop. Tylko nie zapomnijcie po lekturze się schłodzić. 😉
 
 
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Kobiecym
 



sobota, 17 lipca 2021

Morderstwo na śniadanie - Iwona Banach

 

Tytuł: Morderstwo na śniadanie 
Cykl: Seria z papugą (tom 2)
Autor: Iwona Banach 
Wydawnictwo: Dragon
Ilość stron: 352
Ocena: 8/10

Papuga Pinda przestała przeklinać – teraz szczeka. Początkowo wszyscy przyjmują ten fakt z ulgą, wkrótce jednak okazuje się on źródłem samych problemów. Policjanci z Głuszyna zostają oskarżeni o prowadzenie na posterunku nielegalnej hodowli psów.
Do tego w pechowym pałacyku powstaje Instytut Kosmitologiczny, a miejscowy listonosz zostaje znaleziony martwy pośrodku kręgu w zbożu. Na miejscu policja odkrywa nietypowe narzędzie zbrodni. Brakuje tylko motywu.
Aspirant Andrzej Balicki ma pełne ręce roboty. Stare i nowe zbrodnie domagają się wyjaśnienia…

"Morderstwo na śniadanie" jest drugim tomem zabawnej, w iście kryminalnym stylu Serii z papugą. Co tym razem zmalowało to ptaszysko? Otóż Pinda porzuciła przeklinanie na rzecz równie niecodziennego zachowania, a mianowicie... szczekania. Tak tak, dobrze widzicie. Coś takiego to tylko Iwona Banach mogła wymyślić. Ale jak to bywa u autorki, znajdziemy tu również sporo dziwnych nazw, imion, nazwisk, jak chociażby Instytut Kosmitologiczny.

"(...) o ile klnąca dotychczas po ludzku papuga używała tylko jednego uroczystego słowa, o tyle, kiedy przekwalifikowała się na język psi, nie zamierzała się ograniczać. Niestety. Szczekała namiętnie i bardzo umiejętnie. Bez przerwy. Dniami i nocami."

Ostatnio nerwów napsuł mi pewien kurier, dlatego aż mnie ponosiło, abym potrafiła takiego ukatrupić, chociażby na kartach książki. Ale ja się na tym nie znam, pozostawiam to chociażby Iwonie Banach, która za cel obrała sobie listonosza. Tak więc będzie trup, a dodatkowego mocno angażujace śledztwo. Podejrzanych co nie miara, a do tego pączek w czekoladzie z wiśniowym nadzieniem mmm... Czy to ma coś wspólnego ze śmiercią? Musicie koniecznie to sprawdzić!


Autorka swoimi trafnymi spostrzeżeniami na temat naszego życia dodaje tej historii realności. Czytelnik może przejrzeć się jak w lustrze, znajdując w niej część siebie. Głuszyńska rzeczywistość wcale, ale to wcale nie jest tak odległa, jakby mogło się wydawać.

Pełno tu absurdów, przerysowania, omyłek, sarkazmu, ironii, pecha, wiary w cuda, kosmitów i gry słów, którą po prostu ubóstwiam. W tym całym galimatiasie jest metoda. Śmiech towarzyszy nam na każdym kroku, ale i gorzka refleksja, że są wśród nas ludzie, którym ciężko coś przetłumaczyć. Od jakiegoś czasu bowiem obserwujemy zjawisko, w którym ludzie wiedzę o świecie czerpią z mediów społecznościowych. Dla mnie to mało wiarygodne źródło wiedzy, ale są także osoby, które każdy taki fake news biorą na serio i nic nie jest im w stanie przemówić do rozumu.


"Mówi się, że dostatecznie zaawansowana technologia w oczach nieznających jej ludzi wygląda jak magia, ale jeżeli trafić na podatny grunt, to wszystko jednak są kosmici."

To, jakie zakończenie tym razem zafundowała nam autorka... Tego zupełnie się nie spodziewałam. Moja ciekawość została rozbudzona na maksa.

"Morderstwo na śniadanie" bawi, dziwi, wzrusza, zaskakuje. Czy uda się opanować szaleństwa Pindy? Nie wiem kiedy zaserwujecie sobie tę lekturę. Ja polecam nie tylko na śniadanie, ale i o każdej porze dnia i nocy! 😉




Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Dragon 
 


piątek, 16 lipca 2021

Następna będziesz ty - Anna Kasiuk

 

Tytuł: Następna będziesz ty 
Autor: Anna Kasiuk
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska 
Ilość stron: 336
Ocena: 8/10

Maciek jest zdeterminowanym i pewnym siebie pracownikiem korporacji. Przebojowy i pozbawiony skrupułów ukrywa jednak bolesne tajemnice z przeszłości. Nie ma dla niego rzeczy niemożliwych, a otaczające go kobiety stanowią doskonałą rozrywkę. Dlatego mężczyzna upatruje sobie ofiary i rozpoczyna polowanie.
Na jego drodze stają kolejne kobiety, którymi się bawi. Gdy spełnią jego zachcianki – porzuca. Do czasu poznania pewnej siebie i twardo stąpającej po ziemi Tamary. Rozpoczyna się gra, której zasady mogą zmienić się w każdej chwili, a ofiara może stać się oprawcą.
Niespodziewane zwroty akcji, tajemnice z przeszłości i wielowymiarowi bohaterowie sprawiają, że „Następna będziesz ty” to mroczny erotyk, w którym reguły przestają istnieć.

Zaskoczona jestem tą książką, bo spodziewałam się tu raczej tylko jakiegoś erotyku, romansu, a napotkałam na naprawdę ważne i poważne tematy. Autorka bardzo umiejętnie wplotła je w fabułę. Ukazała jak ogromny wpływ na człowieka ma jego wychowanie i czerpane wzorce od najbliższych. Nie od dziś wiadomo: że czym skorupka za młodu nasiąknie... W tym przypadku teza ta doskonale się sprawdza. Anna Kasiuk porusza również problem trudu rodzicielstwa, uzależnienia od alkoholu, seksu czy spędzania czasu z nieodpowiednimi ludźmi, którzy mogą pociągnąć nas na dno.

Śledzimy dwie bohaterki: Tamatę i Agatę, które mają swoje odrębne historie. Jednak w pewnym momencie ich losy się splatają. W jaki sposób? Warto, abyście sami sprawdzili, nie chcę za dużo zdradzać.

"Dlatego jeśli uważasz, że jesteś w stanie go skrzywdzić, muszę cię ostrzec, to nie jest w ogóle możliwe. On nie potrzebuje stabilizacji, jest jak zwierzę, czuje zew wolności i to go popycha do zdobywania."

Autorka stworzyła wielowymiarowych, silnych bohaterów, oferując im niby ułożone, spokojne życie, ale jednak każdemu z nich przypisała drugie "ja". Daję Wam słowo, że niejednokrotnie zaskoczą Was zachowaniem, a przede wszystkim decyzjami, które szokują, ale i intrygują. Zwłaszcza Maciek wzbudza ambiwaletne, a wręcz negatywne uczucia. Ale to już musicie sami odkryć.

"Znalazł ją, swoją kolejną zdobycz. Mógł rozpocząć polowanie. A tych potrzebował do życia jak powietrza. Niczym była dla niego żmudna praca, nudna egzystencja bez adrenaliny odczuwanej z takim natężeniem w trakcie podboju. Najpierw zdobędzie ją, myślał, potem podporządkuje i zdominuje. Taki był plan."

W historii tej widzimy jak chęć przeżycia czegoś, czego dotąd nie doświadczyliśmy, może być dla nas zgubne, jakie niesie konsekwencje. Każda z nas chce być kochana, doceniana i pożądana. Każda ma pragnienia, tęsknoty, potrzeby, ale podążając za nimi możemy mocno się sparzyć. 

Spodobał mi się klimat powieści, jaki zbudowała powieściopisarka. Jest zagadkowo, tajemniczo, mrocznie. Tu nic nie jest pewne, nie jest takim, jakim się wydaje. Z kolei jeśli chodzi o sceny erotyczne, namiętność, to zostały opisane obrazowo, ale ze smakiem. Mają pobudzać wyobraźnię czytelnika, i to właśnie robią.

"Następna będziesz ty" to niepokojący, trzymający w napięciu thriller erotyczny, który zabierze Was w świat mrocznych doznań, niebezpiecznej gry oraz łamania wszelkich granic i reguł. To powieść o skomplikowanych relacjach międzyludzkich, trudnej przeszłości, popełnionych błędach i ich konsekwencjach, braku rozmowy i wsparcia, rutynie w małżeństwie, manipulacji. Bądźcie ostrożne, bo zapoluje na Was drapieżca Maciek...


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Skarpa Warszawska 




czwartek, 15 lipca 2021

Paleta marzeń. Powrót - Małgorzata Falkowska

 

Tytuł: Paleta marzeń. Powrót
Cykl: Paleta marzeń (tom 4)
Autor: Małgorzata Falkowska
Wydawnictwo: Lira
Ilość stron: 272
Ocena: 9/10

Magda i Alek od ponad dekady mieszkają z dziećmi na Bali. Pola, córka Magdy, marzy o tym, aby wyrwać się z wyspy, a informacja o śmierci babci w Polsce to dobry powód do wyjazdu.
W kraju Pola zatrzymuje się u przyjaciół swoich rodziców. Początkowo czuje się skrępowana, ale z czasem nawiązuje więź z gospodarzami. Pomoc w opiece nad ich niesfornymi dziećmi okazuje się dla Poli ciekawym doświadczeniem, które ją pochłania, dopóki na swojej drodze nie spotyka jednego z sąsiadów, Kasjusza. Nagle w życiu dziewczyny pojawia się też jej niewidziany od lat biologiczny ojciec...
Czy Pola w Polsce przeżyje swoją pierwszą miłość? Jak spotkanie z ojcem zaważy na jej dalszych losach?

Przy trzecim tomie serii wydawało mi się, że autorka nie powiedziała wtedy ostatniego słowa. I ogromnie ucieszyła mnie wiadomość, że powstały dalsze losy bohaterów, z którymi tak ciężko było mi się rozstać. 

Tym razem Małgorzata Falkowska poświęciła tę część Poli, córce Magdy. Trzeba przyznać, że wyrosła na fajną dziewczynę, ale jakże jeszcze naiwną w swojej dobroci i ufności wobec ludzi. 

Pojawia się również nowy bohater Kasjusz. Z miejsca zjednuje sobie sympatię czytelnika. Są jeszcze dwie małe diablice i jeden diabełek, którzy po prostu wymiatają! Świetnie się bawiłam, gdy tylko pojawiali się na horyzoncie. 

Z kolei rozczarowująca jest postawa i zachowanie biologicznego ojca Poli. Każdemu z nas zdarza się popełniać błędy, ważne jest jednak, by wyciagnąć z nich odpowiednie wnioski. Kto w tej książce najbardziej narozrabiał? Musicie to sprawdzić. Przypuszczam, że następna część przyniesie jeszcze wiele emocji i odpowiedzi na pytania, które nie dają mi spokoju.

"(...) każdy ma wady, ale ważne, by nie ranić drugiej osoby."

Historia ta przypomina, że nie zawsze nawet te najbardziej egzotyczne i piękne zakątki świata dają człowiekowi szczęście. To otaczający nas ludzie sprawiają, że czujemy się szczęśliwi, spełnieni i kochani.

Ponownie pięknie zastało uchwycone oddanie miłości i przyjaźni, zarówno Magdy i Alka, jak i ich przyjaciół Aśki i Maksa. Poza tym autorka wyraźnie zaznaczyła aspekt ideałów, pasji i marzeń (w tym wypadku o podróży i opisywaniu swoich wojaży na kartach książek), o które warto walczyć i spełniać.

"- Czasem ważniejsze od tego, co chcemy, jest to, co powinniśmy zrobić."

I zapewne będziemy mieli kontynuację tej historii, bo zakończenie mocno rozbudza apetyt na to, co jeszcze może się wydarzyć... Ja już tworzę swoją wizję jak by to mogło wyglądać. Ciekawe, czy pokryje się z tym, co zaserwuje autorka.

"Paleta marzeń. Powrót" to ciepła powieść o relacjach rodzinnych, szczerości, zaufaniu, braku pewności siebie, pierwszej miłości, dawaniu szansy. Szkopuł w tym, że chyba nie każdy na tę szansę zasługuje... Zaintrygowani? Zatem zapraszam do lektury. Mnie podobała się bardzo.




Dziękuję Wydawnictwu Lira za egzemplarz do recenzji


środa, 14 lipca 2021

Wszystkie kształty uczuć - Edyta Świętek


Tytuł: Wszystkie kształty uczuć
Autor: Edyta Świętek
Wydawnictwo: Replika 
Ilość stron: 384
Ocena: 8/10

Klaudia, młoda nauczycielka, rozpoczyna pracę w szkole w podkrakowskiej wsi. Kobieta skrywa wiele bolesnych tajemnic z dzieciństwa. Już pierwszego dnia wzbudza zainteresowanie w nieśmiałym Dawidzie. Pomiędzy młodymi zaczyna kiełkować serdeczna przyjaźń. Czy ma ona szansę, by przerodzić się w coś głębszego?

Autorka we "Wszystkich kształtach uczuć" pokazuje miłość z wszystkimi jej odcieniami. Widzimy jak łatwo można popełnić błąd i jak dużo trudniej go naprawić. Historia ta przepełniona jest wieloma uczuciami, przed którymi stają bohaterowie. Smutek, żal, złość, nienawiść, zazdrość, zemsta, ale i radość i nadzieja na lepsze jutro - to tylko część tego, co spotkacie na kartach tej powieści.

"Miłości nie można się nauczyć, nie można zaprogramować, ona po prostu jest lub jej nie ma."
 
Polubiłam bohaterów, ich siła niejednokrotnie mnie zdumiewała. Pomimo tego, co ich spotyka, mimo porażek i rozczarowań, oni potrafią się podnieść i dalej stawiać czoła życiu. Oczywiście, jak każdy z nas, miewają obawy, lęki i rozterki. Narracja pierwszoosobowa pozwala nam ich bliżej poznać. Bywało tak, że momentami miałam wielką ochotę potrząsnąć nimi, by w końcu zdobyli się na jakieś krok względem siebie.

"Przez wiele lat poszukiwałam miłości, lecz ona mnie zawiodła. Za każdym razem, gdy kochałam, okazywało się, że kocham złudzenia. Dla mnie miłość to uczucie cierpkie lub zaprawione goryczą."

Autorka nie raczy nas przesłodzonymi wątkami, obrazkami opływającymi w szczęście. Stawia swoich bohaterów w sytuacji, w której muszą zmierzyć się z bolesną przeszłością. Wiarygodnie kreśli problem przemocy psychicznej i fizycznej. Edyta Świętek przypomina nam jak ważne w naszym życiu jest szczęśliwe dzieciństwo i dom rodzinny. Te dwie elementarne rzeczy mają niebagatelny wpływ na naszą przyszłość i późniejsze wybory.

"Niekochane dzieci zawsze mają pod górkę, nam wiatr wieje w oczy, sypie piachem pod powieki."

Książka zawiera w sobie realizm, prawdę. A jeszcze bardziej podkreśla ten efekt zakończenie... Muszę przyznać, że nie spodziewałam się takiego rozwiązania, jakie zaserwowała mi autorka. Jednakże doskonale podsumowuje całość historii. I przyznam, że chciałabym ponownie spotkać się z bohaterami.

"Wszystkie kształty uczuć" to słodko-gorzka, poruszająca i zmuszająca do przemyśleń powieść o miłości, przyjaźni, lojalności, zazdrości, nienawiści, zemście. To książka uświadamiająca jak ważna jest rozmowa. To lektura pokazująca, że zawsze warto walczyć o swoje marzenia i pragnienia. Polecam!


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Replika



poniedziałek, 12 lipca 2021

Zakęcona znajomość - Justyna Leśniewicz


Tytuł: Zakręcona znajomość
Autor: Justyna Leśniewicz
Wydawnictwo: Plectrum
Ilość stron: 288
Ocena: 9/10

Niewielka wiejska miejscowość. Roztrzepana singielka. Przypadkowy wczasowicz.
Patrycja to nieco chaotyczna, mieszkająca w małej wiosce trzydziestolatka. Jako że jeszcze nie wyszła za mąż, wśród lokalnej społeczności uważana jest za starą pannę. Fakt ten jest solą w oku jej matki, która naciska, by córka zmieniła stan cywilny. Okazja ku temu trafia się, gdy w okolicy pojawia się tajemniczy Adam.
Umiejętność Patrycji do pakowania się w przedziwne sytuacje sprawia, że ścieżki jej i przystojnego mężczyzny się przecinają.
W przeciwieństwie do matki, dziewczyna nie łudzi się jednak, że ta znajomość zakończy się romantycznym „i żyli długo i szczęśliwie”, zwłaszcza że na palcu letnika połyskuje obrączka.
Jakie sekrety skrywa mężczyzna? Czy dziewczyna ulegnie jego czarowi i złamie swoje zasady? A przede wszystkim – jaki wpływ na relację tej dwójki będą mieli mieszkańcy wioski?

Justyna Leśniewicz jak do tej pory dała się nam poznać za sprawą powieści napisanej w duecie z Eweliną Nawarą. Tym razem jednak oddaje nam coś w pełni swojego. Muszę przyznać, iż  jestem zachwycona efektem.

Jaka zatem jest ta książka? Na pewno jak sam tytuł sugeruje zakręcona, zwariowana, wesoła, ale i prawdziwa, dodająca otuchy. Mnie bardzo szybko porwała, emocje się kłębiły, a uśmiech dosłownie nie schodził mi z twarzy. Były co prawda momenty niepewności, dramaturgii i poważniejsze tematy, jak chociażby przeszczep szpiku, ale zostały doskonale wkomponowane w fabułę, przez co nie przytłaczają, a wprowadzają urozmaicenie i dodatkowy walor edukacyjny. Warto zwrócić w tym miejscu uwagę na wątek empatii i bezinteresownej pomocy drugiej osobie, gdyż nigdy nie wiadomo kiedy to my będziemy potrzebowali pomocy.

Autorka dodaje nam niejako skrzydeł, by nie bać się podjąć ryzyka. Życie mamy bowiem tylko jedno, więc trzeba niekiedy zrobić ten krok, odrzucić lęki i obawy przed nieznanym ku drodze do szczęścia.

"Potrzebowałam jego bliskości, po raz pierwszy w swoim życiu potrzebowałam kogoś tak bardzo, że miałam ochotę rzucić dla niego wszystko i pojechać choćby na koniec świata."

Kreacja bohaterów to dla mnie mistrzostwo! Dzięki temu, że są charyzmatyczni, barwni, zakręceni, dostarczyli mi prawdziwej rozrywki. I nie mówię tu tylko o głównej parze: Patrycji i Adamie, ale i postaciach drugiego planu. Nawet nie wiecie ile przekomicznych sytuacji się tu znalazło, zwłaszcza akcja z rowerem czy spodniami.

"Ten mężczyzna budził we mnie uczucia uśpione do tej pory gdzieś głęboko i sprawiał, że chciałam więcej. Pragnęłam cieszyć się jego obecnością, chciałam na zawsze zatrzymać w moim życiu tych dwóch chłopaków."

Relacja Patrycji i Adama pełna jest niedopowiedzeń, domysłów i plotek. Tak plotek, bo trafiamy wprost na wieś, gdzie jak wiemy każdy wszystko wie o każdym, a miejscowa sklepowa to już najwięcej. W tak małych miejscowościach siłą rzeczy nic nie może utrzymać się w sekrecie. Autorka umiejętnie kreśli mentalność i stereotypy, jakie można po dziś dzień jeszcze spotkać wśród mieszkańców wsi.

"Zakręcona znajomość" to powieść przypominająca, że w życiu nic nie dzieje się bez przyczyny. Każda napotkana osoba czegoś nas uczy, coś nam daje. To zwariowana i romantyczna książka, która pozytywnie zakręci czytelnikiem. Ja bawiłam się znakomicie. Teraz czas na Was, dajcie się porwać tej historii!

 
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Plectrum
 


niedziela, 11 lipca 2021

Światło. które nigdy nie gaśnie - Magdalena Majcher

 

Tytuł: Światło, które nigdy nie gaśnie
Autor: Magdalena Majcher
Wydawnictwo: Pascal
Ilość stron: 352
Ocena: 9/10 
 
Alicja postanowiła nigdy nie wracać do rodzinnego Kołobrzegu. Złość i duma nie pozwalały jej wysłuchać najbliższych.

Ale los bywa przewrotny i Alicja musi wrócić, bo z dnia na dzień zostaje z niczym. Jej mąż jest oskarżony o przestępstwa skarbowe i tonie w długach. Alicja kolejny raz musi uciekać, tym razem z miejsca, w którym udało jej się zapomnieć o przeszłości. Ale czy na pewno zapomniała? Czy przeszłość można tak po prostu wymazać, udawać, że nigdy się nie wydarzyła?

Alicja będzie musiała stanąć twarzą w twarz z ludźmi, którzy mieli zapewnić jej poczucie bezpieczeństwa i szczęście, a zdradzili ją w najdotkliwszy sposób. Będzie musiała też nauczyć się tego, czego nigdy nie potrafiła – być sama. 

Każdy z nas ma w sobie światło, dopóki ktoś lub coś go nie zgasi. Chcemy wierzyć i ufać ludziom, ale nic nie poradzimy, kiedy nasze zaufanie zostanie nadszarpnięte. Wówczas marzenia i cele, w których pokładamy nadzieje rozmywają się. Z tym przyjdzie się zmierzyć głównej bohaterce Alicji.

"Światło latarni morskiej wskazywało kierunek. To jedyne ze znanych mi świateł, które nigdy nie gaśnie. Tak wiele się zmieniło, odkąd byłam tu po raz ostatni, a światło w ciąż wyznaczało drogę."

Magdalena Majcher kolejny już raz tworzy powieść wielopłaszczyznową. Z doskonale już mi znaną finezją buduje szereg wątków, które spina spójną klamrą. Tu każde wydarzenie, sytuacja i wątek są ważne. Nie ma niepotrzebnych "zapychaczy". Historia jest żywa i równie żywi są jej bohaterowie.

Autorka zabiera nas w podróż do Kołobrzegu świetnie odmalowując tę miejscowość. Jednak jest to jedynie tło do dużo ważniejszych problemów. Najistotniejsze wydają się być tu szeroko rozumiane relacje międzyludzkie. Te w związku, z rodzicami, siostrzane i rodzinne. Obserwujemy związek oparty na kłamstwie, faworyzowanie jednego z dzieci czy zerwanie relacji rodzinnych oraz związanego z tym poczucia bezpieczeństwa i pomocnej dłoni.

"O wybaczeniu może być mowa tylko wówczas, gdy druga strona odniesie się do zarzutów, przedstawi swój punkt widzenia i wyjaśni, dlaczego tak postąpiła."

Historia ta udowadnia, że nie można tak łatwo odciąć się od bolesnych wspomnień, zamknąć drzwi do wydarzeń z przeszłości. Wszystko może do nas wrócić w najmniej spodziewanym momencie i zburzyć nasz poukładany dotąd świat. Pokazuje też, że ślepą pogonią za pieniędzmi i prowadzeniem życia opartego na kłamstwie niczego dobrego nie osiągniemy. Może początkowo się nam wydawać, że mamy to, co chcieliśmy, ale bardzo łatwo możemy stracić nie tylko rzeczy materialne, ale przede wszystkim te dużo cenniejsze. I wtedy, gdy coś pójdzie nie po naszej myśli, potrzebne będzie nam wsparcie bliskiej osoby. Warto mieć to na uwadze podejmując takie, a nie inne decyzje.

"Światło, które nigdy nie gaśnie" to powieść, która pokazuje czytelnikowi ścieżki, jakimi nie powinien podążyć. Daje nadzieję, że dla każdego z nas jest gdzieś światło, które pozwala wierzyć w pozytywne rozwiązanie pojawiających się problemów. Otwarte, zaskakujące zakończenie rozbudza ciekawość na to, co jeszcze czeka Alicję, Agatę, Józefa i Wojtka. Ja już bym chciała to wiedzieć. Polecam!
 
 
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Pascal
 

 
 
 

sobota, 10 lipca 2021

Gorące sekrety - antologia

 

Tytuł: Gorące sekrety 
Praca zbiorowa: Katarzyna Berenika Miszczuk, K.A. Figaro, Maya Frost, Anna Kasiuk, Jagna Rolska, Agnieszka Rusin Zuzanna Arczyńska
Wydawnictwo: Lipstick Books 
Ilość stron: 352
Ocena: 8/10

Każdy z nas ma jakieś sekrety, niektóre wywołują jedynie rumieniec wstydu, inne zaś odkryte mogą wywrócić życie do góry nogami. 
A jeśli te sekrety dotyczą sfery erotycznej czy miłosnej, tym mocniej staramy się je chronić przed oczami innych. Nic tak bowiem nie rozpala kobiecej wyobraźni jak tajemnica…

W siedmiu opowieściach autorki poruszające serca czytelniczek zapraszają nad morze, w góry, nad jeziora i wyprawy w nieznane. W każdej kryje się pewien sekret. Sekret tylko dla dorosłych. 

ELIKSIR - Katarzyna Berenika Miszczuk
Ewa zakłada pensjonat i jako księgowego zatrudnia tajemniczego Adama Iskrzyckiego. Im bardziej jednak próbuje go uwieść, tym bardziej jej się to nie udaje. Mężczyzna jest bowiem wyjątkowo skryty. I jako jedyny wydaje się odporny na jej urok. Taka zniewaga to dla Ewy wyzwanie. Podejmuje kolejną próbę. 
Warzy eliksir miłosny.

KIM TY JESTEŚ? - K.A. Figaro
Anette jest skromną, cichą, zwykłą dziewczyną. Pracuje w kwiaciarni i czeka na księcia na białym koniu, który zjawi się u niej w pracy, a ona zakocha się od pierwszego wejrzenia. A potem będą żyli długo i szczęśliwie. Pewnego dnia rzeczywiście w jej życiu pojawia się Ernest. Jest ideałem. Przystojny, szarmancki, uprzejmy, od razu wpada dziewczynie w oko. 
Szybko proponuje wspólny wyjazd na wakacje. 
Już po drodze okazuje się jednak, że chłopak nie do końca jest taki kryształowy.

JEDWAB HRABINY - Jagna Rolska
Pochodząca z zacnego, lecz zubożałego szlacheckiego rodu młodziutka Cecylia dzięki małżeństwu ze starszym hrabią Osnowieckim zyskała bogactwo, prestiż i szczęście. Niestety, prysło ono wkrótce po ślubie, ponieważ mąż nagle zmarł. Cecylia próbuje zachować niezależność, jednak majątek męża i młoda wdówka są łakomym kąskiem dla bratanka hrabiego. Na horyzoncie pojawia się jednak młody kapitan Antoine. Cóż z tego, skoro Cecylii nie wolno nigdy więcej wyjść za mąż.

SEKRET POŻĄDANIA - Maya Frost
Gabriel jest właścicielem sekretnego elitarnego klubu, którego członkowie mogą spełniać najskrytsze fantazje seksualne. Pewnego dnia na drodze Gabriela zjawia się ognistowłosa Dagmara, dziennikarka o temperamencie równie gorącym co kolor jej włosów. Niestety, nie staje się kolejną zdobyczą Gabriela mimo jego starań. Czując pożądanie mężczyzny, stawia mu pewien warunek.

JESTEM KOBIETĄ - Anna Kasiuk
Joanna i Agnieszka mają wszystko – mężów, luksusowe domy i dobrze prosperujące interesy. Wiodą wygodne, choć nieco nudne życie. Ich mężowie bowiem zajmują się głównie pracą, nieco je zaniedbując, zwłaszcza w sypialni. Upalny bezruch przerywa młody przystojny ogrodnik, który niespodziewanie zastępuje ich starego pracownika.

TAJEMNICZA POKUSA - Agnieszka Rusin
Dawid i Maciej lecą razem na wakacje na Kretę. Obaj chcą się zabawić i korzystać z licznych uroków pięknej wyspy. Na drodze Dawida staje jednak tajemnicza nieznajoma. Wydaje się bardzo bezpośrednia i otwarta na letnią przygodę. Bo przecież mężczyzna nie wierzy w miłość. Czy greckie noce odmienią życie Dawida i przyniosą mu coś więcej niż letni romans?

DZIEWCZYNA RATOWNIKA - Zuzanna Arczyńska
Kirył śmiertelnie się nudzi na wieżyczce ratownika, pilnując kolejnych turnusów kolonistów spędzających wakacje nad jeziorem Bajkał. Może to lato nie będzie jednak tak do końca stracone i jak zwykle uda mu się poderwać jakąś dziewczynę. Zwłaszcza że plażą akurat przechadza się obłędna piękność.

"Gorące sekrety" to zbiór siedmiu opowiadań polskich autorek, których twórczość miałam okazję poznać w ich pełnowymiarowych powieściach lub opowiadaniach.

Motyw przewodni, jakim są tytułowe sekrety został bardzo ciekawie ujęty w poszczególnych tekstach. Mimo iż książka oscyluje głównie wokół erotyki, to znalazło się miejsce na głębsze problemy, przesłanie i refleksje.

"Żadnego „love story”, zakochiwania się i tym podobnych bredni. Sam radosny seks i nic ponadto. No, chyba że trafi na bogaczkę, ale to mu się przydarzało tak rzadko, że nie było o czym wspominać."

Każda z nowelek jest inna, napisana w różnym stylu i poprowadzoną fabułą. Łączą je gorące uniesienia, pożądanie i skrywane pragnienia. Bohaterowie zdecydowanie dadzą się lubić. Przyglądamy się ich poczynaniom trochę z przymrużeniem oka, ale i też po części na serio. Każdy z nas bowiem ma podobne oczekiwania, marzenia, fantazje, mniejsze lub większe sekrety. Na pewno niejedna z Was odnajdzie tu siebie. Autorki przemyciły tu sporą ilość humoru, ciętych ripost i ironii. Będzie pikantnie, namiętnie, gorąco i tajemniczo. Zostaniecie zabrane nad morze, jezioro, w góry. I tylko od Was zależy, gdzie zabawicie na dłużej.

"Przecież to zawsze on pierwszy zaczepiał kobiety. Mrugał, muskał, nęcił, obiecywał, słowem... świetnie się bawił, a potem porzucał. Jednak teraz, z jakiegoś powodu, nie miał na to wszystko ochoty. Miał ochotę tylko na nią."

Niektóre z opowiadań, jak chociażby "Sekret pożądania" Frost to dalsze przygody Gabriela z "Klubu pana G.". Myślę że to doskonały wstęp do kolejnej części historii Mileny i Gabriela. Podobnie ma się rzecz z tekstem "Eliksir" Miszczuk. Powracają tu bohaterowie z opowiadania "Przyprawy", które miałam okazję poznać w świątecznej antologii "Gorąca gwiazdka". Z przyjemnością wróciłam do Ewy i i Isrzyckiego. Są też takie, które mają otwarty finał, więc zapewne będziemy mogli liczyć na rozwinięcie.

"Gorące sekrety" to rozpalająca zmysły i wyobraźnię antologia w sam raz na upalne lato. Zabierz ją nad morze, jezioro, w góry, pod namiot i wszędzie tam, gdzie planujesz urlop.


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Lipstick Books 
 

 

czwartek, 8 lipca 2021

Miłość szuka właściciela - Abby Jimenez [Przedpremierowo]


Tytuł: Miłość szuka właściciela 
Autor: Abby Jimenez
Wydawnictwo: Muza
Ilość stron: 480
Ocena: 9/10

Sloan, ma 26 lat. Dwa lata temu w wypadku motocyklowym straciła narzeczonego – miłość jej życia. Mimo intensywnych starań najbliższej przyjaciółki, Kristen, kobieta nie potrafi pogodzić się ze śmiercią Brandona i zacząć żyć na nowo, bez niego. Kiedyś była obiecującą hiperrealistyczną malarką, prowadziła też popularnego bloga. Teraz zarabia, malując chałtury dla komercyjnych firm. Nic nie wskazuje na to, że w najbliższym czasie uda jej się wyjść z żałobnego marazmu.

Niespodziewanie, w dniu rocznicy śmierci Brandona, kobieta znajduje zbłąkanego psa myśliwskiego. Na obroży zwierzęcia wygrawerowany jest numer telefonu. Sloan zostawia kilka wiadomości i czeka na odzew. Wreszcie zgłasza się do niej niejaki Jason – 29-letni muzyk przebywający właśnie w Australii. Połączona przez psa para zaczyna ze sobą flirtować. W końcu dochodzi do spotkania, a ich relacja zmienia się w pełen pożądania i namiętności związek. W kobiecie rodzi się jednak szereg wątpliwości. Czy związek z Jasonem nie będzie zdradą wobec Brandona? Czy warto rzucić wszystko i jechać za ukochanym w kilkumiesięczną trasę koncertową? Czy on z kolei może wymagać od niej, aby poświęciła własną karierę, która ostatnio nabrała rozpędu? Sprawę dodatkowo skomplikują również niewytłumaczalne ataki, których ofiarą stanie się Sloan. Co jest ich przyczyną? I kto za nimi stoi?

Jeśli czytaliście "To tylko przyjacielel", zapewne kojarzycie Sloan. Mnie bardzo ucieszyło to, że autorka postanowiła poświęcić tej postaci odrębną książkę.

Abby Jimenez dała mi się poznać ze strony doskonałego połączenia romansu i humoru. Tak jak jej poprzednia powieść, tak i ta nie jest zwykłą, prostą opowiastką. Znajdziemy tu bowiem poważne tematy, które mogą dotyczyć nas samych.

Autorka podejmuje się problemu żałoby i radzenia sobie z nią. Ukazuje jak ciężko jest po stracie bliskiej osoby ułożyć życie na nowo.

"Nie mamy wpływu na złe rzeczy, które przytrafiają się nam w życiu. Możemy jednak zdecydować, jak głęboko nas dotykają."

Kolejny raz przekonałam się, że książki to nie tylko czysta rozrywka, ale i poszerzanie wiedzy. Tym razem poznałam fachowe nazewnictwo określane mianem: persistent complex fragment discoder. Co w tłumaczeniu znaczy: patologiczne zaburzenia w przeżywaniu żałoby. To nie jest strata jako strata, a przeżywanie wszystkiego z siłą, która może zniszczyć nas samych w sposób dosłowny. Mogą pojawić się problemy zdrowotne, natury psychicznej, stany depresyjne, zespół stresu pourazowego, popadanie w nałogi, a nawet myśli samobójcze. Dlatego tak ważna jest pomoc nie tylko bliskich osób, ale przede wszystkim  specjalistyczna.

"Nie chciałam uczyć się tego, jak szybko zaakceptować stratę ukochanej osoby. Nie miałam ochoty rozmawiać o śmierci ani dzielić się intymnymi szczegółami z kimś obcym. Nie miałam ochoty spotykać się z innymi ludźmi, którzy przeżyli podobną tragedię. Nie musiałam wiedzieć, że nie jestem sama. To niesprawiedliwe, lecz trauma, przez którą przechodziłam, nie była niczym wyjątkowym. Wydawało mi się, że korzystanie z pomocy psychologa byłoby w jakiś sposób nieuczciwe."

Relacja Sloan i Jasona pełna jest zawirowań i wyładowań. Nie zmienia to jednak faktu, że bardzo ich lubimy, kibicujemy w tym, by byli razem. Będziemy świadkami ich sukcesów i porażek, radości i smutków, wylanych łez (przygotujcie sobie zapas chusteczek), rozstań i powrotów, obaw, determinacji, walki i nadziei. Zbliżenia między bohaterami są wynikiem naturalnie toczącej się znajomości. Są niewymuszone, zgrabnie wkomponowane w całość.

"Od czasów Brandona nie przejmowałam się tym, co myślą o mnie faceci, aż tu nagle dostałam obsesji. Czułam się tak, jakbym wyciągała z szafy zakurzoną suknię wieczorową, której nie nosiłam od dwóch lat. Liczyłam na to, że nie zjadły jej mole i że się w niej dopnę."

"Miłość szuka właściciela" to słodko-gorzka powieść o podnoszeniu się po stracie, wychodzeniu z żałoby i miłości, która chwyci Was za serce, wyzwoli gamę emocji i uczuć oraz nie pozwoli o sobie zapomnieć. Może nawet da Wam motywację do walki o każdy kolejny dzień i własne szczęście.


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Muza



środa, 7 lipca 2021

Więcej niż przyjaciel - Kristen Callihan [Premierowo]


Tytuł: Więcej niż przyjaciel 
Cykl: Game On (tom 2)
 Autor: Kristen Callihan 
Wydawnictwo: Muza
Ilość stron: 352
Ocena: 8/10

Oboje mają żelazne zasady, których nigdy nie łamią. On – nie przyjaźni się z kobietami. Tylko z nimi sypia. Ona – nie sypia z przyjaciółmi. A już tym bardziej z pewnym seksownym futbolistą, który jest klientem jej ojca. Gdy jednak do głosu zaczyna dochodzić pożądanie, nagle wszystkie zasady przestają mieć znaczenie. „Więcej niż przyjaciel” Kristen Callihan to zabawna, pełna pożądania i namiętności opowieść o tym, jak przyjaźń przeradza się w miłość. 

Gwiazda futbolu Gray Grayson nie ma ochoty prowadzić różowego samochodu córki swojego agenta, ale potrzebuje jakiegoś środka transportu, a ona studiuje za granicą. I tak się właśnie tłumaczy, gdy dziewczyna pisze do niego zirytowana i obrazowo opisuje, co mu zrobi, jeśli rozbije jej ukochane auto. Inteligentna i urocza Ivy Mackenzie w mgnieniu oka staje się jego wirtualną przyjaciółką. A potem dziewczyna wraca do domu i wszystko bierze w łeb, bo Gray nie może przestać o niej myśleć...

Gray doprowadza Ivy do szału. To arogancki typ, który wygląda jak ucieleśnienie seksu, ale jest totalnie zakazany. Ivy ma złotą zasadę: nie spotykać się z klientami ojca. I coraz trudniej się do niej stosować, bo Gray, jak przystało na sportowca, nie zwykł się poddawać. Czy Grayowi uda się wyjść z friendzone i odnaleźć drogę do serca Ivy?

"Więcej niż przyjaciel" to drugi tom cyklu Game On. Pierwsza część, którą miałam okazję nie tak dawno czytać, bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Podobnie było i tym razem. To nie jest tylko i wyłącznie zwykły romans, ale coś znacznie więcej. To powieść z wartościową fabułą i poruszanymi tematami.

Ostatnio kilka razy spotkałam się w książkach z wątkiem przyjaźni, której bohaterowie nie chcą stracić czy zaryzykować i zamienić jej na miłość. A muszę Wam powiedzieć, że między Ivy i Gray'em iskrzy, że ho ho. Jednak nie nastawiajcie się tylko i wyłącznie na sceny miłosnych uniesień. One są jakby na dalszym planie. Kristen Callihan obdarzyła bohaterów ciężkimi przeżyciami, wystawiła ich uczucie na wiele prób. Czy sobie poradzili? Musicie sami to sprawdzić.

"Mam w życiu dużo bliskich osób, ale żadna z tych relacji nie znaczyła dla mnie tak wiele i nie była tak naturalna jak to, co łączy mnie z Grayem. Moje przywiązanie do niego niemal mnie przeraża, emocje są zbyt silne."

Autorka nie tylko doświadcza naszych bohaterów, gdzie czytelnik cierpi wraz z nimi, ale i dla przeciwwagi dokłada mnóstwo humoru. Pączuś niejednokrotnie sprawi, że będziecie pokładać się ze śmiechu.

Podobało mi się to, że ponownie otrzymujemy sylwetki bohaterów wielowymiarowych. Takich, którzy mają zarówno wady, jak i zalety. Z którymi możemy poczuć więź. Urzekło mnie pięknie ukazanie bliskości między Ivy i Gray'em.

"Przeraża mnie to, że jedna osoba może mieć taką władzę nad moim szczęściem. Wiem, że życie jest kruche. Że dzisiaj istnieje, a jutro zmienia się w pył. Ale tylko idiota pozbywa się swojego jednego koła ratunkowego. Ja nie jestem idiotą, nawet jeśli czasami świat tak mnie postrzega. Dlatego też będę robić wszystko, żeby zatrzymać Ivy."

Kolejny raz zachwycił wątek męskiej przyjaźni. W tym wypadku sportowców. Jest to dość często poruszany motyw w książkach. Jednakże autorka uczyniła z niego coś wyjątkowego, z czego można brać przykład.

"Więcej niż przyjaciel" to pełna silnych emocji i uczuć historia dwojga przyjaciół. Pokazuje ich wspólną siłę z bycia razem. To powieść popychająca do tego, by nie oglądać się na innych, tylko pomyśleć o sobie i drugiej połowie. Bierność? Absolutnie nie. Tylko walka się liczy!




Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Muza