Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wilk Aniela. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wilk Aniela. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 września 2021

Eter - Aniela Wilk [Przedpremierowo]

 

Tytuł: Eter
Autor: Aniela Wilk 
Wydawnictwo: Akurat
Ilość stron: 352
Ocena: 9/10

Senne, górskie miasteczko. Smutna rzeczywistość podupadających biznesów i poczucie beznadziei łączą się z dzikim mistycyzmem prastarych Karkonoszy. Samotnia na końcu świata wcale nie jest spełnionym snem o urokliwym domku w górach i spokoju z dala od wielkiego świata. 

Julia Kwiatkowska dziedziczy taki domek po zmarłej ciotce. Chce go sprzedać możliwie szybko i wrócić do miasta. Ma za sobą nieudany związek i jeszcze bardziej nieudaną karierę w korporacji reklamowej.

Dariusz Wysocki sprowadził się w te strony przed dekadą, aby uciec od dawnego życia. Kiedyś był świetnym dziennikarzem śledczym i wziętym pisarzem, ale porzucił swoje życie, odciął się od świata. Ciężko pracuje fizycznie, nocami prowadzi w radiu intymne audycje, skierowane do dorosłego słuchacza. Są bardzo osobiste, mroczne i hipnotyzujące. Julia ulega fascynacji tajemniczym mężczyzną. Dokłada starań, aby odkryć jego tożsamość, zbliżyć się do niego bez względu na cenę. Nigdy nie miała do czynienia z podobnym doświadczeniem, jego słowa ją urzekają. 

Jak potoczą się ich losy? Czy miłość przezwycięży mrok, z którym oboje rozpaczliwie próbują sobie poradzić?

Znam książki Anieli Wilk, ale tym razem zostałam naprawdę zaskoczona jej mroczniejszą odsłoną twórczości. Połączenie thrillera z romansem to strzał w dziesiątkę. Tajemnice, niedomówienia, namiętność, pożądanie, intrygi i wartka akcja to elementy, które zostały idealnie wyważone. Intrygują, budzą ciekawość i nie pozwalają odłożyć książki na później. Tu nic nie jest tym, czym może się początkowo wydawać, nie wiadomo kto mówi prawdę, a kto kłamie.

Spodobał mi się motyw umiejscowienia akcji w małym karkonoskim miasteczku. Autorka świetnie zadziałała na moją wyobraźnię opisując zarówno górskie krajobrazy, jak i wygląd bohaterów. Dołożyła do tego nieprzychylność mieszkańców do nowoprzybyłych. I jeśli mamy do czynienia z thrillerem, to musi być wątek zbrodni. Ale to nadal nie wszystko. Jest jeszcze, a może przede wszystkim tajemniczy, mroczny głos płynący z radia, który tak zafascynował naszą bohaterkę.

"Ten facet był zagadką, jedną wielką cholernie pociągającą zagadką. I na tym zadupiu - jak zaczynała w swojej głowie nazywać to miejsce - był najlepszym, co mogło ją spotkać. Gwarantował brak nudy."

To, jaką aurę tajemniczości i niewiadomej autorka zbudowała wokół postaci Darka, z miejsca mnie do niego przyciągnęło. I choć przez lokalną społeczność uważany jest za dziwaka, outsidera, to gdybym osobiście spotkała na swojej drodze mężczyznę jego pokroju, z obawami bo z obawami, ale chciałabym go poznać. Bo inność, tajemniczość jest naprawdę pociągająca... Co ciekawe, gdzieś do trzechsetnej strony nie byłam pewna czy jest on dobry czy może zły.

"Jeśli człowiek mógł mieć jakąś wyczuwalną aurę, jego była wyjątkowo mroczna i nieprzystępna."

Julka i Darek - dwa różne światy, odmienne spojrzenie na życie, duża różnica wieku. Czy wzajemne przyciąganie i płomienny romans wystarczą, by ich historia zakończyła się happy endem? Tego nie zdradzę. 

Niech Was nie zwiedzie tylko z pozoru powoli rozkręcająca się fabuła. Uważam że to zamierzony zabieg, byśmy stopniowo odkrywali tajemnice i wsiąkali w tę historię i, nim się obejrzeli, tkwili po uszy w tym niesamowitym klimacie, jaki serwują nam karty tej powieści.

"Jego spokojna górska enklawa stawała się powoli teatrem psychopaty."

"Eter" to hipnotyzujący, fascynujący i trzymający w napięciu thriller erotyczny, łączący namiętność i strach, którym jestem pewna, że oddacie się bez reszty. A jeśli cenicie sobie w książkach kunszt językowy, nie zastanawiajcie się długo. Czytajcie!


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Muza



wtorek, 4 czerwca 2019

1000 pierwszych szeptów - Aniela Wilk [Patronat medialny]


Tytuł: 1000 pierwszych szeptów
Autor: Aniela Wilk
Wydawnictwo: Lucky
Ilość stron: 288
Ocena: 8/10
Patronat: Sza! Teraz czytam


Jak wiele przeciwności losu może jeszcze znieść młoda dziewczyna? Odejście ojca, choroba i śmierć mamy, przeprowadzka do nowego miejsca, zwariowana babka, agresywny brat… Kiedy Lila poznaje Miłosza, przystojnego jak diabli mężczyznę, i nawiązuje z nim płomienny romans, wydaje się, że jej życie zacznie się wreszcie układać, że los właśnie rozdał nowe karty… Nic bardziej mylnego. W najmniej spodziewanym momencie przeszłość puka do drzwi młodych bohaterów „Tysiąca pierwszych szeptów” i nie pozwala zaznać ukojenia, zmuszając do konfrontacji z demonami z minionych lat. Nagle wszystko wywraca się do góry nogami.

"Zadziwiające, jak człowiek ma czasem niewielki wpływ na własne życie. Nie da się wszystkiego zaplanować, przewidzieć. Światem, i pewnie wszystkim daleko poza nim, rządzi przypadek, loteria, i jakiś dziwny, niedefiniowalny chaos."

Autorce udało się wciągnąć mnie w wykreowany przez siebie świat. Cała historia intrygowała mnie od pierwszych stron, a im dalej, tym bardziej ten efekt się pogłębiał. Początkowo akcja nie brnie zbyt wartko, ale warto dać tej książce szansę, bo później zaczyna się dziać naprawdę sporo.

Bohaterowie tej powieści sprawili, że żyłam ich historią. Największą sympatią obdarzyłam główną bohaterkę Lili. Dziewczyna musiała wziąć na barki odpowiedzialność za młodszego brata Marka. A ten... co tu dużo mówić, najchętniej przełożyłabym to przez kolano i sprała na kwaśne jabłko! Nie podobał mi się jego wrogi stosunek do siostry. Myślałam że go polubię, że to tylko takie wybryki zbuntowanego nastolatka. Jednak to coś znacznie więcej. Ale o co chodzi? Tego nie mogę Wam zdradzić. 

"Mówią, że rude z natury są przebojowe i pewne siebie. Owszem, byłam, ale po solidnym sprawdzeniu terenu i mierząc siły na zamiary. Chciałam sprawdzić, czy pan M. jest na moje siły."

Warto zauważyć w jak naturalny sposób autorka ukazała rozwijający się stopniowo wątek miłosny pomiędzy Lili a Miłoszem. Nic w ich relacji nie zostało przerysowane ani naciągnięte. Jesteśmy świadkami ich słownych przepychanek, wyraźnie czuć między nimi przyciąganie. 

"Nie czułam się przez niego osaczona ani zdobyta. Nie byłam jakimś jeleniem, którego ktoś upolował. Uwierzyłam mu. A przynajmniej dałam w pewnym sensie kredyt zaufania i postanowiłam pooglądać go, zobaczyć, co zamierza. Gdybym zobaczyła go z inną kobietą, pękłoby mi serce. Należał do mnie?"

Odpowiada mi styl Anieli Wilk. Pisze lekko, miejscami używa dostępnego języka, by podkreślić wydźwięk danej sytuacji czy wydarzenia. Zaskakujące zakończenie pozostawiające czytelnika w wielkiej niewiadomej jest wisienką na torcie. Już teraz czekam na kolejny tom.

Narracja, opisy są na swoim miejscu. W moim odczuciu żaden element nie jest dominujący. Poza tym wszystko to, co ma miejsca tchnie realizmem. Można odnieść wrażenie, iż może to zadziać się w rzeczywistości. Fabułę cechuje pewna tajemniczość, sekrety, niedomówienia. Chcemy poznać odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Dlaczego Marek tak dziwnie się zachowuje? Czemu na wszystko reaguje gniewem? Ale czy się dowiemy? Tu muszę zostawić Was ze znakiem zapytania. Zapraszam do lektury.

"1000 pierwszych szeptów" to powieść o relacjach rodzinnych, o wchodzeniu w dorosłość, gniewie, planach, aspiracjach, chęci odniesienia sukcesu już, teraz. To książka pokazująca tę gorszą, brutalniejszą stronę życia. To również lektura o tym, by mimo rzucanych kłód pod nogi, nie poddawać się, próbować dalej. Serdecznie polecam!




Za egzemplarz do recenzji i możliwość objęcia patronatem medialnym dziękuję Wydawnictwu Lucky