Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lingas-Łoniewska Agnieszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lingas-Łoniewska Agnieszka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 października 2024

Pocałuj mnie, Artemido - Agnieszka Lingas-Łoniewska [patronat medialny]

 

Tytuł: Pocałuj mnie, Artemido 
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska 
Wydawnictwo: Luna
Liczba stron: 272
Ocena: 10/10

Ostra, namiętna, nieprzewidywalna historia, która sprawi, że nie będziecie mogli przestać czytać.

Artemida ma w życiu jeden cel: zemstę. Kiedyś pewien człowiek zabrał jej wszystko, teraz ona chce się na nim odegrać, wykorzystując jego syna. Konsekwentnie realizuje swój misternie ułożony plan, doprowadzając do spotkania z Arturem, młodszym od niej o osiem lat uczniem ostatniej klasy liceum. Chłopak natychmiast wpada w sidła atrakcyjnej kobiety i od tej chwili zaczyna się prawdziwa jazda bez trzymanki. Szalone imprezy, używki, przejażdżki motocyklem, namiętne noce – to wszystko wciąga Artura bez reszty. Artemida już wkrótce się przekona, że nie tak łatwo wcielić w życie plan zemsty, gdy do głosu dochodzą silne uczucia…
Jeśli jesteście gotowi na szalony rajd z Artemidą i Arturem, to tylko na własną odpowiedzialność! 

Pewnie nie raz zdarzyło się Wam mieć ułożony skrupulatnie plan, a gdy co do czego doszło, nie pozostało z niego nic. Tak było w przypadku głównej bohaterki Artemidy. Swoją drogą cóż za oryginalne imię, prawda? 

Okładka sugeruje lekturę ostrą, namiętną, nieprzewidywalną. Trudno się z tym nie zgodzić. Tu naprawdę będzie szalona jazda z Arturem i Artemidą! Intrygująca, interesująca, zaskakująca, niebezpieczna, dynamiczna i zabawna - fabuła nie pozostawia nas biernymi. Wszystkie wydarzenia i sytuacje wciągają nas w świat naszej pary. Ich relacja nie należy do łatwych. Osobiście w książkach wolę, gdy to mężczyzna jest starszy od kobiety, ale układ zaproponowany przez Agnieszkę Lingas-Łoniewską też mnie satysfakcjonuje. Okazało się, że Artur mimo młodego wieku był wyjątkowo dojrzały.

"Stare okropieństwa muszą zostać zakopane głęboko, a gdy tylko nasza dwójka zbliżała się do siebie, wypełzały na wierzch niczym zaraza, tym samym osłabiając mnie i jego."

Mamy motyw od nienawiści do miłości oraz bohaterów z wspomnianą przeze mnie różnicą wieku. I rzecz jasna zemstę. Misternie uknuty plan przez Artemidę ma na celu sprawić, by Artur (uczeń klasy maturalnej i syn bogatego ojca, który zabrał jej wszystko) wpadł w jej sidła. Chłopak chwyta przynętę... Zaczynają się szalone imprezy, namiętne noce, narkotyki i inne używki oraz przejażdżki motocyklem. Ale czy w tym wszystkim kobieta sama nie wpadnie we własne sidła? Co zrobi, gdy do głosu dojdą uczucia? Czy w porę wyhamuje? 

"Musiałam obudzić w sobie potwora, którego stworzyły inne potwory, dzięki temu będzie mi łatwiej przejść przez to wszystko i zostawić po sobie zgliszcza."

Świetnie wypadł wpleciony przez autorkę motyw motocyklowy. Dodaje on powieści dynamizmu i pazura oraz odzwierciedla mocny charakter kobiecej postaci. Osobiście boję się szybkiej jazdy, zwłaszcza na motocyklu, ale z Artemidą... może i bym się odważyła.

Historia pokazuje, że miłość może być naszą siłą napędową, ale i przynosić ból oraz zmuszać do dokonywania trudnych wyborów. Poza tym warto w coś wierzyć, spełniać marzenia, ryzykować, kierować się w życiu tym, czego pragniemy, słuchać głosu serca.

"Pocałuj mnie, Artemido" to słodko-gorzka, przepełniona emocjami powieść o stracie, przyjaźni, wyborach, bólu, tajemnicach i pasji. Zakazane uczucie, zemsta i ostatni pocałunek... 💋 wchodzicie w to? 

PS Bardzo chciałabym poznać historię Raya Glovitza.



We współpracy z Wydawnictwem Luna


sobota, 24 lutego 2024

Armin - Agnieszka Lingas-Łoniewska [Ambasadorstwo]


Tytuł: Armin
Cykl: Bracia Van Lander (tom 2)
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska 
Wydawnictwo: Luna
Liczba stron: 280
Ocena: 10/10

Tajemnice z przeszłości, skrywane pragnienia, podwójne życie i niespodziewane uczucie, które pojawia się w najmniej pożądanym momencie… Oto historia pełna namiętności, pasji, sekretów i bólu.
Armin Van Lander zawsze był tym bardziej odpowiedzialnym bratem-bliźniakiem. Po dramatycznych wydarzeniach w życiu rodziny, to on był ostoją dla matki i brata Milana. Jednakże nikt nie zna jego wielkiej tajemnicy – podwójnego życia, które prowadzi.
Natalia Grońska jest zdolną prawniczką, a praca to jej życie. Wydaje się być przebojową dziewczyną, która niczego się nie boi, jednak prawda jest całkiem inna. Natalia skrywa rodzinny sekret, chroni najbliższych i wpada w łapy człowieka, który manipuluje całą jej rodziną, a ją samą szantażuje.
Aby odreagować, idzie do tajemniczego klubu „Black Mirror”, gdzie ludzie mogą spełniać swoje najskrytsze pragnienia. Spotyka tam charyzmatycznego Mister Reda, przy którym daje upust buzującym w niej emocjom. Zbliża się też do łagodnego Armina Van Landera. Którego z dwóch mężczyzn wybierze?

"Armin" jest kontynuacją "Tamtego lata", gdzie poznajemy drugiego z braci Van Lander. Mężczyzna wydaje się być tym bardziej odpowiedzialnym, rozważnym, ułożonym bliźniakiem. Jednak, czy aby na pewno? A może to tyko maska na potrzeby rodziny i tego, co się wydarzyło w przeszłości? Takie podwójne życie...?

"Ja żyłem cały czas w ukryciu. Maska. To był mój ulubiony ubiór na każdą okazję."

Natomiast Natalia sprawia wrażenie odważnej, przebojowej dziewczyny. Ale, czy i ona nie skrywa prawdziwej twarzy za maską pozorów? Ta dwójka zdecydowanie dobrała się jak w korcu maku... Udają kogoś innego nie tylko przed światem, ale i przed sobą nawzajem. Co stanie się, gdy maski opadną, a prawda ujrzy światło dzienne?

"Dobrze było zrobić sobie taką otoczkę ugrzecznionego nudziarza - łatwiej wtedy przemykać przez życie i spełniać się tam, gdzie nikt mnie nie zna i nie może rozpoznać."

Historia Armina i Natalii pokazuje, jak ważne jest zaufanie, rodzina, przyjaźń i miłość. Z kolei budowanie czegoś na kłamstwie nigdy dobrze się nie kończy. Jak będzie w przypadku naszych bohaterów? I co z wyrzutami sumienia i wybaczeniem? Czy będzie możliwe?

Pikanteria, słowne przepychanki, humor, intrygi, manipulacja, wątek kryminalny i żwawa akcja tworzą książkę, od której trudno się oderwać. Emocje rosną w miarę rozwoju fabuły. A na końcu książki bonus w postaci zabawnych sms-ów, jakie pisali do siebie bohaterowie. Uśmiałam się, jak nie wiem co!

"Armin" jest powieścią pełną tajemnic, namiętności, pasji, sekretów, bólu i zaskakujących zwrotów akcji. Ponownie dałam się porwać, zafascynować i urzec. Tak, ta książka idealnie oddaje to, do czego prowadzi poznanie braci Van Lander...


PS
Po premierze, która wypada już 28.02.2024 r. zapraszam na Instagram, gdzie będę miała dla Was rozdanie z pakietem książek Braci Van Lander ♥️




We współpracy z Wydawnictwem Luna


niedziela, 7 stycznia 2024

Piekło Florencji - Agnieszka Lingas-Łoniewska

 

Tytuł: Piekło Florencji
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska 
Wydawnictwo: JakBook
Liczba stron: 320
Ocena: 9/10

Angelo Inferno od urodzenia mieszka we Florencji, jest kustoszem Galerii Uffizi i wciąż szuka dziewczyny ze znamieniem na ramieniu. Jego brat, Dante, to właściciel modnego florenckiego klubu, a także cichy boss organizacji mafijnej. Lecz tak naprawdę to tylko pozory, bo obaj mężczyźni sprytnie kamuflują swoje prawdziwe pochodzenie i obecność wśród… ludzi. Kiedy Polka, Joanna Medyńska, pojawia się w Uffizi i wpada na przystojnego ciemnowłosego Włocha, wprawia w ruch tryby przeznaczenia.
Joanna-Giovanna, Angelo i Dante ponownie się spotykają, a historia sprzed pięciu wieków zatacza koło.
Zakazane uczucie, miłosny trójkąt, mroczne, ale i piękne uliczki Florencji, legendy, historyczne wydarzenia, Medyceusze, demony i… diabły.

"Piekło Florencji" była dla mnie książką odświeżającą. Na ogół czytam obyczajówki, romanse, erotyki, a tu wpadłam wprost do tytułowego piekła! Było piekielnie gorąco, emocjonalnie i intrygująco. Jest to lektura dalece odbiegająca od schematów i inna od tych, jakie do tej pory napisała autorka.

Agnieszka Lingas-Łoniewska stworzyła historię, w której spotkamy intrygę, mafię, nadnaturalne stworzenia, demony, historyczne wydarzenia i legendy oraz dwie linie czasowe - przeszłość i teraźniejszość. Całe szczęście, że był to wyważony balans między rzeczywistością a fantastyką. Inaczej podejrzewam, że mogłabym nie przebrnąć przez tę książkę. Wszystko to zostało zgrabnie połączone z trójkątem miłosnym. Mamy tu zakazane uczucie, różnicę wieku i tajemnice. Dałam się porwać tej mrocznej i seksownej odsłonie autorki.

"Byłem przeklęty. Wiedziałem o tym od urodzenia. Jeśli liczyłem, że będę mógł normalnie żyć z kobietą, którą kochałem, okazałem się po prostu naiwny."

Zdecydowanie męscy bohaterowie - Angelo i Dante wysunęli się na pierwszy plan. I w przeciwieństwie do mocno kochliwej Joanny byli bardziej interesujący, a przede wszystkim zagadkowi. Piekielnie przystojni bracia... to może pobudzić wyobraźnię. 

"Czarne jak heban włosy, czarne oczy, ciemny ślad zarostu na policzkach, pełne usta, długie rzęsy. Urodził się chyba tylko po to, aby kusić. INFERNO znaczy piekło. On był piekielnie przystojny. I ujmujący, szarmancki zarazem. Na mojej zatracenie."

Można jedynie mieć pewne zastrzeżenia co do pędzącej akcji. Taka szybkość czasami nie pozwalała na głębsze wniknięcie w relacje postaci, głównie przez zbyt dużą ilość scen erotycznych. Zwykle zasada mniej sprawdza się lepiej.

Dodatkowym atutem okazały się ciekawostki o historii i sztuce urokliwego, niewątpliwie pięknego miasta, jakim jest Florencja. Aż sama chciałabym się tam znaleźć. 

Lucyfersko-diaboliczne klimaty są zdecydowanie dla mnie. A Ty, czy odważysz się wejść do mrocznego i niebezpiecznego świata? "Piekło Florencji" czeka...



środa, 28 czerwca 2023

Kiedy nadejdzie burza - Agnieszka Lingas-Łoniewska & Magdalena Łoniewska



Tytuł: Kiedy nadejdzie burza 
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska i Magdalena Łoniewska 
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska 
Ilość stron: 320
Ocena: 10/10

Czy w świecie, w którym rządzi testosteron i prawo pięści, jest miejsce na pokazanie kim jest się naprawdę? Eryk „Storm” Burzyński jest mistrzem wagi półciężkiej w boksie. Jego nazwisko nie schodzi z pierwszych stron gazet, a kontrakty reklamowe otwierają mu drzwi do medialnego świata. Influencerka Arleta, z którą spotyka się Eryk, doskonale wie, że ich związek jest dla niej trampoliną do zdobycia rozgłosu. I tylko tego. Gdy w niewyjaśnionych okolicznościach zostaje zamordowany pomocnik trenera Eryka, do poprowadzenia sprawy przydzielony zostaje podkomisarz Kamil Willman. Miłośnik boksu i rozwodnik na życiowym zakręcie. Gdzie kryje się prawda? Jakie tajemnice skrywają mężczyźni? Czy wymarzona kariera Eryka może rozsypać się jak domek z kart?

Gdy tylko dowiedziałam się, że Agnieszka Lingas-Łoniewska napisała książkę w duecie z debiutującą córką Magdaleną, od razu wiedziałem, że chcę to przeczytać. "Kiedy nadejdzie burza" jest romansem kryminalnym z dużą dozą dramatu. Zostałam totalnie porwana przez fabułę! Nie zabrakło tak ważnych dla mnie emocji. 

Mimo iż świat książki jest bardzo obszerny, to mimo to wciąż brakuje mi historii ze stricte męskimi bohaterami, zagłębienia się w ich uczucia. Tu dodatkowo mamy temat LGBT, co pozwala szerzej spojrzeć na to środowisko, tolerancję, akceptację i poszanowanie odmiennych poglądów. Widzimy jak ważne jest przełamywanie strachu przed osądami innych osób, wyrażanie siebie i wreszcie rozmowa. Postaci, jakich stworzyły autorki, okazali się być charyzmatyczni, a przede wszystkim realni. Skrywają uczucia i tajemnice, które wymuszają na nich podejmowanie trudnych wyborów, nie zawsze zgodnych z tym co czują i myślą. Warto zwrócić uwagę na ukazanie odmiennego podejścia rodziców w stosunku do swoich dzieci i ich orientacji seksualnej. Nie ważne, że już dorosłych. Dzieci zawsze pozostaną naszymi dziećmi i powinniśmy je wspierać. 

"Przyjeżdżali i odjeżdżali. Kiedy tylko patrzyli na moją poranioną twarz, widziałam w ich oczach przestrach, niesmak, współczucie. Wkurzało mnie to i sprawiało, że robiłem im na złość, jakbym od razu chciał ich od siebie odrzucić. Jakbym ci jak sprawić, że nie tylko odstręczy ich ode mnie ta cholerna blizna, ale cała moja postawa, jako dzieciaka z problemami. A takiego: nie dość, że oszpeconego, to jeszcze z popieprzoną głową, nie chce przecież nikt." 

Czy świat jest tylko dobry albo zły? Nie, pomiędzy jest też szarość. I tę jego paletę barw autorkom w doskonały sposób udało się przedstawić. Tak łatwo przychodzi nam ocenianie innych. Często nawet nie podejmujemy wysiłku, by poznać drugiego człowieka, tego, jaki jest w środku, co przeszedł, jaką ma przeszłość. 

"(...) zniknąłeś, byłeś jak ta wieczorna burza, która przeleciała przez miasto, zostawiając po sobie tylko przerażenie, podtopienia i łzy. Tak samo zostawiłeś i mnie."

Książka obfituje w zaskakujące zwroty akcji, która toczy się bardzo dynamicznie, ale czytelnik nie czuje, aby coś działo się za szybko czy go przytłoczyło. Stale towarzyszy nam klimat niepewności, napięcia i niebezpieczeństwa. Sam wątek kryminalny i zabójcy jest jasny od początku. Moim zdaniem autorkom wcale nie chodziło o to, by zmylić czytelnika lub by ten snuł domysły na temat tego, kto jest mordercą. Tu istotniejsze okazało się to, by ukazać przyczyny tej sytuacji, jak do tego doszło.

"Kiedy nadejdzie burza" to pełna emocji, niebanalna powieść z przesłaniem o pasji, walce o własną tożsamość, potrzebie akceptacji i szacunku, ciemnej stronie biznesu, zemście. To książka o tym, by nie bać się, pokazać prawdziwego siebie. I oczywiście o miłości, która wcale nie będzie łatwa...


We współpracy z Wydawnictwem Skarpa Warszawska 



środa, 8 marca 2023

Tamto lato - Agnieszka Lingas-Łoniewska [recenzja ambasadorska]

 

Tytuł: Tamto lato
Cykl: Bracia Van Lander (tom 1)
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska 
Wydawnictwo: Luna
Ilość stron: 272
Ocena: 10/10

Dwadzieścia lat temu dziesięcioletni Milan i Armin Van Lander przebywają nad jeziorem wraz z młodszą o pięć lat siostrą, Aleksą. Zdarza się tragiczny wypadek, po którym życie braci diametralnie się zmienia.
Po latach Wiktoria Kopik, której brat, Wojtek, zaginął w tajemniczych okolicznościach, dostaje pracę w firmie braci Van Lander. To dla niej ogromna szansa. Ale łatwo nie jest, szefostwo stawia bardzo duże wymagania. O ile Armin Van Lander jest szefem uprzejmym i wyrozumiałym, to Milana, zwanego „Strasznym Van Landerem” boją się praktycznie wszyscy. Wiktoria jeszcze nie wie, że wpadła właśnie w misternie utkaną sieć przez tego ostatniego.
Jednakże życie ma czasami swoje własne plany. Między Wiktorią i Milanem wybucha gorący romans. Nic nie jest jednak takie, jakim się wydaje…

Jak poradzi sobie Wiktoria, gdy okaże się, że rzeczywistość jest zupełnie inna? Czy ma szansę na jakąkolwiek przyszłość z Milanem, którego szczerze i prawdziwie pokochała? I dlaczego wszyscy których kocha, okazują się kłamcami?

Tamto lato to opowieść o zemście i odkupieniu, a także wybaczeniu. I oczywiście o wielkiej sile prawdziwej miłości.

"Tamto lato" jest pierwszym tomem serii Bracia Van Lander. Poświęcony jest on Milanowi, który gra tu pierwsze skrzypce, ale i co nieco o drugim z braci też się coś dowiemy. 

Agnieszka Lingas-Łoniewska postawiła na motyw zemsty i niespodziewanej miłości w biurowych realiach. Niby tematy przerobione już z każdej możliwej strony, jednak autorce udało się stworzyć coś, co w dalszym ciągu budzi emocje i zaskakuje. Element tajemnicy, niewyjaśnione sytuacje oraz to, że nic nie jest takie, jakim się wydaje, podsycają napięcie.

"- Oczywiście niewątpliwą przyjemność sprawiłoby mi zrobienie jej kuku.
- Jaką?
- Prostrzą. Ona najzwyczajniej w świecie zakocha się we mnie - oznajmiłem i głośno się roześmiałem."

Manipulacja, intrygi, by osiągnąć cel... tu nie ma nic przypadkowego. Milan może wyzwalać skrajne emocje. Czasami trudno zrozumieć jego postępowanie, gdyż wydaje się być pogubiony. To mężczyzna o dwóch obliczach. Arogancki, zarozumiały, nie znoszący sprzeciwu, pozbawiony wszelkich zasad moralnych typ. Mieliście kiedyś do czynienia z takim facetem albo co gorsza z szefem w pracy? Z mężczyzną, który budzi postrach (przez pracowników nazywany "Strasznym Van Landerem), ale z drugiej strony łagodnym i dobrym? Z kolei Wiktoria stanowi jego przeciwieństwo. To dziewczyna uczciwa, wierząca w ludzi i dobro, odważna i silna. Jeśli Milan pod wpływem kobiety, nie będzie w stanie się zmienić, to już chyba nic i nikt go nie zmieni. A co z nią? Przecież nikt nie lubi być okłamywany...

"Byłem facetem pozbawionym zasad moralnych. Brałem, co chciałem, bawiłem się i nie miałem wyrzutów sumienia. Moje sumienie zostało rozjechane dwadzieścia lat temu przez rozpędzony motocykl."

Lektura dostarcza nam sporą dawkę skrajnych emocji: wzruszenie, uśmiech, smutek, wzburzenie, a nawet wściekłość, po końcowe refleksje. Widzimy, jak niełatwo zamknąć przeszłość, jak trudno wymazać z pamięci ogromną tragedię i codziennie towarzyszący mu ból i cierpienie. Ale, aby wreszcie ruszyć do przodu, trzeba to zrobić. Niewątpliwą rolę ma w tym wybaczenie. Wybaczenie nie tylko innym, ale przede wszystkim sobie. Tylko czy w przypadku tej historii i jej bohaterów jest to możliwe? 

Żwawa akcja i zabawne, błyskotliwe dialogi sprawiają, że książkę się niemal połyka. Wysmakowane miłosne sceny są dodatkiem, który rozbudza naszą wyobraźnię.

"Tamto lato" to wzruszająca powieść o stracie, żalu, pragnieniu zemsty, plątaninie tajemnic, kłamstw i intryg, osaczeniu, wyrzutach sumienia, odkupieniu, wybaczeniu, sile prawdziwej miłości. Czy powiedzie się polowanie i dojdzie do zemsty? A może uczucia i serce wrócą na swoje miejsce...? Sprawdźcie! Ja już jestem szalenie ciekawa, jaką historię skrywa drugi z braci Van Landerów.




We współpracy z Wydawnictwem Luna



sobota, 8 stycznia 2022

Miłość na horyzoncie. Antologia opowiadań w klimacie górskim

 

Tytuł: Miłość na horyzoncie. Antologia opowiadań w klimacie górskim 
Praca zbiorowa: Agnieszka Lingas-Łoniewska, Anna Szafrańska, Agata Czykierda-Grabowska, Anna Bellon, Sylwia Trojanowska, K.A. Figaro, Natalia Nowak-Lewandowska, Natasza Socha, Elżbieta Rodzeń
Wydawnictwo: Zwierciadło
Ilość stron: 360
Ocena: 9/10

Dziewięć wspaniałych polskich autorek napisało opowiadania w klimacie górskim. Góry mają swoją tajemną moc, urok, niebezpieczeństwo i mogą zarówno zachwycać, jak i przerażać. Trzeba się do nich odnosić z szacunkiem i nie lekceważyć. A odwdzięczą się cudownymi widokami, naturą, aurą, powietrzem, a i czasami… miłością. To właśnie ona pojawia się w opowiadaniach, chociaż ukazana różnie, zmienia się tak szybko, niczym pogoda na górskich szlakach. Jest często nieprzewidywalna, właśnie tak jak one.

Bohaterowie opowiadań zmierzają się z problemami dnia codziennego i uczuciami, jakimi darzą inne osoby. Wyprawa w góry odmieni ich życie. Spotkasz ich w Tatrach, Bieszczadach lub Sudetach; w pensjonacie, domu rodzinnym lub na górskim szlaku. Czy uda się im odnaleźć prawdziwą miłość? Czy znajdą tu ukojenie?

"Miłość na horyzoncie" to zbiór dziewięciu opowiadań polskich autorek, których twórczość miałam okazję poznać za sprawą ich pełnowymiarowych powieści.

Każde z opowiadań jest inne, napisane w różnym stylu i poprowadzoną fabułą. Jednak wszystkie trzymają równy poziom. To istotne, gdyż jako całość prezentuje się naprawdę bardzo dobrze. Łączy je miejsce osadzenia akcji. Górski zimowy krajobraz idealnie tu pasuje, a czytelnik chętnie by się tam przeniósł, by poczuć ten niepowtarzalny piękny klimat.

Bohaterowie zdecydowanie dadzą się lubić. Każdy z nas bowiem ma podobne oczekiwania, marzenia, pragnienia, fantazje, mniejsze lub większe sekrety. Na pewno niejedna z Was odnajdzie tu siebie. Przyjdzie im zmierzyć się z codziennymi problemami, popełnianymi błędami, rozstaniem, rozczarowaniem, bólem, rozterkami i wydarzeniami z przeszłości, z którymi trzeba będzie się rozliczyć. Postaci na naszych oczach przechodzą interesujące przemiany.

"Przebaczanie nie dokonuje się samo. Przychodzi powoli, tak jak powoli mija ból i rozczarowanie. Nikomu nie jest łatwo przyznać się, że ktoś go skrzywdził i że trudno jest komukolwiek jeszcze zaufać. Ale wybaczając, ratujemy samych siebie. Przed emocjonalnym zamknięciem, smutkiem, depresją, narastającym gniewem, nieprzespanymi nocami."

Każde z opowiadań dostarcza niezapomnianych emocji, uczuć, przeżyć, smutku, uśmiechu, nadziei, zaskakujących zwrotów akcji, refleksji i ciekawych wniosków. Jedne nowelki tchną beztroską, inne nostalgią, romantyzmem, a jeszcze inne dramatyzmem. Pokazują, że człowiek nie może iść przez życie samotnie. Obecność kogoś obok to droga do pełni szczęścia. 

"Poukładałam sobie życie w pojedynkę i uparłam się, że nigdy tego nie zmienię. I wiesz co? Głupia byłam. Po stokroć głupia. Bo po co żyć w samotności, kiedy serce wyrywa się z piersi, kiedy oczy pragną towarzystwa, a nie pustej kuchni? Gdybym mogła cofnąć czas, to po odejściu Józka pozwoliłabym sobie na chwilę smutku, ale potem poszłabym do ludzi, zakochałabym się i dałabym się kochać. Na chwilę albo na zawsze. Obojętne! Byle być szczęśliwą, nie smutną."

"Miłość na horyzoncie" to zbiór wzruszających, zaskakujących opowiadań ukazujący różne oblicza miłości. To doskonały wybór dla wielbicieli krótkiej formy literackiej. W sam raz na świąteczno-zimowy czas!



piątek, 14 maja 2021

Teraz cię rozumiem, mamo! - antologia

 

Tytuł: Teraz Cię rozumiem, mamo!
Praca zbiorowa: Magdalena Witkiewicz, Agnieszka Krawczyk, Agnieszka Lingas-Łoniewska, Natasza Socha, Ilona Gołębiewska, Magda Knedler, Magdalena Warda, Sabina Waszut
Wydawnictwo: Muza
Ilość stron: 384
Ocena: 9/10

"Teraz cię rozumiem, mamo!" to zbiór opowiadań, w których znalazło się osiem wyjątkowych opowieści. Łączy je wątek relacji matek z córkami. Czy zawsze miałyście idealne stosunki ze swoimi mamami? Znacie je na wylot, rozumiecie bez słów? Czy choć raz się z czymś z nimi nie zgodziłyście, poróżniłyście? Córki niekiedy nie rozumieją zachowania swoich rodzicielek. Ale i w odwrotną stronę też tak bywa. Z tym, że dochodzi tu jeszcze ich nadopiekuńczość, próba uchronienia ich przed powielaniem błędów.

Relacje na linii matka-córka nie zawsze są łatwe. Bywają skomplikowane i zawiłe. Przekonają się o tym bohaterki tej antologii. To kobiety wywodzące się z różnych środowisk, z odmiennym doświadczeniem i spojrzeniem na życie oraz w różnym wieku. Autorki poszczególnych opowiadań udowodnią, że tylko dzięki szczerej rozmowie można naprawić i odbudować utracone więzi. Pokazują że skrywane rodzinne tajemnice, sekrety, niedomówienia, przemilczane kwestie, żale i pretensje kiedy tylko zaczną wychodzić na jaw, mogą zmienić nasz dotychczasowy uporządkowany świat, a przede wszystkim rzucić zupełnie inne światło na nasze mamy. Nasze wyobrażenie o nich zmieni się diametralnie.

Każde z opowiadań dostarcza niezapomnianych emocji, przeżyć, smutku, uśmiechu, nadziei, zaskakujących zwrotów akcji, refleksji i ciekawych wniosków. Z pewnością w niektórych z nich odnajdziecie siebie, swoje matki, córki, siostry, własne lęki, obawy i rozterki. A przede wszystkim przyznacie, iż tytuł zbioru idealnie oddaje jego przekaz.

🌹 "Nie wiesz wszystkiego" Magdalena Witkiewicz 
Ile razy przyłapałyście się na tym, że Wasze życiowe wybory wcale tak bardzo nie odbiegają od tych podjętych przez Wasze mamy? Ile razy powiedziałyście: "nigdy nie będę jak moja mama"? Opowiadanie to dobitnie podkreśla znaczenie tych słów i pokazuje, że wcale tak bardzo nie różnimy się od naszych mam. 

"(…) kiedyś myślałam, że z mamą jesteśmy zupełnie inne. Miałam wrażenie, że różni nas wszystko. Poglądy, gust. Wydawała mi się starej daty, byłam pewna, że nie zna życia. Jakże się myliłam. Na szczęście doszłam do tego, zanim było zbyt późno. Zanim weszłam w coś, z czego nie byłoby już wyjścia. Mama miała szósty zmysł. Ale chyba wszystkie matki go mają, gdy chodzi o ich dzieci."

🌹 "Kruchość" Agnieszka Krawczyk 
To opowieść o braku zrozumienia córki przez matkę. Z kolei córka nie może wybaczyć matce, ma wobec niej wiele pretensji za to jak wyglądało jej dzieciństwo. Brak ciepła, uwagi, akceptacji, wsparcia i bezwarunkowej miłości - czy jest jeszcze szansa, że kobiety złapią nić porozumienia i odnajdą do siebie drogę? 

"W domu zawsze czułam się, jakbym się dusiła, a nikt nie umiał mi przyjść z pomocą. Wykreślali mnie z rodziny i przez to nie zaznałam poczucia wspólnoty.  Nie chcę być taka sama, ale obawiam się, że stanę się podobna do nich i znowu kogoś skrzywdzę."

🌹"Twoja Emi" Agnieszka Lingas-Łoniewska 
Tekst ten daje nam, córkom pewne wskazówki i pozwala zrozumieć, że nasze mamy też kiedyś były młode, zakochane i popełniały błędy. Rodzicielstwo zaś to wyzwanie, które popycha nas do wyrzeczeń, poświeceń, ryzyka, kompromisów, odpowiedzialności oraz przedkładania dobra dziecka nad własne.

"Wiedziałam, że mama bardzo mnie kocha. Ja też ją kochałam. Jednak ta jej troska tak okropnie mnie przytłaczała, a ja, nie chcąc jej ranić, nie umiałam tego mamie powiedzieć. Dlaczego nie może zrozumieć, że jestem dorosła i potrzebuję odrobiny swobody? Nie robię przecież nic złego!"

🌹 "Sekret" Natasza Socha
Historia ta uświadamia, że nie mamy wpływu na to, jaki przebieg będzie miało nasze dzieciństwo i z czym przyjdzie się nam mierzyć. Ale za to już w dorosłym życiu to my decydujemy co zrobimy z tym, że ktoś nas oszukał lub po prostu zataił przed nami prawdę.

"Każdy z nas nosi w sobie jakiś sekret. Czasem jest on zupełnie niegroźny, błahy jak przepis na najlepsze tiramisu świata, czasem dramatyczny jak fakt popadnięcia w długi, popełnienia kradzieży czy prowadzenia podwójnego życia. Podobno skrywamy w sobie około trzynastu tajemnic, z których pięciu nie wyjawimy nigdy."

🌹 "Listy z przeszłości" Ilona Gołębiewska 
Opowieść ta przypomina, że nigdy nie powinniśmy zbyt długo zwlekać z rozmową z ważną dla nas osobą, bo może być za późno. Za późno na zrozumienie, wybaczenie, bliskość. Pokazuje też, jak napotkane na naszej drodze nieodpowiednie osoby mogą doprowadzić do tragedii nie tylko naszej, ale i bliskich.

"Matka, jedyna osoba, którą miała blisko siebie i która powinna być dla niej wsparciem... zawodziła na każdym kroku."

🌹 "Wstań, Jadźka" Magda Knedler 
W tym miejscu muszę przyznać, iż spodziewałam się tekstu osadzonego w czasach wojennych, i taki też otrzymałam. Mamy tu marzenie o zwyczajnym domu, życiu wyzbytego z tajemnic, sekretnych misji i obsesji. Czytając zastanawiałam się, gdzie ten wątek matki i córki, ale końcowe strony sprawiły, że wszystko stało się jasne.

"Chciałam, byśmy zrobiły razem coś normalnego, coś, co czasem robią matki i córki."

🌹 "Dom w lesie" Małgorzata Warda 
Mamy tu opowiadanie pełne mroku, tajemnic, a umiejscowienie akcji w lesie, w bieszczadzkich górach, jeszcze bardziej podbija tę atmosferę. To opowieść o miłości nieoczywistej. Matka nie zawsze może wychowywać dziecko w taki sposób, jaki by chciała. Co zrobi, by je chronić? Tylko czy aby w tym przypadku na pewno je chroni?

"Tak bardzo chciałam zobaczyć jej strach, by nauczyć się z nim walczyć."

🌹 "Kocyk w misie" Sabina Waszut 
Opowiadanie to nieco różni się od pozostałych, bo ukazuje rolę mamy z trochę innej perspektywy. To obraz straty i radzenia sobią z nią w sposób, jaki każdy potrafi. Przy tym tekście włączyłam sobie mojego ulubionego Pawła Domagałę. Gdy będziecie czytać, zrozumiecie.

"(...) czuła, że jest już za stara, zbyt dorosła, aby rozbić taflę szkła, którą przed sobą postawiła."

"Teraz cię rozumiem, mamo!" to życiowy, wzruszający, pełen emocji zbiór opowiadań o trudnych relacjach matka-córka, sile matczynej miłości, potrzebie bliskości, wsparcia i zrozumienia. Idealny prezent na Dzień Matki. Ale także dla córki i każdej kobiety.



Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Muza



wtorek, 9 marca 2021

Rozpalone zmysły - antologia


Tytuł: Rozpalone zmysły 
Praca zbiorowa: Agnieszka Lingas-Łoniewska, A.S. Sivar, Melissa Darwood, Karolina Agata Socha, Nina Nirali, Agata Czykierda-Grabowska, Anna Wolf
Wydawnictwo: Amare
Ilość stron: 384
Ocena: 9/10

Przekonaj się, że rozkosz niejedno ma imię…

Czy w klubie dla swingersów można przeżyć coś więcej niż szybki numerek? Co się wydarzy, gdy młody striptizer ulegnie ponętnej pani prokurator? Jak zmieni się życie nieśmiałej 40-latki, która za sprawą spotkania z przystojnym Hindusem odkryje tajniki seksu tantrycznego? Czy zakazany romans nauczycielki z niesfornym uczniem może skończyć się happy endem?
„Rozpalone zmysły” to siedem różnej długości opowiadań erotycznych, które podziałają na wyobraźnię zarówno młodych dziewczyn, jak i dojrzałych kobiet. Te pikantne historie przeniosą was do świata pełnego niczym nieskrępowanej namiętności, gdzie nie istnieją tematy tabu, a najbardziej szalone fantazje mogą zostać spełnione. Wystarczy odrobina odwagi, by otworzyć się na nowe doznania. Jesteś gotowa?

"Rozpalone zmysły" są zbiorem siedmiu gorących opowiadań erotycznych polskich autorek. Każde jest inne, jednak łączy je jedno: doskonale poprawiają nastrój, dają wytchnienie, rozpalają, a przede wszystkim ukazują potrzeby bliskości i miłości. Teksty są odważne, na swój sposób nietuzinkowe. Podczas lektury otrzymujemy skrajne emocje, uczucia i bohaterów z różnymi cechami charakteru. Osobiście czuję niedosyt, ale taki pozytywny, gdyż chciałabym, aby te historie zostały ubrane w pełnowymiarowe powieści.

"Sherry" Agnieszka Lingas-Łoniewska 
Dostajemy tu nie tylko romans, ale i bardzo ciekawy wątek kryminalny z dużym potencjałem na dłuższą historię. Po tym opowiadaniu czuję największy niedosyt na więcej.

"Chciałem pokazać jej kawałek siebie. Prawdziwego siebie."

"Uwolnij mnie" A.S. Sivar
Tu autorka udowadnia, że mężczyznę swoich marzeń można spotkać dosłownie wszędzie, nawet w klubie dla swingersów. To wyraźny obraz odkrywania swojej kobiecości, i chyba najdelikatniejszy i najsubtelniejszy z tekstów.

"Może zwyczajnie lubię spokój, stan, w którym nic mnie nie zaskoczy, nic nie zaboli, nie poczuję najmniejszego uczucia zazdrości, czy też po prostu nie spotkałam jeszcze tego filmowo-książkowego bad boya, który raz na zawsze namiesza mi w głowie i wywróci mój dotychczasowy swiat do góry nogami."

"Jesteś serca biciem" Melisa Darwood
Autorka pokazuje jak bardzo każdy z nas potrzebuje bliskości drugiej osoby, poczucia bycia ważną, pożądaną i kochaną. Co z tego, że jesteśmy w związku, kiedy nasza kobiecość pozostaje uśpiona... To najdłuższe z opowiadań.

"Co ja tutaj robię? Jak to się stało, że celuję z broni do tarczy, a wyobrażam sobie, że strzelam do mojego męża - mężczyzny, który był moją prawdziwą pierwszą miłością, z którym spędziłem połowę swojego życia, z którym mam dziecko?"

"Chłopak z 3c" Karolina Agata Socha
Mamy tu zakazany romans ucznia z nauczycielką. Kto z nas nie podkochiwał się w swoim nauczycielu? Fajnie było przypomnieć sobie te czasy. A czy Anna skosztuje zakazanego owocu?

"(...) podniecał go  fakt, że w tym właśnie momencie ona - ta, która dominowała nad nim w szkole i dyktowała warunki - teraz mu ulega. Kręciło go, że ma nad nią kontrolę, a ona nie potrafi się mu sprzeciwić."

"Swingers Club" Nina Nirali
Autorka zabiera nas w podróż do Berlina, gdzie zaniedbana, zakompleksiona, tkwiąca w toksycznej relacji 40-latka przejdzie wewnętrzną przemianę oraz nabierze pewności siebie. Dowiecie się też co wspólnego mają seks tantryczny i klub dla swingersów.

"Nagle uderzyło mnie przerażające odczucie, że właśnie wyszłam z jakiejś mrocznej i ciasnej klatki, w której byłam zamknięta od wielu lat. Poczułam pieczenie powiek."

"Sen Lidii" Agata Czykierda-Grabowska  
Autorka postawiła na pełną uroku historię młodzieńczej, skrywanej miłości. Pięknie ujęła uczucia i przyciąganie między bohaterami. To New Adult w bardziej gorącym wydaniu, takim hate-love.

"Trzymał mnie mocno, jakby się bał, że za chwilę ucieknę. Nie dziwiłam mu się. Ja zawsze przed nim uciekałam. Ta prawda stanęła przed moimi oczami jak szrama na odkrytej skórze."

"Niebezpieczne znajomości" Anna Wolf
Tu z kolei czuć tajemnicę, pewien rodzaj niebezpieczeństwa i ryzyka. Zaczynamy zastanawiać się, czy zawsze warto zawierać przypadkowe znajomości oraz co z tego może wyniknąć?

"Był niczym sam grzech. Gorący i niebezpieczny. Mogłaby go kosztować codziennie na dzień dobry i dobranoc niczym doskonały deser."

"Rozpalone zmysły" to gorące, pikantne historie, które przeniosą Was w świat namiętności, uniesień i skrywanych fantazji. To opowiadania z przekazem, który polecam Wam odkryć... 


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Amare



 

piątek, 27 listopada 2020

Niegrzeczne święta - antologia


Tytuł:
Niegrzeczne święta 
Praca zbiorowa: Beata Majewska, Emilia Szelest, Agnieszka Lingas-Łoniewska, Ewelina Dobosz, Katarzyna Berenika Miszczuk, Justyna Chrobak, Meg Adams, Anna Langner, Kinga Litkowiec, Robert Ziębiński
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość stron: 432
Ocena: 8/10

"Niegrzeczne święta" są zbiorem dziesięciu opowiadań polskich autorek i jednego autora. Wśród nich znalazłam takie, których twórczość autorów była mi wcześniej znana, ale i takie, które dopiero odkryłam. W zasadzie każdy tekst w jakiś sposób mnie do siebie przyciągnął, czymś innym mnie zainteresował. Nie było takiego, który by mnie rozczarował czy sprawił, że nie chciałabym dobrnąć do końca.

Klimat świąt w mniejszym lub większym stopniu czuć w każdej nowelce, jednakże bardziej przebija się historia miłosna. Ale chyba o to chodziło, prawda? Wszak wystarczy spojrzeć na tytuł.

Każde opowiadanie jest inne, napisane w różnym stylu i poprowadzoną fabułą. Łączą je jednak gorące uniesienia, pożądanie i pikanteria. Autorzy przemycili w swoich opowiadaniach sporą dawką humoru. Myślę więc, że jest to idealna lektura na poprawę nastroju i relaks. Tu każdy znajdzie coś dla siebie.

"Świąteczna ucieczka" Meg Adams
Moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, która swoim opowiadaniem mocno rozpoczyna ten zbiór. Jest pikantnie, erotycznie i sensacyjno-kryminalnie. 

"(...) - Pocałowałem ją mocno, zaborczo. Tak, żeby już nigdy nie chciała zwiedzać. Byłem za stary na gonienie jej z pantofelkiem po całym mieście."

"Śnieg we włosach" Robert Ziębiński
Moją uwagę w książkach zawsze zwraca męski punkt spojrzenia na uczucia, więc tekst Roberta Ziębińskiego sprawił, że zatrzymałam się przy nim nieco dłużej. I przyznaję (jakkolwiek by to nie zabrzmiało) - rzeczywiście niesfornie to wyszło... ale ani joty nie było wzmianki o świętach.

"Wszystko dobrze wygląda z daleka. Gdy tylko się zbliżasz, czar pryska."

"Dziewczyna pod choinkę" Anna Langner
Przy tym opowiadaniu powiem tylko tyle, że... młot pneumatyczny rozbroił mnie całkowicie. Świetna historia udowadniająca, że w każdym z nas drzemie odwaga, by coś zmienić w swoim życiu.

"Nie chcę swojego poukładanego, monotonnego życia, nie chcę życia pod dyktando rodziców. Niech wleci tutaj jakiś tajfun i zrobi bałagan. Taki, żeby matka zbierała szczękę z podłogi."

"Nim skończy się rok" Emilia Szelest
To historia o chwytaniu szans, pokazująca by zbyt dużo nie myśleć, nie analizować, tylko działać. I jak najczęściej zdobywać się na spontaniczne zachowanie. Dla tych, co wierzą w przeznaczenie.

"W życiu trzeba w coś wierzyć, nawet jeżeli jest to tak idiotyczne jak magia nowego roku (...)"

"Nieproszony gość" Kinga Litkowiec
Tu również nie miałam jeszcze okazji poznać książek autorki. Mafia, włoski gang, niebezpieczeństwo - to opowiadanie rozpaliło we mnie ochotę na więcej...

"Czułam się przy nim bezpiecznie i jednocześnie bałam się przebywać obok niego."

"Wigilijny napad" Beata Majewska
Tu jawa i sen mieszały się ze sobą tworząc obraz, który sprawiał, że momentami nie byłam pewna, co jest prawdą, a co nie. Finalnie historia wlała w moje serce wiarę i nadzieję na to, że zawsze można zmienić swoje życie na lepsze. 

"Czasami tak cholernie nam na czymś zależy, że nie przyznalibyśmy się do tego za żadne skarby."

"Rozpakuj mnie na prezent" Agnieszka Lingas-Łoniewska 
Jak Agnieszka Lingas-Łoniewska to wiadomo, że mogę spodziewać się emocji. I to było, ale i też ta historia tchnęła refleksją, smutkiem. To, w jaki sposób autorka ją poprowadziła - rozczuliło mnie.

"W tym świecie, w którym się poruszałem, potrzebowałem odrobiny normalności, bo dzięki temu wciąż czułem, że jestem tu i teraz, żyję, a życie ma wciąż jakąś wartość."

"Sylwester w rytmie kizomby" Justyna Chrobak
Bardzo lubię spotykać w książkach wątki muzyczne i taneczne, więc tekst autorki sprawił mi wielką radość. Rytmy kizomby potrafią rozpalić zmysły...

"Nie wyrzeknie się tańca przez jakiegoś durnego faceta. Już za dużo razy rezygnowała z siebie w imię poturbowanego serca."

"Noworoczne wspomnienie" Ewelina Dobosz
I kolejna moja pierwsza styczność z twórczością autorki. Czy stare porzekadło sprawdzi się, iż stara miłość nie rdzewieje, ma rację bytu i czasem warto wstąpić do tej samej rzeki, spróbować raz jeszcze?

"Jeżeli pozwolę mu na więcej, znowu skończę ze złamanym sercem. Nic dwa razy się nie zdarza." 

"Pocałunek pod jemiołą" Katarzyna Berenika Miszczuk 
Moja druga przygoda z tekstem autorki, i ponownie jest to opowiadanie. Pani Kasia stworzyła coś, co zaskakuje nietuzinkowością. Może nie do końca realna historia, ale bez wątpienia interesująca.

"Nie do końca była taka twarda, jaką chciała udawać. Pomyślał, że chyba nadszedł czas, żeby ze zwierzyny zamienić się w łowcę."

Podsumowując: "Niegrzeczne święta" to gorąca i zdecydowanie niegrzeczna antologia udowadniająca, że każdy z nas potrzebuje drugiej osoby, że pragnie kochać i być kochanym. Samotność, tęsknota, popełnione błędy, szansa zmiany - zajrzyjcie do bohaterów książki i sprawdźcie, jak sobie z tym wszystkim poradzą. A zapewniam, że będzie się działo!




Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Kobiece



sobota, 4 kwietnia 2020

Bez pożegnania - Agnieszka Lingas-Łoniewska


Tytuł: Bez pożegnania
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Wydawnictwo: Burda Książki
Ilość stron: 350
Ocena: 9/10

Jacek Krall śni o wojnie. Chyba że akurat desperacko robi wszystko, by stracić świadomość, nim nadejdą koszmary. Gdy przenosi się do Orzysza, pod skrzydła pułkownika Piotra Sadowskiego, znajduje się na skraju wyczerpania. Silny zespół stresu pourazowego i wyrzuty sumienia związane z tragicznie zakończoną misją wojskową sprawiły, że doszedł do ściany. Wreszcie decyduje się poprosić o pomoc.
Weronika Szuwarska poniosła największą z możliwych strat. By zapomnieć o przeszłości, poświęca się pracy terapeutki. Gdy w jej gabinecie pojawia się przystojny, tajemniczy żołnierz, na którego od pewnego czasu stale się natyka, serce pani psycholog wreszcie się budzi. To nie będzie standardowa terapia. A na pewno najtrudniejsza w jej karierze. I najważniejsza.
Tymczasem Piotr Sadowski i jego żona Paulina muszą stawić czoła rodzinnym problemom. A także przeszłości, która nie daje o sobie zapomnieć. Gdy dawny wróg wyjdzie na wolność, ich życie znajdzie się w niebezpieczeństwie, a losy obu par splotą się nierozerwalnie.
I choć miłość to potężna siła, tym razem jej zwycięstwo zawiśnie na włosku.

"(...) to, co przeżyliśmy, nas ukształtowało. I zahartowało. Dzięki temu bardziej doceniamy życie i to, co mamy. Mocniej czujemy. I jeszcze mocniej kochamy." 

"Bez pożegnania" jest kontynuacją "Bez przebaczenia", o której to pisałam Wam niedawno. Fajnie było tak z marszu podążać z bohaterami kolejnej powieści Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, ale i tym samym ciekawym było dla mnie poznanie debiutu i najnowszej książki. Da się zauważyć udoskonalony warsztat pisarski, choć i wtedy według mnie było nad wyraz dobrze.

Autorka przedstawia problem PTSD, czyli zespół stresu pourazowego po powrocie z misji, z jakim przyszło zmagać się głównemu bohaterowi. Wątek ten został dobrze nakreślony. Możemy przyjrzeć się jak wygląda życie żołnierza, który musi zacząć na nowo funkcjonować. Nie jest mu łatwo wymazać z głowy wszystkich tych odgłosów, wystrzałów, obrazów... Jacek Krall nie przebywa w Afganistanie lecz w domu, a mimo to każdy najdrobniejszy hałas czy dźwięk sprawia, że wpada w panikę, nie potrafiąc poradzić sobie z tą sytuacją. Szczególną uwagę zwróciłam na fragmenty, gdzie mężczyzna miewał koszmary. To było tak namacalne... wręcz czułam jego strach i cierpienie. Autorka daje wyraźny sygnał, jak ważna jest wówczas pomoc psychologa czy innej osoby, która przeszła podobne piekło.

"Bo rodzina to nie więzy krwi. Nie tylko. Czasami to wspólna przeszłość, historia pełna bólu, okropne obrazy ze świata, który mogą zrozumieć tylko ci, którzy tam byli. A także ci, którzy potem musieli się tam znaleźć, poprzez przeżycia tych, którzy tam byli. (...) Bo trzeba mieć przy sobie kobietę, którą się kocha. Brata, na którego można liczyć. Dzieci, które można rozpieszczać. Pasję, którą należy pielęgnować. A wszystko po to, aby potem móc z honorem odejść. I nigdy bez przebaczenia. I nigdy bez pożegnania."

Książka przepełniona jest skrajnymi emocjami i uczuciami. Za przykład mogę podać jedną scenę z udziałem Weroniki, Jacka i... kogoś jeszcze na imprezie. Byłam wkurzona na Jacka, że mimo iż był z Weroniką nie potrafił utrzymać zapiętego rozporka. Pewnych rzeczy nawet narkotyczny stan nie tłumaczy! Ale w sumie ludzką rzeczą jest błądzić, mieć słabości, prawda? Ważne jest, by potrafić to zmienić. Z kolei Weronika... nie wiem jak mogła tak spokojnie na to patrzeć.

"Życia nie dostaliśmy wyłącznie na próbę. Mamy je jedno, jedyne, powtórek nie będzie. Dlatego musimy przejść tę drogę z wysoko podniesioną głową. I chociaż popełnimy setki błędów, to musimy tę drogę pokonać do samego końca. Bo na tym polega człowieczeństwo. Na tym polega braterstwo. I na tym polega miłość."

Obok Weroniki i Jacka możemy sprawdzić co słychać u Pauliny i Piotra Sadowskich oraz ich bliskich, u których również sporo się wydarzy.

W poprzedniej części zwróciłam uwagę na charakterystyczne zwroty, zdrobnienia, jakimi obdarzyli się bohaterowie. Tu również to jest, ale chyba już się przyzwyczaiłem i w zasadzie przestało mi to przeszkadzać. Ale jakby spojrzeć na to z drugiej strony, to widać w tym elemencie pewną konsekwencję autorki.

Całość wypada bardzo realnie, cały czas coś się dzieje. Gdy już szykujemy się na szczęśliwy finał, autorka robi nagłe zamieszanie i nic już nie jest pewne.

"Bez pożegnania" to poruszająca, autentyczna, bolesna i ważna historia o zmaganiu z demonami przeszłości, oswajaniu lęków, sile prawdziwej miłości i przyjaźni. To książka przedstawiająca społeczny problem stresu pourazowego. Jeśli macie ochotę poznać co skrywają zakamarki ludzkiej psychiki - sięgajcie śmiało!


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Burda Książki


czwartek, 2 kwietnia 2020

Bez przebaczenia - Agnieszka Lingas-Łoniewska


Tytuł: Bez przebaczenia
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 339
Ocena: 9/10

On... od dziecka interesował się wojskiem i z nim związał swoje losy. Przystojny, honorowy i poukładany − podporucznik Piotr Sadowski. Ona… zwariowana, z głową pełną pomysłów, młoda artystka − Paulina Litwiak. Pokrętny los połączył ich ze sobą w małym mieście, do którego dziewczyna przyjeżdża po śmierci matki, by zamieszkać z ojcem. Ten okazuje się człowiekiem zimnym, dominującym i nieprzystępnym. Skrywa przed córką rodzinną tajemnicę. Wyraźnie przeszłość jego i matki Pauliny nie jest wcale taka, jakiej obraz ma w głowie dziewczyna. Przez „przypadek” główna bohaterka poznaje chłopaka o pięknych zielonych oczach, którym jest oczarowana. Dzięki niemu Paulinie udaje się uporać z demonami przeszłości. Jednakże szereg dramatycznych wydarzeń doprowadza do wyjazdu Pauliny. I gdy obydwoje tak strasznie cierpią po rozstaniu, przeznaczenie znowu daje o sobie znać, pozostawiając niespodziankę...

"Bez przebaczenia" to literacki debiut Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, za który dopiero teraz się wzięłam. A że znam inne książki autorki nie mogłam poznać powieści, od której tak naprawdę wszystko się zaczęło. 

"Nie mogę żyć bez ciebie, jesteś moim oddechem, jesteś moim życiem, moją miłością, moim wybaczeniem, jedynym, jakie miałam."

Zacznę od kreacji bohaterów, która wypadła bardzo wiarygodnie. Postaci noszą w sobie bagaż doświadczeń, który wpływa na to, jak wygląda ich teraźniejsze życie i to, kim teraz są. Na uwagę zasługuje przedstawienie relacji pomiędzy bohaterami. Szczególnie w pamięć zapadają stosunki Pauliny z jej ojcem. Wszystko ma być tak, jak on chce. Mężczyzna nie liczy się ze zdaniem córki, ani z jej uczuciami. Przez dłuższy czas nie potrafiłam zrozumieć jego zachowania. To człowiek zimny, dominujący, surowy, nieprzystępny, dodatkowo skrywający przed córką pewną rodzinną tajemnicę. Znaczącą rolę odgrywa tu wybaczenie. Autorka przypomina jak ważne jest to, aby potrafić wybaczać drugiemu człowiekowi. Po skończeniu lektury nasunęło mi się wiele pytań. Czy rodzice podejmując pewne decyzje nie chcą tym samym uchronić nas przed błędami, które oni sami niegdyś popełnili? Czy możemy ich oceniać? A jeśli tak, to do jakiego stopnia i czym się kierując? Strasznie to wszystko skomplikowane, ale bardzo prawdziwe.

"Bez przebaczenia trudno żyć. Bez przebaczenia trudno nawet umrzeć."

Mamy tu przykład prawdziwej miłości, która trwa cale życie i nic nie jest w stanie jej zniszczyć. Sceny miłosne, jakie zachodzą pomiędzy bohaterami są odważnie przedstawione, acz wszystko w granicach dobrego smaku. Pojawia się mnóstwo niedomówień, kłamstw, intryg i tajemnic, które wprowadzają do fabuły sporo zamieszania. Akcja trzyma w napięciu od początku do końca. Język i styl są plastyczne, proste, co przekłada się na odbiór książki i przyjemność czytania. Autorka zadbała o każdy szczegół, nie zapominając o emocjach, które zostały odpowiednio wyważone. Z każdą kolejną stroną nabierają mocy, by opaść i ponownie wzrosnąć.    

A jakieś minusy? Może zbyt duża ilość powtórzeń typu: "długie czarne włosy" czy "zielone oczy" oraz zdrobnienia: "Piotrusiu", czy "moja czarna dziewczynko". Ale to tylko drobne niuanse, na które przymykam oko, bo to debiut, a przy debiutach (i to dobrych debiutach) wybacza się wiele, a nawet wszystko, prawda? 

"Bez przebaczenia" to pełna emocji powieść o miłości, poczuciu winy, podejmowaniu trudnych decyzji, popełnianiu błędów, poświęceniu. To książka, która z pewnością nie da tak łatwo o sobie zapomnieć. Wspaniały debiut!  A tymczasem zabieram się za kontynuację. 😉



piątek, 8 listopada 2019

Ludzie potrafią latać - zbiór pozytywnych opwiadań


Tytuł: Ludzie potrafią latać
Praca zbiorowa: Agnieszka Lingas-Łoniewska, Małgorzata Warda, Alicja Sinicka, Magdalena Knedler, Anna Szafrańska, Anna Kasiuk, Jolanta Kosowska, Daniel Koziarski, Daniel Radziejewski, Rafał Cichowski
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 332
Ocena: 8/10

Małe przyjemności mają wielką moc.
Spontaniczne wyjście do kina, pyszny obiad w gronie przyjaciół, długa wieczorna kąpiel czy kilka stron ulubionej książki potrafią wygłuszyć złe emocje i skutecznie poprawić nastrój. Jeżeli lubicie opowieści, które nie przytłaczają formą, inspirują optymistycznym przesłaniem i wywołują szczery uśmiech – sięgnijcie po tom „Ludzie potrafią latać”. 
Znajdziecie tu dziesięć historii, czasem nieprawdopodobnych i szalonych, czasem na pozór zupełnie zwyczajnych, które udowadniają, że życie bywa całkiem znośne, a każdą porażkę da się przekuć w początek czegoś pozytywnego. Może w tym pomóc znaleziony na plaży plecak, nieoczekiwane spotkanie w wirtualnym świecie, zaskakujący finał sportowej rywalizacji czy… różowy aligator, który ukazuje się tylko wybranym!

"Ludzie potrafią latać" to dziesięć z pozoru różnych historii, łączących w sobie radość, optymizm i pragnienie szczęścia. Zabawne, szalone, wzruszające, nieprawdopodobne, z przesłaniem, leciutkie... Jak widzicie, znajdziecie w nich dosłownie wszystko.

"Ludzie potrafią latać" - przyznajcie, że dość dziwny i intrygujący tytuł. Mi od razu skojarzył się z mitycznym Ikarem i jego nieudanym lotem. Ale potem, po głębszym zastanowieniu, pomyślałam, że może chodzić o motyle w brzuchu, które odczuwamy będąc szczęśliwymi, kochając... Czy właśnie o jaki lot i takie motyle chodzi w tej książce? Sprawdźcie koniecznie!

Ilu ludzi na świecie, tak i każdy z bohaterów pojawiających się w poszczególnych opowiadaniach posiada inną wizję szczęścia. Czytelnikowi zaś nasuwa się konkluzja, iż tak naprawdę nie potrzeba nam wiele, by być szczęśliwym. Jednak zdarza się, że nie dostrzegamy tego, co mamy lub możemy mieć choćby zaraz. Czasem wystarczy dosłownie jakiś drobiazg, miły gest czy dobre słowo. To w codzienności powinniśmy szukać szczęścia. Każde opowiadanie opatrzone zostało morałem i lekcją na życie. Chyba nie ma człowieka, który czegoś, by komuś nie zazdrościł, nie poczuł zawiści, choć raz nie powiedział: dlaczego on to ma, a ja nie? Ta antologia uczy nas, by przebaczać, cieszyć się ze szczęścia i sukcesu drugiej osoby. A przytrafiające się po drodze potknięcia warto przekuwać w coś pozytywnego, zaufać drugiemu człowiekowi, bo dobrzy ludzie naprawdę istnieją.

"(...) warto zaufać drugiemu człowiekowi, czerpać radość nawet z niepowodzeń i kochać całym sercem. W końcu jesteśmy tu ba chwilę, więc nie można zaprzepaścić szansy na szczęście. I nigdy nie można zapominać, jak to jest po prostu świetnie się bawić."

Tematyka poszczególnych opowiadań jest różnorodna i takowe wywołuje emocje oraz odczucia. Możecie spodziewać się zarówno poważniejszego wydźwięku, nuty refleksji, jak i komizmu czy humoru. 

Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o okładce. Motylki znajdziemy nie tylko na niej, ale i w środku rozpoczynają każde z opowiadań. Przepiękna oprawa!

Zbiór opowiadań "Ludzie potrafią latać" dostarczył mi mnóstwo pozytywnej energii, chwil z uśmiechem na twarzy i relaksu. I co najważniejsze, przypomniał, co w życiu jest najcenniejsze oraz gdzie tego szukać. Otóż to w małych przyjemnościach i gestach trzeba upatrywać swojego szczęścia. I nie przestawać marzyć... Zamierzam się tego trzymać!





Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Novae Res


środa, 27 lutego 2019

Zakochane Trójmiasto - praca zbiorowa


Tytuł: Zakochane Trójmiasto
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska, Małgorzata Warda, Nina Reichter, K.N. Haner, Augusta Docher, Jolanta Kosowska, Adrian Bednarek, Daniel Koziarski, Anna Kasiuk, Anna Szafrańska
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 398
Premiera: 30.01.2019 r.
Ocena: 9/10

Ponoć miłość może się pojawić pod każdą szerokością geograficzną, ale czy nie jest tak, że niektóre miejsca sprzyjają jej w wyjątkowy sposób? Majestatyczny orłowski klif, tajemnicze jeziora i lasy Borów Tucholskich, słoneczna sopocka plaża, urokliwe zakątki gdańskiego Starego Miasta czy gwarny skwer Kościuszki w Gdyni – oto wymarzona sceneria dla pierwszej randki. A może długo oczekiwanego spotkania po latach?

To właśnie w okolicach Trójmiasta (a czasem też z jego pomocą) odmieni się los bohaterów opowiadań z tego zbioru: zbuntowanej pary outsiderów po przejściach, samotnego autora powieści romantycznych, młodego mężczyzny zafascynowanego tajemniczą dziewczyną ze swoich snów czy perfekcjonistki, której życie w jednej chwili wymyka się spod kontroli. Nieważne, czy szukają miłości, czy przed nią uciekają – wszyscy w końcu znajdą tu coś, co stanie się początkiem nowego rozdziału w ich życiu. Bo jak się zakochać, to tylko nad morzem!

"Czasami trzeba uciec, aby móc wrócić i znaleźć coś dobrego, prawdziwego." (Agnieszka Lingas-Łoniewska)

To już w ostatnim czasie kolejny zbiór opowiadań, na który się skusiłam. Taka krótka forma idealnie sprawdza się, gdy nie możemy zbyt dużo czasu poświęcić na czytanie, a chcemy choć na chwilę oddać się lekturze. 

W antologii znajdziemy dziesięciu autorów, dziesięć opowiadań w nadmorskim klimacie, który czuć na każdej stronie. Najwięcej jest Gdyni, więc dla tych, co znają to miejsce, będzie dodatkowym atutem. Pierwszym co mnie przyciągnęło do tej książki była piękna okładka sugerująca, że otrzymam naprawdę sporą porcję miłości. I tak też się stało. Drugą sprawą były znane mi nazwiska moich ulubionych autorów. Muszę przyznać, że co niektórzy zaskoczyli mnie swoimi utworami. Oczywiście na plus. Wyraźnie czuć jakby każdy z nich chciał przelać na papier cząstkę siebie.

"Z błędami jest tak, że czasem nie da się ich naprawić i trzeba po prostu nauczyć się żyć z ich konsekwencjami." (Małgorzata Warda)

Autorzy kuszą krótką formę. Czarują czytelnika sposobem pokazania tematu wiodącego, jakim jest miłość. Uczucie to przedstawione jest z różnych perspektyw. Jest piękne, romantyczne, sentymentalne, ale i smutne, przepełnione cierpieniem, wyniszczające, a nawet zabójcze. Jestem pewna, że każdy znajdzie tu takie opowiadanie, które akurat wpasuje się w jego gusta.

"Są ludzie, którzy wierzą, że kocha się rozumem, są tacy, którzy wierzą, że sercem." (Jolanta Kosowska)

W żadnym razie nie należy nastawiać się na przesłodzone historie, a na coś znacznie głębszego, mądrego, dającego do myślenia, z przesłaniem. Autorzy w zupełnie różny sposób postrzegają rzeczywistość, mają odmienny styl oraz cechują się inną wrażliwością. Nie będę na temat każdego z opowiadań się rozwodzić, gdyż nie chcę Wam zdradzić za wiele, a poza tym pewnie wyszedłby z tego elaborat, a nie o to tu przecież chodzi. Po prostu musicie poznać sami tę antologię i zabrać z niej coś dla siebie. Dodam tylko, iż utwór Adriana Bednarka wyróżnia się na tle innych, jest mroczny, więc można odnieść wrażenie, że nie pasuje do reszty, ale moim zdaniem idealnie uzupełnia pozostałe.

"Zakochane Trójmiasto" to niebanalna, urzekająca i poruszająca antologia z cudowną atmosferą nadmorskiego klimatu, gdzie znajdziecie miłość z różnymi jej odcieniami. Towarzyszyć będziecie bohaterom w poszukiwaniu ich własnej drogi życiowej, tęsknocie, pragnieniu bliskości i wsparcia. Wrażenia pełne emocji gwarantowane! Lektura idealna na walentynki, ale i nie tylko!


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Novae Res


sobota, 15 grudnia 2018

Pensjonat pod Świerkiem. Antologia - praca zbiorowa


Tytuł: Pensjonat pod Świerkiem
Praca zbiorowa: Agnieszka Lingas-Łoniewska, Magdalena Knedler, Adrian Bednarek, Jolanta Kosowska, Nina Reichter, Daniel Koziarski, Anna Kasiuk, Anna Szafrańska
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 300
Ocena: 8/10

Do ukrytego w Tatrach, zasypanego śniegiem Pensjonatu pod Świerkiem przybywają na święta kolejni goście. Każdy z nich przywozi własną historię. Na miejscu wita ich para właścicieli, którzy – niczym anioły – przyjmują pod swoje skrzydła życiowych rozbitków. Czy ich dobroć i życzliwość wystarczy, by wydobyć z człowieka to, co w nim najlepsze, i jednocześnie uchronić od tego, co złe?

Pensjonat pod Świerkiem to zbiór nastrojowych opowiadań stworzonych przez lubianych autorów specjalnie na magiczny czas świąt Bożego Narodzenia. Do czytania nie tylko przy kominku, z kubkiem aromatycznej herbaty w dłoni, w towarzystwie bliskich osób i… pierniczków.

"- Musisz pamiętać, że w  życiu czasami dotykają nas cudowne, ale i tragiczne rzeczy. Jednak to miłość i wsparcie bliskich nam osób mogą być jedyną receptą na to, aby dać radę, aby pokonać przeciwności, żyć dalej."

W moje ręce ostatnimi czasy wpadła kolejne antologia. W przedświąteczny czas, gdzie jesteśmy zabiegani, mamy tyle do zrobienia i ogarnięcia, uważam iż to idealna lektura, gdyż krótka forma opowiadań pozwala na przeczytanie jednego, a w wolnej chwili następnego.

Każdy z autorów napisał po dwa utwory. Jedynie po jednym Nina Reichter i Daniel Koziarski. Spora część tych historii posiada otwarte zakończenie, więc czytelnik może sam dopowiedzieć sobie własne rozwiązanie. To, na co zwróciłam uwagę to spójność wszystkich opowiadań. Jednakże te w wykonaniu Adriana Bednarka odbiegają od reszty. W porównaniu z pozostałymi są mocniejsze, mroczne, przesiąknięte złem. Z drugiej zaś strony doskonale rozumiem zamysł autora, który myślę że chciał nam pokazać, że człowiek posiada dwie twarze. I nigdy nie wiadomo, która z nich i kiedy się ujawni. 

Autorzy barwnie i sugestywnie kreślą historie. Jak się okazało, każdy z nich inaczej postrzega święta. Jestem pod wrażeniem tego, jak udanie umieścili w jednym miejscu swoich bohaterów. Oczyma wyobraźni niemal widziałam ten zimowy, świąteczny pejzaż. Oczywiście znalazły się dwie drobniutkie nieścisłości, merytoryczne, ale w żaden sposób nie wpłynęło to na odbiór przez mnie całości.

W sumie każde z opowiadań miało w sobie to coś, co przykuło moją uwagę. Coś, co sprawiło, że wywołało we mnie przeróżne emocje i uczucia. Z antologii płynie melancholia, nastrój, zaduma, spokój, wzruszenie, śmiech, niepokój, nadzieja. Momentami jest słodko-gorzko, ale w większości ciepło. Różnorodność historii pozwoliła mi na przemyślenie kilku spraw.

"Kiedy stracę nadzieję, powinnam patrzeć w niebo. Ono jest zwierciadłem, w którym mam się doszukiwać otuchy i wskazówek..."

Na uwagę zasługuje również przepiękne wydanie książki w twardej, solidnej oprawie. Środek również zaopatrzony jest w różnego rodzaju ozdobniki. Lektura więc nie tylko daje rozrywkę, zapełnia dobrze wolny czas, ale i cieszy oko. 

"Pensjonat pod Świerkiem" to opowiadania o życiu, naszej codzienności, poszukiwaniu miłości, szczęścia, bliskości i ciepła. To skłaniająca do refleksji powieść o rodzinie, przemijaniu, poszukiwaniu samego siebie, akceptacji, tolerancji, pozorach, sile przebaczenia. Polecam każdemu, zwłaszcza na okołoświąteczny czas!

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Novae Res