Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moyes Jojo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moyes Jojo. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 stycznia 2023

Muzyka nocy - Jojo Moyes

 

Tytuł: Muzyka nocy 
Autor: Jojo Moyes
Wydawnictwo: Znak
Ilość stron: 448
Ocena: 6/10

Szczęście można znaleźć, nawet gdy wszystko wokół się rozpada

Takie dni potrafią rozbić najbardziej poukładane życie. Kiedy mąż Isabel zginął w wypadku, kobieta poczuła, że świat wokół nagle opanował chaos. Nie tak się umawiali, nie tak miała wyglądać ich przyszłość. Kolejne dni mijały, a na stole rósł stos kopert ze złymi wiadomościami. Aż w końcu jedna z nich przyniosła trochę nadziei.

Czy przeprowadzka z miasta na wieś, do domu odziedziczonego po dalekim krewnym, rozwiąże problemy Isabel?

Isabel będzie zmuszona zawalczyć o swoje miejsce w świecie. Odkryje w sobie siłę, o jaką nigdy się nie podejrzewała. I przekona się, że w miłości nie ma utartych ścieżek.

Jojo Moyes w interesujący sposób ujęła to, jak wyglądało życie w małej społeczności wiejskiej. W tej rzeczywistości kompletnie nie mogła sobie poradzić Isabel. Kobieta irytowała mnie swoją życiową nieporadnością, lenistwem, brakiem zdrowego rozsądku, naiwnością, tym że na wszystko narzekała, a gdy już się za coś wzięła, psuła to. Gdy jeszcze żył jej mąż, to on zajmował się sprawami finansowymi, papierkowymi, domu itp. Nie mogłam zrozumieć czemu nie interesowała się tego typu rzeczami. Jakby tego było mało, rodzicielstwo także nie było na liście jej priorytetów. Przedkładała muzykę ponad dobro dzieci. A to przecież one powinni być dla każdego rodzica najważniejsze. Obowiazki, odpowiedzialność? - to nie dla Isabel. Ona poświęciła się swojemu talentowi. Cóż z tego, że kosztem rodziny. Muzyka i skrzypce pomagały jej w bólu po stracie męża i chyba z tego czerpała siłę. Nie pamiętam takiej bohaterki, ktorej nie potrafiłabym w żadnym stopniu współczuć czy kibicować. Jednak w obliczu piętrzących się problemów, chcąc nie chcąc, w końcu będzie musiała dorosnąć. Ale czy tak się stanie? Czy stać ją na to, by być lepszą matką dla swoich dzieci? 

"Niektórzy muzycy twierdzili, że orkiestra przypomina fabrykę, zaś sekcja smyczkowa to maszyna, w której wykonuje się polecenia, a skrzypek jest tylko trybikiem. Ale ona kochała być częścią zespołu, wspólne budowanie ściany dzwięku budziło w niej ejscytację."

Z kolei jeśli chodzi o Matta, to okazał się równie irytującą postacią. To mściwy, przebiegły, mający urojenia i obsesję na swoim punkcie mężczyzna, który zrobi dosłownie wszystko, aby przejąć kontrolę nad domem. Czy to się uda? A może chęć posiadania i chciwość obrócą się przeciw niemu? O tym już musicie przekonać się sami. Zdrady żony Laury weszły mu już w taki nawyk, że trudno szukać u niego jakiejkolwiek refleksji. Bierności kobiety też nie rozumiałam. 

Nie do przyjęcia okazał się dla mnie stereotypowy  sposób przedstawienia Asada i Henry'ego. Można odnieść wrażenie, iż geje to według autorki słabi fizycznie plotkarze. 

"Jej pierwszą przytomną myślą było: ten dom jest jak my. Osamotniony, porzucony. Teraz zaopiekuje się nami, a my przywrócimy go do życia."

To historia pokazująca, jak wielką wartość ma rodzina i ludzie, których spotykamy na swojej drodze. W tym kontekście moją wielką sympatię zdobył Byron.  Widzimy, że czasem musi coś runąć, by powstało coś nowego, by uświadomić sobie co w życiu jest najważniejsze. Bo nawet nie mając nic, tak naprawdę mamy wszystko.

"Muzyka nocy" to refleksyjny melodramat rodzinny o sekretach, trójkącie miłosnym, stracie, żalu, zazdrości, ludzkiej chciwości, manipulacji i zemście. Czy Isabel w końcu nauczy się życia? Sprawdźcie! Mnie może ta książka nie porwała tak, jakbym tego oczekiwała, ale było w niej coś, co sprawiało, że chciałam poznać jej finał, który okazał się najmocniejszą stroną lektury.


We współpracy z Wydawnictwem Znak




sobota, 5 czerwca 2021

Zakazany owoc - Jojo Moyes



Tytuł: Zakazany owoc 
Autor: Jojo Moyes
Wydawnictwo: Znak
Ilość stron: 512
Ocena: 6/10

Czasem po prostu trzeba uwierzyć z całych sił i pomóc losowi.

Daisy nie jest w stanie przejechać przez ten most, chociaż ludzie stojący za nią w korku dostają białej gorączki. To właśnie tu Daniel po raz pierwszy wyznał, że ją kocha. Ich życie było idealne, a teraz ona nie panuje nad niczym. Nad bałaganem, fryzurą, rozciągniętym dresem… Potrafi tylko rozpaczliwie tęsknić za dziewczyną, którą kiedyś była.

To oczywiście najgorszy moment, by dostać nową pracę. Daisy ma natychmiast zająć się urządzeniem wnętrza niezwykłej willi nad brzegiem morza. Ten dom odbiera jej mowę. Ach, zrobi z niego prawdziwe cudo! Już wkrótce okazuje się, że willa kryje w sobie więcej obietnic, niż Daisy mogła przypuszczać. I historię zakazanej miłości, która teraz może się powtórzyć.

Na szczęście wciąż mieszka tam kobieta, która doskonale wie, że czasami trzeba po prostu ruszyć dalej. To jedyny sposób.

Książka została podzielona na trzy części. Pierwsza opowiada o losach mieszkańców nadmorskiego miasteczka Merham sprzed wieku, a w szczególności Lotti, dziewczyny którą opiekowała się pewna rodzina w czasie II wojny światowej. Lotti dorasta i zaczyna różnić się o przybranej rodziny. W drugiej części przenosimy się pół wieku do przodu. Mamy tu projektantkę i zarazem samotną matkę Daisy. Obie te części początkowo stanowiły dla mnie oddzielne historie, jakby były to dwie różne książki. Jednak później pojawia się trzecia część i wszystko zgrabnie się połączyło, ale i tak wrażenie hałosu pozostało. Momentami ciężko było mi też połapać się, kto jest kim. Poza tym trzeba dość długo poczekać nim rozkręci się fabuła. Nie można też liczyć tu na jakieś spektakularne emocje. Ale książki Jojo Moyes chyba już takie są - nostalgiczne, refleksyjne, nieco smutne, choć lekko napisane.

Zwykle lubię bohaterów niejednoznacznych lub takich, którzy przechodzą jakieś metamorfozy. Tu postacie są od początku do końca albo dobrzy albo źli, nic pośrodku.

"Wiesz, czasami trzeba po prostu ruszyć dalej przed siebie - stwierdziła starsza kobieta.
Daisy podniosła gwałtownie głowę.
- Żeby przeżyć. Czasami trzeba po prostu ruszyć dalej. To jedyny sposób."

Historia ta pokazuje jak decyzje podjęte w przeszłości rzutują na przyszłość człowieka. Jak tajemnice, które po latach ujrzą światło dzienne mogą namieszać w jego życiu. Autorka wskazuje jak ważna jest rozmowa, wyjaśnienie sobie niedopowiedzeń, które mogą zmienić bieg naszego życia. Powinniśmy również doceniać to, co mamy, dostrzegać to, co najważniejsze, nie bać się swoich uczuć oraz nauczyć się walczyć o to, na czym nam zależy.

"Rób to, na co masz ochotę. Nie będziesz potem niczego żałować. Bo kiedy będziesz w moim wieku, świadomość zmarnowanych szans przytłoczy cię jak głaz."

"Zakazany owoc" to lekka, wzruszająca, wielowątkowa powieść obyczajowa z tajemnicą w tle o sile przeznaczenia, namiętności, utraconych szansach, tęsknocie, miłości w oparach konwenansów. Jak smakuje zakazany owoc i jaką cenę ponosi się za jego zerwanie? To już Wam pozostałem do sprawdzenia. 


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Znak



sobota, 7 listopada 2020

Dwa dni w Paryżu - Jojo Moyes

 

Tytuł: Dwa dni w Paryżu 
Autor: Jojo Moyes
Wydawnictwo: Znak Literanova
Ilość stron: 352
Ocena: 8/10
 
Paryż jest zawsze dobrym pomysłem,nawet jeśli nic nie idzie zgodnie z planem…

Zanim zdążyła się zastanowić, weszła do biura podróży i kupiła dwa bilety. To zupełnie nie w stylu Nell! Dwa dni w Paryżu, pierwsza szalona decyzja w jej życiu… Tylko że spełnia się najgorszy scenariusz i Nell zostaje sama w mieście zakochanych.
Ale przecież jest w Paryżu! Na tyle wielkim, żeby poczuć się wolną, i na tyle małym, żeby spotkać kogoś naprawdę wyjątkowego. Tylko tutaj można poczuć taki przypływ odwagi. Dać się zaprosić na drinka chłopakowi, który zachwycił się tym samym obrazem Fridy Kahlo. Zobaczyć wszystkie atrakcje Paryża w ciągu dwudziestominutowego rajdu na skuterze. Przeżyć najlepszą noc w swoim życiu.
I zamiast tworzyć kolejną listę za i przeciw, zapisać na czystej kartce tylko dwa słowa: Żyj chwilą.

"Dwa dni w Paryżu" jest zbiorem 11-tu opowiadań. Szczerze powiedziawszy to nie spodziewałam się, iż będę miała do czynienia z antologią. Na dodatek jednego autora. Przyznam że z czymś takim jeszcze się nie spotkałam. Była to dla mnie miła odskocznia od typowych powieści.

Każde z opowiadań posiada narrację z perspektywy kobiety. To, co je łączy to miłość i tytułowy Paryż. Nowele są pełne uroku, humoru, romantyzmu, melancholii, nostalgii, wzruszenia, a nawet czegoś ulotnego - chwili, miejsca, rzeczy... Jojo Moyes ukazuje w nich, jak cieszyć się chwilą, jak celebrować życie.

Opowiadania te tylko z pozoru są różne. Zresztą, jak i ich bohaterki. Jednakże bardzo szybko przekonujemy się, że jest odwrotnie. Bowiem bohaterki są w takim momencie swojego życia, gdzie muszą podjąć jakieś decyzje, dokonać odważnych zmian.

Pierwsze z opowiadań: "Sama w Paryżu" jest najdłuższe i zarazem okazało się dla mnie najbardziej angażujące i emocjonujące. To w nim wyraźnie odczułam paryską atmosferę i to coś, co przyciąga tak wielu ludzi do tego miasta.

"Nell czuje się śmiała, samą siebie nie poznaje. (...) Ciemne, oświetlone tylko blaskiem księżyca dachy Paryża wyglądają jak obietnica."

Moją uwagę zwróciły również dwie ostatnie nowele utrzymane w klimacie świątecznym: "Margot" i "Bożonarodzeniowa lista sprawunków". 

Nie przepadam zbytnio za otwartymi zakończeniem, a tu z takowymi mamy do czynienia. Jednakże tym razem mi to zupełnie nie przeszkadzało, a wręcz pozwoliło zadziałać mojej wyobraźni. Ale gdzieś tam głęboko czuję niedosyt, gdyż polubiłam się z bohaterkami. 

"Dwa dni w Paryżu" to słodko-gorzki zbiór opowiadań przypominający najważniejsze wartości w życiu człowieka. To historie o trudnych wyborach, szukaniu własnej drogi i odwadze ku zmianom. To książka uświadamiająca, byśmy kierowali się tym, co sami myślimy, a nie inni. To również lektura udowadniająca, że każdy z nas zasługuje na miłość bez wyjątku. To antologia przynosząca ukojenie, idealna na ten trudny czas.


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova