niedziela, 22 lutego 2026

Tamtego dnia zgasło niebo - Magdalena Stykała [Patronat medialny]

 

Tytuł: Tamtego dnia zgasło niebo 
Autor: Magdalena Stykała
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 304
Ocena: 9/10

Przepiękna historia miłości, którą przeciął czas mroku.

W czasach, gdy na Pomorzu mniejszość niemiecka była częścią tych terenów, a mieszane małżeństwa codziennością, polska dziewczyna i niemiecki chłopak pochodzący z tej samej wsi zakochują się w sobie. Wkrótce Lucas wyjeżdża na studia do Berlina, gdzie daje się porwać ideologii „nowego porządku świata”. Gdy wybucha wojna, oddaje duszę diabłu i wstępuje w szeregi Wehrmachtu, niszcząc tym samym przyszłość swoją i swojej ukochanej.

Dwa pokolenia później przeszłość upomina się o swoje. Znalezione w lesie szczątki niemieckiego żołnierza, odkryte na strychu domu przedwojenne listy i niemiecki chłopak w roli turysty odmieniają życie Meli. Wciąga się ona w rozwiązywanie tajemnic przeszłości swojej rodziny, a wszystkie wątki prowadzą do jednej historii, której dziewczyna jest częścią.

Amelia i Lucas. Polka i Niemiec pochodzący z tej samej wsi zakochują się w sobie. Wkrótce Lucas wyjeżdża na studia do Berlina, gdzie daje się porwać ideologii „nowego porządku świata”. Gdy wybucha wojna, oddaje duszę diabłu i wstępuje w szeregi Wehrmachtu, niszcząc tym samym przyszłość swoją i swojej ukochanej. Dwa pokolenia później przeszłość upomina się o swoje. Znalezione w lesie szczątki niemieckiego żołnierza, odkryte na strychu domu przedwojenne listy i niemiecki chłopak w roli turysty odmieniają życie Meli. Wciąga się ona w rozwiązywanie tajemnic przeszłości swojej rodziny, a wszystkie wątki prowadzą do jednej historii, której dziewczyna jest częścią.

"Nie myślała, że nad ich światem zbierają się ciemne chmury. Wierzyła, że nawet najczarniejsza noc nie zgasi światła, jakie płonęło w ich sercach."

Magdalena Stykała zabiera nas na Pomorze do Klonowa, pięknie opisując historię tych miejsc. Tereny te zamieszkiwała mniejszość niemiecka, a co za tym idzie mieszane małżeństwa - zdarzały się nader często. Autorka ukazała, jakie stosunki panowały między obydwoma narodami - kiedyś, ale i w jaki sposób niektórzy dziś mogą odbierać Niemców.

Chyba nikt nie ma wątpliwości, że wojna zmienia człowieka. Zmienia jego zachowanie, wybory, to jak traktuje innych. Dzięki wojnie nikt nie staje się lepszym człowiekiem. Ona niszczy nie tylko tereny, budynki, ale przede wszystkim nasze serca. 

"- Wojna to największe zło świata, a ci, którzy ją wywołują, to nie ludzie. To demony w ludzkich postaciach. Nie dajcie sobie nigdy wmówić, że wojna jest potrzebna, bo wyrównuje i oczyszcza... Niczego nie wyrównuje. Ci, którzy są podli, stają się jeszcze bardziej podli, a ci, którzy są bezbronni, jeszcze bardziej bezbronni. W wojnie nie ma nic romantycznego. To czas mroku, okrucieństwa i totalnego bezprawia. Tylko przemoc, siła i pieniądz."

Wątek tajemnicy związany ze znalezionymi w lesie szczątkami niemieckiego żołnierza oraz odkrytymi na strychu domu przedwojennymi listami mocno intryguje. To było tak wciągające, iż odnosiłam wrażenie, że osobiście towarzyszę Meli i Thomasowi w dotarciu do prawdy. Im bliżej było finału, tym emocje narastały, a nowe fakty rzucały inne światło na całą sprawę.

"Może te listy miały wpaść w twoje ręce po to, byś pamiętała, że zanim zgasło niebo i nastał czas mroku, istniało coś cudownego i czystego: poruszająca do głębi miłość tej pary."

Mimo ciężaru tematu II wojny światowej pomiędzy stronami przewija się odrobina humoru. To nieco łagodzi poważniejsze tony książki. Da się też wyczuć antyniemieckie uprzedzenia, co zapewne może wynikać z pamięci bolesnej historii. 

"Tamtego dnia zgasło niebo" to głęboko poruszająca powieść o wielkiej miłości, przyjaźni i okrucieństwie wojny. To książka o rodzinnej tajemnicy, która mimo upływu lat nadal wpływa na życie jej potomków. To lektyra pokazująca, że zanim zgasło niebo, ludzie jakoś potrafili żyć w zgodzie. Polecam gorąco!



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Replika 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad, skomentujesz, zaobserwujesz. A ja chętnie zajrzę do Ciebie :)