Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sobolewska Iwona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sobolewska Iwona. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 lipca 2020

Bądź ze mną szczęśliwa - Iwona Sobolewska


Tytuł: Bądź ze mną szczęśliwa
Autor: Iwona Sobolewska
Wydawnictwo: Dragon
Ilość stron: 304
Ocena: 8/10

Anka uczy się w liceum i trenuje boks. Jest wygadana, twarda, czasem bezczelna. Ale to tylko pozory. Niedawno wydarzyło się coś, co ją złamało. Dziewczyna czuje się winna tragicznej śmierci starszego brata. Zamyka się w sobie, a jedyny dotyk, jaki toleruje, to bokserskie ciosy. Nie potrafi zapomnieć. Nie potrafi sobie wybaczyć…
Igor po kilku latach wraca do rodzinnego miasta. Wciąż myśli o pewnej dziewczynie z przeszłości, która kiedyś była mu bliska. Kiedy jednak znów się spotykają, okazuje się, że ona bardzo się zmieniła. I że nie zamierza wpuścić go z powrotem do swojego świata…

"Nie potrafię być taka jak dawniej. Stracili syna i to jest moja wina. Ja mam swoją rutynę, a oni swoją. Każde z nas radzi sobie z jego odejściem, jak potrafi. Oni mają siebie, ja… nieważne."

"Bądź ze mną szczęśliwa" kierowana jest docelowo do młodszego grona czytelników, gdyż jest powieścią z gatunku Young Adult. Jednakże jestem pewna, że historia zawarta na jej kartach przypadnie do gustu każdemu bez względu na wiek.  

Jestem pod wrażeniem tego, z jaką wrażliwością i wyczuciem Iwona Sobolewska przeprowadza czytelnika poprzez stany emocjonalne, jakie odczuwa osoba po stracie bliskiej osoby. Autorka kreśli niezwykle przejmujący obraz straty, żałoby i bólu, ale także lęku przed otworzeniem się na nowe uczucie. Pewnie komuś, kto stoi obok, łatwo jest powiedzieć: spróbuj, zacznij od nowa. Jednak tylko ktoś, kto przeżył stratę bliskiej osoby w pełni zrozumie, co może ona czuć i przeżywać. Bo nie da się tak łatwo zapomnieć o przeszłości, gdy w codzienność wkrada się lęk, strach, żal, obwinianie się i trudno prowadzić normalne życie. Nastoletnia Ania nie może otrząsnąć się po tragedii, ale może liczyć na wsparcie rodziny i znajomych. Tylko czy dziewczyna będzie potrafiła wyciągnąć po nie rękę?

"Kontrolę nad nią przejął strach. Nie pozwolę na to. Nie pozwolę jej się zagubić. Sprawię, że będzie ze mną szczęśliwa."

Z kolei pojawienie się Igora sprawia, że powieść nabiera rumieńców i jeszcze bardziej wsiąkamy w tę historię. Relacja między parą głównych bohaterów nie jest w żaden sposób naciągana. Ich problemy są realne i mogą dotknąć każdego z nas. Poza tym chłopak jest dla Ani pewnego rodzaju impulsem do zmian. Jednak nic więcej nie mogę Wam zdradzić.

"Oboje się zmieniliśmy. Każde z nas przez te sześć lat przeszło inną drogę i można powiedzieć, że w pewien sposób jesteśmy dla siebie obcy. Mam wrażenie, że Igor też ma swoje tajemnice. Coś, co go ukształtowało. Nie wiem, czy chcę wiedzieć, co to takiego."

Ciekawym pomysłem okazały się zapiski w pamiętniku, jakie kieruje Ania do swojego starszego brata Antka. Mają one pomóc dziewczynie pogodzić się z wydarzeniami, jego odejściem i wybaczeniu samej sobie. Czy Ania zazna szczęścia? Koniecznie musicie to sprawdzić.

"Bądź ze mną szczęśliwa" jest bolesną drogą nauki życia na nowo po stracie bliskiej osoby. To próba wybaczenia sobie i ponownego zaufania drugiej osobie. To pełna emocji powieść o szczerej przyjaźni, miłości i sile walki o normalność. To naprawdę wartościowa propozycja. Polecam gorąco!


Za pełną emocji powieść dziękuję Wydawnictwu Dragon


wtorek, 15 października 2019

Odkąd cię poznałam - Iwona Sobolewska [Przedpremierowo]


Tytuł: Odkąd cię poznałam
Autor: Iwona Sobolewska
Wydawnictwo: Dragon
Ilość stron: 320
Ocena: 8/10

Blanka jest trochę inna niż większość dziewczyn. Bolesna przeszłość sprawiła, że wybudowała wokół siebie mur. Nikogo nie dopuszcza zbyt blisko. Dzięki temu nikt nie może jej zranić. Kiedy poznaje Piotrka, wydaje się, że mogłaby wreszcie otworzyć przed kimś serce. Ale co z tego, skoro on spotyka się z jej przyjaciółką? I jest jeszcze Aleks, zamknięty w sobie, nieprzyjemny chłopak, który nigdy nie miał dla niej jednego dobrego słowa. A jednak wciąż jest gdzieś w pobliżu. Blanka czuje, że pod tą twardą skorupą może się kryć ktoś zupełnie inny. Ktoś taki jak ona...

"A ona nie mogła mnie pokochać. Nie mogła. Jestem genetycznie obciążony i w każdej chwili mogę skończyć jak mój ojciec. Więc odszedłem mimo tego, że ją kochałem. A teraz ona należała do innego. Mogła być szczęśliwa, ale tak pragnąłem ją zobaczyć. Ten ostatni raz." 

Spodziewałam się, że książka będzie dotyczyła trochę starszych bohaterów aniżeli nastolatków. Jednakże muszę powiedzieć, że w żadnym razie mi to nie przeszkadzało. Fajnie było obserwować ich relacje, bunt, pierwsze porywy serca i pocałunki. Lektura przypomniała mi to, jak ja sama będąc w ich wieku przeżywałam każdy problem i sytuację jakby miał się skończyć świat. Doskonale więc przyszło mi zrozumienie emocji, rozterek i rozczarowań bohaterów.

Fabuła powieści oscyluje głównie wokół Blanki. Dzięki pierwszoosobowej narracji możemy niejako wejść w jej głowę, poznać myśli i uczucia. Podobało i mi się to, że od czasu do czasu zwracała się bezpośrednio do mnie. To tak jakbyśmy prowadziły ze sobą rozmowę. To dziewczyna, która po bolesnym wydarzeniu z przeszłości wybudowała wokół siebie mur, nie ufa ludziom, nie potrafi się otworzyć. Jednak mimo, iż boi się zranienia i z wielu sytuacji się wycofuje lub po prostu ucieka, posiada też cięty język i na swój sposób jest silna.

"Ludzie widzieli tyle, ile im pokazywałam. Często robiłam dobrą minę do złej gry. Mechanizm obronny miałam już wypracowany. Jak dotąd nie zawodził."

Oprócz nastolatki pojawia się również sporo męskich postaci. Moją wielką sympatię zdobył Tomek. Zresztą to postać, której nie da się nie lubić. Jestem pewna, że zgodzicie się ze mną, że chcielibyście mieć takiego przyjaciela lub brata. Z kolei Aleks... no cóż, to bardzo skomplikowana postać. Miałam co do niego mieszane uczucia. Chłopak popełnia błędy, ale kto z nas ich nie robi? Jest arogancki, zamknięty w sobie, Blankę traktuje oschle, a wręcz złośliwie. Ale czy nie są do siebie podobni...? To już musicie sami sprawdzić. 

"Ten chłopak miał w sobie coś szczególnego. Pewność siebie, brak zahamowań, niezależność... i złość. Niedostępność. Zamknięcie się na świat i odizolowanie były wypisane na jego obliczu. Żyjesz między ludźmi, a jakbyś ciągle był tylko obok. Codziennie rano widziałam taki wyraz twarzy w lustrze. Czy był w tym podobny do mnie, czy może to ja szukałam kogoś, kto by zrozumiał, co czuję?"

Moją szczególną uwagę zwróciła relacja ojca z córką. Mężczyzna sam wychowuje dziewczynę, udało się mu stworzyć z córką niezwykle silną więź. Blanka zawsze może liczyć na jego wsparcie i zrozumienie. 

Pierwsze co przemówiło do mnie, iż chciałabym przeczytać tę książkę, to jej subtelna i delikatna okładka. Wiem, nie ocenia się książki po okładce, ale sami przyznajcie, czyż nie zachęca do wzięcia do ręki? Ale nie tylko sama oprawa jest romantyczna. Iwonie Sobolewskiej udało się sprawić, że cała historia również utrzymana jest w takim samym klimacie. Całość napisana jest swobodnym, przystępnym stylem, więc czyta się naprawdę szybko i przyjemnie. 

"Odkąd cię poznałam" to subtelna, romantyczna powieść o walce o siebie i miłość. To książka, która uświadamia, że nikogo nie można zmieniać na siłę. Każdy ma prawo, by podążać własnymi ścieżkami, by żyć jak chce. To lektura o stracie, tęsknocie, odchodzeniu i powrotach. Gorąco polecam nie tylko nastoletnim czytelnikom!




Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Dragon