Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mejza Iwona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mejza Iwona. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 czerwca 2024

Tajemnice Malinowego Wzgórza - Iwona Mejza



Tytuł: Tajemnice Malinowego Wzgórza 
Autor: Iwona Mejza
Wydawnictwo: Dragon
Liczba stron: 320
Ocena: 8/10

Ekscentryczna babcia Eleonora, ugodowy tata Stanisław, temperamentna mama Alicja i prawie były mąż Mateusz – zwariowana rodzina Małgorzaty nie ułatwia jej życia. Kobieta właśnie została wyrzucona z pracy, a niespodziewanie odziedziczony spadek wcale nie ratuje jej sytuacji. Rodzina tajemniczego wuja Ferdynanda Omelnickiego dostaje w spuściźnie dwór, jednak warunkiem jego prawnego otrzymania jest wspólnie mieszkanie całej rodziny przez rok na Malinowym Wzgórzu.
Mimo rodzinnych zawirowań życie na Malinowym Wzgórzu toczy się swoim rytmem. Wpadający znienacka sąsiedzi, zadomowione zwierzaki oraz uciążliwy konserwator zabytków czują się w dworze jak u siebie. Nowym mieszkańcom nie pomagają również notorycznie wpraszający się goście, szczególnie jeden walczący o serce Małgosi…
Czy rodzina Milewskich pokocha dwór na Malinowym Wzgórzu?
Kim jest podążający jak cień za rodziną mężczyzna?
Dlaczego Ferdynand Omelnicki nie poznał nigdy rodziny?

Zgodnie z napisem na okładce wiedziałam, że będzie to zabawna powieść, ale nie spodziewałam się, że momentami aż tak bardzo. Bo rodzinka, jaką tu spotkamy, z pewnością jest nietuzinkowa. Wręcz ekscentryczna bym powiedziała. Ich wzajemne animozje, niesnaski, nieporozumienia i cięte riposty sprawiają, że nie mamy szansy na nudę. Każda z postaci jest istotna dla fabuły. Nawet zwierzęta nie zostały pominięte i również otrzymały swoją rolę.

Iwona Mejza przypomina, że rodzina to dla człowieka największy skarb i wartość. To w niej tkwi siła. Przyznanie się do pomyłki to nie słabość i grzech. Czy bohaterowie to zrozumieją? Czy Ferdynand dobrze postąpił stawiając rodzinę w sytuacji, w której muszą ze sobą wytrzymać rok, aby otrzymać spadek? Czy odbudują więzi rodzinne? Widzimy tu, jak ważne jest wzajemne zrozumienie, wsparcie, szczera rozmowa oraz uwzględnianie bliskich w swoich planach na życie. 

"Jakież to proste, wręcz oczywiste. Radość z życia. Jakże trudne do stosowania w praktyce."

Interesująco wypadł motyw pieniędzy oraz tego, jak ludzie pod ich wpływem się zmieniają, co są w stanie zrobić, by się wzbogacić. Nierzadko kosztem innych. Czy wszyscy zrozumieją, co jest w życiu najważniejsze?

Podczas lektury pojawia się mnóstwo pytań, wątpliwości, sekretów i tajemnic. Ale i po przewróceniu ostatniej strony coś pozostaje. Nie wszystko zostaje wyjaśnione... Zostawia to być może otwartą furtkę do kontynuacji tej historii... Fajnie byłoby raz jeszcze wrócić do dworku na Malinowym Wzgórzu i jego mieszkańców. 

"Tajemnice Malinowego Wzgórza" to lekka, zabawna, acz niepozbawiona życiowej mądrości powieść o skomplikowanych relacjach rodzinnych i tajemnicach z przeszłości. Sprawdźcie, czy wszystkie waśnie zostaną zażegnane.


We współpracy z Wydawnictwem Dragon 




piątek, 25 sierpnia 2023

Sprawy rodzinne - Iwona Mejza

 

Tytuł: Sprawy rodzinne 
Autor: Iwona Mejza
Wydawnictwo: Dragon
Liczba stron: 320
Ocena: 9/10

Monika Olszewska jest w miarę szczęśliwą mężatką i wspólniczką w agencji finansowo-ubezpieczeniowej. Do momentu, kiedy okazuje się, że mąż Aleksander ma bardzo pojemne serce… Gdy nowa ukochana Olka zapada się pod ziemię, to właśnie Monika angażuje się w jej poszukiwania.
W tej kłopotliwej sytuacji pomoc przychodzi z najmniej spodziewanej strony. Monika dostaje wsparcie od teściowej – Ewy, która na każdym kroku uczestniczy w życiu już niemal byłej synowej. Perypetie rozpadającej się rodziny zbliżają do siebie obie kobiety.

Czy Monice uda się uratować małżeństwo?
Jak na jej życie wpłynie rodząca się przyjaźń z teściową?
Co jeszcze może zaskoczyć obie kobiety?

Czy możecie powiedzieć, że w pełni znacie swoją drugą połówkę? Moim zdaniem nikogo nie da się tak do końca poznać. I z tym właśnie zetknęła się Monika. Jej poukładany dotąd świat nagle runął. Teraz musi znaleźć siłę, by zawalczyć o siebie i swoją niezależność. To, co mnie najbardziej zaskoczyło, to jej postawa. Bo same przyznajcie, czy nie chciałybyście (przynajmniej na początku) się zemścić na rozwiązłym małżonku? Tym bardziej, że tych kobiet było wiele? Tymczasem Monika podchodzi do tej sytuacji na spokojnie. Mało tego! Ona zaczyna pomagać tym kobietom. Czegoś takiego to się nie spodziewałam. 

"Nie ma co roz­czu­lać się nad roz­la­nym mle­kiem, na razie trze­ba wziąć ście­rę i wy­trzeć do sucha, żeby się ktoś jesz­cze nie po­śli­znął."

Bardzo ujęła mnie relacja teściowej i synowej. Mimo iż Monika rozstała się z jej synem, nic nie stoi na przeszkodzie, by kobiety połączyła szczerą przyjaźń. Tym samym Iwona Mejza przełamuje utarte schematy, ukazując nam, że teściowa wcale nie musi być tą wredną kobietą z kawałów. 

Autorka porusza wiele problemów z życia codziennego. Na tapecie pojawią się zdrady małżeńskie, kłamstwa, wyjątkowa przyjaźń, śmierć czy żałoba. 

"Nigdy nie daj ludziom poznać, że masz problemy, nawet jeżeli wiedzą, że jest coś na rzeczy, to swoim wyglądem i zachowaniem zbijesz ich z tropu. W życiu trzeba czasem poudawać..."

Książka została napisana w formie pamiętnika z datami i godzinami. Dzięki takiemu rozwiązaniu dokładnie wiemy co, gdzie i kiedy się wydarzyło, ale przede wszystkim mamy wgląd w myśli, uczucia, rozterki i plany głównej bohaterki. Powieść jest niezwykle lekka w odbiorze, a przy tym niepozbawiona mądrości i uniwersalnego przesłania: aby żyć tak, jak się pragnie oraz nie zapominać spełniać swoich marzeń.

"Ufaj tyle, ile trze­ba. Żyj całą sobą, dla sie­bie i na wła­snych za­sa­dach. Speł­niaj wła­sne ma­rze­nia, nie cudze, i pa­mię­taj, że życie ma nie­po­wta­rzal­ny smak. Ciesz się nim, dziel się ra­do­ścią i ko­chaj, bo jest tu i teraz, a nie potem i póź­niej."

"Sprawy rodzinne" to powieść o kobietach i dla kobiet. To książka o kobiecej sile i wsparciu. Bez nachalnego pouczania trafia tam, gdzie trzeba. Bawi, wzrusza, smuci - siegajcie śmiało!


We współpracy z Wydawnictwem Dragon



niedziela, 2 kwietnia 2023

Miejsce na ziemi - Iwona Mejza

 

Tytuł: Miejsce na ziemi 
Cykl: Miasteczko Anielin (tom 3)
Autor: Iwona Mejza 
Wydawnictwo: Dragon
Ilość stron: 320
Ocena: 8/10

W życiu Marty i Poli wreszcie zagościł spokój. Marcin zadomowił się w Anielinie – pracuje w księgarni braci Pruskich, oświadcza się Marcie i planuje nowe życie z nią oraz rezolutną Polą. Mężczyzna pogodził się z tym, że nigdy nie odkryje sekretnej historii swojej rodziny.
Do czasu, kiedy nieoczekiwanie dla wszystkich stare tajemnice wychodzą na jaw…

Tymczasem w spokojną codzienność Anielina wkracza energiczna starsza pani. Eliza Prodi planuje wystawne przyjęcie z okazji swoich urodzin, w co angażuje całe miasteczko. W organizację włącza babcię Czesię, braci Pruskich, Polę, Martę, Marcina, a nawet pana Antoniego i panią Felicję.
Specjalnym elementem imprezy będzie niespodzianka, którą Eliza przygotowuje dla… Teofila.

"Miejsce na ziemi" jest trzecim i zarazem ostatnim tomem serii Miasteczko Anielin. Bardzo zżyłam się z jej bohaterami, kibicowałam im, byłam ciekawa ich dalszych losów, stali się częscią mnie, i niezwykle trudno jest mi się z nimi rozstawać.

Zastanawialiście się, jakie jest Wasze miejsce na ziemi? Ja już wiem. To miejsce, w którym po prostu czuję się dobrze. Dobrze wśród otaczających mnie ludzi. Ale zdradzę Wam, że gdybym miała wybór, to chciałabym zamieszkać w takim miejscu jak urokliwy Anielin. Jestem oczarowana tym miasteczkiem i jego mieszkańcami. Mimo że każdy żyje w nim jak chce, to nie czuje się samotny. Otaczają go życzliwi ludzie gotowi, by pomóc, nawet wtedy, gdy o tę pomoc nie prosi. Oczywiście czarne charaktery również się pojawiają, dzięki czemu historia jest realna. 

"Każdy ma swoje miejsce na ziemi, tylko zdarza się, że musi dużo czasu upłynąć, zanim je znajdzie, oswoi, pokocha."

Choć książka jest ciepła, delikatna, to nie brak w niej emocji i poważniejszych akcentów. Tak jak w życiu, które przecież nie zawsze jest idealne. Momenty radości przeplatają się ze smutkami, troskami, zmartwieniami, ale gdy mamy obok siebie kogoś bliskiego, kto wesprze, pomoże, podaruje chwilę rozmowy czy dobrą, nienachalną radę, dużo łatwiej jest poradzić sobie z problemami. Razem wszystko wydaje się prostsze, znośniejsze. 

Bohaterowie są wyraziści, zostali obdarzeni zaletami, wadami (choć tych w tym tomie jest jakby coraz mniej) i słabościami. Wydają się być zagubieni, wewnętrznie rozdarci, boją się wejść w nowy związek, by ponownie nie cierpieć. Trochę wkurzało mnie niezdecydowanie Marcina. Powinien podjąć decyzję jak na prawdziwego mężczyzną przystało. Zdarza się, że gonimy za tym, co nierealne, iluzoryczne, nie dostrzegając tego, co mamy na wyciągnięcie ręki. Szczęście jest tak blisko... Należy pamiętać, że życie nie zawsze daje drugą szansę, dlatego warto rozejrzeć się wokół. Nie można też układać innym życia na siłę. Niech każdy będzie szczęśliwy tak, jak wybrał, na swój własny sposób. 

"Czasem, a nawet częściej niż przypuszczamy, są potrzebne radykalne decyzje. Tylko takie najtrudniej podjąć i ludzie tkwią przez wiele lat w układach, które powoli i skutecznie zabierają im kolejne lata, młodość, witalność, poczucie humoru, ciekawość świata i ludzi. Pozostaje żal, gorycz, obojętność. Poczucie zmarnowanego życia i czasu, który już nigdy się nie wróci."

Iwona Mejza podkreśla, jak ważni są ludzie. Zwłaszcza nie zapomina o tych starszych, którzy mogą być pomocni, potrzebni innym, zaś ci młodsi mogą korzystać z ich życiowego doświadczenia. 

Życie nie zawsze jest przewidywalne, nigdy nie możemy być pewni, czym nas zaskoczy, dlatego trzeba korzystać z niego jak tylko się da. W każdej rodzinie są jakieś tajemnice, nieporozumienia, które wymagają wyjaśnienia. Bez tego jakże trudno jest budować stabilną przyszłość. 

"Musi nauczyć się, że nie da się wszystkiego zaplanować, że nie da się wszystkiego przewidzieć, że życie jest pełne niespodzianek i czasem wśród czekoladowych jajek znajdzie się śmierdzący zbuk."

"Miejsce na ziemi" to ciepła, nieco nostalgiczna, słodko-gorzka powieść, w której dobro, przyjaźń i miłość mają moc sprawczą. To historia ukazująca skomplikowane relacje rodzinne i zacieśnienie między nimi więzi. Zmusza do wielu refleksji, daje nadzieję na lepsze jutro. Sprawdźcie, czy w Anielinie jest anielsko!




We współpracy z Wydawnictwem Dragon



czwartek, 8 września 2022

Rodzinne strony - Iwona Mejza

 

Tytuł: Rodzinne strony
Cykl: Miasteczko Anielin (tom 2)
Autor: Iwona Mejza
Wydawnictwo: Dragon
Ilość stron: 320
Ocena: 8/10

Marcin wraca do Anielina. Mężczyzna czuje, że z każdym dniem coraz bardziej zależy mu na Marcie i Poli. Obawia się jednak, że przez to, co przeszedł w dzieciństwie, nie będzie potrafił okazać im swoich uczuć. Poza tym musi stawić czoła nieuchronnie zbliżającemu się odejściu cioci Anieli. Marta wciąż nie może się pogodzić ze śmiercią Tadzika i Marylki. Nieufnie podchodzi też do Marcina, obawiając się kolejnej straty. Tylko mała Pola wydaje się cieszyć z jego powrotu. Spędzają razem sporo czasu i dziewczynka nabiera do niego coraz większego zaufania.

"Rodzinne strony" są drugim tomem cyklu Miasteczko Anielin. Finałowy dramatyzm wydarzeń, jaki rozegrał się w książce "Przyjaciółki" zachęcił mnie do sięgnięcia po jej kontynuację. I tym razem również nie zawiodłam się. 

"Przeszłość może być balastem, ale może być też posagiem, który wnosimy do wspólnego życia."

Iwona Mejza mimo iż porusza trudne, bolesne i smutne tematy oraz problemy potrafi podać to wszystko w lekkiej, nieprzytłaczającej formie. W sposób niewymuszony, naturalny przemyca ważne wartości, o których często zdarza się nam zapominać. Bohaterowie pokazują, że mogą na siebie liczyć. Przyjaźni, bezinteresownej pomocy i takiej ludzkiej życzliwości nic nie jest w stanie zastąpić.

"Byli tak poranieni sumą wszystkich strat... Mimo chęci i potrzeby bliskości nie miała pojęcia, czy potrafi być blisko z kimkolwiek."

Czesto tęsknimy za tym, co minęło, co straciliśmy, wracamy do tego, co było, czujemy żal, obwiniamy się za podjęte decyzje. Ale aby ruszyć do przodu, trzeba zamknąć przeszłość, odpuścić pewne sprawy i skupić się na tym, na co mamy realny wpływ, na czym nam najbardziej zależy. Historia przypomina, że życie mamy tylko jedno i trzeba wykorzystać je jak najlepiej, żyć chwilą, bo nigdy nie można mieć pewności co będzie jutro.

"Rodzinne strony odgrywają w życiu każdego człowieka ważną rolę. Wizyta w nich często jest powrotem do lat młodości, sentymentalnym, przesłodzonym, przepełnionym nostalgią za utaconym czasem."

Kolejny raz moją uwagę przykuł pięknie odmalowany klimat miasteczka oraz ukazanie życia jego mieszkańców. Niezwykłe przyjemne było obserwowanie jak wygląda zwykła codzienność lokalnej społeczności. Ach, jakby fajnie było wstąpić do księgarni na pyszną herbatkę czy na pizzę do U Romano. 

"Rodzinne strony" to niespieszna, acz nie pozbawiona emocji i angażujących wydarzeń powieść. Wzruszenie, smutek, humor to stali towarzysze czytelnika. Z przyjemnością ponownie wróciłabym do miasteczka Anielin.




We współpracy z Wydawnictwem Dragon 



wtorek, 22 marca 2022

Przyjaciółka - Iwona Mejza

 

Tytuł: Przyjaciółka 
Cykl: Miasteczko Anielin (tom 1)
Autor: Iwona Mejza
Wydawnictwo: Dragon
Ilość stron: 320
Ocena: 8/10

Marta zamieszkała w Anielinie z rodzicami i małą Polą cztery lata temu.
Chcieli zacząć wszystko od nowa. O tym, co się wydarzyło przedtem, nie rozmawiają. Ten niewypowiedziany żal wciąż zatruwa im życie i wszyscy czują, że przed nimi jeszcze długa droga do prawdziwego przebaczenia.
Tymczasem w Anielinie zaczyna się lato. W księgarni braci Pruskich i pizzerii U Romano robi się coraz większy ruch, kioskarka Felicja swoim zwyczajem zbiera plotki, a Agata, właścicielka sklepu, martwi się, jak zwiąże koniec z końcem. Marta, czekając na powrót rodziców z wakacji, zajmuje się Polą i Złotouchym, kotem przybłędą. Senna atmosfera miasteczka zostaje zakłócona, gdy do ogrodu Marty zakrada się obcy mężczyzna, a ją samą zaczynają nawiedzać natrętne wspomnienia o dawnej przyjaciółce…

Jakie tajemnice skrywa rodzina Wójcickich?
Czy Marta i Pola odnajdą w Anielinie swoje miejsce na ziemi?

"Przyjaciółka" jest pierwszym tomem serii Miasteczko Anielin. Wydaje się być powieścią, w której nic nie zapowiada, aby miało się coś więcej wydarzyć. Jednak jest to mylne przeświadczenie, gdyż wraz z upływem stron fabuła zaczyna nabierać rozpędu.

Autorka zawarła w swojej powieści motyw przeszłości i jej wpływu na przyszłość i naszą tożsamość. Widzimy że nawet najboleśniejsza prawda zawsze jest lepsza od przemilczenia czy kłamstwa w dobrej wierze.

"(...) przeszłości nie da się zmienić, ale trzeba ją znać."

Iwona Mejza potrafi o trudnych, bolesnych i smutnych tematach oraz problemach pisać w sposób lekki, nieprzytłaczający. Niewymuszenie przemyca ważne wartości, o których często zdarza się nam zapominać. Bohaterowie pokazują, że mogą na siebie liczyć. Przyjaźni, bezinteresownej pomocy i takiej ludzkiej życzliwości nic nie jest w stanie zastąpić.

"Życie zawsze ma w zanadrzu jakieś niespodzianki. Czasami bardzo miłe i przyjemne, ale czasami też cuchnące jak zgniłe jajo."

Bohaterowie zostali wyraziście wykreowani. Każdy z nich posiada własne problemy, dylematy i tajemnice. Na ich tle wybija się nad wiek rozwinięta, mądra sześcioletnia Pola. Dziecko bardzo spostrzegawcze i nie pozbawione wrażliwości. Nam, dorosłym niekiedy brak tych cech.

"Wiem, jak to jest, gdy los rzuca kłody pod nogi i wydaje się, że już po nas. Ale pamiętaj, że o kłodę pod nogami można się potknąć, można ją obejść, ominąć, a można też przeskoczyć, wspiąć się wyżej. Wybór należy do nas i zależy od sytuacji, w jakiej zostaniemy postawieni."

Na uwagę zasługuje odmalowany klimat miasteczka oraz ukazanie życia jego mieszkańców. Niezwykłe przyjemne było obserwowanie jak wygląda zwykła codzienność lokalnej społeczności. Aż żałuję, że nie mogę wstąpić do księgarni na pyszną herbatkę czy na pizzę do U Romano. 

"Przyjaciółka" to niespieszna, acz nie pozbawiona emocji powieść. Wspaniale ukazana czułość i troska między bohaterami, a nade wszystko piękno życia. Wzruszenie, smutek, humor i finałowy dramatyzm wydarzeń zachęcają do sięgnięcia po kontynuację. Ja z przyjemnością wróciłabym do miasteczka Anielin.


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Dragon