Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bednarek Adrian. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bednarek Adrian. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 maja 2022

Ona - Adrian Bednarek

 

Tytuł: Ona
Autor: Adrian Bednarek 
Wydawnictwo: Amare
Ilość stron: 344
Ocena: 10/10

Ona ma na imię Alicja. Jest jedyną kobietą, której pożądam. Gdy byliśmy nastolatkami, potajemnie odwiedzałem jej pokój, śledziłem ją, poznawałem sekrety i próbowałem się do niej zbliżyć. Ona nigdy nie zwracała na mnie uwagi. Potem wyjechała, ale ja z niej nie zrezygnowałem. Zmieniłem wygląd, rozkochałem w sobie jej przyjaciółkę, nauczyłem się trudnej sztuki manipulowania ludzkimi uczuciami. Po sześciu latach Ona wróciła, a ja wreszcie jestem gotowy. Nie obchodzi mnie, że wkrótce ma wyjść za mąż. Nie obchodzi mnie, że jest zakazaną trucizną, a to, co zamierzam, wywoła chaos. Ona mnie pokocha, nawet jeśli nasz świat będzie musiał stanąć w płomieniach.

Adrian Bednarek przyzwyczaił nas do brutalnych, mrocznych thrillerów psychologicznych. Jednak tym razem pozwolił sobie na eksperyment w postaci thrillera erotycznego. Nawet nie wiecie, jakże byłam ciekawa tego, jak odnalazł się w tym gatunku. Udało się mu zachować równowagę pomiędzy poszczególnymi elementami powieści. Tu wszystko ze sobą zagrało - od erotyki, przez intrygę, po zaskakujące otwarte zakończenie.

"Wojna wymaga ofiar. Pokonałem strach, pobiłem twardszego od siebie, przetrwałem. Jestem ciebie godzien, Alicjo. Już wkrótce będziemy razem i nic nas nie rozdzieli."

Autor ponownie zachwyca, a jednocześnie szokuje swoją wyobraźnią. Tworzy kolejnego pokręconego bohatera, który nie cofnie się przed niczym, byle tylko osiągnąć swój cel. Kreacja psychologiczna Piotrka przeraża, daje nam wgląd w mroczną naturę człowieka, którego drugie imię to obsesja, manipulacja i obłuda. Krok po kroku wchodzimy coraz gołębiej w to, co siedzi w jego głowie. Narracja z jego punku widzenia tylko podbija ten efekt. Ale nie tylko on ma swoje za uszami, inne postaci również coś skrywają.

"Nie przyjęła mnie do znajomych na Facebooku, nie pozwoliła się obserwować na Instagramie. Unikała kontaktu, ale wiedziałem, że w głębi ducha ona też czuje, że powinniśmy spróbować."

Mamy tu doskonały przykład toksycznej relacji z naprawdę pikantnymi scenami erotycznymi. Bohaterowie robią wszystko by to, co nieosiągalne przekuć na swoją korzyść i chytrze to zdobyć. Ale kto tu kogo przechytrzy? Kto kogo bardziej zmanipuluje?

"Pragnę miłości, a miłość to najcięższa odmiana hazardu."

Historia pokazuje, że ludzie z natury nie rodzą się źli. To wychowanie i środowisko, w jakim się otaczamy nas kształtuje. Ponownie uświadamiamy sobie, jak wielki wpływ ma na nas przeszłość.

"Ona" to mroczna, zaskakująca i niebanalna lektura, która obnaży przed Wami świat obsesji, skrywanych tajemnic i manipulacji drugim człowiekiem. Polecam zagłębić się w kolejny obłąkańczy umysł! Ja chcę tego więcej!


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Amare



wtorek, 26 kwietnia 2022

Zapomniany. W matni strachu - Adrian Bednarek

 

Tytuł: Zapomniany. W matni strachu 
Cykl: Zapomniany (tom 2)
Autor: Adrian Bednarek 
Wydawnictwo: Zaczytani
Ilość stron: 384
Ocena: 10/10

Patryk Kamiński nie jest już anonimowym „Zapomnianym”. Mężczyzna, który spędził dziesięć lat w zamknięciu, przetrzymywany przez nieznanego sprawcę, robi teraz karierę medialną u boku youtuberki Diany Mazur. Nie podejrzewa, że ludzki odruch, jaki powstrzymał go przed zabiciem Jędrka Sokołowskiego, już wkrótce przyniesie opłakane skutki. Seryjny morderca ucieka bowiem z przygotowanego dla niego więzienia, a Patryk i Diana muszą go odnaleźć, zanim on odnajdzie ich. Nie wiedzą jednak kto i dlaczego pomógł mu uciec…

"Zapomniany. W matni strachu" jest kontynuacją historii człowieka postawionego w obliczu zniewolenia i śmierci głodowej. Otwarte zakończenie pierwszej części spowodowało u mnie głód, by poznać dalsze losy Patryka. To, co tym razem spotkałam na kartach powieści, tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że Adrian Bednarek jest jednym z tych autorów, który jak nikt inny potrafi wejść w głowę swojego bohatera i wydobyć z niej to, co siedzi najgłębiej ukryte. 

"Czułem się słaby i pokonany. Żałosny człowiek bez własnej woli. A wystarczyło go zabić, kiedy miałem okazję..."

Autor z niezwykłą precyzją kreśli portrety psychologiczne bohaterów. A ci w swoim szaleństwie, wręcz obłędzie, nie cofną się przed niczym, byleby tylko osiągnąć swoje cele. Pragnienie zemsty jest obsesyjne. Czytając, kolejny raz moje emocje poszybowały w górę. Postaci za nic mają drugiego człowieka, jego uczucia i dobro. Za wyrządzone krzywdy chcą dokonać odwetu i samemu wymierzyć karę. Są tak źli, iż wydaje się, że bardzuej się już nie da. Jednak czytelnik wbrew temu próbuje jakoś usprawiedliwiać ich postępki. Widzimy jak traumatyczne wydarzenia z przeszłości mają ogromny wpływ na przyszłe relacje międzyludzkie. Takie osoby z dużym prawdopodobieństwem nigdy nie będą w stanie normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Strach, niepewność, stan permanentnego zagrożenia - czy da się tak żyć?

"Zaszedł za daleko, żeby się wycofać. Widocznie ceną za wolność musi być zniszczenie jedynej osoby, na której naprawdę mu zależy."

Nic w tej książce nie jest oczywiste. Zło przybiera najróżniejsze formy. Pełno tu kontrowersji. To, co moralne, niekoniecznie idzie w parze z tym, jak człowiek w danej sytuacji powinien się zachować.

"Dziś byłem innym człowiekiem, mordercą wbrew własnej woli, czułem moc zrodzoną z nienawiści."

W tym tomie doświadczymy mniej brutalności, a i sama akcja jest spokojniejsza, przynajmniej na początku, bo później nabiera tempa, jednak w żadnym stopniu nie rzutuje to na odbiór książki. Do tego momentu obserwujemy przemiany, jakie zachodzą o bohaterach.

"Zapomniany. W matni strachu" to szokujacy, mroczny thriller psychopatycznych umysłów, w którym prym wiedzie strach, chęć zemsty, intrygi, kłamstwa i tajemnica. To powieść o bólu, osamotnieniu, zbytniej ufności, naiwności, a może i uśpionej czujności, nienawiści, uzależnieniu, dewiacjach seksualnych. Jeśli jesteście ciekawi, gdzie przebiega granica między dobrem a złem - sięgajcie śmiało! Ja ponownie mam mętlik głowie...




Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Zaczytani


niedziela, 21 listopada 2021

Zapomniany - Adrian Bednarek

 

Tytuł: Zapomniany
Autor: Adrian Bednarek 
Wydawnictwo: Zaczytani
Ilość stron: 412
Ocena: 10/10

Rok 2005. Patryk i Jędrek to dwóch osiemnastoletnich kumpli, którzy w wolne dni podróżują po Polsce i podają się za poszukiwaczy talentów z branży rozrywkowej. Zagadują młode, naiwne dziewczyny, a potem wykorzystują je w wynajętych pokojach hotelowych w zamian za sesje zdjęciowe zwieńczone fikcyjnym kontraktem. Swoje eskapady nazywają Łowami. 

Kilka miesięcy po ostatnich Łowach Patryk budzi się w ciemnym lochu. Nie wie, czemu się tam znalazł, ani kto jest za odpowiedzialny. Mijają tygodnie, miesiące, lata. Tracąc poczucie upływającego czasu, Patryk popada w obłęd. Porywacz, milczący i skryty pod maską, dostarcza mu żywność i rzeczy zapewniające przetrwanie na granicy wegetacji. W końcu przestaje do niego przychodzić i Patryk zostaje skazany na powolną śmierć głodową. Gdy znajduje się na skraju wycieńczenia, w jego lochu nieoczekiwanie pojawiają się ludzie… 

Ta powieść jest dla mnie czymś innym, powiewem świeżości wśród książek. Myślałam że niczym nie można mnie już zaskoczyć, zszokować, a tu proszę, da się. Autor posiada niewątpliwie nieograniczoną wyobraźnię, z której potrafi korzystać. Adrian Bednarek miał świetny pomysł na tę książkę, a jeszcze lepiej go wykonał. Jestem przekonana, że gdy tylko otworzycie "Zapomnianego", przepadniecie równie szybko jak ja. Autor potrafi tak wykreować książkową fikcję, iż odnosimy wrażenie, że to dzieje się naprawdę. Wszystko to, co opisuje, co myślą bohaterzy (szczególnie główny), pozostawia w naszej głowie trwały ślad. Wątek głodu i tego jak człowiek radzi sobie w jego obliczu, ile jest w stanie znieść, by tylko przetrwać, załamanie, momenty, gdy mózg zaczyna płatać figle, pojawiające się omamy, wręcz obłęd, wewnetrzne i zewnętrzne wyniszczenie - to było bardzo trudne do udźwignięcia.

"Nie sądziłem, że kiedykolwiek doświadczę czasu jako niekończącej się linii, na której puls życia wyznaczać będą tylko wschody i zachody słońca."

Autor stworzył, jak to ma w zwyczaju, kolejnego psychopatę. Jednak w korelacji z ofiarą. Raz współczujemy Patrykowi, by w następnej chwili czuć do niego wstręt i niechęć. Ale oprócz tego mamy jeszcze wątek zniewolenia i skrajnego głodu, w wyniku czego czytelnik stawia pytania: czy po czymś takim można powrócić do normalności, być tym samym człowiekiem?

"Słabość, niemoc, paraliżujący strach, nieumiejętność zmierzenia się z wyzwaniem - te cechy występują u ludzi tchórzliwych. Ginie w nich wtedy chęć walki. Tacy ludzie zwykle przegrywają i toczą swoją niewiele wartą egzystencję tylko po to, żeby w końcu umrzeć, nie realizując żadnych wyższych celów."

To powieść o ludzkich granicach, krzywdzie, zemście, naiwności, zapomninaniu o innych i o sobie. Intryga jest doskonała, prawda wychodząca na jaw zaskakująca i szokująca. Emocje, jakie się tu pojawiają są pełne mroku, niepokoju, strachu, beznadziei.

"Wreszcie poczułem, co znaczy prawdziwa wolność."

"Zapomniany" to poruszający obraz człowieka postawionego w obliczu zniewolenia i śmierci gotowej. Czy można wyobrazić sobie coś gorszego? Jak silna jest wola życia człowieka? Nie wiem. Ale jedno jest pewne. Nadzieja umiera ostatnia, a gdy nawet jej już nie ma... Po prostu przeczytajcie, nie pożałujecie! Otwarte zakończenie powoduje głód kontynuacji.


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Zaczytani


niedziela, 29 sierpnia 2021

Dziedzictwo zbrodni - Adrian Bednarek

 

Tytuł: Dziedzictwo zbrodni 
Autor: Adrian Bednarek 
Wydawnictwo: Zaczytani
Ilość stron: 332
Ocena: 9/10

On pragnie jej śmierci, ona jego. Czy wspólny wróg sprawi, że podejmą współpracę? Dominik wraz z ojcem prowadzą nietypowy biznes – są płatnymi zabójcami. Najnowsze zlecenie to czteroosobowa rodzina Grabowskich. Marysia Grabowska to beztroska dwudziestolatka, której życie zmienia się w piekło, gdy zamaskowani mężczyźni atakują dom jej rodziców. Dziewczyna cudem unika śmierci. Wie, czym zajmuje się jej familia, więc nie chce iść na policję. Postanawia dowiedzieć się, kto i dlaczego chciał ich zabić. Tymczasem Dominik próbuje odnaleźć Marysię, żeby naprawić swój błąd i dokończyć zadanie. W innym wypadku sam wpadnie w poważne tarapaty. Żadne z nich nie jest świadome, że mają wspólnego wroga, a prawda o rodzinie Grabowskich jest zupełnie inna, niż podejrzewają…

Ponownie weszłam w pełen brutalności świat, jaki pokazał mi Adrian Bednarek. Książka posiada odpowiednie tempo akcji i, jak przystało na to, iż mamy do czynienia z sensacją, z domieszką kryminału i thrillera, stale towarzyszy nam klimat napięcia, wyczekiwania, intrygi i chęci poskładania zagadki w całość.

Autor rewelacyjnie potrafi zbudować pokręconą relację ofiara-morderca. To z jednej strony przerażający obraz, a z drugiej fascynujące studium psychologiczne postaci. Mamy możliwość przyjrzeć się jak wyglądała droga do tego, jak Dominik stał się zabójcą. W osłupienie wprawia to z jak wielką determinacją i siłą można doskonalić swój zbrodniczy fach.

"Ciągle wierzył, że to jakiś dziwny sen. Kara za nocki pełne wirtualnej krwi. Ale trup był realny, ojciec też. Złapał syna za dłoń i podał mu nóż. Dominik nie potrafił cofnąć ręki."

Dominik - człowiek zabijający z zimną krwią, zresztą profesję tę traktujący jako coś normalnego lub po prostu sport. Tak został wychowany. Bez rozczulania i łez. Doskonale wie, jak tuszować swoje zbrodnie, by nikt się o nich nie dowiedział. Jednakże było w nim coś, co sprawiło, że go polubiłam. Nie zdradzę Wam co to, sami musicie się przekonać...

"Dominik nauczył się podchodzić do zabijania jak do każdej innej pracy. Kolejne trupy niszczyły jego emocje, w końcu przyłapał się na tym, że nie traktuje celów jak ludzi."

Z kolei 20-letnia Marysia przeżyła życiową traumę. Miewa mnóstwo wahań emocjonalnych, momentów dziwnych, niezrozumiałych zachowań, a nawet bym powiedziała, że ociera się syndrom sztokholmski. Ale zaimponowała mi tym, że się nie poddała, przystosowała do nowej sytuacji. Jednak wzbudziła we mnie pewne wątpliwości co do tego, czy była rzeczywiście krystalicznie czysta? Zaintrygowani? 

"Dorosłość jest sztuką dokonywania wyborów."

Dominik i Marysia - wydawać by się mogło sprzeczne charaktery i wrogowie, ale szybko okazuje się, że łączy ich wspólny wróg i coś jeszcze. Mnie bardzo podobało się takie rozegranie fabuły ze strony autora.

Dawno nie czytałam książki, w której bohaterowie przeszliby aż tak wielką przemianę. Gdy porównałam ich z początku powieści, a patrząc na finał, byłam w naprawdę niemałym szoku.

Ale nie tylko para głównych bohaterów jest świetnie skrojona. Pozostałe postacie również zasługują na naszą uwagę, jak chociażby nieustępliwy detektyw Maks Kozłowski. 

"Dziedzictwo zbrodni" to historia o pragnienu zemsty, chęci poznania prawdy, samotności, o tym jak trudno przebaczyć i zapomnieć. To książka, która zabierze Was do mrocznego świata płatnych zabójców, do miejsca, gdzie sprawiedliwość wymierza się osobiście. Mnie autor ponownie poprzestawiał w głowie. Jesteście na to gotowi? 


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Zaczytani


środa, 16 czerwca 2021

Fascynacja - Adrian Bednarek


Tytuł: Fascynacja 
Cykl: Cykl o Oskarze Blajerze (tom 3)
Autor: Adrian Bednarek 
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 470
Ocena: 10/10

Są takie tajemnice, za które warto zapłacić każdą cenę. Choć bestsellerowe powieści przyniosły mu sławę, a serial nakręcony na podstawie jego książek okazał się wielkim hitem, Oskar wciąż mieszka w skromnej chatce na odludziu, gdzie skrywa swoją największą tajemnicę. Życie Blajera zaczyna się komplikować, gdy ktoś brutalnie zabija aktorkę grającą główną rolę w serialu opartym na jego powieściach. Kilka dni później Oskar poznaje tajemniczą blondynkę do złudzenia przypominającą zmarłą ukochaną. Dziewczyna przedstawia się jako Luiza, a Blajer widzi w niej idealne odbicie miłości swojego życia. Tymczasem giną kolejne dziewczyny, a sposób działania zabójcy przypomina bohatera jednej z jego powieści. Kiedy policja rozpoczyna śledztwo, a wokół Oskara zaczyna się robić gorąco, postanawia wytropić mordercę na własną rękę...

"Fascynacja" zamyka cykl o Oskarze Blajerze. Każda z części to dla mnie czyste szaleństwo, nie tylko w kontekście tego wszystkiego, co wymyślił autor, ale przede wszystkim głównego bohatera. Jego postać jest tak pokręcona i popaprana, że czasem trudno to ogarnąć. Niezwykle fascynujące było obserwowanie tego, jak zminiała się jego osobowość, życie i otoczenie. Jego psychika to jedna wielka zagadka. Tu nic nie jest pewne, czytelnik nie wie, co jest prawdą, a co fikcją.

"W ciągu swojego trzydziestodwuletniego życia całkiem przypadkowo dorobiłem się statusu seryjnego mordercy."

Bohaterowie drugiego planu to również interesujące jednostki. Żadna z nich nie jest idealna, każda ma coś za uszami. Autor miał naprawdę fajny pomysł na to, by czytelnik czuł dyskomfort obcowania z tak niepokojącymi postaciami.

Historia prowokuje do szukania odpowiedzi na pytanie o to, jak bardzo można kochać. Czy miłość jest silniejsza niż śmierć? Ogólnie miłość przedstawiona jest tu w specyficzny sposób, z różnymi jej obliczami.

"Świeżo poznana dziewczyna wyglądała jak żywa kopia mojej ukochanej. Najchętniej poszedłbym teraz za nią, śledził ją, wyczekał na odpowiedni moment, wsadził do bagażnika i zawiózł do siebie. Nawet nie musiałbym zmieniać jej imienia."

Szaleństwo, obłęd, obsesja, po prostu czyste wariactwo - autor ukazuje tę najgorszą stronę człowieka, a ja nie mogę wyjść z podziwu jak bardzo się mi to podobało, jak wciągnęłam się w psychopatyczny i socjopatyczny świat Oskara.

"Była przerażona. Zastanawiała się, czy zagłodzi ją na śmierć, znów zacznie torturować, czy może wymyślił coś jeszcze gorszego. Dotąd, nie licząc krótkich okresów głodówki, doby w ciemności, czy dwóch dni, które musiała spędzić przywiązana do łóżka za obgryzanie paznokci, traktował ja łagodnie i subtelnie. Kary miały temperować, nie krzywdzić. Po waterboardingu zobaczyła prawdziwą bestię drzemiącą w Oskarze Blajerze."

Adrian Bednarek nie hamuje się w tworzeniu brutalnych wątków. Dla bardziej wrażliwych czytelników sceny przemocy mogą być zbyt mocne. Bez wątpienia każda z części dostarcza innych przemyśleń, emocji i wrażeń.

"Fascynacja" to powieść, która i przeraża, i fascynuje, obnażając mroczne zakamarki ludzkiego umysłu. Czy jest szansa, że Oskar się opamięta? A może ma już tak spaczone spojrzenie na rzeczywistość i pojęcie miłości, że nie będzie to możliwe? Sprawdźcie koniecznie, bo warto!




Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Novae Res


środa, 30 września 2020

Obsesja - Adrian Bednarek


Tytuł: Obsesja
Cykl: Cykl o Oskarze Blajerze (tom 2)
Autor: Adrian Bednarek
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 544
Ocena: 10/10

W życiu nie ma szczęśliwych zakończeń. Są tylko próby radzenia sobie z kolejnymi dramatami.

Siedem lat po opuszczeniu kliniki psychiatrycznej życie Oskara Blajera wreszcie wkracza na właściwe tory. Kupił nieduży dom pod miastem, jego książki znajdują się na listach bestsellerów, sprawia wrażenie człowieka sukcesu. 
Ale to tylko fasada stworzona na potrzeby świata zewnętrznego. Wychodząc z kliniki nieświadomie podpisał dokument obligujący go do regularnych sesji terapeutycznych u doktor Marty Makuch. Młoda lekarka jako jedyna nie wierzy, że Oskar jest wyleczony. I ma rację: Blajer nigdy nie pogodził się ze śmiercią Luizy. Jej brak doskwiera mu coraz bardziej, a próba zastąpienia ukochanej inną kobietą omal nie doprowadza do tragedii. Mężczyzna wyciąga wnioski i układa plan, mający ostatecznie wypełnić pustkę po Luizie. Zrobi wszystko, żeby osiągnąć swój cel, nawet jeśli ceną za jego spokój będzie ludzkie życie… 

"Mój świat zyskiwał pewną równowagę. Na zewnątrz prowadziłem normalne, codzienne życie, a po przekroczeniu magicznych drzwi wszystko się zmieniało. Wchodziłem w swój intymny świat, w którym istniała tylko Luiza."

Po rewelacyjnej "Inspiracji" przyszedł czas na "Obsesję". Bez znajomości pierwszej części nie radzę zaczynać od "Obsesji", gdyż ten tom zdradza zakończenie wcześniejszego. A poza tym lepiej zrozumieniecie głównego bohatera. 

Mroczny, pokręcony umysł Oskara Blajera chwyta nas w swoje macki i nie puszcza do samego finału. Adrianowi Bednarkowi ponownie udało się stworzyć portret psychologiczny bohatera, który wydaje się mieć przed czytelnikiem jeszcze wiele do odkrycia. Co ciekawe, nie tylko Oskar zatraca się w chorej obsesji. Kto jeszcze? Sprawdźcie to sami.

"Czy moja obsesja to zło i czy ja krzywdzę ludzi? Prawdę mówiąc, jest mi z nią za dobrze, żeby się nad tym zastanawiać..."

Fabuła tak, jak i poprzednio została szeroko rozbudowana, a każdy wątek szczegółowo potraktowany. Napotkamy na przeróżne patologie, wynaturzenia i fetysze. Ale tym, co najbardziej wysuwa się na pierwszy plan są potrzeby głównego bohatera, jego zatracanie się w obsesję, silne pragnienie bycia kochanym.

"(…) czyż nie o to w życiu chodzi, żeby być szczęśliwym w ten najbardziej prymitywny, egoistyczny sposób? Czy nie jest najważniejszym zaspokajanie siebie i własnych pragnień?"

Kolejny raz doświadczyłam dziwnego stanu, który z jednej strony przeraża, a z drugiej tak bardzo intryguje i fascynuje. Stale towarzyszyły mi sprzeczne emocje i uczucia. Mrok, strach, niepokój, krzywda, ból, cierpienie, walka, agresja to tylko część tego, co otrzymamy.

Podczas lektury zastanawiałam się, czy można być jednocześnie sprawcą, jak i ofiarą. Ta kwestia naprawdę nie jest łatwa do rozstrzygnięcia, bo to, czego Oskar był świadkiem i co przeszedł, nie mogło nie pozostawić śladów na jego psychice. Od czasów "Inspiracji" tak bardzo się zmienił. Niby to ten sam Oskar, a jednak inny. Nie wiem, jaki będzie w "Fascynacji", ale jedno jest pewne: już się boję, co mnie tam czeka...

"Zimnokrwisty morderca - ten zwrot idealnie definiował moje nowe ja."

Autor zwraca również naszą uwagę na problem informacji dotyczących naszego życia, które wrzucamy do sieci i wynikających z tego konsekwencji.

"Obsesja" okazała się czystym szaleństwem! To brutalny, mroczny thriller psychologiczny nie pozostawiający miejsca na bezpieczeństwo. Jedynie w swoich czterech ścianach możemy czuć się pewnie, ale czy aby na pewno...? Jak to jest, gdy kontrolę nad nami przejmą uczucia i obsesja? Jeśli się nie boicie, sprawdźcie!


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Novae Res


niedziela, 14 czerwca 2020

Inspiracja - Adrian Bednarek


Tytuł: Inspiracja
Cykl: Cykl o Oskarze Blajerze (tom 1)
Autor: Adrian Bednarek
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 510
Ocena: 10/10

Kiedy miłość jest inspiracją dla zbrodni

Pisanie opowiadań kryminalnych jest dla 23-letniego Oskara formą terapii pomagającą zapomnieć mu o dramacie z przeszłości. W poszukiwaniu inspiracji młody mężczyzna udaje się na pogrzeb brutalnie zamordowanej nastolatki. Tam poznaje Luizę, piękną dziewczynę z wyższych sfer, która wkrótce odmieni jego życie.

Tymczasem pojawiają się doniesienia o kolejnych ofiarach seryjnego mordercy, ochrzczonego przez dziennikarzy mianem Łowcy Nimfetek. Oskar, zbliżając się do Luizy odkrywa zaskakujące poszlaki, łączące ludzi z jej otoczenia z serią makabrycznych morderstw. To rozpętuje lawinę zdarzeń, których finału nikt nie jest w stanie przewidzieć.

"Od kilku lat moje serce było zamrożone, a ona w ciągu kilku minut sprawiła, że lód zaczynał topnieć. Za niczym tak w życiu nie tęskniłem jak za pozytywnymi uczuciami."

"Inspiracja" otwiera cykl trylogii o Oskarze Blajerze. Kolejne tomy będą nosiły nazwę: "Obsesja" i "Fascynacja". Zdecydowałam się na tę lekturę, gdyż potrzebowałam oddechu od obyczajówek, romansów, żeby po prostu przeżyć coś naprawdę mocnego. I absolutnie się nie zawiodłam. Mało tego, autor rozbudził mój apetyt na znacznie więcej...

Adrian Bednarek po mistrzowsku buduje klimat grozy i niepokoju oraz wzrastające napięcie. Jestem pewna, że gdy już zaczniecie czytać, nie przestaniecie nie przeczytawszy ostatniego zdania. Autor doskonale potrafi opisać daną sytuację czy wydarzenie, a szczególnie wejść w skórę i głowę psychopaty. Wszystko to działa na wyobraźnię czytelnika, wystawiając jego spokój na próbę. Dla przykładu, miejsca popełnienia zbrodni na nastolatkach sprawiło, iż miałam ciarki na plecach (a to, że czytałam książkę na swojej działce... lepiej abym nie kończyła 😉). Zresztą sama akcja nie została osadzona w jakiejś konkretnej miejscowości, a w nieokreślonym miasteczku. Daje to czytelnikowi szerokie pole do wyobraźni. 

Autor stworzył bardzo realistycznych bohaterów. Oskar Blajer to postać o pokręconej osobowości. Z jednej strony nie lubimy go, a z drugiej wręcz przeciwnie. Jak to możliwe, że chłopak brzydzi się zbrodnią, a jednocześnie nią fascynuje? To postać, której tak łatwo nie pozbędziecie się z głowy. Będziecie długo analizować jego zachowanie i przeszłość.

 "(...) najbardziej nienawidzę seryjnych morderców. Zabijają z przypadku, zabierają życie nie tylko ofiarom, ale również ich rodzinom. Niszczą nas, bo chcą się zabawić. Tym właśnie dla nich jesteśmy, jednorazowymi zabawkami mającymi sprawić, że poczują się lepiej."

Czegóż tu w tej książce nie ma. Wstrząsające, dosadne (jak dotąd najmocniejsze, z jakimi przyszło mi się spotkać w książkach) opisy przemocy - wątek ze szlifierką... nawet teraz to pisząc się krzywię. Do tego bestialstwo i najgorsze wynaturzenia, zaskakujące zwroty akcji, odważne sceny intymne, powalający finał, a przede wszystkim dobrze skonstruowana intryga kryminalna - tu nie ma miejsca na delikatność. Jestem w totalnym szoku, że można stworzyć coś takiego!

"Mimo cierpień, zgodnie z postanowieniem, gdy tylko złapała oddech, krzyczała. Próbowała nawiązać dialog z mężczyzną lub choćby trochę go zdekoncentrować. Na nic się to nie zdało. Kiedy jej skóra, niczym zalana kartka papieru, całkowicie przesiąkła krwią, podniósł ją na wysięgniku tak, że stopy zawisły w powietrzu. Wtedy wziął nowy bat. Grubszy niż ten, którym obrywała do tej pory. Miał też chyba jakieś kolce. Niemal czuła, jak bat odrywa jej płaty skóry. Mimo to nie podawała się i nadal próbowała się ocalić."

"Inspiracja" to nietuzinkowy, mocny, przeładowany emocjami thriller psychologiczny odsłaniający mroczne strony ludzkiego umysłu. To opowieść o skrzywdzonych ludziach, na których decyzje wpływ wywarła tragiczna przeszłość. Pokręcona historia Oskara Blajera złapała mnie w swoje sidła! Teraz kolej na Was. Czy jesteście gotowi na spotkanie z... Łowcą Nimfetek?


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Novae Res


środa, 27 lutego 2019

Zakochane Trójmiasto - praca zbiorowa


Tytuł: Zakochane Trójmiasto
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska, Małgorzata Warda, Nina Reichter, K.N. Haner, Augusta Docher, Jolanta Kosowska, Adrian Bednarek, Daniel Koziarski, Anna Kasiuk, Anna Szafrańska
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 398
Premiera: 30.01.2019 r.
Ocena: 9/10

Ponoć miłość może się pojawić pod każdą szerokością geograficzną, ale czy nie jest tak, że niektóre miejsca sprzyjają jej w wyjątkowy sposób? Majestatyczny orłowski klif, tajemnicze jeziora i lasy Borów Tucholskich, słoneczna sopocka plaża, urokliwe zakątki gdańskiego Starego Miasta czy gwarny skwer Kościuszki w Gdyni – oto wymarzona sceneria dla pierwszej randki. A może długo oczekiwanego spotkania po latach?

To właśnie w okolicach Trójmiasta (a czasem też z jego pomocą) odmieni się los bohaterów opowiadań z tego zbioru: zbuntowanej pary outsiderów po przejściach, samotnego autora powieści romantycznych, młodego mężczyzny zafascynowanego tajemniczą dziewczyną ze swoich snów czy perfekcjonistki, której życie w jednej chwili wymyka się spod kontroli. Nieważne, czy szukają miłości, czy przed nią uciekają – wszyscy w końcu znajdą tu coś, co stanie się początkiem nowego rozdziału w ich życiu. Bo jak się zakochać, to tylko nad morzem!

"Czasami trzeba uciec, aby móc wrócić i znaleźć coś dobrego, prawdziwego." (Agnieszka Lingas-Łoniewska)

To już w ostatnim czasie kolejny zbiór opowiadań, na który się skusiłam. Taka krótka forma idealnie sprawdza się, gdy nie możemy zbyt dużo czasu poświęcić na czytanie, a chcemy choć na chwilę oddać się lekturze. 

W antologii znajdziemy dziesięciu autorów, dziesięć opowiadań w nadmorskim klimacie, który czuć na każdej stronie. Najwięcej jest Gdyni, więc dla tych, co znają to miejsce, będzie dodatkowym atutem. Pierwszym co mnie przyciągnęło do tej książki była piękna okładka sugerująca, że otrzymam naprawdę sporą porcję miłości. I tak też się stało. Drugą sprawą były znane mi nazwiska moich ulubionych autorów. Muszę przyznać, że co niektórzy zaskoczyli mnie swoimi utworami. Oczywiście na plus. Wyraźnie czuć jakby każdy z nich chciał przelać na papier cząstkę siebie.

"Z błędami jest tak, że czasem nie da się ich naprawić i trzeba po prostu nauczyć się żyć z ich konsekwencjami." (Małgorzata Warda)

Autorzy kuszą krótką formę. Czarują czytelnika sposobem pokazania tematu wiodącego, jakim jest miłość. Uczucie to przedstawione jest z różnych perspektyw. Jest piękne, romantyczne, sentymentalne, ale i smutne, przepełnione cierpieniem, wyniszczające, a nawet zabójcze. Jestem pewna, że każdy znajdzie tu takie opowiadanie, które akurat wpasuje się w jego gusta.

"Są ludzie, którzy wierzą, że kocha się rozumem, są tacy, którzy wierzą, że sercem." (Jolanta Kosowska)

W żadnym razie nie należy nastawiać się na przesłodzone historie, a na coś znacznie głębszego, mądrego, dającego do myślenia, z przesłaniem. Autorzy w zupełnie różny sposób postrzegają rzeczywistość, mają odmienny styl oraz cechują się inną wrażliwością. Nie będę na temat każdego z opowiadań się rozwodzić, gdyż nie chcę Wam zdradzić za wiele, a poza tym pewnie wyszedłby z tego elaborat, a nie o to tu przecież chodzi. Po prostu musicie poznać sami tę antologię i zabrać z niej coś dla siebie. Dodam tylko, iż utwór Adriana Bednarka wyróżnia się na tle innych, jest mroczny, więc można odnieść wrażenie, że nie pasuje do reszty, ale moim zdaniem idealnie uzupełnia pozostałe.

"Zakochane Trójmiasto" to niebanalna, urzekająca i poruszająca antologia z cudowną atmosferą nadmorskiego klimatu, gdzie znajdziecie miłość z różnymi jej odcieniami. Towarzyszyć będziecie bohaterom w poszukiwaniu ich własnej drogi życiowej, tęsknocie, pragnieniu bliskości i wsparcia. Wrażenia pełne emocji gwarantowane! Lektura idealna na walentynki, ale i nie tylko!


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Novae Res


sobota, 15 grudnia 2018

Pensjonat pod Świerkiem. Antologia - praca zbiorowa


Tytuł: Pensjonat pod Świerkiem
Praca zbiorowa: Agnieszka Lingas-Łoniewska, Magdalena Knedler, Adrian Bednarek, Jolanta Kosowska, Nina Reichter, Daniel Koziarski, Anna Kasiuk, Anna Szafrańska
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 300
Ocena: 8/10

Do ukrytego w Tatrach, zasypanego śniegiem Pensjonatu pod Świerkiem przybywają na święta kolejni goście. Każdy z nich przywozi własną historię. Na miejscu wita ich para właścicieli, którzy – niczym anioły – przyjmują pod swoje skrzydła życiowych rozbitków. Czy ich dobroć i życzliwość wystarczy, by wydobyć z człowieka to, co w nim najlepsze, i jednocześnie uchronić od tego, co złe?

Pensjonat pod Świerkiem to zbiór nastrojowych opowiadań stworzonych przez lubianych autorów specjalnie na magiczny czas świąt Bożego Narodzenia. Do czytania nie tylko przy kominku, z kubkiem aromatycznej herbaty w dłoni, w towarzystwie bliskich osób i… pierniczków.

"- Musisz pamiętać, że w  życiu czasami dotykają nas cudowne, ale i tragiczne rzeczy. Jednak to miłość i wsparcie bliskich nam osób mogą być jedyną receptą na to, aby dać radę, aby pokonać przeciwności, żyć dalej."

W moje ręce ostatnimi czasy wpadła kolejne antologia. W przedświąteczny czas, gdzie jesteśmy zabiegani, mamy tyle do zrobienia i ogarnięcia, uważam iż to idealna lektura, gdyż krótka forma opowiadań pozwala na przeczytanie jednego, a w wolnej chwili następnego.

Każdy z autorów napisał po dwa utwory. Jedynie po jednym Nina Reichter i Daniel Koziarski. Spora część tych historii posiada otwarte zakończenie, więc czytelnik może sam dopowiedzieć sobie własne rozwiązanie. To, na co zwróciłam uwagę to spójność wszystkich opowiadań. Jednakże te w wykonaniu Adriana Bednarka odbiegają od reszty. W porównaniu z pozostałymi są mocniejsze, mroczne, przesiąknięte złem. Z drugiej zaś strony doskonale rozumiem zamysł autora, który myślę że chciał nam pokazać, że człowiek posiada dwie twarze. I nigdy nie wiadomo, która z nich i kiedy się ujawni. 

Autorzy barwnie i sugestywnie kreślą historie. Jak się okazało, każdy z nich inaczej postrzega święta. Jestem pod wrażeniem tego, jak udanie umieścili w jednym miejscu swoich bohaterów. Oczyma wyobraźni niemal widziałam ten zimowy, świąteczny pejzaż. Oczywiście znalazły się dwie drobniutkie nieścisłości, merytoryczne, ale w żaden sposób nie wpłynęło to na odbiór przez mnie całości.

W sumie każde z opowiadań miało w sobie to coś, co przykuło moją uwagę. Coś, co sprawiło, że wywołało we mnie przeróżne emocje i uczucia. Z antologii płynie melancholia, nastrój, zaduma, spokój, wzruszenie, śmiech, niepokój, nadzieja. Momentami jest słodko-gorzko, ale w większości ciepło. Różnorodność historii pozwoliła mi na przemyślenie kilku spraw.

"Kiedy stracę nadzieję, powinnam patrzeć w niebo. Ono jest zwierciadłem, w którym mam się doszukiwać otuchy i wskazówek..."

Na uwagę zasługuje również przepiękne wydanie książki w twardej, solidnej oprawie. Środek również zaopatrzony jest w różnego rodzaju ozdobniki. Lektura więc nie tylko daje rozrywkę, zapełnia dobrze wolny czas, ale i cieszy oko. 

"Pensjonat pod Świerkiem" to opowiadania o życiu, naszej codzienności, poszukiwaniu miłości, szczęścia, bliskości i ciepła. To skłaniająca do refleksji powieść o rodzinie, przemijaniu, poszukiwaniu samego siebie, akceptacji, tolerancji, pozorach, sile przebaczenia. Polecam każdemu, zwłaszcza na okołoświąteczny czas!

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Novae Res


czwartek, 13 grudnia 2018

Skazany na zło - Adrian Bednarek


Tytuł: Skazany na zło
Autor: Adrian Bednarek
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 328
Ocena: 9/10

Dom na kredyt, skromna firma i kochająca żona – oto życie niespełna trzydziestoletniego Wiktora Hauke. Ale pewnego dnia wszystko, co uznawał za najważniejsze, zostanie przekreślone, a to za sprawą jednego, niewybaczalnego błędu... Przez jedną nieprzemyślaną decyzję Wiktor stał się niewolnikiem spełniającym czyjeś wynaturzone zachcianki. Aktorem wbrew woli osadzonym w roli przez wyjątkowo sadystycznego, bezwzględnego, zwyrodniałego reżysera. Czy będzie potrafił stawić opór swojemu? Co będzie w stanie poświęcić, by zawalczyć o to, na czym zależy mu najbardziej? A może wynik tej okrutnej gry jest z góry przesądzony?

"Trwałem w bezruchu jeszcze przez chwilę. Do mojej świadomości wciąż nie docierało, co ma się wydarzyć."

To nie jest zwykły thriller. To coś znacznie mocniejszego ze względu na liczne brutalne sceny przemocy. Sceny, które autor potraktował z należytą realnością. Tu trzeba mieć naprawdę mocne nerwy, by dobrnąć do finału lektury. Ale zanim finał, już od pierwszej strony zostajemy rzuceni w macki napięcia i nieprzewidywalności. Fabuła jest oryginalna i, co ważne bardzo dobrze skonstruowana. Tu nie ma miejsca na jakieś niepotrzebne, wydumane rzeczy czy wydarzenia. 

Ale przejdźmy do naszego głównego bohatera, który jest taki jak my. Sposób przedstawienia jego osoby pozwala nam na poznanie jego emocji, uczuć, wątpliwości, motywacji jakimi się kieruje i podejmowanych decyzji (jednak jest jedno małe ale). To, czego mi jedynie zabrakło, a jest nieodłącznym elementem thrillera psychologicznego, to jeszcze dogłębniejszej wewnętrznej analizy głównego bohatera. W pewnym momencie trudno było mi zrozumieć jego nagłą przemianę. W jednej chwili Wiktor jest przeciętnym facetem, a za moment staje się groźnym przestępcą. Jednakże przywracając kolejne strony, wielokrotnie zastanawiałam się co ja bym zrobiła na miejscu Wiktora? Fakt ten podsycało to, iż wynik z góry jest zaplanowany i przesądzony. W mojej głowie kłębiły się pytania o moralność i sprawiedliwość. O to czy nasze własne szczęście jest ważniejsze niż naszej rodziny? Nie mogę być pewna swoich decyzji, wyborów, bo nigdy nie byłam w podobnej sytuacji i obym nigdy nie musiała się w takowej znaleźć. 

"Uwierz mi. Są rzeczy, o których nie chcesz się dowiedzieć."

Adrian Bednarek wykazał się iście bujną wyobraźnią. Wszystkie opisy wzbudzają w czytelniku zaciekawienie i pozwalają na wyobrażenie sobie przedstawionych wydarzeń i sytuacji. Natomiast to, co najbardziej rzuca się w oczy, to znakomite stopniowanie napięcia. Niby początkowo jest spokojnie, ale z czasem jesteśmy co chwila czymś zaskakiwani. Zakończenie zaś to najmocniejszy element powieści. 

"Skazany na zło" to powieść o perfidnej intrydze i próbie ucieczki przed przeszłością. To książka uświadamiająca jak jeden skok w bok może mieć tragiczne w skutkach konsekwencje. To historia, która dobitnie i okrutnie pokazująca jak jeden błąd może zmienić nasze życie. Jesteście ciekawi kim może być tajemniczy Reżyser? Zło, zdrada i śmierć czają się na czytelnika - odważycie się przeczytać?




Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Novae Res



piątek, 10 lutego 2017

Przedpremierowo "Spowiedź diabła" - Adrian Bednarek


Spowiedź diabła (tom 3)
Adrian Bednarek
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 400
Ocena: 10/10
Premiera: 01.03.2017

Moje wrażenia:


"Spowiedź diabła" ukazuje dalsze losy Rzeźnika Niewiniątek, który tak naprawdę nie umarł, żyje i ma się całkiem dobrze. Czy dalej będzie cieszył się spokojem na wolności? Jak to mawia - w raju? Czy nadal będzie mógł rozkoszować się tym rajem? Pewne jest jedno: wpadł w sidła. Ale dzięki swojej nieprzeciętnej inteligencji, już niejednokrotnie udowodnił, że potrafi w błyskotliwy sposób wyjść z mniejszej czy większej opresji.

"Nie każdy zły umysł musi mieć złą duszę. Czasami człowiek może zachować logiczne rozumowanie, pałać miłością do drugiej osoby, ale gdy kontrolę przejmą demoniczne żądze, zmienia się w krwiożercze zwierzę."

Julia Merk wychodzi z kliniki odwykowej. Napisała książkę o Tomaszu Rogowskim "Sypiałam z Rzeźnikiem Niewiniątek". Rodzice seryjnego mordercy chcą pozwać Julię o wykorzystanie praw do wizerunku ich syna. W tym celu spotyka się z Kubą Sobańskim i proponuje mu, by reprezentował ją w sądzie. Ponownie między tą dwójką dochodzi do romansu. W międzyczasie do mieszkania Kuby ktoś się włamuje. Teraz to Kuba staje się zwierzyną, a kto jest łowcą, kto na niego poluje? Kto zaczyna naśladować Rzeźnika? 

"Nie mogę pozbyć się wrażenia, że właśnie zostałem zwierzyną łowną wystawioną na polowanie w raju."

Poznajemy także Sonię Wodzińską, która zabiła brata spychając go z balkonu. Matka dziewczyny wynajmuje kancelarię Kuby i Sandry oferując dwa miliony złotych za jej wybronienie. Kto lepiej nadaje się do podjęcia obrony mordercy, niż sam morderca? Rozpoczyna się batalia sądowa. I to nie tylko o wolność klientki, ale i z demonami, które nawiedzają Sobańskiego. To zamordowana przez Kubę Ada Remiszewska dodaje mu siły w walce z demonami przeszłości, której ciało złożył w hołdzie. I choć autor boleśnie uświadamia nam, że w świecie rządzi pieniądz, że dzięki niemu można kupić sobie wolność, to jednak spokoju duszy nie można.

Sonia to dziewczyna wypruta z jakiegokolwiek dobra. Nie ma żadnych wyrzutów sumienia po śmierci brata. W pewnym momencie nawet myślałam, że się opamięta, coś ją ruszy, ale nie. Podczas procesu wychodzą na jaw niezdrowe relacje dziewczyny z bratem - molestowanie, wielokrotne gwałty, zastraszanie. Mamy tu przedstawione zaburzenie relacji seksualnych. Dwójka dzieci mieszkając sama w dużym domu bez opieki dorosłych. Może rodzić to przyczynek do relacji kazirodczych, gdzie więź braterska przechodzi niejako w więź małżeńską. Autor nakreśla ważny problem. Mianowicie to, jak często nie interesujemy się naszymi dziećmi, rekompensując im naszą nieobecność pieniędzmi. Tak było w przypadku tego rodzeństwa. Dzieci bez nadzoru wpadają w złe towarzystwo, alkohol, narkotyki. I nie chodzi tu o stałą kontrol, ale zwykłe zainteresowanie, rozmowę. Tego potrzebują nastolatkowie w tak trudnym dla nich wieku. Może wtedy mielibyśmy mniej z nimi kłopotów.  

Bednarek nie przebiera w środkach, wszystko opisuje bardzo obrazowo, soczyście, drastycznie. Szczegółowe opisy osób, miejsc i wydarzeń sprawiają, że niejednokrotnie miałam wrażenie, jakbym to ja sama była w centrum tych wydarzeń. Te szczegóły zaskakują, wprowadzają napięcie, przerażają. Brutalne było nawet to, kiedy Kuba zabija królika. Przedstawia to szczegółowo, w wstrząsający sposób, a osoby, które są miłośnikami zwierząt mogą mocno to przeżyć. Powieść w całej swojej brutalności, trudno jest, aby spokojnie, bez emocji ją czytać. Autor zaserwował mi prawdziwą huśtawkę emocjonalną. Na początku nawet pałałam sympatią do Kuby, zwłaszcza że miał jakieś odruchy (przebłyski), a może tylko mi się zdawało... współczucia dla oskarżonej dziewczyny. Potem, gdy ponownie z zimną krwią zabijał, moje emocje zostały poddane ciężkiej próbie. Tylko chory człowiek zdolny jest do takiego okrucieństwa. 

"Znów jestem drapieżnikiem, czuję to każdą komórką swojego ciała. Nie poluję dla zaspokojenia głodu, poluję, żeby przetrwać. (...) Mimo kilkuletniej przerwy wyjątkowy instynkt zabójcy nie osłabł nawet odrobinę."

Co ciekawe, to przed Sonią Kuba się otwiera, wyjawiając jej swoją prawdziwą tożsamość i to co zrobił. Przyjmuje rolę mentora dziewczyny. Ich znajomość przeradza się w obopólną fascynację, która prowadzi ich do wspólnej zbrodni. Mistrz i uczennica - relacja dziwna, szokująca, niezdrowa.  

"Sam każdego dnia oszukuję ludzi. Tylko to zapewnia mi wolność. Jeżeli Sonia też chce być wolna, musi się nauczyć wiarygodnie kłamać." 

Zaskoczyło mnie zakończenie, które nie daje odpowiedzi na to, co stało się z ostatnią ofiarą mordercy. Podobnie ma się sprawa pobudek jego działania. Chętnie poznałabym dalsze losy Kuby  i Soni.  

Przeszłość i teraźniejszość miesza się w ciekawy i nieszablonowy sposób. Gra pozorów, kłamstwa, zbrodnie, prawnicze triki, zaskakujące rozwiązania - to wszystko tworzy zadziwiający efekt.  

Od strony psychologicznej postaci nic nie można zarzucić. Bohaterowie są barwni, wiarygodni, zepsuci do szpiku kości. Pierwszoplanowa narracja pozwala na jeszcze bliższe poznanie motywów działania głównego bohatera. Choć miało się wydać kto jest prawdziwym Rzeźnikiem Niewiniątek, to ku mojemu zaskoczeniu kibicowałam Kubie. Mimo strachu, chciałam dalej kroczyć ścieżkami, jakie wyznaczył mi autor. Chyba jednak jestem chora... To było moje największe zaskoczenie podczas tej lektury. Język, jakim operuje autor jest dosadny, wulgarny, a z drugiej strony prosty, z dbałością o detale.

To niepokojący, pełen nieczystych zagrań thriller, który skłania do wielu, niejednokrotnie zaskakujących przemyśleń. Odkrywanie mrocznych zakamarków ludzkiego umysłu dostarczyło mi nieoczekiwanych doznań i emocji. Towarzystwo samego Diabła okazało się ciekawym doświadczeniem. Chętnie spotkałabym się z nim ponownie... 


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res