Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jimenez Abby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jimenez Abby. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 listopada 2021

Życie jest zbyt krótkie - Abby Jimenez [Przedpremierowo]

 

Tytuł: Życie jest zbyt krótkie
Cykl: The Friend Zone (tom 3)
Autor: Abby Jimenez
Wydawnictwo: Muza
Ilość stron: 400
Ocena: 9/10

Adrian Copeland, zabójczo przystojny prawnik, poznaje youtuberkę Vanessę, gdy którejś nocy, nad ranem, puka do jej drzwi zaniepokojony płaczem noworodka. Okazuje się, że sąsiadka opiekuje się córeczką swojej młodszej siostry (uzależnionej od narkotyków i niezdolnej do opieki nad dzieckiem). Adrianowi udaje się uspokoić małą Grace i dać Vanessie chwilę wytchnienia, a to nocne spotkanie staje się początkiem pięknej… przyjaźni. Przyjaźni i tylko przyjaźni, bo i on, i ona (oboje koło trzydziestki) stanowczo deklarują, że nie umawiają się na randki i nie szukają miłości.

Oboje zresztą mają swoje powody. Adrian jest facetem po przejściach, niedawno przeżył bolesne rozstanie. A Vanessa, przekonana, że cierpi na nieuleczalną chorobę (ALS, stwardnienie zanikowe boczne), nie chce nikogo obciążać swoimi problemami. Prowadzi na youtubie kanał podróżniczy i dzięki temu ma pieniądze nie tylko na utrzymanie najbliższych, ale i na badania nad lekiem na ALS.

Przyjaźń Adriana i Vanessy rozkwita, wspierają się nawzajem i mogą na siebie liczyć w obliczu kolejnych życiowych wyzwań. A że od przyjaźni do zakochania tylko jeden krok, to – mimo wcześniejszych postanowień, że „nigdy” i „wcale” – już wkrótce młodzi dają się porwać fali namiętności.

"Życie jest zbyt krótkie" jest oddzielną opowieścią, jednakże pojawiają się nawiązania do wcześniejszych książek autorki. Myślę wiec, że warto poznać również tamte.

Czułam, że ta książka nie będzie należała do zbyt łatwych. I nie pomyliłam się. Bowiem temat, z jakim się tu spotkałam, czyli ALS (stwardnienie zanikowe boczne) został poprowadzony wiarygodnie i interesująco. Nie pamiętam abym czytała coś podobnego. 

"Nigdy nie będę miała męża. Ani własnej rodziny. Cholera, nigdy nie będę już nawet miała chłopaka.
ALS mi to odebrało, tak jak odebrało mi wiele innych rzeczy. Ta choroba była nie tylko złodziejką życia. Skradła także nadzieję. Godność. Marzenia. I będzie brała i brała, aż nic już nie zostanie.
Nawet ja."

Abby Jimenez porusza także problem nałogów, choroby, straty, pokonywania własnych ograniczeń. Bohaterom nie obce będą ból, cierpienie, słabości, rozterki. Ale mimo wszystko to silne osobowości, które nie boją się wyzwań.

Bohaterowie to normalni, prawdziwi ludzie, jakich można spotkać w rzeczywistości. Bardzo polubiłam Vanessę. Jej energia, bezpośredniość i szczerość sprawiają, że chcielibyśmy mieć taką osobę blisko siebie. Z kolei na przykładzie Adriana widzimy problem pracoholizmu. Czy pod wpływem Vanessy będzie w stanie nieco odpuścić i zacząć korzystać z życia? Czy mimo rożnic, youtuberka i prawnik mogą odnaleźć wspólny język? Czy dla miłości warto zaryzykować przyjaźń? I czy mimo widma nieuleczalnej choroby mamy prawo angażować się w związek?

"Miałem bolesną świadomość, że jeśli poruszę ten temat, jeżeli spróbuję wyjawić jej moje uczucia, zaryzykuję utratę naszej przyjaźni. Już sama rozmowa o przekroczeniu granicy stanowiła przekroczenie granicy. Później oboje będziemy zdawali sobie sprawę, że chcę czegoś więcej, nawet jeśli nasze relacje pozostaną takie jak wcześniej. To by wszystko między nami zmieniło, a ja bałem się cokolwiek zmieniać. Nie mógłbym tego stracić."

Historia oprócz tego, że wycieka z oczu łzy wzruszenia, nie pozbawiona jest również dobrego humoru i optymizmu. Daje nadzieję na lepsze jutro. Przypomina o tym, co najważniejsze oraz by czerpać z życia pełnymi garściami, cieszyć się każdą chwilą. Nie można bać się życia ani patrzeć w przyszłość w czarnych barwach. Ono jest piękne, kolorowe, trzeba tylko postarać się to dostrzec.

Powieści autorki dostarczają ogromu emocji. Pięknie  buduje stopniowo rozwijające się relacje damsko-męskie. Nie inaczej było i w tym przypadku. Czytałam z zapartym tchem, wyczekujac finału historii. 

"Życie jest zbyt krótkie" to przejmująca powieść ukazująca piękno przyjaźni, która może przerodzić się w miłość. To lektura z głębokim przesłaniem, która naprawdę zmienia spojrzenie na życie. I pamiętajcie: Życie jest zbyt krótkie! Nie wolno go zmarnować!
 
 


czwartek, 8 lipca 2021

Miłość szuka właściciela - Abby Jimenez [Przedpremierowo]


Tytuł: Miłość szuka właściciela 
Autor: Abby Jimenez
Wydawnictwo: Muza
Ilość stron: 480
Ocena: 9/10

Sloan, ma 26 lat. Dwa lata temu w wypadku motocyklowym straciła narzeczonego – miłość jej życia. Mimo intensywnych starań najbliższej przyjaciółki, Kristen, kobieta nie potrafi pogodzić się ze śmiercią Brandona i zacząć żyć na nowo, bez niego. Kiedyś była obiecującą hiperrealistyczną malarką, prowadziła też popularnego bloga. Teraz zarabia, malując chałtury dla komercyjnych firm. Nic nie wskazuje na to, że w najbliższym czasie uda jej się wyjść z żałobnego marazmu.

Niespodziewanie, w dniu rocznicy śmierci Brandona, kobieta znajduje zbłąkanego psa myśliwskiego. Na obroży zwierzęcia wygrawerowany jest numer telefonu. Sloan zostawia kilka wiadomości i czeka na odzew. Wreszcie zgłasza się do niej niejaki Jason – 29-letni muzyk przebywający właśnie w Australii. Połączona przez psa para zaczyna ze sobą flirtować. W końcu dochodzi do spotkania, a ich relacja zmienia się w pełen pożądania i namiętności związek. W kobiecie rodzi się jednak szereg wątpliwości. Czy związek z Jasonem nie będzie zdradą wobec Brandona? Czy warto rzucić wszystko i jechać za ukochanym w kilkumiesięczną trasę koncertową? Czy on z kolei może wymagać od niej, aby poświęciła własną karierę, która ostatnio nabrała rozpędu? Sprawę dodatkowo skomplikują również niewytłumaczalne ataki, których ofiarą stanie się Sloan. Co jest ich przyczyną? I kto za nimi stoi?

Jeśli czytaliście "To tylko przyjacielel", zapewne kojarzycie Sloan. Mnie bardzo ucieszyło to, że autorka postanowiła poświęcić tej postaci odrębną książkę.

Abby Jimenez dała mi się poznać ze strony doskonałego połączenia romansu i humoru. Tak jak jej poprzednia powieść, tak i ta nie jest zwykłą, prostą opowiastką. Znajdziemy tu bowiem poważne tematy, które mogą dotyczyć nas samych.

Autorka podejmuje się problemu żałoby i radzenia sobie z nią. Ukazuje jak ciężko jest po stracie bliskiej osoby ułożyć życie na nowo.

"Nie mamy wpływu na złe rzeczy, które przytrafiają się nam w życiu. Możemy jednak zdecydować, jak głęboko nas dotykają."

Kolejny raz przekonałam się, że książki to nie tylko czysta rozrywka, ale i poszerzanie wiedzy. Tym razem poznałam fachowe nazewnictwo określane mianem: persistent complex fragment discoder. Co w tłumaczeniu znaczy: patologiczne zaburzenia w przeżywaniu żałoby. To nie jest strata jako strata, a przeżywanie wszystkiego z siłą, która może zniszczyć nas samych w sposób dosłowny. Mogą pojawić się problemy zdrowotne, natury psychicznej, stany depresyjne, zespół stresu pourazowego, popadanie w nałogi, a nawet myśli samobójcze. Dlatego tak ważna jest pomoc nie tylko bliskich osób, ale przede wszystkim  specjalistyczna.

"Nie chciałam uczyć się tego, jak szybko zaakceptować stratę ukochanej osoby. Nie miałam ochoty rozmawiać o śmierci ani dzielić się intymnymi szczegółami z kimś obcym. Nie miałam ochoty spotykać się z innymi ludźmi, którzy przeżyli podobną tragedię. Nie musiałam wiedzieć, że nie jestem sama. To niesprawiedliwe, lecz trauma, przez którą przechodziłam, nie była niczym wyjątkowym. Wydawało mi się, że korzystanie z pomocy psychologa byłoby w jakiś sposób nieuczciwe."

Relacja Sloan i Jasona pełna jest zawirowań i wyładowań. Nie zmienia to jednak faktu, że bardzo ich lubimy, kibicujemy w tym, by byli razem. Będziemy świadkami ich sukcesów i porażek, radości i smutków, wylanych łez (przygotujcie sobie zapas chusteczek), rozstań i powrotów, obaw, determinacji, walki i nadziei. Zbliżenia między bohaterami są wynikiem naturalnie toczącej się znajomości. Są niewymuszone, zgrabnie wkomponowane w całość.

"Od czasów Brandona nie przejmowałam się tym, co myślą o mnie faceci, aż tu nagle dostałam obsesji. Czułam się tak, jakbym wyciągała z szafy zakurzoną suknię wieczorową, której nie nosiłam od dwóch lat. Liczyłam na to, że nie zjadły jej mole i że się w niej dopnę."

"Miłość szuka właściciela" to słodko-gorzka powieść o podnoszeniu się po stracie, wychodzeniu z żałoby i miłości, która chwyci Was za serce, wyzwoli gamę emocji i uczuć oraz nie pozwoli o sobie zapomnieć. Może nawet da Wam motywację do walki o każdy kolejny dzień i własne szczęście.


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Muza



czwartek, 20 sierpnia 2020

To tylko przyjaciel - Abby Jimenez


Tytuł: To tylko przyjaciel
Autor: Abby Jimenez
Wydawnictwo: Muza
Ilość stron: 480
Ocena: 9/10

Kristen Peterson ceni w życiu niezależność i przyjaźń. Nie ma czasu dla facetów, którzy nie rozumieją jej poczucia humoru, ma go za to zawsze dla przyjaciół, ukochanego psa i własnej firmy, którą prężnie rozwija. Chciałaby mieć czas także dla swojego chłopaka Tylera, niestety on wiecznie nieobecny robi karierę w armii na zagranicznych kontraktach. Czas na macierzyństwo nigdy dla Kristen nie nadejdzie, niedługo przejdzie operacje, po której nie będzie mogła mieć dzieci. Wcześniej jednak odbędzie się ślub jej najlepszej przyjaciółki, Sloan. Kristen pomaga w przygotowaniach do wesela. Kiedy poznaje drużbę pana młodego, czuje że pojawia się między nimi niewytłumaczalnie silna chemia. Josh Copeland jest zabawny, seksowny, świetnie reaguje na jej sarkastyczne komentarze i wie, że kiedy Kristen robi się zła, trzeba po prostu dać jej dobrze zjeść. Jest jednak coś, co sprawia, że Josh może być dla Kristen jedynie przyjacielem, nigdy kimś więcej. Josh marzy o dużej rodzinie, a Kristen przecież nie mogłaby mu jej dać. Decyduje się więc na ryzykowny status relacji: friends with benefits. Choć taki układ teoretycznie wydaje się prosty, w praktyce jednak będzie bardzo skomplikowany…

"Według jednej z legend kochankowie są połączeni niewidzialną czerwoną nicią przymocowaną do małych palców u ich rąk. Takie zespolenie oznacza, że od chwili narodzin dwoje ludzi jest sobie przeznaczonych niezależnie od czasu, miejsca i okoliczności. Nić może się naprężyć albo zaplątać, ale nigdy się nie zerwie."

Przyjaźń to jedno z najpiękniejszych uczuć, jakie może doświadczyć człowiek. Czy wierzycie w przyjaźń damsko-męską? Ja owszem. A czy taka będzie miała rację bytu w niniejszej powieści? A może chodzi o inny rodzaj bliskości? 

Nie spodziewałam się, że debiut Abby Jimenez odbiorę w tak pozytywny sposób. Autorka ubrała tę historię w całą paletę emocji i uczuć - zazdrość, niepewność, niezdecydowanie, strach, strata, nadzieja. Z jednej strony mamy pewien rodzaj subtelności i smutku, a z drugiej mnóstwo zabawnych momentów. Nie brak tu poważniejszych problemów (jak bezpłodność czy niespełnione oczekiwania matki względem córki), a nawet bym powiedziała takich tematów, które z reguły przez autorów omijane są szerokim łukiem. Mowa tu np. o kobiecej fizjonomii i jej comiesięcznych przypadłościach.

Autorka dużo miejsca poświęciła temu, co przeżywa bezpłodna kobieta. Kristen uważa, że bezpłodność definiuje ją jako kobietę, czuje się wybrakowana, bezwartościowa, nie potrafi zaakceptować nowej siebie, przez co nie pozwala sobie na bycie szczęśliwą.

Historię śledzimy z punktów widzenia obojga głównych bohaterów, co pozwala nam lepiej poznać ich samych, jak i ich myśli oraz zrozumieć motywacje, jakimi się kierują. Bohaterów polubiłam z miejsca, co wcale nie było trudne. Zostali tak świetnie i realnie wykreowani, iż każdy czytelnik może poczuć z nimi większą więź. Mamy możliwość obserwacji tego, jak wyglądają ich relacje przyjacielskie czy rodzące się głębsze uczucie.

"Miłość to głębokie uczucie, a nie lista okienek do odhaczenia: wady kontra zalety."

Fabuła obfituje w szereg zaskakujących zwrotów akcji, sporo zabawnych sytuacji, praktycznie cały czas coś się dzieje, nie ma czasu na nudę. Poza tym nie jest to książka z rodzaju: przeczytaj, odłóż, zapomnij. Powieść ma wiele do zaoferowania, skłania do licznych refleksji i przemyśleń. Przypomina, aby cieszyć się z każdego dnia, by w pełni korzystać z życia, bo nigdy nie możemy być pewni jutra. Wskazuje również jak ważna jest rozmowa i szczerość w każdej relacji.

"Trzeba wziąć ślub ze swoją najlepszą przyjaciółką. Wtedy na rodzinnych spotkaniach wspólnie stawiacie czoło krewnym z piekła rodem. Razem się śmiejecie i wspieracie się w trudnych momentach. Wymieniacie znaczące spojrzenia i wysyłacie do siebie wiadomości ze złośliwymi komentarzami. Tak naprawdę nic was nie obchodzi, bo żyjecie we własnym świecie."

"To tylko przyjaciel" jest ciepłą, wzruszającą, chwytającą za serce powieścią romantyczną. I jak głosi opis na okładce, rzeczywiście konwencją przypomina kultowe historie miłosne. To książka, która udowadnia, że marzenia się spełniają, a prawdziwa miłość może pokonać wszelkie trudności. Polecam gorąco!


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Muza