Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zimniak Magdalena. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zimniak Magdalena. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 lutego 2022

Protest - Magdalena Zimniak

 

Tytuł: Protest
Autor: Magdalena Zimniak
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska 
Ilość stron: 368
Ocena: 9/10 

Rok 1979. Siedemnastoletnia Krysia Romaniuk za namową rodziców poddaje się aborcji. Niedługo potem jej matka popełnia samobójstwo. Wiele lat później również Krysia odbiera sobie życie. Czy to na pewno były samobójstwa?

Rok 2020. Trybunał konstytucyjny orzeka, że aborcja ze względu na ciężkie i nieodwracalne zmiany płodu jest niezgodna z konstytucją.

Balansująca na granicy szaleństwa Anita wspomina zabieg siostry i wszystko, co nastąpiło później. Wściekła na władzę córka Anity, Julia, bierze udział w protestach. Przeszłość wraca. Pojawia się coraz więcej pytań, na które każda z nich próbuje odpowiedzieć na własną rękę.
Tymczasem zdarza się kolejna śmierć. Tym razem nie ma wątpliwości, że to morderstwo. Czy zabójca uderzył ponownie?

Pamiętacie protesty, marsze kobiet, jakie nie tak dawno przechodziły ulicami polskich miast? Zapoznając się z opisem powieści "Protest" przypuszczałam, że nie będzie to lekka i przyjemna lektura. I nie pomyliłam się. Historia bowiem okazała się być czymś, z czym z ostatnich miesiącach mieliśmy do czynienia. Aborcja. O tym w głównej mierze traktuje ta lektura. Ale i nie tylko. Będzie niejako rozliczeniem z przeszłością dla jednej z bohaterek. Tym bardziej książka wdarła się do mojej głowy, gdyż wszystko to, co spotkałam na jej kartach jest prawdziwe, autentycznie. W żadnym razie nie wywołuje niepotrzebnej sensacji. 

"W naszej rodzinie od zawsze jest pragnienie zmiany świata. Jak oni zmieniają ten świat? Nawet jeśli na gorsze, nie mnie osądzać. Nie mam zresztą zamiaru wdawać się w politykę. Nie po to tam idę."

Książka jest buntem przeciw obecnemu spychaniu kobiety do roli reproduktora, z instrumentalnie traktowanym ciałem. Do kobiety, która nie ma prawa o sobie samej decydować. Kobiety, której kobiecość, stan fizyczny, psychiczny i emocjonalny nikogo z rządzących tak naprawdę nie obchodzi. Ma być żoną i matką. I koniec.

Magdalena Zimniak ubrała swoją powieść w wiele tajemnic, niedopowiedzeń, niejasności i wątpliwości. Skrupulatnie skupiła się na ukazaniu psychologicznej strony bohaterów. A ci są bardzo zróżnicowani charakterologicznie. Każdy ma swoje problemy, tajemnice, nawet ci, których o to nie podejrzewamy. Autorka podejmując się trudnych tematów jednocześnie nie moralizuje, nie ocenia, nie potępia bohaterów. Czytelnik zaś jednych darzy sympatią, innych już niekoniecznie. W czynach, zachowaniu i myślach postaci każdy z nas odnajdzie siebie lub swoich bliskich czy znajomych.

"Ktoś mnie śledził. Ktoś mnie gonił od domu Magdy. To paranoja. Nie jestem normalna. Słyszę głosy. Widzę umarłych. Kroki też mogłam słyszeć tylko ja. One mogły być w mojej głowie."

Ból, samotność, strata, walka o prawdę, trudne wybory i popełniane błędy z ich tragicznymi konsekwencjami oraz ukazana wielowymiarowo kwestia śmierci - to wszystko czyni tę powieść nie tylko wyjątkową, autentyczną, ale też taką, po której niepotrzebne są już żadne słowa. To, co najbardziej uderza, to połączenie delikatności z okrucieństwem. 

To książka o walce o prawa kobiet, ich lękach, słabościach, odwadze, zemście, hipokryzji, zakłamaniu. Widzimy, że są ludzie, którzy nie cofną się przed niczym, aby osiągnąć swoje cele. To również ukazanie, że nigdy nie można być pewnym tego, kto jest przyjacielem, a kto wrogiem.

Na uwagę zasługuje wszechstronna narracja. Wydarzenia poznajemy z punktu widzenia kilku osób, ale i różnych czasów. 

"Protest" nie jest, jak mogłoby się wydawać, powieścią tylko o kobietach i dla kobiet. Ona jest dla każdego, zwłaszcza zachęcam do osiągnięcia po nią mężczyzn. Przecież i Wy macie matki, żony i córki. To doskonałe połączenie thrillera i kryminału z mrocznym klimatem i towarzyszącym stale napięciem. Polecam! 


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Skarpa Warszawska 




sobota, 30 stycznia 2016

Białe róże dla Matyldy - Magdalena Zimniak


Białe róże dla Matyldy
Magdalena Zimniak

Wydawnictwo: Prozami
Liczba stron: 300
Ocena: 10/10










Nota wydawcy:
Po nagłej śmierci rodziców Beata próbuje odzyskać spokój. Nie jest to łatwe, ponieważ krótko po pogrzebie pojawiają się śledczy, podając w wątpliwość tezę o wypadku. Z każdym dniem w głowie Beaty wykluwa się więcej pytań, a znalezione przez nią pamiętniki ciotki Matyldy rzucają nowe światło na przeszłość całej rodziny. Odkrywane tajemnice zachwieją życiem kobiety. Żadna wartość nie pozostanie pewnikiem.  


Moja opinia: 
Książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie, a wręcz wstrząsnęła mną. Jest powieścią niezwykle smutną i wywołującą silne emocje. Autorka zagłębiła się w psychikę człowieka tak dalece, że... już sami nie jesteśmy pewni co jest dalej. Widzimy jak każdy z bohaterów walczy ze swoimi własnymi demonami z przeszłości. Teraźniejszość miesza się z przeszłością, śmierć z życiem, a ból z euforią. 

Książka zmusiła mnie do zadania sobie pytania i zastanowienia się - czy można chorować na miłość? Czy można kochać za bardzo? I czy ona nie usprawiedliwia pewne złe postępowania? A taka właśnie jest choroba Münchausena. Subtelna i tajemnicza okładka bardzo przypadła mi do gustu. To książka zdecydowanie dla ludzi o mocnych nerwach.