Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wala Magdalena. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wala Magdalena. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 października 2021

Zanim zapomnę - Magdalena Wala

 

Tytuł: Zanim zapomnę
Cykl: Splątane losy (tom 3)
Autor: Magdalena Wala
Ilość stron: 384
Ocena: 9/10

Witajcie ponownie w Zaborzu!

Poznajcie kolejne niesamowite historie jego mieszkańców!

Jakie tajemnice skrywa Piekielny Dwór?

Czy potomkowie rodziny Walddorf upomną się kiedyś o swoje dziedzictwo?

Maja wciąż nie otrząsnęła się z bolesnych wydarzeń z przeszłości i nie chce angażować się w żaden związek.

Podczas wycieczki do archiwum w Olsztynie w jej ręce wpadają listy napisane przez jedną z rezydentek dworu rodziny Walddorf. Zaintrygowana rozpoczyna ich lekturę, chcąc wyjaśnić zagadkową przeszłość ukrytych w lesie ruin posiadłości.

Tymczasem okazuje się, że na jej terenie rozpoczęły się prace remontowe. Ku zaskoczeniu inwestorów w pobliżu dworu zostają odkryte ludzkie szczątki.

Kto został pochowany w parku? Dlaczego zginął?

Czy miał coś wspólnego z przeszłością dworu?

"Zanim zapomnę" jest trzecim tomem cyklu Splątane losy, w którym ponownie Magdalena Wala zabiera nas w czasy II wojny światowej, ale i umiejętnie scala wszystko ze wspólczesnością. Wyraźnie widać, ile pracy autorka włożyła w wątki historyczne. Na mnie zrobiły ogromne wrażenie. Ciężko było mi czytać o tych wszystkich opisach okrucieństw bez emocji. Więzienna rzeczywistość kobiet przyprawia o dreszcze. Odarte przez nazistów z godności, intymności, poczucia bezpieczeństwa, prawa decydowania o sobie, poddawane torturom i manipulacji - nikt z nas nie chciałby doświadczyć tego, co je spotkało. Zwierzenia zawarte w listach tajemniczej B. przepełnione są bólem, cierpieniem, niemocą, strachem o każdy kolejny dzień. A nadzieja...? Czy w tym bestialstwie można mieć jeszcze nadzieję na normalność? Piekielny Dwór dopiero w tej części wydaje się, że nie bez powodu nosi taką, a nie inną, mroczną nazwę. 

"To nie rasa czy narodowość świadczą o tym, jakimi ludźmi jesteśmy, czy potrafimy wobec innych zachować się przyzwoicie. O wartości człowieka stanowi jego charakter i to, czy nie został on dołączony w procesie wychowania."

Z kolei mimo iż historia wspóczesnej Mai jest stonowana, to jej losy okazały się nie mniej interesujące, gdyż i tu mamy do czynienia z trudnymi wydarzeniami z przeszłości. To w tym wątku znalazło się miejsce na odrobinę humoru i romantycznych scen. Warto zauważyć, że choć obie kobiety żyły w innych czasach, mają ze sobą wiele wspólnego. 

Powieść ukazuje wpływ przeszłości na przyszłość, to jacy jesteśmy, jakich dokonujemy wybórów, to jak ciężko zapomnieć o wyrządzonych krzywdach.

"Przeszłość jest ważna, ponieważ wpływa na to, jakimi ludźmi jesteśmy. Jednak nie można dopuścić, aby stawała na drodze do realizacji naszych marzeń. Zwłaszcza jeśli one nikogo nie krzywdzą."

"Zanim zapomnę" to głęboko poruszająca powieść z kolejną wojenną tajemnicą do odkrycia. Nie pozostawia obojętnymi, zmusza do refleksji, przewartościowania życia. Wybieracie się do Zaborza? Jesionowy Zakątek zaprasza! Polecam całą serię!




Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Pascal 


wtorek, 3 sierpnia 2021

Czułe podróże - antologia

 

Tytuł: Czułe podróże 
Praca zbiorowa: Liliana Fabisińska, Magdalena Majcher, Natasza Socha, Joanna Szarańska, Edyta Świętek, Magdalena Wala
Wydawnictwo: Pascal
Ilość stron: 400
Ocena: 9/10

Wybierz się w romantyczną podróż po sześciu krajach Europy wraz z antologią opowiadań o miłości, namiętności, nieoczekiwanych spotkaniach i drugich szansach.

Gorący hiszpańskie wybrzeże, tajemnicze groty na greckiej wyspie, porośnięte gajami oliwnymi wzgórza Toskanii, drewniane wille w cichej Lanckoronie, barwna Wenecja i zamki Rumunii stają się tłem dla romantycznych historii. Czy wspólny wyjazd wystarczy, by uratować rozpadający się związek? Czy jedna podróż jest w stanie odmienić podejście do życia i nadać mu nowy kierunek? Czy wakacyjne romanse są jedynie odskocznią od codzienności, czy może jednak mają szanse przetrwać?

Z dala od domu i rutyny wszystko jest możliwe, a miłość czeka nieraz w najmniej oczekiwanym miejscu.


Jesienią zeszłego roku wydawnictwo Pascal wypuściło w świat powieść "Czułe spotkania" które miałam okazję recenzować. Tym razem są to "Czułe podróże". Skład autorek prawie że identyczny jak poprzednio. Jedynie zamiast Adriany Rak mamy Joannę Szarańską. Jest to zbiór sześciu opowiadań, które ponownie zostały przeze mnie ciepło przyjęte.

Każdy z tekstów jest inny, ale i są elementy, które je łączą. Jedne utrzymane są w klimacie melancholii, z gorzkim wydźwiękiem, inne w bardziej optymistycznej atmosferze. Wyraźnie da się wyczuć letni, wakacyjny klimat. Wszak mamy do czynienia z podróżami w tytule, prawda? Więc i tych wojaży nie zabraknie. Odnajdziemy tu sporo czułości i różnych odcieni miłości.

Bohaterki (bo to one grają tu pierwsze skrzypce) poszczególnych opowiadań to kobiety takie jak my, z wadami, słabościami i zaletami. Z łatwością można postawić się na ich miejscu. I mimo że dzieli je wiek, status społeczny czy doświadczenie życiowe, to łączy pragnienie kochania i bycia kochaną.

"(...) przecież tak nie można funkcjonować w nieskończoność. Muszę w końcu odkryć, czego chcę i wybrać - w prawo czy w lewo. Powrót czy rozstanie. Samotność w pojedynkę czy samotność we dwoje." 

Autorki podejmują się tematu miłości, zdrady, drugich szans, rutyny w związku, przyjaźni wystawionej na próbę, odmiennej orientacji seksualnej, stawiania siebie ponad innymi, próbowania czegoś nowego. Udowadniają tym samym, że miłość może się nam zdarzyć w najmniej spodziewanym momencie.

"Uderzyło mnie podobieństwo tej wycieczki do naszego małżeństwa. W nim także brnęliśmy ślepo przed siebie w nadziei, że spotka nas coś dobrego. Nie mieliśmy pojęcia, co wydarzy się dalej, za kolejnym wirażem."

Bardzo podobało mi się bogate, malownicze tło opisywanych wydarzeń. I choć nie ruszałam się z domu, to odbyłam niezapomniane podróże. Na mojej czytelniczej trasie znalazły się: Kreta, Hiszpania, Toskania, Lanckorona, Wenecja i Rumunia. Odnosiłam wręcz wrażenie, że jestem tam wraz z bohaterami.

"Czułe podróże" to powieść nie pozbawiona życiowej prawdy i emocji. Lektura idealna na letni czas, która doda Wam otuchy i nadziei na znalezienie tego, czego najbardziej pragniecie, za czym tęsknicie. Z mojej strony polecam! To co, oddacie się wakacyjnym podróżom?
 


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Pascal
 



sobota, 12 czerwca 2021

Zanim zrozumiem - Magdalena Wala


 Tytuł: Zanim zrozumiem 
Cykl: Splątane losy (tom 2)
Autor: Magdalena Wala 
Wydawnictwo: Pascal
Ilość stron: 384
Ocena: 9/10

Kinga kończy toksyczne małżeństwo. Próbuje być silna i samodzielna. Niestety trudna przeszłość znowu wkrada się w jej życie. Wyjazd do pensjonatu Jesionowy Zakątek ma jej pomóc uporządkować niedokończone sprawy i odetchnąć od codziennych zmartwień.

Do Zaborza trafia też młody Niemiec, który pod wpływem opowieści swojej babki i odnalezionych w domu dokumentów usiłuje odszukać ślady swoich przodków.

Jakie sekrety skrywają tajemnicze dokumenty? Czy warto było poznać całą prawdę o swojej rodzinie?

"Zanim zrozumiem" jest drugim tomem serii Splątane losy. Książki można czytać osobno, jednak zachęcam Was byście zapoznali się z "Zanim wybaczę", gdyż będziecie mieli szerszy ogląd tego, co wcześniej miało miejsce.

Kolejny raz zostałam wciągnięta w wir wydarzeń. Nie tylko tych współczesnych, ale, a może i przede wszystkim tych z domieszką historii, rzucając tym samym nowe światło na te trudne, aczkolwiek bardzo ważne dla każdego Polaka czasy. W tym miejscu muszę nadmienić, iż od zawsze nurtowało mnie to, dlaczego tak niewiele się mówi i pisze w podręcznikach o tym, że ofiary niekiedy stawały się oprawcami. Trzeba sobie zdawać sprawę, że każdy człowiek, obojętnie jakiej narodowości, zdolny jest do tego, by mścić się za wyrządzone krzywdy.

Niezwykłe wrażenie zrobił na mnie wątek powojennych wspomnień małej Alice. Mamy tu do czynienia z wydarzeniami, które miały miejsce w rzeczywistości. Efekt ten pogłębia fakt, iż opowieść snuta jest przez dziecko. Kradzież dzieci przez III Rzeszę, przetrzymywanie ich w placówkach w surowych warunkach, "zniemczanie" imion - bardzo ciężko było mi przebrnąć przez te fragmenty bez ocierania łez. 

"Nie da rady pogrzebać przeszłości. To, co ukryte, wychodzi na jaw w najmniej spodziewanych okolicznościach i uderza prosto we właściciela tajemnicy."

Warto zwrócić uwagę na motyw rodziny, tożsamości i korzeni. Autorka wskazuje jak istotną rolę odgrywa w życiu każdego człowieka rodzina, i to bez względu na to, czy biologiczna, czy adopcyjna. Ważniejsze bowiem od tego, czyimi dziećmi jesteśmy, są kochający nas ludzie, którzy nas wychowali, stworzyli ciepły, pełen miłości dom.

Magdalena Wala świetnie uchwyciła emocje i uczucia, jakie towarzyszą bohaterom: smutek, żal, odrzucenie, samotność, poszukiwanie siły i pewności siebie.

Autorka doskonale radzi sobie z tworzeniem wątków, gdzie znaczącą rolę odgrywają tajemnice i sekrety. Potrafi zaciekawić i zaintrygować czytelnika, by ten ani na moment nie chciał przerywać lektury. 

"Konrad kojarzył jej się z tajemnicą, a tym Kinga nigdy nie potrafiła się oprzeć. Zresztą miło byłoby spędzić chociaż część urlopu w czyimś towarzystwie, ponieważ nie przepadała za samotnością. Będzie musiała po prostu zachować ostrożność."

"Zanim zrozumiem" to poruszająca, wielowątkowa, zmuszająca do refleksji powieść o poszukiwaniu swojego miejsca w świecie, potrzebie kochania, próbie zrozumienia siebie, zaakceptowania prawdy i miłości silniejszej niż strach czy uprzedzenia. Chętnie ponownie zawitam do Zaborza. A Wy, byliście już w pensjonacie Jesionowy Zakątek?




Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Pascal



środa, 31 marca 2021

Zanim wybaczę - Magdalena Wala

 

Tytuł: Zanim wybaczę
Cykl: Splątane losy (tom 1)
Autor: Magdalena Wala
Wydawnictwo: Pascal
Ilość stron: 384
Ocena: 9/10

Karolina opiekuje się swoją surową, konserwatywną i apodyktyczną babcią. Marzy, żeby wreszcie się usamodzielnić i żyć według własnych reguł.

Dzięki pomocy przyjaciółki znajduje pracę w pensjonacie Jesionowy Zakątek w Zaborzu. Tu próbuje wyjaśnić tajemnicę zawartą w pamiętniku pisanym w czasie II wojny światowej przez młodą dziewczynę, Polkę zmuszoną do służby u esesmana Ericha Henschela.

Kim była Ludmiła? Co się stało z jej siostrą?

Do czego były zdolne kobiety, by chronić swoje rodziny przez zagładą?

Czy po życiu z bestialskim oprawcą jest jeszcze nadzieja?

Karolina chce poznać całą historię i rozwikłać związki, które łączyły Ludmiłę i jej prababkę, odnaleźć ją samą lub przynajmniej jej potomków. Czy będzie to możliwe? Czy znajdzie odpowiedzi na wszystkie pytania?

"Zanim wybaczę" jest pierwszym tomem sagi Splątane losy, który porywa od pierwszej do ostatniej strony. Sięgając po tę lekturę, myślałam że będę miała do czynienia z jakimś rodzajem romansu i tyle. Co prawda znajdziemy tu romas, ale jest on tak subtelnie i smakowicie (dosłownie!) poprowadzony, że... zresztą sami sprawdźcie o co mi chodzi. Książka obfituje w mnóstwo zaskakujących momentów, brutalnych opisów, smutnych, pełnych niemocy, bólu, strachu i niezrozumienia chwil, trudnych decyzji z ich konsekwencjami.

"Jak łatwo jest potępiać decyzje innych, nie znając faktów, a kierując się jedynie pojedynczymi przesłankami. Jak łatwo jest oceniać i działać w imieniu własnego oburzenia."

Magdalena Wala zastosowała dwie czasoprzestrzenie - teraźniejszość i okres II wojny światowej w postaci pamiętnika. Niezwykle wciągnęły mnie wydarzenia przedstawione na kartach powieści, zarówno te obecne, jak i te w odniesieniu do historii. Autorka osadziła w fabule wątek tajemnicy sprzed lat. Czytelnik bardzo szybko wsiąka w tę historię i sam również próbuje rozwikłać zagadkę młodej kobiety z dziennika. Losy Ludmiły wywołują ogrom emocji. Daję Wam słowo, że nie pozostaniecie obojętnymi na to, co przeczytacie. Pojawi się sporo pytań, domysłów, niewiadomych, tajemnic. 

"- Wojna zawsze łączy się z ludzką tragedią, bez względu na to, przez kogo została sprowokowana. (...) Kiedy wkuwałam daty bitew, nigdy nie zastanawiałam się, co wtedy czuli tacy zwykli ludzie. Teraz, kiedy zagłębiam się w pamiętnik Ludmiły, powoli zaczynam sobie z tego zdawać sprawę... Jak trudno było im żyć, kochać. A jednak jakoś to robili."

Dziennik Ludmiły pozwala nam śledzić losy kobiety w rękach esesmańskiego oprawcy. Z kolei teraźniejszość jest niejako kontrastem dla tej opowieści. Choć pewne zbieżne elementy się pojawiają. Tu rodzi się nadzieja, szansa na coś nowego, a przede wszystkim na miłość. 

To powieść o przebaczeniu, szukaniu swojego miejsca w świecie, a nade wszystko o tym, jak trudno jest być kobietą. Pomyślałby ktoś: jak w XXI wieku kobietom może być trudno? Ano może. Czasem pewne naciski, oczekiwania ze strony rodziny, mogą dać nam nieźle w kość. Do tego stopnia, że będziemy chciały wyrwać się spod ich czujnego oka. Ale najistnotniejszym problemem okazał się wątek przemocy fizycznej i seksualnej. Niestety wciąż w naszym społeczeństwie zdarza się przyzwolenie na molestowanie seksualne. 

"Zanim wybaczę" to przejmujący obraz kobiet walczących niezależnie od czasu i okoliczności w jakich przyszło im żyć. Powieść zmusza do głębokiej refleksji, wywołuje ból, złość, smutek, ale i kąciki naszych ust uniosą się w uśmiechu. Z mojej strony polecam bardzo! Lubicie książki z wątkami tajemnic rodzinnych? - zajrzyjcie do Zaborza, z pewnością nie będziecie zawiedzeni!



Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Pascal
 

 

poniedziałek, 2 listopada 2020

Czułe spotkania - antologia

 

Tytuł: Czułe spotkania 
Praca zbiorowa: Liliana Fabisińska, Magdalena Majcher, Adriana Rak, Natasza Socha, Edyta Świętek, Magdalena Wala
Wydawnictwo: Pascal
Ilość stron: 400
Ocena: 9/10
 
W rutynie życia łatwo zapomnieć o swoich pragnieniach. Niektóre bohaterki oddają się namiętności po pierwszym spotkaniu, inne odkrywają ją na nowo po latach wspólnego życia. Wszystkie pragną miłości i spełnienia. Nieważne czy znalezionej w romantycznym hotelu, w podróży czy w blasku świec własnego domu. Ważne, że każda z nich ma odwagę, by przeżyć piękne chwile.

Do tej pory twórczość każdej z autorek (z wyjątkiem Lilianny Fabisińskiej) była mi znana z dłuższej formy, jaką jest powieść obyczajowa. Dlatego tym bardziej byłam ciekawa, jak wypadną w opowiadaniach.

Poszczególne teksty mają wiele wspólnego, ale i różnią się od siebie. Jedne utrzymane są w klimacie melancholii, inne są bardziej żywiołowe. Można również jedne przypisać do typowo obyczajowych, inne zaś do romansu przez wzgląd na śmiałe sceny erotyczne.

Każda z nowelek tchnie wyjątkową atmosferą, wybrzmiewa z nich czułość i miłość. Czyli to, na czym każdej z nas w prawdziwym życiu zależy, czego potrzebuje do pełni szczęścia. Wszystkie opowiadania łączy poczucie samotności, potrzeba bliskości drugiego człowieka, miłości i spełnienia.

Pisarki kreślą przed czytelnikiem różne odcienie miłości. Nie zawsze jest to uczucie nacechowane radością i sielskością (przynajmniej nie od razu). Będzie też taka pod wpływem chwili czy taka, którą trzeba "odkurzyć", by na nowo rozkwitła niczym piękny kwiat. Główne bohaterki to kobiety takie jak my, i co najważniejsze, możemy przejrzeć się w nich jak w lustrze. Dzieli je wiek, status społeczny, doświadczenie życiowe, ale łączy jedno: pragnienie kochania i bycia kochaną. Autorki w nieprzekłamany sposób pokazują, jak bohaterki popełniają błędy i jak mierzą się z ich konsekwencjami. Podejmują się tematu przyjaźni, zazdrości, nie zawsze łatwych rodzinnych relacji.

Pokrótce postaram się w kilku słowach przybliżyć Wam poszczególne teksty. Dodam iż najbardziej podobało mi się to, że żadne z opowiadań nie miało zawieszonego zakończenia. Jestem w pełni usatysfakcjonowana.

Liliana Fabisińska "Koncert" 
W tym opowiadaniu pojawił się tu wątek kryminalny, którego się nie spodziewałam oraz lekki akcent pandemii. Ta historia jest przestrogą przed zbytnią ufnością wobec osób poznanych na portalach randkowych. Byśmy na początku znajomości nie wyjawiali zbyt wiele informacji o sobie. 

"Szlag by trafił tego całego koronawirusa i wszechobecne maseczki! Zdjęli je dopiero przy stoliku. W kącie, w półmroku... Nie do wiary, jak ta pandemia ułatwiała życie przestępcom."

Magdalena Majcher "Daj mu szansę" 
Podobnie jak w przypadku opowiadania Fabisińskiej, tak i tu mamy wątek poszukiwania miłości na portalu randkowym. Jednakże został on zupełnie inaczej poprowadzony. Historia Aldony pokazuje, że szczęście często znajduje się na wyciągnięcie ręki, tylko my tego nie dostrzegamy. Szukamy odpowiedzi na nurtujące nas pytania nie tam, gdzie trzeba. A wcale nie musimy kombinować, by dojść do odpowiednich wniosków.

"Owszem, brakowało jej bliskości drugiego człowieka, ale pamiętała, jak to się skończyło poprzednim razem. Miłość kojarzyła jej się wyłącznie z cierpieniem."

Adriana Rak "Moje marzenie to ty" 
Tu zostałam zaskoczona tym, iż tekst Adriany Rak okazał się romansem. Wyraźnie widać, że autorka coraz śmielej poczynia sobie w budowaniu wątku miłosnego. Poza tym naprawdę wkręciłam się w tę historię, mimo iż była nieco przewidywalna. Udowadnia ono, że zawsze warto dać sobie drugą szansę. Zaufać sercu i zaryzykować niż nie zrobić nic, a potem tego żałować. Trzeba dążyć do spełnienia marzeń. 

"Nie byłam w stanie zdobyć się na jakikolwiek miły gest skierowany w jego stronę. Ani tym bardziej na żadne miłe słowo. Po tym wszystkim, czego od niego doświadczyłam, nie zasługiwał na to. I choć moje ciało wysyłało mi jednoznaczne sygnały, nie mogłam tego zmienić. Nie mogłam mu ulec i pokazać już przy pierwszej rozmowie, że wciąż nie jest mi obojętny."

Natasza Socha "Gwiezdne wojny"
To opowiadanie przypomina, iż niczego nie możemy być w życiu ani w uczuciach pewni. Jest odkrywaniem kobiecości, pragnień i potrzeb. Zdanie najbliższych jest ważne, ale to, czego my chcemy powinno być najważniejsze, gdyż nikt za nas nie przeżyje życia. 

"W miłości nigdy nic nie jest pewne na sto procent i dane na zawsze."

Edyta Świętek "Żółte listki akacji"
Autorka podejmuje się problemu rutyny w małżeństwie, wygaśnięcia żaru namiętności, braku rozmowy. Pochłonięci codziennymi obowiązkami, pracą, dziećmi zapominamy, by pielęgnować miłość. Pięknie opisała także jesień. Przyznam że ja, podobnie jak Irena, też jestem "jesieniarą".

"(...) małżeństwo jest niezmiernie delikatną maszynerią. Trzeba o nią dbać. Co jakiś czas przeglądać trybiki, reperować, gdy zajdzie potrzeba, oliwić. Trybikami są wasze wspólne sprawy, reperacją rozmowy o bolączkach, a oliwą troska i czułość."

Magdalena Wala "Gra"
Autorka porusza temat związku na odległość, rutyny, braku rozmowy i troski o bliską osobę,  problemu ze znalezieniem zatrudnienia, czy wpływu pandemii na wiele aspektów naszego życia. Opowiadanie to pokazuje, jak łatwo wpaść w macki uzależnienia od gier internetowych, a jeszcze trudniej się z niego wydostać. 

"Podczas zamknięcia i odseparowania od ludzi gra stała się dla niej namiastką normalności. Nałogiem, któremu z radością się poddała."

"Czułe spotkania" okazały się dla mnie bardzo udanym spotkaniem. To doskonały wybór dla wielbicieli krótkiej formy literackiej. Całość tchnie nadzieją na znalezienie tego, czego najbardziej pragniemy. Wystarczy tylko dać sobie szansę. Tylko tyle, albo aż tyle. Z mojej strony polecam!




Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Pascal
 

 


piątek, 28 kwietnia 2017

Mów mi Katastrofa - Magdalena Wala


Mów mi Katastrofa!
Magdalena Wala
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 371
Ocena: 8/10

Moje wrażenia:

Poznajcie Aldonę Żubert - 24-letnią studentkę, którą przyciągają kłopoty. Dziewczyna wybrała się pożyczonym od ojca samochodem na Litwę. Tam w litewskich ruinach przypadkowo, a może to jednak... przeznaczenie, spotyka tajemniczego Kamila. Znajomość z mężczyzną okazuje się być bardzo intrygująca, pełna wpadek i przygód. Poza tym Aldona ma zwariowaną rodzinkę, zwłaszcza babcię z nieodłączną laską. Jak można się domyślić, będzie się działo...

"Czy tego dnia miała pecha? Ależ tak! Miała pecha. Miała takiego pecha jak z tego litewskiego Pcimia do Pszczyny, a może i dalej."

Bohaterowie stanowią różnorodny przekrój osobowościowy, niektórzy ukazani są jakby w krzywym zwierciadle. Są barwni, wyraziści, nietuzinkowi, nie sposób ich nie polubić. Największą nić sympatii poczułam do babci, która ubawiła mnie co niemiara. Dodatkowym smaczkiem było pojawienie się Julii i Pawła, znanych z "Przypadków pewnej desperatki". Bardzo mnie to ucieszyło, bo polubiłam tę parę. Takich odwołań do poprzedniej książki jest jeszcze kilka.

Wątek miłosny nie przytłacza powieści, w tym całym zabieganiu dzieje się jakby mimochodem. To, co wyróżnia tę powieść na tle innych, to to, że nie ma w niej scen erotycznych. Uważam to zaletę, bo większość czytanych przeze mnie w ostatnim czasie książek było nimi naszpikowane. Natomiast wątek ze szkicami, które po każdym spotkaniu z Aldoną zostawia jej Kamil podobał mi się, bo wprowadzał pewną tajemnicę.

"Z mojej strony zrobię wszystko, byś w czasie naszych randek mnie pokochała - wymruczał, przerywając ciszę między nimi. (...) Facet miał zdecydowany tupet. I absolutny brak kompleksu niższości." 

Interesującym zabiegiem jest zamieszczenie gwary śląskiej i małomiasteczkowej społeczności. Nie zabrakło również ciekawych opisów miejsc, w jakich rozgrywa się akcja książki - mamy Litwę, Pszczynę, Wrocław, Sandomierz. Nic nie jest napisane na siłę, wszystko zgrabnie się łączy, więc czyta się szybko i przyjemnie. 

Autorka pokazuje jak żyje się w dużej rodzinie, że mimo iż nie zawsze jest kolorowo, to na rodzinę można liczyć w każdej sytuacji. Przypomina co jest w życiu najważniejsze, jakimi wartościami powinniśmy się kierować. 

Magdalena Wala oprócz zabawnych wątków, nie zapomina o trudnych tematach. Pisze o przemocy w rodzinie, o traumatycznym dzieciństwie, które ma znaczący wpływ na naszą przyszłość. 

Czytając dochodzimy do wniosku, że każde niepowodzenie i tzw. życiowa katastrofa może koniec końców okazać się dla nas zupełnie czymś innym. Można przekuć je na swoją korzyść. Trzeba jedynie zauważyć plusy z danej sytuacji. 

Nie wszystko zostało do końca wyjaśnione, dlatego liczę na to, że pani Magda napisze kontynuację.

Trochę zwariowana okładka w ładnych pastelowych barwach mocno przykuwa wzrok i jest kolejnym argumentem do sięgnięcia po tę pozycję. 

Bawiłam się wyśmienicie z tą lekturą. To wspaniały umilacz czasu i dobrego samopoczucia. "Mów mi Katastrofa!" to ciepła, zabawna a zarazem prawdziwa powieść o miłości i rodzinie. Połączenie humoru z romansem, zagadką kryminalną i szczyptą sensacji wyszło idealnie. Jeśli macie ochotę na komedię omyłek, sięgnijcie po tę powieść, zabawa gwarantowana. 


sobota, 19 grudnia 2015

Przypadki pewnej desperatki - Magdalena Wala


Przypadki pewnej desperatki
Magdalena Wala

Wydawnictwo: Czwarta Strona 
Liczba stron: 358
Ocena: 10/10











Nota wydawcy:
Jak połączyć studia, pracę i marzącego o małżeństwie partnera? Co zrobić, kiedy dzwony weselne brzmią jak marsz pogrzebowy? Narzeczony Julii to ideał: kocha dziewczynę na zabój i ofiarowuje jej miłość do przysłowiowej grobowej deski, a ponadto jest spadkobiercą starego pałacyku. Materiał na scenariusz o księżniczce i rycerzu na białym koniu? Na wielkie love story z happy endem? Nie tym razem!

W pałacyku narzeczonego Julia znajduje pamiętnik pensjonarki, który przenosi bohaterkę na dziewiętnastowieczny dwór księżnej Izabeli Czartoryskiej. Kryminalna zagadka relacjonowana przez autorkę pamiętnika coraz bardziej pochłania uwagę dziewczyny i rozbudza jej detektywistyczne zacięcie.

Jak przystało na prawdziwą desperatkę, Julia rozwiązuje tajemnicę dworku żywiołowo i z humorem. Przy okazji sporządza swój osobisty przepis na szczęście.

Moja opinia:
Autorka proponuje nam coś innego, świeżego. Przekonuje, że historia wcale nie musi być nudna. Robi to w sposób lekki i zabawny. Dialogi są naturalne, a bohaterowie prawdziwi. W książce pełno trafnych i błyskotliwych spostrzeżeń dotyczących otaczającego nas świata. To ciepła, optymistyczna, zabawna powieść, do tego z interesującym historycznym wątkiem kryminalnym. 

Bawiłam się fantastycznie, przeżywając wraz z Julką jej zabawne perypetie i rozterki!