Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maciejewska Iza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maciejewska Iza. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 stycznia 2026

Sen pachnący marzeniami - Iza Maciejewska

 

Tytuł: Sen pachnący marzeniami 
Autor: Iza Maciejewska 
Wydawnictwo: Magnolia
Liczba stron: 390
Ocena: 10/10

To  nie powinno się nigdy wydarzyć.

Renata nie potrafi poradzić sobie z przeszłością, która natarczywie puka do drzwi jej mieszkania. Jej barki nie są w stanie dźwigać ogromu rozpaczy, a myśli zmierzają ku ostateczności.

Los ma jednak wobec niej inne plany.

Pewnego dnia w ręce Renaty trafia list – bolesny, a zarazem pełen światła. Jego treść staje się dla niej początkiem pozytywnych zmian, niczym promień słońca przebijający się przez gęste chmury. Wraz z listem z mroku wyłania się ktoś, kto pragnie jej pomóc, nie oczekując niczego w
zamian. I kiedy zdaje się, że wszystko zaczyna się układać, na drodze Renaty pojawia się kolejna komplikacja – o dziesięć lat młodszy mężczyzna.

Czy można być z kimś tylko na chwilę – bez zobowiązań, bez emocji?
Czy sen pachnący marzeniami może stać się rzeczywistością?
I co wspólnego ma z tym wszystkim uwielbiany przez Czytelniczki prokurator Wawro?

"Sen pachnący marzeniami" jest czwartym tomem pachnącej serii, w której bliżej poznamy Renatę i Wiktora. Kobieta nie potrafi poradzić sobie z przeszłością, niechybnie zmierza do ostatecznego kroku... Jednak pewnego dnia w jej ręce trafia bolesny, choć tchnący nadzieją list, który jest impulsem do zmian. Wraz z listem pojawia się ktoś, kto chce jej bezinteresownie pomóc. Gdy wydaje się, że wszystko już się układa, na drodze Renaty staje o dziesięć lat młodszy mężczyzna...

"Zamilkła i zaczęła wodzić palcami po tej niezwykłej kopercie, w której pewien strasznie umęczony życiem człowiek skrył swoje emocje. Czytając, Renata odbyła podróż do głębin piekielnych. I wróciła stamtąd."

Iza Maciejewska tworzy bohaterów, którzy bez wątpienia są niepowtarzalni, a przy tym tak bardzo nam bliscy. Są autentyczni, z problemami, dylematami, rozterkami i wątpliwościami, jakie mogą zdarzyć się i nam. Popełniają błędy, ale uczą się na nich. Mierzą się z trudnymi relacjami rodzinnymi oraz doświadczeniami rzutującymi na ich dalsze życie. 

Byłam pełna podziwu dla Renaty, że mimo poświęceń zdobyła się na to, by postawić wszystko na jedną kartę. To nie było proste. Zwłaszcza że niejednokrotnie w rodzinie stykała się z brakiem poczucia bezpieczeństwa.

Z kolei Wiktor to chłopak dojrzały, skrzywdzony, który musi zmierzyć się z własnymi demonami i problemem alkoholowym. Ma to ścisłe przełożenie na budowanie i utrzymanie relacji oraz zaufanie.

"Zakochaj się w niej, Wiktor, a potem ją strać i żyj dalej z poczuciem bycia kompletnie nikomu niepotrzebnym. A na drugą nóżkę, żeby nie kuleć, w tym samym czasie twój ojciec trafi za kratki, a ty dojdziesz do ściany i będziesz w nią walił łbem. Bo taki mam kaprys. Podpisane: Bóg czy tam inna czarna dupa."

Autorka postawiła na motyw age gap - z różnicą dziesięciu lat. Co ciekawe w tym wypadku to mężczyzna jest tym młodszym. Parę głównych bohaterów dzieli dosłownie wszystko, ale oboje do siebie ciągnie, jest gęsto od pożądania. Chcą relacji bez zobowiązań. Jednak coś, co już się wydarzyło (jest pikantnie jak diabli!), a nie powinno, ma na nich inny plan. Czy mimo zakazanego uczucia, strachu i niepewności zawalczą o siebie? 

Pojawiają się również postaci z poprzednich części, jak i całkiem nowi. I bynajmniej nie są to nic niewnoszące wątki. Jedne spotkania bohaterów będą przynosiły ból, inne ulgę. Ale dla mnie zawsze najważniejszy będzie prokurator Wawro. A tu jest go naprawdę dużo i jak to potrafi tylko on, kradnie całe show! U boku Bożenki, rzecz jasna.

Książka dostarcza ogrom skrajnych emocji. Jest zarówno przejmująca, smutna, a zarazem zabawna i podnosząca na duchu. Intrygująca treść, błyskotliwe dialogi i sielski klimat sprawiają, że przepadamy od pierwszej strony.

To ciepły, a jednocześnie bolesny i trudny romans o toksycznych relacjach, tajemnicach rodzinnych, uzależnieniach, samotności, potrzebie bliskości i walki o siebie. To historia udowadniająca, że czasem musimy sięgnąć dna, by zrozumieć, czego tak naprawdę chcemy. Czy "Sen pachnący marzeniami" może stać się rzeczywistością?

Coś czuję, że historia szalonej czerwonowłosej Bożenki i w pewnym momencie... nagiego mężczyzny to dopiero będzie petarda!



Współpraca reklamowa z Autorką i Wydawnictwem Magnolia 


czwartek, 16 stycznia 2025

Noc pachnąca samotnością - Iza Maciejewska

 

Tytuł: Noc pachnąca samotnością
Autor: Iza Maciejewska 
Wydawnictwo: Magnolia
Liczba stron: 268
Ocena: 10/10

Historia, która uzależnia od pierwszego rozdziału.

Sebastian Wilczyński jest krakowskim prokuratorem. Jest również seksoholikiem, który uważa, że można kochać jedną kobietę i chodzić do łóżka z wieloma innymi. Dla niego seks to nic innego jak fizyczne zaspokajanie potrzeb, którego nie łączy z miłością.

Czy aby na pewno?
Czy to może tylko wymówka, która ma uciszyć jego sumienie?

Uzależnienie może odebrać wszystko. Szacunek, pieniądze, rodzinę i godność. Przejmuje nad człowiekiem władzę i go niszczy. Jest toksyczne. Jest też „najlepszym” przyjacielem. Jak więc się go pozbyć? Jak z niego zrezygnować, kiedy tak często daje wytchnienie i pozwala rozładować napięcie?

Ta książka cię przeczołga, wstrząśnie twoimi uczuciami i trwale zapisze się w twojej pamięci. Dzięki niej zrozumiesz ludzi, którzy są uzależnieni. Albo wręcz przeciwnie – będziesz ich jeszcze bardziej potępiać. Z pewnością jednak nie przejdziesz wobec tego tytułu obojętnie. Noc pachnącą samotnością to mocny, brudny i niesamowicie prawdziwy dark romance.

Niezwykle trudno jest zrozumieć ludzi, którzy wpadli w sidła jakiegoś uzależnienia. Częściej zdarza się nam potępiać takie osoby, prawda? Jak będzie w przypadku tej historii, gdzie mamy mężczyznę seksoholika? Bez wątpienia to jedno z tych uzależnień, o których bardzo trudno się mówi, wiąże się ze wstydem. Główny bohater książki Sebastian krzywdzi nie tylko siebie, ale i rodzinę. Dla niego seks to fizyczne zaspokajanie potrzeb. Dlatego chodzi do łóżka z wieloma kobietami. A przecież ma żonę. Pojawi się więc tu żal, ból, cierpienie, namiętność, strach i tęsknota oraz potrzeba zrozumienia i akceptacji.

"Przepraszam za to, jaki jestem. Przepraszam, że nie umiem się zmienić nawet dla ciebie. Że nie potrafię się dostosować."

Iza Maciejewska w pewnym sensie szerzej otworzyła mi oczy na problem seksoholizmu i skłoniła do zrozumienia osoby, zmagającej się z tym nałogiem. Pokazała mi jej codzienną walkę, dylematy, upadki, kłamstwa, manipulacje, pozory i racje. Tak, racje, bo nie tylko Sebastian ma mroczne oblicze, ale i jego żona Hania nie gra czysto. Czytając, miałam wrażenie, że przetaczają się przeze mnie wszystkie możliwe uczucia i emocje. I aby właśnie nastąpiło zrozumienie, musiało się tyle zadziać, nie tylko na kartach książki, ale przede wszystkim we mnie samej. Ta historia z całą pewnością uczy szacunku do człowieka. Nie jest to bowiem łatwa i lekka lektura. Opisy sytuacji i zachowań są mocne, niemoralne, brudne, nie ma tu żadnych zahamowań. 

"Nie czuł nic. Ani zimna, ani ciepła. Ani smutku, ani radości. Żadnych emocji. Nic. No, chyba że pustka była czymś, to tak, to można powiedzieć, że czuł się pusty w środku."

I weźmy jeszcze tytułową samotność. Czym jest? Kto w tej historii tak naprawdę jest samotny? Bo samotnym można być nie tylko samemu, ale i wśród ludzi. Z czego to wynika? 

"Noc pachnąca samotnością" to gorzki, a jednocześnie nieoczywisty obraz osoby w szponach nałogu. To mocny, wstrząsający, ociekający brudem dark romans, który aż prosi się o to, by ocenić jego bohaterów. Jednak w żadnym razie tego nie róbcie! Spróbujcie ich zrozumieć. Czy da się zmienić, można by wręcz rzec "uleczyć" kogoś na siłę? Sprawdźcie koniecznie, bo ode mnie nie otrzymacie odpowiedzi.

Aha, jesteście ciekawi, czy jest Wawro i Bożenka? Zajrzyjcie do książki 🤭



We współpracy z Autorką i Wydawnictwem Magnolia 


czwartek, 18 stycznia 2024

Wada. Kiedy serce przestaje bić - Iza Maciejewska

 

Tytuł: Wada. Kiedy serce przestaje bić 
Autor: Iza Maciejewska 
Wydawnictwo: Magnolia
Liczba stron: 274
Ocena: 10/10

Dalsze losy bohaterów ekscytującej i porywającej powieści "Wada".

Julia i Marek to wyjątkowa para. Ona ma dwukolorowe oczy, wrażliwą duszę i ogromną potrzebę bycia kochaną. On się nigdy nie uśmiechnie, ponieważ od urodzenia boryka się z paraliżem twarzy. Mimo trudnych doświadczeń, jest im ze sobą dobrze. Doskonale wręcz. Ona jest jego radością i uśmiechem. On to jej głos rozsądku i oparcie.
Pewnego dnia na niebie pojawiają się czarne chmury, których nic i nikt nie jest w stanie przegonić, a do drzwi ich domu puka śmierć. Na razie czai się za progiem, bada teren i czeka na odpowiedni moment, aby złożyć wizytę.
Czy zostanie wpuszczona do środka? Czy kiedy jedno serce przestanie bić, drugie zacznie?

Książka ta, to wstrząsająca opowieść o sile i słabości ludzkiego serca.

"Wada. Kiedy serce przestaje bić" - jakże wymowny tytuł. Pamiętam, jak duże wrażenie zrobiła na mnie pierwsza część, kiedy poznałam Julię i Marka. Już wtedy dała mi do myślenia, ale teraz jestem w innym momencie życia, i jeszcze bardziej doceniam to, co mam. Tak jak bohaterów książki, tak i mnie czeka wielkie wyzwanie, odwaga i determinacja w walce o to by być, by... żyć. Była to dla mnie niezmiennie trudna emocjonalnie książka. Wiem jedno: zostanie ze mną na zawsze.

"Prawda jest taka, że jeśli coś ma się stać, to się prędzej czy później stanie, a jeśli nie, to znaczy, że tak miało być i nie ma co na siłę do tego dążyć. Bo to może być tylko iluzja, chciejstwo. Wszystko, co nas w życiu spotyka, dzieje się po coś."

W kontekście choroby ludzie nie zawsze wiedzą, jak mają się zachować, boją się nieznanego. Ta nieświadomość bardzo mnie uwiera. Tu pojawia się pytanie, czy śmierć zawsze niesie ze sobą krzywdę i odbiera nadzieję? Ale nie tylko choroba (choć jest filarem książki) jest tutaj motywem, na którym skupiła się Iza Maciejewska. To szereg innych, ważnych tematów, które uderzają w czytelnika swoją prawdą. 

"Krzywda Cię wielka spotkała, a zarazem szczęście. I to szczęście chce się teraz wymknąć. Ktoś otworzył mu drzwi i na nie czeka. I może to Twoje szczęście się wymknie, a może się nie wymknie. Wszystko zależy od niej. Od śmierci..."

Towarzyszyłam bohaterom w ich radościach, ale i smutkach, złości, gniewie, strachu. Wszystko to, co przeżywali, uderzało niejako we mnie. Wachlarz emocji był ogromny. Oczywiście nie zabrakło też miłości. To piękne uczucie, które może zwyciężyć wszystko. Należy również pamiętać, że do pełni szczęścia potrzebne jest wybaczenie. A bez domknięcia przeszłości tego nie zrobimy.

"Czasem w wybaczeniu chodzi również o to, aby zrozumieć to, że drugi człowiek nie mógł postąpić inaczej, i nawet jeśli nam się to nie podoba, powinniśmy to uszanować."

"Wada. Kiedy serce przestaje bić" to mądra, ciepła, a nawet zabawna powieść, która wdziera się do serca, poruszając jego najgłębsze zakamarki wrażliwości. Pozostawia z licznymi przemyśleniami i refleksjami. Po prostu otwiera oczy na to, co obok. Pamiętajmy: życie jest naprawdę kruche. A serce? Pomimo swojej siły, może okazać się słabe...



Współpraca z Autorką i Wydawnictwem Magnolia 


niedziela, 15 stycznia 2023

Wada - Iza Maciejewska [Przedpremierowo]

 

Tytuł: Wada
Autor: Iza Maciejewska
Wydawnictwo: Magnolia
Ilość stron: 264
Ocena: 10/10

Julia Radosna jest kobietą, która ma ogromnego pecha. Życie nie przewiduje dla niej taryfy ulgowej, jednak ona zawsze stara się znaleźć wyjście awaryjne z każdej sytuacji. Marek Wenta to człowiek specyficzny, oceniany przez pryzmat swojego wyglądu. Pierwsze spotkanie tej dwójki można porównać do zderzenia Titanica z górą lodową. Na szczęście obywa się bez ofiar, niemniej wrażenie, jakie na sobie nawzajem wywierają, nie nastraja do kontynuowania tej znajomości.

On miał zostać jej szefem. Ona koncertowo spartoliła rozmowę kwalifikacyjną. Jak to jednak często bywa, przekorny los robi wszystko, żeby doszło do kolejnego spotkania, które obfituje w szereg niespodziewanych atrakcji.

Czy można uniknąć pewnych sytuacji? Czy rodzina zawsze jest najważniejsza? Kiedy powiedzieć dość?
Aby poznać odpowiedzi na te pytania, zanurz się w lekturze przepełnionej wszystkimi możliwymi emocjami. Jedno jest pewne – nie przejdziesz wobec tej książki obojętnie.

"Wada" okazała się być nieszablonowym romansem biurowym. Początkowo jest bardzo zabawnie, ale im dalej... nie spodziewałam się tego, co otrzymałam. 

"Ileż to razy słyszał, że jest dziwny, inny, nienormalny. Ileż razy jego zachowanie odbierane było jako gburowate. Ileż razy mówiono mu, że się wywyższa i zadziera nosa. A jeszcze wcześniej, gdy był dzieckiem, a potem nastolatkiem, wmawiano i jemu, i jego mamie, że jest niepełnosprawny i wykracza poza przyjęte normy społeczne. Czy naprawdę taki był? Czy naprawdę był inny?"

Para głównych bohaterów różni niczym woda i ogień. Ale jest coś, co ich łączy. Pewnie już się domyślacie? Tak, to wady. Tyle że nie takie zwykłe, oczywiste, jednakże mające duży wpływ na ich życie i odbiór przez inne osoby. Czym zatem są wady? Nikt nie składa się tylko i wyłącznie z samych zalet, prawda? Niektórych wad nie można wyeliminować. Choć nie jest to łatwe, trzeba je zaakceptować i nauczyć się z nimi funkcjonować. To, jak sami będziemy postrzegać siebie, tak też inni będą nas widzieć. Jaką zatem genetyczną wadę ma Marek? Drugą sprawą jest to, że ludzie często zbyt pochopnie oceniają drugiego człowieka, tak naprawdę go nie znając, nie wiedząc, jakie ma przeżycia. Przyznaję, że wstępnie błędnie oceniłam książkowego Marka, mając go za gbura. Jak widzicie, ta zasada działa. Facet jest niesamowity, ucieleśnienie marzeń każdej kobiety. I nie mam tu na myśli zewnętrznej otoczki. Choć tu też niczego mu nie brak. Z kolei, jeśli chodzi o Julię, to z miejsca pokochałam tę dziewczynę. Za jej radość, spontaniczność, szczerość, bezinteresowną pomoc innym... wymieniać mogłabym tak bez końca. Ale i ona ma pewną cechę, która wyróżnia ją z tłumu i może fascynować. Jednak nic więcej Wam nie zdradzę. 

"Kiedy zobaczył ją po raz pierwszy, uznał, że ma do czynienia z osobą lekko niepoczytalną, żeby nie powiedzieć nienormalną. Osąd taki spowodowało jej nagłe i bardzo energiczna opuszczenie pomieszczenia. Podszedł wtedy do okna, aby przez nie wyjrzeć, czując, że właśnie tam znajdzie odpowiedź na zadawane w myślach pytanie, które brzmiało -: dlaczego ona tak nagle wybiegła i jaki jest stopień jej upośledzenia, o którym nikt nie raczył go poinformować?"

Autorka stworzyła barwnych, a przede wszystkim prawdziwych bohaterów. I to zarówno jeśli chodzi o tych pierwszego, jak i drugiego planu. Zadbała o to, by utrudnić im życie. Był taki moment, którego aż się bałam i cichutko liczyłam, że nie dojdzie do pewnych wydarzeń... Jednak moje nadzieje okazały się płonne. Czułam ból, niepewność, smutek, bezsilność i złość. Ogromną złość! Wylałam sporo łez.

Iza Maciejewska umiejętnie łączy humor, skrzące dialogi oraz wartką, zaskakującą akcję z poważniejszymi tonami powieści. Dużym atutem książki jest to, że obserwujemy tę historię z wielu stron, co przekłada się na pełen wgląd w sytuację. Emocji nie zabraknie! Bynajmniej ja zostałam emocjonalnie sponiewierana. Spotkałam tu bohaterów, którzy zostaną ze mną na zawsze oraz miłość idealną. 

"Wada" to udane połączenie komedii i dramatu. To powieść o niełatwych relacjach rodzinnych, bólu, zaufaniu, akceptacji, wartości wsparcia w potrzebie. To historia udowadniająca, że nasze wady, niedoskonałości wcale nie są przeszkodą do tego, by być szczęśliwym. To lektura zostawiająca czytelnika z głębokimi refleksjami i przemyśleniami. Mam nadzieję, że jak ją poznacie, Wasze wady nie będą wydawać się Wam tak straszne i spojrzycie na siebie bardziej przychylnym okiem. Polecam gorąco! 


We współpracy z Autorką i Wydawnictwem Magnolia



piątek, 6 maja 2022

Pociąg - Iza Maciejewska

 

Tytuł: Pociąg
Cykl: Seria P (tom 1)
Autor: Iza Maciejewska 
Ilość stron: 280
Ocena: 9/10

Szybko, ostro i z humorem.

Pożary są straszne. Zabierają szczęście i radość. Sprawiają, że ludzie pogrążają się w smutku, bólu i rozpaczy. Ewa musi uciekać przed byłym mężem, który obwinia ją o śmierć dziecka. Schronienie znajduje u swojej przyjaciółki, Dominiki. Niestety nawet tam nie jest bezpieczna – musi się spakować i ruszać dalej.
Tylko gdzie?
Gdzie ma uciec ktoś, kto stracił cały sens swojego życia?
Kto zdany jest tylko na siebie?
Kto zdradził i jest postrzegany przez ludzi jak największy przestępca?

Ewa wsiada w pierwszy pociąg, który wjeżdża na stację. Zmierza on do Krakowa. W przedziale, w którym znalazła dla siebie miejsce, podróżują dwaj mężczyźni. Jeden z nich to dobrotliwy staruszek, Stanisław. Drugim jest komornik Michał – człowiek bezduszny i pozbawiony skrupułów. Człowiek, który zaspokaja swoje potrzeby kosztem innych.

Czy Ewa trafi z deszczu pod rynnę? Czy przyjmie ofiarowaną jej pomoc? Czy pociąg dowiezie ją bezpiecznie do celu podróży? Jedno jest pewne – droga, którą podąży, pełna będzie namiętnego seksu, wybojów, niespodzianek i nieprzewidzianych zwrotów akcji. Wydarzeń na zmianę zabawnych i dramatycznych. A czasem zabawnych i dramatycznych jednocześnie.

Prosimy wsiadać, zająć miejsca i mocno trzymać się foteli, bo popędzimy naprawdę szybko!!!

"Pociąg" to powieść, z którą Iza Maciejewska debiutowała. Książka, którą recenzuję jest drugim wydaniem, i jak zapewnia autorka, nieco udoskonalonym - od okładki, dołożenia pewnego fragmentu, dialogi, po kilka podjętych przez bohaterów decyzji. Jednakże finał pozostaje niezmieniony.

"Nie planowała podróży. Kupiła bilet tam, dokąd odjeżdżał najbliższy pociąg. Nie zastanawiała się nad tym, co będzie później - w jej głowie krążyła tylko jedna myśl: uciekaj daleko, jak najdalej, choćby i na koniec świata."

Autorka w niezwykle interesujący sposób skonstruowała sylwetki bohaterów. Poznajemy Ewę, Michała i pana Stanisława (ta postać z miejsca skradła moje serce). Każdy z nich posiada trudną i bolesną przeszłość. Żadne z nich nie jest idealne. Gdy zagłębiamy się w ich historie, zaczynamy odczuwać towarzyszący im strach, ból, cierpienie, smutek, pogubienie. 

"- W w życiu chodzi o podróż, nie o jej cel.
- W takim razie moja nawigacja chyba oszalała, bo wskazuje mi drogę przez piekło.
- To tylko chwilowe zboczenie z kursu."

Widzimy też ile ich łączy i w jaki sposób mogą sobie pomóc. To historia pokazująca, że dobro i chęć pomocy można otrzymać od całkiem obcych nam ludzi. Dlatego trzeba wierzyć, że nie wszyscy są źli.

"Chcę wierzyć, że spotkaliśmy się po to, aby pomóc sobie nawzajem."

Nie wszystkie ich decyzje oraz wybory pochwalałam, ale przecież każdemu z nas zdarza się błądzić, prawda? Jednak trzeba zachować czujność, nie każdego obdarzać pełnią zaufania.

"Życie jest zbyt krótkie na to, aby marnować je na kłótnie i nieporozumienia. Dziś jesteśmy, jutro nas nie ma i pozostaje żal, że nie zdążyło się wybaczyć lub przeprosić. Każdy popełnia błędy, ale nie wszyscy to dostrzegają."

Tytuł sprawia wrażenie dwuznaczności i taki też jak się okazuje jest. Mamy tu nie tylko pociąg jako środek transportu, ale i pociąg fizyczny (przyciąganie). Relacja między Ewą a Michałem jest skomplikowana, pełna wzajemnych docinków i sarkazmu, a przede wszystkim seksu. Tu naprawdę będzie ostro, wulgarnie, więc lepiej zawczasu się na tego typu sceny przygotować.

Znalazłam w tej książce misz masz gatunkowy - sensację, dramat, romans, erotyk, thriller psychologiczny. Bardzo mi się to podobało. Lektura dostarczyła mi wielkie pokłady różnorodnych emocji i uczuć. Były łzy wzruszenia, złość i śmiech, z kolei finał totalnie sponiewierał moje serce. Ciekawa jestem, czy "Pieprz" mógłby je posklejać...

To powieść pełna rozchwianych emocji, nieprzewidzianych zwrotów akcji, wybojów, namiętnych scen miłosnych, bezinteresownej pomocy, przyjaźni, zdrady. To naprawdę pociągający erotyk... Sprawdźcie wsiadając do "Pociągu" szybciutko! Odjazd 17 maja!


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Magnolia



niedziela, 27 lutego 2022

Dom pachnący tobą - Iza Maciejewska [Przedpremierowo]

 

Tytuł: Dom pachnący tobą 
Autor: Iza Maciejewska 
Wydawnictwo: Magnolia 
Ilość stron: 296
Ocena: 10/10

Każdy dzień jest jedyny. Drugi taki już się nie 
powtórzy.
Prokurator Paweł Wawro to mężczyzna do szpiku kości przekonany o tym, że na świecie nie ma miłości. Bo przecież gdyby było inaczej, gdyby ta miłość naprawdę istniała, matka nie zostawiłaby go zaraz po porodzie w szpitalu, a on nie trafiłby do domu dziecka.
Jego życie kręci się wokół pracy, zachwytów nad własną osobą i wieczorów spędzanych w towarzystwie kobiet. Uważa, że wie wszystko.
Otóż nie.
Otóż jest w błędzie.
Wyobraźcie sobie jego reakcję, kiedy dowie się o tym, że jest ojcem wcale nie takiej małej dziewczynki, gdyż jej matka postanowiła zachować tę informację dla siebie. Wyobraźcie sobie człowieka, który nie potrafi kochać, rozumieć i akceptować.
Wyobraźcie sobie to wszystko i zastanówcie się nad tym, czy zawsze trzeba postępować wedle utartych schematów i spełniać oczekiwania innych ludzi.
A na koniec, wyobraźcie sobie to, do czego mogą doprowadzić decyzje podejmowane w emocjach i strachu.
Na takiej „domówce” jeszcze nie byliście. Po lekturze książki „Dom pachnący tobą” spojrzycie inaczej na otaczający Was świat!

"Dom pachnący tobą" nie jest tylko zwykłym romansem. Przekazuje bowiem wiele ważnych treści, które zmuszają czytelnika do chwilowego zatrzymania się, przemyślenia pewnych rzeczy. Cała historia tchnie życiowym realizmem, prawdą i problemami, które mogą dotknąć każdego z nas.  

Ponownie spotykamy bohaterów znanych nam z powieści "Las pachnący pożądaniem", jednak obie książki można czytać niezależnie od siebie. Ale pojawiają się także inne postaci, które odegrają tu znaczącą rolę. Jednakże na pierwszym planie mamy Anię i Pawła. Tak, tego Pawła! (kto czytał poprzednią część, ten wie, o co mi chodzi). Bardzo chciałam lepiej poznać jego osobę oraz to jak wyglądało jego życie. Przyznam że zdarzyło mi się oceniać Wawro zbyt pochopnie ze względu na jego zachowanie, to jak traktował innych. Teraz, poznając jak przedstawiało się jego dzieciństwo, widzę jak łatwo można się pomylić co do drugiej osoby.

"Jesteś sierotą. Pozbyli się ciebie, bo byłeś ciężarem. Nie chcieli mieć z tobą nic wspólnego. Bo jesteś nikim. Bo jesteś wyrzutkiem. Bo jesteś śmieciem." 

I jest jeszcze niezawodna szalona Bożenka, bez której nie wyobrażam sobie tej książki. Jej poczucie humoru jest niezastąpione! 

Od pierwszych stron towarzyszymy bohaterom w podejmowaniu trudnych decyzji, w popełnieniu błędów i wynikających z nich konsekwencji. Ich rozterki, obawy, lęki, ból, smutek, samotność szybko stają się i naszymi. Będziemy świadkami wylanych łez czy wybuchu radości. A i z naszego oka coś skapnie. 

"Weź kamień i nim rzuć, jeśli nie masz nic na sumieniu. Jeśli wszystko to, co robisz, jest idealne. Nie ma ludzi idealnych. Nie ma. Każdy popełnia własne błędy. Każdy ma lekcje do odrobienia. Każdy jest też mądry, kiedy chce mówić w imieniu drugiego człowieka, nie wchodząc w jego buty, w jego skórę, w jego głowę. Nie czując, tego, co on ma w sercu."

Iza Maciejewska porusza temat relacji rodzic-dziecko, akceptacji, straty, miłości, damskiej i męskiej przyjaźni. Widzimy również jak trudno wyjść poza ogólnie przyjęte społeczne normy, utarte schematy i oczekiwania. Ta historia udowadnia, że nie należy przejmować się tym, co powiedzą czy pomyślą o nas inni. W życiu trzeba kierować się tym, co podpowiada nam serce. A to jak je przeżyjemy zależy tylko od nas.

"Nie można wziąć gumki i wymazać wszystkiego co złe. Nie da się też na pstryknięcie palcem zapomnieć o przeszłości."

"Dom pachnący tobą" to pełen obezwładniających emocji romans, który sprawi, że po jego lekturze zaczniecie zupełnie inaczej spoglądać na otaczający Was świat. Humor, smutek, wzruszenie, namiętność, rodzinna atmosfera - wpadajcie na jedyną w swoim rodzaju domówkę! Dla mnie była to niezapomniana domówka, którą zapamiętam na długo. A raczej będę czuć...




Recenzja powstała we współpracy z Autorką 



czwartek, 26 sierpnia 2021

Wolff - Iza Maciejewska [Patronat medialny]

 

Tytuł: Wolff
Autor: Iza Maciejewska
Wydawnictwo: Magnolia
Ilość stron: 312
Ocena: 10/10
Patronat: Sza! Teraz czytam

Aleksander Wolff. Olek. Kawał drania z dziurą zamiast serca.
Amelia Wysocka. Mela. Boryka się z epilepsją, a jej niska samoocena wpływa bardzo niekorzystnie na poczucie własnej wartości.

Sobota.
Mela wraca do domu z zamiarem spędzenia wieczoru w towarzystwie namiętnego mężczyzny – jednego z książkowych bohaterów. W tym samym czasie Aleksander próbuje wydostać się z mercedesa, do którego wpakowała go żądna zemsty kobieta. Nie osobiście.
Skorzystała z uprzejmości znajomych opryszków.
To miała być jego ostatnia podróż.

Dynamiczna, pełna zwrotów akcji opowieść o kobiecie i mężczyźnie, którzy pochodzą z dwóch różnych światów.

Co się stanie, gdy na siebie wpadną?

Trzy razy w swoim życiu byłam świadkiem tego, gdy ktoś miał atak padaczki. Nie zawsze wyglądało to w ten sam sposób, choć objawy były zbliżone. Natomiast ludzie zwykle udawali, że nie widzą, że ktoś potrzebuje pomocy, odwracali głowy, albo bezradnie lub z czystej ciekawości patrzyli. Wiedza ludzi o tej chorobie wciąż jest znikoma, dlatego cieszy mnie, że są autorzy, którzy oprócz rozrywki jaką daje nam książka, ubogacają ją tak ważnymi tematami, jak chociażby właśnie epilepsja. 

"Ból głowy, poczucie, jakby cały świat przyśpieszał i poruszał się z zawrotną prędkością, nawet jeśli człowiek stał w miejscu. Setki niewyraźnych obrazów przed oczyma, uczucie osamotnienia i paniki. Dzwonienie w uszach. Po ponad czterdziestu ośmiu długich miesiącach, pozbawionych lęku, Amelia przerwała passę życia bez ataków."

Innym tematem, na który warto zwrócić uwagę jest relacja rodzic-dziecko i związana z nią odpowiedzialność. Przedkładanie pracy i spotkań towarzyskich nad dobro dziecka w tym wypadku aż prosi się o potępienie. Nic bowiem nie jest w stanie zastąpić mu miłości i poświęconej uwagi. Jednak czy każdy rodzic zasługuje na drugą szansę? O tym już sami musicie się przekonać. 

Autorka wykreowała bohaterów w sposób, który od pierwszej strony nas do nich ciągnie. Nawet te negatywne postacie intrygują. Aleksander, Olek... nie ma siły, by nie pokochać tego faceta! Jego czyny, gesty i słowa względem czy to Melki, jej rodziny czy swojego przyjaciela Tomka (swoją drogą jego historia mogłaby być równie ciekawa) wzruszają i budzą ciepłe uczucia. Amelia również bardzo szybko zjednuje sobie naszą sympatię. Choćby tym, jaki ma stosunek do pieniędzy czy dystansem do swojej choroby. Z kolei jej babcia Janka zaskakuje nowoczesnym spojrzeniem na świat. Uwielbiam tę kobietę. Natomiast Edytka... ta dziewczyna po prostu rozwaliła system! Ale nic więcej nie zdradzę. Relacja Melki i Olka z jednej strony jest słodka, a z drugiej zdecydowanie nie można odmówić jej ognia. Oboje silni, z bagażem doświadczeń, choć każde inaczej.

Amelia w zwiazku z tym, że wygląda przeciętnie, ma niską samoocenę. Historia Meli i Olka przypomina, że to nie wygląd zewnętrzny jest najważniejszy. To tylko piękna otoczka, która w dłuższej perspektywie czasu może nas rozczarować. Prawdziwe piękno skrywa wnetrze człowieka, jego charakter, traktowanie innych.

"Ten piękny mężczyzna ubzdurał sobie, że mnie chce – pomyślała – chociaż jestem brzydka jak czarna listopadowa noc gradowa." 

Iza Maciejewska z przytupem wprowadza nas w fabułę książki, serwując już na początku niebezpieczne sytuacje. A im dalej, tym dokłada więcej tego typu wątków. Nie ma więc czasu na chwilę nudy, cały czas coś się dzieje. Nie brak między bohaterami zabawnych wymian zdań, zarówno tych pierwszego, jak i drugiego planu.

"Dziesiątki razy pakował kogoś do bagażnika, jednak gdy sam spojrzał na świat z tej samej perspektywy, no cóż, uznał, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. 
W tym przypadku leżenia."

"Wolff" to pełna emocji powieść uświadamiająca, że wygląd fizyczny to nie wszystko. To książka próbująca przekonać nas, że przeznaczenie istnieje. I wreszcie to lektura z ważnym społecznym przesłaniem, by nie traktować chorej osoby jak kogoś gorszego, a tym bardziej stawiać przed nią ograniczeń, nie pozwalając realizować marzeń. Jestem pewna, że i Wy będziecie wzdychały do Olka. To co, gotowi, by poznać Wilka? 


💜 Premiera 15 września 💜
A już teraz na stronie wydawnictwa trwa przedsprzedaż 👉 klik


Za możliwość patronowania książce dziękuję Autorce i Wydawnictwu Magnolia



piątek, 4 czerwca 2021

Las pachnący pożądaniem - Iza Maciejewska


 Tytuł: Las pachnący pożądaniem 
Autor: Iza Maciejewska 
Wydawnictwo: Magnolia
Ilość stron: 304
Ocena: 10/10

Poznaj zapach leśnej namiętności.
Karolina Potocka ma osiemnaście lat i poczucie, że została napiętnowana już do końca życia. Pustka, osamotnienie i kompletny brak wiary w lepsze jutro wyciągają do niej dłoń i prowadzą prosto do lasu. Wciskają do ręki sznur, stawiają pod drzewem i szepczą do ucha, że tylko w taki sposób może uwolnić się od dręczących ją koszmarów. Przekonują, że nie ma nikogo, komu by na niej zależało. Komu mogłaby zaufać. Utwierdzają we wstydzie.
Kuszą.
Mamią.
Zwodzą.
Zacierają ręce.
Daniel Wilczyński, trzydziestotrzyletni leśniczy, stracił żonę w wypadku samochodowym. Poczucie winy sprawia, że zamyka swoje serce na miłość. Gdy poznaje młodziutką Karolinę, odzywa się w nim instynkt łowcy i zdobywcy, a jego intencje wobec niej nie są szczere. Duża różnica wieku pomiędzy głównymi bohaterami, traumatyczne doświadczenia i dziewczęca naiwność to ledwo skrawek tej historii, która złapie za serca i zadziwi czytelników.

"Las pachnący pożądaniem" jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością autorki i niesamowicie udanym. Zacznę od tego, że emocji zdecydowanie tu nie brak - śmiech (ach ta Bożenka), smutek, szok, zaskoczenie, strach, niepewność. Natomiast sceny miłosne napisane zostały odważnie, pikantnie, ale z dużym poczuciem smaku. Chemia i przyciąganie między bohaterami jest niemal namacalne. 

"Ten mężczyzna zdecydowanie parzył. Podniecająco parzył. I tak pięknie pachniał. Lasem."

Iza Maciejewska podkreśla jak ważne dla młodej osoby jest być docenioną, zrozumianą, kochaną. Niestety Karolina nie może liczyć na wsparcie ze strony rodziców, co tylko potęguje jej ból i cierpienie. Na szczęście może liczyć na ciotkę i wuja. Swoją drogą jaka piękna jest miłość tej pary. Z kolei Daniel i jego (niczym u zwierzyny) instynkt łowcy, z jednej strony intryguje, a z drugiej może budzić sprzeciw. Nie zmienia to jednak faktu, że nie sposób go nie pokochać. Daniel i Karolina stanowią centrum powieści, ale to, co dzieje się obok nich oraz postacie drugoplanowi jest równie ważne dla fabuły i równie angażujące dla czytelnika. 

Bardzo ciekawa byłam w wątku dużej różnicy wieku między bohaterami. I powiem Wam, że fajnie to wszystko wyszło - naturalnie, niewymuszenie, a przede wszystkim intrygująco.

"(...) ten miesiąc pokazał im, że w prawdziwej miłości nie ma żadnych przeszkód. Wystarczy sobie bezgranicznie ufać i zdawać sprawę z tego, że w życiu wszystko jest możliwe. I jeśli dwoje ludzi kocha się naprawdę, nic nie stanie im na przeszkodzie, aby ze sobą byli."

Poznając historię głównych bohaterów zastanawiałam się, jak ja bym postąpiła na ich miejscu. Z łatwością weszłam w ich położenie, gdyż autorka zadbała o to, bym mogła ich dobrze poznać, to co czują i myślą.

Historia ta otwiera oczy na wiele aspektów naszego życia, przypomina o pokorze, wyraża potrzebę pogodzenia się z samym sobą, udowadnia że zawsze warto walczyć o siebie i swoje marzenia. Nic nie dzieje się przypadkiem, wszystko jest po coś. Autorka zwraca także uwagę na umiejętność zamknięcia tego, co było, co za nami, na co nie mamy już wpływu. Gdy to zrobimy, łatwiej będzie nam budować przyszłość. 

Książka posiada wielce obiecujące zakończenie, dające nadzieję na kontynuację, gdzie być może bohaterowie drugiego planu mieliby swoje pięć minut, gdyż każdy z nich jest bardzo barwny.

"Las pachnący pożądaniem" to poruszający, zabawny, intrygujący, życiowy erotyk obalający mit, że ten gatunek tylko może dostarczyć rozrywki i mile spędzonego czasu. Ta powieść to coś znacznie więcej. Coś, co warto sprawdzić. Trudne relacje z rodzicami, szukanie swojej drogi, poczucie winy czy walka z własnymi słabościami - to tylko część z tego, co tu spotkacie. Leśniczy czeka by Was złowić... Zajrzycie do lasu?



Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Magnolia