Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowik Marta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowik Marta. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 czerwca 2026

Moc nadziei - Marta Nowik

 

Tytuł: Moc nadziei 
Autor: Marta Nowik 
Wydawnictwo: Szara Godzina 
Liczba stron: 328
Ocena: 10/10

Niektóre rany uleczyć może tylko miłość. Los nigdy nie oszczędzał Marcela i skazał go na dzieciństwo pełne bólu, a potem dorosłość na ulicy. Ale dał mu również Sylwię, kobietę, która go ocaliła i urodziła ukochanego syna. To dzięki niej dowiedział się, że życie może być pełne nadziei i bliskości. Razem zbudowali dom, w którym mogą oddychać bez lęku, i stworzyli rzeczywistość, która nie jest jedynie walką o przetrwanie. Czy gdy demony przeszłości zaczną dobijać się do drzwi, Marcelowi i Sylwii uda się zachować wspólne szczęście?
Moc nadziei to niezwykła i przejmująca opowieść o stawaniu się nowym człowiekiem i wybaczeniu, także samemu sobie.

Los z Marcelem nie obszedł się łaskawie. Jego dzieciństwo naznaczone było traumą, bólem, osamotnieniem, a dorosłość rozpoczął jako bezdomny. W jego życiu pojawiła się Sylwia - kobieta, która go ocaliła i urodziła syna. To dzięki niej dowiedział się, jak smakuje szczęście i czym jest kochający się, ciepły dom. Jednak jest coś, co powraca i trzeba stawić temu czoła.

Czy patrząc na bezdomną osobę, widzimy w niej tylko zewnętrzną otoczkę, to jak wygląda? A co z wnętrzem? Nie możemy zapominać, że są to tacy sami ludzie jak my. Mają swoją godność i szacunek do samego siebie i tego też oczekują od innych. Dom, meldunek, rodzina, praca - czy brak tego wszystkiego czyni ich nikim, gorszymi od innych? Tu pojawia się też kwestia człowieczeństwa. Czasem ktoś, kto znalazł się na ulicy, ma go więcej niż każda inna osoba. Nawet jak już ktoś wyjdzie z bezdomności, nie jest mu łatwo funkcjonować w świecie, gdzie każdy ocenia go przez pryzmat tego, kim był.

"- Nie wiesz, kogo spotkasz na swojej drodze i jaką lekcję dla ciebie będzie miał właśnie ten człowiek. Nawet brudny i bezdomny. Dla jednego może być zwykłym śmieciem i pośmiewiskiem, zaś dla drugiego ten ktoś może okazać się prawdziwym aniołem."

Życie stawia nas niekiedy w sytuacjach, w których nigdy nie chcielibyśmy się znaleźć. Odbiera nam wszystko, co mieliśmy. Często nie mamy na to wpływu, to co się wydarza, nie zależy od nas. Marcel zepchnięty na margines, musi na nowo odbudować w sobie zaufanie do świata.

Marta Nowik skupiła się na psychologicznej stronie bohaterów. Marcelowi towarzyszy ból, lęk, niepewność, ale również pojawia się miłość i nadzieja. Widzimy, że niektóre rany uleczyć może tylko miłość. Ona dodaje odwagi, wiary i siły do walki o siebie. Przekonujemy się, jak ogromny wpływ na teraźniejszość ma przeszłość. Odbija się to także na relacjach z innymi.

"Nie wiem, czego się spodziewałem. Byłem tylko bezdomnym, ona zaś piękną, wspaniałą kobietą, z marzeniami i aspiracjami zdecydowanie większymi od moich. To się przecież nie mogło udać. A przynajmniej nie powinno. Chciałem czy nie, musiałem się z tym pogodzić."

Relacja Marcela i Sylwii budzi ciepłe uczucia. Oparta jest na wzajemnym zaufaniu, wsparciu i dojrzałym zrozumieniu. To naprawdę było budujące i napawające nadzieją. 

Znalazłam w tej powieści wszystko to, co w książkach lubię najbardziej - narrację z męskiego punktu widzenia, motyw bezdomności i różnorakie emocje. Było tu miejsce na mnóstwo wzruszeń, smutku, odrobiny humoru, a nawet niepokoju. To zdecydowanie moja ulubiona książka autorki.

"Moc nadziei" to głęboko przejmująca powieść o wykluczeniu społecznym, poszukiwaniu siebie i wewnętrznego spokoju, zaczynaniu od nowa nawet wtedy, gdy wszystko wokół nas zawodzi, drodze do wybaczenia nie tylko innym, ale i sobie. To książka otwierająca oczy na rzeczy, których nie widzimy lub nie chcemy zobaczyć, a jednocześnie pokrzepiająca i pozwalająca wierzyć w lepsze jutro.


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Szara Godzina 


wtorek, 10 marca 2026

Prezent od życia - Marta Nowik [Patronat medialny]

 

Tytuł: Prezent od życia 
Autor: Marta Nowik 
Wydawnictwo: Szara Godzina 
Liczba stron: 336
Ocena: 9/10

Karolina od lat żyje tak, jak chcą tego inni. Kiedy traci pracę kelnerki w Barze pod Aniołami, wyjeżdża z dawnymi znajomymi na krótki wypad na Suwalszczyznę. W tym czasie uświadamia sobie, że w jej związku ze Zbyszkiem brakuje czułości i zrozumienia. Odkrywa, że prawdziwe szczęście nie ma nic wspólnego z perfekcją, a miłość to nie tylko słowa, lecz codzienne gesty.
Czy Karolina zdobędzie się na odwagę, by postawić w swoim życiu granice i zawalczyć o siebie? Czy uwierzy, że każdy jest obdarowany miłością, którą warto dostrzec?
Prezent od życia to ciepła, wzruszająca opowieść o drugich szansach, dojrzewaniu do samodzielności i sile dobra, które wraca, kiedy najmniej się tego spodziewamy. To historia o ludziach takich jak my – zagubionych, a jednak wciąż wierzących, że nawet po najciemniejszej nocy nadejdzie świt.

Karolina jest w związku ze Zbyszkim. Jednak coraz mniej się rozumieją. W ich relacji brakuje czułości, codziennych gestów miłości i rozmowy. Dziewczyna postanawia wraz z przyjaciółmi: Marzeną, Adamem i Tomkiem wyjechać na krótki wypad na Suwalszczyznę. Czy w końcu zdobędzie się na odwagę, postawi granice i zawalczy o siebie? Czy przestanie się wszystkim wokół podporządkowywać? I czy uwierzy, że zasługuje na więcej? 

Siłą tej powieści są jej bohaterowie. Tacy jak my, nierzadko pogubieni, z mniejszymi i większymi problemami. Bardzo polubiłam bezrobotnego Tomka (jego szczerość była rozbrajająca). Za to ani trochę Zbyszka - chłopaka Karoliny. To człowiek, który uważa się lepszym od innych dosłownie pod każdym względem. A samą Karolinę traktował... ach szkoda słów. Nie wiem, jak dziewczyna tyle z nim wytrzymała. 

Z kolei postać Wojtka - właściciela baru, w którym pracuje Karolina, totalnie mnie zaskoczyła. To mężczyzna skrywający niejedną tajemnicę... Jakże łatwo można pomylić się w ocenie drugiego człowieka! Zbyt szybko oceniamy ludzi.

Zdarza się, że mylimy lęk przed samotnością z miłością. Jesteśmy z drugą osobą z przyzwyczajenia, może nawet z przywiązania. Ale przecież nie o to chodzi w życiu. Często szukamy szczęścia nie tam, gdzie rzeczywiście ono jest. Co prawda, powinniśmy być ostrożni, wchodząc w nowe relacje, ale z drugiej strony jeśli nie zaryzykujemy, możemy stracić szansę na prawdziwą miłość. 

"- Czasami szczęściu trzeba pomóc, aby nie umknęło gdzie pieprz rośnie. Wiele naprawdę zależy tylko od nas. Możemy świadomie się na coś otworzyć lub zatrzasnąć drzwi i nie wpuścić przeznaczenia."

Ta historia pokazuje, że czasami naprawdę potrzeba niewiele, by komuś pomóc, by wskrzesić w nim iskrę, dać nadzieję na to, że będzie dobrze. To również przypomnienie, że życie potrafi zaskakiwać, gdy najmniej się tego spodziewamy.

Bardzo podobał mi pojawiający się humor. To między innymi dzięki niemu i ogólnej lekkości pióra Marty Nowik niemal płynie się przez tę książkę. 

"Prezent od życia" to pełna ciepła, wzruszeń i humoru powieść o drugich szansach, potrzebie bliskości, przyjaźni, sile dobra i nadziei na lepsze jutro. Polecam gorąco!



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Szara Godzina 


środa, 12 listopada 2025

Świąteczny abonament - Marta Nowik

 

Tytuł: Świąteczny abonament 
Autor: Marta Nowik 
Wydawnictwo: Szara Godzina 
Liczba stron: 296
Ocena: 9/10

Irena prowadzi mały salon fryzjerski. Strzyże i układa fryzury, ale też słucha opowieści klientów i dzieli się z nimi serdecznymi gestami. To tu ucieka przed pełnym chaosu i rozczarowania życiem z apodyktycznym i samolubnym mężem Krzysztofem. Napięcie sięga zenitu, kiedy przed świętami do skłóconych małżonków wprowadzają się dwie kobiety: energiczna babcia Hania i Tekla − teściowa z piekła rodem. Jakby tego było mało, z Ireną kontaktuje się ukochany z młodości, który niegdyś złamał jej serce…
Świąteczny abonament to ciepła, pełna humoru i wzruszeń opowieść o magii Bożego Narodzenia. O ludziach, którzy mogą odmienić przyszłość. O kobiecie, która uczy się żyć nie tylko dla innych, ale i dla siebie. O szczęściu, które nie jest cudem, a wyborem.

Poznajemy Irenę, która prowadzi mały salon fryzjerski. To miejsce jest jej wytchnieniem, azylem, do którego ucieka przed prozą życia oraz apodyktycznym i samolubnym mężem Krzysztofem. Małżeństwo wisi na włosku... Dużo zamętu powstaje, kiedy przed świętami wprowadzają się dwie starsze panie - babcia Ireny, Hania oraz Tekla, teściowa z piekła rodem. Ale to nie wszystko. Z Ireną kontaktuje się jej dawny ukochany, Rysiek, który złamał jej serce... To zdecydowanie nie będą zwyczajne święta!

Nawet nie spodziewałam się, że Marta Nowik ma aż tak fenomenalne poczucie humoru, które przełożyło się na karty niniejszej powieści. O matulu, co tam się działo! Wszystkiemu winne dwie kobiety - babcia i teściowa. Ich słowne przepychanki to mistrzostwo świata! Przebywając z nimi w jednym pomieszczeniu, ba nawet w domu byłoby nie lada wyczynem, by przetrwać i nie zwariować. Monotonia im nie grozi. Ich akcja - spisek z tajemniczym świątecznym abonamentem to strzał w dziesiątkę! Ale i para głównych bohaterów jest iście mieszanką wybuchową. Ścierają się, aż iskry lecą! 

"- Ale jak babcia to sobie wyobraża? Mamy spać w jednym łóżku jak nowożeńcy? Już zupełnie poprzewracało się babci w głowie! - Chojnowski czuł się bezradny wobec śmiałych decyzji starszej pani.
- Jakoś się pomieścimy - uspokajała Hanka. - Ważę zaledwie sześćdziesiąt kilogramów. Jeśli się mnie krępujesz, zrobimy barierę z koca pośrodku łóżka. Wtedy na pewno poczujesz się bezpieczniej, mój mały!
- Jaką znowu barierę? Przecież ja nie zasnę, jak babcia będzie w nocy tuż obok mnie.
- Jak chcesz, opowiem ci bajkę na dobranoc, to powinno pomóc.
- Babciu, zlituj się! Błagam! - Mężczyzna był bliski płaczu. Dawno nikt go tak nie wyprowadził z równowagi, a tej kobiecinie udało się to zaledwie w kilka minut.
- Mogę też zaśpiewać kołysankę. Powiesz mi tylko, które lubisz najbardziej - kontynuowała niezrażona."

Historia udowadnia, że szczęście leży w naszych rękach. To my kreujemy przyszłość. W codzienności nierzadko trudnej, przytłaczającej można odnaleźć piękno. Wystarczy tylko odrobina chęci, ludzkiej życzliwości, troski i bliskości. A przede wszystkim dobrych decyzji, kompromisów i tam gdzie można odpuszczania. Reszta sama się ułoży. Życie mija tak szybko. Jest kruche i ulotne. Nie warto więc tracić czasu na niepotrzebne waśnie, pretensje, trzeba doceniać to, co mamy. 

"Świąteczny abonament" to ciepła, zabawna, wzruszająca i niosąca nadzieję powieść o odwadze, przebaczeniu, odzyskiwaniu siebie, zrozumieniu, życiowych zmianach i międzypokoleniowej przyjaźni. To historia otulająca magią świąt Bożego Narodzenia. Jestem pewna, że w tej życiowej książce każdy odnajdzie cząstkę siebie.



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Szara Godzina 


piątek, 4 lipca 2025

Apetyt na miłość - Marta Nowik

 

Tytuł: Apetyt na miłość 
Autor: Marta Nowik
Wydawnictwo: Szara Godzina 
Liczba stron: 312
Ocena: 9/10

Wymienione zamki w drzwiach i tajemnicza, atrakcyjna blondynka, która wygląda na wyjątkowo zadowoloną − to zdecydowanie nie jest dobry znak! Magda właśnie odkryła, że jej wielka miłość przeszła do historii i Robert… po prostu „wymienił ją na lepszy model”. Jak się pozbierać po takiej katastrofie?
Z pomocą niezawodnej przyjaciółki Kaśki Magda powoli staje na nogi. Los jednak nie pozwala jej wytchnąć i musi zmierzyć się z kolejnymi kłopotami oraz emocjami, które budzi w niej pewien sympatyczny mężczyzna. Czy uda jej się poukładać życie na własnych zasadach?
Marta Nowik w pełnej humoru, optymizmu i wzruszeń powieści dowodzi, że czasem to, co wydaje się końcem, może być tak naprawdę dopiero początkiem. Bo na miłość nigdy nie jest za późno, ale na samotność zawsze za wcześnie!

Główna bohaterka - Magda to kobieta, która mierzy się ze zdradą i rozstaniem z chłopakiem oraz poczuciem odrzucenia. Do tego dochodzą jeszcze problemy w pracy czy trudne stosunki z matką. Jednak przy pomocy przyjaciółki postanawia zawalczyć o siebie i swoje szczęście. A może i o tytułowy apetyt na miłość? 

"Szczęście w życiu jest jak fala: raz się zbliża, raz oddala."

Robert i jego zachowanie względem kobiet... po prostu porażka. Zmieniał je jak rękawiczki. Nawet nie zakończywszy jednej relacji, wchodził w następną lub chciał wracać do poprzedniej. Wydawało się, że zdrada to dla niego coś normalnego. I jest jeszcze uzależnienie od hazardu. Czy zrozumie swoje błędy? Czy wzbudzi w czytelniku jakieś pozytywne odczucia? 

Marta Nowik wspaniale przedstawiła kobiecą przyjaźń. Magda i Kaśka mogą zawsze na siebie liczyć. Mało tego. Niekiedy szalone pomysły tej drugiej przyprawiają o szybsze bicie serca i spore pokłady śmiechu. Kobieta petarda! Wydaje się, że nie ma dla niej rzeczy niemożliwych, choć też ma swoje problemy. 

Interesująco wypada także trudna relacja między Magdą a matką. Zagadką było dla mnie to, dlaczego rodzicielka na każdym kroku krytykowała córkę. A to zachowanie nie takie, a to ubiór nieodpowiedni czy mieszkanie nie tak urządzone... Można byłoby tak wyliczać w nieskończoność. Zastanawiałam się, dlaczego taka była, czy w końcu się zmieni i czy zrozumie, co jest w życiu najważniejsze? W pewnym momencie zadziwiła mnie... lecz Wam nie zdradzę, czy w pozytywnym, a może negatywnym aspekcie...

"- Ta nasza nieskazitelna rodzina. Wszystko pięknie na pokaz. A od wewnątrz fermentuje i śmierdzi (...)"

W piękny sposób została ukazana również przyjaźń i oddanie między psem a człowiekiem. Niezwykle wzruszyła mnie historia Bąbla i Dyzia.

Autorka podejmuje tematy choroby, straty, samotności czy uzależnień. Robi to w sposób zbytnio nieprzytłaczający, aczkolwiek poruszający, skłaniający do wielu przemyśleń i refleksji. Widzimy, że każda strata i porażka mogą być początkiem czegoś nowego. Jest też miejsce na odrobinę humoru.

"Każda chwila jest na wagę złota. Nasz czas upływa zdecydowanie za szybko.  A my kochamy zdecydowanie za późno."

To ciepła, podnosząca na duchu powieść pełna życiowych zawirowań, skomplikowanych relacji międzyludzkich, lojalności w przyjaźni. To historia o odbudowywaniu siebie i drodze po "Apetyt na miłość".


We współpracy z Wydawnictwem Szara Godzina 


niedziela, 27 kwietnia 2025

Dotknij nieba - Marta Nowik

 

Tytuł: Dotknij nieba 
Autor: Marta Nowik 
Wydawnictwo: Szara Godzina
Liczba stron: 288
Ocena: 9/10

A może rzucić wszystko i wyjechać nad morze? Malwina zostawia za sobą stresującą pracę i nieudany związek. Przeprowadza się do Jantaru − urokliwej miejscowości znanej z pięknych plaż i bursztynów. Wsłuchując się w szum fal, próbuje uporać się z pogmatwanym życiem. Czy przeszłość jej na to pozwoli?
Pewnego dnia podczas spaceru nad morzem spotyka Gabriela, który początkowo budzi w niej mieszane uczucia. Jednak to dzięki niemu jej codzienność staje się pełna niespodzianek. Czy Malwina dotknie swojego nieba i w końcu poczuje się szczęśliwa? Czy uda się jej odnaleźć miłość?
Marta Nowik opowiada o ludziach, którzy mimo problemów poszukują jasnej strony życia. Przypomina, że czasem wystarczy serdeczna dłoń i szczery uśmiech, aby odzyskać nadzieję.

Ileż to razy chciałam rzucić wszystko i wyjechać np. śladem głównej bohaterki "Dotknij nieba" Malwiny... Może niekoniecznie nad morze, choć kto wie... Móc tak oderwać się od codziennych problemów i trosk. Zacząć wszystko od nowa. 

Marta Nowik potrafi łączyć w swoich historiach skrajnie różne uczucia i emocje. Smutek i ból nierzadko stają w kontrze z nadzieją i afirmacją życia. Pod pozorną delikatnością i lekkością przekazu skrywają się głębokie wartości i przemyślenia. 

Bohaterowie są niezwykle prawdziwi, niedoskonali i dzięki temu tak bardzo nam bliscy. Z łatwością można się z nimi utożsamić. Poznajemy Malwinę - kobietę po przejściach, która zostawia za sobą wszystko to, co do tej pory nie pozwalało jej normalnie żyć i przeprowadza się do Jantaru. Czy spotkany na jednej z nadmorskich ścieżek Gabriel okaże się tylko przelotną znajomością, czy kimś więcej? To mężczyzna tajemniczy, intrygujący, nieco zamknięty w sobie, początkowo budzący niepewność. Jak więc można mu zaufać? 

"Możemy sobie planować różne rzeczy, a życie i tak znajdzie sposób, aby z nas zakpić."

Ale nie tylko w Malwinie Gabriel budził wątpliwości. Ja także miałam co do niego wątpliwości. Jednak mężczyzna również dźwiga swój bagaż, rany i lęki. Czy przy Malwinie odnajdzie spokój i szczęście? Podobała mi się ich niespiesznie rozwijająca się relacja. Widzimy, jak ważna jest bliskość, czułe gesty czy szczera rozmowa. 

Autorka mocny nacisk położyła na psychologiczny portret Malwiny. Ukazała jej wzloty i upadki. Troska o siebie, akceptacja, poczucie własnej wartości, odwaga - tego musi nauczyć się kobieta, by mogła iść przez życie z podniesioną głową. 

"Czasami trzeba coś zostawić, nawet jeśli się kocha, aby pójść dalej."

Z miejsca moim sercem zawładnęła dziarska staruszka Kalina i jej bezpośredniość. I oczywiście jej czterdziestoletni syn Andrzejek. Warto też zatrzymać się przy parze bezdomnych ludzi. Często niektórzy z góry oceniają takie osoby. A pozory mogą naprawdę mylić.

Choć nie wszystkie wątki poboczne zostały szeroko rozbudowane, to i tak zwracają na siebie uwagę. W ciekawością przyjrzałam się relacjom rodzinnym, a szczególnie tej między matką a córką czy problemowi depresji.

Pięknie i interesująco została przedstawiona przyjaźń zarówno ta kobieca - ze wsparciem i zrozumieniem, jak i męska - lojalna, ale i rywalizująca, zazdrosna. Tylko czy wtedy to jeszcze przyjaźń?

"Dotknij nieba" to przepełniona ciepłem, chwilami wzruszeń i refleksjami powieść o podróży w głąb siebie, życiowych zmianach, nowych początkach, nadziei na lepsze jutro. To historia, która uczy dostrzegać i doceniać małe rzeczy i radości. To w ich pięknie kryje się prawdziwe szczęście. 



We współpracy z Wydawnictwem Szara Godzina 




poniedziałek, 16 grudnia 2024

Noc wigilijnych cudów - Marta Nowik

 

Tytuł: Noc wigilijnych cudów 
Cykl: Noc spełnionych życzeń (tom 2)
Autor: Marta Nowik 
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 335
Ocena: 9/10

W święta marzenia są na wyciągnięcie ręki.
W Zalesianach, malowniczej miejscowości na Podlasiu, znajduje się mały sklepik z pamiątkami. Jego właściciel, dostojny pan Franciszek, ma jedno marzenie: spędzić święta Bożego Narodzenia z dawną ukochaną, Klarą. Pomimo upływu lat postanawia ją odszukać, więc zgłasza się po pomoc do detektywa Zawady. Franciszek nie jest jednak jedyną osobą w Zalesianach, która liczy na świąteczny cud. Na tej liście można spokojnie umieścić jeszcze kilku mieszkańców miasteczka: Aleksandrę o rozdartym sercu, Karola, który pragnie rozliczyć się z przeszłością oraz Natalię, przygotowującą się do roli mamy.
Boże Narodzenie to magiczny czas, w którym dzieją się rzeczy niemożliwe. Każda z tych osób wkrótce przekona się, że cudom też trzeba czasem pomóc.

"Noc wigilijnych cudów" jest kontynuają "Nocy spadających gwiazd" i jednocześnie drugim tomem cyklu Noc spełnionych życzeń, gdzie Marta Nowik ponownie zabiera nas na Podlasie do małego malowniczego miasteczka o nazwie Zalesiany. Obie książki można czytać niezależnie od siebie, ale polecałabym jednak zacząć od początku.

To tu odwiedzamy poznanych wcześniej bohaterów. Cudownie było móc znów ich spotkać, sprawdzić co u nich słychać. A powiem Wam, że dzieje się niemało. Na bohaterów czeka wiele prób i wyzwań, wzlotów i upadków, błędnych decyzji i ich konsekwencji. Natalia i Aleksandra zmagają się z sercowymi problemami związanymi z Zawadą i Karolem. Czasami irytowało mnie ich zachowanie, zwłaszcza drugiej z kobiet. Janusz próbuje otrzymać jeszcze jedną szansę. Bardzo mu w tym kibicowałam. Z kolei Franciszek w końcu postanawia odnaleźć swoją pierwszą miłość sprzed lat. Czy mu się to uda? Tu już sami musicie zajrzeć do książki. W każdym razie ja liczę na ciąg dalszy tej historii.

"To, co nas spotyka, jest często kwestią naszych wyborów i priorytetów."

Ucieszył mnie fakt, że kolejny raz autorka za centralny punkt akcji obrała sklepik ze starociami Franciszka. Och... mogłabym tam przesiedzieć długie godziny, a i tak pewnie nigdy nie miałabym dość. Czy ktoś w dzisiejszych czasach wierzy jeszcze w miłość na całe życie? Wątek Franciszka mocno mnie zaangażował. Byłam szalenie ciekawa, czy uda mu się odnaleźć Klarę. A determinacji mu nie brakuje. Autorka zastosowała tu retrospekcję z 1972 r., która pokazała, jaka się wówczas rozegrała tragedia.

Autorka duży nacisk kładzie na otwartość i ważność drugiego człowieka, o potrzebie bliskości i wsparcia. Wskazuje, jak ważna jest szczera rozmowa, umiejętność słuchania i wybaczania. Pani Marta doskonale wie, jak zbudować historię, która będzie traktować o wrażliwości, emocjach i uczuciach, wartości miłości, przyjaźni i zaufania. Równie istotna jest wewnętrzna przemiana, zrozumienie naszych pragnień, potrzeb i lęków. Aby to nastąpiło, trzeba się na chwilę zatrzymać, zastanowić nad naszym postępowaniem.

"Nie masz wpływu na to, co za tobą, niezależnie od tego, jak to był beznadziejny i trudny etap twojego życia. Dobra wiadomość jest taka, że możesz pogodzić się sam ze sobą, wybaczyć sobie i mieć wpływ na to, jak wygląda twoje życie tu i teraz."

"Noc wigilijnych cudów" to wzruszająca, refleksyjna, otulająca ciepłem powieść, która udowadnia, że cuda się zdarzają. Musimy tylko im pomóc, niekiedy zawalczyć, a także uważnie się rozglądać, by ich nie przeoczyć. Otwartość na drugiego człowieka to klucz do szczęścia. To książka dodająca otuchy, nadziei i wiary. To historia przypominająca o tym, co w życiu najważniejsze. Na czas okołoświateczny lektura idealna! 



We współpracy z Wydawnictwem Nocae Res




niedziela, 21 lipca 2024

Nowe życie Kariny - Marta Nowik


Tytuł: Nowe życie Kariny 
Autor: Marta Nowik 
Wydawnictwo: Emocje
Liczba stron: 296
Ocena: 9/10

Wśród książek można znaleźć nie tylko piękne historie, lecz także nowe życie…

Karina wychowywała się w domu dziecka, marząc o przyszłości innej niż ta, która bywa udziałem wielu jej rówieśników. Na szczęście los okazuje się dla dziewczyny łaskawy i daje jej szansę na spełnienie dziecięcych pragnień. Praca w księgarni pozwala jej na to, by do wszystkich tych historii, które ją otaczają, dopisać własną – niepowtarzalną i pełną nadziei…

Ta wzruszająca opowieść, powstała z potrzeby serca i wciąż żywych wspomnień autorki. Marta Nowik doświadczenia, które zdobyła, pracując jako opiekunka w domu dziecka, wplotła w przejmującą historię dziewczyny pragnącej za wszelką cenę wyrwać się z traumy dzieciństwa spędzonego w “bidulu”.

Pamiętnik Kariny, pełen autentycznych emocji i poruszających refleksji, to wyjątkowe świadectwo młodej kobiety, która z bolesnych doświadczeń przeszłości potrafiła uczynić swoją siłę i dzięki niej rozpocząć nowe życie.

"Nowe życie Kariny" to powieść, w której nie brak emocji. Ból, strata, tęsknota, kłamstwa, manipulacje - tego wszystkiego doświadcza główna bohaterka. Jak zatem ma przetrwać w tej nierównej walce? Dodajmy to, że Karina jest bardzo młoda i dlatego też dużo trudniej jest poradzić sobie z problemami. Jak każda młoda osoba posiada marzenia i plany. Czy wystarczy jej odwagi i siły, by o nie zawalczyć? 

"Życie było niesprawiedliwe. Dawno o tym wiedziałam. Nie ofiarowało po równo każdemu. Mnie zdecydowanie przyznało najmniej. Nie wiem, dlaczego nie zasługiwałam na więcej."

Były takie momenty, kiedy po prostu postępowanie i zaślepienie Kariny mnie irytowało, a nawet złościło. Jednak szybko ponownie ją rozumiałam, wszystko z nią współodczuwałam, dopingowałam, a ostatecznie bardzo zżyłam.

Marta Nowik przedstawiła życie takim, jakim jest w rzeczywistości. Skomplikowane realia codzienności domu dziecka tym dobitniej do nas trafiają. Mamy tu wzloty i upadki, poczucie osamotnienia i niesprawiedliwości, przyjaźnie i pierwsze miłości, ale i podłą intrygę, której dziewczyna padła ofiarą. Później obserwujemy dorosłe życie Kariny. Wszystko wydaje się być poukładane. Ale czy aby na pewno? 

"Winy za to, co się nie udawało, przeważnie szukałam w sobie, we własnych ułomnościach. Czułam się wybrakowana, ponieważ nie miałam kochającej rodziny, korzeni ani własnej tożsamości".

Po lekturze nasuwa się wniosek, że każdy ma prawo do lepszego życia, nawet mimo trudnego startu w dorosłość. Nie warto ulegać stereotypom, że wychowanek domu dziecka jest bezwartościowym człowiekiem i nic w życiu nie osiągnie. Warto też dawać sobie i innym szanse, oraz starać się, jak najlepiej je wykorzystywać. Widzimy też, jak ważna jest bezinteresowna pomoc, wsparcie i wybaczenie.

"Czasami życie płata różne psikusy i nie pyta nas o zdanie. Daje prezenty, o które zupełnie nie prosiliśmy. My je przyjmujemy lub odrzucamy. Mamy wybór, co z nimi zrobić."

Moją uwagę przkuł również wątek księgarni, którą prowadzi główna bohaterka. Autorce wspaniale udało się oddać klimat tego miejsca. Choć tylko na papierze, a i tak go poczułam. Utrata tego ciepłego azylu jest przygnębiająca. 

"Nowe życie Kariny" to trudna, smutna, ale i podnosząca na duchu powieść o poszukiwaniu akceptacji, spełnianiu marzeń, budującej przyjaźni, toksycznym związku, zmaganiach z chorobą. To historia tchnąca nadzieją na lepsze jutro oraz udowadniająca, że nie ma sytuacji bez wyjścia i że zawsze można zacząć życie od nowa. Wystarczy tylko, albo aż uwierzyć w siebie i swoje możliwości. Bo siła drzemie w nas ogromna! 


We współpracy z Autorką




niedziela, 11 czerwca 2023

Noc spadających gwiazd - Marta Nowik

 

Tytuł: Noc spadających gwiazd 
Cykl: Noc spełnionych życzeń (tom 1)
Autor: Marta Nowik
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 304
Ocena: 9/10

Jeden wieczór zmienia życie dwóch mieszkanek spokojnego dotąd miasteczka.
Przyjaciółki Aleksandra i Natalia mieszkają w Zalesianach, niewielkim miasteczku, gdzie życie toczy się leniwym rytmem. Jeden suto zakrapiany wieczór staje się dla obu kobiet źródłem nieprzewidzianych kłopotów. Po kilku tygodniach na ulicach pojawiają się bilbordy ze zdjęciem tańczącej na moście Oli w wyzywającej kreacji. Wkrótce okazuje się, że w jeszcze większe kłopoty wpadła Natalia, która feralnej nocy zaszła w ciążę i nie ma pojęcia, kto jest ojcem. Chcąc uniknąć skandalu, dziewczyna postanawia wyjechać z miasteczka i oddać swoje dziecko do adopcji. Tymczasem Aleksandra nawiązuje kontakt z poszukującym jej tajemniczym adoratorem, którego poznała na pamiętnej imprezie. Żadna z kobiet nie podejrzewa, jak bardzo kręte ścieżki przygotował dla nich los i jak wiele niebezpieczeństw jeszcze na nie czeka...

Wydawać by się mogło, że to taka zwykła historia, jakich wiele. Jednak Marta Nowik pragnie przekazać nam tu coś znacznie więcej. Autorka jest doskonałą obserwatorką otaczającej ją rzeczywistości. Dzięki temu stworzyła powieść, która jest prawdziwa, ukazując w niej cały realizm naszej codzienności. Na szali stawia dobro i miłość oraz okrucieństwo i zło naszego świata. Postaci mierzą się z różnymi problemami. Spotkamy tu nieudane związki, nałogi, samotność, śmierć bliskiej osoby, handel żywym towarem czy wątek wojny na Ukrainie. Podążanie ścieżką dobra nie zawsze jest proste. Czy bohaterowie będą mieli wystarczająco siły, by oprzeć się złu?

"- Zobacz, u nas dziś jest romantyczna noc spadających gwiazd, którą podziwiają niejedni kochankowie i pary połączone ze sobą na dobre i na złe, tam zaś, tak blisko nas, jest noc rosyjskich rakiet spadających na niewinne ukraińskie miasta. Jak to jest, że z tego samego nieba na jednych spadają romantyczne gwiazdy, a na innych śmiercionośne rakiety?"

Czytelnik bez trudu może utożsamić się z prezentowanymi wydarzeniami, jak i samymi bohaterkami. To bardzo wiarygodne i ciekawe kreacje. Popełniają błędy, ale i potrafią wyciągnąć z nich odpowiednie wnioski. Pod wpływem sytuacji zachodzą w nich spore zmiany. Z kolei męskie postaci... coś wspaniałego. Uwielbiam zarówno Bartka, jak i Karola za ich determinację w staraniach o serca swoich wybranek. Ale i historia Franciszka intryguje. Może autorka pozwoli nam ją poznać w kolejnej swojej książce?

"To już przeszłość. Na nią nie mamy wpływu. Liczy się tylko to, co jest tu i teraz. Nie myśl o tym co było. Skup się na dniu dzisiejszym, aby dobrze go przeżyć."

Autorka ukazuje, że w świecie nie jesteśmy samotnym bytem. Oprócz nas są też inni ludzie. Nie zawsze ich zauważamy. A może ktoś z nich potrzebuje naszej pomocy? Czynienie dobra to piękna rzecz. Tym bardziej, gdy nie oczekujemy niczego w zamian. Pamiętajmy: dobro zawsze wraca! 

"Noc spadających gwiazd" to naznaczona mądrością, ciepłem, nieco nostalgiczna, a niekiedy niepokojąca powieść o poszukiwaniu szczęścia i miejsca w życiu, walce z własnymi demonami i uzależnieniami, trudnych wyborach, przyjaźni, miłości i tak ważnej nadziei. Czy marzenia się spełniają? Sprawdźcie koniecznie! Może tylko wystarczy im odrobinę pomóc?


We współpracy z Wydawnictwem Novae Res



niedziela, 18 grudnia 2022

Kiedy czasu już dla nas nie będzie - Marta Nowik

 

Tytuł: Kiedy czasu już dla nas nie będzie 
Autor: Marta Nowik
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 284
Ocena: 9/10

Historia o prawdziwej miłości, która może wydarzyć się wszędzie i niejednego zaskoczyć...

Życie w Domu Pogodnej Starości toczy się swoim utartym, sennym rytmem. Nieoczekiwanie spokój pensjonariuszy burzy nadejście zagadkowej przesyłki. W tajemnicy przed personelem postanawiają zajrzeć do środka. Jakie jest ich zdziwienie, gdy w niepozornych, oklejonych taśmą kartonach znajdują niezwykłe przedmioty: skrzypce, kołyskę i… małą trumnę z lustrem zamiast dna!

Kto i dla kogo przysłał tę paczkę? Nie wiadomo. Na kartonach wypisano imię i nazwisko odbiorcy, ale kłopot w tym, że nikt taki w ośrodku nie mieszka. Kiedy napięcie sięga zenitu, w Domu Pogodnej Starości pojawia się niespodziewany – i bardzo młody! – gość. Od tej pory każdy dzień przynosi nowe, zaskakujące wydarzenia, które na dobre zmienią życie pensjonariuszy…

Trzymając w ręku tę książkę, od razu nasunął mi się utwór Tadeusza Woźniaka "Zegarmistrz światła purpurowy". Po przeczytaniu  tej powieści śmiało mogę powiedzieć, że trafnie oddaje jej treść.

Tak jak do książkowego Domu Pogodnej Starości, tak i w prawdziwym życiu do takich miejsc trafiają ludzie w podeszłym wieku (często wbrew sobie) umieszczani przez rodzinę. Bywa, że najbliżsi nie zastanawiają się nad tym, wmawiają się brakiem czasu, pracą lub innymi powodami, jak to może wpływać na taką osobę, jak tęskni, czuje się samotna i opuszczona. Dla każdego z nas podejmujących taką decyzję czy też potrafiących dostrzec kogoś, kto potrzebuje naszej pomocy, to lekcja z człowieczeństwa. Mieszkańcom  Domu Pogodnej Starości dzień płynie swoją monotonią, nie widać nadziei, że mogłoby się coś zmienić. Lecz pewnego dnia tę nudę przerywa nadejście dziewczyny i tajemnicza przesyłka... Coś wreszcie zaczyna się dziać. Pojawia się powiew świeżości, nowa energia. Widzimy, że nie można izolować starszych osób od społeczeństwa. I jedni i drudzy mają sobie wiele do zaoferowania. Mamy tu także interesujący wątek detektywistyczno-kryminalny.

"Tak szybko tracimy tych, którzy są obok. Nienawidzimy, kochamy, a i tak nie mamy wpływu na to, co się wydarzy. Ale czy w obecnym życiu można mieć coś na zawsze?"

Marta Nowik wspaniale wykreowała każdego z mieszkańców wspomnianego domu. To postaci realni, charakterni, niezwykli, takich, których z miejsca można pokochać. To oni byli zapalnikiem do stworzenia takiej, a nie innej historii. Historii, która okazała się być inna, niż wszystkie. Autorka poruszając trudne, a nawet niewygodne tematy, robi to z wyczuciem i lekkością. A upływający czas jest niejako takim cichym bohaterem powieści. 

"- Pamiętaj, Julio, teraz jesteś piękna i młoda. Jednak życie bardzo szybko przemija i nie pyta nas o zdanie. Zawsze może nie być jutra. Każdy dzień może być naszym ostatnim. Dlatego bardzo cię proszę, ciesz się życiem, mój aniołku… Kochaj, bo bez miłości to życie jest nic niewarte…"

Finał książki rozbił mnie totalnie. Nie tak to sobie wyobrażałam, ale przyjmuję go z całym dobrodziejstwem refleksji, jakie po sobie zostawił. 

"Kiedy czasu już dla nas nie będzie" to klimatyczna, wzruszająca powieść o kruchości życia, przemijaniu, odrzuceniu, samotności, przebaczeniu, o tym, by w pełni doceniać i wykorzystać czas, jaki otrzymujemy oraz o tym, że każdy zasługuje na miłość bez względu na wiek czy popełnione błędy. Pozwólcie, by pensjonariusze opowiedzieli Wam swoje historie.


We współpracy z Autorką i Wydawnictwem Novae Res



piątek, 8 lipca 2022

Marzenia spełniają się jesienią - Marta Nowik


Tytuł: Marzenia spełniają się jesienią
Autor: Marta Nowik
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 306
Ocena: 8/10

Joanna wciąż nie może się otrząsnąć po tragicznym wypadku, w którym zginął jej ukochany. Dzień po dniu uczy się żyć na nowo i spoglądać w przyszłość bez lęku. Kiedy do sąsiedniego mieszkania wprowadza się Kamil, młody mężczyzna uciekający od przeszłości, między tymi dwojga błyskawicznie rodzi się nić porozumienia, a wkrótce również coś więcej. Bolesne wspomnienia kładą się jednak cieniem na uczuciu, które mogłoby być dla nich zapowiedzią prawdziwego szczęścia. Czy będą mieli na tyle sił i odwagi, by spróbować raz jeszcze otworzyć przed kimś serce?
Marzenia spełniają się jesienią to wzruszająca opowieść o nieustannym poszukiwaniu swojej życiowej drogi, bez względu na wiek, doświadczenia czy popełnione błędy. Bo miłość przychodzi do każdego, trzeba tylko otworzyć jej drzwi.

"Marzenia spełniają się jesienią" jest debiutancką powieścią Marty Nowik. Czy książkę z jesienną szatą graficzną można czytać wiosną lub inną porą roku? Jak najbardziej tak. A jakie ma znaczenie dla fabuły? Bardzo duże, sami sprawdźcie.

Jesień jest moją ulubioną porę roku, więc szczególnie zwróciłem uwagę na ten element lektury. Książka jest przepełniona smutkiem, problemami, ale z drugiej strony właśnie jesień daje czytelnikowi coś na kształt nadziei i spokoju. Ogólnie rzecz biorąc, sporo tu wszelkiego rodzaju kontrastów.

"Rzeczywiście, życie może zaskoczyć. Kpi sobie z nas, pisząc najdziwniejsze z możliwych scenariuszy. Zaśmiało się i tym razem z ludzkich planów."

Podobała mi się wyrazista i ciekawa kreacja bohaterów. Joannę polubiłam z miejsca. Wydawać by się mogło, że jest kobietą słabą, ale szybko przekonujemy się jak wielka siła i wola walki o siebie i swoje szczęście w niej drzemie. Z kolei postać Kamila jest jedną z moich ulubionych. To jak wytrwale walczył o serce Asi, skruszyło i moje. Bohaterowie drugoplanowi również mają do odegrania swoje role. I chociaż nie wszyscy są pozytywni, to nie wyobrażam sobie, aby któregoś z nich mogło zabraknąć w tej historii.

"Wiedział, że szczęście bywa kruche i delikatne, że każdy silniejszy powiew wiatru może je bardzo szybko zdmuchnąć jak świeczkę."

Autorka przekonuje, że miłość to uczucie, które może pojawić się u progu drzwi każdego z nas. Jednak nie zawsze potrafimy otworzyć się na szansę, jaką daje nam życie.

Autorka porusza wiele tematów, które warto wziąć pod rozważenie: poczucie winy, strata, choroba, relacje międzyludzkie, fałszywa przyjaźń, zazdrość, zawiedzione zaufanie, brak zrozumienia, potrzeba bezpieczeństwa i wsparcia, wybaczenie. Najistotniejszą kwestią okazują się tu być wspomnienia i wybaczenie. Często zdarza się nam idealizować osoby, których już z nami nie ma. Zamazuje się nam obraz tego, kto kim był naprawdę, na rzecz tego, jakim byśmy chcieli go widzieć.

"Czasami bywa tak, że cali jesteśmy naznaczeni jakimiś bliznami. Tylko niektórych nie widać gołym okiem."

Książkę czyta się płynnie, ale były takie momenty, kiedy coś pojawiało się zbyt szybko, zbyt nagle. Znalazło się też kilka niedopowiedzeń i urwanych wątków. Ale może to celowy zabieg do kontynuacji...?

"Marzenia spełniają się jesienią" to wzruszająca powieść o miłości, która pokona wszelkie przeciwności losu. To książka udowadniająca, że to, co jest nam pisane, musi się wydarzyć. Jednak zawsze trzeba choć troszkę otworzyć się na drugą osobę i przyjąć od niej pomocną dłoń. Polecam!


Recenzja powstała we współpracy z Autorką i Wydawnictwem Novae Res