Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pirce Ewa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pirce Ewa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 października 2020

Nie pozwól światłu zgasnąć (tom 2) - Ewa Pirce

 
 
Tytuł: Nie pozwól światłu zgasnąć 
Cykl: Z muzyką do gwiazd (tom 2)
Autor: Ewa Pirce
Wydawnictwo: WasPos 
Ilość stron: 312
Ocena: 10/10
 
Dzięki wspólnej pasji, która przerodziła się w pełną wzlotów i upadków muzyczną podróż, Neven i Willow odnaleźli coś więcej – miłość. Kiedy wydaje się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku, z ukrycia wypełzają zmory przeszłości. Melodia uczuć zostaje zakłócona, wrogowie zaczynają atakować, na jaw wychodzą tajemnice rzucające cień na szczęście, którego ta dwójka zdołała zaledwie posmakować.
Czy Neven i Willow odnajdą w sobie na tyle odwagi i determinacji, aby zawalczyć o uczucie, które się między nimi zrodziło? Czy pokonają własne bariery i pozwolą mu rozkwitnąć? Czy siła ich miłości przezwycięży potęgę nienawiści, jaka ku nim płynie?
Połączyła ich muzyka, ale czy może być również czymś, co ich rozdzieli?


"Nie pozwól światłu zgasnąć" jest drugim tomem cyklu Z muzyką do gwiazd. Pierwsza część zachwyciła mnie swoim klimatem i nietuzinkową kreacją bohaterów. Nie inaczej jest i tym razem. Z tym, że fabuła znacznie przyspiesza, dzieje się dużo, jest sporo zaskakujących zwrotów akcji. Gwarantuję Wam, że nie będziecie się nudzić.

Interesującym było obserwowanie tego, jak zmienia się Nevan, jak walczy ze swoimi niedoskonałościami, słabościami (zresztą to samo dotyczy Willow). Autorka pozwala nam jeszcze bliżej poznać jego postać, osobowość i to, w jakim stopniu miało wpływ na niego okupione wieloma wyrzeczeniami życie pod jednym dachem z despotycznym Davorem. Został ograbiony z dzieciństwa, radości, beztroski, z poczucia bezpieczeństwa i własnej wartości. Wyraźnie widzimy, jak niszczycielską moc mają słowa. Jak w obliczu pozbawienia rodzinnego ciepła i uczuć, trudno nawiązać i budować trwałe relacje z drugim człowiekiem. Czy Neven zrozumie, że jest wartościowym człowiekiem? Czy zerwie ograniczające go kajdany przeszłości?

"To już nie po raz pierwszy, kiedy prawdopodobnie błędnie zinterpretowałem czyjeś emocje i reakcje. Byłem mistrzem w ranieniu i rozczarowywaniu ludzi. Tym sposobem skazywałem się na samotność. Prędzej czy później odpychałem kogoś, z kim nawiązałem bliższą relację, bo nie chciałam, by przeze mnie cierpiał. Tak było sprawiedliwie."

Ewa Pirce umiejętnie gra na emocjach czytelnika. To wszystko, co dotyczy bohaterów, bardzo szybko przenika i w naszą duszę. Niemal fizycznie odczuwamy ich ból, cierpienie, lęki. Zdobywamy się na odwagę, jesteśmy pełni determinacji, by przełamywać własne bariery. Uwielbiam poharatanego Nevena, uwielbiam też kolorową Willow, która wnosi w życie mężczyzny światło. Choć sama przyszła traumę, nie poddała się. To niezwykle waleczna osoba, której zazdroszczę siły. Zdecydowanie można brać z niej przykład.

"Czułem tak dużo i intensywnie, że chwilami sam się gubiłem. I choć nie miałem pojęcia, czym jest miłość, wydawało mi się, że tego, co uwalniała we mnie ta dziewczyna, nie dało się zawrzeć w dwóch słowach."

Bardzo podobało mi się przedstawienie rodziny Willow. To głośni, gadatliwi i nieco szaleni ludzie, ale bardzo dobrzy, gotowi na poświęcenie, wyrzeczenia i kompromisy. Jest to tak różne dla Nevena, który nigdy nie zaznał ciepła i miłości. Dlatego też tak trudno jest mu w relacjach z drugim człowiekiem. Jednak wciąż uczy się komunikacji.

Historia ta uświadamia, jak ważna jest rozmowa, rozwiązywanie problemów od razu, kiedy tylko się pojawiają. Mówienie sobie tego, co nam się podoba lub nie w drugiej osobie. To również książka popychająca do tego, byśmy pielęgnowali lub na powrót odnaleźli w sobie dziecko. I najważniejsze: nie zapominali o swoich marzeniach i pasji, gdyż bez nich tak naprawdę nie będziemy pełni i szczęśliwi.

"Nie pozwól światłu zgasnąć" to wzruszająca, piękna i pełna pasji (nie tylko tej muzycznej) powieść o miłości, przyjaźni, rodzinie, odwadze, nauce zaufania. Kto przerwie wygrywaną melodię między Willow a Nevenem? Czy uda się utrzymać między nimi światło? Sprawdźcie koniecznie! 
 

 
 
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu WasPos




piątek, 9 października 2020

Nie pozwól światłu zgasnąć (tom 1) - Ewa Pirce


Tytuł: Nie pozwól światłu zgasnąć
Cykl: Z muzyką do gwiazd (tom 1)
Autor: Ewa Pirce
Wydawnictwo: WasPos
Ilość stron: 318
Ocena: 10/10

Życie Nevena zostało zaplanowane, jeszcze zanim się urodził. Robił wszystko, co mu kazano, stosując się do rygorystycznych zasad. Kiedy jego rówieśnicy się bawili, on pobierał lekcje gry na wiolonczeli. Nieustanna izolacja od świata sprawiła, że chłopak się w sobie zamknął. Odarty z interakcji międzyludzkich, poświęcił się jedynej rzeczy, która jednocześnie dawała mu radość i wzbudzała nienawiść – muzyce. Dzięki ciężkiej pracy i licznym wyrzeczeniom osiągnął sukces – stał się jednym z najbardziej pożądanych wiolonczelistów na świecie.

Willow od dziecka była zakochana w balecie. Wspinała się na wyżyny, aż pewnego dnia jej kariera legła w gruzach. Doznała kontuzji, po której nigdy więcej nie mogła założyć point. Zdruzgotana nastolatka, ratunek odnalazła w namiastce baletu – muzyce klasycznej. Urzeczona występem młodego wiolonczelisty, postanowiła spróbować swoich sił w tej dziedzinie sztuki – rozpoczęła naukę gry na skrzypcach.

Losy Nevena i Willow przeplatały się parokrotnie. Dziewczyna nie znalazła w sobie jednak na tyle odwagi, żeby nawiązać kontakt ze swoim idolem. Natomiast skupiony na karierze muzycznej Neven, nie zwracał na nią uwagi.

Historia zmieniła bieg na scenie opery w Sindey, gdzie doszło do dramatycznych wydarzeń z udziałem Nevena i Wilhelminy. Połączyła ich wspólna tragedia, ale czy stanie się ona przepustką do zawarcia bliższej znajomości, a może nawet miłości?

"- Sprawiłaś, że jakaś część, którą dotychczas skrywałem przed światem, wydostała się na wolność, i wcale mi to nie przeszkadza (...) - Uczę się od ciebie, jak czuć i jak okazywać uczucia. Jeszcze wiele nauki przede mną, pewnych skrzywień prawdopodobnie nigdy się nie wyzbędę, ale poczyniłem pierwsze kroki ku zmianom."

"Nie pozwól światłu zgasnąć" jest pierwszym tomem cyklu Z muzyką do gwiazd. Nie miałam jeszcze okazji poznać pióra autorki, więc do końca nie widziałam z czym będę musiała się zmierzyć. Okładka z miejsca skradła moje serce.

Zachwycona jestem nie tylko oprawą, ale i zawartością. Chyba gdzieś podświadomie przygotowałam się, że będę miała do czynienia z mnóstwem scen seksu, erotyki itp. Jednak zostałam kompletnie zaskoczona pomysłem na fabułę oraz jej poprowadzeniem. Tu najistotniejsze okazało się to, co czuje człowiek, jakie ma potrzeby, pragnienia, marzenia, wady i niedoskonałości. Ale nie myślcie, że nie ma tu scen miłosnych. Oczywiście są, ale tak wysublimowane, zmysłowe, romantyczne... po prostu czysta maestria.

Autorka stworzyła bohaterów na zasadzie kontrastów i sprzecznych charakterów - złożonych, a jednocześnie inspirujących. Willow to nie żadna kolejna "szara myszka". Przeciwnie, to barwna młoda kobieta, która jak nikt inny może pochwalić się ciętą ripostą. Z kolei Neven intrygował mnie jak mało kto. To skryty, wyobcowany, zamknięty w sobie mężczyzna. Jestem pewna, że gdy tylko poznacie jego historię z miejsca go pokochacie. Dobrze wiecie jak uwielbiam pierwszoosobową narrację. To dzięki niej mogę lepiej wczuć się w położenie bohaterów, zrozumieć ich zachowanie, postępowanie, poznać myśli i uczucia. Towarzyszyć im w ich niepewności, smutku, strachu, bólu czy radości.

"Każda część mojego ciała drżała od nadmiaru emocji i wsiąkających w skórę dźwięków. Wyśpiewywałem w głowie poszczególne tonacje, których nie mogłem z siebie wyrzucić, mimo że cisnęły się na usta. Znowu stałem się kimś innym. Antynomią samego siebie. Kimś, kogo hołubiłem i nie cierpiałem."

Autorka nie stroni od trudnych tematów. Porusza problem psychicznego znęcania, utraconego dzieciństwa i marzeń. Wyraźnie widać porządne rozeznanie w temacie. Wszystko ma ręce i nogi, a do tego jest prawdziwe.

Ewa Pirce na kartach swojej powieści pokazała mi piękno muzyki klasycznej. Wyraźnie czuć wydźwięk pewnego rodzaju melancholii, liryzmu. Nie wiem, czy to zabieg celowy, czy tak wyszło, ale jest to piękne. Wszystko sugestywnie ubrała w niezapomniane emocje, a co najważniejsze, czytając gdzieś z boku stale słyszałam te utwory, które pojawiają się w playliście. Większość z nich znałam, a do Stjepana Hausera mam dosłownie słabość. 

Historia ta udowadnia, że wszyscy zasługujemy na miłość. Pokazuje przewrotność losu oraz to, że nigdy niczego nie możemy być pewni. Życie bowiem jest nieprzewidywalne i nikt nie wie, jakie niespodzianki czekają na nas jutro. Dlatego trzeba doceniać każdy dany nam dzień, czerpać z niego garściami. Chyba każdy z nas wie, jak wielki wpływ ma przeszłość na teraźniejszość, gdy nie potrafimy pogodzić się z tym, co nas spotkało. Ważne jest wówczas rozliczenie i pogodzenie się z tym, co było. Jeśli tego nie zrobimy, niełatwo nam będzie ruszyć do przodu.

"Życie jest dostatecznie ciężkie, by zmartwiać się czymś, na co nie mamy wpływu. (…) Nie wiemy, kiedy przyjdzie nam się z nim pożegnać. Nie mamy pewności, czy plany, które bierzemy za pewnik, dojdą do skutku. I czy to, co dzisiaj wydaje się oczywiste, jutro też takie będzie."

"Nie pozwól światłu zgasnąć" to chwytająca za serce powieść, która gra na naszych uczuciach i emocjach. To historia o trudnej miłości, akceptacji, zrozumieniu, nauce bliskości z drugim człowiekiem, pasji. To książka z rodzaju tych, które trzeba chłonąć wszystkimi zmysłami! 



Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu WasPos