piątek, 23 stycznia 2026

Wszystko czego pragnę na Święta to Ty - Michalina Kowolik

 

Tytuł: Wszystko czego pragnę na Święta to Ty 
Autor: Michalina Kowolik 
Wydawnictwo: Videograf S.A.
Liczba stron: 320
Ocena: 9/10

ŚWIĘTA TO CZAS CUDÓW, CHAOSU, NIEPOROZUMIEŃ I…NIEOCZEKIWANYCH UCZUĆ!

Zuza kocha Boże Narodzenie całym sercem. Dla niej to czas magii, filmów o miłości i blasku lampek na choince. Daniel za to najchętniej wykreśliłby Boże Narodzenie z kalendarza. Dzieli ich wszystko, a łączy jedno: nie cierpią siebie nawzajem.

Kiedy jednak okoliczności zmuszają ich do udawania pary, każde spotkanie zamienia się w festiwal złośliwości, drobnych podchodów i… coraz bardziej niebezpiecznych emocji. Do tego oboje skrywają tajemnice, które mogą wywrócić ich życie do góry nogami.

Czy wśród świątecznego chaosu znajdzie się miejsce na prawdziwe uczucie? A może największym cudem okaże się ktoś, kto przez ten cały czas był obok?

Znacie to powiedzenie: kto się czubi, ten się lubi, prawda? Zuza i Daniel to przyjaciele, których dzieli niemal wszystko. Ona kocha święta, on to taki typowy Grinch. Gdy przyjdzie im udawać parę, nie szczędzą sobie uszczypliwości i docinek. Można by pomyśleć, że będziemy mieli do czynienia z oklepaną historią, z motywem od nienawiści do miłości czy od przyjaźni do miłości. Ale to zbytnie uproszczenie. Tak naprawdę to coś znacznie głębszego niż mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. 

Zarówno Zuza, jak i Daniel posiadają swoje tajemnice. Byłam bardzo ciekawa, co to może być. Miłość, zazdrość i strach wzajemnie się tu przenikają. Towarzyszące im emocje, sprawiają, że gubią się w nich, bo z założenia miały być tylko grą... Z przyjemnością obserwowałam, jak otwierali się przed sobą, dzielili troskami i pragnieniami, a przede wszystkim się wspierali.

"Myślałam, że to tylko udawanie. On też. Najgorsze było to, że żadne z nas nie zauważyło momentu, w którym przestaliśmy grać."

Michalina Kowolik świetnie oddała klimat świąt. Nakreśliła go jako czas, w którym nikt nie powinien być sam, że warto sobie wybaczyć, dać drugą szansę. Ale obok tego nie pomija również codziennych zmagań i poważniejszych tematów. Ukazuje trudne relacje rodzinne oraz więzi między rodzeństwem. Zmusza do zadania sobie pytania o to, czy zawsze warto pozwolić sobie na szczęście? Czy przeszkodą nie będzie lęk przed bliskością? Autorka pokazała, że bliskość rodzi się ze szczerości, zrozumienia i akceptacji przeszłości. Nawet wtedy, kiedy ona boli. 

"Życie to pasmo upadków, bólu, łez i zgrzytania zębami. Życie to dziura w dziurze, zupełnie jak na naszych polskich drogach, ale czasem w tym całym syfie pojawia się mała szpara i jeśli tylko pozwolisz sobie na wyjrzenie przez nią, to zauważysz kolory, poczujesz coś, uśmiechniesz się i zaczniesz wierzyć. Wierzyć w to, że ty też możesz być szczęśliwy."

"Wszystko czego pragnę na święta to Ty" to ciepła powieść otulająca magią Bożego Narodzenia. Cuda świąt? Na pewno jest nim osoba stojąca tuż obok. Wystarczy tylko ją zauważyć. Jest słodko, zabawnie, wzruszająco, rozgrzewająco, życiowo. Czytajcie! 


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Videograf S.A


czwartek, 22 stycznia 2026

Trzysta kilometrów miłości - Agata Przybyłek

 

Tytuł: Trzysta kilometrów miłości 
Autor: Agata Przybyłek 
Wydawnictwo: Literackie 
Liczba stron: 360
Ocena: 9/10

Gdy rozum widzi przeszkody, serce znajduje mosty

Gabriel po przeprowadzce do Grzybowa prowadzi spokojne, poukładane życie. Wszystko zmienia się pewnego dnia, gdy podczas spaceru z psem znajduje na plaży różowy notatnik. Okazuje się, że należy on do Laury, nauczycielki z Mazowsza, która co roku przyjeżdża tu, by choć na chwilę odpocząć od obowiązków związanych z opieką nad chorą siostrzenicą i młodszą siostrą. Zaintrygowany zapiskami Laury, Gabriel odkrywa, że mają ze sobą więcej wspólnego, niż przypuszczał. Niewinna korespondencja między nimi przeradza się w coś głębszego, a spotkania, mimo dzielącej ich odległości, stają się coraz częstsze. Budują więź, której nie sposób zignorować. Wydaje się, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby mogli być razem.

Kiedy Laura decyduje się wreszcie pójść za głosem serca, stan zdrowia jej siostrzenicy nagle się pogarsza. Rozdarta między miłością a obowiązkami wobec rodziny zrywa kontakt z ukochanym. Mijają lata, ale zakochani nie potrafią o sobie zapomnieć. Czy ich drogi jeszcze się skrzyżują? Czy los da im kolejną szansę, a może ich uczucie pozostanie jedynie wspomnieniem?

Podczas wakacji nad morzem Laura gubi pamiętnik. Podczas spaceru z psem odnajduje go Gabriel. Poprzez social media postanawia odnaleźć właścicielkę notatnika. Gdy zguba wraca do kobiety oraz codziennej korespondencji mailowej, mężczyzna zauważa, że zbliżyli się do siebie. Czy dzielące ich setki kilometrów pozwolą im na zbudowanie głębszej relacji? 

Początkowo fabuła posuwa się wolnym tempem, z przewagą opisów. Uwagę zwraca kwestia uważności, delikatności i tęsknoty, a przede wszystkim ukazanie przez autorkę zwykłej codzienności z jej blaskami i cieniami. Im jednak dalej, tym nabiera rozpędu i zaskakuje wydarzeniami oraz nagłymi zwrotami akcji.

Relacja Gabriela i Laury również została dostosowana do całej reszty i rozwijała się spokojnie, nieśpiesznie. Moim zdaniem dzięki temu możemy dużo bardziej zaangażować się w treść, jak i w to, co odczuwają sami bohaterowie. Towarzyszymy im w dylematach i rozterkach, nieprzychylnością bliskich osób, obawach przed zmianami.

"(...) w ostatnich latach zrozumiał dwie sprawy. Po pierwsze, że przeznaczenie istnieje i że los nieraz daje nam znaki. A po drugie, że życie jest krótkie, więc trzeba chłonąć dobre momenty."

Agata Przybyłek porusza temat chorego dziecka oraz trudów, z jakimi musi mierzyć się samotna matka. Większość z nas żyje swoimi sprawami, przyjemnościami, nie zastanawia się nad kwestią zdrowia i rodziny. Ta historia przypomina nam, jak ważne są to wartości. To samo dotyczy się, jeśli chodzi o krzywdę drugiego człowieka. Nie można udawać, że jej nie widzimy.

Miłość i odpowiedzialność nie zawsze idą w parze. W życiu nie wszystko można zaplanować, a wybory Laury potrafią złamać, a jednocześnie widzimy, jak bardzo są ludzkie. Czy pragnienia serca i obowiązki da się pogodzić? Czy miłość przetrwa próbę? 

"Gdy człowiek naprawdę kogoś kocha, nie potrafi o nim zapomnieć. Gdy miłość jest prawdziwa, nie można wyzbyć się wspomnień."

Natomiast motyw różowego notatnika i korespondencji miał swój niepowtarzalny urok. Kiedy czytałam te zapiski, odnosiłam wrażenie, jakbym była przy tym wszystkim osobiście.

Książka okazała się z jednej strony smutna, przejmująca, wywołująca frustrację i złość, a z drugiej napawająca cichą nadzieją na to, że jeszcze będzie dobrze. Zyskujemy pewność, że wszystko dzieje się po coś. 

"Trzysta kilometrów miłości" to słodko-gorzka powieść o tym, że prawdziwe uczucie nigdy nie zostanie wyparte przez serce. Miłość, która została przerwana, i tak sprawia, że o niej nie zapomnimy. Sztuką jest znaleźć balans między tym, co musimy, a tym, czego pragniemy. Historia piękna, trudna, autentyczna, boląca i kojąca zarazem. Polecam gorąco!



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Literackim 

poniedziałek, 19 stycznia 2026

Sen pachnący marzeniami - Iza Maciejewska

 

Tytuł: Sen pachnący marzeniami 
Autor: Iza Maciejewska 
Wydawnictwo: Magnolia
Liczba stron: 390
Ocena: 10/10

To  nie powinno się nigdy wydarzyć.

Renata nie potrafi poradzić sobie z przeszłością, która natarczywie puka do drzwi jej mieszkania. Jej barki nie są w stanie dźwigać ogromu rozpaczy, a myśli zmierzają ku ostateczności.

Los ma jednak wobec niej inne plany.

Pewnego dnia w ręce Renaty trafia list – bolesny, a zarazem pełen światła. Jego treść staje się dla niej początkiem pozytywnych zmian, niczym promień słońca przebijający się przez gęste chmury. Wraz z listem z mroku wyłania się ktoś, kto pragnie jej pomóc, nie oczekując niczego w
zamian. I kiedy zdaje się, że wszystko zaczyna się układać, na drodze Renaty pojawia się kolejna komplikacja – o dziesięć lat młodszy mężczyzna.

Czy można być z kimś tylko na chwilę – bez zobowiązań, bez emocji?
Czy sen pachnący marzeniami może stać się rzeczywistością?
I co wspólnego ma z tym wszystkim uwielbiany przez Czytelniczki prokurator Wawro?

"Sen pachnący marzeniami" jest czwartym tomem pachnącej serii, w której bliżej poznamy Renatę i Wiktora. Kobieta nie potrafi poradzić sobie z przeszłością, niechybnie zmierza do ostatecznego kroku... Jednak pewnego dnia w jej ręce trafia bolesny, choć tchnący nadzieją list, który jest impulsem do zmian. Wraz z listem pojawia się ktoś, kto chce jej bezinteresownie pomóc. Gdy wydaje się, że wszystko już się układa, na drodze Renaty staje o dziesięć lat młodszy mężczyzna...

"Zamilkła i zaczęła wodzić palcami po tej niezwykłej kopercie, w której pewien strasznie umęczony życiem człowiek skrył swoje emocje. Czytając, Renata odbyła podróż do głębin piekielnych. I wróciła stamtąd."

Iza Maciejewska tworzy bohaterów, którzy bez wątpienia są niepowtarzalni, a przy tym tak bardzo nam bliscy. Są autentyczni, z problemami, dylematami, rozterkami i wątpliwościami, jakie mogą zdarzyć się i nam. Popełniają błędy, ale uczą się na nich. Mierzą się z trudnymi relacjami rodzinnymi oraz doświadczeniami rzutującymi na ich dalsze życie. 

Byłam pełna podziwu dla Renaty, że mimo poświęceń zdobyła się na to, by postawić wszystko na jedną kartę. To nie było proste. Zwłaszcza że niejednokrotnie w rodzinie stykała się z brakiem poczucia bezpieczeństwa.

Z kolei Wiktor to chłopak dojrzały, skrzywdzony, który musi zmierzyć się z własnymi demonami i problemem alkoholowym. Ma to ścisłe przełożenie na budowanie i utrzymanie relacji oraz zaufanie.

"Zakochaj się w niej, Wiktor, a potem ją strać i żyj dalej z poczuciem bycia kompletnie nikomu niepotrzebnym. A na drugą nóżkę, żeby nie kuleć, w tym samym czasie twój ojciec trafi za kratki, a ty dojdziesz do ściany i będziesz w nią walił łbem. Bo taki mam kaprys. Podpisane: Bóg czy tam inna czarna dupa."

Autorka postawiła na motyw age gap - z różnicą dziesięciu lat. Co ciekawe w tym wypadku to mężczyzna jest tym młodszym. Parę głównych bohaterów dzieli dosłownie wszystko, ale oboje do siebie ciągnie, jest gęsto od pożądania. Chcą relacji bez zobowiązań. Jednak coś, co już się wydarzyło (jest pikantnie jak diabli!), a nie powinno, ma na nich inny plan. Czy mimo zakazanego uczucia, strachu i niepewności zawalczą o siebie? 

Pojawiają się również postaci z poprzednich części, jak i całkiem nowi. I bynajmniej nie są to nic niewnoszące wątki. Jedne spotkania bohaterów będą przynosiły ból, inne ulgę. Ale dla mnie zawsze najważniejszy będzie prokurator Wawro. A tu jest go naprawdę dużo i jak to potrafi tylko on, kradnie całe show! U boku Bożenki, rzecz jasna.

Książka dostarcza ogrom skrajnych emocji. Jest zarówno przejmująca, smutna, a zarazem zabawna i podnosząca na duchu. Intrygująca treść, błyskotliwe dialogi i sielski klimat sprawiają, że przepadamy od pierwszej strony.

To ciepły, a jednocześnie bolesny i trudny romans o toksycznych relacjach, tajemnicach rodzinnych, uzależnieniach, samotności, potrzebie bliskości i walki o siebie. To historia udowadniająca, że czasem musimy sięgnąć dna, by zrozumieć, czego tak naprawdę chcemy. Czy "Sen pachnący marzeniami" może stać się rzeczywistością?

Coś czuję, że historia szalonej czerwonowłosej Bożenki i w pewnym momencie... nagiego mężczyzny to dopiero będzie petarda!



Współpraca reklamowa z Autorką i Wydawnictwem Magnolia 


piątek, 16 stycznia 2026

Pan i władca - Melisa Bel

 

Tytuł: Pan i władca
Cykl: Mroczni oblubieńcy (tom 2)
Autor: Melisa Bel 
Wydawnictwo: MELISA BEL 
Liczba stron: 280
Ocena: 10/10

Ich związek był przeklęty od samego początku. On – pan zamku, nieugięty i władczy; ona – dzika, niepokorna, z językiem ostrym jak brzytwa. Prosta zielarka z ludu – jedyna kobieta, która potrafiła uleczyć jego syna… i jedyna, która tak szybko wyprowadzała lorda z równowagi.
Gdy zostaje oskarżona o zdradę, nikt nie staje w jej obronie. Rozgoryczona i osamotniona, zmuszona jest uciekać.
Kilka lat później los splata ich drogi na nowo. Sybil wraca silniejsza, bardziej zuchwała i pełna gniewu. Raymond zaś odkrywa, że jej nienawiść rozpala go mocniej niż wszelkie zakazane pragnienia.
Wkrótce Sybil przekona się, jak niebezpieczny bywa mężczyzna, który nigdy nie zapomina… ani krzywd, ani kobiet, które próbowały od niego uciec.   

"Pan i władca" jest drugim tomem cyklu Mroczni oblubieńcy. Jest to romans historyczny osadzony w czasach średniowiecza w 1087 roku. Melisa Bel kolejny raz udowadnia, że ma nieograniczoną wyobraźnię, czy to w umiejscowieniu akcji książek czy jeśli chodzi o kreację sylwetek bohaterów.

Czy chciałybyście wpaść w ręce władczego i nieugiętego pana zamku? Ten mężczyzna zdecydowanie jest niebezpieczny! A Sybil się o tym przekona... Kobieta zostaje niesłusznie oskarżona o zbrodnię. Zdradzona i upokorzona ucieka. Gdy ponownie się spotykają, ma język ostry jak brzytwa, jest odważna, dzika, niepokorna, a niby to taka prosta ruda zielarka z ludu. Lord Raymond niejednokrotnie zostaje przez nią wyprowadzony z równowagi. Mnie także burzyłaby krew w żyłach jego arogancja. Czy nieporozumienie z przeszłości przekreśli szansę na odbudowanie relacji i zaufania? 

"Wyglądała jak istota zrodzona z ognia i dumy - niebezpieczna, nieujarzmiona, piękna w sposób, który potrafił zniszczyć każdego, kto odważył się podejść zbyt blisko."

Już od pierwszych stron zostajemy wciągnięci w intensywną i gorącą relację między bohaterami. Napięcie między nimi jest wyraźnie odczuwalne. Autorka znalazła bardzo fajny pomysł na tę parę. Motyw drugiej szansy i próba dojścia do porozumienia - rewelacyjny. Nienawiść i nieufność stopniowo wypierane są przez przyciąganie. 

Misternie zaplanowana intryga i kłamstwa innych sprowadza na Sybil i Raymonda niebezpieczeństwo. Czy prawda się obroni? 

"Czasem największą władzę ma ten, kto potrafi zranić… i ten, kto mimo wszystko zostaje."

Przygotujcie się na skrajnie emocjonalne odczucia, gdzie miłość i pożądanie miesza się z gniewem, żalem. Fascynujące jest to, jak zostało ukazane zderzenie światów: arystokracji i ludu, władzy i buntu oraz wiary i przesądów. Dzięki takiemu zestawieniu mamy możliwość bliżej przyjrzeć się, jak wówczas wyglądała rzeczywistość, jak zachowywali się ludzie z różnych warstw społecznych.

Pojawiają się momenty, kiedy łza w oku się zakręci. Jest także miejsce na humor, który równoważy poważniejsze aspekty fabuły. Sceny intymne są odważne, zmysłowe, aczkolwiek napisane ze smakiem. 

Interesująco wypadł również wątek kościoła i jego stosunek do nauki i wykształconych kobiet. Instytucja kościelna w epoce średniowiecza miała wysoką pozycję, ale zwykle związane było to z obłudą. Prowadziło to do niesprawiedliwości, oszczerstw, czy bezwzględnego dążenia do celu. Pod płaszczykiem wiary opactwo dążyło do władzy i szerzyło zło. I jest jeszcze motyw kruka, ale nic więcej tu nie zdradzę...

Dopełnieniem są ilustracje, które idealnie oddają klimat epoki średniowiecza i wydarzeń z kart książki. Dzięki takiemu zabiegowi jeszcze bardziej wczuwamy się w tę historię. 

"Pan i władca" to mroczny i gorący romans o tym, że nie należy przekreślać ludzi tylko ze względu na popełnione przez nich błędy ani oceniać nikogo po pozorach. To historia, która obfituje w emocje i rumieńce na policzkach. Władczy pan kontra ognisty temperament - co wygra? Czy dawne rany nie okażą się zbyt głębokie, by spróbować je zasklepić? Sprawdźcie, jak posłuszeństwo może być kuszące...


Współpraca reklamowa z Autorką 


środa, 7 stycznia 2026

Zeszyt w skórzanej oprawie - Dagmara Rek

 

Tytuł: Zeszyt w skórzanej oprawie 
Autor: Dagmara Rek
Wydawnictwo: WasPos
Liczba stron: 348
Ocena: 9/10

Dwie zupełnie różne rodziny. Dwie nastolatki. Jeden zeszyt, który zmieni wszystko.

Sandra musi żyć według zasad rodziców, którzy są surowi, oszczędni, przekonani, że wiedzą wszystko najlepiej. Zamiast korzystać z uroków bycia nastolatką, ciągle musi im pomagać i być na każde ich zawołanie. Kawa z kawiarni to fanaberia, spanie do południa jest bez sensu, ubrania tylko z bazaru albo otrzymane od kogoś, a praca w wakacje jest możliwa, ale wyłącznie w sklepach rodziców, i to za darmo.

Karolina dorasta w domu pełnym ciepła, miłości i zrozumienia. Rodzice są dla niej wsparciem.

Pewnego dnia nastolatki znajdują zeszyt w skórzanej oprawie, który należy do babci Karoliny. Wśród wielu mądrości zapisanych przez kobietę kryje się pewna tajemnica z przeszłości. Ta historia poruszy nie tylko serca młodych dziewczyn, ale również ich rodziny.

Zeszyt w skórzanej oprawie to ciepła, wzruszająca powieść o dorastaniu, marzeniach, więzach rodzinnych, a także o sile miłości oraz nadziei, która nigdy nie gaśnie.

Słuchaliście lub słuchacie (ci młodsi) swoich rodziców? Różnie z tym bywało, prawda? Nikt nie jest idealny, każdy popełnia błędy. Nawet rodzice mogą się mylić. Nie odnosicie też czasem wrażenia, że wybierając mniejsze zło, zatracacie siebie? A przecież nie o to w tym wszystkim chodzi. Nie można bez końca podporządkowywać się innym, dawać sobą kierować, wykonując czyjeś polecenia. Ważne jest, aby mieć własne zdanie i potrafić je wyrazić. 

Sandra i Karolina to nastolatki, które wychowują się w różnych rodzinach. Jedna żyje według zasad surowych rodziców, druga w poczuciu ciepła, miłości, zrozumienia i wsparcia. Pewnego dnia dziewczyny znajdują należący do babci Karoliny zeszyt w skórzanej oprawie. Hiacynta zapisała w nim wiele życiowych mądrości. Ale oprócz tego skrywa się tam tajemnica z przeszłości...

Podobało mi się to, że Dagmara Rek nie zdradziła wszystkiego od razu. Czytając fragmenty dotyczące sekretów, moje serce drgało z emocji i przejęcia. Poczucie niesprawiedliwości towarzyszy nie tylko bohaterom, ale i czytelnikowi. 

Autorka dużo miejsca poświęciła problemowi trudnego rodzicielstwa oraz nietrafionym metodom wychowawczym z ich konsekwencjami. Rodzicielstwo powinno opierać się na zrozumieniu, wsparciu. A tu ze strony jednej z rodzin tego zabrakło. 

"Życie nie polega na oszczędzaniu i zamykaniu się w pracy albo w czterech ścianach. Życie to przeżywanie chwil, tak jakby każda miała być tą ostatnią. Dlatego warto wyjść na spacer z kawą kupioną gdzieś po drodze. - Podniosła kubek. - Pójść coś zjeść do restauracji, nie patrząc na ceny czy wyjechać poza miejsce zamieszkania i nie myśleć o tym, co zostawiliśmy za sobą. Dom, pracę, kredyty, obowiązki. Tylko myśleć o tym, co nas czeka. Cieszyć się z każdej chwili, korzystać z niej, bawić się, szaleć, śmiać."

Mimo iż fabule nie można przypisać dynamizmu, szybkiej akcji to absolutnie w niczym nie przeszkadza. Powiedziałabym, że nawet jest to idealny zabieg ze strony autorki. Klimat, refleksyjna atmosfera i pozorny spokój są tu doskonałym wyjściem pod głębsze emocje i przemyślenia. 

Z reguły nie wierzę w nagłą przemianę człowieka. A w tej historii jest pewna osoba, której postępowanie jak dla mnie zbyt szybko się zmieniło. Zauważyłam również, że niektóre wątki aż prosiły się o rozwinięcie. Może to być minus, ale i plus, bo w jakiś sposób autorce udało się mnie zainteresować, zaintrygować danym tematem. Tak więc widzicie, że w zależności od tego, jak na coś spojrzymy, tak możemy to odebrać. 

"Zeszyt w skórzanej oprawie" to ciepła, wzruszająca, nostalgiczna powieść o dorastaniu, marzeniach, więzach rodzinnych, nastoletniej przyjaźni, poczuciu samotności, braku zrozumienia, wewnętrznych rozterkach, sile miłości i niegasnącej nadziei. To książka inspirująca do tego, by nie bać się żyć na własnych zasadach, odkrywając własne pasje. Pamietajmy: marzenia nie mają daty ważności!



Współpraca z Autorką i Wydawnictwem WasPos 

niedziela, 4 stycznia 2026

Ashton - Kinga Litkowiec


Tytuł: Ashton 
Cykl: Blakemore Family (tom 7)
Autor: Kinga Litkowiec 
Wydawnictwo: Black Rose
Liczba stron: 320
Ocena: 10/10

To miały być najgorsze wakacje Morgan.
Zmuszona spędzić je u ojca, z którym długo nie utrzymywała kontaktu, nie czuje się najlepiej na myśl o nadchodzących tygodniach.
Za sprawą swojej starej przyjaciółki poznaje jednak Ashtona Blakemore’a i najgorsze wakacje stają się najlepszymi, a następnie przeistaczają się w niezapomniany romans. Jest tylko jeden problem: ich relacja ma datę ważności.
Im dłużej się znają, tym trudniejszym tematem staje się dla nich nadchodzący koniec. Bycie razem wiąże się z poświęceniem jednej ze stron, a złoty środek nie istnieje.
Jak znaleźć wyjście z sytuacji, która wydaje się go nie mieć?

"Ashton" jest siódmym tomem serii mafijnej Blakemore Family, który ostatecznie liczył będzie osiem. Nieubłaganie więc zbliżamy się do finału przygód z tą nietuzinkową rodzinką. Jeśli nie znacie pierwszej części, musicie nadrobić, ponieważ są ze sobą ściśle powiązane. Jednocześnie kolejny raz jestem zaskoczona tym, że można napisać tak bardzo różne, a przy tym tak samo angażujące poszczególne części.

Poznajemy najmłodszego z braci szalonej "rodzinki" Blakemore. Tym razem będzie to Ashton. To facet, który chce trzymać się z dala od rodzinnych interesów i pragnący żyć po swojemu. To chyba najdelikatniejszy, najwrażliwszy i najspokojniejszy (jeśli można tak powiedzieć) z braci. Jego opanowanie stoi w kontrze z wybuchowością braci. To czyni go dojrzalszym. Ale wewnątrz niesie bagaż emocjonalny, dzieli się z nami swoimi myślami i uczuciami. Jest pełen rozdarcia, bo on albo Morgan będą musieli się poświęcić... A wiadomo, że miłość czasem wymaga poświęceń. Będą musieli zmierzyć się ze swoimi demonami. Jeśli zaś mowa o Morgan to z miejsca ją polubiłam. Głównie za charakterek. Bardzo spodobała mi się subtelna, choć niepozbawiona napięcia i iskrzenia relacja między tą parą. 

"Całe życie próbowałem jakoś przetrwać. Doszedłem do momentu, w którym przestałem rozumieć, o co właściwie walczyłem i czego pragnąłem."

Warto zwrócić uwagę na wątek relacji Morgan łączącej ją z ojcem. Bynajmniej nie darzą się ciepłymi uczuciami. Czy kilkutygodniowe wakacje dziewczyny coś w tej kwestii zmienią? 

Kinga Litkowiec odkrywa przed nami jeszcze więcej na temat panujących struktur i układów rodziny Blakemore oraz bohaterów tej serii. Wydaje się, że wiemy już niemal wszystko. Ale mafijny świat i ludzie z nim związani nigdy nie przestają zaskakiwać. To niezwykle silne i wyraziste postaci, zarówno męskie, jak i kobiece sylwetki. Autorka zadbała o to, by ukazać, jak silna więź łączy braci ze sobą, którzy gdy trzeba, mogą liczyć na wzajemne wsparcie i pomoc.

Akcja jest dynamiczna i zawiła. Nic nie jest ani pewne, ani oczywiste. I to jeszcze bardziej podsyca naszą ciekawość, jak to wszystko się skończy. A dzieje się dużo, pojawiają się nielegalne interesy, układy, mafijne porachunki, jest niebezpiecznie, intrygująco i zaskakująco. Choć w tym tomie wątek mafijny stanowi bardziej tło. Tajemnice, sekrety, spiski, kłamstwa, bezwzględność i strach to codzienność bohaterów. Granica między dobrem a złem mocno się zaciera... Jednak najważniejsze, że nawet tacy twardziele potrafią się wspierać i pomagać. Więź, jaka ich łączy to coś niesamowitego. Blakemore to siła!

Interesująco wypadł motyw wyścigów samochodowych, który sprawił, że książka zyskała na jeszcze większej dynamice i tempie akcji. No i wiadomo to dodatkowa adrenalina. 

"Ashton" to intrygujący, pełen skrajnych emocji romans mafijny o rodzinie, lojalności, zaufaniu, sekretach, trudnych wyborach. Czy Ash w imię miłości wyrzeknie się rodziny? A może to tylko wakacyjny romans, dla którego nie warto się poświęcać? Czy jest tu możliwy jakiś kompromis? Sprawdźcie!






Egzemplarz z własnych zasobów