Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świętek Edyta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świętek Edyta. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 kwietnia 2026

Dżentelmeni ziemi galicyjskiej - Edyta Świętek

 

Tytuł: Dżentelmeni ziemi galicyjskiej. Miłosne zawirowania i nietulone tęsknoty
Cykl: W cieniu niewoli (tom 1)
Autor: Edyta Świętek 
Wydawnictwo: Mando
Liczba stron: 416
Ocena: 9/10

Zakazana miłość, złamane przysięgi i marzenia, które nigdy nie powinny się narodzić.

W dworskim świecie nazwisko znaczy więcej niż szczęście, a honor potrafi zdławić najczulsze uczucia. Za eleganckimi fasadami kryją się sekrety, niespełnione pragnienia i dramaty rozgrywane w ciszy.

Na wystawny ślub Benedykty z baronem Franciszkiem Sokołowskim zjeżdżają do Dobczyc krewni z całej Europy. W blasku świec i przy dźwiękach muzyki zapadają decyzje, które wzburzą życie kilku rodzin i na zawsze odmienią ich los.

Izabela Zarabska zakochuje się od pierwszego wejrzenia w przystojnym Bogumile, lecz jej przyszłość została już zaplanowana. Wbrew własnej woli ma poślubić hrabiego Cezarego Orszanda. To małżeństwo rozsądne, opłacalne, a jednak boleśnie pozbawione ciepła. Od tej chwili jej życie staje się pasmem wyrzeczeń, samotności i złamanych nadziei. Jedyną pociechą jest macierzyństwo – obietnica, że los może jeszcze okazać się łaskawy.

Na tle krwawych wydarzeń rabacji galicyjskiej i kolejnych zrywów niepodległościowych dorasta nowe pokolenie. Maurycy, Walery i Armando wkraczają w wiek, w którym beztroskę zastępują trudne wybory, lojalność zostaje wystawiona na próbę, a zakazane uczucia kiełkują wbrew rozsądkowi i zasadom.

Poruszająca opowieść o kobietach uwięzionych w konwenansach, mężczyznach rozdartych między przyjemnością a obowiązkiem oraz miłości tak silnej, że potrafi zachwiać porządkiem świata.

"Dżentelmeni ziemi galicyjskiej" są pierwszym tomem dwutomowego cyklu W cieniu niewoli. Edyta Świętek przenosi nas w świat XIX-wiecznej Galicji, kiedy Polska była pod zaborami austriackimi. Tło historyczne, jakie odmalowuje, kolejny raz pokazuje, jak dobrze odnajduje się w tych klimatach. Mamy tu rabację galicyjską czy zrywy niepodległościowe. Widzimy, jak przemiany społeczne miały duży wpływ na losy ludzi. 

Na wystawny ślub Benedykty z baronem Franciszkiem Sokołowskim zjeżdżają do Dobczyc krewni z całej Europy. To wtedy też zapadają decyzje, które zmienią losy kilku rodzin. Izabela Zarabska zakochuje się od pierwszego wejrzenia w przystojnym Bogumile, lecz jej przyszłość została już zaplanowana. Wbrew własnej woli ma poślubić hrabiego Cezarego Orszanda. To małżeństwo z rozsądku, opłacalne i niestety pozbawione ciepła, z pasmem wyrzeczeń, samotności i złamanych nadziei. Czy macierzyństwo sprawi, że los się do niej uśmiechnie? Z kolei Maurycy, Walery i Armando wkraczają w wiek, w którym trzeba będzie podejmować trudne wybory, lojalność zostaje wystawiona na próbę, a zakazane uczucia kiełkują wbrew rozsądkowi i zasadom.

W czasach, gdzie obowiązywała hierarchia i opinia społeczna oraz sztywne konwenanse autorka ukazała, jak wysoką cenę płaci się za posłuszeństwo, poczucie obowiązku i zakazane uczucia. Elegancki dworski świat skrywał wiele sekretów, niespełnione pragnienia, marzenia oraz dramaty. Niejeden człowiek mógł się przekonać, że nazwisko i pochodzenie znaczyły więcej niż szczęście. Honor zaś niekiedy stał ponad uczuciami. 

Miłość to ryzyko, dla którego bohaterowie potrafili zrobić wiele. Jednak szczęście nie było przeznaczone dla każdego. Postać Izabeli doskonale pokazuje jej wewnętrzne rozdarcie. W natłoku powinności i obowiązków wyłania się obraz życia niespełnionej miłości. 

"Żyła w świecie, gdzie przy zawieraniu małżeństw miłość była kwestią co najwyżej drugoplanową. Liczyły się pozycja społeczna, prestiż, nazwisko. Zamążpójście było celem samym sobie, dla którego warto było ponieść wiele wyrzeczeń. Byłem nie zostać starą panną, skazaną na łaskawy chleb w cudzym domu lub - o zgrozo! - utrzymywanie się z pracy."

Z racji tytułu nie można nie wspomnieć o męskich bohaterach. Są niejednoznaczni, wzbudzający emocje. Oni, podobnie jak i kobiety są rozdarci. Pragnienia, uczucia, honor... nie można mieć wszystkiego. Móc zadowolić innych, a jednocześnie być szczęśliwym? Trudna sztuka.

"Dżentelmeni ziemi galicyjskiej" to pełna emocji, poruszająca i porywająca powieść o zakazanej miłości, romantycznych uniesieniach, złamanych przysięgach, niebezpiecznych przygodach i marzeniach w świecie, w którym rządzą twarde konwenanse. Jeśli jesteście ciekawi, sprawdźcie, dokąd to wszystko zaprowadzi bohaterów...



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Mando 


środa, 4 marca 2026

Łąki kwitnące purpurą - Edyta Świętek

 

Tytuł: Łąki kwitnące purpurą 
Cykl: Spacer Aleją Róż (tom 2)
Autor: Edyta Świętek 
Wydawnictwo: Mando
Liczba stron: 384
Ocena: 9/10

Epicka opowieść o miłości i przetrwaniu w cieniu powstającej Nowej Huty.

Życie w dynamicznie rozbudowującej się Nowej Hucie to nieustanna walka o godność i odrobinę osobistego szczęścia. Propagandowe hasła blakną szybciej niż farba na murach, a ludzie coraz częściej boją się tych, którzy rządzą codziennością. Kiedy do najmłodszej dzielnicy Krakowa przyjeżdża funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa Edward Marczyk, który pragnie pomścić brata, nad rodzeństwem Szymczaków zbierają się czarne chmury. ​​Spokój, który jeszcze wczoraj był na wyciągnięcie ręki, znika bez śladu.

Bronek nie potrafi zapomnieć o kobiecie, której życie kiedyś ocalił. Choć jego serce wciąż bije dla pielęgniarki z przeszłości, los związał go z pełną ognistego temperamentu Haliną. Jej praca w robotniczym barze Meksyk staje się źródłem małżeńskich kłótni, gniewu i rozczarowań.

Julia próbuje się odnaleźć jako samotna matka. Nowe mieszkanie na świeżo wybudowanym osiedlu ma być początkiem lepszego życia. Jednak zamiast ukojenia pojawia się strach – ktoś ją śledzi. Kim jest tajemniczy mężczyzna i ​​dlaczego zakłóca jej spokój?

To​​ opowieść spleciona z tęsknot, niespełnień i nadziei, która potrafi zakwitnąć nawet w najchłodniejszym sercu miasta.

"Łąki kwitnące purpurą" jest drugim tomem sagi Spacer Aleją Róż. Znajdziemy w nim nie tylko tło historyczne z realnymi postaciami, ale również potrzebę miłości i marzenie o bezpiecznym kraju oraz spokojnym, godnym życiu. W tej części jest znacznie więcej wątków politycznych i przytrafiających się dramatycznych wydarzeń bohaterom. Czy i jak zdołali to udźwignąć? 

Edyta Świętek osadziła akcję powieści w realiach Polski Ludowej lat 50-tych XX wieku. Były to szare, aczkolwiek bardzo interesujące, pełne sprzeczności czasy. Propaganda kontra dramaty mieszkańców, obietnice świetlanej przyszłości, nowe mieszkania, stabilna praca kontra strach przed donosami i kontrolą władzy. Pierwsze powojenne wybory, więziony kardynał Wyszyński, słynna Trybuna Ludów, dyskryminacja i prześladowanie księży czy ingerowałnie władzy w działalność kościoła. Znajdujemy się w robotniczej dzielnicy Krakowa, Nowej Hucie, która prężnie się rozrasta i staje się pełnoprawnym bohaterem książki. To tu zamieszkała piątka rodzeństwa Szymczaków. Na wsi zaś została matka z Dorotką. 

"Takie czasy nastały, że nikt nie mógł być bezpieczny i swobodny, nawet u siebie."

Towarzyszymy bohaterom w ich smutkach, radościach, lękach, rozczarowaniach, złości, trudnych wyborach,  i czyhających niebezpieczeństwach. Wreszcie dowiedziałam się, który z braci wymierzył sprawiedliwość. Kibicowałam też niespełnionej miłości najstarszego z braci oraz powstającym nowym związkom. Postaci pokazują nam, jak ważna w życiu człowieka jest rodzina i wiara. Miłość, oddanie, szacunek, lojalność wobec najbliższych oraz wartości wyniesione z rodzinnego domu, sprzyjają w odnalezieniu się w niełatwej rzeczywistości i w jakimś sensie życiu. Wsparcie bliskich dodaje sił do tego, by walczyć z przeciwnościami losu. 

"Kobiety - pomyślał. Lepiej je podziwiać na odległość. Dotknięcie grozi niebezpieczeństwem, a nawet trwałym okaleczeniem serca."

Autorka zadbała o zaskakujące zwroty akcji. Zwłaszcza ostatnie strony przyniosły niezwykłe spotkanie, które jak przypuszczam, odmieni życie jednego z bohaterów. Jestem ciekawa, co z tego wyniknie.

Dodatkowym atutem jest zamieszczone we wstępie książki drzewo genealogiczne, które ułatwia odnalezienie się w wielopokoleniowej rodzin: Pawłowskich, Szymczaków oraz Kurbieli.

"Łąki kwitnące purpurą" to pełna emocji, poruszająca wielowątkowa powieść o rodzinnych więzach, potrzebie miłości, przyjaźni, dojmującej samotności, bezlitosnej tęsknocie, zazdrości, nienawiści. Wspaniała kontynuacja historii, jaką rozpoczął pierwszy tom. Wsiądziecie do tramwaju nr 5, który łączy Nową Hutę z Krakowem?



Współpraca z Wydawnictwem Mando 


poniedziałek, 26 stycznia 2026

Siła męskiego honoru - Edyta Świętek

 

Tytuł: Siła męskiego honoru 
Cykl: Sandomierskie Wzgórza (tom 5)
Autor: Edyta Świętek 
Wydawnictwo: Mando
Liczba stron: 368
Ocena: 9/10

Rodowy skarb, małżeńskie problemy i odwaga, aby zacząć od nowa

Eustachy pada ofiarą dwóch napadów, a jego najbliższym zagląda w oczy strach. Kto odważył się sięgnąć po to, co należało do jego przodków? Mężczyzna zaczyna snuć domysły…

Tymczasem Michał coraz głębiej pogrąża się w mroku uzależnienia. Karczma, w której kiedyś spędzał czas z przyjaciółmi, staje się miejscem jego upadku. Gdy żona odmawia spłaty długów, mężczyzna zostaje sam i pragnie czym prędzej uciec z Sandomierza. Czy to rozwiąże jego problemy?

Weronika stoi na rozdrożu. Z jednej strony czuje się zraniona, ale z drugiej wie, że skandal rozpadu małżeństwa utrudni życie dzieciom. Czy uda jej się zmienić i zaprowadzić nowe porządki we własnym domu? I czy taka przemiana jest w ogóle możliwa?

Piąta część „Sandomierskich wzgórz”

Poruszające zakończenie sagi o ludzkiej winie, romantycznej miłości i drugich szansach.

"Siła męskiego honoru" jest piątym i zarazem wieńczącym tomem sagi Sandomierskie Wzgórza, gdzie Edyta Świętek ponownie zabiera nas do Sandomierza i w rejony Gór Pieprzowych. Autorka kolejny raz należycie zadbała o realia historyczne oraz ukazanie panującej sytuacji politycznej. 

Eustachy i Alina żyją spokojnie, nadal prowadząc piekarnię i wychowując córkę. Jednak mężczyzna zostaje napadnięty. Może mieć to związek z jego przeszłością. Z kolei Weronika matka licznej gromadki rodzeństwa oraz Michał przechodzą kryzys małżeński. 

Ponownie śledzimy losy i problemy dobrze już nam znanych bohaterów. Ale tym razem autorka skupiła się bardziej na męskiej części postaci, dla których honor to rzecz nadrzędna. Ta cecha charakteru z jednej strony może imponować, budzić podziw, a z drugiej irytować. Duma... jakże mężczyznom trudno jest ją schować w przysłowiową kieszeń. Nie potrafią przyznać się do popełnionych błędów czy przeprosić. Z ich punktu widzenia byłoby to okazanie słabości, zwłaszcza w stosunku do kobiet. Ale na szczęście nie wszyscy mężczyźni tacy byli.

Muszę przyznać, że podczas śledzenia losów postaci, szczególnie zżyłam się z Eustachym. Obserwowałam, jak się zmieniał, dojrzewał, otwierał na innych ludzi. Poznałam go jako tajemniczego "dzikusa" z wątpliwym wyglądem, a na końcu to już nie był ten sam człowiek. Wyjawił mi swoje sekrety, stał się szanowanym obywatelem Sandomierza. 

Jednakże autorka nie zapomina również o kobietach, ukazując ich odwagę, siłę i zaradność, znających swoją wartość, niebojących się zacząć od nowa dla dobra najbliższych. Nawet gdy muszą wiele poświęcić i znieść. Bowiem walka o rodzinę nie jest łatwa, ale warto podjąć ten trud. 

"Żona nie jest na całe życie, bo jak zemrze, można zastąpić ją inną kobietą. Człowiek traci żonę, przestaje być mężem. A gdy traci matkę, nadal jest synem, choć osieroconym."

Obserwujemy zwyczaje, tradycje i codzienność bohaterów. Autorka zadbała o każdy najdrobniejszy szczegół, tu wszystko było dopracowane w najdrobniejszym szczególe. Odnosiłam wrażenie, jakbym sama była uczestnikiem wszystkich tych wydarzeń.

Jak już wspomniałam to ostatni tom, a emocje nadal wielkie. Strach miesza się ze szczęściem, smutek z radością, a rozpacz z nadzieją. 

"Siła męskiego honoru" to porywająca, poruszająca powieść o trudnych wyborach, winie, drugiej szansie, sile rodziny i przeznaczenia, wewnętrznej przemianie, o odwadze, aby zacząć od nowa. Była do niezwykła literacka podróż do XX-wiecznego Sandomierza!


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Mando


środa, 19 listopada 2025

Cień burzowych chmur - Edyta Świętek


Tytuł: Cień burzowych chmur
Cykl: Spacer Aleją Róż (tom 1)
Autor: Edyta Świętek
Wydawnictwo: Replika
Ilość stron: 352
Ocena: 9/10

Epicka saga rodzinna osadzona w dramatycznych realiach powojennej Polski.

Druga wojna światowa dobiegła końca, jednak na małopolskiej wsi wciąż czuć strach i niepewność. Bronek – najstarszy z szóstki rodzeństwa – z dumą pracuje w rodzinnym gospodarstwie, które przed laty niemal dorównywało majątkom ziemiaństwa. Gdy ojciec poległ na froncie, to właśnie on musiał się stać głową rodziny.

Nadeszła jednak nowa władza i nastały nowe porządki. Reforma rolna, bezwzględny zarządca spółdzielni Bartłomiej Marczak oraz osobiste konflikty sprawiają, że Bronek traci dorobek pokoleń. Zmuszony do ucieczki z rodzinnej wsi podejmuje pracę przy budowie Nowej Huty – symbolu rodzącej się Polski Ludowej. Wkrótce dołącza do niego młodsza siostra Julia uciekająca przed obsesyjną nienawiścią Marczaka.

Czy rodzeństwo zdoła ocalić siebie i odnaleźć nadzieję w brutalnej powojennej rzeczywistości? A może przeszłość dopadnie ich nawet wśród rusztowań i cegieł powstającej Nowej Huty.

W tej porywającej opowieści o miłości, zemście i walce o przetrwanie autorka mistrzowsko maluje obraz życia w cieniu wczesnego PRL-u. To historia rodzinna, w której każdy wybór ma swoją cenę.

"Cień burzowych chmur" jest pierwszym tomem sagi Spacer Aleją Róż. Jest to wznowienie cyklu, w którym znajdziemy nie tylko tło historyczne z realnymi postaciami, ale również anegdoty i opowieści o mrocznych czasach peerelowskiej rzeczywistości. 

Edyta Świętek osadziła akcję powieści w realiach powojennej Polski. Obserwujemy, jak w trudach wzrasta robotnicza dzielnica Krakowa, Nowa Huta. Przez lata narosło wiele stereotypów. Autorka ukazuje jej zupełnie inne oblicze, mroczniejsze, ale i intrygujące.

Bohaterowie zostali obdarzeni barwnymi portretami psychologicznymi, których losy śledzimy z zapartym tchem. Poznajemy rodzinę Szymczaków. Bronek - najstarszy z szóstki rodzeństwa z dumą pracuje w rodzinnym gospodarstwie. Po śmierci ojca na froncie to on stał się niejako głową rodziny. Niestety w wyniku nastania nowej władzy i reformy rolnej, bezwzględny zarządca spółdzielni Bartłomiej Marczak oraz osobiste konflikty sprawiają, że Bronek traci dorobek pokoleń. Zmuszony do ucieczki z rodzinnej wsi podejmuje pracę przy budowie Nowej Huty. Wkrótce dołącza do niego młodsza siostra Julia, uciekająca przed obsesyjną nienawiścią Marczaka.

"Jesteśmy najbardziej okrutnymi stworzeniami świata. Zabijamy z premedytacją. Zwierzęta tak nie robią."

Autorka niezwykle interesująco przedstawia obraz życia w cieniu wczesnego PRL-u. To świat smutny, szary, pełen intryg i zawiści. Wybory, przed jakimi stają bohaterowie, niosą ciężar konsekwencji. Muszą zmierzyć się z cierpieniem, rozczarowaniem, upadkami. Wzloty i chwile radości zdarzają się znacznie rzadziej. Moją szczególną sympatię zaskarbiła sobie Julia. To dziewczyna pełna optymizmu, z nadzieją patrząca w przyszłość. Każde z szóstki rodzeństwa jest inne, mają swoje marzenia, jak i problemy. Najbardziej chwyciło mnie za serce to, że postaci starali się trzymać razem, wspierać się, nie poddawać szarej rzeczywistości. Wszak w rodzinie siła! I jeszcze dodatkowo ten rozczulający sposób zwracania się do siebie bohaterów: Juliś, Broniś, matula... 

"Zawsze jest jakieś jutro, na które warto czekać. I wierzę, że to jutro niebawem nadejdzie."

Ciekawie wypadła także kwestia wolności Cyganów. Jest też miejsce na troski i uroki macierzyństwa, poczucie bezpieczeństwa, romantyczne uniesienia, aspekty polityczne, w tym działania władzy ludowej, reforma walutowa czy propaganda.  

Uwagę zwraca język książki. Jest lekki, swobodny, z elementami krakowskiej gwary. Tam, gdzie trzeba, jest dosadny, wulgarny wręcz, ale uważam, że inaczej nie dałoby się wiarygodnie oddać realizmu opisywanych wydarzeń czy tego, co myślą i czują postaci.

Dodatkowym atutem jest zamieszczone we wstępie książki drzewo genealogiczne, które ułatwia odnalezienie się w wielopokoleniowej rodzinie Szymczaków, Pawłowskiej oraz Kurbieli.

"Cień burzowych chmur" to pełna emocji, poruszająca powieść o poszukiwaniu miłości, sile rodziny, tęsknocie za bliskimi i rodzinnych stronach, zemście, intrygach, kłamstwach, tajemnicach z przeszłości i walce o przetrwanie. Czy bohaterom uda się przezwyciężyć bezsilność i ludzką podłość? Świetnie rozpoczęta saga! 



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Mando




niedziela, 5 października 2025

Kobiety niezłomnego ducha - Edyta Świętek

 

Tytuł: Kobiety niezłomnego ducha 
Cykl: Sandomierskie Wzgórza (tom 4)
 Autor: Edyta Świętek 
Wydawnictwo: Mando
Liczba stron: 368
Ocena: 9/10

Szepty odwagi, trudy codzienności i wiara w lepsze jutro.

Czasem trzeba przebyć długą drogę prowadzącą przez cierpienie, lęk i tęsknotę, by odnaleźć kogoś, kto da nam nadzieję. Marcjanna, kobieta z przeszłością, w końcu otwiera serce na nową miłość. Uczucie to dojrzewa w cieniu dramatycznych wydarzeń. Jej syn zostaje porwany i życie rodziny w jednej chwili rozpada się jak domek z kart.

Targany koszmarami wojny Eustachy postanawia szukać ratunku u najlepszego lekarza w Krakowie. W Alinie odnajduje nie tylko ukojenie, ale i światło, które rozprasza jego wewnętrzny mrok – nawet jeśli nadal nie wierzy, że zasługuje na miłość.

Weronika, matka licznej gromady dzieci, uwięziona jest w małżeństwie pozbawionym ciepła i zrozumienia. Niesłyszana, niedoceniana, samotnie dźwiga ciężar codzienności. Gdy zostaje doprowadzona na skraj rozpaczy, szuka pomocy u Aliny. Czy zielarka będzie w stanie uleczyć nie tylko ciało, ale i duszę? I czy Weronika odnajdzie siłę, by zawalczyć o siebie?

"Kobiety niezłomnego ducha" są czwartym tomem sagi Sandomierskie Wzgórza, gdzie Edyta Świętek ponownie zabiera nas do Sandomierza i w rejony Gór Pieprzowych. Autorka, jak ma to w zwyczaju, należycie zadbała o realia historyczne i sytuację polityczną związane z dwudziestoleciem międzywojennym (choć w tej części zauważalnie jest tego mniej). Interesująco ukazane zostało życie miasta, przywary mieszczan z ich problemami i radościami. Tradycje, obrzędy, kuchnia i hierarchia w społeczeństwie - idealnie oddany klimat tamtych czasów. 

W dalszym ciągu śledzimy losy sióstr: Aliny i Marcjanny. Ale poznajemy również nową postać. To Weronika. Każda z kobiet potrafi zawalczyć o siebie. Widzimy, jak duża siła i odwaga w nich drzemie. Ważną rolę odgrywa tu ich wzajemne wsparcie. 

Edyta Świętek ukazała zależność kobiety od mężczyzny w tamtych trudnych czasach. Kobiety zdecydowanie nie miały łatwego życia. Obowiązki domowe, dzieci, praca na roli... Ich praca była niezauważana i niedoceniana przez mężczyzn. Nawet nie myśleli o tym, by im w jakikolwiek sposób pomóc. Mało tego. Były przez nich nieszanowane. Ale musiały dawać radę, by sprostać męskim oczekiwaniom. Gdzie w tym wszystkim ich potrzeby i pragnienia? 

"Nie rozpuściłam Anuli. Ona już jest taka z urodzenia. Musi się wygadać, a nawet wykrzyczeć. Natury nie da się uciszyć. A jeśli się to robi przemocą, to kobieta staje się bezwolna jak kukła i bardzo nieszczęśliwa. Wiadomo, że pyskaty ma w życiu łatwiej, a pokornemu zawsze wiatr w oczy."

W poprzedniej części autorka uspokoiła akcję, a ja czułam, że to może być cisza przed burzą, gdyż bohaterowie posiadają mocne charaktery. Byłam wręcz pewna, że jeszcze pokażą, na co ich stać. I tak też się stało. Emocji było sporo. Bohaterowie przechodzą od strachu i bólu po nadzieję i wiarę w lepsze jutro. Autorka podejmuje się trudnych tematów: porwania, traumy wojennej, okresu okołomenopauzalnego, syndromu DDA czy poczucia samotności wśród bliskich ludzi. Wydaje się, że remedium na wszelkie problemy może być miłość, przyjaźń i obecność drugiego człowieka. Czy z takim zapleczem można zawalczyć o siebie? Czy uwierzą, że życie ma im jeszcze coś do zaoferowania?

"We wła­snym od­czu­ciu była złą, wy­stęp­ną ko­bie­tą, po­nie­waż nie po­tra­fi­ła po­go­dzić się z rolą, jaką wy­zna­cza­ło jej życie. Chcia­ła od­wró­cić na­tu­ral­ny po­rzą­dek rze­czy. Zbu­rzyć go i po­ukła­dać na nowo."

"Kobiety niezłomnego ducha" to porywająca, poruszająca, przepełniona ciepłem powieść o sile kobiety i jej odwadze, by przetrwać, zmaganiach z codziennością w cieniu trudnych czasów, otwieraniu się na nową miłość i wciąż niegasnącej nadziei. To historia o tym, że nigdy nie wolno się poddawać. Czy potraficie dobrze słuchać? Ta książka i jej bohaterki potrzebują, byście je wysłuchali. 



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Mando



niedziela, 10 sierpnia 2025

Płatki pąsowych róż - antologia

 

Tytuł: Płatki pąsowych róż 
Praca zbiorowa: Ewa Formella, Renala L. Górska, Katarzyna Grabowska, Magdalena Kołosowska, Katarzyna Maludy, Grażyna Mączkowska, Agata Suchocka, Joanna Sykat, Edyta Świętek 
Wydawnictwo: Replika 
Liczba stron: 336
Ocena: 9/10

Dojrzała kobieta jest jak rozkwitający kwiat. Świadoma swojej siły może i chce więcej!
Czuje się dojrzalsza i pewniejsza siebie. Nie boi się życiowych zmian, bo wie, że one kształtują jej siłę. Jest to wielki zaszczyt i przywilej poznać samą siebie i przeistoczyć się w kobietę silną i mądrą. Wiele kobiet postrzega menopauzę jako błogosławieństwo. Cieszą się z niej i nie chciałyby znów być młode. Po latach skupiania się na potrzebach innych mają w końcu czas, aby odkryć siebie na nowo. Ile siły muszą mieć w sobie, by to przetrwać, wiedzą tylko one same.

Nie jest to już okres przekwitania. Menopauza to nie pauza – to początek, nowy start.

Autorki antologii pochylają się nad tym etapem życia. Świadome swojej wartości, szukają recepty na oswojenie menopauzy oraz zmian, które w tym trudnym okresie zachodzą w ciele. Zachęcają, by ten czas wykorzystać na odkrywanie w sobie nowej kobiecości.

Opowiadania niczym sama menopauza – bawią do łez, wzruszają, niekiedy wkurzają.

"Płatki pąsowych róż" to zbiór dziewięciu opowiadań polskich autorek, których twórczość miałam okazję poznać za sprawą ich pełnowymiarowych powieści lub opowiadań. Jedynie twórczość Katarzyny Maludy była dla mnie nieznana. To doskonały wybór dla wielbicieli krótkiej formy literackiej.

Autorki sięgnęły po temat menopauzy. Problem, który przez lata bagatelizowany był przez społeczeństwo i środowisko lekarskie. Postanowiły, by wyszedł z ukrycia. Intymność, dyskrecja? Z pewnością tak można go definiować. Ale pisarki piszą odważnie, bez tabu, bardzo przystępnie, obalając stereotypy. Tworzą własne historie, które splatają się w jedną spójną całość. 

Zatem czy dojrzała kobieta to przywiędły kwiat? Otóż nie. Autorki udowadniają, że każda z nas może rozkwitać jak kwiat, odkrywać w sobie kobiecość, dokonywać życiowych zmian, wyznaczać sobie cele i wyzwania, spełniać marzenia. Wszak w tytule książki mamy pąsowe róże, prawda?

"Bo chyba nie ma nic gorszego niż szufladkowanie i stereotypowe narzucanie tego, co wolno, a czego już nie wypada."

Każda z nas jest lub będzie w... słusznym wieku i każda z nas będzie musiała zmierzyć się z tym problemem. To zdecydowanie niełatwy moment w życiu kobiety. Statystycznie dotyka kobiety między 45 a 55 rokiem życia i może trwać latami. Jakże to musi być męczące... Zmienia się ciało (można nawet odnieść wrażenie, że staje się naszym wrogiem) i samopoczucie. Wahania nastrojów, uderzenia gorąca czy nocne poty to część objawów. Te krótkie historie pokazują, jak zrozumieć ten nowy etap życia oraz poczuć się lepiej i swobodniej. Czasem potrzebne będzie leczenie farmakologiczne, ale nie mniej ważna jest wyrozumiałość, zrozumienie i troska ze strony bliskich. 

"Bo chodzi o pokazanie kobietom, które przez to przechodzą, że nie są same. A tym młodszym, że czeka je jazda na rollercoasterze emocjonalnym, że ciało będzie płatało różne figle, ale że jest to stan przejściowy, który kiedyś dobiegnie końca."

Bohaterki to panie w kwiecie wieku. Bardzo realne, gdyż są takimi zwykłymi kobietami jak my. I tak poznajemy:
- Ewę, która jest pisarką i postanawia poprowadzić pamiętnik: "Dziennik menopauzy - dzień 3650".
- Melanię, której monopauza daje tak w kość, że musi wspomóc się farmakologicznie.
- Patrycję budzącą się do życia w okresie menopauzalnym.
- Ewę i Szymona (mężczyznę, o jakim chyba śni każda kobieta), dzięki któremu kobieta zaprzyjaźniła się z menopauzą.
- Alicję, która omal nie wpadła w macki depresji.
- Gabrielę i jej męża Pawła, których jednocześnie dopada trudny życiowy czas.
- Irenę, która postanawia wyrzucić z przeszłości pewnego niechcianego grzeba.
- Izę, którą zaskakuje zbyt wczesna menopauza.
- Ritę, dla której etap menopauzy do jednocześnie nowy początek.

Każde z opowiadań dostarcza niezapomnianych emocji, przeżyć, smutku, wzruszenia, wkurzenia, uśmiechu, nadziei, zaskakujących zwrotów akcji, refleksji i ciekawych wniosków. Z pewnością w niektórych z nich odnajdziecie siebie, swoje matki, córki, siostry, własne lęki, obawy i rozterki. Warto przeczytać tę książkę choćby dla tych gorących małp. Czym są? Nie zdradzę...

"Płatki pąsowych róż" to antologia z pozytywnym wydźwiękiem, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Mówię tu także o mężczyznach, których gorąco zachęcam do lektury. Ja muszę przyznać, iż takiej książki jeszcze nie czytałam. To opowiadania traktujące o kobiecości, zmianach, dojrzewaniu i sile. Potraktujmy menopauzę jak nowy start w życie! Nie siedźmy na ławce rezerwowych, bo to, co najlepsze przejdzie nam koło nosa! 



We współpracy z Wydawnictwem Replika 




niedziela, 8 czerwca 2025

Serca żyjące nadzieją - Edyta Świętek

 

Tytuł: Serca żyjące nadzieją 
Cykl: Sandomierskie Wzgórza (tom 3)
Autor: Edyta Świętek 
Wydawnictwo: Mando
Liczba stron: 392
Ocena: 9/10

Odzyskane nadzieje, nieuchwytne drgnienia serca i zapomniane tęsknoty.

Alina cudem unika śmierci z rąk zbójców. Gdyby nie Eustachy, nie wiadomo, czy wyszłaby z tego żywa. Po raz pierwszy uświadamia sobie, że to właśnie on jest jej opoką. Strach i wdzięczność splatają się w jej sercu w sposób, którego nie potrafi jeszcze nazwać.

Nadchodzi czas zmian. Małżeństwo opuszcza Dolinę Pustelnika i szuka nowego początku w Sandomierzu. Eustachy rozpoczyna pracę w urzędzie, a ich dom staje się azylem dla Marcjanny samotnie wychowującej synka. Tymczasem mroczna przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Odnaleziono szczątki Bożydara. Rodzina pogrąża się w rozpaczy, a właściciel piekarni, załamany ciężarem tragedii, postanawia ją sprzedać. Wtedy Eustachy podejmuje odważną decyzję…

Alina musi odpowiedzieć sobie na pytania, które nie dają jej spokoju: czy prawdziwa miłość może przyjść z czasem, niczym cichy i niespodziewany gość? Co zrobi, jeśli już jest za późno, by Eustachy odwzajemnił jej uczucia?

"Serca żyjące nadzieją" jest trzecim tomem sagi Sandomierskie Wzgórza, gdzie Edyta Świętek ponownie zabiera nas do Sandomierza i w rejony Gór Pieprzowych. Autorka, jak ma to w zwyczaju, należycie zadbała o realia historyczne i sytuację polityczną związane z dwudziestoleciem międzywojennym. Interesująco ukazane zostało życie miasta, przywary mieszczan z ich problemami i radościami. 

Poprzedni tom przyniósł mi sporo emocji, zwłaszcza jego niepewne zakończenie. Po tych dramatycznych wydarzeniach Alina i Eustachy przenoszą się do Sandomierza (jednakże przeszłość nie da o sobie zapomnieć), gdzie będą próbowali rozpocząć nowy rozdział życia. W ich domu swoje miejsce znajdzie także jej siostra Marcjanna, samotnie wychowująca syna. Jest zazdrosna i zgorzkniała przez to, że wciąż jest na czyimś garnuszku. Trudno ją lubić, ale mam nadzieję, że może i jej los się odmieni. Osobiście w tej ciepłej domowej atmosferze poczułam się, jakbym była częścią tej historii. Natomiast zniknięcie Bożydara, przysparza Bronisławie zmartwień. Kto zajmie się upadającą piekarnią? Z kolei młody Zadzior dzięki uratowaniu tonącego dziecka, poznaje Annę. Czy z tej znajomości będzie coś więcej? Niepokój wciąż budzi Ryży - rzezimieszek, który wciąż próbuje zasądzić się na Orszanda i jego rodzinę. 

"Eustachy musiał jednak przyznać w głębi duszy, że świat opiera się na obłudzie, bo mężczyźni rzeczywiście mogli czerpać z życia pełnymi garściami, porzucali dziewczęta, wpędziwszy je wcześniej w tarapaty, a szaleństwa młodości zwali zdobywaniem doświadczeń bądź wyszumieniem się przed czekającymi ich obowiązkami małżeńskimi."

W tej części autorka jakby uspokoiła akcję, ale myślę, że to cisza przed burzą. Wszak bohaterowie mają mocne charaktery i jestem pewna, że jeszcze pokażą, na co ich stać. Szczególnie że finał książki znów zaskakuje... Tu na pierwszy plan wysuwają się uczucia, jakie żywią do siebie postaci. Nie zabraknie moralnych dylematów, tęsknot, a przede wszystkim tego, co skrywają serca bohaterów. Miłość nie zawsze musi krzyczeć, nie potrzebuje rozgłosu. Ona dojrzewa, buduje się w codziennych gestach, trudnych decyzjach, zrozumieniu, wsparciu i trosce o drugą osobę, po cichu osadzając się w sercach.

"Nieważne, co będzie później. Liczyło się tylko tu i teraz. Ich usta, które nagle odnalazły do siebie drogę. Miękkie, przyjazne wargi, mieszające się ze sobą ciepłe oddechy. Początkowa nieśmiałość pieszczoty, która szybko ustępowała namiętności."

"Serca żyjące nadzieją" to porywająca, poruszająca, przepełniona ciepłem powieść o zmianach, miłości w cieniu trudnych czasów, stracie, odwadze, sile przetrwania i nadziei. Sprawdźcie, czy prawdziwa miłość przychodzi z czasem...




We współpracy z Wydawnictwem Mando


niedziela, 26 stycznia 2025

Zielarka z Doliny Pustelnika - Edyta Świętek

 

Tytuł: Zielarka z Doliny Pustelnika 
Cykl: Sandomierskie wzgórza (tom 2)
Autor: Edyta Świętek 
Wydawnictwo: Mando
Liczba stron: 384
Ocena: 9/10

Trudna przeszłość, nieoczekiwane uczucia i płochliwe serca

Alina traci grunt pod nogami, gdy Eustachy znika w tajemniczych okolicznościach. Zrozpaczona ze zdziwieniem odkrywa, jak bardzo zależy jej na mężu. W tym czasie jej siostra rodzi nieślubne dziecko. Poród okazuje się ciężki i kobieta walczy o życie. Alina leczy ją ziołami, które zbiera przy chacie pustelnika. Odkrywa bowiem w sobie siłę i talent do przyrządzania naturalnych specyfików. Wieść o jej zdolnościach niesie się po okolicy. Coraz więcej osób przychodzi do niej po poradę, dzięki czemu zyskuje sławę zielarki.

W sercach mieszkańców rozkwitają nowe uczucia, choć zazdrość, kłamstwa i brutalność nie dają o sobie zapomnieć. Stefania marzy o miłości, jednak jej ukochany ma wrogów – a Bożydar, pełen zazdrości i żądzy, nie cofnie się przed niczym, by ją zdobyć.

Eustachy odzyskuje przytomność w posiadłości despotycznego hrabiego Maksymiliana Orszanda, który wciąga go w ryzykowną grę o spadek. Czy zraniony przez los mężczyzna odważy się na zuchwały krok ku lepszej przyszłości?

"Zielarka z Doliny Pustelnika" jest drugim tomem sagi Sandomierskie wzgórza z akcją osadzoną w okresie dwudziestolecia międzywojennego w Sandomierzu i Górach Pieprzowych.

W tej części miałam możliwość lepiej poznać bolesną przeszłość Eustachego, którego tajemnicza postać tak bardzo mnie zaintrygowała w pierwszym tomie. Dużo więcej zrozumiałam, a mężczyzna jeszcze bardziej zyskał w moich oczach. Fajnie obserwowało się jego przełamywanie dystansu, choć w tej materii ma jeszcze sporo do zrobienia. No, a przeszłość... z nią trzeba się rozliczyć, by móc w spokoju ducha tworzyć teraźniejszość. Na końcu ponownie pojawiła się niepewność i niewiadoma, którą trzeba zgłębić... Edyta Świętek udowadnia, że potrafi zaskakiwać. 

"Miałeś rację, Ambroży. - Eustachy wspomniał nieżyjącego przyjaciela. - Przeszłość mnie dogoniła. Nie zdołałem się przed nią ukryć, a teraz po prostu muszę stawić jej czoła."

W Alinie, żonie Eustachego także zachodzą zmiany. Kobieta odkrywa w sobie talent do ziołolecznictwa (stąd też i tytuł książki). Ale to nie wszystko. Często pochopnie rzucamy słowa do bliskich nam osób, a potem ich żałujemy. Czy jest szansa, że Alinie uda się to odkręcić? 

Sprawdzamy również, co nowego dzieje się u bohaterów tych dobrych, ale także i tych złych. Wszak trzeba wiedzieć, czy spotka ich należyta kara za występki, kłamstwa i intrygi, a może się wywiną, prawda? 

"Niektórzy ludzie już tak mają, że nie mogą przeżyć dnia, jeśli nie wbiją szpilki drugiemu człowiekowi. Ta prawidłowość dotyczy wyłącznie małych zapyziałych gnojków, którzy dyszą nienawiścią do wszystkich i wszystkiego naokoło właśnie dlatego, że sami są nieudacznikami. Daje im to, przynajmniej przez moment, złudzenie, że nie są lepsi. Tak naprawdę jednak są bezwartościowi i żyją sami dla siebie, bo takich ludzi nie sposób kochać."

Bohaterom przyjdzie mierzyć się z wieloma trudnościami, troskami, słabościami, tajemnicami, podejmowaniem trudnych wyborów i próbą wybaczenia. Lecz są takie błędy i winy, których nie sposób wybaczyć. Oczywiście pojawią się też radości (choć niekiedy chwilowe, ulotne), miłosne uniesienia i nadzieja. A obok tego zazdrość, mściwość, chęć zemsty, żądze i intrygi.

Autorka jak zwykle należycie zadbała o realia historyczne. Równie pięknie ukazała surową naturę opisywanych terenów. Wszystko w tej książce jest spójne, dopracowane i pełne zwrotów akcji.

"Zielarka z Doliny Pustelnika" to pełna emocji historia o różnych odcieniach życia, próbie naprawy błędów, wybaczeniu, tęsknocie i pragnieniu bycia szczęśliwym. To powieść o miłości, która może stopić nawet najtwardsze serce. I wreszcie to także książka o miejscu i roli kobiety u boku mężczyzny. Polecam bardzo! 




We współpracy z Wydawnictwem Mando 


poniedziałek, 23 września 2024

Potomkowie złych ludzi - Edyta Świętek

 

Tytuł: Potomkowie złych ludzi 
Cykl: Sandomierskie wzgórza (tom 1)
Autor: Edyta Świętek 
Wydawnictwo: Mando
Liczba stron: 384
Ocena: 9/10

Zawiłe losy, bolesne doświadczenia i ludzkie słabości.

Do Sandomierza przybywa tajemniczy nieznajomy, bohater wielkiej wojny. Mężczyzna ma za sobą trudną przeszłość, przed którą szuka schronienia. W pierwszych dniach broni przed zbójcami młodego chłopaka i podejmuje pracę przy zakładaniu winnicy. Wkrótce zaprzyjaźnia się z pustelnikiem, znajdując schronienie w jego chacie w Górach Pieprzowych.

Dumna i ambitna Marcjanna marzy o odzyskaniu piekarni, którą jej ojciec oddał za długi, i wdaje się w romans z synem aktualnych właścicieli. Jednak chłopak nie chce się angażować w trwały związek i wykorzystuje sytuację.

Do szesnastoletniej Aliny, siostry Marcjanny, zaleca się stary kawaler. Zrozpaczona dziewczyna nie może liczyć na wsparcie ze strony despotycznego ojca. W jej obronie staje nowy pracownik winnicy mieszkający w pustelniczej chacie. Składa on ojcu dziewczyny zupełnie nieoczekiwaną propozycję.

"Potomkowie złych ludzi" jest pierwszym tomem otwierającym nową sagę Sandomierskie wzgórza z akcją osadzoną w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Autorka jak zwykle należycie zadbała o realia historyczne. Równie pięknie ukazała surową naturę opisywanych terenów. 

Tym razem Edyta Świętek zabiera nas do Sandomierza i Gór Pieprzowych. Jej bohaterom przyjdzie mierzyć się z wieloma trudnościami, troskami, słabościami, tajemnicami i podejmowaniem trudnych moralnie wyborów. Co ciekawe, mimo upływu czasu tematy te nadal mają wpływ na ludzkie życie. Oczywiście pojawią się również radości, miłosne uniesienia i nadzieja. Jak to w życiu - los przygował im niejedną niespodziankę. Sporo tu także kontrastów. Niepoprawne relacje rodzinne czy ogrzewająca serce prawdziwa przyjaźń to tylko jeden z przykładów.

Niezwykle zaangażował mnie wątek sióstr Marcjanny i Aliny. Dziewczyny nie mają normalnego, spokojnego domu. Tu rządzi alkohol, przemoc i bieda, a towarzyszy ból i cierpienie.

"Baśka wychodziła z założenia, że dziewuchy muszą nauczyć się same bronić. Na razie łoi im skóry ojciec. Potem będą tłuczone przez mężów - pomyślała z obojętnością. Jak się teraz nie nauczą walczyć o swoje, to nigdy tego nie zrobią - usprawiedliwiała swoją obojętność wobec córek."

Z kolei Eustachy, uczestnik wielkiej wojny, mężczyzna tajemniczy i budzący postrach wśród mieszkańców Sandomierza, także i mnie zaintrygował. W sumie nie wiemy o nim za wiele. Miewa koszmary związane z traumą, unika ludzi, a za bujnym zarostem skrywa prawdziwe oblicze... Jakie ono jest? Przed kim się ukrywa? Czy przeszłość upomni się o niego? Gwarantuję, że niejednokrotnie ta postać Was zaskoczy! Losy tej trójki w pewnym momencie łączą się i przecinają...

"Czasami kłamstwa pozwalały łatwiej godzić się z rzeczywistością. A gdy powtarzało się je w nieskończoność, w końcu stawały się prawdą i wszyscy dawali im wiarę."

W trakcie lektury nasuwa się jedno kluczowe pytanie: czy tytułowi potomkowie złych ludzi powielą błędy swoich rodziców? A może jednak mają wpływ na swój los i szczęście? Nie dowiecie się tego, nie poznawszy tej historii.

To porywająca, przepełniona emocjami powieść o tym, że nigdy nie powinno się oceniać człowieka przez pryzmat pozorów i wyglądu. To książka z gorzkim posmakiem, zwracająca uwagę na ciemną stronę ludzkiej natury i psychiki. Czy bohaterom uda się odciąć od bolesnej przeszłości i piętna potomków złych ludzi? Polecam ogromnie!



We współpracy z Wydawnictwem Mando


niedziela, 19 maja 2024

Lato o smaku miłości - Edyta Świętek

 

Tytuł: Lato o smaku miłości 
Autor: Edyta Świętek 
Wydawnictwo: Mando
Liczba stron: 336
Ocena: 8/10

Dzień przed ślubem Wiktoria dostaje wiadomość od swojego pierwszego chłopaka, Sebastiana, który prosi ją o wybaczenie i pisze o tęsknocie za utraconą miłością.
Dziewczyna ucieka więc z kościoła podczas ceremonii, czym zaskakuje nawet siebie.
Za namową babci wraca do rodzinnego domu w Lubomierzu, aby zastanowić się nad swoim życiem. Nie wie, że tego samego dnia Sebastian żeni się z siostrą jej koleżanki, Pauliną…

Czy Wiktoria odnajdzie swoje szczęście w spokojnym miasteczku u boku niesfornego kota i znajomych ze szkolnych lat? A może jej życie skomplikuje się jeszcze bardziej? I czy naprawdę można mieć serce z kamienia?

Zakładam, że wielu z Was wkurza w książkach naiwność kobiecej postaci. Tu taką znajdziemy. Jednak nie spisujcie tej bohaterki na straty. Słabość Wiktorii w jakiś sposób jest szczera, dlatego udało się jej zdobyć moją sympatię. Jak każdy z nas spragniona jest ciepłych uczuć, bliskości, a przede wszystkim dojrzałej relacji. 

Mimo poruszanych niełatwych tematów, takich jak: niepełnosprawność, relacje rodzinne czy trudności życiowe książka tchnie lekkością. Poza tym na pierwszym planie mamy uczucia. Zarówno te młodzieńcze, jak i te dojrzałe.

Czytałam już sporo książek z różnego rodzaju niepełnosprawnościami, ale z motywem niedosłuchu niezbyt wiele. Edyta Świętek dobrze oddała codzienność, z jaką musi mierzyć się taka osoba.

To historia, która pokazuje, że w życiu nie ma nic na zawsze. Jednocześnie nigdy nie jest za późno, by zacząć od nowa. A zmiany są wpisane w naszą codzienność. Bardzo nurtowało mnie, dlaczego miłość Wiktorii, jej matki Dominiki i babci Reginy nie jest tą jedyną na całe życie? Było w nich mnóstwo rozterek i wątpliwości.

"(...) najbardziej oczywistą sprawą w naszym życiu są nieustanne zmiany. One zachodzą, chcemy tego czy nie. Nic nie jest trwałe."

Nie jest to lektura, która obfituje w jakieś spektakularne zwroty akcji, ale na pewno nie zabraknie kłamstw, zdrad i inrygi dziadków, więc działo się będzie sporo. Niewinność będzie szła w kontrze z podłością i wyrachowaniem.  Pojawi się również motyw drugiej szansy. Jednak jak się okaże, nie każdy na nią zasługuje, a ci, którzy na nią zasługują, nie otrzymają jej.

Autorka pięknie, w malowniczy sposób ukazała piękno urokliwego Lubomierza. Pojawił się również wątek kulinarny i muzyczny z tekstami Janusza Radka czy odniesienia do kultowych filmów z Kargulem i Pawlakiem.

"Lato o smaku miłości" to skłaniająca do refleksji powieść o niedomkniętej przeszłości, zawirowaniach miłosnych i walce o szczęście. Dorzućmy uciekającą pannę młodą, przebojową, do ukochania babcię i psotnego kota... Brzmi jak z dobrej komedii romantycznej? 



We współpracy z Wydawnictwem Mando


niedziela, 18 lutego 2024

Pokłosie przekleństwa - Edyta Świętek

 

Tytuł: Pokłosie przekleństwa
Cykl: Grzechy młodości (tom 5)
Autor: Edyta Świętek
Wydawnictwo: Replika
Ilość stron: 448
Ocena: 9/10

Wraz z przemianami gospodarczymi znacznym zmianom ulega życie rodziny Trzeciaków. Jola robi oszałamiającą karierę w korporacji, Piotr Kost zostaje redaktorem muzycznym w radiostacji, a Manuela prezenterką teleturnieju nadawanego przez ogólnopolską stację telewizyjną. Jednak nie wszystkim członkom rodziny wiedzie się równie dobrze. Trudny czas nadchodzi dla Ewy, która zmuszona jest do rezygnacji z występów, a także dla nauczycieli pobierających niewysokie pensje. Kryzys ekonomiczny uderza w interesy przedsiębiorczego Tymoteusza. Jak mężczyzna poradzi sobie z nowymi wyzwaniami? Czy Justyna odnajdzie szczęście u boku ukochanego? Jakie skutki przyniesie klątwa rzucona przed laty przez Franciszkę?

"Pokłosie przekleństwa" jest piątym tomem sagi Grzechy młodości. Towarzyszyłam rodzinie Trzeciaków w ich codziennym życiu, problemach, rozterkach, wzlotach i upadkach, obserwowałam przemiany społeczne i polityczne, dlatego niezwykle trudno jest mi się z nimi rozstać, zwłaszcza że tak bardzo się z nimi zżyłam. Niejednokrotnie zadziwiali i zaskakiwali mnie swoim zachowaniem i wyborami. Nie inaczej było i tym razem.

"- Nie wyobrażam sobie powrotu do domu - westchnął ciężko. Właściwie do jakiego domu? Dom jest tam, gdzie serce. Jestem więc człowiekiem bezdomnym, bo moje przepadło."

Z każdym kolejnym tomem byłam czymś zaskakiwana. Ta część także przynosi wiele tajemnic, które skrywają Trzeciakowe. I choć jest to koniec historii to naprawdę jeszcze dyżo się wydarzy.

Nadal widzimy, że niektórym bohaterom wciąż mało i mało. Ta historia udowadnia, że pieniądze szczęścia nie dają. Liczy się bowiem rodzina, troska, wsparcie, pomóc i szczerość. Pokazuje również, że każda decyzja pociąga za sobą konsekwencje.

"My byliśmy z pokolenia naprawiaczy. Łataliśmy, cerowaliśmy, nicowaliśmy. Nim coś zostało definitywnie uznane za zbędne, przechodziło wiele reperacji. Tak było z dobrami materialnymi i tę samą zasadę stosowaliśmy w sferze uczuć. A teraz wszystko szyte jest lichymi nićmi: i odzież, i związki."

W tym miejscu muszę wspomnieć o Mirelli, która od początku wzbudzała we mnie sporo emocji. Autorka prowadziła tę postać naprawdę nietuzinkowo, i za każdym razem wydobywała z niej takie cechy, które sprawiały, że z jednej strony nie cierpiałam tej dziewuchy!, a z drugiej jakże była prawdziwa i intrygująca. Czy potrafiła się zmienić? To już musicie sami przeczytać...

Edyta Świętek kończy rozpoczęte wątki, daje odpowiedzi na nurtujące nas pytania, tu wszystko idealnie się zazębia. Sprawdzamy co słychać u starszej części rodziny, ale tym razem to na młodszym pokoleniu skupiona jest nasza uwaga. Przez ten czas przybyło sporo bohaterów, jedni odeszli, pojawili się nowi. Niezwykle pomocne ponownie okazało się zamieszczone drzewo genealogiczne.

"Pamiętam, że jeszcze parę lat temu mieliśmy na wszystko znacznie więcej czasu. Zwłaszcza na spotkania z bliskimi osobami, które organizowaliśmy całkiem spontanicznie. A teraz? Na każdą okoliczność trzeba się wcześniej umówić."

"Pokłosie przekleństwa" to wieńczący tom emocjonalnej sagi, który wciąga czytelnika w swoje tajemnice, sekrety, relacje i koligacje rodzinne, troski i radości życia codziennego. Sprawdźcie komu udało się naprawić grzechy młodości, a komu nie, kto zaliczy bolesny upadek, a kto wyjdzie bez szwanku...





piątek, 2 lutego 2024

Uroki promiennych dni - Edyta Świętek



Tytuł: Uroki promiennych dni 
Cykl: Saga krynicka (tom 4)
Autor: Edyta Świętek 
Wydawnictwo: Mando
Liczba stron: 400
Ocena: 9/10

Niespokojne lata, nowa miłość i nadzieja na lepszą przyszłość

Polska odzyskała wolność, jednak czas hucznych zabaw jeszcze nie nadszedł. Wróg ciągle jest blisko, a przez Europę przetacza się epidemia hiszpanki. Tajemnicza choroba zagraża wszystkim i budzi lęk. Prasa alarmuje o poważnym zagrożeniu, strasząc wizjami głodu. Nawet w takich warunkach trzeba jednak prowadzić normalne życie.

Aurelia martwi się o najbliższych. Marzy o powrocie Teosi, którą traktuje jak własną córkę. Dziewczyna jest pielęgniarką w szpitalu we Lwowie. Pracuje od rana do nocy i uważa, że nie zasługuje na własne szczęście. Nagle jednak w jej życiu pojawia się nadzieja na zmianę.

Edyta Świętek poprowadziła bohaterów sagi przez burzliwe lata, w czasie których musieli stawić czoła figlom kapryśnego losu, a końcu odnaleźć upragnione szczęście.

"Uroki promiennych dni" są czwartym i zarazem wieńczącym tomem Sagi krynickiej. Kolejny raz przechadzamy się po barwnie opisywanych miejscach. Szczególnie zachwyca uzdrowiskowa Krynica-Zdrój, która jak wszystko inne, zmienia się. Ponownie jestem bardzo oczarowana klimatem, jaki udało się zbudować autorce. 

"Chociaż od dłuższego czasu ze świata znowu napływały różne niepokojące wieści, starała się wierzyć, że piekło minionej wojny nauczyło już czegoś ludzi i w porę się opamiętają. Wszak niemożliwe było, aby nie zostały wyciągnięte wnioski i aby śmierć milionów istnień była daremną ofiarą."

Podczas podróży przez tę sagę, zdążyłam zżyć się z jej bohaterami. Dlatego żal jest mi się z nimi rozstawać. Wraz z nimi przeżywałam ich radości i smutki, byłam towarzyszem w dokonywaniu niełatwych wyborów. Byłam świadkiem rodzinnych dramatów, skandali, nieodwzajemnionych uczuć czy płomiennych miłości. Kobiece sylwetki jeszcze bardziej mnie zaskakiwały. Zdumiewała mnie ich siła i przemiana. Jestem też ukontentowana tym, że wszystkie niejasności i wątpliwości fabularne zostały wyjaśnione. 

"To oczywiste, że najbardziej nienawidzi się tych osób, którym wrządziło się krzywdę. Są niczym wyrzuty sumienia, dlatego unika się spotkań z nimi, udając, że nie istnieją."

Tak jak w poprzednich tomach, tak i tu Edyta Świętek umiejętnie wplotła autentyczne postaci (co niewątpliwie wzbogaca tę powieść pod względem realizmu), jak chociażby Nikofor, Jan Kiepura, Kossakowie czy Maria Pawlikowska-Jasnorzewska. Ta ostatnia szczególnie mnie zainteresowała w kontekście tego, jak zgorszyła Kraków. Ścięcie włosów w dzisiejszych czasach nie budzi takich emocji jak niegdyś. Wtedy mogło to być gorszące. Ale jest tu jeszcze jedna bohaterka, która odważyła się na taki krok. 

"Uroki promiennych dni" to sentymentalna, wzruszająca i porywająca powieść o oczekiwaniach, pragnieniach, samotności, miłości, przyjaźni, rodzinnym cieple, przemianach i odwadze, by zawalczyć o szczęście. W gościnnych progach domu Pod Lipami czułam się bardzo dobrze. A Wy, zajrzycie do niego? 




We współpracy z Wydawnictwem Mando

poniedziałek, 25 września 2023

Porywy namiętnych serc - Edyta Świętek

 

Tytuł: Porywy namiętnych serc
Cykl: Saga krynicka (tom 3)
Autor: Edyta Świętek
Wydawnictwo: Mando
Liczba stron: 416
Ocena: 9/10

Płomienne romanse, niebezpieczne intrygi i odważne decyzje zmienią wszystko

Czasy są niespokojne. Nawet do Krynicy docierają wieści, że może wybuchnąć wojna. Mieszkańcy i kuracjusze odsuwają jednak tę myśl jak najdalej. W uzdrowisku czas płynie inaczej. Zabawy, przejażdżki konne i liczne przyjęcia sprawiają, że niełatwo oprzeć się uczuciom. Jak odróżnić prawdziwą miłość od przelotnego zauroczenia?

Aurelia cieszy się szacunkiem i zaufaniem mieszkańców Krynicy. Nikt nie wie, że za skromnym uśmiechem i odważnym spojrzeniem kryje się wiele mrocznych tajemnic. Już wkrótce jej podopieczna będzie musiała się zmierzyć z ciężarem jednej z nich.

Zrozpaczona Teosia postanawia, że zrobi wszystko, by odkupić winy swoich przodków. Porzuca ukochanego oraz romantyczną wizję przyszłości i postanawia zostać akuszerką. Dopiero w wojennej zawierusze przekona się, że miłość wystawi ją na próbę w najbardziej nieoczekiwanym momencie.

Edyta Świętek pisze niezwykłą opowieść, przeplatając losy fikcyjnych bohaterów z historycznymi postaciami żyjącymi w cieniu znanego uzdrowiska.

"Porywy namiętnych serc" są trzecim tomem Sagi krynickiej. Ponownie przechadzamy się po barwnie opisywanych miejscach. Szczególnie zachwyca uzdrowiskowa Krynica-Zdrój. W tej części zaczynamy również odczuwać niepokój związany ze zbliżającą się wojną.

Każda z przewijających się przez książkę postaci przykuwa naszą uwagę oraz wzbudza emocje. W poprzedniej części nijak nie potrafiłam polubić Teodozji. Ale w tym tomie zaskoczyła mnie jej postawa i odważne życiowe decyzje. Dziewczyna zdecydowanie nie wpisuje się w utarte schematy. Konwenanse i rozsądek kontrastują z emancypacją. Od niechęci przeszłam do jej podziwu. A czy i Stanisław zyskał w moich oczach? Tego Wam nie zdradzę, ale jego postać także robi się coraz bardziej interesująca.

"Chociaż serce nie chciało dopuścić do głosu tej myśli, to jednak jej umysł wiedział, że wszystko, co przeczytała, musi być okrutną i bolesną prawdą. Była córką morderców. W jej żyłach płynęła nie krew, ale toksyna, zatruwając swym jadem wszystko."

Ale oprócz fikcyjnych bohaterów nie zabrakło wzmianek postaci historycznych, co niewątpliwie wzbogaca tę powieść pod względem realizmu. 

Widzimy, jak duże znaczenie ma prawda. Zatajanie jej dla czyjegoś dobra, by go chronić, nie zawsze jest właściwym wyborem. Choć w tym wypadku zgodzę się z Aurelią, że nie wszyscy muszą ją poznać. Przynajmniej niecałą. Nawet jeśli chodzi o najbliższą rodzinę. Lecz bywa, że popełnione błędy i niewłaściwe decyzje przodków zbierają swoje pokłosie w następnym pokoleniu. 

"Nie ma niczego gorszego niż sekrety rodzinne. Głęboko skrywane ryją dziury niczym korniki, niszcząc duszę i umysł. A potem jest już na wszystko za późno."

Edyta Świętek dość mocno zaakcentowała wątek kultury łemkowskiej, tak charakterystycznej dla terenów, na których osadzona została akcja powieści. To grupa etniczna, u której po I wojnie światowej zaczęła się rodzić ich świadomość narodowościowa i aktywność polityczna. 

"Porywy namiętnych serc" to pełna emocji powieść o błędach młodości, tajemnicach, niebezpiecznych intrygach, przemianach, próbie odkupienia win, skomplikowanej miłości, romansach, zdradach, zazdrości. To historia, która porywa w wir wydarzeń i pozostawia niedosyt na więcej... Jestem przekonana, że dom Pod Lipami ma nam jeszcze wiele do zaoferowania!




We współpracy z Wydawnictwem Mando



piątek, 12 maja 2023

Fantazje niewinnych lat - Edyta Świętek [Przedpremierowo]

 

Tytuł: Fantazje niewinnych lat
Cykl: Saga krynicka (tom 2)
Autor: Edyta Świętek 
Wydawnictwo: Mando
Ilość stron: 416
Ocena: 9/10

Błędy młodości, niespodziewane zawirowania losu i odwaga, aby odnaleźć szczęście

Jest początek XX wieku. Krynica coraz bardziej rozkwita i staje się znanym uzdrowiskiem.
W czasach belle époque debiuty na salonach i huczne przyjęcia przeplatają się ze skandalami, spiskami, a nawet niemoralnymi propozycjami. Jak w tym pełnym kontrastów świecie odnajdzie się młoda wdowa?

Aurelia bierze pod opiekę dzieci zmarłej w tragicznym wypadku Emilii. Wychowankowie nie potrafią jednak docenić jej dobrego serca i nieustannie sprawiają kłopoty. Młodzieńczy bunt podopiecznych to niejedyny problem kobiety. Po stracie męża musi się nauczyć kochać na nowo. O względy Aurelii zabiega Filip, wpływowy i przystojny, ale czy tak wyjątkowy jak jej pierwszy wybranek? Oprócz miłości i radosnych uniesień w serca bohaterów wkrada się proza życia.

Edyta Świętek po raz kolejny snuje epicką opowieść mocno osadzoną w realiach minionych lat. Dzięki tej nastrojowej i pełnej sentymentów powieści odbędziecie wyjątkową podróż w czasie.

"Fantazje niewinnych lat" są drugim tomem Sagi krynickiej. Akcja została osadzona w niezwykle ciekawych realiach belle époque. Ponownie jestem bardzo oczarowana klimatem, jaki udało się zbudować autorce.

Każda z przewijających się przez książkę postaci przykuwa uwagę i wzbudza emocje. Ale oprócz fikcyjnych bohaterów nie zabrakło wzmianek postaci historycznych, co niewątpliwie wzbogaca tę powieść pod względem realizmu. 

Aurelia... jak jej nie kochać? To wspaniała kobieta, troszcząca się bardziej o innych, niż dbająca o własne dobro. Poza tym przełamuje wiele stereotypów, konwenansów, etykiet, idzie z duchem czasu, a nawet go wyprzedza.

"Miłość jest dla każdego. Jednakowo kochają bogaci i biedni, kobiety i mężczyźni. Ważna jest szczerość."

Za to trudno polubić Teodozję. Wydaje się, że dorastająca dziewczyna idzie w ślady matki Emilii. Czy w końcu się opamięta w swojej nienawiści do ciotki Aurelii? Czy pozna prawdę o rodzicach? Edyta Świętek w interesujący sposób kreśli różne oblicza macierzyństwa, zarówno tego biologicznego, jak i przyszywanego. Ta historia wraźnie pokazuje, że to nie pochodzenie ani miejsce, w jakim się dorasta, świadczy o człowieku, a jego czyny, to jak traktuje innych oraz to, co ma głowie.

Bohaterowie uwikłają się w liczne skandale, namiętości, romanse, niemoralne propozycje, manipulacje, ale i doświadczą tragedii czy poznają smak spełnionych marzeń.

Widzimy, jak duże znaczenie ma prawda. Zatajanie jej dla czyjegoś dobra, by go chronić, nie zawsze jest właściwym wyborem. 

"Na większość rzeczy po prostu nie mamy wpływu. Musimy się na nie godzić, a im bardziej człowiek się szarpie i rozdziera rany, tym jest mu trudniej."

"Fantazje niewinnych lat" to tchnąca sentymentem, mądrością i wyjątkowym klimatem powieść o błędach młodości, przyjaźni, miłości, kobiecej sile i jej pragnieniach, tajemnicach, niespodziankach losu i odwadze, by zawalczyć o szczęście. Gościnne progi domu Pod Lipami zapraszają!




We współpracy z Wydawnictwem Mando



sobota, 4 marca 2023

Sekrety kobiecych dusz.- Edyta Świętek

 

Tytuł: Sekrety kobiecych dusz 
Cykl: Saga krynicka (tom 1)
Autor: Edyta Świętek 
Wydawnictwo: MANDO
Ilość stron: 416
Ocena: 9/10

Przyjaźń, miłość, pilnie strzeżone tajemnice i krzywdy, za które trzeba zapłacić

W pozornie spokojnym uzdrowisku krzyżują się losy kuracjuszy, przyjezdnych i mieszkańców. Jest rok 1894.

Aurelia mieszka wraz z teściami w zamożnej posiadłości w Krynicy. Po tragicznej śmierci męża obawia się o swoją przyszłość. Jest przecież tylko zwykłą chłopką z łemkowskiej chaty, którą mąż wprowadził na salony. Nie wszystkim w rodzinie się to podoba.

Wkrótce Aurelia zaprzyjaźnia się z Matyldą, dobrze urodzoną i wpływową osobą, która przyjechała latem do uzdrowiska. Kobiety dzielą się ze sobą wszystkimi troskami i radościami. Przenikliwa natura Matyldy prowadzi do odkrycia niezwykłego sekretu, który na zawsze zmieni życie kilku osób.

Edyta Świętek przenosi nas do świata, w którym pochodzenie stawiano na pierwszym miejscu, a za rodzinne tajemnice oddawano życie. W tej opowieści odnajdziecie swoje historie, walkę o szczęście, spełnienie i poszukiwanie własnej tożsamości.

"Sekrety kobiecych dusz" jest pierwszym tomem Sagi krynickiej. Okładka jest subtelna i kobieca. Zresztą to samo można powiedzieć o samej fabule. Edyta Świętek zabiera nas do ciekawej epoki belle époque, gdzie wśród mody damskiej królowały szykowne suknie i koronkowe parasolki, wyraźnie poszedł do przodu postęp technologiczny, a kobiety zaczęły walczyć o swoje prawa. Krynica z przełomu XIX i XX wieku musiała być zachwycająca. W książce pełni rolę drugoplanowego bohatera. Dzięki autorce mamy możliwość wstąpić na salony krynickie, krakowskie elity czy pod strzechy łemkowskich chyży. Galop koniem wzdłuż kryniczanki, wspinaczka na szczyt Góry Parkowej, skosztowanie wody ze Źródełka Miłości oraz Bocianówki czy wysłuchanie śpiewaka Jana Kiepury - to tylko przedsmak, tego co czeka na kartach książki. Oprócz fikcyjnych bohaterów nie zabrakło wzmianek postaci historycznych, co niewątpliwie wzbogaca tę powieść pod względem realizmu. 

Autorka niezwykle wyraziście ukazała panujące różnice klasowe. Na tle poszczególnych warstw społecznych widzimy, jak ludzie wyrażali odmienny światopogląd, styl życia, jakie mieli potrzeby i pragnienia. Dużo ich łączyło, ale chyba jeszcze więcej dzieliło. Niewątpliwie był to świat wielu kontrastów. Liczne konwenanse, etykiety i zasady stawały w kontrze do coraz mocniej przebijającej się nowoczesności i emancypacji.

"Aurelia dawno temu zdążyła się uodpornić na niesprawiedliwość ze strony osób, które miały się za lepsze od niej. Wiedziała, na co się porywa, wychodząc za mąż za Polaka, choć na co dzień okoliczni Polacy i Rusnacy żyli ze sobą w niezłej komitywie. Zresztą narodowość to jedno, a pozycja społeczna - drugie. Niełatwo było córce chłopa, która związała się z potomkiem szanownej krakowskiej rodziny mieszczańskiej oraz krynickiej elity towarzyskiej."

Otrzymujemy mariaż kobiecych trosk, problemów i słabości. Emocje, jakie towarzyszyły bohaterkom, odczuwa również czytelnik. Autorka pięknie nakreśliła relację między Matyldą a Aurelią. A w tamtych czasach wcale nie było to tak oczywiste i częste. Dla panien priorytetem było "złowienie dobrej partii", a ściślej rzecz ujmując znalezienie odpowiedniego kandydata na męża. Więź, jaka połączyła obie kobiety, wraz z upływem czasu tylko się pogłębia. Widzimy, że przyjaźń może być równie silna jak miłość i trwać tak długo, jak tylko będziemy ją pielęgnować. Tak samo wyraźnie zostały przedstawione relacje rodzinne i partnerskie. 

"Za dobra jesteś, by iść pomiędzy obłudnych panów, których największym i jedynym wyczynem jest to, że mieli szczęście dobrze się urodzić."

"Sekrety kobiecych dusz" to tchnąca mądrością i wyjątkowym klimatem powieść o przyjaźni, miłości, kobiecych pragnieniach, tajemnicach, intrygach i wyrządzonych krzywdach, za które trzeba ponieść konsekwencje. To książka o nienawiści, zawiści, zemście, poszukiwaniu własnej tożsamości, walce o szczęście. To emocja, prawda ujęta w realiach belle époque. Jak najbardziej polecam spacer alejkami Krynicy Zdroju. Być może i Wy usłyszycie pięknie wybrzmiewającego walca...?


We współpracy z Wydawnictwem Mando




sobota, 3 grudnia 2022

Pociąg do życia - Edyta Świętek

 

Tytuł: Pociąg do życia 
Autor: Edyta Świętek 
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska 
Ilość stron: 416
Ocena: 9/10

Poruszająca historia o tym, że życie ma czasami dla nas zupełnie inne plany…

Czterech przyjaciół z wojska – Darka, Michała, Tomka i Witolda – łączy wspólna pasja. Jest nią muzyka. Mężczyźni zaczynają marzyć o stworzeniu zespołu muzycznego, podejmują pierwsze kroki w tym kierunku. Ich talent zostaje doceniony przez oficera, który umożliwia im występ w radio. Chłopaki nagrywają swoją pierwszą kasetę.

Po opuszczeniu jednostki zamieszkują w Krakowie u Michała, który po zmarłej babci odziedziczył mieszkanie. Ojciec Tomasza nie chce się zgodzić, by syn muzykował, oczekuje, że młody ożeni się z Andzią i osiądzie na roli.

W szarych realiach lat osiemdziesiątych boysband święci triumfy w kraju, lecz muzykom marzy się kariera zagraniczna. Michał ma w Berlinie wujka, który obiecuje im to ułatwić…

Los jednak nie zawsze sprzyja, a jedno wydarzenie może zmienić bieg historii. Jak potoczy się życie mężczyzn? Czy uda im się osiągnąć cel, który jest na wyciągnięcie ręki?

Sięgając po tę książkę, spodziewałam się raczej miłej, lekkiej lektury, tymczasem zaskoczona zostałam przez autorkę głębią poruszonych tematów.

Po przeczytaniu tej powieści, mogę śmiało stwierdzić, że nasze życie jest jak ten tytułowy pociąg. Z wszystkimi jego koleinami, zakrętami i przystankami. Czasem potrzebne są przesiadki. Ale tylko od nas zależy czy wsiądziemy we właściwy i nie pozwolimy, by nam odjechał sprzed nosa. Każdy z nas ma od życia różne oczekiwania. Nasze cele, plany, marzenia, pasje są po to, by je realizować. Nawet wtedy, gdy po drodze zdarzy się nam popełniać błędy, dokonać niewłaściwych wyborów, czy pojawią się przeciwności losu - to właśnie wtedy trzeba nauczyć się starać jeszcze bardziej.

"Poniewczasie trochę żałowała, że potraktowała go z taką oschłością. Powinna była pozostawić mu choćby maleńką nadzieję. Nieszczęśliwie zakochany, lecz z perspektywami na zdobycie jej względów, jadłby jej z ręki."

Edyta Świętek podjęła się wielu trudnych tematów, które mogą być bliskie każdemu z nas. Mamy tu uczucie młodego mężczyzny do starszej kobiety, nieodwzajemnioną miłość, miłość rodzicielską wraz z presją dotyczącą tego, jak według nich powinien żyć, niełatwy start w przyszłość, chęć udowodnienia sobie i otoczeniu własnej wartości, niespełnione marzenia, stereotypowe postrzeganie osób pochodzących ze wsi, traumę, śmierć, żałobę.

《Choć miała piękne ubrania i starała się wyglądać na pewną siebie, wypadała przeciętnie na tle innych dziewcząt. Koleżanki nieraz wytykały ją palcami jako "wieśniarę" albo wręcz raczyły niemiłą rymowanką: "ze wsi jesteś, na wieś wrócisz, słomy z butów nie wyrzucisz".》

Wszyscy męscy bohaterowie zostali potraktowani przez autorkę z należytą uwagą. Czy to Darek, Michał, Tomek czy Witold - każdy z nich dostał cechy, które wyróżniają go z tłumu, ma to przysłowiowe "coś". I choć pochodzą z różnych środowisk, to szybko odnajdują wspólny język. Jestem pełna podziwu dla zaangażowania i pracy, z jaką podchodzili do pasji, jaką niewątpliwie była dla nich muzyka. A wiadomo, że aby osiągnąć sukces, trzeba włożyć w to całą swoją energię i chęci. Kobiece postaci także mają tu sporo do powiedzenia. 

"Trzymaj się z daleka od dwóch rzeczy: od gorzały i dziwek. Jedno i drugie potrafi zrobić szmatę z porządnego człowieka. To kosztowne przygody. Trzebią tylko kieszeń i rujnują zdrowie. A ja nie chcę, żebyś się zmarnował, bo jesteś chyba najporządniejszym spośród moich wychowanków."

Ten, kto pamięta czasy PRL-u, z pewnością zwróci uwagę i doceni doskonale oddanego ducha tamtego okresu z wszystkimi jego zwyczajami i słownictwem. Nie był to zbyt kolorowy czas w historii Polski, jednak jakoś wtedy to życie wydawało się jakieś lepsze. Imprezy w remizie, kasety magnetofonowe czy czerpanie wody ze studni do bieżących potrzeb - myślę że dzisiejsza młodzież powinna tego doświadczyć, by zrozumieć jak ułatwione ma życie.

"Pociąg do życia" to poruszająca, pełna emocji i refleksji podróż przez marzenia, pasje i poszukiwanie właściwej drogi życiowej w towarzystwie muzyki lat 80-tych. To powieść uświadamiająca, że zarówno plany, jak i życie bywają bardzo kruche. Polecam gorąco!


We współpracy z Wydawnictwem Skarpa Warszawska