poniedziałek, 30 marca 2026

Złapać oddech - Ewelina Dobosz [Zapowiedź patronacka]

 


Miło mi poinformować, iż blog Sza! Teraz czytam objął patronatem medialnym powieść "Złapać oddech" Eweliny Dobosz wydanej nakładem Wydawnictwa Amare.
Jest to wznowienie książki "Droga na szczyt".


Premiera 13.04


OPIS WYDAWCY 👇


Niektóre szczyty zdobywa się siłą mięśni, inne – siłą serca.

Liwia ma wszystko, co powinno dawać poczucie bezpieczeństwa: pracę, w której świetnie sobie radzi, narzeczonego o ugruntowanej pozycji i precyzyjny plan na przyszłość. A jednak coraz wyraźniej widzi, że jej życie nie należy do niej, a każdy kolejny krok wymaga czyjegoś pozwolenia. Kiedy w progu firmy pojawia się Daniel Terlecki, znany himalaista poszukujący wsparcia finansowego dla swojej wyprawy na Everest, Liwia dostrzega szansę na to, by dokończyć swój projekt i podejmuje decyzję, która zaskakuje nawet ją samą. Zgadza się im pomóc. Stawia jednak warunek: chce wziąć udział w ekspedycji. Chce zrobić coś tylko dla siebie. Chce w końcu zacząć oddychać.

Daniel uważa, że to kaprys bogatej sponsorki. Ona jednak widzi w nim człowieka, którego determinacja ma w sobie coś niebezpiecznie pociągającego. Wkrótce rodzi się między nimi napięcie, które trudno zignorować – zwłaszcza wysoko w górach, gdzie każdy gest ma większą wagę, a każde niewypowiedziane słowo brzmi głośniej. Ale Liwia ma narzeczonego. I ma przeszłość, która nie pozwala o sobie zapomnieć. A Everest nie jest miejscem, w którym można przed czymkolwiek uciec – tu trzeba zmierzyć się także z tym, co nosi się głęboko w sercu.



Skusicie się na ten tytuł? 😀


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Amare


sobota, 28 marca 2026

Pamiętnik z zapomnianego dworu - Izabela M. Krasińska

 

Tytuł: Pamiętnik z zapomnianego dworu 
Autor: Izabela M. Krasińska 
Wydawnictwo: Lucky
Liczba stron: 448
Ocena: 9/10

Mira ma 35 lat, mieszka z mamą i babcią, szefowa stosuje wobec niej mobbing, dodatkowo kobiety w jej rodzinie prześladuje fatum. Kiedy udaje jej się wybłagać kilka dni urlopu, nie wie jeszcze, że jej życie całkowicie się odmieni. Na prośbę babci, w drodze do Zakopanego zatrzymuje się w wiejskiej bibliotece, skąd ma odebrać ważne dla rodziny pamiątki. Cudem ocalony pamiętnik dziedziczki Elizy Wolskiej oraz kilka pożółkłych fotografii początkowo nie robią na Mirze większego wrażenia. Gdy poznaje Alberta, bibliotekarza i pasjonata lokalnej historii, w kobiecie stopniowo zachodzi przemiana. Mężczyzna pokazuje jej piękno swojej małej ojczyzny i uczy ją, jak czerpać radość z małych rzeczy. Między nimi nawiązuje się uczucie, jednak oboje wiedzą, że dzieli ich zbyt wiele, by mogli być razem… a może tak im się tylko wydaje?
Czy przeszłość zapisana w pamiętniku Elizy może zmienić przyszłość Miry?
Czy miłość zawsze wyraża się w czasie jej trwania, a może w… czynach?

Akcja powieści prowadzona jest dwutorowo. Izabela M. Krasińska przenosi nas do okresu sprzed II wojny światowej, samej wojny, jak i ukazuje czasy współczesne. To, co wydarzyło się kiedyś, poznajemy za sprawą tytułowego pamiętnika należącego niegdyś do Elizy Wolskiej. W tym miejscu czytamy o przemianie (zarówno fizycznej, jak i psychicznej), jaką przeszła młoda kobieta. Z naiwnej, wychuchanej panienki zmieniła się w zaradną panią dziedziczkę. Mimo iż jej mąż tyran źle ją traktował, potrafiła zawalczyć o siebie i dwór, który ponownie rozkwitł.

Z kolei czasy współczesne to losy Miry Dobrowolskiej, mieszkającej razem z mamą i babcią. To kobieta po przejściach, która w pracy doświadcza mobbingu. Gdy udaje jej się wyrwać kilka dni urlopu, jedzie do Zakopanego. Po drodze zatrzymuje się w wiejskiej bibliotece, gdzie odbiera rodzinne pamiątki, w tym ocalały pamiętnik. Poznaje też bibliotekarza i pasjonata lokalnej historii Alberta. Między nimi rodzi się uczucie, ale czy będą mogli być razem? Czy przekonanie Miry, że kobiety w jej rodzinie prześladuje fatum to prawda? 

"Ten mężczyzna stał się dla niej kimś niezmiernie ważnym, kimś, kto dał jej nadzieję, że jeszcze może być szczęśliwa. Dlaczego więc nie potrafiła zapanować nad potwornym lękiem, że historia zatoczy koło, a ona znowu zostanie sama?"

Mimo iż historia toczy się spokojnym rytmem, to nie można powiedzieć, żeby była w jakikolwiek sposób nudna. Wręcz przeciwnie, fabuła mocno angażuje w wydarzenia. Byłam bardzo zaintrygowana tym, jakie tajemnice skrywa pamiętnik Wolskiej. Podczas lektury pojawiało się sporo pytań. Czy zawsze dziedziczymy międzypokoleniowe traumy? Czy my sami, nasze doświadczenia i wybory wpływają na przyszłe pokolenia? Czy Mira zawalczy o siebie i własne szczęście? 

"Przez całe życie analizowała swoje postępowanie, upewniała się, czy nikt przez nią nie cierpi, usuwała się w cień, żeby inni mogli być szczęśliwi. Wieczne przepraszanie za cudze winy i błędy zaczynało ją uwierać."

Jedno jest pewne. Życiowe, wewnętrzne przemiany, jakie zaobserwujemy u bohaterów, są wiarygodne. Wszystko następuje w odpowiednim momencie. Każdy może zdobyć się na podjęcie odważnych, a przede wszystkim samodzielnych decyzji, tak potrzebnych do nowego początku i szczęścia.

"Czasami musi się wydarzyć wiele złego, żebyśmy potrafili dostrzec i docenić to, co dobre..."

Warto także zwrócić uwagę na szeroki przekrój osobowościowy bohaterów. Tu co postać to inny charakter. Spotkamy ludzi dobrych, złych, a nawet podłych. Autorka porusza trudne tematy, jak chociażby mobbing, zdradę, przemoc czy brak wiary w siebie.

Dodatkową wartością książki okazały się być barwne opisy codzienności w dworze ziemiańskim, dawnych zwyczajów, tradycji, przedmiotów i miejsc. Natomiast dzięki wątkom legend historia nabiera wyjątkowego klimatu.

"Pamiętnik z zapomnianego dworu" to ciepła, refleksyjna powieść o odnajdywaniu i akceptowaniu siebie, przeznaczeniu, miłości przywracającej wiarę w drugiego człowieka, o tym, że na szczęście nigdy nie jest za późno oraz wadze wspomnień. To książka, w której tajemnice z przeszłości i rodzinne sekrety tworzą intrygującą historię, którą bez wątpienia warto przeczytać. 



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Lucky 


środa, 25 marca 2026

Światło w mroku - Magdalena Szweda

 

Tytuł: Światło w mroku 
Autor: Magdalena Szweda
Wydawnictwo: Magdalena Szweda
Liczba stron: 312
Ocena: 10/10

„Codziennie obiecuję sobie, że z tym skończę, ale każdego dnia zasypiam z kolejnym grzechem na sumieniu”.

Rosaline, żyjąca pod dyktando innych, dawno pogodziła się z tym, że jej zdanie nic nie znaczy. Uwięziona w świecie przemocy i strachu każdego dnia balansuje na granicy przetrwania, nie wiedząc, czy kolejny poranek przyniesie ulgę, czy nową ranę. Pozbawiona godności i resztek nadziei nie widzi już sensu w dalszej walce o lepszą przyszłość.

Nagle w jej życiu pojawia się on – tajemniczy mężczyzna, który patrzy na Rosaline inaczej niż wszyscy pozostali. Z czasem dziewczyna staje się jego obsesją, azylem i jedyną siłą zdolną powstrzymać go przed całkowitym zatraceniem się w złu.

Choć Liam może pomóc Rosaline, ona nie potrafi ocenić, czy nieznajomy okaże się jej wybawieniem, czy może kolejnym źródłem cierpienia.

„Światło w mroku” to opowieść o granicy między upadkiem a odkupieniem. To historia o nadziei, która pojawia się wtedy, gdy wszystko wydaje się stracone.

Rosaline to dziewczyna, której odebrano godność, wybór, prawo do decydowania o sobie. A pragnęła jedynie wolności. Nawet nie jestem w stanie wyobrazić sobie siebie w takiej sytuacji. Natomiast Liamowi odebrano prawo do bycia słabym. Tu pojawia się pytanie, czy potworem się rodzimy, czy może potworów się tworzy? To skomplikowana postać. To, co robił i mrok, jaki go pochłonął... Czy będzie w stanie się zmienić? Czy Rosaline okaże się dla niego światłem?  

"Te godziny spędzone w jej towarzystwie pozwalały mu przetrwać kolejny dzień naznaczony krwią i krzykami ofiar. Już nie pamiętał, jak być dobrym człowiekiem. W lustrze widział tylko odbicie potwora, w którego oczach czaiło się zło."

Relacja pary głównych bohaterów jest trudna. Nie ma tu czułych, romantycznych gestów. To skrajności, a wręcz obsesja. To pragnienie bliskości i jednoczesny strach przed nią. Rosaline i Liam nie mają łatwo. Bardzo im współczułam. To dwoje złamanych, pogubionych ludzi. Żywią nadzieję, że będzie lepiej, ale nie wydaje się, żeby to miało nadejść...

"Codziennie obiecuję sobie, że z tym skończę, ale każdego dnia zasypiam z kolejnym grzechem na sumieniu."

Autorka doskonale kreśli również relacje rodzinne. Zwłaszcza te między Rosaline a jej okrutnym psychopatycznym bratem. W głowie się nie mieści, że można w ten sposób traktować siostrę, łamać psychicznie i fizycznie. Ten wątek wstrząsa do głębi. Świetnie zostało ujęte to, w jaki sposób dziewczyna walczy o siebie, żeby w końcu ona i jej bliscy mogli żyć w bezpiecznym świecie. 

Magdalena Szweda nie przebiera w środkach przekazu. Opisy są sugestywne, sceny przemocy, gwałtu czy handlu kobietami (w tym dziećmi) są brutalne, drastyczne. Autorka zabiera nas do świata, w którym liczy się tylko władza, pieniądz i interesy. Tu na pierwszym miejscu nie stoi człowiek, a cel i zlecenie, za które wypchamy kieszenie pieniędzmi. Ludzi tych charakteryzuje brak sumienia. Ogromne zyski sprawiają, że nie zawahają się przed niczym. Zło, jakie spotykamy na kartach książki, jest wszechogarniające. To ono rozdaje karty. Ta historia jest tak strasznie prawdziwa. Pokazuje, że za zamkniętymi drzwiami może rozgrywać się piekło, którego nikt z nas nie chce zobaczyć. 

"Światło w mroku" to historia z tych, które krzyczą, miażdżą ogromem bólu, cierpienia i bezsilności. Skrajne emocje są namacalnie, jesteśmy całym sobą z bohaterami. To mocny, przytłaczający, trudny i wart poznania dark romance! Oczywiście, jeśli nie straszne Wam tego typu książki.



Współpraca reklamowa z Autorką 


środa, 18 marca 2026

To był tylko żart... - Karolina Klimkiewicz

 

Tytuł: To był tylko żart...
Autor: Karolina Klimkiewicz 
Wydawnictwo: IBIS
Liczba stron: 240
Ocena: 9/10

Jedno zdjęcie. Jeden post. Jeden „żart”.
A potem już tylko cisza, która boli bardziej niż krzyk.
W szkole, gdzie każdy ma coś do ukrycia, pojawia się Momotarō – anonimowy głos w sieci, mówiący w imieniu tych, którzy milczeli zbyt długo.
Laura, nowa uczennica, próbuje odkryć, kim naprawdę jest Momotarō. Z każdym krokiem coraz bardziej wikła się w sieć własnych lęków, kłamstw i wspomnień, od których miała uciec. Bo prawda nie zawsze przynosi ulgę – czasem rozrywa rany, które miały się zabliźnić.
To był tylko żart... to przejmujący thriller psychologiczny o przemocy, winie i potrzebie wybaczenia. O tym, jak łatwo zgubić siebie w świecie, który ocenia szybciej, niż zrozumie.
Bo niektóre głosy nigdy nie milkną.
„Entliczek-pentliczek, czerwony stoliczek, na kogo wypadnie, na tego… hejt!”

Laura wraca do swojej starej szkoły, liczac, że nikt jej nie pamięta. Uczennica próbuje odkryć, kim jest Momotarō. Powracają do niej lęki, kłamstwa i wspomnienia, od których chciała uciec. 

Karolina Klimkiewicz w tym jakże ważnym thrillerze psychologicznym porusza temat hejtu i nienawiści wśród szkolnej młodzieży. Na pewno wielu z nas mierzyło się z tym problemem, będąc nastolatkiem. Każdy był w jakiś sposób oceniany, a rzadko zrozumiany, prawda? 

Jak często chowamy się za maskami, filtrami, kłamstwami i ciszą? Dlaczego nie walczymy o prawdę? Słowa - to od nich najczęściej zaczyna się przemoc. Niewinny żart nakręca spiralę nienawiści. Czy możliwy jest jej koniec? Kto będzie na tyle odważny, by powiedzieć: dość!?

Nikt z nas nie jest jednowymiarowy, tylko dobry lub zły. Można być zarówno ofiarą, jak i sprawcą. Ale i też niemym obserwatorem. Czy ta ostatnia kwestia nie wydaje się najgorsza? Czy będąc świadkiem przemocy, który patrzy i nic z tym nie robi, nie jesteśmy w równym stopniu winni? Nie można milczeć, gdy ktoś cierpi. Ale w odpowiedzi na przemoc nie można również używać przemocy. 

"Ludzie muszą się obudzić i zrozumieć, że są odpowiedzialni za słowa, które wypowiadają, za gesty, które czynią i za decyzje, które podejmują. Również za swoją bierność."

Ta książka opowiada o granicach. Granicach między pamięcią a obsesją, między bólem a zemstą. Bardzo ważną rolę odgrywa tu wybaczenie. Trzeba zrozumieć, że aby wybaczyć innym, najpierw musimy wybaczyć samym sobie. Wybaczenie nie oznacza zapomnienia, lecz wolność. 

"Zemsta jest jak dym, wydaje się, że cię chroni, że możesz się za nią ukryć, a tak naprawdę powoli cię dusi."

"To był tylko żart..." to poruszająca historia o tym, do czego może doprowadzić przemoc, nienawiść i poczucie osamotnienia. To książka o potrzebie zauważenia, walce i sile, by być sobą. O tym, że czasem trzeba stracić wszystko, by zobaczyć, co jest prawdziwe. O bolesnych upadkach i podnoszeniu się po nich. O próbie naprawy tego, co zrobiliśmy źle i potrzebie wybaczenia. O tym, że zawsze można zacząć od nowa. To książka, którą powinien przeczytać każdy. Rozmawiajmy! Reagujmy!



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem IBIS


niedziela, 15 marca 2026

Szansa - Ilona Gołębiewska

 

Tytuł: Szansa
Cykl: Siostry ze Starego Młyna (tom 3)
Autor: Ilona Gołębiewska 
Wydawnictwo: Muza
Liczba stron: 320
Ocena: 9/10

Pasje, które pomagają odkryć siebie na nowo.
Szanse, które niosą lepszą wizję przyszłości.

Kobieta, która musi zbudować wszystko od zera.

Ilona Gołębiewska zabiera czytelników do Starego Młyna, w którym czas płynie wolniej. Jej bohaterka w tym, co znane i proste, odnajduje spokój, którego nie potrafiła znaleźć nigdzie indziej. Tam, gdzie wszystko się zaczęło, wraca nadzieja.

Po śmierci ukochanej przyjaciółki Tośka Złotowska ucieka w podróże, chce poskładać siebie na nowo. Gdy po dwóch miesiącach samotnej wyprawy wraca do Polski, nic nie jest takie jak dawniej: żałoba, niespłacone długi, zawieszona firma, widmo utraty mieszkania, przymus podejmowania trudnych decyzji. Jej świat rozpada się na kawałki.

Z odrobiną odwagi pakuje życie w kartony i przenosi się do rodzinnego domu w Młynarzówce. Między walką z urzędami, lokalnym protestem przeciw spalarni i próbami odbudowania firmy Tośka odkrywa, że powrót do korzeni może być dla niej odnalezieniem sensu życia. Na nowo zakochuje się w swojej słowiańskiej pasji. Pisze artykuły, robi warsztaty dla kobiet, odkrywa piękno natury. Pomagają jej w tym nowi przyjaciele oraz pewien mężczyzna, który potrafi rozbroić ją jednym uśmiechem. Czy Tośka da sobie szansę na nowy początek?

Pełna emocji opowieść dla wszystkich, którzy czasem czują, że zgubili siebie i szukają drogi z powrotem do domu.

"Szansa" jest trzecim tomem sagi o Siostrach ze Starego Młyna. Każdy tom dotyczy innej siostry, więc można czytać je niezależnie od siebie. Jednocześnie co nieco dowiadujemy się, co słychać u pozostałych sióstr. Z niezwykłą przyjemnością wróciłam do Młynarzówki. 

W dwóch poprzednich tomach poznaliśmy historię Hani i Marysi. Tu z kolei skupimy się na Tośce. Po śmierci przyjaciółki Tośka ucieka w podróże. Gdy wraca do Polski, musi zmierzyć się z niełatwą codziennością - żałoba, długi, rozkręcenie na nowo firmy, przeprowadzka, trudne decyzje.

"Wiedziała, że przeszłość nie zniknęła, tylko zmieniła kształt, stała się częścią niej samej."

Na jej drodze (i to dosłownie!) staje pewien mężczyzna o rozbrajającym uśmiechu... Tośka miota się między strachem przed miłością a tęsknotą. Tęsknotą, która ma tu również wydźwięk wielowymiarowy - za przyjaciółką, za tym, co daje ukojenie, za powrotem, za domem.

Historia pokazuje, że szczęścia wcale nie trzeba szukać na końcu świata. A ono może być naprawdę bliżej, niż myślimy. Spokój, zrozumienie, czułość, drobne gesty - miłość potrzebuje czasu, by dojrzeć. A szanse? Gdy je odpowiednio wykorzystamy, mogą otworzyć przed nami lepsze widoki na przyszłość. 

"- Wszystko w życiu jest szansą. Nawet to, co na pierwszy rzut oka wydaje się przeszkodą. Każdy dzień, spotkanie, rozmowa to możliwość odkrycia czegoś nowego o świecie i o sobie."

Widzimy też, że nie da się kontrolować życia. Ono zaskakuje w najmniej spodziewanym momencie. Zarówno tymi dobrymi, jak i złymi wieściami. Pewne jest tylko to, że jedna chwila może zmienić wszystko. 

Barwne opisy Młynarzówki zachwycają. Na końcu książki tradycyjnie znajdziemy kilka przepisów Marty ze Starego Młyna.

"Szansa" to pełna ciepła powieść o kobiecie, która musi zbudować wszystko od zera, o drugich szansach, poszukiwaniu siebie i swojego miejsca w świecie, sile siostrzanej miłości, rodzinnych więzach, życiowych zmianach i pasji, która pozwala odkryć siebie na nowo. Ta książka aż pachnie świeżo upieczonym chlebem. 




Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Muza


piątek, 13 marca 2026

Siedmiu mężczyzn i siedem filiżanek Ludwiki Mayer - Sylwia Markiewicz

 

Tytuł: Siedmiu mężczyzn i siedem filiżanek Ludwiki Mayer 
Autor: Sylwia Markiewicz 
Wydawnictwo: Pascal
Liczba stron: 368
Ocena: 9/10

Ludwika Mayer to ikona dawnych lat, kobieta o burzliwym życiu uczuciowym i nieprzeciętnej biografii. Przez lata pożegnała siedmiu partnerów. Zbyt wielu, by uznać to za przypadek.
U schyłku życia kobieta zajmuje się dorosłą niepełnosprawną córką Emilią, która wymaga stałej opieki. Gdy Ludwika dowiaduje się, że jest chora i zostało jej niewiele czasu, postanawia zadbać o przyszłość córki i uporządkować swoje sprawy. Do jej domu zaczynają przyjeżdżać krewni, a dawne relacje i skrywane urazy powracają ze zdwojoną siłą.

W cieniu wydarzeń pozostaje Alojzy – prawnik, wieloletni przyjaciel i stały bywalec domu. Człowiek, który wie o Ludwice dużo. I który ma zbyt wiele do stracenia.
Co naprawdę stało się z kochankami Ludwiki?
Kto przez lata pociągał za sznurki?

Komu tak naprawdę można zaufać, gdy w grę wchodzi miłość, opieka i duży spadek?

Przysłuchujemy się wspomnieniom głównej bohaterki. Mimo tego, iż sporo w życiu przeszła, teraz dowiaduje się, że jest ciężko chora. W związku z tym postanawia uporządkować sprawy oraz zadbać o przyszłość i zabezpieczenie finansowe niepełnosprawnej córki (w tym miejscu porusza więź łącząca obie dorosłe kobiety). I jak to często w takich sytuacjach bywa, nagle zjawiają się krewni, licząc na to, że i sami coś uszczkną dla siebie z tego tortu. Odżywają również dawne spory, konflikty i urazy. Mamy tu tytułowych siedmiu mężczyzn. Co tak naprawdę się z nimi stało? 

Mamy tu jeszcze Alojzego - prawnika, wieloletniego przyjaciela domu, który wydaje się, że wie o Ludwice wszystko... Czy można mu ufać? Czy to, że nie darzył sympatią żadnego z mężczyzn Ludwiki, czyni go odpowiedzialnym za ich śmierć? We mnie wzbudzał nieufność. A czy słusznie? Musicie sami to sprawdzić!

Sylwii Markiewicz udało się przenieść mnie w klimat dawnych lat. Tu można nawet poczuć coś na kształt retro kryminału, co było dla mnie niemałym zaskoczeniem. Oczywiście to na warstwę psychologiczną w głównej mierze kierowałam swoją uwagę. Widzimy, jak złożona i wielowymiarowa jest ludzka psychika, co bez wątpienia przekłada się na skomplikowane relacje międzyludzkie.

Interesująco została przedstawiona kwestia miłości. Ludwika ma swoje własne spojrzenie na miłość. Wszak w jej życiu było siedmiu mężczyzn, a co za tym idzie, od każdego z nich otrzymała coś innego. To odmienne emocje, wspomnienia czy bliskość. Spotkała różne oblicza miłości - od zauroczenia, przez rozczarowanie, po dojrzałość. Mamy tu pełno sekretów, przemilczeń, niedopowiedzeń i niepokoju.

To historia, która zmusza czytelnika do głębokich refleksji nad naturą ludzką, jego postępowaniem, przejawami chciwości czy fałszywą przyjaźnią. Podczas lektury zastanawiamy się, czy wszystkie czyny można usprawiedliwić? Tu nie ma prostych odpowiedzi, a autorka pozostawia nas w pewnej konsternacji, serwując rozwiązanie, jakiego nie bierzemy pod uwagę. Kto zostanie spadkobiercą?

"Bo tam, gdzie są pieniądze, trudno jest kierować się ideałami i dobrym sercem. Bogactwo potrafi rozum odebrać niejednemu dobremu człowiekowi."

Osobiście dla mnie ta książka ma jeszcze jeden ważny wymiar. Otóż aby nigdy nie żałować swoich decyzji, zawsze podążać za marzeniami, nie pozwolić, by ktoś mówił mi, co mam robić, co mi wolno, a co nie, i jak mam żyć. I najważniejsze: odpowiednio dobierać sobie ludzi, którymi się otaczam. Przepis na szczęście? Być może tak. 

"Pamiętajcie o tym, nie ma dubli! To, co robicie dzisiaj, już się nie powtórzy. Zastanówcie się, jak spędzacie codziennie czas. Gdyby jutro wasza historia miała się skończyć, bylibyście zadowoleni z tego, jak przeżyliście dzień dzisiejszy?"

"Siedmiu mężczyzn i siedem filiżanek Ludwiki Mayer" to ciepła, subtelna, utrzymana w refleksyjnym klimacie powieść o sile wspomnień, rozliczeniach z przeszłością, życiowych doświadczeniach, relacjach międzyludzkich, kobiecym spojrzeniu na miłość i związki, przemijaniu, trudnych i odważnych wyborach. To obraz podróży w głąb ludzkiej psychiki. Doskonała książka przy filiżance dobrej herbaty. 



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Pascal


czwartek, 12 marca 2026

Nie obiecuj mi jutra - Gabriela Gargaś

 

Tytuł: Nie obiecuj mi jutra 
Autor: Gabriela Gargaś 
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 368
Ocena: 8/10

Miłość zawsze pojawia się w najmniej oczekiwanym momencie.

Michał to wybitny neurochirurg, perfekcyjny na sali operacyjnej, lecz w życiu prywatnym zagubiony i samotny. Wie jednak, że nie wszystko można załatwić za pomocą precyzyjnego cięcia skalpela.

Maria, jego pacjentka, zmaga się z chorobą. Potrafi być ostra w słowach, ale w relacjach z innymi okazuje niezwykłą wrażliwość. Dla Michała staje się kimś więcej niż kolejnym przypadkiem medycznym – jest przypomnieniem, że za każdą diagnozą kryje się człowiek, jego historia i miłość, która nie chce odejść.

Wtedy w jego życiu pojawia się Arleta – kobieta pełna energii, z dystansem do świata i ironią wobec życia. Ich relacja rodzi się powoli, od zwykłej rozmowy po uczucia obciążone etyką zawodową i demonami przeszłości.

Równolegle toczy się historia Aleksa i Laury, których losy udowadniają, że serce rzadko wybiera odpowiedni czas na miłość.

Poznajemy Michała - wybitnego, perfekcyjnego na sali operacyjnej neurochirurga. Jednak w życiu prywatnym to zagubiony i samotny mężczyzna. Maria, jego pacjentka, zmaga się z chorobą. Potrafi być ostra w słowach, ale w relacjach z innymi okazuje się być wrażliwą kobietą. Dla Michała staje się kimś więcej niż kolejnym przypadkiem medycznym. W jego życiu pojawia się też Arleta - kobieta energiczna, z dystansem do świata i ironią wobec życia. Równolegle śledzimy historię Aleksa i Laury, których losy udowadniają, że serce rzadko wybiera odpowiedni czas na miłość.

Neurochirurg, pacjentka, starsza kobieta, pielęgniarka... z pozoru nic ich nie łączy. Ale każde z nich jest samotne, z problemami i bagażem doświadczeń. Żadne z nich nie wie, w którą stronę pójść, co wybrać i przede wszystkim boi się zrobić ten jeden najważniejszy krok. Bohaterowie zostali obdarzeni życiowymi dylematami, z którymi trudno jest im sobie poradzić. Nie są idealni, noszą w sobie tajemnice, popełniają błędy, podejmują nie zawsze właściwe decyzje i przez to są tak prawdziwi.

"Uczucia potrafią zrobić z człowieka wariata."

Obserwujemy tu historię o miłości, która pojawia się w najmniej oczekiwanym momencie. Wybory, przed którymi staną postaci, zburzą wszystko to, co do tej pory było poukładane, a konsekwencji nie da się cofnąć. Zdarza się, że w trosce o drugą osobę, zapominamy o nas samych. Kosztem może być nasze szczęście. 

"Miłość to nie wielkie gesty ani deklaracje. To codzienna troska, wspólne śniadania, spacer w deszczu. To zwyczajność, którą dzielimy z ukochaną osobą."

Gabriela Gargaś oparła tę historię na psychologicznej głębi. Tytuł książki idealnie koreluje z tym, co na jej kartach. Nie wszystko bowiem w życiu da się zaplanować. Często składamy obietnice dotyczące przyszłości, ale bywa, że okazują się bardzo kruche. Doświadczamy straty, rozczarowania, złamanego serca i tęsknoty.

Interesująco wypadł motyw przeszłości. Ucieczka przed prawdą na dłuższą metę się nie sprawdza. Ma ona realny wpływ na teraźniejszość. W pewnym momencie przychodzi taki czas, kiedy trzeba stanąć z nią oko w oko. 

Nieco wytrącały mnie z rytmu pojawiające się w tekście liczne powtórzenia: Maria miała różowe pasemka i kolczyk w nosie; śmiech odbijał się echem w szpitalnym korytarzu; czy też to, że w maju pachniało bzem. Było tego trochę za dużo. 

"Nie obiecuj mi jutra" to ciepła, życiowa, dojrzała, nieco bolesna, ale dająca nadzieję powieść o różnych odcieniach miłości, odpowiedzialności za słowa oraz mocy i ciężarze obietnic. Czy warto obiecywać komuś jutro, skoro jest tak niepewne? Sprawdźcie!



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Filia 


środa, 11 marca 2026

Byłem ofiarą doktora Mengele. W medycznym piekle Auschwitz - Tomsz Plaskota

 

Tytuł: Byłem ofiarą doktora Mengele. W medycznym piekle Auschwitz 
Autor: Tomasz Plaskota
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 368
Ocena: 9/10

Niewielu „pacjentom” poddanym nieludzkim eksperymentom doktora Josefa Mengele udało się przeżyć. Tym bardziej cenne są wspomnienia ich uczestnika, które uzupełniają obraz medycznych zbrodni nazistów popełnianych w imię pseudonauki.

Rozmowa z László Kissem to niezwykle ciekawe i cenne źródło historyczne. Należał on do nielicznego grona świadków badań prowadzonych przez „Anioła Śmierci” – jak nazywano doktora Mengele w Auschwitz. Kiss z całą brutalną bezpośredniością i wstrząsającą precyzją właściwą swojej profesji – długoletniego wykładowcy akademickiego nauk ścisłych chemii – opowiada o tym, co widział i czego doświadczył. Jego losy stały się udziałem wielu Żydów mieszkających na Węgrzech.

Ostatni świadkowie odchodzą i wielu poruszanych tu wątków nie da się już rozwinąć. Pozostaje jednak pamięć o losach rodziny Kissów i społeczności żydowskiej, którą trzeba podtrzymywać.

Chyba każdy słyszał o "Aniele Śmierci" - jak nazywano doktora Mengele Josefa z Auschwitz. Niewielu "pacjentom" poddanym nieludzkim eksperymentom Mengele udało się wówczas przeżyć.  

Książka podzielona jest jakby na trzy odrębne, ale to wciąż ta sama i jedna książka, której poszczególne części łączą się w spójną całość. Pierwsza część przedstawia dramatyczne dzieje Węgier w minionym stuleciu i tragiczne losy Żydów nad Dunajem. 

Druga część to rozmowa z węgierskim profesorem László Kissem - długoletnim wykładowcą akademickim nauk ścisłych chemii. Wywiad ten okazał się bardzo interesujący i cenny jako źródło historyczne. Jego wspomnienia uzupełniają to, co dotąd wiedzieliśmy o medycznych zbrodniach popełnianych w imię pseudonauki. Niezwykle uderza w czytelnika to, z jaką namacalną bezpośredniością Kiss opowiada o tym, co widział i czego doświadczył jako świadek badań prowadzonych na ludziach.

"Największym obozowym 'dziełem' Mengele były genetyczne eksperymenty medyczne nad bliźniakami. Chciał odkryć naukową metodę hodowli zdrowych, silnych niemieckich Aryjczyków o niebieskich oczach i jasnych włosach, i zwiększyć liczbę ciąż mnogich, by niemieckiej gospodarce szybciej przybywało rąk do pracy, a armii żołnierzy."

Z kolei trzecia część dotyczy tematu eksperymentów medycznych po II wojnie światowej. Słowa syna prof. Kissa, Andersa są klamrą spinającą losy Węgier, Żydów i rodziny Kissów.

"Mam nadzieję, że nasza rozmowa i pańska książka przysłuży się dobru, przyniesie światu więcej pokoju. Sądzę, że nie ma co rozróżniać ludzi na podstawie ich wiary. Nie ma znaczenia czy ktoś jest Żydem, muzułmaninem czy wyznaje inną religię, tylko trzeba spojrzeć na inne wartości, które łączą ludzi."

Tomasz Plaskota wykonał świetną pracę. Widać, że autor posiada szeroką wiedzę historyczną. Mimo ciężkiego tematu dobrze się czyta ten tytuł. Nie ma tu nadmiernego epatowania brutalnością. Książka została opatrzona sporą ilością fotografii. 

"Byłem ofiarą doktora Mengele. W medycznym piekle Auschwitz" to cenne świadectwo historyczne bestialstwa i bezduszności osoby, dla której człowiek znaczył tyle, co nic. Lektura, która nie ubarwia faktów. Koniecznie przeczytajcie ten reportaż!



Współpraca reklamowa z Wydawnictwom Replika 


wtorek, 10 marca 2026

Prezent od życia - Marta Nowik [Patronat medialny]

 

Tytuł: Prezent od życia 
Autor: Marta Nowik 
Wydawnictwo: Szara Godzina 
Liczba stron: 336
Ocena: 9/10

Karolina od lat żyje tak, jak chcą tego inni. Kiedy traci pracę kelnerki w Barze pod Aniołami, wyjeżdża z dawnymi znajomymi na krótki wypad na Suwalszczyznę. W tym czasie uświadamia sobie, że w jej związku ze Zbyszkiem brakuje czułości i zrozumienia. Odkrywa, że prawdziwe szczęście nie ma nic wspólnego z perfekcją, a miłość to nie tylko słowa, lecz codzienne gesty.
Czy Karolina zdobędzie się na odwagę, by postawić w swoim życiu granice i zawalczyć o siebie? Czy uwierzy, że każdy jest obdarowany miłością, którą warto dostrzec?
Prezent od życia to ciepła, wzruszająca opowieść o drugich szansach, dojrzewaniu do samodzielności i sile dobra, które wraca, kiedy najmniej się tego spodziewamy. To historia o ludziach takich jak my – zagubionych, a jednak wciąż wierzących, że nawet po najciemniejszej nocy nadejdzie świt.

Karolina jest w związku ze Zbyszkim. Jednak coraz mniej się rozumieją. W ich relacji brakuje czułości, codziennych gestów miłości i rozmowy. Dziewczyna postanawia wraz z przyjaciółmi: Marzeną, Adamem i Tomkiem wyjechać na krótki wypad na Suwalszczyznę. Czy w końcu zdobędzie się na odwagę, postawi granice i zawalczy o siebie? Czy przestanie się wszystkim wokół podporządkowywać? I czy uwierzy, że zasługuje na więcej? 

Siłą tej powieści są jej bohaterowie. Tacy jak my, nierzadko pogubieni, z mniejszymi i większymi problemami. Bardzo polubiłam bezrobotnego Tomka (jego szczerość była rozbrajająca). Za to ani trochę Zbyszka - chłopaka Karoliny. To człowiek, który uważa się lepszym od innych dosłownie pod każdym względem. A samą Karolinę traktował... ach szkoda słów. Nie wiem, jak dziewczyna tyle z nim wytrzymała. 

Z kolei postać Wojtka - właściciela baru, w którym pracuje Karolina, totalnie mnie zaskoczyła. To mężczyzna skrywający niejedną tajemnicę... Jakże łatwo można pomylić się w ocenie drugiego człowieka! Zbyt szybko oceniamy ludzi.

Zdarza się, że mylimy lęk przed samotnością z miłością. Jesteśmy z drugą osobą z przyzwyczajenia, może nawet z przywiązania. Ale przecież nie o to chodzi w życiu. Często szukamy szczęścia nie tam, gdzie rzeczywiście ono jest. Co prawda, powinniśmy być ostrożni, wchodząc w nowe relacje, ale z drugiej strony jeśli nie zaryzykujemy, możemy stracić szansę na prawdziwą miłość. 

"- Czasami szczęściu trzeba pomóc, aby nie umknęło gdzie pieprz rośnie. Wiele naprawdę zależy tylko od nas. Możemy świadomie się na coś otworzyć lub zatrzasnąć drzwi i nie wpuścić przeznaczenia."

Ta historia pokazuje, że czasami naprawdę potrzeba niewiele, by komuś pomóc, by wskrzesić w nim iskrę, dać nadzieję na to, że będzie dobrze. To również przypomnienie, że życie potrafi zaskakiwać, gdy najmniej się tego spodziewamy.

Bardzo podobał mi pojawiający się humor. To między innymi dzięki niemu i ogólnej lekkości pióra Marty Nowik niemal płynie się przez tę książkę. 

"Prezent od życia" to pełna ciepła, wzruszeń i humoru powieść o drugich szansach, potrzebie bliskości, przyjaźni, sile dobra i nadziei na lepsze jutro. Polecam gorąco!



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Szara Godzina 


poniedziałek, 9 marca 2026

Dobrze mi się z tobą roznawia - Magdalena Krauze

 

Tytuł: Dobrze mi się z tobą rozmawia 
Autor: Magdalena Krauze 
Wydawnictwo: Mięta 
Liczba stron: 320
Ocena: 9/10

Nie każda rana sama się goi. Niekiedy potrzeba odwagi… i kogoś, kto nie odpuści

Dziesięć dni po ślubie Kinga dowiaduje się, że mąż zdradza ją z… jej własną siostrą i będą mieli dziecko. Żeby nie oszaleć, rzuca się w wir policyjnych śledztw. Kiedy zbliża się termin porodu, wyjeżdża do Zakopanego, do pensjonatu ciotki, uwikłanej w romans z żonatym sąsiadem. Kinga chce tylko spokoju i ciszy, ale los potrafi zakpić i zsyła jej Krzysztofa, ratownika TOPR-u, który pojawia się wtedy, gdy kobieta obezwładnia złodzieja torebek na Krupówkach.

Od tej chwili ON nie daje jej spokoju. Proponuje kawę, rozmowę, wspólny spacer. A ONA broni się, jak może – przed nim, przed sobą i przed tym, co postanowiła: żadnych facetów więcej.

Gdy Kinga otrzymuje telefon z pracy, wie, że musi natychmiast wracać, zostawiając Zakopane… i Krzyśka. Czy to, co zaczęło się w cieniu gór, wystarczy, by odmienić ich życie na zawsze? A może prawdziwe wyzwania dopiero przed nimi?

Poznajemy Kingę, której życie nagle się rozpada. Zaledwie kilka dni po ślubie, podczas podróży poślubnej odkrywa, że jej mąż zdradza ją z jej własną siostrą. Na dodatek będą mieli dziecko. Kobieta wyjeżdża do Zakopanego, do pensjonatu ciotki. Tam zamierza odpocząć od natłoku myśli. Podczas jednej z interwencji policyjnej, gdy obezwładnia złodzieja torebek na Krupówkach, spotyka Krzysztofa - ratownika TOPR-u. Mężczyzna nie daje jej spokoju, zapraszając to na kawę, to spacer czy rozmowę. Ona broni się jak może, zarówno przed nim, jak i przed sobą... Ale, jak wiemy górale to uparci i cierpliwi mężczyźni, którzy potrafią zawalczyć. Czy i tym razem tak będzie? 

Magdalena Krauze postawiła główną bohaterkę przed wieloma dylematami i wyborami. Mówi się, że rodzinie, w tym wypadku siostrze można wybaczyć wszystko. Ale czy aby na pewno? Czy romans z mężem należy do tych rzeczy? Wszak pewnych granic się nie przekracza, prawda? A co z niesprawiedliwym postępowaniem rodziców? Czy można je naprawić? I jest jeszcze kwestia otworzenia się na nowy początek. Tylko jak to zrobić, kiedy stare rany nie zostały do końca wyjaśnione?

"Nikt nie wiedział, jak bardzo cierpię. Udawałam, że dobrze się trzymam, a prawda była taka, że moje wnętrze sypało się codziennie kawałek po kawałku. W jednej chwili straciłam męża i siostrę."

Historia pokazuje, że nic w życiu nie jest pewne, że bardzo szybko można stracić to, co przecież wydawało się takie stabilne. Leczenie ran wymaga czasu. To przejście przez wszystkie stany emocjonalne. Od rozpaczy poprzez zrozumienie, że to nie nasza wina, po odzyskanie wiary w siebie i innych ludzi. Rozmowa jest tu kluczem, który ponownie otwiera nas na bliskość i zaufanie. Autorka udowadnia, że nie ma sytuacji bez wyjścia. Przy wsparciu i pomocy życzliwych ludzi można uporać się z największymi problemami. 

"Dobrze mi się z tobą rozmawia" to pełna emocji i humoru powieść o rozczarowaniu, zawiedzionym zaufaniu, tajemnicach rodzinnych, trudnych wyborach, odbudowywaniu siebie, miłości przychodzącej nie w porę, nadziei na lepsze jutro. Czy Kinga wykorzysta swoją szansę na miłość? Sprawdźcie, czy jednak rozmowa może zmienić całe życie...



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Mieta


niedziela, 8 marca 2026

Hejterka. Historia pewnej nienawiści - Natasza Socha

 

Tytuł: Hejterka. Historia pewnej nienawiści 
Autor: Natasza Socha 
Wydawnictwo: Zwierciadło 
Liczba stron: 300
Ocena: 9/10

Dla nastoletniej Heleny rysowanie jest całym światem. Kocha cienie, tła i detale, a wolny czas spędza głównie na szkicowaniu. Obserwuje bacznie otoczenie i przenosi obrazy na kartkę, czasem publikuje swoje prace na Instagramie. W szkole trzyma się na uboczu. Woli spędzać czas sama niż bawić się na imprezach, na których czuje się nieswojo. Nie do końca rozumie rówieśników i przez to często wybiera samotność, skupiając się na tym, co kocha najbardziej.

Przyjaźni się z Anką, która nie dzieli się z nią swoimi sekretami – jej rodzice są po rozwodzie i nie poświęcają córce wystarczającej uwagi, z czym dziewczyna nie potrafi się pogodzić.

Pewnego dnia Helena odkrywa, że ktoś pod jednym z udostępnionych przez nią zdjęć zamieścił obraźliwy komentarz. Otaczająca ją rzeczywistość w jednej chwili traci barwy, nagle zaczynają dominować odcienie szarości. Koleżanka radzi jej, by się nie przejmowała i nie brała tego do siebie, ona jednak nie może przestać o tym rozmyślać.

Nastolatka nie przypuszcza, że to dopiero początek, a spirala powoli się nakręca. Kto stoi za złośliwymi plotkami i wpisami w sieci? Do czego jest w stanie posunąć się osoba, która z niewiadomych przyczyn obrała sobie Helenę za cel? Czy na pewno hejterzy są bezkarni? A przede wszystkim – dlaczego ktoś to robi?

Czasami wystarczy jedna iskra, by rozpalić płomień nienawiści…

Tę książkę powinien przeczytać każdy rodzic.

Chyba każdy z nas pamięta czasy, kiedy był nastolatkiem. Jak potrzebował akceptacji, bycia zauważonym przez szkolnych rówieśników. Główna bohaterka Helena to dziewczyna spokojna, ułożona, nie w głowie jej imprezy. Jej pasją jest rysowanie. Śledzimy, jak rozwija swój talent. Przyjaźni się z Anką, która nie dzieli się z nią swoimi sekretami. Jej rodzice są po rozwodzie i nie poświęcają córce wystarczającej uwagi, z czym dziewczyna nie potrafi się pogodzić. Pewnego dnia pod jednym z udostępnionych zdjęć Heli na Instagramie zamieszcza obraźliwy komentarz. Kto za tym stoi?

"Człowiek szybko się uczy, że bycie sobą ma swoją cenę. Dlatego zaczyna się wyginać. (…) Wchodzi w rytm cudzych zachowań, bo samotne dźwięki giną w hałasie."

Dlaczego ludzie hejtują? Chcą wyładować na kimś swoje niepowodzenia, złość, zazdrość, poczuć się lepsi, silniejsi, zwrócić na siebie uwagę, obrazić, poniżyć, sprawić przykrość albo dla zwyczajnie żartu...? Powodów jest całe mnóstwo. Hejter czuje się anonimowy, myśli, że wszystko mu wolno, ma poczucie bezkarności. Jednak to nie prawda. Organy ścigania mają narzędzia do tego, by zidentyfikować sprawcę. 

"Nienawiść nie pyta o powód - wchodzi powoli, dyskretnie i zostaje, aż myśl o drugiej osobie staje się automatyczna i nie do powstrzymania. I to jest bardzo zła myśl."

U ofiary hejtu dochodzi do obniżenia poczucia własnej wartości, stresu, lęku, zaszczucia, wycofania, depresji, a nawet myśli samobójczych. Możemy również zaobserwować wpływ na relacje z innymi. Dlatego tak ważne jest, by reagować, zgłaszać, oferować pomoc. Istotną rolę odgrywają tu rodzice, którzy powinni żywo interesować się swoimi dziećmi, obserwować ich. To oni pierwsi mogą wychwycić różnice w ich zachowaniu, pomóc i dać wsparcie. Niestety szkoła zawodzi i chyba nie zanosi się, aby coś w tej kwesti miało się zmienić.

Zastanawialiście się, z jaką łatwością przychodzi nam ocenianiem innych? A co, jeśli role się odwrócą, i to my będziemy oceniani? Już nie jest tak miło, prawda? Natasza Socha pokazuje, jak wielką siłę nośną ma słowo w Internecie i jak łatwo rozpędzić spiralę nienawiści. Nie tak łatwo zatrzymać lawinę plotek. 

Książka ma wymiar smutny i dramatyczny. Głęboko wstrząsa prawdą, jaką można zaobserwować w prawdziwym życiu. Dostrzegamy tu problemy, z którymi mierzy się wielu ludzi. 

"Hejterka. Historia pewnej nienawiści" to powieść o zjawisku hejtu, cyberprzemocy, o tym, jak szybko rośnie nienawiść, jak łatwo oceniamy innych i niszczycielskiej mocy słowa. Tę książkę powinien przeczytać każdy, niezależnie od tego, czy doświadczył hejtu, czy nie. A Ty Czytelniku, czy spotkałeś się kiedykolwiek z hejtem? 



Współpraca z Wydawnictwem Zwierciadło 


sobota, 7 marca 2026

Wciąż cię widzę - Alicja Skirgajłło

 

Tytuł: Wciąż cię widzę 
Autor: Alicja Skirgajłło 
Wydawnictwo: RED
Liczba stron: 398
Ocena: 9/10

Miłość może ocalać. Może też zabijać. Elwira – piękna, utalentowana i odnosząca sukcesy – nie wie, że od lat jest obserwowana. Ktoś zna każdy jej nawyk, każdy gest. Ktoś, kto widział jej upadki i najbardziej intymne chwile, ktoś kogo zna i kto kocha się w niej od lat. Ktoś, kto wrócił z nową twarzą, nowym nazwiskiem… i obsesją, która z czasem przekształciła się w śmiertelny plan.
Jak długo można uciekać przed przeszłością, zanim ta w końcu zapuka do drzwi?
Czy Elwira dostrzeże, że nie każdy uśmiech jest szczery, a nie każde spojrzenie niewinne? To historia o miłości, która przerodziła się w obsesję, o zemście i granicach, które łatwo przekroczyć, gdy uczucie wymyka się spod kontroli. Bo nie każda miłość ratuje. Niektóre – niszczą wszystko.

Poznajemy dwójkę skrzywdzonych osób. Elwira to piękna, utalentowana kobieta sukcesu. Od lat jest obserwowana przez kogoś, kto zna ją na wskroś. To ktoś, kto wrócił z nową twarzą, nowym nazwiskiem… i obsesją, która z czasem przekształciła się w śmiertelny plan. Ten tajemniczy mężczyzna o psychopatycznym zachowaniu... nie zdradzę Wam jego personaliów. Powiem jedno: trudno go rozszyfrować. Początkowo trudno jest nam nie oceniać postaci, ale gdy zagłębiamy się w ich przeszłość, nasze nastawienie wobec nich się zmienia. Zaczynamy ich rozumieć i współczuć. Bohaterowie odkrywają przed nami swoje prawdziwe oblicza. 

"Nie pozwolę więcej, by twoja słodka, na pozór niewinna buźka na nowo mnie omamiła. Stałaś się dla mnie wyłącznie zadaniem do wykonania..."

Alicja Skirgajłło w swojej najnowszej książce "Wciąż cię widzę" postawiła na motyw stalkera i zemsty. Wszystkie elementy zaplanowała w najdrobniejszym szczególe, co niezwykle intryguje. Sposób, w jaki stalker postępuje i planuje, budzi niepokój. Jednak to człowiek dogłębnie złamany. To, jak był traktowany przez rodziców, niesłuszne oskarżanie i brak chęci poznania prawdy, a tym samym oceniania przez pryzmat słów innych osób.

"Moja nienawiść jest selektywna, ale nie potrafię już odróżnić, czy kieruję ją w stronę sprawiedliwości, czy desperacko szukam ujścia dla bólu, którego nie jestem w stanie już dłużej dusić."

Miłość miewa różne oblicza. Może być piękna, ale bywa też destrukcyjna. Historia pokazuje, jak brak pewności siebie i manipulacje niszczą uczucie, ranią bliską osobę. Tak łatwo przekroczyć pewne granice... Później trzeba ponieść konsekwencje. W trakcie lektury spada na nas sporo pytań. Czy człowiek, który rani, zawsze jest potworem? Czy złamane dzieci w dorosłym życiu stają się źli? Jak kształtuje nas przeszłość? Tu nie ma gotowych odpowiedzi. 

"Wciąż cię widzę" to mroczny, intensywny, pełen emocji thriller psychologiczny o obsesji, zemście, toksycznej relacji, manipulacji przybierającej twarz czułości, kłamstwach, które łatwo pomylić z troską. Czytajcie! Choćby dla spektakularnego zakończenia, którego nawet nie weźmiecie pod uwagę.



Współpraca reklamowa z Autorką 


piątek, 6 marca 2026

Rosą pisane - Urszula Gajdowska

 

Tytuł: Rosą pisane 
Cykl: Azyl (tom 2)
Autor: Urszula Gajdowska 
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska 
Liczba stron: 336
Ocena: 9/10

Na skraju Puszczy Knyszyńskiej, w miejscu zwanym Azylem, Edyta po latach życia w cieniu przemocy próbuje zacząć wszystko od nowa.

Razem z dziećmi – rezolutną Tosią i wrażliwym Tymkiem – znajduje spokój w Azylu, schronieniu stworzonym przez jej brata Eryka i jego żonę Weronikę. Azyl ma być miejscem, w którym ratuje się zwierzęta, ale też ludzi – tych, którzy próbują posklejać siebie na nowo.

Edyta jest jedną z nich. Z determinacją rzuca się w wir pracy, ucząc się od nowa ufać światu i cieszyć drobiazgami. Nie szuka miłości. Nie chce komplikacji. Chce tylko, żeby jej dzieci były szczęśliwe. Wokół niej kręci się barwna gromada postaci: ciotka Benia – miejscowa szeptucha o sercu na dłoni i pomysłach tak szalonych, że nikt nie jest w stanie im się oprzeć, młody pomocnik z nosem w telefonie, sąsiedzi, przyjaciele i zwierzęta, które potrafią lepiej od ludzi wyczuć ludzkie emocje.

Spokój kończy się wraz przyjazdem Dawida Branta – byłego wojskowego, przyjaciela Eryka. Dawid ma za sobą trudne doświadczenia z misji, które nauczyły go dystansu, a może i cynizmu…

W "Azylu dla serc" poznaliśmy historię Weroniki i Eryka, natomiast w "Rosą pisane" śledzimy perypetie Edyty i Dawida. Urszula Gajdowska pozwala nam sprawdzić, co słychać u tych pierwszych. Byłam bardzo ciekawa, jak im się wiedzie.

Autorka tworzyły głównie powieści z tłem historycznym, przenoszącym nas daleko w przeszłość. Z kolei seria "Azyl" to powieści osadzone we współczesności. Lubię oba te warianty. 

Poznajemy Edytę, która po latach w przemocowym małżeństwie próbuje zacząć wszystko od nowa. Trafia do Azylu, który prowadzi jej brat Eryk wraz z Weroniką. Kobieta od razu rzuca się w wir pracy. Jest to jej sposób na radzenie sobie z przeszłością i odnalezienie spokoju. Ale czy, gdy w jej życiu pojawi się zdystansowany Dawid, dalej będzie spokojna? 

Moją szczególną uwagę zwróciło to, z czym mierzył się Dawid (przyjaciel Eryka) - były wojskowy. Widzimy, jak osobom, które przeżyły piekło wojny i straty trudno wrócić do normalnego, codziennego życia.  Misja na Bliskim Wschodzie odcisnęła trwałe piętno na jego psychice. Jednak mężczyzna nie poddaje się, wykorzystując swoje bolesne doświadczenia w wykładach.

Nie sposób nie polubić szalonej miejscowej szeptuchy Beni - ciotki Edyty. To kobieta, która nie bawi się w półśrodki, gdy trzeba, bierze sprawy w swoje ręce, nie pytając nikogo o zgodę. 

Znaczącą rolę odgrywają tu również zwierzęta. Jedne są tak rozbrykane, że wywoływały uśmiech na mojej twarzy, inne zostały skrzywdzone przez człowieka. Coś takiego po prostu nie mieści się w głowie! Jak człowiek może być tak okrutny wobec żywej, niewinnej istoty? 

Ależ w tej książce było między parą głównych bohaterów niewypowiedzianych słów, pragnień, niedopowiedzeń, wątpliwości, subtelności... A jednocześnie była tu taka zwyczajność, momentami melancholia i cisza, w której chciałoby się rozgościć. Historia pokazuje, że zawsze warto coś w swoim życiu zmienić. Trzeba tylko znaleźć tę cicho tlącą się siłę.

"(...) ani jedno, ani drugie nie zrozumiało jeszcze, że najdotkliwsze uczucia rodzą się nie z tego, co powiedzieli, tylko z tego, czego nie odważyli się powiedzieć."

Podobała mi się ta wyjątkowa lekkość, jaką autorka przelała na karty książki. Początkowo humor wylewa się z kart książki, aby później pokazać nam inne, bardziej poważniejsze aspekty życia i problemy. Znajdziemy tu sporo trudnych i ważnych życiowych tematów. Będzie to m.in. trudne dzieciństwo, przemoc fizyczna i emocjonalna, brak poczucia bezpieczeństwa, PTSD. 

"Rosą pisane" to pełna ciepła, humoru, emocji i barwnych bohaterów powieść o miłości, uczuciach, bliskości, sklejaniu siebie na nowo, odkrywaniu swoich pragnień, nowych początkach, bezinteresownej pomocy, przemocy wobec zwierząt i ludzi czy próbie uporania się z demonami przeszłości. To historia, która motywuje do niesienia pomocy. Czy Edyta odnajdzie swój bezpieczny azyl w Puszczy Knyszyńskiej? 



Współpraca z Wydawnictwem Skarpa Warszawska 


czwartek, 5 marca 2026

Tam, gdzie serce twoje - Krystyna Mirek


 Tytuł: Tam, gdzie serce twoje 
Autor: Krystyna Mirek
Wydawnictwo: Harde
Liczba stron: 368
Ocena: 8/10

Laura po latach trudnych doświadczeń wreszcie znajduje w sobie odwagę, by wyrwać się z klatki, jaką stało się jej małżeństwo. Decyzję podejmuje nagle – zostawia wszystko
i wyrusza w podróż nad morze, by odzyskać siebie i swoje serce. 

Albert przed laty odnalazł prawdziwy skarb. Ukrył go jednak głęboko, podobnie jak własne uczucia. Dopiero u schyłku życia postanawia naprawić wyrządzone krzywdy, lecz szybko przekonuje się, że droga do przebaczenia nie jest prosta. 

W niewielkim nadmorskim pensjonacie Laura spotyka ludzi, którzy – tak jak ona – stoją na życiowym rozdrożu. Ich historie splatają się, tworząc opowieść o wyborach, odwadze
i poszukiwaniu własnej drogi.

Poznajemy Laurę, która po dziesięciu latach małżeństwa zdobywa się na odwagę i odchodzi od męża. Jedna walizka, pies, samochód sąsiada i wyrusza w podróż nad morze do Sopotu. Tam ma zamiar zacząć wszystko od nowa. To tu spotyka ludzi, którzy podobnie jak ona stoją na życiowym rozdrożu. Dużo do tej historii wniosła postać Alberta - który przed laty odnalazł prawdziwy skarb. Jednak ukrył go bardzo głęboko. Zresztą, jak i swoje uczucia. U schyłku życia chce naprawić wyrządzone krzywdy. Ale przekonuje się, że uzyskanie przebaczenia nie będzie takie proste. Początek znajomości z Laurą nie należał do przyjemnych, ale odnajdują nić porozumienia, która przeradza się w przyjaźń.

"To niewiarygodne, że dorosły człowiek, który całe życie spędził wśród ludzi, nie miał do kogo zadzwonić o czwartej nad ranem, by podzielić się swoimi przeżyciami, poprosić o pomoc."

Krystyna Mirek porusza tematy życiowe, bliskie każdemu z nas.  Wskazuje, jak istotna jest rozmowa. W pędzie zapominamy o tym, co najważniejsze, karmiąc się pozorami. A na naprawę błędów możne po prostu zabraknąć nam czasu. Inna kwestia to zmiany. Choć najczęściej nas przerażają, to są konieczne. A jeśli otaczamy się dobrymi ludźmi, możemy zmienić wszystko, osiągnąć naprawdę wiele. Ważną rolę odgrywają tu także bursztyny. 

"Prawdziwa miłość jest trwała jak cenny bursztyn. Może całe stulecia przeleżeć na dnie morza i nie straci nic ze swojego piękna."

W trakcie lektury nasuwa się sporo pytań i refleksji. Co jest ważniejsze w dzisiejszym świecie: miłość, pieniądze czy kariera? Czy dobra materialne i miłość to zawsze samotność? Pieniądze i kariera to rzeczy ulotne. Dziś są, ale jutro może ich nie być. Natomiast rodzina i miłość dobrze pielęgnowane, przetrwają wszystko. Nie doceniamy tego, co mamy. Najważniejsze jest to, by mieć z kim dzielić życie.

Historia ta pokazuje, że zawsze warto walczyć, szukać wyjścia z trudnej sytuacji, próbować rozwiązywać problemy, nie tracić nadziei na szczęście, choć czasem okupione jest to bólem i cierpieniem. 

Jedyne czego mi zabrakło w tej książce to informacji o tym, co się stało z rodzicami Pawła. Czy jego ojciec zrozumiał, jakim był terrorystą dla rodziny? Mocno mnie ten wątek intrygował. 

"Tam, gdzie serce twoje" to życiowa, ciepła, poruszająca powieść o trudnych wyborach i jeszcze trudniejszych zmianach, odwadze, poszukiwaniu własnej drogi, przemijaniu, stracie, popełnionych błędach, dojmującej samotności, przyjaźniach. Skłania do zastanowienia się, czy nie wymagamy od siebie i innych zbyt wiele? Zapraszam do małego nadmorskiego pensjonatu.



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Harde


środa, 4 marca 2026

Łąki kwitnące purpurą - Edyta Świętek

 

Tytuł: Łąki kwitnące purpurą 
Cykl: Spacer Aleją Róż (tom 2)
Autor: Edyta Świętek 
Wydawnictwo: Mando
Liczba stron: 384
Ocena: 9/10

Epicka opowieść o miłości i przetrwaniu w cieniu powstającej Nowej Huty.

Życie w dynamicznie rozbudowującej się Nowej Hucie to nieustanna walka o godność i odrobinę osobistego szczęścia. Propagandowe hasła blakną szybciej niż farba na murach, a ludzie coraz częściej boją się tych, którzy rządzą codziennością. Kiedy do najmłodszej dzielnicy Krakowa przyjeżdża funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa Edward Marczyk, który pragnie pomścić brata, nad rodzeństwem Szymczaków zbierają się czarne chmury. ​​Spokój, który jeszcze wczoraj był na wyciągnięcie ręki, znika bez śladu.

Bronek nie potrafi zapomnieć o kobiecie, której życie kiedyś ocalił. Choć jego serce wciąż bije dla pielęgniarki z przeszłości, los związał go z pełną ognistego temperamentu Haliną. Jej praca w robotniczym barze Meksyk staje się źródłem małżeńskich kłótni, gniewu i rozczarowań.

Julia próbuje się odnaleźć jako samotna matka. Nowe mieszkanie na świeżo wybudowanym osiedlu ma być początkiem lepszego życia. Jednak zamiast ukojenia pojawia się strach – ktoś ją śledzi. Kim jest tajemniczy mężczyzna i ​​dlaczego zakłóca jej spokój?

To​​ opowieść spleciona z tęsknot, niespełnień i nadziei, która potrafi zakwitnąć nawet w najchłodniejszym sercu miasta.

"Łąki kwitnące purpurą" jest drugim tomem sagi Spacer Aleją Róż. Znajdziemy w nim nie tylko tło historyczne z realnymi postaciami, ale również potrzebę miłości i marzenie o bezpiecznym kraju oraz spokojnym, godnym życiu. W tej części jest znacznie więcej wątków politycznych i przytrafiających się dramatycznych wydarzeń bohaterom. Czy i jak zdołali to udźwignąć? 

Edyta Świętek osadziła akcję powieści w realiach Polski Ludowej lat 50-tych XX wieku. Były to szare, aczkolwiek bardzo interesujące, pełne sprzeczności czasy. Propaganda kontra dramaty mieszkańców, obietnice świetlanej przyszłości, nowe mieszkania, stabilna praca kontra strach przed donosami i kontrolą władzy. Pierwsze powojenne wybory, więziony kardynał Wyszyński, słynna Trybuna Ludów, dyskryminacja i prześladowanie księży czy ingerowałnie władzy w działalność kościoła. Znajdujemy się w robotniczej dzielnicy Krakowa, Nowej Hucie, która prężnie się rozrasta i staje się pełnoprawnym bohaterem książki. To tu zamieszkała piątka rodzeństwa Szymczaków. Na wsi zaś została matka z Dorotką. 

"Takie czasy nastały, że nikt nie mógł być bezpieczny i swobodny, nawet u siebie."

Towarzyszymy bohaterom w ich smutkach, radościach, lękach, rozczarowaniach, złości, trudnych wyborach,  i czyhających niebezpieczeństwach. Wreszcie dowiedziałam się, który z braci wymierzył sprawiedliwość. Kibicowałam też niespełnionej miłości najstarszego z braci oraz powstającym nowym związkom. Postaci pokazują nam, jak ważna w życiu człowieka jest rodzina i wiara. Miłość, oddanie, szacunek, lojalność wobec najbliższych oraz wartości wyniesione z rodzinnego domu, sprzyjają w odnalezieniu się w niełatwej rzeczywistości i w jakimś sensie życiu. Wsparcie bliskich dodaje sił do tego, by walczyć z przeciwnościami losu. 

"Kobiety - pomyślał. Lepiej je podziwiać na odległość. Dotknięcie grozi niebezpieczeństwem, a nawet trwałym okaleczeniem serca."

Autorka zadbała o zaskakujące zwroty akcji. Zwłaszcza ostatnie strony przyniosły niezwykłe spotkanie, które jak przypuszczam, odmieni życie jednego z bohaterów. Jestem ciekawa, co z tego wyniknie.

Dodatkowym atutem jest zamieszczone we wstępie książki drzewo genealogiczne, które ułatwia odnalezienie się w wielopokoleniowej rodzin: Pawłowskich, Szymczaków oraz Kurbieli.

"Łąki kwitnące purpurą" to pełna emocji, poruszająca wielowątkowa powieść o rodzinnych więzach, potrzebie miłości, przyjaźni, dojmującej samotności, bezlitosnej tęsknocie, zazdrości, nienawiści. Wspaniała kontynuacja historii, jaką rozpoczął pierwszy tom. Wsiądziecie do tramwaju nr 5, który łączy Nową Hutę z Krakowem?



Współpraca z Wydawnictwem Mando 


wtorek, 3 marca 2026

Dotyk diabła - Joanna Świątkowska



Tytuł: Dotyk diabła 
Cykl: Las Vegas (tom 2)
Autor: Joanna Świątkowska 
Wydawnictwo: Moje
Liczba stron: 250
Ocena: 9/10

Czasem przeszłość wraca… i domaga się drugiej szansy.

Kaia Stein nie sądziła, że szalony wyjazd do Vegas zmieni całe jej życie. Dwa lata po urodzinowym weekendzie w mieście grzechu szykuje się do ślubu z idealnym mężczyzną. Ułożonym. Przewidywalnym. Bezpiecznym. Lecz na drodze do szczęścia dziewczyny staje niebezpieczna przeszłość – w garniturze, z diabelskim uśmiechem i wiążącym dokumentem w kieszeni.

Nicholas Wingrave jest apodyktyczny, nieprzewidywalny, piekielnie pociągający… i nie zamierza oddać tego, co raz zdobył. On ma władzę. Ona ma przeszłość, która może zniszczyć wszystko.

Kaia nie wie, kiedy zaczęła udawać kogoś, kim nie jest. Dla narzeczonego – idealna. Dla świata – opanowana. Dla siebie? Zagubiona. Ale Nicholas widzi więcej. Zawsze widział. Zna jej prawdziwą twarz, którą ona boi się pokazać innym. Wszystko, co Kaia Stein wie o miłości, mówi jej, że to, co czuje do Nicholasa, jest złe. Zbyt intensywne. Zbyt niebezpieczne. Zamiast organizować ślub ze statycznym Davidem, daje się wciągnąć w mroczną grę namiętności, manipulacji oraz sekretów.

To historia o miłości, której nie można opanować. O mężczyźnie, którego nie da się zapomnieć. I o kobiecie, której rozsądek mówi „nie“, a serce krzyczy „tak!“.

"Dotyk diabła" jest drugim tomem dylogii Las Vegas. Kaia myślała, że wszystko, co złe ma już za sobą. Schronienie i spokój u boku Nicholasa burzy niedająca o sobie zapomnieć przeszłość. Sekta jej rodziców powraca, a wraz z nimi demony dzieciństwa. Śmierć jest blisko... Za każde kłamstwo i sekret trzeba zapłacić. Zabójca nie zostawia śladów. Kto zabija? Kto mówi prawdę, a kto kłamie? Czy tylko Nicholasowi kobieta może zaufać? 

"Kochała człowieka, który był jedyną istotą potrafiącą ją zniszczyć, ale i podnieść z kolan."

Obserwujemy dalszą przemianę Nicholasa, którą teraz widać jeszcze wyraźniej. Spadają na niego emocje i uczucia, których zupełnie się nie spodziewał. Jego potrzeba kontroli staje w kontrze ze strachem o kobietę, którą pokochał. Okazuje się, że jest też kruchy i otwarty. Kaia również przechodzi zmianę. Zagubienie ustępuje miejsca sile i determinacji. Ich relacja wchodzi na wyższy poziom. Tu już nie mamy do czynienia z grą. Prowokacja ustępuje miejsca więzi, bliskości, zaufaniu, poznawaniu swoich pragnień i trosk. 

"Chcę, abyś wywróciła moje życie jeszcze bardziej niż do tej pory. Chcę, abyś była jedyną kobietą, którą kocham, której pragnę i która doprowadza mnie do szału. Uwielbiam chaos, a im więcej go w naszym życiu, tym lepiej. Jesteś moim chaosem."

Niezwykle wrażenie zrobiły na mnie kreacje rodziców Kai. To, w jaki sposób traktowali swoje dzieci i do czego były im potrzebne, nie mieściło mi się to w głowie. Joanna Świątkowska wbrew pozorom nie poszła utartymi schematami. To, co się tu wydarzyło... czegoś takiego nawet nie brałam pod uwagę. 

Ta część przynosi nam sporo odpowiedzi na pytania z pierwszego tomu. Jednak pojawiają się kolejne, które nas intrygują i nie dają spokoju. Zaskakujące zwroty akcji jeszcze bardziej wciągają nas w tę historię, chcemy poznać, jak to wszystko się skończy. Książka przybiera mocniejsze akcenty thrillera i dramatu aniżeli romansu. Finał zaś jest bolesny... 

"Dotyk diabła" to emocjonalna, intensywna i poruszająca historia o walce z przeszłością, traumą, o siebie i o miłość. To książka o poświęceniu, stracie, zemście. Jak przetrwać w świecie pełnym mroku i manipulacji? Sprawdźcie!





Współpraca reklamowa z Autorką 

poniedziałek, 2 marca 2026

Pocałunek diabła - Joanna Świątkowska

 

Tytuł: Pocałunek diabła 
Cykl: Las Vegas (tom 1)
Autor: Joanna Świątkowska 
Wydawnictwo: Moje
Liczba stron: 226
Ocena: 9/10

Czasem przeszłość wraca… i domaga się drugiej szansy.

Kaia Stein nie sądziła, że szalony wyjazd do Vegas zmieni całe jej życie. Dwa lata po urodzinowym weekendzie w mieście grzechu szykuje się do ślubu z idealnym mężczyzną. Ułożonym. Przewidywalnym. Bezpiecznym. Lecz na drodze do szczęścia dziewczyny staje niebezpieczna przeszłość – w garniturze, z diabelskim uśmiechem i wiążącym dokumentem w kieszeni.

Nicholas Wingrave jest apodyktyczny, nieprzewidywalny, piekielnie pociągający… i nie zamierza oddać tego, co raz zdobył. On ma władzę. Ona ma przeszłość, która może zniszczyć wszystko.

Kaia nie wie, kiedy zaczęła udawać kogoś, kim nie jest. Dla narzeczonego – idealna. Dla świata – opanowana. Dla siebie? Zagubiona. Ale Nicholas widzi więcej. Zawsze widział. Zna jej prawdziwą twarz, którą ona boi się pokazać innym. Wszystko, co Kaia Stein wie o miłości, mówi jej, że to, co czuje do Nicholasa, jest złe. Zbyt intensywne. Zbyt niebezpieczne. Zamiast organizować ślub ze statycznym Davidem, daje się wciągnąć w mroczną grę namiętności, manipulacji oraz sekretów.

To historia o miłości, której nie można opanować. O mężczyźnie, którego nie da się zapomnieć. I o kobiecie, której rozsądek mówi „nie“, a serce krzyczy „tak!“.

"Pocałunek diabła" jest pierwszym tomem dylogii Las Vegas. Kaia przygotowuje się do ślubu ze spokojnym i poukładanym prawnikiem Davidem. Jednak szkopuł w tym, że już jest mężatką. Fakt ten ukrywa zarówno przed narzeczonym, jak i przed całą rodziną. Jej mężem jest bogaty i wpływowy Nicholas. Jakie będą weekendowe skutki miasta grzechu? Zdecydowanie będzie gorąco! Nicolas to mężczyzna apodyktyczny, nieprzewidywalny i... pociągający. Kaia to kobieta zagubiona. Przed światem udaje kogoś innego, niż jest w rzeczywistości. Jej przeszłość może zniszczyć wszystko...

Zostajemy wciągnięci w mroczną grę namiętności, manipulacji, kłamstw i sekretów. To bardzo intensywne emocje i uczucia, które wchodzą głęboko pod skórę. Tu rozsądek toczy nieustanną walkę z sercem. 

"Chociaż go nienawidziła, pragnęła go bardziej niż czegokolwiek innego na świecie. I chociaż ją niszczył, i chociaż wiedziała, że na nią nie zasługuje, kochała go bardziej, niż nienawidziła."

Joanna Świątkowska porusza temat sekt. Przybliża nam to, w jaki sposób działa taka organizacja i jaki ma wpływ na człowieka. Wyrwać się z niej jest bardzo trudno. A konsekwencje życia w takiej zamkniętej wspólnocie mają długofalowe skutki. To specyficzne ukształtowanie charakteru oraz przełożenie na codzienność. Mocno współczułam Kai i jej rodzeństwu. To było straszne, przez co musieli przejść. Jednak czy aby na pewno ten koszmar na dobre się zakończył? 

Nicholas... świetna kreacja. On podobnie, jak Kaia przywdziewa maskę. Za bezwzględnością można dostrzec lojalność i opiekuńczość. Relacja tych dwojga to istne tornado! Napięcie, przyciąganie, przepychanki słowne - ciężko było ugasić ten żar, choć oboje próbowali. Zupełnie odwrotnie wyglądała relacja z Davidem. Tu nie było chemii ani nic z tych rzeczy. Przez to Kaia wydawała mi się kobietą mało dojrzałą. Powinna stanąć oko w oko z prawdą, wyznać, że jest mężatką, a nie planować kolejny ślub. 

"Zdziwiłabyś się. Rozpaczliwie liczysz na to, że pewnego dnia zmienię się w kogoś, kim chciałabyś, żebym był. A ja jedynie cię rozczarowuję, pozostając potworem, którego się brzydzisz."

Widzimy, że ucieczka przed przeszłością jest niemożliwa. A co z drugą szansą? Czy warto ją dawać? Czy zawsze warto podążać za sercem? Tu nie ma prostych odpowiedzi, nic nie jest oczywiste. Sami musimy odkryć, kto jest dobry, a kto zły. 

"Pocałunek diabła" to wielowymiarowa, podszyta napięciem historia o zakazanej miłości, w której przekonacie się, że Diabeł nigdy nie zapomina i nigdy nie odpuszcza. To książka o wyborach, lojalności, sekretach i mrocznych układach. Moim zdaniem zahacza nieco o thriller, a przy tym mocno wciąga w wir wydarzeń. Przeczytajcie!



Współpraca reklamowa z Autorką 


niedziela, 1 marca 2026

Podsumowanie - luty

 Cześć 🤗 Luty za nami, pora więc na podsumowanie. Miesiąc kończę 11 przeczytanymi książkami. A jak wyglądało to u Was? Czytaliście któryś z poniższych tytułów? A może macie w planach? Dajcie znać w komentarzu 😃 Podobne podsumowanie znajdziecie także na IG i fb.





"Znajomość barterowa" to pełna ciepła, humoru komedia romantyczna o miłości, relacjach damsko-męskich, rodzinnych więzach. To historia pokazująca, jak jedna przypadkowa decyzja potrafi odmienić życie. Polecam każdemu, kto oczekuje dobrej zabawy!
⭐️8/10⭐️



"Przez milion burz" to otulająca ciepłem, pełna uśmiechu i nuty niepokoju powieść, która udowadnia, że po burzy zawsze wychodzi słońce. Strata i dojmujące poczucie samotności, powroty na wielu płaszczyznach życia - nic nie jest dziełem przypadku. Jaką tajemnicę skrywają stare widelce? Czy Martyna i Hubert dadzą sobie szansę na szczęście? Wszak burza może zmienić wszystko...
⭐️9/10⭐️



"Cisza między nami" to ubrana w subtelność, poruszająca powieść o drugich szansach, potrzebie bliskości, miłości, przemilczeniach i szukaniu własnej drogi. A w tle piosenki Taylor Swift. Romantyczna baśń dla kobiet w średnim wieku. Czy Kargul i Pawlakowa znajdą do siebie drogę wśród otaczającej ich ciszy? Sprawdźcie koniecznie!
⭐️10/10⭐️



"Wiosna w chacie pod starym świerkiem" to pełna głębokich emocji, wzruszeń i ciepła powieść o skutkach złych decyzji, skomplikowanych relacjach rodzinnych, tajemnicach, stracie i trudnej sztuce wybaczenia. To książka skłaniająca do refleksji nad życiem, która jeszcze długo po skończeniu pozostaje w myślach czytelnika. Poznajcie dalsze losy Owocowych Sióstr i wyglądajcie lata...
⭐️10/10⭐️



"Ostatni taniec" to piękna, prawdziwa i niezwykle bolesna historia miłosna. To powieść popychająca do tego, by przeżywać życie w pełni, mimo jego kruchości. Moje serce wyrywało się do świata, jaki skrywają karty tej poruszającej książki. Chętnie zatańczyłabym jeszcze niejeden taniec z twórczością pana Rafała! 
⭐️10/10⭐️



"Zapomniany" to thriller romantyczny o miłości wystawionej na próbę. To książka, w której prym wiedzie aura tajemniczości, nuta grozy, niepokoju, mroku, ale również humoru czy poruszenia. To książka z tych, które dosłownie przeczołgają człowieka emocjonalnie! Czy Weronika i Igor pokonają zło, zamkną drzwi do przeszłości i zaznają spokoju? Sprawdźcie!
⭐️9/10⭐️



"Zanim spadnę" to szczera, życiowa, pełna emocji, poruszająca powieść o utracie, trudnych wyborach, szukaniu drogi do siebie, miłości, nadziei i sile. To książka o tajemnicach, kłamstwach, wybaczeniu. I wreszcie to historia o maskach, za którymi się ukrywamy, by nie zobaczyć prawdziwych siebie i swoich uczuć. Dokąd zaprowadzi Milenę niebezpieczna gra? 
⭐️9/10⭐️



"Tamtego dnia zgasło niebo" to głęboko poruszająca powieść o wielkiej miłości, przyjaźni i okrucieństwie wojny. To książka o rodzinnej tajemnicy, która mimo upływu lat nadal wpływa na życie jej potomków. To lektyra pokazująca, że zanim zgasło niebo, ludzie jakoś potrafili żyć w zgodzie. Polecam gorąco!
⭐️9/10⭐️



"Prezes tata"
 to pełna emocji i humoru komedia romantyczna, w której to los rozdaje karty. To historia o odpowiedzialności, dojrzewaniu i miłości, która pojawia się, gdy najmniej się tego spodziewamy. Gotowi, by poznać prezesa tatę? 
⭐️9/10⭐️



"Czas Olivii" 
to pełna tajemnic, mrocznych sekretów i namiętności powieść o trudnych relacjach, rodzinnej klątwie, niebezpiecznych intrygach, niełatwych wyborach z ich konsekwencjami i romantycznej miłości. Jest emocjonalnie, ale i refleksyjnie. Każdy znajdzie tu dla siebie przestrzeń. Polecam gorąco!
⭐️9/10⭐️



"Sekrety Abigail"
 to osadzony w mrocznej atmosferze romans historyczny owiany mgłą przemilczanych tajemnic i klątwy. Siła więzi i cena, jaką trzeba zapłacić za błędy innych, zmusza do wielu refleksji. To powieść udowadniająca, że prawda to jedyny słuszny klucz do wolności. Polecam Wam gorąco! Ależ to była ekscytująca przygoda! 
⭐️9/10⭐️


Zaczytanego marca! 📚