Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krauze Magdalena. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krauze Magdalena. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 lipca 2026

Utracona miłość - Magdalena Krauze

 

Tytuł: Utracona miłość 
Autor: Magdalena Krauze
Wydawnictwo: Mięta
Liczba stron: 320
Ocena: 9/10

Majka i Michał byli młodzi, zakochani i pewni, że razem przetrwają wszystko. Ich szczęście zostało jednak brutalnie zniszczone przez matkę Michała, która nie akceptowała dziewczyny. On wyjechał na studia medyczne do Londynu. Ona została w Warszawie.

Minęły lata. Majka żyje teraz w cieniu swoich marzeń uwięziona w relacji bez miłości, tymczasem rozwiedziony Michał wraca do Polski. Kiedy pewnego dnia spotykają się ponownie, przeszłość nie pyta o pozwolenie. Wraca z całą siłą.

Czy uczucie, które kiedyś było całym ich światem, ma szansę odżyć? I czy los naprawdę daje drugą szansę, czy tylko wystawia nas na próbę?

Oto poruszająca opowieść o manipulacji, straconym czasie i miłości, która mimo wszystko nie przestała istnieć. O wyborach, które kształtują całe życie. I o tym, że czasem największą walkę trzeba stoczyć nie z losem, lecz z ludźmi, którzy roszczą sobie prawo do decydowania o naszym szczęściu.

Majka i Michał myśleli, że razem przetrwają wszystko. Jednak matka chłopaka nie zaakceptowała dziewczyny i manipulacją doprowadziła do ich rozstania. Po latach Majka żyje w związku bez miłości i chce się rozwieść, a Michał jest po rozwodzie. Gdy przypadkowo oboje się spotykają, wraca przeszłość... Czy dostaną od losu drugą szansę? 

Życie rzadko kiedy układa się tak, jak byśmy tego chcieli. Pozwalamy, by to inni decydowali za nas. A przecież nie oto w tym wszystkim chodzi. Gdzie nasze marzenia i plany? Czy warto stawiać na szali nasze szczęście?

"Uświadomiłam sobie, że marzenie o beztroskim życiu pozostanie w sferze pragnień tak długo, jak będę pod skrzydłami apodyktycznej mamy."

Magdalena Krauze wplotła w fabułę wątek tajemnicy, związany z Majką. Co skrywa kobieta? Widzimy tu, w jak dużym stopniu wybory, jakich dokonujemy, rzutują na całe nasze życie, niosą ze sobą konsekwencje. To strach przed nimi nie pozwala Majce na normalne życie. Tłumi emocje, zapomina o samej sobie. Były momenty, kiedy denerwowała mnie swoją biernością i pozwalaniem innym decydować o swoim życiu. Ale z drugiej strony współczułam jej. Czasem warto zaryzykować, by potem nie zastanawiać się: co by było gdyby... A tu tego zabrakło. No a Michał... tego faceta nie da się nie pokochać. To, w jaki sposób traktował Majkę... mężczyzna idealny. 

"Który to już raz muszę sama stawić życiu czoła? Który to już raz muszę ułożyć w głowie myśli tak, żeby nie bolały? Jestem jak przewrócone drzewo, które jakimś cudem wpuszcza jednak korzenie w ziemię i nie rezygnuje z życia. Tylko na jak długo starczy mi sił? Ile jeszcze zniosę, zanim będę w końcu szczęśliwa?"

Motyw toksycznej matki, dla której nie liczy się szczęście syna, a niespełnione własne ambicje czy status materialny przyszłej synowej, mocno burzy krew w żyłach. Czy pieniądze są w stanie zrekompensować szczęście? Czy miłość można kupić? W moich oczach absolutnie nie! 

Podczas lektury towarzyszą nam emocje. Wraz z bohaterami odczuwamy ich stratę, ból, tęsknotę, samotność i bezsilność. Ich rozterki i wątpliwości, wzloty i upadki przeżywamy jak swoje. Nie ma tu na siłę upchniętych wątków pobocznych, historia jest z tych, które możemy spotkać wielokrotnie, wszystko zaś jest tak fajnie napisane, że z miejsca zostałam porwana.

Historia pokazuje, że miłość to bardzo silne uczucie, którego czasem nie zniszczy nawet upływający czas. A czy damy jej szansę? To już zależy tylko i wyłącznie od nas samych. To samo dotyczy walki o siebie. Nigdy nie jest za późno, by żyć tak, jak tego pragniemy, bez presji i oczekiwań otoczenia. 

"Utracona miłość" to poruszająca powieść o straconych szansach, czasie i miłości, rodzinnych oczekiwaniach, manipulacji, poświęceniu, wyrzutach sumienia, trudnych wyborach i odwadze, by zawalczyć o siebie. To książka udowadniająca, że jeśli dwoje ludzi są sobie pisani, prędzej czy później znajdą do siebie drogę. 


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Mięta

poniedziałek, 9 marca 2026

Dobrze mi się z tobą roznawia - Magdalena Krauze

 

Tytuł: Dobrze mi się z tobą rozmawia 
Autor: Magdalena Krauze 
Wydawnictwo: Mięta 
Liczba stron: 320
Ocena: 9/10

Nie każda rana sama się goi. Niekiedy potrzeba odwagi… i kogoś, kto nie odpuści

Dziesięć dni po ślubie Kinga dowiaduje się, że mąż zdradza ją z… jej własną siostrą i będą mieli dziecko. Żeby nie oszaleć, rzuca się w wir policyjnych śledztw. Kiedy zbliża się termin porodu, wyjeżdża do Zakopanego, do pensjonatu ciotki, uwikłanej w romans z żonatym sąsiadem. Kinga chce tylko spokoju i ciszy, ale los potrafi zakpić i zsyła jej Krzysztofa, ratownika TOPR-u, który pojawia się wtedy, gdy kobieta obezwładnia złodzieja torebek na Krupówkach.

Od tej chwili ON nie daje jej spokoju. Proponuje kawę, rozmowę, wspólny spacer. A ONA broni się, jak może – przed nim, przed sobą i przed tym, co postanowiła: żadnych facetów więcej.

Gdy Kinga otrzymuje telefon z pracy, wie, że musi natychmiast wracać, zostawiając Zakopane… i Krzyśka. Czy to, co zaczęło się w cieniu gór, wystarczy, by odmienić ich życie na zawsze? A może prawdziwe wyzwania dopiero przed nimi?

Poznajemy Kingę, której życie nagle się rozpada. Zaledwie kilka dni po ślubie, podczas podróży poślubnej odkrywa, że jej mąż zdradza ją z jej własną siostrą. Na dodatek będą mieli dziecko. Kobieta wyjeżdża do Zakopanego, do pensjonatu ciotki. Tam zamierza odpocząć od natłoku myśli. Podczas jednej z interwencji policyjnej, gdy obezwładnia złodzieja torebek na Krupówkach, spotyka Krzysztofa - ratownika TOPR-u. Mężczyzna nie daje jej spokoju, zapraszając to na kawę, to spacer czy rozmowę. Ona broni się jak może, zarówno przed nim, jak i przed sobą... Ale, jak wiemy górale to uparci i cierpliwi mężczyźni, którzy potrafią zawalczyć. Czy i tym razem tak będzie? 

Magdalena Krauze postawiła główną bohaterkę przed wieloma dylematami i wyborami. Mówi się, że rodzinie, w tym wypadku siostrze można wybaczyć wszystko. Ale czy aby na pewno? Czy romans z mężem należy do tych rzeczy? Wszak pewnych granic się nie przekracza, prawda? A co z niesprawiedliwym postępowaniem rodziców? Czy można je naprawić? I jest jeszcze kwestia otworzenia się na nowy początek. Tylko jak to zrobić, kiedy stare rany nie zostały do końca wyjaśnione?

"Nikt nie wiedział, jak bardzo cierpię. Udawałam, że dobrze się trzymam, a prawda była taka, że moje wnętrze sypało się codziennie kawałek po kawałku. W jednej chwili straciłam męża i siostrę."

Historia pokazuje, że nic w życiu nie jest pewne, że bardzo szybko można stracić to, co przecież wydawało się takie stabilne. Leczenie ran wymaga czasu. To przejście przez wszystkie stany emocjonalne. Od rozpaczy poprzez zrozumienie, że to nie nasza wina, po odzyskanie wiary w siebie i innych ludzi. Rozmowa jest tu kluczem, który ponownie otwiera nas na bliskość i zaufanie. Autorka udowadnia, że nie ma sytuacji bez wyjścia. Przy wsparciu i pomocy życzliwych ludzi można uporać się z największymi problemami. 

"Dobrze mi się z tobą rozmawia" to pełna emocji i humoru powieść o rozczarowaniu, zawiedzionym zaufaniu, tajemnicach rodzinnych, trudnych wyborach, odbudowywaniu siebie, miłości przychodzącej nie w porę, nadziei na lepsze jutro. Czy Kinga wykorzysta swoją szansę na miłość? Sprawdźcie, czy jednak rozmowa może zmienić całe życie...



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Mieta


piątek, 11 czerwca 2021

Porzucona narzeczona - Magdalena Krauze


 Tytuł: Porzucona narzeczona 
Autor: Magdalena Krauze
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 360
Ocena: 10/10

Zuzanna w śnieżnobiałej sukni, z oczyma lśniącymi szczęściem, gotowa jest powiedzieć: tak i rozpocząć nowe życie u boku swego wybranka. Okazuje się jednak, że on ma nieco inne plany, z gatunku tych raczej niespodziewanych.
Zamiast przysięgi na dobre i na złe, Zuza dostaje SMS-owy komunikat: ślubu nie będzie. Jak za sprawą złej czarownicy radość dziewczyny zamienia się w upokorzenie, gorycz i smutek.
Na szczęście porzucona narzeczona ma u swego boku kochającą mamę i troje niezawodnych przyjaciół. Pocieszają, pokrzepiają, przypominają o powodach do zadowolenia.
Kto wie, może znajdą Zuzie prawdziwą miłość? Taką niezawodną, na dobre i na złe. Taką, która da jej oparcie w trudnych chwilach, bo te jeszcze się dla niej nie skończyły.
Wkrótce dziewczyna będzie gotowa przyznać, że porzucenie przed ołtarzem, było wyłącznie drobną niedogodnością.
Kto pomoże Zuzannie przetrwać prawdziwy sztorm? Nawrócony grzesznik, czy może ktoś inny?

Poszukujecie książki, która Was oczaruje i która trafi wprost do Waszych serc? Po lekturze, której powiecie: "to ja"? Powieści, która pokaże Wam, co w życiu najważniejsze? Sięgnijcie zatem po "Porzuconą narzeczoną", a nie pożałujecie.

Magdalena Krauze doskonale wywarzyła uczucia, jakie odczuwają bohaterowie, jak i sam czytelnik. Skrajnych emocji zdecydowanie tu nie brak. Gorycz i smutek przeplata się ze śmiechem.

Autorka wskazuje jak ważna jest przyjaźń i rodzina, które są niezastąpione w trudnych momentach naszego życia. Historia jest niezwykle realna, ma się wrażenie, iż to wszystko mogłoby wydarzyć się naprawdę.

"W życiu nie ma dróg na skróty, ale nawet te najtrudniejsze da się przejść, gdy ma się kogoś bliskiego."

Bohaterowie są wyraziści i różni. Jednych polubimy, inni będą nas po prostu wkurzać. Najważniejsze jednak jest to, że tak bardzo przypominają nam nas samych. Tak jak i my mają zalety, wady, słabości, popełniają błędy, chcą kochać i być kochani. Niekiedy ich zachowanie sprawiało, że śmiałam się w głos.

"Życie polega na tym, że się potykamy, robimy błędy, upadamy, a potem się podnosimy."

Bardzo przywiązałam się do bohaterów i ciężko było mi się z nimi rozstać, gdy nastał finał. Ale nim to się stało, z zapartym tchem śledziłam losy Zuzanny. Porzucenie przed ołtarzem to nie wszystko co ją spotka, bowiem czeka na nią jeszcze sporo wyzwań. Na nudę nie można narzekać. Pojawią się także zabawne sytuacje przeplatane poważniejszymi wątkami.

Historia ta uświadamia, że życie pełne jest niespodzianek, nigdy nie możemy być pewni tego, co wydarzy się jutro. Popycha również nas ku temu, by nawet w najgorszej sytuacji spróbować znaleźć pozytyw. Jak to mówią: nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Tu sprawdza się to idealnie. Rozczarowanie, upokorzenie, ból, cierpienie - jednak przy wsparciu rodziny i przyjaciół wszelkie przeszkody da się przezwyciężyć. 

"Wszystko dzieje się po coś. Nawet jeśli teraz wydaje ci się, że zebrałaś od losu same baty i że życie dało ci po dupie, to za chwilę zrozumiesz, że wyszłaś z tego silniejsza i mądrzejsza."

Warto zwrócić uwagę na wątek systemu opieki służby zdrowia, a ściślej rzecz biorąc tej szpitalej. To, o czym tu czytałam mogę tylko niestety potwierdzić, że tak to niejednokrotnie wygląda. Brak prywatności, bezpieczeństwa czy obojętność personelu medycznego w stosunku do pacjenta są na porządku dziennym.

Książka została napisana z należytą dokładnością, z dbałością o szczegóły. Autorka ma tu wszystko dopracowane, zapięte na ostatni guzik, niczego nie ma za dużo czy za mało.

"Porzucona narzeczona" to pełna emocji, wzruszająca, okraszona humorem, a przede wszystkim realistyczna powieść udowadniająca, że zawsze warto walczyć o siebie i swoje szczęście. Daje nadzieję, zmusza do refleksji, polecam!