piątek, 11 grudnia 2020

Czas na ciszę - Anna Dąbrowska

 

Tytuł: Czas na ciszę 
Cykl: Płomienie (tom 3)
Autor: Anna Dąbrowska 
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 364
Ocena: 10/10

Oksana potrafi śpiewać tak, że jej głos przenika ludzkie dusze, rozpala serca, a z oczu wyciska łzy. Ale jej największe marzenie wcale nie jest związane z muzyką. Straciła już matkę, a teraz może również stracić młodszego brata, Tomka, który zmaga się z ciężką chorobą. Targana sprzecznymi emocjami dziewczyna decyduje się wystartować w eliminacjach do popularnego programu muzycznego, a ewentualną wygraną przeznaczyć na leczenie brata. Ta decyzja okaże się przełomowa i sprawi, że w jej życiu pojawi się ktoś, kto pomoże jej uwierzyć w siebie i zawalczyć o szczęście…

"Czas na ciszę" to trzeci tom cyklu Płomienie. Jednakże każdy z nich można czytać niezależnie. Ania Dąbrowska pięknie potrafi pokazać to, co gra w duszach jej bohaterów. Dlatego na każdą kolejną jej książkę czekam z wielką niecierpliwością.

Cisza. Dla każdego z nas jest czymś innym. W ciszy rozmyślajmy, analizujemy, planujemy. Cisza przynosi nam spokój, ukojenie, ale i niekiedy niepokój i ból. Co się stanie, gdy tę ciszę coś przerwie? Gdy wedrze się melodia dźwięków? O tym przekonacie się poznając historię Kosmy i Oksany.

"Teraz przydałby mi się czas na ciszę. Czas na spokój. Nie chciałem myśleć o niczym innym, tylko być. Trwać. Bez uczuć, bez emocji."

Stworzeni bohaterowie są różni, nie są idealni, posiadają wady, jak i zalety. Każdy z nich ma swoje problemy, z którymi będzie próbował sobie poradzić. Czy to się uda? Nie mogę Wam tego zdradzić.

"Nie bałem się jutra. Każdy nowy dzień przyjmowałem z pokorą. Nie obawiałem się wyzwań. Nie przejmowałem się popełnieniem błędu, bo nie byłem idealny. Upadałem i wstawałem. Nie odgrywałem żadnej roli, by się spodobać. Po prostu byłem sobą."

Uwielbiam w książkach motyw muzyczny, a ta, jak i jej poprzedniczki zawiera sporo tego elementu. Autorka wiernie oddała realia panujące w świecie muzyki. Poza tym ja sama równie mocno (jak i bohaterowie) odczuwałam siłę muzyki. Zrozumiałam ile dla nich znaczy.

To, co bardzo mi się podobało, to niezliczona ilość mądrych, życiowych myśli, które można by brać garściami i wpasować do naszej codzienności. Przekonujemy się, jak kruche jest ludzkie życie. Widzimy ile zależy od pieniędzy. W pewnym momencie każdego z nas może dopaść poczucie samotności, niesprawiedliwości i bólu. Ważne jest wówczas, by mieć obok siebie kogoś, kto nas wysłucha, zrozumie, wesprze, pocieszy.

Autorka tym razem naprawdę pokazała na co ją stać. Poruszyła tematy, które przygniatają czytelnika ładunkiem emocji i powagą sytuacji. Nie idzie na skróty, a stara się przedstawić nam każdy wątek jak najlepiej, wiarygodnie i tak, by jednocześnie chwycił za gardło i zmusił do wielu refleksji.

Nie dowierzałam w to, co czytałam na ostatnich stronach książki. Zakończenie doszczętnje poturbowało moje serce. Ale znając inne powieści autorki, różnie może być. Mogę już nie skleić serca, ale i przecież możliwe jest coś jeszcze...

"Czas na ciszę" to piękna, bolesna i wzruszająca powieść o miłości, przyjaźni, chorobie, trudnej przeszłości, zaufaniu, marzeniach i sile muzyki. Czy Oksana i Kosma przezwyciężą przeszkody i będą szczęśliwi? To już musicie sami sprawdzić. Ania zaserwowała mi coś, czego dawno nie przeżyłam. Chcę więcej! ❤



 
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Novae Res



środa, 9 grudnia 2020

I ślubuję ci... - Magdalena Chrzanowska

 

Tytuł: I ślubuję ci...
Autor: Magdalena Chrzanowska 
Wydawnictwo: Replika
Ilość stron: 368
Ocena: 9/10

„A gdy się zejdą, raz i drugi, kobieta z przeszłością, mężczyzna po przejściach…”
Znacie to? Historia dojrzałej, trudnej miłości, która pomimo wielu burz i zawirowań wciąż chce być pierwszą, jedyną i ostatnią. Jakby miała osiemnaście lat, nie czterdzieści.
Jola nie ma łatwego życia: w morzu codzienności, przy boku nieczułego męża i wrogich teściów zgubiła gdzieś siebie i swoje marzenia. Jako dorosłe dziecko alkoholika (DDA) przez wiele lat nie wiedziała, kim jest, potrafiła jedynie odgrywać rolę, której nauczyła się w dzieciństwie, jak marionetka wyreżyserowana przez dorosłych. Nigdy się nie buntowała, przekonana, że dojrzałość polega na odpowiedzialności i poświęceniu. Żyła w cieniu męża, pogodzona z losem.
Aż do owej pamiętnej nocy, kiedy to przez przypadek usłyszała coś, co nie było przeznaczone dla jej uszu…

"Ponad dwadzieścia lat mieszkała w tym domu i do tej pory nie wiedziała, co się wokół niej tak naprawdę działo."

Nie spodziewałam się, że powieść "I ślubuję ci..." tak wciągnie mnie w wir wydarzeń, jakie miały miejsce na kartach książki. Tu każdy wątek, każde zdarzenie czy sytuacja wydaje się, że mogłyby wydarzyć się tuż obok nas. Magdalena Chrzanowska włożyła w tę historię mnóstwo emocji, które odczuwałam całą sobą.

Postaci zostali świetnie wykreowani, są prawdziwi, z krwi i kości. Bez problemu możemy się z nimi utożsamiać, a nawet znielubić (choć to w niektórych przypadkach pewnie zbyt łagodne określenie). 

Bohaterów, którzy oburzali mnie swoim zachowaniem jest wielu. Główna bohaterka ze względu na swoją naiwność i łatwowierność może irytować, ale to dobra kobieta, dlatego można zrozumieć i wytłumaczyć jej postępowanie. Czego już nie można powiedzieć o jej mężu Adamie. Jola miała odgrywać rolę przykładnej żony, matki i synowej, nie interesować się tym, co robi jej mąż, wypełniać od świtu do nocy swoje obowiązki w domu, łóżku i gospodarstwie. Żyła w przekonaniu, że bez mężczyzny u boku jest nic nie warta, że niczego nie osiągnie. Szczerze podziwiałam tę kobietę, że tyle wytrzymała. Jednakże to nie wszystko, bo teściowie nigdy nie okazali jej akceptacji, wsparcia i zrozumienia. Na każdym kroku tylko krytykowali i wytykali "błędy". No bo przecież syneczek taki idealny i co ludzie powiedzą?! 

"- Taka już męska natura. Polować i zdobywać. A później porzucać i polować dalej. Im trudniejsza zdobycz, tym są bardziej rozpaleni namiętnością. Ale wracają do żony, gdzie spokojnie i bezpiecznie. Gdzie jest zawsze na czas przygotowana micha, uprane gacie i lipowa herbatka z miodem podana do łóżka, kiedy łamie w kościach."

Autorka zwraca naszą uwagę na problem dorastania w rodzinie, gdzie stałym elementem jest alkohol. Widzimy jak w dorosłym życiu często (może nawet nieświadomie) powielamy błędy osoby współuzależnionej. Jak żona alkoholika, która we wszystkim ustępuje mężowi, może przekazać dobre wzorce swoim dzieciom? Zwłaszcza córce?

Pani Magdalena doskonale ukazała mentalność polskiej wsi (Podlasie) z jej przywarami, gwarą, staroświeckimi poglądami na życie i rolą kobiety w świecie.

Historia ta przypomina, jak ważne w życiu każdego z nas jest wsparcie, szczerość, uczciwość, szacunek, przyjaźń i miłość. Przekonuje nas, że nigdy nie jest za późno na realizację marzeń, bo one nie mają daty ważności. Że powinniśmy nauczyć się zdrowego egoizmu, pomyśleć o sobie i swoich potrzebach. Pokazuje również to, jak władza i pieniądze potrafią zmienić człowieka.

"I obiecuję ci..." to wiarygodna, mądra powieść o gorzkim wydźwięku pokazująca ile masek pozorów potrafi skrywać człowiek. To książka o skomplikowanych relacjach międzyludzkich, rozczarowaniach, niespełnionych marzeniach, walce z lękami, przyjaźni, miłości. Jestem bardzo ciekawa, jak dalej potoczą się losy Jolanty Gryczuk. Czy po tym, co usłyszała i doświadczyła będzie potrafiła zawalczyć o siebie i swoją niezależność? Czy wyrwie się z Bohomiłowa?




Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Replika 



poniedziałek, 7 grudnia 2020

Zabójczy kusiciel - Kristen Ashley

 

Tytuł: Zabójczy kusiciel 
Cykl: Rock Chick (tom 4)
Autor: Kristen Ashley 
Wydawnictwo: Akurat
Ilość stron: 512
Ocena: 9/10

Jules Lawler angażuje się w pomoc potrzebującym. Jako pracownica opieki społecznej pilnuje dzieci z ulicy, by nie stoczyły się na dno. W Denver, w którym aż roi się od dilerów narkotyków i drobnych złodziejaszków, nie może narzekać na brak podopiecznych.

Vance Crowe jest jednym z najbardziej cenionych członków zespołu detektywistycznego Nightingale Investigations. Seksowny jak diabli, rdzenny Amerykanin, którego znakiem rozpoznawczym są muskularny tors i zawadiacki uśmieszek, cieszy się nieustającym zainteresowaniem płci przeciwnej.

Jules ma na pieńku z bossami przestępczego półświatka. ale Vance stawia sobie za punkt honoru, żeby nie spotkało jej nic złego - zwłaszcza że dzieciaki, z którymi Jules pracuje, przypominają Vance’owi jego własne dzieciństwo. I choć dziewczyna potrafi zadbać o swoje bezpieczeństwo i wie, jak radzić sobie z typami spod ciemnej gwiazdy, to nie pogardzi towarzystwem długowłosego przystojniaka. Tym bardziej, że ją i Vance’a - w myśl powiedzenia, że przeciwieństwa się przyciągają - łączy niewytłumaczalnie silna chemia. Co prawda takich jak on, którzy w relacjach z kobietami wyznają zasadę: „zdobyć, zaliczyć, porzucić”, Jules woli trzymać na dystans, to jednak Vance przez lata przyzwyczaił się, że od życia zawsze dostaje to, czego chce. Czy tym razem będzie tak samo?

"Zabójczy kusiciel" jest czwartym tomem cyklu Rock Chick, w którym dominuje miłość, sensacja i jakby tym razem trochę mniej humoru. Ale bez wątpienia ta książka wręcz kusi emocjami.

Książka utrzymana jest w podobnej formie co poprzednie części serii. Jednakże tu zauważyłam nieco inną główną bohaterkę, która jest odważniejsza, aniżeli kobiece postaci, które już mogliśmy poznać poprzednio.

Bohaterów tej serii wyróżnia nieprzeciętna charyzma. I to zarówno jeśli chodzi o postaci męskie, jak i kobiece. Tym razem miałam wielką ochotę potrząsnąć Jules, która ciągle uciekała przed ludźmi, którzy mogli jej pomóc i którzy uważają ją za kogoś ważnego. Widzimy tu, że nie zawsze to więzy krwi decydują o tym, czy dla kogoś jesteśmy rodziną.

"Życie w strachu, że ktoś cię skrzywdzi, jest niemal równie złe jak samo wyrządzanie krzywdy."

Podobało mi się to, w jaki sposób Kristen Ashley nakreśliła rozwijającą się relację uczuciową między Jules a Vanse'm. Wkradło się sporo romantyzmu i tego czegoś, co sprawia, że chce się przebywać z bohaterami jak najdłużej. To przeciwieństwo charakterów, które się przyciąga niczym magnes.

"(...) obejmowaliśmy się, obściskiwaliśmy i leżeliśmy razem w łóżku. Mierzyłam do niego z broni, a on pokonał mnie w zapasach. Zdarzyło się między nami tyle rzeczy, ale dopiero trzymanie za rękę było jak wyjście poza grę w kotka i myszkę, w którą bawiliśmy się od pierwszej chwili."

Autorka zwraca uwagę czytelnika na problem narkotyków, brak pomocy dla młodych ludzi, życie na ulicy, nielegalne interesy, powiązania gangsterskie. Wątek z Dariusem okazał się niezwykle interesujący.

W książce znajdziemy sporo zaskakujących zwrotów akcji, niezliczoną ilość pomyłek i zdarzeń, które tworzą dynamiczną, zabawną, ale i niebezpieczną historię.

"Zabójczy kusiciel" to pełen emocji romans o skomplikowanych relacjach międzyludzkich, pasji, niepokoju, nauce zdrowego egoizmu. Lektura dla fanów gorących, pikantnych historii. Kto ma chęć poznać zabójczo przystojnego i niebezpiecznego kusiciela?


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Muza
 

 

niedziela, 6 grudnia 2020

5 urodziny bloga Sza! Teraz czytam



6 grudnia... jak ten czas leci! To już 5 lat jak sobie tu skrobię o przeczytanych książkach. 😁😍 

Podczas tego roku patronowałam kilku książkom, nawiązałam kolejne nowe współprace z wydawnictwami i autorami, zorganizowałam kilka wywiadów i konkursów, a przede wszystkim bawiłam się zdjęciami. To, co chciałabym poprawić, to znalezienie czasu na robienie stosików zdjęć, może jakieś polecajki. I przymierzam się do lekkiej zmiany formuły comiesięcznych podsumowań. Zobaczymy jak to wyjdzie. 😉

Dziękuję wszystkim Wydawnictwom i Autorom za zaufanie i za to, że dzięki Wam świat jest znacznie barwniejszy (zwłaszcza w ostatnich trudnych miesiącach). Za emocje, za bohaterów i historie, które niejednokrotnie zmusiły mnie do chwili zadumy, uśmiechu czy płaczu.

I Wam czytelnicy bloga, którzy tu zaglądacie, komentujcie dziękuję z całego serducha ❤ Bez Was nie byłoby tego miejsca. Mam nadzieję, że dalej będziecie tu ze mną. 😊

Przy okazji zapraszam Was na mój profil na Instagramie oraz stronę na FB


Do zaczytania! Iza 🤗


piątek, 4 grudnia 2020

Płonący lód. Gra pozorów - Monika Rępalska i Ana Rose

 

Tytuł: Płonący lód. Gra pozorów 
Cykl: Płonący lód (tom 2)
Autor: Monika Rępalska, Ana Rose
Wydawnictwo: WasPos
Ilość stron: 354
Ocena: 9/10

MIKAYLA
Życie nigdy mnie nie rozpieszczało. Wiecznie skryta w cieniu brata bliźniaka, gwiazdy hokeja i dumy rodziców. Teraz oboje wkraczamy w studenckie życie, mierząc się z nową rzeczywistością.

NICO
Moje życie było idealne. Nigdy o nic nie musiałem prosić, zawsze dostawałem to, czego zapragnąłem. Do czasu, gdy pojawiła się ona. Myślała, że jej nie dostrzegłem. Bardzo się myliła. Była wyzwaniem, czymś, co mogło być dla mnie spełnieniem marzeń lub największym koszmarem.
Co się stanie, gdy zderzą się dwa tak odległe światy?
Czy istnieje szansa na nasze wspólne jutro...

"Nigdy nie czułam czegoś takiego, więc nie potrafię tego teraz nazwać. Czy to jest uczucie? Jakieś zauroczenie? Nie mam zielonego pojęcia. Ale kiedy tylko znajdę się blisko niego, drżę, a moje ciało pragnie jego dotyku. Jego ciepła. Jego zainteresowania."

Po przeczytaniu "Płonącego lodu. Nieczystego zagrania" z niecierpliwością wyczekiwałam kontynuacji, byłam ciekawa, co tym razem dla swoich bohaterów zgotowały autorki.

Historia zawarta w książce oparta jest na motywie hate-to-love. Choć muszę przyznać, iż pierwsza część obfitowała w większą ilość wybuchów między bohaterami. Tu z kolei relacja Mikayli i Nico rozwija się wolniej i, co najważniejsze, ze smakiem. Oczywiście nie brak emocji, gorących scen, pasji, namiętności i pożądania.

Para głównych bohaterów to prawdziwe uparciuchy! Ale jedno jest pewne. Chociaż tak różni charakterami, zdecydowanie potrafią walczyć o swoje, o to, na czym im zależy. Poza tym liczne cięte riposty i słowne potyczki między nimi skutecznie napędzają akcję do przodu.

"Nie ma mnie bez ciebie. Jesteś dla mnie niczym oddech, bez którego nie potrafiłbym żyć. Jak serce, które bez ciebie przestałoby bić. Jesteś dla mnie wszystkim, czego potrzebuję do życia."

W książce sporo się dzieje. Ci, co liczą na zaskakujące zwroty akcji z pewnością nie będą zawiedzeni. Pojawia się także niebezpieczny, frapujący wątek, w efekcie czego czytelnik siedzi jak na szpilkach ciekaw rozstrzygnięć. W tym momencie świetnie ukazano jak ważne w takich sytuacjach jest wsparcie i pomoc przyjaciół czy rodziny.

Duet Any Rose i Moniki Rępalskiej doskonale się uzupełnia. Styl jest spójny, w żadnym razie nie czuć, aby książkę pisały dwie osoby, a jedna. Dodatkowo efekt ten podkreśla narracja z punktu widzenia obojga głównych bohaterów. Możemy poznać ich myśli, rozterki, wzloty i upadki.

Ważną rolę z tej w książce odgrywa aspekt pozorów. Przekonujemy się, że nie powinno się oceniać ludzi tylko na podstawie pierwszego wrażenia czy zasłyszanych opinii. Prawda bowiem może wyglądać zgoła inaczej.

Autorki świetnie wplotły do fabuły sporty zimowe, czyli hokej i jazdę figurową. Dzięki temu historia wydaje się jeszcze bardziej interesująca i wciągająca.

"Płonący lód. Gra pozorów" to pełen emocji studencki romans, w którym skrzy pasja, namiętność, pożądanie, zazdrość i rodząca się miłość. To wzruszająca i zabawna powieść o radzeniu sobie w nowych sytuacjach, trudnych życiowych decyzjach, sile przyjaźni, poświęceniu dla bliskiej osoby oraz o tym, by nie zapominać o sobie, gdyż zdrowy egoizm też jest potrzebny. Czy Mikayla roztopi zamrożone serce Nico? A czy chłopak pozostanie wierny tej jednej? Nie wahajcie się, śmiało wejdźcie do świata przystojnych hokeistów i równie pięknych kobiet, by to sprawdzić!




Za egzemplarz do recenzji dziękuję Autorkom i Wydawnictwu WasPos



środa, 2 grudnia 2020

Najważniejszy - Magdalena Majcher

 

Tytuł: Najważniejszy
Autor: Magdalena Majcher 
Wydawnictwo: Pascal
Ilość stron: 400
Ocena: 10/10

Martyna jest młodą, samotną mamą czteroletniej dziewczynki. Jej kolejne związki z mężczyznami kończą się porażką. Kobieta nie potrafi zrozumieć, dlaczego tak się dzieje. Nie potrafi, a może nie chce?

Jest ktoś, kto bardzo chciałby zbliżyć się do Martyny i wytłumaczyć, dlaczego w przeszłości ją opuścił, ale Martyna ma w sobie za dużo żalu i nie umie wybaczyć. Powoli jednak zaczyna dopuszczać do siebie myśl, że może to właśnie w skomplikowanych relacjach z najważniejszym w jej życiu mężczyzną tkwi źródło wszystkich problemów i niepowodzeń.

Co wyniknie ze spotkania zagubionej kobiety, czteroletniego dziecka i mężczyzny, który wciąż nie potrafi zapomnieć o nieszczęśliwej miłości sprzed lat?

"Czasem wciąż za nim tęskniłam. Właśnie tak. Czasem. Nie cyklicznie, stale, ciągle. Ta tęsknota zdarzała mi się przypadkiem, jak wtedy, kiedy usłyszałam jego głos i wyobraziłam sobie, jak się przeciąga. Kiedyś budził się przy mnie. Naprawdę myślałam, że tak będzie już zawsze."

Książki Magdaleny Majcher charakteryzuje prawda. Nie tylko jeśli chodzi o wydarzenia, ale i bohaterów oraz to, co przeżywają. Tu nie ma miejsca na przesadzoną historię. Częściej jest boleśnie, ale przede wszystkim życiowo. 

Podczas lektury towarzyszyła mi cała gama emocji. Przyznaję iż pierwsze kilka stron sprawiły, iż myślałam, że nie polubiłę się z główną bohaterką, gdyż ta trochę dziwnie się zachowywała. Możliwe że i Wy odniesiecie podobne wrażenie. Jednak bardzo szybko Martyna zaskarbiła sobie moją sympatię. Autorka do samego końca trzyma nas w niepewności co do finału pewnej nowej relacji. Ale nic więcej nie mogę Wam zdradzić. Sami dprawdźcie, jak potoczą się sprawy.

"Moją największą słabością była nieumiejętność walki o swoje. Wycofywałam się. Potrafiłam walczyć jak lwica, kiedy krzywda działa się mojemu dziecku, ale kompletnie nie potrafiłam zadbać o siebie."

W książce znajdziemy motyw listu, dzięki czemu wracamy do tego, co miało miejsce lata wstecz. Odkrywamy tajemnice i kłamstwa, które zaważyły na życiu kilku bohaterów.

Historia ta uzmysławia, że człowiek zawsze potrzebuje obecności drugiej osoby obok. Zwłaszcza w tak wyjątkowym okresie jak święta. To także doskonały czas, by przebaczyć, zapomnieć o tym, co złe, dać sobie szansę na nowe życie. Ale najpierw trzeba wysłuchać, pozwolić mówić, nie snuć własnych domysłów.

"Jednocześnie bardzo chcę kochać i być kochana i boję się miłości, bo wielokrotnie przekonywałam się, że miłość oznacza rozczarowanie i odrzucenie. I właśnie dlatego powinnam wypełnić ten brak."

Otrzymałam opowieść, która zdecydowanie rozgrzewa i otula ciepłem. Niezwykle przyjemnie czytało się to wszystko, co chciała przekazać mi autorka. Te ośnieżone szczyty i te sanki sunące po białym puchu... Ach jak ja marzę o białych świętach. Ale to nie tylko zaspy mnie zachwyciły, ale również domowa kuchnia (niemal czułam te zapachy i smak potraw) oraz odrobina humoru i taka zwykła dziecięca, beztroska radość.

"Najważniejszy" to ciepła, wzruszająca, otulająca nadzieją powieść o rodzicielstwie, skomplikowanych relacjach międzyludzkich, odrzuceniu, przebaczeniu, pragnieniu kochania i bycia kochanym, ale i strachu przed uczuciem, najgłębiej skrywanych lękach, obawach i rozczarowaniach. Książka dołączyła do jednych z moich ulubionych powieści autorki. Uwielbiam tę książkę, tę historię i pierwszoosobową narrację. A kim był ten najważniejszy? Sami musicie to sprawdzić, bo gdybym Wam to wyjawiła, to już nie byłoby tak intrygujące czytanie.




Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Pascal





wtorek, 1 grudnia 2020

Listopad - podsumowanie

 Hej Hej! 😊 Pora na podsumowanie listopada. Chyba wpadłam w stały rytm, bo w minionym miesiącu udało mi się ponownie przeczytać 15 książek. A jak było u Was? Dajcie znać w komentarzu 😉
 
 

"Czułe spotkania" okazały się dla mnie bardzo udanym spotkaniem. To doskonały wybór dla wielbicieli krótkiej formy literackiej. Całość tchnie nadzieją na znalezienie tego, czego najbardziej pragniemy. Wystarczy tylko dać sobie szansę. Tylko tyle, albo aż tyle. Z mojej strony polecam! 



"Pragnienia" to ciepła, wzruszająca opowieść o miłości, fascynacji i tytułowych pragnieniach, o które trzeba walczyć. To książka o trudach dnia codziennego, bólu, cierpieniu, radości i szczęściu, poświęceniu, stratach i zyskach, poszukiwaniu siebie i własnej drogi. Czeka na Was prawdziwy kalejdoskop uczuć i emocji.


 
"Dwa dni w Paryżu" to słodko-gorzki zbiór opowiadań przypominający najważniejsze wartości w życiu człowieka. To historie o trudnych wyborach, szukaniu własnej drogi i odwadze ku zmianom. To książka uświadamiająca, byśmy kierowali się tym, co sami myślimy, a nie inni. To również lektura udowadniająca, że każdy z nas zasługuje na miłość bez wyjątku. To antologia przynosząca ukojenie, idealna na ten trudny czas. 
 
 
 
"Zapomniana piosenka" to smutna i emocjonalna powieść, która oplata czytelnika świątecznym klimatem. To książka o tęsknocie, samotności, nadziei, męskiej przyjaźni międzypokoleniowej, życzliwości, bezinteresownej pomocy, niezbadanych ścieżkach ludzkiego losu. Spłakałam się jak nigdy. I niech to będzie ode mnie najlepszą rekomendacją!



"I przemówiły ludzkim głosem" to ciepłe, wzruszające, dające nadzieję opowiadania udowadniające, że w życiu wszystko jest możliwe. To książka o ludziach samotnych, zagubionych, stojącymi w obliczu trudnych relacjami z najbliższymi. Jednak jak się okazuje, dla każdego z nich jest jeszcze nadzieja. Czy z niej skorzystają? I czy tytułowe zwierzęta rzeczywiście przemówiły ludzkim głosem? Sprawdźcie!


 
 "Kłamstewka" to owiana sekretami i tajemnicami powieść udowadniająca, że najgorsza prawda zawsze wygra z kłamstwem. To książka otwierająca oczy na to, kim tak naprawdę są nasi bliscy i znajomi. Pokazuje, że warto walczyć o siebie i swoje marzenia. A Ty, co skrywasz?
 
 

"Odcienie życia" to porywająca, intrygująca, pełna emocji, a przede wszystkim skłaniająca do refleksji powieść o rodzinnych tajemnicach i dążeniu do prawdy. To historia, która pokazuje, jak wielką wagę mają decyzje, jakie podejmujemy i jakie pociągają za sobą konsekwencje. Jak jeden błąd ma wpływ nie tylko na nasze życie, ale i otaczających nas ludzi. Serdecznie polecam!



W tym trudnym czasie taka książka jak "Stara zbrodnia nie rdzewieje" jest nam wszystkim bardzo potrzebna. Jak zwykle prawdziwy galimatias barwnych postaci i wydarzeń w wykonaniu Iwony Banach. Czy da się ucywilizować zdeprawowaną papugę Pindę nadlatującą jak bombowiec? Sprawdźcie koniecznie!



"W paszczy lwa" to kipiący namiętnością romans historyczny, który udowadnia, że zawsze warto podążać za marzeniami i wolnością. Polowanie odbywać może się nie tylko na zwierzynę, ale i na siebie nawzajem. Kto tu na kogo będzie polował? Ciekawi? Jesteście gotowi, by poznać lwa salonowego? W takim razie gorąco zapraszam Was do lektury! Na pewno nie będziecie rozczarowani.


 
"Kazik" to powieść łącząca w sobie elementy obyczaju, sensacji i romansu - czyli to, co w książkach lubię najbardziej. To ciepła, zabawna i pełna emocji książka o toksycznych relacjach rodzinnych, braku zaufania, próbie samobójczej, mobbingu, strachu, odwadze, przyjaźni i miłości, która przydarza się, kiedy tego najmniej się spodziewamy. Gotowi, by poznać Kazika, jego paczkę przyjaciół ze Speed-Koop Motocross i... Usterkę? Czy można pokochać faceta z kozłem na plecach? Sprawdźcie!
 
 
   
 
"Moc truchleje. Opowieści wigilijne 1939-1945" to wyjątkowa książka o Bożym Narodzeniu, przemijaniu, stracie, tradycji. To pozycja dla tych, których interesują reportaże, II wojna światowa i relacje świadków historii. Każdy z nas podczas Wigilii odczuwa pewien rodzaj pustki, kogoś mu brakuje, za kimś tęskni. Ta lektura skłania do refleksji, kruszy serce i dodaje otuchy. Nie zastanawiajcie się ani chwili - czytajcie! 

 

"Niegrzeczny manager" to zabawna, wzruszająca powieść o tym, że każdy z nas potrzebuje drugiej osoby obok. By ktoś nas kochał i byśmy też kochali. Czy Sophie rozgrzeje zimne serce Gabriela? Jedno jest pewne - książka kipi emocjami! A i niegrzeczne momenty również się znajdą...



"Gorąca gwiazdka" to kipiąca gorącymi emocjami antologia, która przeniesie Was w skrywany świat doznań i wyznań. Z mojej strony polecam! 



"Niegrzeczne święta" to gorąca i zdecydowanie niegrzeczna antologia udowadniająca, że każdy z nas potrzebuje drugiej osoby, że pragnie kochać i być kochanym. Samotność, tęsknota, popełnione błędy, szansa zmiany - zajrzyjcie do bohaterów książki i sprawdźcie, jak sobie z tym wszystkim poradzą. A zapewniam, że będzie się działo!



"Piekło Hulka" to pełna emocji powieść o destrukcyjnym pragnieniu zemsty. Ta książka kusi intrygami, tajemnicami, twardymi regułami gry, dominacją i miłością, która musi się odnaleźć. Dołączycie do facetów z klubu motocyklowego i ich... utrapień? 






Zaczytanego grudnia! 📚🤗