czwartek, 22 października 2026

Góry poza zasięgiem - Anna Szczypczyńska

 

Tytuł: Góry poza zasięgiem 
Autor: Anna Szczypczyńska 
Wydawnictwo: Filia 
Liczba stron: 368
Ocena: 9/10

Czasem trzeba stracić sygnał, żeby odnaleźć to, co naprawdę ważne.

Marek, autor bestsellerowych kryminałów, dostaje od wydawcy ultimatum – jeśli chce wydać kolejną książkę, musi w końcu stworzyć wiarygodną kobiecą bohaterkę. By odnaleźć inspirację, Marek wyjeżdża z psem Sherlockiem do zasypanej śniegiem izerskiej wioski i zatrzymuje się w Przystani Spokoju – ośrodku, który jak sama nazwa wskazuje, ma mu zapewnić ciszę i spokój.
Na miejscu poznaje Miśkę, zakręconą menadżerkę, mamę rezolutnej Klary i właścicielkę wiernego, ale nieco pochmurnego kundelka. Między rozmowami z joginami, którzy przyjeżdżają do Przystani, a robieniem witraży z córką, Miśka próbuje na nowo ułożyć sobie życie po bolesnym rozstaniu. Ostatnie, czego jej trzeba, to cyniczny pisarz z Warszawy. Szczególnie taki, który zaczyna w niej dostrzegać potencjał na bohaterkę swojej kolejnej książki…
Wśród ośnieżonych świerków, psich spacerów i z dala od zasięgu oboje przekonają się, że najpiękniejsze historie rodzą się wtedy, gdy przestajemy odgrywać role i odważymy się otworzyć na drugiego człowieka.

Marek to ceniony pisarz na rynku książki. Jednak wydawca oczekuje od niego wiarygodnej kobiecej bohaterki. By odnaleźć inspirację, wyjeżdża do śnieżnej izerskiej wioski i zatrzymuje się w Przystani Spokoju. Poznaje tam Miśkę, zakręconą menadżerkę i mamę rezolutnej Klary. Kobieta próbuje na nowo ułożyć sobie życie po rozstaniu. Marek dostrzega w niej potencjał na bohaterkę swojej książki... 

Anna Szczypczyńska stworzyła ciekawy przekrój osobowości bohaterów (zarówno pierwszego, jak i drugiego planu). Cyniczny warszawiak i wrażliwa artystyczna dusza napędzają relację. Są to ludzie tak różni, a mimo to potrafiący się dogadać. To tak jak z witrażami. Pozornie niepasujące do siebie elementy, odpowiednio ułożone, tworzą coś pięknego. To samo dotyczy się życia. Interesująco wypadła przemiana postaci, zmiana myślenia, radzenie sobie z problemami, zrzucenie masek i rezygnacja z odgrywania narzuconych ról oraz nauka zaufania.

Najbardziej podobało mi się to, że książka okazała się bardzo życiowa, nic nie było tu wyidealizowane, a wszystko, z czym stykali się postaci, mogło mieć miejsce w rzeczywistości. Historia pokazuje, że nic w życiu nie ma na zawsze. Z chwilą, gdy coś się kończy, my musimy odnaleźć się w nowej rzeczywistości. 

"(...) wydawało mi się, że zaczynanie od nowa oznacza zbudowanie idealnego życia w miejscu starego. Dzisiaj wiem, że niczego nie buduje się od początku. Zabiera się ze sobą pęknięcia, błędy, wspomnienia i doświadczenia."

Motyw tytułowego "poza zasięgiem" pokazuje, że odcięcie się od telefonów, powiadomień i social mediów pozwala ponownie usłyszeć własne myśli i dostrzec drugiego człowieka. 

Zachwyca zimowa sceneria Gór Izerskich, jaką odmalowała autorka. Stają się niemal równoprawnym bohaterem powieści. Aż chciałoby się tam znaleźć. Ja na pewno bym się tam przeniosła, bo uwielbiam taką odsłonę zimy. Oprócz tego szczególne zainteresowanie budzą szczegółowe opisy warsztatów z robienia witraży. 

"Góry poza zasięgiem" to klimatyczna, ogrzewająca, niepozbawiona emocji powieść o odnajdywaniu siebie, otwieraniu się na drugiego człowieka, o zrozumieniu co w życiu najważniejsze. To historia wskazująca, że najlepsze co możemy zrobić, to odłożyć czasem telefon i być obecni tu i teraz. 



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Filia 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad, skomentujesz, zaobserwujesz. A ja chętnie zajrzę do Ciebie :)