Tytuł: Dom o zapachu chleba
Cykl: Siostry ze Starego Młyna (tom 5)
Autor: Ilona Gołębiewska
Wydawnictwo: Muza
Liczba stron: 320
Ocena: 9/10
Rodzina, która zostaje wystawiona na próbę.
Decyzje, które odmieniają losy pokoleń.
Tajemnice, które rzucają nowe światło na przeszłość.
Ilona Gołębiewska wciąga czytelników w pełną emocji opowieść o rodzinie Złotowskich, która mierzy się z odkrytym nagle sekretem, trudnymi decyzjami i historią, o której nie miała pojęcia.
Pośród zapachu wypiekanego chleba, trzaskającego w kominku ognia i zimowej aury siostry Złotowskie znów są razem, jakby czas na chwilę się zatrzymał. Hania chce powołać fundację, łącząc historię Starego Młyna z tym, co dopiero nadejdzie. Marysia spodziewa się narodzin upragnionej córki. Nadia odkrywa tajemnice ukryte głęboko w historii własnej rodziny, a Tośka staje przed jednym z najważniejszych wyborów w życiu. Wszystkie też oczekują na przyjazd redaktora Aleksa Rozmana z programu Zachwyt kontrolowany, który ma nagrać odcinek o Starym Młynie.
Kiedy wydaje się, że przed nimi są już tylko dobre chwile, niespodziewane wydarzenia wystawiają ich miłość, odwagę i rodzinne więzi na najtrudniejszą próbę. Dawne sekrety wracają ze zdwojoną siłą, a lęk o najbliższych sprawia, że wszyscy muszą odpowiedzieć sobie na pytanie: czym naprawdę jest dom i co daje człowiekowi siłę, by przetrwać bolesne momenty?
Wzruszająca opowieść o miejscu, do którego zawsze się wraca, i ludziach, którzy pokazują, że największym skarbem są więzi budowane przez pokolenia.
"Dom o zapachu chleba" jest piątym tomem sagi Siostry ze Starego Młyna i zarazem jej finałem. Każdy tom dotyczy innej siostry, więc można czytać je niezależnie od siebie. Ten dotyczy wszystkich. Jednak tym razem otrzymujemy powieść zimową.
Siostry Złotowskie znów są razem. Hania chce powołać fundację, łącząc historię Starego Młyna z tym, co dopiero nadejdzie. Marysia spodziewa się narodzin upragnionej córki. Nadia odkrywa tajemnice ukryte głęboko w historii własnej rodziny, a Tośka staje przed jednym z najważniejszych wyborów w życiu. Oczekują też na przyjazd redaktora Aleksa Rozmana z programu Zachwyt kontrolowany, który ma nagrać odcinek o Starym Młynie. Dawne sekrety wracają...
Ilona Gołębiewska jak ma to w zwyczaju, ponownie serwuje nam historię, w której nadrzędną rolę odgrywa wątek pewnego sekretu... Rodzina Złotowskich będzie musiała stanąć w obliczu trudnych decyzji, a przede wszystkim zmierzyć się z historią, o której nie miała pojęcia.
Czym dla Was jest dom, a szczególnie ten rodzinny? Czterema ścianami, w których tylko mieszkacie, czy może miejscem, do którego zawsze wracacie z miłością? Ta historia pokazuje, że dom to ludzie i wspomnienia, którzy dają nam siłę, by przetrwać trudne momenty. Bo największy skarb to więzi budowane przez pokolenia poprzez drobne gesty i wspólne doświadczenia i spędzane razem chwile. Przynależność do domu nie ma ceny. Widzimy też, że nawet jeśli jesteśmy ze sobą blisko, nie omijają nas konflikty. I właśnie te trudne chwile pokazują, jak jesteśmy dla siebie ważni, jak wówczas liczy się wsparcie rodziny. Przyznanie się do błędów, zdobycie się na rozmowę, przed którą uciekaliśmy przez lata czy wyciągnięcie ręki na zgodę, nie należą do łatwych.
"Każdy dom ma swój własny zapach, który zostaje z nami na zawsze, nawet wtedy, gdy życie prowadzi nas przez najdalsze zakątki świata. Możemy zapomnieć wiele miejsc, wiele twarzy i wydarzeń, ale zapach rodzinnego domu potrafi wrócić po latach i przywołać wszystko w jednej chwili."
Kolejny raz autorka zachwyca nas barwnymi opisami Młynarzówki, a dodatkowo pozwala nam poczuć świeżo upieczony tytułowy chleb. Na końcu książki tradycyjnie znajdziemy kilka przepisów Marty ze Starego Młyna.
"Wszystko przemija. Życie, ludzie, całe pokolenia, nawet największe problemy z biegiem lat tracą swój ciężar. Tylko Stary Młyn stoi, jak stał, a w piekarni wciąż chodzą piece i pachnie chlebem, jakby czas nie miał tam wstępu."
"Dom o zapachu chleba" to pełna ciepła, wzruszająca powieść o sile rodzinnych więzi, miłości do rodzinnych stron i miejsc. To historia o sekretach i trudnej do zaakceptowania prawdzie, która staje się początkiem zmian. I ponownie podczas lektury unosił się ten wspaniały zapach pieczywa...
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Muza

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad, skomentujesz, zaobserwujesz. A ja chętnie zajrzę do Ciebie :)