piątek, 30 października 2026

Życie, które nigdy nie nadeszło - Marta Maciejewska

 

Tytuł: Życie, które nigdy nie nadeszło 
Autor: Marta Maciejewska 
Wydawnictwo: Świat Kobiet
Liczba stron: 270
Ocena: 8/10

Na ulicach Zielonej Góry w 2095 roku technologia miała zapewnić ludziom bezpieczeństwo, zdrowie i długowieczność. Miała stworzyć świat idealny. Do czasu. Kiedy Joanna trafia do Enklawy wcześniej, niż powinna, a Mikołaj po raz pierwszy zaczyna kwestionować świat, w który wierzył, okazuje się, że nawet doskonałość ma swoją cenę. A gdzieś na lotnisku w Przylepie zostało życie, którego Joanna nigdy nie zdążyła przeżyć. Miłość, której nie zatrzymał czas, lecz decyzje podjęte za człowieka. Bo istnieją wspomnienia, których nie da się usunąć. Uczucia, których nie da się zaprogramować. I decyzje, których żaden system nie powinien podejmować za człowieka.
Marta Maciejewska w swojej najnowszej powieści stawia pytanie: Ile jest wart świat, w którym wszystko działa idealnie, jeśli nie ma już miejsca na to, co ludzkie?

Muszę stwierdzić, iż zmyliła mnie nieco okładka książki. Moim zdaniem, jeśli miałaby nawiązywać do tego, co znajduje się w środku, to powinna zawierać jakieś akcenty sztucznej inteligencji, algorytmów. A tak moją pierwszą myślą było, że będę mieć do czynienia z romansem. Tymczasem trafiłam do roku 2095 do Zielonej Góry, gdzie technologia miała zapewnić ludziom bezpieczeństwo, zdrowie i długowieczność. Miał być to świat idealny. Kiedy Joanna trafia do Enklawy wcześniej, niż powinna, a Mikołaj po raz pierwszy zaczyna kwestionować świat, w który wierzył, okazuje się, że nawet doskonałość ma swoją cenę. 

Marta Maciejewska prezentuje nam dwa różne światy. Ten, kiedy jeszcze nie otaczała (a raczej osaczała) nas z każdej strony technologia, a który pewnie jeszcze wielu z nas pamięta oraz świat dystopijnej przyszłości. Ten drugi przeraża i mam nadzieję, że nigdy nie nadejdzie (choć jedną nogą już w nim jesteśmy). Autorka wskazuje zagrożenia płynące z rozwoju technologii i mediów społecznościowych. Co prawda one są obecne już teraz, ale może być jeszcze gorzej. Czy wyobrażacie sobie, że moglibyście utracić samodzielne myślenie, a relacje międzyludzkie praktycznie by zanikły? Czy jeszcze zauważalibyśmy obok drugiego człowieka? A co z osobami starszymi? Z pewnością wraz z postępem nowoczesności mieliby trudności z jej akceptacją lub funkcjonowaniem w takiej rzeczywistości. 

"Świat nam się wywrócił do góry nogami. Został już tylko system - spojrzałem na nią intensywnie i dodałem poważnym tonem: - Sztuczna inteligencja miała nam zapewnić niemal wieczne życie, a tymczasem zapomnieliśmy o ludziach, którzy są nam bliscy. Co my robimy, Joanno? Czy naprawdę jesteśmy już tak wyprani z wszelkich uczuć, że daliśmy sobie prawo, by pochować ludzi jeszcze za ich życia?"

Pojawia się pytanie o to, ile byłby wart świat, w którym wszystko działa idealnie, jeśli nie ma już miejsca na to, co ludzkie? Jaką cenę trzeba zapłacić za taką rzeczywistość? Współcześnie dopada nas samotność, przemijanie, lęk przed tym, że możemy nic nie znaczyć oraz że odkładając życie na później, nie zdążymy tak naprawdę go przeżyć. 

"Miałem wra­że­nie, że każdy tu jest obok. Obok życia, obok praw­dzi­wych emo­cji, obok sie­bie. Te in­ter­fej­sy wro­sły w nasze ciała i za­czę­ły nas od­czło­wie­czać."

Widzimy, że nie wszystko da się usunąć. Na pewno nie wspomnień. Uczuć też nie zaprogramujemy. A wolność w podejmowaniu decyzji? Żaden system nie powinien tego robić za człowieka. 

"Życie, które nigdy nie nadeszło" to refleksyjny, ale i niepokojący obraz futurystycznej rzeczywistości, w której omamieni technologią, przestajemy żyć prawdziwie. Zamiast robić zdjęcia chwilom, trzeba je na powrót zacząć przeżywać. Bo świadomość życia, na które sobie nigdy nie pozwoliliśmy może okazać się najdotkliwsza, a technologia pułapką.



Współpraca reklamowa z Autorką i Wydawnictwem Świat Kobiet


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad, skomentujesz, zaobserwujesz. A ja chętnie zajrzę do Ciebie :)