środa, 29 kwietnia 2026

Szkatułka sekretów - Alicja Filipowska [Patronat medialny]



Tytuł: Szkatułka sekretów 
Autor: Alicja Filipowska 
Wydawnictwo: Szara Godzina 
Liczba stron: 384
Ocena: 9/10

Sława Tucholska wierzy, że wywalczyła sobie na zawsze skrawek szczęścia i wolność na miarę PRL-owskiej rzeczywistości. Ma kochającego narzeczonego, głos, który porywa męskie serca w Klubie Oficerskim i... najzgrabniejsze nogi w Lublinie. W jeden wieczór Sława traci miłość, a potem wszystko, co uważała za pewne, pęka jak mydlana bańka.
Złamana zaszywa się w zielonym domu zapisanym jej w spadku przez tajemniczą krewną, której nigdy nie poznała, na skraju zapomnianej wsi, której nigdy dotąd nie odwiedziła. Tylko ,,na chwilę”, by posklejać krwawiące serce i zrujnowane życie. Gdy w jej ręce trafia szkatułka cioci Aleksandry musi zmierzyć się z przeszłością i zająć się chłopcem, który pomieszkuje w jej stodole…
Jak estradowa diwa o arystokratycznych korzeniach poradzi sobie z wyzwaniami codzienności w prowincjonalnej Kamionce?

Alicja Filipowska z werwą rysuje portrety zwykłych ludzi na lubelskiej wsi w latach sześćdziesiątych XX wieku, gdzie ramy życia wyznaczają sołtys, ksiądz i partyjni notable. Życie i postawa bohaterki zmieniają się głównie w zderzeniu z dramatycznym losem nastolatka; szczęście odnajduje w relacjach ze zwykłymi „nieznacznymi” ludźmi, w poczuciu własnej sprawczości, gdy im pomaga i udaje jej się zmieniać świat na lepsze.

Poznajemy Sławę Tucholską, która jest artystkę estradową, ma kochającego narzeczonego i świetlaną przyszłość. Miastowej arystokratce wydaje się, że nic więcej jej nie potrzeba. Jednak w jeden wieczór traci wszystko. Postanawia zaszyć się w zielonym domu zapisanym jej w spadku przez tajemniczą krewną, której nigdy nie poznała, w prowincjonalnej Kamionce. Kiedy znajduje szkatułkę cioci Aleksandry, musi zmierzyć się z przeszłością i zająć się chłopcem, który pomieszkuje w jej stodole…

Alicja Filipowska zabiera nas do czasów PRL-u lat 60-tych. Niezwykle interesująco kreśli portrety zwykłych ludzi na lubelskiej wsi. Klimat tamtych czasów jest mocno wyczuwalny. To tu rządzą sołtys, ksiądz i partyjni notable ze swoimi układami i układzikami. Nie da się nie zauważyć ich wpływu na życie społeczności. 

Bardzo polubiłam się ze Sławą i mocno kibicowałam jej w drodze do odnalezienia siebie na nowo. Autorka spory nacisk położyła na rolę kobiet w świecie. Główna bohaterka była taką prekursorką w zmianach, w pokazywaniu, że można żyć inaczej, po swojemu. To silna postać, która nie poddała się przeciwnościom, a postanowiła zawalczyć. Tu uświadamiamy sobie, że nic nie jest nam dane raz na zawsze. Wystarczy jedna chwila, by wszystko stracić. Ale ważne jest, by spróbować się podnieść. 

"Ile jeszcze tych porażek, do cholery? Nigdy nie wyjdę na prostą, jeśli los nie da mi ku temu okazji. Jak tylko podniosę się z kolan, to znowu dostanę od życia w łeb."

Nie bez znaczenia dla całości historii ma wątek chłopca. Dramatyczny los Zenka bardzo mnie poruszył, ale i niejednokrotnie sprawił, że się uśmiechnęłam. To dzięki niemu Sława zaczyna rozumieć, że empatia i bezinteresowna pomoc są ważniejsze niż wszystko inne, co do tej pory uważała za istotne. 

Autorka świetnie kreśli relacje międzyludzkie, nie unika trudnych tematów, jak chociażby przemoc domowa czy alkoholizm. Nie idealizuje rzeczywistości. Wręcz przeciwnie, pokazuje bolączki i trudy życia.

Tytułowa szkatułka to nie tylko przedmiot, ale przede wszystkim symbol. To historia, tajemnice, to co odkryte i jeszcze czekające, by ujrzeć światło dzienne. To połączenie przeszłości z teraźniejszością.

Tempo akcji płynie nieśpiesznym rytmem, częściej jest refleksyjnie, lecz mimo to wciąż pozostaje przestrzeń na głębokie emocje i wydarzenia, na które wyczekuje się z niemałym zaangażowaniem. 

"Szkatułka sekretów" to ciepła, klimatyczna i poruszająca powieść o stracie, rodzinnych sekretach z przeszłości, które definiują nas jako dorosłych, budowaniu siebie na nowo, odzyskiwaniu godności, zmianach. Czy estradowa diwa sobie poradzi? A może raczej: ta z zielonego domu? I co ostatecznie wygra - estradowe światła w Klubie Oficerskim czy surowość lubelskiej prowincji?



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Szara Godzina 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad, skomentujesz, zaobserwujesz. A ja chętnie zajrzę do Ciebie :)