Tytuł: Ślubna katastrofa
Autor: Urszula Gajdowska
Wydawnictwo: Szara Godzina
Liczba stron: 352
Ocena: 9/10
Agata po burzliwym rozwodzie wraca w rodzinne strony. Lukę w jej sercu zapełnia Paweł, przyjaciel z dzieciństwa i pierwsza miłość. Kiedy zapada decyzja o ślubie, zamiast beztroskiej radości towarzyszy im lawina nieporozumień i… komicznych sytuacji.
Bliscy mają własne pomysły na uszczęśliwienie
zakochanych. Dawni partnerzy zawiązują spisek, a struś wymagający interwencji weterynaryjnej, psi złodziej ślubnej biżuterii i samozwańcza szeptucha ciotka Honorata komplikują przygotowania.
Tymczasem między Gabrysią, córką Agaty, a Kaspianem, synem Pawła, aż iskrzy. Ich burzliwa relacja może okazać się największym zagrożeniem dla rodzinnej uroczystości.
Czy w takich warunkach ślub może się odbyć?
A jeśli tak, to kto stanie na ślubnym kobiercu?
"Ślubna katastrofa" jest kontynuacją "Romantycznej katastrofy", jednakże obie książki można czytać niezależnie od siebie, mimo pojawiających się w niej bohaterów, których poznaliśmy wcześniej.
Agata po burzliwym rozwodzie wraca w rodzinne strony. Odnawia relację z Pawłem, przyjacielem z dzieciństwa i zarazem swoją pierwszą miłością. Gdy wieść o ich ślubie dociera do bliskich, wszystko zaczyna zmierzać do katastrofy. Nieporozumienia, komiczne sytuacje, spektakularne wpadki, rodzinne dramaty, intrygi, spiski i knucie oraz totalny chaos biorą we władanie ich codzienność.
Już od pierwszych stron zostałam wciągnięta w wir przygotowań do ślubu. Szkopuł w tym, że wszystko może lada moment się rozsypać... Urszula Gajdowska kupiła mnie poziomem absurdu. Dawni partnerzy bohaterów zawiązują spisek, samozwańcza szeptucha ciotka Honorata, struś wymagający interwencji weterynaryjnej i psi złodziej ślubnej biżuterii komplikują sytuację. Jednak to ze strony Gabrysi (córki Agaty) i Kaspiana (syna Pawła), pomiędzy którymi mocno iskrzy, można spodziewać się największego zagrożenia dla uroczystości, a raczej dla nich samych. Ich przekomarzanki pierwsza klasa!
"Najtrudniejsze w miłości nie jest to, że się kończy, ale że potrafi wyglądać, jakby wciąż trwała."
Autorka z dużym dystansem obala krążące mity, że przygotowania do ślubu to czysta przyjemność i wszystko przebiegnie zgodnie według z góry idealnie założonego planu. Bowiem nawet najlepszy plan się nie powiedzie, jeśli dwoje ludzi nie będzie wiedziało, co w życiu jest najważniejsze. Sporo tu miejsca na definicję miłości. Wątliwości i pytań mnóstwo. Czym jest? Jak ją rozpoznać? Postaci przebędą niełatwą drogę, by to zrozumieć. Miłość bowiem to nie wielkie deklaracje, a codzienne gesty i zaufanie, które trzeba budować mimo pojawiających się trudności.
"Bo czasem największą odwagą jest nie to, by uciekać, ale by zostać. By wreszcie dać sobie szansę."
Bohaterowie dostarczają nam całą masę emocji. Raz ich kochamy, by za chwilę pragnąc nimi porządnie potrząsnąć, aby się opamiętali, by nas nie irytowali. Ale całe szczęście to ich irytowanie nie jest w żaden negatywny sposób przeszkadzające. Bo komuż z nas nie zdażają się potknięcia, prawda? Bez wątpienia nudzić się z nimi nie będziecie. Są niezwykle barwni, każdy z bagażem doświadczeń i motywami postępowania.
"Ślubna katastrofa" to ciepła, sielska, zabawna i wzruszająca powieść o miłości z całym chaosem, jaki za sobą niesie, trudnych rodzinnych więzach, koniecznych wyborach i sztuce kompromisu w obliczu kryzysu. Błyskotliwa komedia omyłek w jak najlepszym wydaniu!
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Szara Godzina

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad, skomentujesz, zaobserwujesz. A ja chętnie zajrzę do Ciebie :)