wtorek, 27 sierpnia 2019

Niewierna - Anna Fiałkowska-Niewiadomska


Tytuł: Niewierna
Cykl: Siostrzane dusze (tom 1)
Autor: Anna Fiałkowska-Niewiadomska
Wydawnictwo: replika
Ilość stron: 336
Premiera: 23.07.2019 r.
Ocena: 9/10

Niewierna to pierwsza część cyklu Siostrzane dusze. Siostry pochodzące z dysfunkcyjnej rodziny, rozdzielone przez wydarzenia z przeszłości, żyją w różnych częściach Polski i borykają się z własnymi życiowymi problemami. Pragną miłości, niekiedy za wszelką cenę. Chcą kochać i być kochane. Jednakże wzorce zachowań wyniesione z dzieciństwa utrudniają im stworzenie trwałych związków i kładą się cieniem na każdej relacji.
Niewierna to historia początkującej pisarki Amelii Widomskiej i wziętego aktora – Piotra Kownackiego.

"To, co czujemy, nie zawsze jest tym samym, co - jak sądzimy - powinniśmy czuć."

"Niewierna" to pierwszy tom cyklu Siostrzane dusze. Każda z części poświęcona będzie innej z sióstr, które wychowywały się w patologicznej rodzinie oraz noszą w sobie syndrom DDA (dorosłego dziecka alkoholika). W tej autorka przybliża nam postać dorosłej Amelii. 

Niewierność... mocne słowo, budzące jednoznaczne skojarzenia. Ale czy nie zdarza się nam zbyt łatwo oceniać drugiego człowieka? Czy każda niewierność zasługuje na nasze potępienie? A jak było w przypadku bohaterów niniejszej powieści?

"Była równocześnie zdumiona, jak i nieco przerażona swoją reakcją na innego mężczyznę. Na mężczyznę, który nie był jej mężem."

Wszystkie wydarzenia możemy śledzić zarówno z męskiego, jak i damskiego punktu widzenia. Uwielbiam takie rozwiązania w książkach, gdyż pozwala mi to lepiej poznać nie tylko samych bohaterów, ich postrzeganie danej sytuacji, ale przede wszystkim motywacje, jakimi się kierują. Bohaterowie zostali wykreowani w interesujący sposób. Każdy z nich jest charakterystyczny, wzbudza w czytelniku emocje. Choć początkowo myślałam, że będzie to niemożliwe, bardzo szybko polubiłam główną bohaterkę.

"Chwile pozornego szczęścia nie trwały długo, a ona czuła się bardzo samotna. Czy można być samotnym w małżeństwie? Najwidoczniej można."

Anna Fiałkowska-Niewiadomska ze swobodą porusza się po trudnych tematach. Podejmuje problem samotności w związku, braku komunikacji, choroby czy zdrady. Każda z tych kwestii została należycie rozwinięta, w rezultacie w żadnym stopniu nie odczuwamy, aby czegoś brakowało czy było za dużo. Historia ta pokazuje, by nikogo zbyt pochopnie nie oceniać. 

Fabuła "Niewiernej" wciągnęła mnie już od pierwszej strony i nie pozwoliła przerwać czytania póki nie dobrnęłam do końca. Autorka nadała całości odpowiednie tempo, zadbała o to, by pojawiało się wiele zwrotów akcji, a także odrobina humoru oraz element tajemnicy i wyczekiwania. Nakreśliła także wątek romansowy, który został umiejętnie wkomponowany w całość, przez co nie jest nadrzędnym punktem powieści, a zostawia miejsce na inne istotne jej elementy. 

Dodając wątek kryminalny i rodzinne tajemnice, autorce udało się sprawić, że z niecierpliwością czekam jak to wszystko się rozwinie i zakończy. Już jestem ciekawa jaka będzie historia Klary, którą poznamy w drugim tomie. Liczę również na szersze ukazanie siostrzanych relacji, gdyż tu był dopiero ich zalążek. I to dopiero w finałowych scenach książki. 

"Niewierna" to emocjonujący romans z elementami tajemnicy, kryminału i dramatu. To poruszająca książka o samotności w związku, potrzebie miłości i uwagi. Gorąco polecam!


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Replika


sobota, 24 sierpnia 2019

Pod niebieskim księżycem - Magdalena Kołosowska


Tytuł: Pod niebieskim księżycem
Cykl: Lepsze jutro (tom 2)
Autor: Magdalena Kołosowska
Wydawnictwo: Replika
Ilość stron: 288
Ocena: 10/10

Życie nie rozpieszczało najstarszej z sióstr – pospiesznie zawarte małżeństwo okazało się pomyłką i w końcu wali się hukiem. Karolina nie przyjmuje tego jak porażki, wręcz przeciwnie, chce jak najszybciej uporządkować swoje życie, aby zrobić w nim miejsce dla… Marcina. Jest zakochana, kochana i szczęśliwa. Czuje, że wszystko zmierza w dobrym kierunku.
Życie potrafi jednak zaskakiwać. Jedna rozmowa psuje idealny obraz jej nowego związku i rzuca nowe światło na wybranka. Czy Karolina, rozdarta pomiędzy tym, co mówi jej serce, a tym, czego się obawia, podejmie w końcu decyzję? Czy możliwe jest spełnienie jej marzeń? Co przyniesie Karolinie niebieski księżyc? Dowiecie się w drugim tomie trylogii Lepsze jutro.

"Zabrnęłam w ślepą uliczkę spodziewając się, że w cudowny sposób znajdę wyjście z tej sytuacji. Nie znalazłam. Żeby wyjść na prostą, musiałam zawrócić i zaczynać niemal od początku."

"Pod niebieskim księżycem" to drugi tom trylogii "Lepsze jutro". Pierwsza część cyklu zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie i tym bardziej byłam ciekawa czym ta mnie zaskoczy. Tym razem poznajemy losy najstarszej z sióstr - Karoliny.

Magdalena Kołosowska niewątpliwie posiada niezwykły dar opowiadania historii, iż ma się wrażenie, że to wszystko miało miejsce naprawdę. Realizm bije od pierwszej do ostatniej strony. Autorka pokazuje nam niby zwykłe życie, ale w tej zwykłej codzienności kryje się tak naprawdę niezwykłość. Ta powieść niejako zmusza nas do tego, byśmy spojrzeli na swoje życie jakby z boku (czy nie trzeba coś w nim zmienić, naprawić?) oraz dostrzegli ludzi, którzy nas otaczają. 

"Niejednokrotnie zastanawiałam się, w jaki sposób potoczyłoby się moje życie, gdybym zachowała odrobinę zdrowego rozsądku. Gdybym chciała zauważyć wszystkie symptomy, które tworzyły wielki napis: uciekaj."

Autorka postawiła na pierwszoosobową narrację. Dzięki temu mamy możliwość być jeszcze bliżej głównej bohaterki. Poznajemy jej myśli, wątpliwości, rozterki, a przede wszystkim przyglądamy się zmianom, jakie w niej zachodzą. Muszę przyznać, iż próbowałam postawić się na miejscu Karoliny i wraz z nią dokonywać niełatwych decyzji. Niezwykle interesującym pomysłem było wprowadzenie przez autorkę postaci Marcina. Ale nie mogę Wam niczego więcej zdradzić. Myślę że będziecie zaskoczeni równie mocno jak ja. Jestem w pełni usatysfakcjonowana tym, jak skończyła się ta historia. 

"Jesteśmy tylko ludźmi i czasami, gdy podejmujemy decyzje, kierują nami złe intencje." 

Ponownie przekonujemy się, że pani Magda nie boi się podejmować tematów trudnych i bolesnych. Jak chociażby, jak ma to miejsce w tym przypadku problem alkoholizmu, który dotyka całej rodziny czy przemocy fizycznej ze strony partnera. Jednakże podaje to w lekkiej, przystępnej formie. Wszystko jest wyważone, poszczególne wątki idealnie się zazębiają, tworząc lekturę pełną zaskakujących momentów i emocji. Finał zaś sprawia, że pragniemy już, natychmiast wiedzieć w jaki sposób autorka pozamyka wszystkie wątki. I oczywiście jaka będzie historia najmłodszej z sióstr - Kaliny.

"Pod niebieskim księżycem" to poruszająca, skłaniająca do refleksji powieść o trudnych decyzjach, dążeniu do szczęścia i sile siostrzanej miłości. To książka, która staje się motorem do tego, byśmy mimo przeciwności losu, nigdy się nie poddawali, walczyli o nasze lepsze jutro. Szczerze polecam! 




Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Replika


czwartek, 22 sierpnia 2019

Willa pod czarnym tulipanem - Danuta Korolewicz [Patronat medialny]


Tytuł: Willa pod czarnym tulipanem 
Autor: Danuta Korolewicz
Wydawnictwo: Lucky
Ilość stron: 304
Ocena: 8/10
Patronat: Sza! Teraz czytam

Młoda, utalentowana malarka Lidia otrzymuje zagadkowe zaproszenie. Ma dołączyć do grupy, która spędzi weekend u tajemniczego hrabiego Tulipanowskiego w jego willi na niewielkiej prywatnej wyspie pośrodku jeziora. Okazuje się, że wśród zaproszonych jest też dawna miłość dziewczyny, Zbyszek. Załamanie pogody sprawia, że wysepka jest odcięta od świata. Goście dokonują coraz bardziej mrocznych odkryć i nie mogą być pewni, czy wrócą z tego wyjazdu żywi… Wiedzą jedno: wśród nich znajduje się morderca. Tymczasem wspólnie przeżywane niebezpieczeństwo znów zbliża do siebie Lidię i Zbyszka.

Co naprawdę dzieje się w willi pośrodku jeziora?
Czy hrabia jest tym, za kogo się podaje?

Czy sprawdzi się powiedzenie, że stara miłość nie rdzewieje?

"Po raz kolejny uświadomiła sobie, że właśnie "uwięziła się" na własne życzenie w miejscu otoczonym ze wszystkich stron wodą, w pięknej willi, z której nie wychodzi się ot tak, po prostu, schodami na ulicę."

Już od pierwszych stron zostałam porwana w historię tajemniczego hrabiego Tulipanowskiego. A gdy czytałam te wszystkie piękne opisy willi i otaczającej je tereny, czułam się jakbym przekroczyła próg krainy bajki. Ale urzekające tło stanowi jedynie preludium do niepokojących wydarzeń. A muszę powiedzieć Wam, że dzieje się naprawdę sporo. Im głębiej wchodzimy w fabułę, tym robi się coraz bardziej tajemniczo, niepokojąco, aż wreszcie przerażająco. Zagadkowych sytuacji (łącznie ze zwłokami) oraz odkryć przybywa, i nie tylko bohaterom powieści, ale i samemu czytelnikowi towarzyszy napięcie. Kim jest morderca? Komu można zaufać, a komu nie? Z kim zawiązać współpracę, a kogo trzymać dystans? Rodzi się mnóstwo podejrzeń, pytań przybywa, odpowiedzi już niekoniecznie. 

Podobnie jak główną bohaterkę, Lidię, tak i mnie zaintrygował obraz przedstawiający kobietę trzymającą bukiet czarnych tulipanów. Dlaczego pewnego dnia z płótna znika jeden z kwiatów? Oczywiście tego zdradzić Wam nie mogę. 

Danuta Korolewicz w interesujący sposób nakreśliła gorący wątek miłosny. Aczkolwiek nie stanowi on nadrzędnego punktu powieści, nie przysłania innych elementów powieści. Lidia i Zbyszek rozstali się jakiś czas temu, a w willi ponownie się do siebie zbliżają. Podobało mi się to, iż autorka pozwoliła rozwijać się temu uczuciu powoli. Jeśli zaś właśnie chodzi o Lidię, to podobała mi się jej postać, jej szczerość, nieugiętość, śmiałe dążenie do poznania prawdy. Zbyszek również zdobył moją sympatię. 

"Może właśnie... uciekała przed i jego uczuciem do niej i... swoim do niego? (...) Przecież nie można tchórzyć przed życiem, ono tak szybko upływa, a czasu nie zatrzyma się ani nie cofnie."

Książkę charakteryzuje lekki, swobodny styl. Dzięki temu czyta się naprawdę szybko i przyjemnie. Autorka umiejętnie buduje napięcie, wprowadza odpowiednią nutę grozy i niepokoju. 

Jakie sekrety skrywają pomieszczenia i zakamarki dwustuletniej willi? Czy wszyscy wyjdą cało z wyspy, która stała się dla nich pułapką? Sprawdźcie, warto! Lubicie czuć strach na plecach? "Willa pod Czarnym Tulipanem" zaprasza w gościnne progi. Odważycie się? 





Za egzemplarz do recenzji i objęcie patronatem medialnym dziękuję Wydawnictwu Lucky

 



poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Bezdomna - Katarzyna Michalak


Tytuł: Bezdomna
Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Mazowieckie
Ilość stron: 312
Premiera: 17.07.2019 r.
Ocena: 8/10

Kinga straciła już wszystko: dom, rodzinę, dziecko i poczucie godności. Wtedy w jej życiu pojawia się Aśka. Kobieta, która kiedyś zrujnowała jej małżeństwo, teraz wyciąga do Kingi pomocną dłoń. Czy to wyrzut sumienia, ludzki gest, a może jakiś ukryty plan? Aśka nie zna jeszcze historii dawnej rywalki – historii tak bolesnej i wstrząsającej, że aż trudno to sobie wyobrazić.

Czy Aśka zdobędzie zaufanie Bezdomnej? Odkryje, dlaczego Kinga tak sobą gardzi, tak bardzo cierpi? Co zrobi, gdy pozna prawdę? Czy w Aśce zwycięży wścibska dziennikarka, czy wrażliwa, czuła na krzywdę innych kobieta?

"Bezdomna" to wznowienie powieści Katarzyny Michalak, której chyba nikomu nie muszę przedstawiać. Seria nosi nazwę "Z życia wzięte".

Autorka w swojej książce porusza wiele ważnych tematów. Wiodącym jest oczywiście tytułowa bezdomność. Pewnie wydaje się Wam, że to Was nie dotyczy, że macie gdzie spać, co jeść, ale koleje losu są nieprzewidywalne, nigdy nie możemy być niczego pewni. Dziś mamy wszystko, jutro możemy nie mieć już nic. Wcale nie trzeba pochodzić z patologicznej rodziny, mieć problem z alkoholem, narkotykami czy pozostawać bez pracy. Jak pokazuje historia Kingi, bezdomność może dotknąć każdego z nas. 

Pani Kasia ukazała jak bardzo łatwo można zniszczyć czyjeś życie. Osądzanie i wydawanie wyroków przychodzi nam tak prosto. A czy, gdy zajdzie taka potrzeba, potrafimy podać pomocną dłoń lub choćby wysłuchać?

"Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. Może się bowiem okazać, że znalazł się na dnie przez nieszczęście, chorobę lub ludzką podłość."

Oprócz bezdomności powieściopisarka podejmuje również temat depresji poporodowej, aborcji, zdrady, morderstwa czy pogoni dziennikarskiej za sensacją i jej wpływu na świadomość społeczną. Dzieje się naprawdę sporo, więc czytelnik z pewnością na nudę nie może narzekać. 

Istotny dla fabuły okazał się problem depresji poporodowej, a właściwie psychozy poporodowej. Ta historia uświadamia jak ważna jest trafna i wczesna diagnoza, by nie dopuścić do tragedii. W tym przypadku niezwykle cenne jest wsparcie ze strony bliskich. Naszej bohaterce nikt w odpowiednim momencie nie pomógł. To smutne, ale prawdziwe. Czy i my często nie bagatelizujemy gorszego samopoczucia młodej matki?

"Nikt jednak nie zdaje sobie sprawy, czym jest i jak śmiertelnie jest niebezpieczna dla matki i dziecka psychoza poporodowa. Coś, co zaczyna się nagle, bez ostrzeżenia i rozwija błyskawicznie."

Przypadło mi do gustu to, w jaki sposób autorka postanowiła przedstawić nam tę historię. Nie robi podchodów, przydługich wstępów. To od razu zostajemy wrzuceni na głęboką wodę. Od pierwszej strony powieść zaskakuje, a im dalej, tym równie ciekawie. Poznajemy odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Książka zszokowała mnie realizm przedstawionych wydarzeń. Narracja prowadzona z perspektywy każdego z bohaterów to bardzo trafne rozwiązanie. Dzięki niemu mamy możliwość poznania myśli, uczuć i emocji bohaterów. Odnosimy też wrażenie, iż jesteśmy znacznie bliżej nich wszystkich, a poszczególne sytuacje i wydarzenia stają się dla nas znacznie bardziej zrozumiałe. Natomiast nie do końca wierzę w aż tyle zbiegów okoliczności, jakie mają miejsce w książce. Ale ogólnie nie popsuło mi to odbioru historii jako całości.

"Bezdomna" to smutna, poruszająca, szokująca, skłaniająca do refleksji powieść o skomplikowanych relacjach, tajemnicach, przyjaźni, empatii, strachu, bólu, niezrozumieniu drugiego człowieka. To książka, która pozwala inaczej spojrzeć na problem bezdomności. Polecam!




Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Mazowieckiemu



piątek, 16 sierpnia 2019

Nadzieja - Katarzyna Michalak


Tytuł: Nadzieja
Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Mazowieckie
Ilość stron: 312
Premiera: 17.07.2019 r.
Ocena: 8/10

Mała, samotna dziewczynka, i półdziki chłopiec, odrzucony przez rówieśników: tych dwoje odnajduje się w mrocznym świecie, gdzie dorośli, zamiast kochać – ranią. Dzieci mają tylko siebie, ale los nie jest łaskawy i rozdziela je na długie lata.

Wzgardzona piękność, Liliana i Aleksiej, który z dzikiego dziecka wyrósł na mądrego, szlachetnego mężczyznę, ponownie się spotykają. Uczucia, jakie ich łączą, są silniejsze od przeznaczenia: miłość i nienawiść. Ona potrafi go tylko ranić, on nie umie o niej zapomnieć.
Ona, Lilith, jest jak ogień, on – jak ćma. Miłość staje się obsesją, przeznaczenie zmienia się w fatum, a Liliana i Aleksiej nie potrafią, a może nie chcą się temu przeciwstawić.

Pozostaje tylko Nadzieja…

"(...) kłopoty są zawsze, bez względu na to czy ich szukasz, czy unikasz. Większe, mniejsze, ale są."

"Nadzieja" to wznowienie powieści Katarzyny Michalak. Od razu muszę Wam powiedzieć, że ta książka tchnie realizmem, gdyż pokazuje brutalną prawdę jaka może rozgrywać się w niejednym domu. Nie każde dziecko ma szczęśliwe, beztroskie dzieciństwo. Niestety o tym na własnej skórze przekonała się bohaterka "Nadziei". Mała Lilka wychowywała się bez matki, ojciec zaś popadł w alkoholizm i znęcał się nad dziewczynką. Jakby tego było mało, w jej życiu pojawiła się macocha i przyrodnia siostra. Obie traktowały ją podle. Jednak Lila poznaje Aleksa, który jest wyśmiewany i szykanowany przez kolegów oraz nazywany "Ruskiem z Czarnobyla". Oboje mogą liczyć na wzajemne wsparcie i pocieszenie. Niestety później chłopak wraz z ciotką wyjeżdża. Czy jeszcze się kiedyś spotkają i będą razem? Czy uczucie, jakie się między nimi narodziło, będzie się miało szansę ziścić? Nie odpowiem Wam na te pytania, by nie psuć Wam przyjemności z czytania.

Autorka obrała sobie trudny problem przemocy w rodzinie. W ostatnich tygodniach głośno było w naszym kraju o znęcaniu się nad dziećmi, prowadzono rozmowy na temat wymierzania kary cielesnej oraz ich wychowania. Niektórzy żyją w przeświadczeniu, że "skoro ja byłem bity, to nic się nie stanie jak w ten sam sposób będę wychowywał własne dziecko". Takie mylne myślenie, że twarda ręka załatwi wszystko. Tylko czy później już jako dorośli będą potrafili kochać, okazywać uczucia? Czy same nie będą zadawać bólu?

Oprócz wiodącego tematu jest pojawia się również temat rasizmu, molestowania czy samookaleczania. Wydaje się, że dużo tego jak na jedną historię. Jednak uważam, że dzięki temu książka jest naprawdę interesująca i przede wszystkim jej fabuła nie pozwala się nam nudzić.

Muszę przyznać, że postać Lilith wzbudzała we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony ze względu na trudne dzieciństwo współczułam jej, ale z drugiej nie zawsze rozumiałam jej irracjonalne decyzje, którymi przyczyniła się do tego, że krzywdziła nie tylko siebie, ale i innych. Była ofiarą przemocy, ale wszystkiego nie można tłumaczyć tym stanem rzeczy. Pragnęła miłości, a gdy ta się jej trafiła, uciekała od niej. Dlaczego pozwalała tak sobą pomiatać? Dlaczego nie potrafiła powiedzieć dość? Z kolei Alex to jej zupełne przeciwieństwo. To niezwykłe zdolny, gotowy do poświęceń chłopak. Chociaż wydaje mi się, że zbyt wiele dawał z siebie, a sam często nie otrzymywał nic.

"Wracałeś za każdym razem. Ja ciebie raniłam, zdradzałam, zawodziłam, ty odchodziłeś, leczyłeś rany na ciele i na duchu, wybaczałeś - za każdym razem mi wybaczałeś - by wracać."

Książka wywołała we mnie wiele skrajnych emocji - od złości, po wzruszenie. Obok przedstawionych wydarzeń i tego co spotkało Lili, nie sposób przejść obojętnie. Wszystko odczuwamy wraz z bohaterką - współczujemy jej, kibicujemy, by zeznała szczęścia.

Dla mnie duże znaczenie miało to, iż podczas lektury zostałam wielokrotnie zaskoczona kierunkiem, w jakim brnęła fabuła i poszczególne wątki. Prowadzona dwutorowo narracja, gdzie teraźniejszość miesza się z przeszłością, jest dobrym wyborem. W odpowiednim momencie czytelnik otrzymuje odpowiedzi na nurtujące go pytania.

"Nadzieja" to wzruszająca i zaskakująca powieść o miłości, a raczej jej poszukiwaniu. To książka o uczuciach, odrzuceniu, samotności, tęsknocie, bólu, przyjaźni, zaufaniu, odnajdywaniu siebie. Ale przede wszystkim to lektura o nadziei. Historia Lili wyraźnie pokazuje jak wielki wpływ na nasze dorosłe życie ma dzieciństwo. Polecam! 



Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Mazowieckiemu


wtorek, 13 sierpnia 2019

Marzycielka - Katarzyna Michalak [Przedpremierowo]


Tytuł: Marzycielka
Cykl: Trylogia Autorska (tom 3)
Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Mazowieckie
Ilość stron: 312
Premiera: 14.08.2019 r.
Ocena: 10/10


Samotność… Jeżeli Ewie Kotowskiej wydawało się, że poznała jej smak, była w błędzie. Teraz dopiero, gdy straci ukochanego mężczyznę i najbliższych przyjaciół, doświadczy prawdziwej samotności. Jednak los, dotąd tak okrutny, ma dla Ewy parę niespodzianek. Gdy tylko kobieta odnajdzie siłę, by odbudować z gruzów swój świat, odnajdzie swoje miejsce na ziemi, pojawią się nowe przyjaźnie, a promyk nadziei, że będzie lepiej, musi być, prawda?, nieśmiało rozproszy mrok.

Miłość… O nie. Ewa jest bardzo ostrożna z powierzaniem serca w czyjeś ręce. Przyjaźnić się z mężczyznami? Tak, jak najbardziej, ale pokochać? Nie. Jej szczere uczucia zostały tyle razy podeptane, miłość odrzucona, a ona sama zdradzona, że trzyma serce pod kluczem. Czasem tylko tęskni za Tym Jedynym, za bliskością, jakiej przyjaciele dać Ewie nie mogą.

Marzenia… Ich nie porzuciła nigdy. Ale są tak dalekie, tak niespełnialne… By sięgnąć po swoją gwiazdkę z nieba, musi zaufać choć raz. Jeszcze jeden, ostatni raz. Czy się odważy? Czy jej poranione serce będzie potrafiło wybaczyć i pokochać, gdy On stanie przed Ewą ponownie?

Chyba każdy zgodzi się ze mną, że wszyscy z nas mają jakieś marzenia większe, mniejsze, ale zawsze. Czy boicie się marzyć? Ja muszę przyznać, że tak. Często na marzenia trzeba ciężko zapracować. Bywa, że są okupione wieloma wyrzeczeniami czy popełnionymi błędami. Ale mimo niepowodzeń warto próbować dalej. Czy tak było w przypadku głównej bohaterki niniejszej powieści, Ewy? Tego Wam nie mogę zdradzić.

"Pamiętaj, liczą się nie uczynki, bo te każdy może tłumaczyć jak chce, lecz intencje."

Ponownie dałam się porwać prozie pani Kasi. Emocje były ogromne i do tej pory myślę nad tą historią. Nie wiem na ile to fikcja, a na ile rzeczywistość. Nie zmienia to jednak faktu, że czytelnik całym sobą przeżywa wszystko to, co przelała na karty swojej powieści Katarzyna Michalak. Wrażliwość czuć na każdej stronie. Jest to tak namacalne uczucie, że czasem trzeba złapać chwilę oddechu, by przemyśleć to i owo, by poukładać sobie w głowie pewne kwestie. Z drugiej zaś strony bije z tej książki siła. Siła, która w każdym z nas drzemie. Czasami tylko potrzebuje zapalnika, odpowiedniego bodźca, aby wyzwolić w nas chęć do działania i realizacji marzeń, mimo pojawiających się na drodze przeciwności losu. A tym, co pozwala bohaterom przetrwać jest miłość, która niejedno ma imię. Nasza bohaterka spróbuje znaleźć w sobie tę siłę i na nowo poukładać swój świat oraz odnaleźć swoje miejsce na ziemi. Czy jej się to uda? Czy zazna szczęścia i spełnią się jej marzenia? Musicie koniecznie się o tym przekonać.

"Mówi się, że gdy pragniesz czegoś całym sercem, tak mocno, że aż boli, cały wszechświat pochyla się nad tobą, by spełnić twoje Wielkie Marzenie."

Nie spodziewałam się, że aż tak przywiążę się do bohaterów tej książki. Okazali się być prawdziwi, odczuwałam wszystkie towarzyszące im emocje, miałam nieodparte wrażenie, jakbym sama doświadczała tych wydarzeń i sytuacji. A dzieje się niemało. Fabuła nawet w najmniejszym stopniu nie zwalnia. Nie brak zaskakujących zwrotów akcji, momentów, które chwytają czytelnika za gardło, wyciskają z oczu łzy czy wzbudzają gniew.

"Marzycielka" to niezwykle poruszająca, emocjonująca powieść o samotności, miłości, marzeniach i nadziei. To książka o stracie, tęsknocie, przyjaźni i walce o lepsze życie. To lektura będąca doskonałym zwieńczeniem Trylogii Autorskiej. A Wy, o czym marzycie?




Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Mazowieckie


sobota, 10 sierpnia 2019

Cena złudzeń - Agata Marzec


Tytuł: Cena złudzeń
Autor: Agata Marzec
Wydawnictwo: Replika
Ilość stron: 368
Premiera: 16.07.2019 r.
Ocena: 8/10

Żyjąca skromnie, ale szczęśliwa rodzina Ziembiaków przeżywa nieoczekiwany dramat: osiemnastoletnia córka – Karolina – wzorowa uczennica, absolwentka renomowanego liceum, laureatka wielu konkursów i olimpiad przedmiotowych, zamiast dokonać wyboru kierunku studiów, oznajmia, że przerywa swoją edukację. W tym czasie przestaje wracać do domu na noce, wiąże się z podstarzałym lokalnym biznesmenem – Józefem i przysparza matce kolejnych siwych włosów, pokazując się z nim w miejscach publicznych. Para staje się obiektem kpin mieszkańców miasta, a rodzice, jak to zwykle w podobnych sytuacjach bywa, dowiadują się o całej sprawie ostatni. Niezłomna i głęboko wierząca matka zaczyna szukać pomocy: trafia do psychologa, miejscowego proboszcza, próbuje przemówić do „bezjajecznego” męża, jednak bezskutecznie. W końcu traci grunt pod nogami, dosłownie i w przenośni. Rodzina zaczyna rozpadać się i choć jej członkowie są tym faktem przerażeni, nie mogą zrobić nic, co mogłoby ten proces powstrzymać.

"Nie ma większego upadku niż ten, jaki dotyka odrzuconą przez mężczyznę kobietę, która postanawia się zemścić, oddając swoje ciało obcym mężczyznom."

Agata Marzec podejmuje w swojej powieści temat związku z dużo starszym mężczyzną. A jakby tego było mało, jest mężczyzną żonatym, mającym dzieci. Takie związki zawsze wzbudzały, wzbudzają i chyba jeszcze długo będą budzić sprzeciw i zgorszenie społeczeństwa. Ciekawa jestem co Wy myślicie na ten temat?

Gdy natknęłam się na tzw. podrozdziały dotyczące życia prywatnego i działalności naukowej Alberta Einsteina, początkowo nie bardzo wiedziałam czemu miałyby służyć. Jednak jak szybko się okazało, stanowią one kluczowy element fabuły "Ceny złudzeń". Pozwalają lepiej zrozumieć treść i przesłanie powieści. A poza tym słynny fizyk jak dotąd znany był mi tylko i wyłącznie od strony naukowej, więc fragmenty poświęcone jego życiu osobistemu stanowią dla mnie dodatkowy smaczek powieści. 

Autorka opisuje codzienne życie bohaterów, ukazuje ich wybory, lęki i pragnienia. Pojawia się oczywiście miłość oraz związane z nią oddanie i poświęcenie. Tylko czy tak poświęcając się nie zapominamy o sobie i własnych potrzebach i pragnieniach? Pisarka ukazuje miłość z jej wszystkimi odcieniami. Mamy miłość małżeńską, rodzicielską, córki do rodziców, do Boga, a nawet tę zakazaną. Ale czy tę ostatnią można jeszcze nazwać miłością? Nie mogę Wam za wiele w tym miejscu zdradzić, ale tu zdecydowanie nic nie jest takim, jakim się na początku wydaje.

"Tulił się do niej potwór w ludzkiej skórze. Nie mógł wiedzieć, czym jest serce, bo sam go nie miał. Kochał tylko siebie i wokół swojej osoby zorganizował cały wszechświat. Reprezentował podwójną moralność, sprytnie skrojoną na miarę swoich potrzeb i popędów. Był wynaturzonym hedonistą pozbawionym refleksji. Jedyne kryterium oceny człowieka stanowiły dla niego pieniądze."

Muszę przyznać, iż dawno nie spotkałam się z tak wykwintnym i wysokich lotów językiem. Jestem oczarowana z jaką swobodą pani Agata operuje piórem. Co prawda czytając należy zachować odpowiednie skupienie, ale przedstawiona historia wynagradza nam ten trud.

Książka zmusza do refleksji i głębszej analizy naszych wyborów i ich konsekwencji. Nie zawsze właściwych, a cenę, jaką wystawi nam za nie życie, będziemy musieli ponieść my sami albo nasi bliscy. Widzimy że nie można zatrzymać toczących się wydarzeń, ani ich zmienić. Nieuchronność przemijania i śmierci dosięgnie każdego z nas. Trzeba zaakceptować ten fakt oraz zrobić wszystko, by żyć pełnią życia. Nie można karmić złudzeniami drugiej osoby. Nie można bawić się w Boga. Każdy ma prawo wiedzieć, że umiera, by uporządkować ważne dla siebie sprawy. 

"Czasami trzeba w życiu dokonać tragicznego wyboru, tak już jest. Nie my pierwsi i nie ostatni. Liczy się cel..."

"Cena złudzeń" to powieść psychologiczno-filozoficzna przesiąknięta emocjami, przedstawiająca życie z jego lękami, pragnieniami, oddaniem, poświęceniem, popełnieniem błędów oraz stwarzaniem pozorów. To historia, w której przeplatają się miłość i nienawiść, wiara i słabość, siła i niemoc. To książka traktująca o więzach rodzinnych, które zostają zerwane. Czy jest szansa na ponowne scalenie rodziny Ziembiaków? Zapraszam do lektury, warto!


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Replika