piątek, 20 stycznia 2023

Listy w kolorze purpury - Katarzyna Muszyńska

 

Tytuł: Listy w kolorze purpury 
Autor: Katarzyna Muszyńska 
Wydawnictwo: JakBook
Ilość stron: 300
Ocena: 9/10

Caden i Emery byli cudowną parą i czekała ich wspaniała przyszłość. Lecz wszystko przepadło, gdy Caden zaginął bez śladu podczas misji w Afganistanie. Czas mija, a dziewczyna wciąż nie może pogodzić się z jego zniknięciem. Nadal żyje nadzieją, że do niej wróci. Tymczasem pracuje w barze, opiekuje się młodszym rodzeństwem i separuje od dawnego towarzystwa. Jednocześnie pisze do Cadena listy, wierząc, że ukochany kiedyś je przeczyta.

Gdy od tajemniczego zniknięcia młodego mężczyzny mijają dwa lata, jego rodzina postanawia wyprawić symboliczny pogrzeb. I wówczas na scenę wkracza jego starszy brat, Caleb, nieszczególnie lubiący Emery. Od tego momentu rozpoczyna się bolesna i pełna namiętności rozgrywka, w której nie będzie zwycięzców ani przegranych. Tajemnice się mnożą, na jaw wychodzą kolejne sekrety, a Emery już nie wie, komu może ufać. I nie ma pojęcia, kogo tak naprawdę kocha.

Biorąc do ręki "Listy w kolorze purpury" (swoją drogą przepiękna okładka w moim ulubionym kolorze), spodziewałam się raczej gorącego romansu. Otrzymałam zaś dramat z nutą romantyzmu. Cieszę się, że tak się stało, gdyż lubię ten gatunek. Oczywiście pojawiają się sceny erotyczne, ale jest ich niewiele.

Czy jest jakiś czas, po którym można stwierdzić, że już się nie kocha? Co zrobić, gdy ktoś zaginie? Zacząć układać sobie życie na nowo? Czy czekać do skutku, zastanawiając się, czy wróci, czy żyje? I czy prawdziwie kochać można tylko raz? Na te i inne pytania znajdziemy odpowiedzi w książce.

"Kluczę bez celu, zagubiona w plątaninie własnych emocji, nie mogąc znaleźć wyjścia. Jeszcze nie jestem gotowa wyznać Ci wszystkiego. Jeszcze nie potrafię nazwać tego, co czuję i przyznać się przed samą sobą, co to oznacza."

Katarzyna Muszyńska rozpisała fabułę na dwie historie: Emery i Cadena oraz Emery i Caleba. Pierwsza dotyczy wspomnień i listów, jakie dziewczyna pisze do zaginionego Cadena, które są przepiękne, przesiąknięte wielką miłością, cierpieniem, rozpaczą, tęsknotą. Z moich oczu leciały łzy, gdy je czytałam. Wraz z Emery czekałam i miałam nadzieję na powrót Cadena. Obie historie są równie ciekawe i obie wzbudzają emocje. Jednak to ta pierwsza przykuła moją uwagę w większym stopniu oraz okazała się bardziej wiarygodna.

"Gdzieś tam w głębi tli się we mnie iskierka nadziei, że ta historia będzie miała szczęśliwe zakończenie. Bo czyż na każdego nie czeka tylko jedna prawdziwa miłość? Taka ogromna, bezgraniczna, za którą podąża się w ogień, dla której walczy się z całym światem i broni się do ostatniej kropli krwi?"

Z kolei, jeśli chodzi o drugą relację, to nie mogłam zrozumieć nagłego przepływu uczuć Emery do Caleba. Zwłaszcza że rozmawiali ze sobą raptem dwa razy, a poza tym jawnie okazywał do niej niechęć, był wręcz chamski. Mnie do siebie długo przekonywał. Tym razem byłam twarda i chciałam, by męski bohater naprawdę się postarał. Z jakim skutkiem? O tym już musicie sami się przekonać. 

Autorka zawarła w książce motyw tajemnicy rodzinnej. Bohaterowie będą musieli zmierzyć się z tym, co odkryją. A prawda okaże się szokująca... Ja sama nie mogłam w to uwierzyć... 

"Listy w kolorze purpury" to niezwykle wzruszająca powieść o  sile prawdziwej miłości, stracie, bólu, tęsknocie, walce o samego siebie, roli przyjaźni. To książka, która rozdziera serce, ale i daje nadzieję na lepsze jutro. Przywraca wiarę w to, że każdemu pisane jest szczęście.



środa, 18 stycznia 2023

Muzyka nocy - Jojo Moyes

 

Tytuł: Muzyka nocy 
Autor: Jojo Moyes
Wydawnictwo: Znak
Ilość stron: 448
Ocena: 6/10

Szczęście można znaleźć, nawet gdy wszystko wokół się rozpada

Takie dni potrafią rozbić najbardziej poukładane życie. Kiedy mąż Isabel zginął w wypadku, kobieta poczuła, że świat wokół nagle opanował chaos. Nie tak się umawiali, nie tak miała wyglądać ich przyszłość. Kolejne dni mijały, a na stole rósł stos kopert ze złymi wiadomościami. Aż w końcu jedna z nich przyniosła trochę nadziei.

Czy przeprowadzka z miasta na wieś, do domu odziedziczonego po dalekim krewnym, rozwiąże problemy Isabel?

Isabel będzie zmuszona zawalczyć o swoje miejsce w świecie. Odkryje w sobie siłę, o jaką nigdy się nie podejrzewała. I przekona się, że w miłości nie ma utartych ścieżek.

Jojo Moyes w interesujący sposób ujęła to, jak wyglądało życie w małej społeczności wiejskiej. W tej rzeczywistości kompletnie nie mogła sobie poradzić Isabel. Kobieta irytowała mnie swoją życiową nieporadnością, lenistwem, brakiem zdrowego rozsądku, naiwnością, tym że na wszystko narzekała, a gdy już się za coś wzięła, psuła to. Gdy jeszcze żył jej mąż, to on zajmował się sprawami finansowymi, papierkowymi, domu itp. Nie mogłam zrozumieć czemu nie interesowała się tego typu rzeczami. Jakby tego było mało, rodzicielstwo także nie było na liście jej priorytetów. Przedkładała muzykę ponad dobro dzieci. A to przecież one powinni być dla każdego rodzica najważniejsze. Obowiazki, odpowiedzialność? - to nie dla Isabel. Ona poświęciła się swojemu talentowi. Cóż z tego, że kosztem rodziny. Muzyka i skrzypce pomagały jej w bólu po stracie męża i chyba z tego czerpała siłę. Nie pamiętam takiej bohaterki, ktorej nie potrafiłabym w żadnym stopniu współczuć czy kibicować. Jednak w obliczu piętrzących się problemów, chcąc nie chcąc, w końcu będzie musiała dorosnąć. Ale czy tak się stanie? Czy stać ją na to, by być lepszą matką dla swoich dzieci? 

"Niektórzy muzycy twierdzili, że orkiestra przypomina fabrykę, zaś sekcja smyczkowa to maszyna, w której wykonuje się polecenia, a skrzypek jest tylko trybikiem. Ale ona kochała być częścią zespołu, wspólne budowanie ściany dzwięku budziło w niej ejscytację."

Z kolei jeśli chodzi o Matta, to okazał się równie irytującą postacią. To mściwy, przebiegły, mający urojenia i obsesję na swoim punkcie mężczyzna, który zrobi dosłownie wszystko, aby przejąć kontrolę nad domem. Czy to się uda? A może chęć posiadania i chciwość obrócą się przeciw niemu? O tym już musicie przekonać się sami. Zdrady żony Laury weszły mu już w taki nawyk, że trudno szukać u niego jakiejkolwiek refleksji. Bierności kobiety też nie rozumiałam. 

Nie do przyjęcia okazał się dla mnie stereotypowy  sposób przedstawienia Asada i Henry'ego. Można odnieść wrażenie, iż geje to według autorki słabi fizycznie plotkarze. 

"Jej pierwszą przytomną myślą było: ten dom jest jak my. Osamotniony, porzucony. Teraz zaopiekuje się nami, a my przywrócimy go do życia."

To historia pokazująca, jak wielką wartość ma rodzina i ludzie, których spotykamy na swojej drodze. W tym kontekście moją wielką sympatię zdobył Byron.  Widzimy, że czasem musi coś runąć, by powstało coś nowego, by uświadomić sobie co w życiu jest najważniejsze. Bo nawet nie mając nic, tak naprawdę mamy wszystko.

"Muzyka nocy" to refleksyjny melodramat rodzinny o sekretach, trójkącie miłosnym, stracie, żalu, zazdrości, ludzkiej chciwości, manipulacji i zemście. Czy Isabel w końcu nauczy się życia? Sprawdźcie! Mnie może ta książka nie porwała tak, jakbym tego oczekiwała, ale było w niej coś, co sprawiało, że chciałam poznać jej finał, który okazał się najmocniejszą stroną lektury.


We współpracy z Wydawnictwem Znak




niedziela, 15 stycznia 2023

Wada - Iza Maciejewska [Przedpremierowo]

 

Tytuł: Wada
Autor: Iza Maciejewska
Wydawnictwo: Magnolia
Ilość stron: 264
Ocena: 10/10

Julia Radosna jest kobietą, która ma ogromnego pecha. Życie nie przewiduje dla niej taryfy ulgowej, jednak ona zawsze stara się znaleźć wyjście awaryjne z każdej sytuacji. Marek Wenta to człowiek specyficzny, oceniany przez pryzmat swojego wyglądu. Pierwsze spotkanie tej dwójki można porównać do zderzenia Titanica z górą lodową. Na szczęście obywa się bez ofiar, niemniej wrażenie, jakie na sobie nawzajem wywierają, nie nastraja do kontynuowania tej znajomości.

On miał zostać jej szefem. Ona koncertowo spartoliła rozmowę kwalifikacyjną. Jak to jednak często bywa, przekorny los robi wszystko, żeby doszło do kolejnego spotkania, które obfituje w szereg niespodziewanych atrakcji.

Czy można uniknąć pewnych sytuacji? Czy rodzina zawsze jest najważniejsza? Kiedy powiedzieć dość?
Aby poznać odpowiedzi na te pytania, zanurz się w lekturze przepełnionej wszystkimi możliwymi emocjami. Jedno jest pewne – nie przejdziesz wobec tej książki obojętnie.

"Wada" okazała się być nieszablonowym romansem biurowym. Początkowo jest bardzo zabawnie, ale im dalej... nie spodziewałam się tego, co otrzymałam. 

"Ileż to razy słyszał, że jest dziwny, inny, nienormalny. Ileż razy jego zachowanie odbierane było jako gburowate. Ileż razy mówiono mu, że się wywyższa i zadziera nosa. A jeszcze wcześniej, gdy był dzieckiem, a potem nastolatkiem, wmawiano i jemu, i jego mamie, że jest niepełnosprawny i wykracza poza przyjęte normy społeczne. Czy naprawdę taki był? Czy naprawdę był inny?"

Para głównych bohaterów różni niczym woda i ogień. Ale jest coś, co ich łączy. Pewnie już się domyślacie? Tak, to wady. Tyle że nie takie zwykłe, oczywiste, jednakże mające duży wpływ na ich życie i odbiór przez inne osoby. Czym zatem są wady? Nikt nie składa się tylko i wyłącznie z samych zalet, prawda? Niektórych wad nie można wyeliminować. Choć nie jest to łatwe, trzeba je zaakceptować i nauczyć się z nimi funkcjonować. To, jak sami będziemy postrzegać siebie, tak też inni będą nas widzieć. Jaką zatem genetyczną wadę ma Marek? Drugą sprawą jest to, że ludzie często zbyt pochopnie oceniają drugiego człowieka, tak naprawdę go nie znając, nie wiedząc, jakie ma przeżycia. Przyznaję, że wstępnie błędnie oceniłam książkowego Marka, mając go za gbura. Jak widzicie, ta zasada działa. Facet jest niesamowity, ucieleśnienie marzeń każdej kobiety. I nie mam tu na myśli zewnętrznej otoczki. Choć tu też niczego mu nie brak. Z kolei, jeśli chodzi o Julię, to z miejsca pokochałam tę dziewczynę. Za jej radość, spontaniczność, szczerość, bezinteresowną pomoc innym... wymieniać mogłabym tak bez końca. Ale i ona ma pewną cechę, która wyróżnia ją z tłumu i może fascynować. Jednak nic więcej Wam nie zdradzę. 

"Kiedy zobaczył ją po raz pierwszy, uznał, że ma do czynienia z osobą lekko niepoczytalną, żeby nie powiedzieć nienormalną. Osąd taki spowodowało jej nagłe i bardzo energiczna opuszczenie pomieszczenia. Podszedł wtedy do okna, aby przez nie wyjrzeć, czując, że właśnie tam znajdzie odpowiedź na zadawane w myślach pytanie, które brzmiało -: dlaczego ona tak nagle wybiegła i jaki jest stopień jej upośledzenia, o którym nikt nie raczył go poinformować?"

Autorka stworzyła barwnych, a przede wszystkim prawdziwych bohaterów. I to zarówno jeśli chodzi o tych pierwszego, jak i drugiego planu. Zadbała o to, by utrudnić im życie. Był taki moment, którego aż się bałam i cichutko liczyłam, że nie dojdzie do pewnych wydarzeń... Jednak moje nadzieje okazały się płonne. Czułam ból, niepewność, smutek, bezsilność i złość. Ogromną złość! Wylałam sporo łez.

Iza Maciejewska umiejętnie łączy humor, skrzące dialogi oraz wartką, zaskakującą akcję z poważniejszymi tonami powieści. Dużym atutem książki jest to, że obserwujemy tę historię z wielu stron, co przekłada się na pełen wgląd w sytuację. Emocji nie zabraknie! Bynajmniej ja zostałam emocjonalnie sponiewierana. Spotkałam tu bohaterów, którzy zostaną ze mną na zawsze oraz miłość idealną. 

"Wada" to udane połączenie komedii i dramatu. To powieść o niełatwych relacjach rodzinnych, bólu, zaufaniu, akceptacji, wartości wsparcia w potrzebie. To historia udowadniająca, że nasze wady, niedoskonałości wcale nie są przeszkodą do tego, by być szczęśliwym. To lektura zostawiająca czytelnika z głębokimi refleksjami i przemyśleniami. Mam nadzieję, że jak ją poznacie, Wasze wady nie będą wydawać się Wam tak straszne i spojrzycie na siebie bardziej przychylnym okiem. Polecam gorąco! 


We współpracy z Autorką i Wydawnictwem Magnolia



czwartek, 12 stycznia 2023

Va banque - Magdalena Winnicka [Przedpremierowo]


 Tytuł: Va banque  
Cykl: Grzechy krwi (tom 3)
Autor: Magdalena Winnicka
Wydawnictwo: Akurat
Ilość stron: 352
Ocena: 9/10

Gala charytatywna fundacji Tironów kończy się niespodziewanym zdarzeniem. Córka przyjaciela Kosty, Filomena Nastyńska, po stracie bliskiej osoby wpada w szał i popełnia poważny błąd - grozi rodzinie Jespera. Reakcja mafiosa może być tylko jednak, ale… Czy to możliwe, żeby w chaosie i huraganie gwałtownych emocji narodziło się nowe uczucie? Być może trzeba będzie zagrać va banque, żeby znaleźć wyjście z pozornie nierozwiązywalnej sytuacji.

"Va banque" jest trzecim tomem serii Grzechy krwi, czyli kontynuacją losów Jespera Tirony. Jeśli czytaliście "Gehennę" to pewnie jesteście ciekawi co słychać u Amiyi i Olafa? Nie ma ich tu dużo, ale fajnie było ponownie spotkać tę parę. 

"Wkroczyłam w życie szalenie niebezpiecznego i bezwględnego człowieka. Droczyłam się z nim, żartowałam i próbowałam oszukać..."

W książce znajdziemy mnóstwo zaskakujących zwrotów akcji, emocje kipią z każdej strony, a czytelnik szybko przepada w tej historii. Niebezpieczeństwo, sytuacje bez wyjścia, niepewność, silni mężczyźni, błyskotliwe riposty, gra słów, wzruszenie, humor - dzieje się naprawdę dużo. Kolejny raz autorka serwuje nam historię, w której nie ma powielania schematów, a do tego wszystko jest spójne.

"Nie potrafiłam ogarnąć Tirony. To nie był człowiek, tylko jakaś cholerna filozofia. Nie mogłam uwierzyć, jak diametralnie różniło się moje wyobrażenie o nim od tego, jaki okazał się w rzeczywistości."

Magdalena Winnicka pokazuje, co i ile potrafi zrobić człowiek, by chronić swoją rodzinę. Świetnie została również ukazana lojalność, honor, duma, odwaga i waleczność. Zwłaszcza, ku mojemu zaskoczeniu, w wykonaniu płci pięknej, a mianowicie Filomeny (twarda z niej sztuka). Choć dla Jespera jest "paskudą". A to nie jedno określenie, na jakie sobie pozwala... Bardzo mnie to bawiło, ale i w jakiś sposób... rozczulało. Trudno mi to wyjaśnić. Przeczytajcie i sami sprawdźcie. Nienawiść, przyciąganie, sprzeczne uczucia - jak w tak pokręconej relacji zdobyć zaufanie?

"Nienawiść, jaką żywiłam do tego potwora, budowała moją dumę i honor. Wiedziałam, że nigdy nie przyjdzie mu zobaczyć, jak się przed nim kajam. Nigdy także nie poproszę go o litość. Nigdy mnie też nie złamie, bo dawno temu już zostałam złamana."

Moją szczególną uwagę zwrócił wątek zdrowotny głowy rodziny Tirona. Widzimy, jak wygląda relacja ojca z synem. A w mafijnym świecie zwykle nie ma miejsca na ciepłe uczucia. Jednak tu jest inaczej. Brutalność życia kolejny raz udowodni, że pieniądze nie są remedium na wszystko.

Jak cienka jest granica między nienawiścią a fascynacją? Czasem trzeba zagrać "Va banque", by móc się o tym przekonać i zdobyć to, czego się pragnie. Sprawdźcie, jak przebiegnie ta niebezpieczna gra o najwyższą stawkę. Ja po wbijającym w fotel zakończeniu chcę więcej! I mam nadzieję, że "łokietek" pozostanie "łokietkiem". 😁




We współpracy z Wydawnictwem Muza 



niedziela, 8 stycznia 2023

Zła - Jarosław Derkowski

 

Tytuł: Zła
Autor: Jarosław Derkowski
Wydawnictwo: Novae Res 
Ilość stron: 338
Ocena: 9/10

Zanim powiesz, że jest zła, zastanów się, czy masz prawo oceniać jej życie?

Ma na imię Dominika i pochodzi znikąd. Jedyne, czego może być pewna, to że ma brata i że tylko razem uda im się przetrwać. Kiedy dziewczyna zmienia się w kobietę, postanawia zbudować imperium, które ma stać się bezpieczną przystanią dla niej i jej rodziny. Ale i tam docierają demony przeszłości, żądając wydania im jednej z jej córek. A Dominika czuje, że ta walka jest ponad jej siły…

W tej pełnej popkulturowych nawiązań powieści – która garściami czerpie z twórczości zespołu The Tiger Lillies – Alicja z Krainy Czarów spotyka na swej drodze postacie rodem z SinCity. Poznając koleje losu bohaterki, obserwujemy kalejdoskop ludzkich podłości, popędów, zbrodni, matactw i kłamstw. Czy by przetrwać w takim świecie, kobieta – matka, żona, córka, kochanka, przyjaciółka, bizneswoman – musi być ZŁA?

Autor zapewnił mnie, że "Zła" będzie książką specyficzną, dziwną i nieoczywistą, więc tego oczekiwałam. Z całą pewnością potwierdzam, ona rzeczywiście taka jest. Trudno też przyporządkować ją do jednego konkretnego gatunku. Mamy tu obyczaj, thriller, elementy psychologiczne. Poza tym wywołuje mocno skrajne emocje. Wszystko to, co lubię w książkach. 

Postacie okazali się być odrębnymi jednostkami. Każda z nich stąpa swoją wyznaczoną ścieżką. Są próżni, egoistyczni, podli, żądni zemsty, działający bez jakichkolwiek hamulców, a wartość przyjaźni, dobroci, uprzejmości niewiele dla nich znaczy. Jarosław Derkowski pokazuje, jak wygląda życie wpływowych ludzi. To, do jakich niecnych czynów są w stanie się posunąć, by osiągnąć swoje cele lub zaspokoić fanaberię, własną przyjemność (nierzadko kosztem drugiego człowieka). Czy mają sumienie? Trudno go tu szukać. Dla niektórych z bohaterów życie kręci się wyłącznie wokół seksu, dewiacji czy narkotyków. Nie znajdziecie tu delikatności. To świat pełen brutalności, drastyczności, odrażających scen (morderstwa, tortury, gwałt), które budzą niesmak, a nawet obrzydzenie.

"Trzeba brać karty, jakie daje los, i próbować nimi grać, by wygrać. Możesz mieć szczęście i dostać do ręki dobre karty. Karty możesz też dobrać, żeby mieć lepsze. Możesz blefować lub oszukiwać. Ważne, żeby grać, a jeszcze ważniejsze, żeby wygrać. Ma to oczywiście swoją cenę, jak wszystko na świecie."

Jakże łatwo przychodzi nam ocenianie innych osób, nie znając okoliczności tego, co tak naprawdę się stało. Historia udowadnia, że nie ma wśród nas ideałów, doskonałego świata czy życia. Wszystko zależy od nas, od tego, jak rozegramy talię kart, jaką podarował nam los. To książka o ludzkim złu i jego konsekwencjach. A czy Dominika była zła? Zapewniam, że nie będziecie w stanie jednoznacznie odpowiedzieć sobie na to pytanie...

"Tłum pięknych, młodych i bogatych, chciałoby się rzec: śmietanka i przyszłość narodu. Tylko wprawne oko dostrzec może pęknięcia i rysy na tej, zdawałoby się, nieskazitelnej fasadzie. Zawsze znajdzie się jakaś skaza, doskonałość nie istnieje."

Tajemnice, kłamstwa, zagadkowość, intrygi, mroczny, wręcz duszny klimat, emocje, stopniowanie napięcia, nawiązania do popkultury (wątek dotyczący twórczości zespołu The Tiger Lillies wiele wnosi do fabuły), szereg przemyśleń - działo się bardzo dużo, a ja nie mogłam przewidzieć, co wydarzy się na kolejnej stronie, jaki będzie następny krok danego bohatera. Finał zaś totalnie powala! Wszystko się odpowiednio domyka i łączy w spójną całość. Jestem pewna, że ta lektura długo będzie siedziała mi w głowie. 

"Ile razy może podnieść się człowiek po upadku? Tyle, ile musi, czy tyle, ile da radę? Czy to nie to samo?"

"Zła" to świeża, oryginalna pozycja na rynku książki. To odważny, szokujący, okrutny, brutalny i niestety prawdziwy obraz naszej rzeczywistości, ludzkich zachowań i nas samych. To powieść przełamująca granice, tematy tabu. Debiut, na który warto zwrócić uwagę. 


We współpracy z Autorem Jarosławem Derkowskim



piątek, 6 stycznia 2023

Słodkie pragnienie - Anna Wolf [Przedpremierowo]

 

Tytuł: Słodkie pragnienie 
Autor: Anna Wolf 
Wydawnictwo: Lipstick Books 
Ilość stron: 320
Ocena: 8/10

Susan i Hunter spotykają się po latach w San Diego. W szkole średniej byli parą, rozstali się tuż przed rozdaniem świadectw – Hunter tłumaczył dziewczynie, że robi to dla jej dobra. Przypadkowe spotkanie w restauracji pokazuje jednak, że Hunter wciąż mocno działa na Susan. Ich pijacko-urodzinowe szaleństwo kończy się w hotelowym pokoju Huntera. Byli kochankowie uprawiają seks, a rano Susan, przerażona tym, co się stało, zwyczajnie ucieka, nie czekając na rozmowę z mężczyzną. Konsekwencje namiętnej nocy są znaczące – Susan zachodzi w ciążę. Kiedy po kilku latach Hunter w końcu dowiaduje się o dziecku, zaczyna szantażować Susan. Czy kobieta weźmie z nim ślub?

Jeśli szukacie książki z zaskakującym zakończeniem, to tu go nie dostaniecie. Mimo przewidywalności historia jest wciągająca, lekka, czytelnik jest ciekaw, jak potoczą się losy bohaterów.

Anna Wolf stworzyła bohaterów, których można polubić lub wręcz przeciwnie. Relacja głównej pary oparta na przyciąganiu i odpychaniu sprawia, że jest naprawdę gorąco. Hunter, tak jak wspomniałam, da się lubić, ale jednocześnie podnosi nam ciśnienie. Jego zachowanie przypomina małego chłopca w sklepie z zabawkami. Musi to mieć i koniec! Do czego będzie w stanie się posunąć, by osiągnąć to, czego chce? Będzie ostro. Zapewniam. Trochę rozczarowała mnie jego postawa i to, w jaki sposób zaczął traktować Susan, kiedy wyszedł na jaw pewien sekret. I jeszcze ta jego zazdrość... Jednak powiem Wam, że w tym wszystkim było coś takiego, że nie potrafiłam tak do końca czuć do niego niechęci. Mam do faceta odrobinę słabości... Podobnie zresztą jak Susan. No, może ona więcej. Kobieta mówi jedno, by za chwilę robić coś zgoła innego. 

"Czy można kogoś jednocześnie nienawidzić i kochać? Chyba można, bo to właśnie czułam. Nienawidziłam go i jednocześnie kochałam. (...) Przecież nie da się odkochać, ot tak. To nie działo się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, a szkoda."

Suma summarum mamy tu do czynienia z toksyczną relacją, z przedmiotowym traktowaniem, bez głębszych uczuć. Myślę, że samo przyciąganie i namiętność to za mało, by zbudować trwały, zdrowy związek. Szczera rozmowa i zaufanie to podstawa. Czy bohaterowie się na to zdobędą? Czy zrozumieją swoje błędy?

"Człowiek nigdy nie powinien się o nic prosić, zwłaszcza o czas i uczucia drugiej osoby."

Autorka zastosowała przeskoki czasowe, tym samym dawkując nam napięcie i poznanie tego, co wydarzyło się przed laty. Przyjemny, lekki styl sprawia, że czyta się w mgnieniu oka. Postacie drugoplanowe stanowią ciekawe urozmaicenie fabuły, zwłaszcza że mocno między nimi iskrzy. 

Złamane serce, tajemnice, szantaże, duma, druga szansa, motyw hate-love, cięty język, humor, emocje - czy warto poddać się "Słodkiemu pragnieniu" wraz z Hunterem i Susan? Sprawdźcie sami! 


We współpracy z Wydawnictwem Lipstick Books 



poniedziałek, 2 stycznia 2023

W cieniu kłamstw - B.A. Feder


Tytuł: W cieniu kłamstw 
Autor: B.A. Feder
Wydawnictwo: Dlaczemu
Ilość stron: 304
Ocena: 10/10

Los od początku nie obchodził się zbyt łagodnie z Blair O'Brien. W młodości dziewczyna musiała stawić czoła śmierci najbliższej osoby, a kilka lat później splot tragicznych wydarzeń sprawił, że postanowiła opuścić rodzinne miasto. Przeprowadziła się do Edynburga, ukrywając przed najbliższymi powód swojej ucieczki. Wiedziała, że musi ich chronić nawet za cenę własnego szczęścia.
Mimo złamanego serca Blair nigdy się nie poddała. Napędzana żądzą zemsty wyznaczyła sobie cel, do którego sumiennie dążyła. Dzięki ciężkiej pracy osiągnęła sukces i zyskała tytuł jednej z najlepszych dziennikarek śledczych w kraju. Kiedy była już blisko wypełnienia swojej misji, niespodziewanie na jej drodze stanął mężczyzna z przeszłości. Mężczyzna, o którym nie była w stanie zapomnieć.
Niezależnie od upływu czasu ich uczucia i namiętność na nowo się odrodziły. Problemem obojga były jednak ich pilnie strzeżone tajemnice i niejasne intencje.
On zapragnął się dowiedzieć, co było powodem jej zniknięcia, a ona chciała zrozumieć, jak udało mu się ją odnaleźć.
Czy po dwunastu latach będą potrafili zdobyć się na szczerość?

Lubię książki, których fabuła już od samego początku zbudowana jest na zasadzie tajemnicy. Wraz z bohaterami podążałam między teraźniejszością a przeszłością. Byłam bardzo ciekawa, co oboje skrywają. Pojawiają się intrygi, kłamstwo, szpiegowanie, strach, cierpienie, ból, odrzucenie, tęsknota, chęć zemsty. Zwroty akcji i towarzyszące napięcie nie pozwalają na chwilę nudy, z kolei intymne sceny z wyraźnie zaakcentowaną namiętnością sprawiają, że nasze policzki pokrywają się rumieńcem. 

"Uśmiechnęłam się cierpko. - Do zobaczenia w piekle. Na pewno kiedyś się tam spotkamy - rzuciłam przez ramię i odeszłam."

Autorka stworzyła bohaterów, których już od pierwszych stron bez problemu można polubić. Blair jest pewną siebie, ambitną kobietą, która zapamiętale dąży do zemsty. Charakteru nie można jej odmówić! Natomiast Aiden to mężczyzna... który po prostu zdobywa serce czytelnika swoją dojrzałością i nieustępliwością w walce o pierwszą, jedyną miłość.

"Złapał mnie za podbródek. Spojrzałam mu w oczy, oczekując, że ujrzę w nich złość, ale jedyne, co dostrzegłam, to miłość i tęsknotę."

B.A. Feder w piękny sposób opisała młodzieńczą miłość. Takiego prawdziwego, bezinteresownego uczucia każdy chciałby doświadczyć, niezależnie od wieku.

Autorce udało się sprawić, że przepadłam w tej niebanalnej historii. Co więcej, niejednokrotnie moje serce zostało poruszone, a dodatkowo odnalazłam w niej przesłanie, jak w trudnych chwilach ważna w życiu jest przyjaźń i wsparcie. Widzimy też, jak jedna sytuacja czy jedna podjęta decyzja może zmienić życie wielu osobom.

"W cieniu kłamstw" to pełen emocji, napięcia i nieprzewidywalności romans z nutą sensacji. To powieść ukazująca, że nawet po latach nie da się zapomnieć o wydarzeniach z przeszłości, a zwłaszcza pierwszej miłości. Jakie kłamstwa wyjdą na jaw? Czy zemsta zawsze przynosi ukojenie? Sprawdźcie koniecznie! 


We współpracy z Autorką B.A. Feder i Wydawnictwem Dlaczemu