środa, 26 sierpnia 2026

Sierociniec pełen nadziei - Sylwia Kubik


Tytuł: Sierociniec pełen nadziei 
Autor: Sylwia Kubik 
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 336
Ocena: 10/10

W świecie ogarniętym wojną, głodem i strachem dwoje dzieci trafia do sierocińca prowadzonego przez zakonnice. Za murami starego budynku próbują odnaleźć namiastkę bezpieczeństwa, ciepła i normalnego życia, choć codzienność wciąż naznaczona jest utratą, tęsknotą i widmem śmierci.

„Sierociniec pełen nadziei” to poruszająca opowieść o dzieciach, które zbyt wcześnie musiały dorosnąć, i o nadziei, która niekiedy zawodzi.

W świecie ogarniętym wojną, głodem i strachem dwoje dzieci - Cecylia i Czesio trafia do sierocińca prowadzonego przez zakonnice. Za murami starego budynku próbują odnaleźć namiastkę bezpieczeństwa, ciepła i normalnego życia, choć codzienność wciąż naznaczona jest stratą, tęsknotą i widmem śmierci.

Sylwia Kubik ukazała studium ludzkiej wytrwałości. To bolesny, a jednocześnie piękny obraz tego, jak w czasach wojennej zawieruchy człowiek próbował przetrwać. Najbardziej uderzające było to, że dotknęło to najmłodszych. Dzieci tracąc dom, bliskich i poczucie bezpieczeństwa, musiały przedwcześnie dorosnąć. W surowym budynku sierocińca prowadzonym przez zakonnice szukają schronienia. Jednak za murami placówki toczy się walka o przetrwanie. To nie tylko ogromna tęsknota za najbliższymi, ale również mierzenie się z głodem, przeszywającym na wskroś zimnem oraz przerażającym widmem śmierci. Aż się serce krajało, czytając te fragmenty. 

Największą siłą powieści są jej bohaterowie z mocno zarysowanymi portretami psychologicznymi. Tu każda postać ma znaczenie. Widzimy, jak zmienia się dziecięca psychika, jej emocjonalna strona pod wpływem traumy. Strach przechodzi w odwagę i odpowiedzialność za drugiego człowieka. 

Siostry zakonne także stanowią interesujące jednostki. Autorka nie zamknęła ich w schematach. Postawiła je w obliczu kryzysu wiary, wycieńczenia i odpowiedzialności za niewinne dzieci. Zadanie miały dramatycznie trudne, bo brakowało podstawowych środków do życia. Byle przeżyć, trzeba było nie rzadko sprzeniewierzyć się własnym wartościom i przekonaniom, a honor i dumę schować.

Autorka mimo ciężaru tematu unika nadmiernego patosu i rzewności. Pokazuje autentyczne emocje i wszystko takim, jakie było. I gdzieś w tej ciemnej otchłani brutalnego świata tli się światło i tytułowa nadzieja. Co prawda bywa krucha, to potrafi sprawić, że człowiek znajdzie w sobie siłę, by przetrwać nawet najgorsze piekło. Są jeszcze złudzenia, którymi karmią się dzieci. W swojej dziecięcej naiwności nie są w stanie zrozumieć i zaakceptować brutalności świata, w którym przyszło im żyć. 

"Nie chciała widzieć jej cierpienia. Nie chciała rozumieć, co taki widok może oznaczać."

"Sierociniec pełen nadziei" to głęboko poruszająca powieść o dramacie dzieci, które by przeżyć, musiały wejść w buty dorosłych. To historia o sile ludzkiego ducha i niegasnącej nadziei. Książka każe się zatrzymać i zmusza do refleksji nad uniwersalnymi wartościami miłości, człowieczeństwa czy bezinteresowności. To lektura przypominająca o tym, byśmy szanowali i doceniali to, co mamy. Bo nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wiele mamy. 



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Filia 


12 komentarzy:

  1. Pięknie i głęboko napisałaś tę recenzję. Zwrócenie uwagi na to, jak ogromną cenę w czasie wojny płacą ci najmniej winni, czyli dzieci, niezwykle mocno dotyka serca. Najbardziej porusza mnie w Twoich słowach myśl o tej kruchutkiej nadziei, która mimo głodu i strachu pozwala zachować człowieczeństwo w najciemniejszych momentach. To przypomnienie o wdzięczności za spokój i codzienne dobro naprawdę zostaje w głowie na długo po przeczytaniu Twojego tekstu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że i Ty sięgniesz po tę książkę.

      Usuń
  2. To recenzja, która naprawdę chwyta za serce. ❤️ Czuć w niej ogromną wrażliwość na los bohaterów i uważność na emocje, szczególnie te dotyczące dzieci, które zostały zmuszone do zbyt szybkiego dorastania. Bardzo poruszająco napisałaś o kruchości nadziei, ale też o tym, że nawet w najtrudniejszych czasach potrafi ona być światełkiem, które pomaga przetrwać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo podoba mi się twój styl pisania recenzji. Ujmujesz mnie swoimi spostrzeżeniami. I cholernie podobają mi się twoje zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi jak bardzo smutna, ale zarazem bardzo mądra i pouczająca lektura. Koniecznie muszę sięgnąć!

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno to ciężki temat i nie wiem, czy dałabym radę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie najbardziej lubię tego typu książki, z trudnymi tematami, bo to duże emocje, przeżycia dla mnie jako czytelnika.

      Usuń
  6. Brzmi strasznie depresyjne, nie znam i raczej nie poznam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda trudne są te momenty dotyczące dzieci, ale naprawdę warto przeczytać.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad, skomentujesz, zaobserwujesz. A ja chętnie zajrzę do Ciebie :)