piątek, 21 sierpnia 2026

Ciemna strona miłości - Monika A. Oleksa

 

Tytuł: Ciemna strona miłości 
Autor: Monika A. Oleksa
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 416
Ocena: 9/10

Piękno miłości jest jak drzewo, na które patrzymy wiosną z zachwytem, gdy obsypuje się delikatnymi kwiatami. To samo drzewo rzuca cień, który przez krótki czas jest ochłodą, lecz długotrwały, odbiera światło, pozbawia nadziei, i okalecza tę zacienioną miłość.

Pomiędzy tym pięknem a cieniem poruszają się bohaterowie powieści „Ciemna strona miłości”.

Dokąd doprowadzi Małgorzatę jedno wykroczenie przeciw miłości? Jaką pustynię będzie musiała przejść, by odzyskać najcenniejszy dar macierzyństwa i przebaczyć samej sobie? Czy Agnieszka odnajdzie sens istnienia, wybaczy, zdoła zrozumieć to, czego nie da się zrozumieć bez miłości?

„Ciemna strona miłości” to powieść pełna zapachów i barw – jesiennej szarlotki, letniego słońca, sielskiego Nałęczowa i wzburzonego Bałtyku. To historia, w której spotykają się mądrość dojrzałego życia i niepokój młodości. Opowieść o miłości we wszystkich jej odcieniach: tej kruchej, niespełnionej i tej, która potrafi przetrwać każdy cień.

Małgorzata ma poukładane życie, dobrą pracę, męża i nastoletnią córkę, Sylwię. Nieoczekiwanie otrzymuje list, z którym wraca pewna tajemnica z przeszłości kobiety. Z kolei dwudziestokilukatka Agnieszka, najboleśniejszy czas po utracie rodziców spędza u Małgorzaty. Co łączy te dwie kobiety? Dlaczego dziewczyna nie potrafi odkryć tajemnicy mimo spędzonego razem czasu?

Pewnie nie raz zastanawialiście się na tym, czy ważniejsze jest to, kto urodził, czy może ten, kto wychował? Trudne, prawda? Osobiście bardziej przychylam się do drugiej opcji. Drugą sprawą jest to, czy kobieta wyrzekająca się swojego dziecka, ma prawo nazywać się matką? Czy jest godna tego miana? 

Akcja powieści toczy się powolnym, spokojnym rytmem, jednak w żadnym razie nie odczujemy z tego powodu nudy. Monika A. Oleksa zastosowała zabieg retrospekcji, gdzie poznajemy młodzieńcze lata Małgorzaty. Dzięki temu dowiadujemy się, jakie wydarzenia odcisnęły piętno na jej późniejszym życiu. Widzimy, że bohaterka nie miała lekko. Nie ominęły jej bolesne i dramatyczne chwile. 

Autorka przedstawiając nam losy Małgorzaty, nie epatuje nadmierną rozpaczą, choć emocji nie brakuje. Wszystko jest odpowiednio wyważone. Rozterki i wybory bohaterki stają się niejako naszymi, bo tak łatwo jest nam ją zrozumieć (ona też tak jak my nie jest idealna) i mimo tego, co zrobiła, współczuć. Nie nam ją oceniać. Podziwiałam jej siłę i determinację. Z kolei Agnieszkę pokochałam od pierwszej chwili. To dziewczyna pogubiona, ale wydaje się jeszcze bardziej silniejsza niż Małgorzata. 

Wyraźnie został zaakcentowany w tej historii motyw miłości. Uczycie to obserwujemy pod różnymi postaciami. Każde z nich jest warte uwagi. I co istotne nie wybrzmiewa z niego żaden patos, fałsz, a czysta prawda. Najbardziej przemówił do mnie wątek kryzysu małżeńskiego. 

Zaskoczyło mnie to, jakich spotkałam tu męskich bohaterów. Autorka obala powszechny stereotyp o tym, że to głównie mężczyźni zdradzają i oszukują swoje partnerki. Wzbudzili we mnie ciepłe uczucia wiernością, oddaniem i czułością, jakie okazywali swoim kobietom. Oby w prawdziwym życiu było więcej takich Maciejów, Marków, Łukaszów czy Kub. 

"(...) być razem oznacza stać za sobą murem w każdej sytuacji. Odsunąć na bok własne ego i emocje, które aż dławią, i zaufać. Po prostu być, czasami jak cień, ale trwać wraz z osobą, którą kochasz najbardziej na świecie."

Mocno wybrzmiewa również aspekt poczucia winy, straty, odpowiedzialności, poświęcenia, odkrywania własnej tożsamości, próby naprawy rodzinnych relacji, umiejętności wybaczenia, siły przyjaźni czy błędów wychowawczych. Ta ostatnia kwestia jest szczególnie istotna, bo od nadopiekuńczości i chorych ambicji rodziców zależą przyszłe wybory dzieci. 

"Ciemna strona miłości" to wzruszająca powieść o blaskach i cieniach miłości i macierzyństwa, trudnych życiowych decyzjach, skrywanych tajemnicach oraz relacjach, zwłaszcza tych kobiecych. Książka mimo przewidywalności zdecydowanie warta poznania.


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Filia 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad, skomentujesz, zaobserwujesz. A ja chętnie zajrzę do Ciebie :)