poniedziałek, 26 stycznia 2026

Siła męskiego honoru - Edyta Świętek

 

Tytuł: Siła męskiego honoru 
Cykl: Sandomierskie Wzgórza (tom 5)
Autor: Edyta Świętek 
Wydawnictwo: Mando
Liczba stron: 368
Ocena: 9/10

Rodowy skarb, małżeńskie problemy i odwaga, aby zacząć od nowa

Eustachy pada ofiarą dwóch napadów, a jego najbliższym zagląda w oczy strach. Kto odważył się sięgnąć po to, co należało do jego przodków? Mężczyzna zaczyna snuć domysły…

Tymczasem Michał coraz głębiej pogrąża się w mroku uzależnienia. Karczma, w której kiedyś spędzał czas z przyjaciółmi, staje się miejscem jego upadku. Gdy żona odmawia spłaty długów, mężczyzna zostaje sam i pragnie czym prędzej uciec z Sandomierza. Czy to rozwiąże jego problemy?

Weronika stoi na rozdrożu. Z jednej strony czuje się zraniona, ale z drugiej wie, że skandal rozpadu małżeństwa utrudni życie dzieciom. Czy uda jej się zmienić i zaprowadzić nowe porządki we własnym domu? I czy taka przemiana jest w ogóle możliwa?

Piąta część „Sandomierskich wzgórz”

Poruszające zakończenie sagi o ludzkiej winie, romantycznej miłości i drugich szansach.

"Siła męskiego honoru" jest piątym i zarazem wieńczącym tomem sagi Sandomierskie Wzgórza, gdzie Edyta Świętek ponownie zabiera nas do Sandomierza i w rejony Gór Pieprzowych. Autorka kolejny raz należycie zadbała o realia historyczne oraz ukazanie panującej sytuacji politycznej. 

Eustachy i Alina żyją spokojnie, nadal prowadząc piekarnię i wychowując córkę. Jednak mężczyzna zostaje napadnięty. Może mieć to związek z jego przeszłością. Z kolei Weronika matka licznej gromadki rodzeństwa oraz Michał przechodzą kryzys małżeński. 

Ponownie śledzimy losy i problemy dobrze już nam znanych bohaterów. Ale tym razem autorka skupiła się bardziej na męskiej części postaci, dla których honor to rzecz nadrzędna. Ta cecha charakteru z jednej strony może imponować, budzić podziw, a z drugiej irytować. Duma... jakże mężczyznom trudno jest ją schować w przysłowiową kieszeń. Nie potrafią przyznać się do popełnionych błędów czy przeprosić. Z ich punktu widzenia byłoby to okazanie słabości, zwłaszcza w stosunku do kobiet. Ale na szczęście nie wszyscy mężczyźni tacy byli.

Muszę przyznać, że podczas śledzenia losów postaci, szczególnie zżyłam się z Eustachym. Obserwowałam, jak się zmieniał, dojrzewał, otwierał na innych ludzi. Poznałam go jako tajemniczego "dzikusa" z wątpliwym wyglądem, a na końcu to już nie był ten sam człowiek. Wyjawił mi swoje sekrety, stał się szanowanym obywatelem Sandomierza. 

Jednakże autorka nie zapomina również o kobietach, ukazując ich odwagę, siłę i zaradność, znających swoją wartość, niebojących się zacząć od nowa dla dobra najbliższych. Nawet gdy muszą wiele poświęcić i znieść. Bowiem walka o rodzinę nie jest łatwa, ale warto podjąć ten trud. 

"Żona nie jest na całe życie, bo jak zemrze, można zastąpić ją inną kobietą. Człowiek traci żonę, przestaje być mężem. A gdy traci matkę, nadal jest synem, choć osieroconym."

Obserwujemy zwyczaje, tradycje i codzienność bohaterów. Autorka zadbała o każdy najdrobniejszy szczegół, tu wszystko było dopracowane w najdrobniejszym szczególe. Odnosiłam wrażenie, jakbym sama była uczestnikiem wszystkich tych wydarzeń.

Jak już wspomniałam to ostatni tom, a emocje nadal wielkie. Strach miesza się ze szczęściem, smutek z radością, a rozpacz z nadzieją. 

"Siła męskiego honoru" to porywająca, poruszająca powieść o trudnych wyborach, winie, drugiej szansie, sile rodziny i przeznaczenia, wewnętrznej przemianie, o odwadze, aby zacząć od nowa. Była do niezwykła literacka podróż do XX-wiecznego Sandomierza!


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Mando


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad, skomentujesz, zaobserwujesz. A ja chętnie zajrzę do Ciebie :)