poniedziałek, 8 czerwca 2026

Moc nadziei - Marta Nowik

 

Tytuł: Moc nadziei 
Autor: Marta Nowik 
Wydawnictwo: Szara Godzina 
Liczba stron: 328
Ocena: 10/10

Niektóre rany uleczyć może tylko miłość. Los nigdy nie oszczędzał Marcela i skazał go na dzieciństwo pełne bólu, a potem dorosłość na ulicy. Ale dał mu również Sylwię, kobietę, która go ocaliła i urodziła ukochanego syna. To dzięki niej dowiedział się, że życie może być pełne nadziei i bliskości. Razem zbudowali dom, w którym mogą oddychać bez lęku, i stworzyli rzeczywistość, która nie jest jedynie walką o przetrwanie. Czy gdy demony przeszłości zaczną dobijać się do drzwi, Marcelowi i Sylwii uda się zachować wspólne szczęście?
Moc nadziei to niezwykła i przejmująca opowieść o stawaniu się nowym człowiekiem i wybaczeniu, także samemu sobie.

Los z Marcelem nie obszedł się łaskawie. Jego dzieciństwo naznaczone było traumą, bólem, osamotnieniem, a dorosłość rozpoczął jako bezdomny. W jego życiu pojawiła się Sylwia - kobieta, która go ocaliła i urodziła syna. To dzięki niej dowiedział się, jak smakuje szczęście i czym jest kochający się, ciepły dom. Jednak jest coś, co powraca i trzeba stawić temu czoła.

Czy patrząc na bezdomną osobę, widzimy w niej tylko zewnętrzną otoczkę, to jak wygląda? A co z wnętrzem? Nie możemy zapominać, że są to tacy sami ludzie jak my. Mają swoją godność i szacunek do samego siebie i tego też oczekują od innych. Dom, meldunek, rodzina, praca - czy brak tego wszystkiego czyni ich nikim, gorszymi od innych? Tu pojawia się też kwestia człowieczeństwa. Czasem ktoś, kto znalazł się na ulicy, ma go więcej niż każda inna osoba. Nawet jak już ktoś wyjdzie z bezdomności, nie jest mu łatwo funkcjonować w świecie, gdzie każdy ocenia go przez pryzmat tego, kim był.

"- Nie wiesz, kogo spotkasz na swojej drodze i jaką lekcję dla ciebie będzie miał właśnie ten człowiek. Nawet brudny i bezdomny. Dla jednego może być zwykłym śmieciem i pośmiewiskiem, zaś dla drugiego ten ktoś może okazać się prawdziwym aniołem."

Życie stawia nas niekiedy w sytuacjach, w których nigdy nie chcielibyśmy się znaleźć. Odbiera nam wszystko, co mieliśmy. Często nie mamy na to wpływu, to co się wydarza, nie zależy od nas. Marcel zepchnięty na margines, musi na nowo odbudować w sobie zaufanie do świata.

Marta Nowik skupiła się na psychologicznej stronie bohaterów. Marcelowi towarzyszy ból, lęk, niepewność, ale również pojawia się miłość i nadzieja. Widzimy, że niektóre rany uleczyć może tylko miłość. Ona dodaje odwagi, wiary i siły do walki o siebie. Przekonujemy się, jak ogromny wpływ na teraźniejszość ma przeszłość. Odbija się to także na relacjach z innymi.

"Nie wiem, czego się spodziewałem. Byłem tylko bezdomnym, ona zaś piękną, wspaniałą kobietą, z marzeniami i aspiracjami zdecydowanie większymi od moich. To się przecież nie mogło udać. A przynajmniej nie powinno. Chciałem czy nie, musiałem się z tym pogodzić."

Relacja Marcela i Sylwii budzi ciepłe uczucia. Oparta jest na wzajemnym zaufaniu, wsparciu i dojrzałym zrozumieniu. To naprawdę było budujące i napawające nadzieją. 

Znalazłam w tej powieści wszystko to, co w książkach lubię najbardziej - narrację z męskiego punktu widzenia, motyw bezdomności i różnorakie emocje. Było tu miejsce na mnóstwo wzruszeń, smutku, odrobiny humoru, a nawet niepokoju. To zdecydowanie moja ulubiona książka autorki.

"Moc nadziei" to głęboko przejmująca powieść o wykluczeniu społecznym, poszukiwaniu siebie i wewnętrznego spokoju, zaczynaniu od nowa nawet wtedy, gdy wszystko wokół nas zawodzi, drodze do wybaczenia nie tylko innym, ale i sobie. To książka otwierająca oczy na rzeczy, których nie widzimy lub nie chcemy zobaczyć, a jednocześnie pokrzepiająca i pozwalająca wierzyć w lepsze jutro.


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Szara Godzina 


1 komentarz:

  1. Pięknie napisałaś o tej książce. Tematyka wydaje się niezwykle poruszająca, zwłaszcza to spojrzenie na drugiego człowieka bez oceniania przez pryzmat jego trudnej przeszłości. Skoro to Twoja ulubiona powieść tej autorki i zasłużyła na pełną dziesiątkę, to wiem, że nie mam na co czekać. Mam ją w swoich najbliższych planach czytelniczych i po Twoich słowach jestem jej jeszcze bardziej ciekawa.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad, skomentujesz, zaobserwujesz. A ja chętnie zajrzę do Ciebie :)