wtorek, 9 czerwca 2026

A na imię mi Elijah - Dagmara Łuniewska



Tytuł: A na imię mi Elijah 
Cykl: Amerykański sen (tom 1)
Autor: Dagmara Łuniewska
Wydawnictwo: Magia Słów 
Liczba stron: 330
Ocena: 9/10

Napisany przez życie scenariusz dla Elijaha nie przewidywał szczęśliwego zakończenia. Co więcej: on już się rozpoczął pod burzowymi chmurami. Mężczyzna zaufał w swoim życiu tylko jednej osobie, która zostawiła go na pastwę losu w domu, w którym królował alkohol. Od tamtej pory musiał radzić sobie sam, tułając się po rodzinach zastępczych, przez co wyrósł na aroganckiego pana-władcę.

Klub sportowy, który prowadzi wraz ze swoim przyjacielem, nie jest jedyną odskocznią, by zapomnieć, co spotkało go w życiu, ale jest nadzieją, że to życie można zmienić.

Harper odziedzicza w spadku po babci stary, zaniedbany dom, który kryje w sobie pewną tajemnicę. Kobieta czuje się w obowiązku, by go wyremontować, a później sprzedać. Nie chce być w jego posiadaniu. Wtedy zjawia się On — chętny do pomocy i kupna domu.

Ale czy tylko nim Elijah będzie zainteresowany?
Czy pewny siebie właściciel klubu i wysokiej rangi bokser, przed którym plasuje się szansa na zdobycie mistrzostwa, potrafiłby zmienić swoje życie dla jednej kobiety?
Historia Elijaha i Harper potrafi zaskoczyć, ale i przenieść czytelnika do świata sportu, rywalizacji i walki o samego siebie.

"A na imię mi Elijah" jest pierwszym tomem rozpoczynającym serię Amerykański sen. To romans sportowy z sekretami w tle, które doskonale przełamują klasyczny schemat tego gatunku. 

Elijah wychował się w patologicznej rodzinie, gdzie prym wiódł alkohol. Chłopak nie zaznał ciepła, bliskości czy zrozumienia. Tułając się po rodzinach zastępczych, również nie znajduje miłości i akceptacji. Wyrósł na aroganckiego pana-władcę. Prowadzi z przyjacielem klub sportowy, który ma być dla niego odskocznią od trudnej przeszłości i nadzieją na to, że można jeszcze coś zmienić. Harper dziedziczymy w spadku po babci stary dom, skrywający tajemnicę. Chce go wyremontować i sprzedać. Elijah jest zainteresowany jego kupnem. Ale czy tylko o dom tu chodzi? 

"Po to tyle przeszedłem w swoim życiu, aby udowodnić im wszystkim, a przede wszystkim sobie, że wyszedłem na ludzi."

Dagmara Łuniewska przedstawiła emocjonalną stronę osobowości Elijaha. Za jego arogancją i chłodem skrywa się poturbowane wnętrze. Mężczyzna wie, że może liczyć tylko na siebie, zamyka się w skorupie, nie pozwalając sobie na dłuższe relacje i poważniejsze związki. Czy za sprawą Harper odkryje lepsze cechy swojego charakteru? Poznając zarówno jego wady, jak i zalety jest autentyczny, bliski każdemu z nas.

"Podejrzewam, że gdyby nie miał dobrego serca, to też by mi nie pomagał. Chyba chciał tylko grać takiego zepsutego i niedostępnego, bo ja poznając go, odniosłam całkiem odwrotne wrażenie, niż chciał uzyskać."

Autorka zabiera nas w brutalny świat sportu, rywalizacji i dążenia na sam szczyt. Jest to swego rodzaju symbol. To tu, na ringu obserwujemy Elijaha z innej strony. Jego walkę z wewnętrznymi konfliktami, o tożsamość i samego siebie. Widzimy też, jak bardzo pomocna może być w tym miłość. Mężczyzna będzie musiał przewartościować całe swoje życie i nauczyć się ufać. A czy i jemu można zaufać? Komuś, kto cały czas chce uchodzić za twardziela? 

"Była dla mnie zbyt porządna, a ja dla niej zbyt zepsuty. Pociągnąłbym ją za sobą w ciemność."

"A na imię mi Elijah" to poruszająca i intrygująca historia walki o samego siebie, przyjaźni i uzdrawiającej sile miłości, tajemnicach rodzinnych, trudnych wyborach i wybaczeniu. Emocje, jakie wyzwala ta książka, pozostają z nami na długo. 



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Magia Słów


2 komentarze:

  1. Twoja recenzja pięknie pokazuje, że pod maską romansu sportowego kryje się przejmująca opowieść o walce z demonami przeszłości. Trafnie uchwyciłaś dwoistość natury Elijaha, w której ring staje się metaforą jego wewnętrznych zmagań i trudnej nauki zaufania. Dziękuję za tę dojrzałą, pełną wrażliwości rekomendację.

    OdpowiedzUsuń
  2. Taka historia to, coś co chętnie poznam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad, skomentujesz, zaobserwujesz. A ja chętnie zajrzę do Ciebie :)