wtorek, 1 lutego 2022

Styczeń - podsumowanie

 Hej hej! 😊 Styczeń za nami, tradycyjnie zatem mam dla Was podsumowanie. W minionym miesiącu udało mi się przeczytać 15 książek. I były to naprawdę świetne książki. A jak było u Was? Czytaliście któryś z tych tytułów? Dajcie znać w komentarzu 😃 
Podobne podsumowanie znajdziecie również na IG sza_teraz_czytam





"Zadziorna baronówna" to lekki romans historyczny z elementami sensacji. Wzrusza, porusza, bawi - czego chcieć więcej? Czy zadziorną baronównę da się poskromić? - przekonajcie się sami. 
⭐8/10⭐



"Paleta namiętności" to historia przypominająca czym jest prawdziwa miłość i ile znaczy dla człowieka. Pokazuje, że dzięki niej życie nabiera innych barw. To powieść podkreślająca wartość i siłę rodziny oraz uświadamiająca byśmy nie trwonili naszego cennego czasu na kłótnie, obrażanie się czy rezygnowali z rozmowy. Polecam gorąco!
⭐9/10⭐



"Miłość na horyzoncie" to zbiór wzruszających, zaskakujących opowiadań ukazujący różne oblicza miłości. To doskonały wybór dla wielbicieli krótkiej formy literackiej. W sam raz na świąteczno-zimowy czas!
⭐9/10⭐



"Ballada o dwóch miastach" to przemyślanie przerysowany i zaskakująco prawdziwy obraz współczesnego człowieka z jego pragnieniami i marzeniami. Stawia pytania, a my staramy się poszukać na nie odpowiedzi. Bliżej mi do Miasta czy City? Niby do Miasta, bo okazywanie prawdziwych uczuć, emocji, słabości i łez to przecież nic złego. Ale City daje tyle możliwości... A może i w Mieście można osiągnąć to samo? Sprawdźcie koniecznie!
⭐9/10⭐



"Klątwa Berserkera" to pełne emocji zderzenie brutalności z delikatnością. Sprawdźcie co piszczy w zamkowych komnatach. Ja chętnie przeczytałabym coś w podobnym stylu. 
⭐9/10⭐



Jak rozkochać w sobie księcia i jednocześnie samej się w nim nie zakochać? Plan wykonalny? Sprawdźcie! Zapewniam, że "Jak rozkochałam w sobie księcia" to skrzący humorem i intrygą romans historyczny, który porwie Cię w świat Jamesa i Charlene. Pozwól się zauroczyć i baw się dobrze!
⭐9/10⭐



"Zwycięscy" to pełna emocji powieść, która zaprasza do Polski przełomu XIX i XX wieku. Miłość, zazdrość, strach o życie najbliższych, interesy, pragnienie wolności... Czy wszyscy wyjdą zwycięsko z okowów niewoli? I czy znajdą to, czego pragną? Sprawdźcie, warto! Dla mnie była to prawdziwa literacka uczta! 
⭐10/10⭐



To zaskakujące, inne spojrzenie na mafię oraz ludzi, jakich do tej pory znałam w tego typu książkach. Intrygi, tajemnice, lojalność, obietnice, rodzina, skostniałe zasady i rytuały, liczne ograniczenia, poczucie winy i straty, porwania, pościgi, zemsta, namiętność, walka o miłość - to wszystko na Was czeka w "Tironie".
⭐9/10⭐



"Szczęściarze" to wzruszająca, wyjątkowa opowieść o rodzinie i jej sile. To książka o poświęceniu, determinacji, poszukiwaniu siebie i swojej tożsamości, tolerancji i akceptacji. Udowadnia starą tezę, że gdy jest zdrowie, jest wszystko. Zgadzam się w stu procentach. Przeczytajcie tę powieść, bo warto!
⭐9/10⭐



"Miłość w prezencie" to antologia udowadniająca, że miłość w życiu człowieka jest równie ważna jak oddychanie czy sen. Będzie pikantnie, namiętnie, romantycznie, wesoło, wzruszająco, a nawet niebezpiecznie. Skrajnych uczuć i emocji nie zabraknie. Książka wprost idealna na Walentynki!
⭐9/10⭐



"Rzeka" to pełna napięcia i mrocznej atmosfery powieść, która zabierze Was w niebezpieczne odmęty wody. Dacie się porwać jej nurtowi? Ja to zrobiłam i chętnie poznam pozostałe żywioły.
⭐8/10⭐



"Słowo gangstera" to pełna emocji powieść, która zabierze Was w świat intryg, tajemnic, niebezpieczeństw, trudnych wyborów i dylematów, obietnic, uczuć, wzruszeń, budowania zaufania, miłości. Polecam gorąco całą serię!
⭐9/10⭐



"Stan nie!błogosławiony" Magdaleny Majcher jest słodko-gorzką opowieścią przepełnioną emocjami. To wielowątkowa, nieszablonowa, mądra, życiowa i trudna opowieść zmuszająca do wielu refleksji. Powieść o niespodziewanym macierzyństwie, o związanych z nim dylematach, strachu, niepewności, o niezaspokojonych potrzebach, empatii, ale przede wszystkim pięknej miłości. Dodaje otuchy i nadziei tym, którzy zmagają się z podobnymi problemami. Myślę, że jej prawdziwą wartość docenią dojrzalsi czytelnicy. A moralno-etyczne dylematy przepełnią Was emocjami, o których długo nie będziecie mogli zapomnieć. Ja z pewnością ponownie kiedyś do tej książki wrócę.
⭐10/10⭐



"Niechciany spadek" to lekka, zabawna powieść pokazująca, że nasze życie może niespodziewanie się odmienić. Rodzinne sekrety, odrobina magii, delikatny wątek kryminalny i realia lat 90-tych tworzą lekturę, na którą warto zwrócić uwagę.
⭐8/10⭐



"Panna bez majątku" to lekki, intrygujący i zabawny romans historyczny z dodającym mrocznego klimatu wątkiem kryminalnym. To książka ukazujaca jak istotna była pozycja społeczna. No i to uwodzenie oraz flirt w tamych czasach... cudo! Polecam każdemu miłośnikowi gatunku!
⭐8/10⭐


Zaczytanego lutego! 📚


poniedziałek, 31 stycznia 2022

Panna bez majątku - Urszula Gajdowska

 

Tytuł: Panna bez majątku 
Cykl: W dolinie Narwi (tom 2)
Autor: Urszula Gajdowska 
Wydawnictwo: Szara Godzina 
Ilość stron: 440
Ocena: 8/10

Małgorzata Strzelecka to oczytana, ciekawa świata i nieco zakompleksiona młoda szlachcianka. W jej mniemaniu los pozbawił ją urody, a brat utracjusz – majątku. Nie ma męża, a co gorsza – chęci, by takowego znaleźć.
Dziewczyna trafia do majątku stryja, by tam spędzić spokojne lato, umilając tym samym czas ciotce. Monotonne dni nabierają rumieńców, kiedy pewnej nocy Małgorzata spotyka nad jeziorem przystojnego i… całkiem nagiego barona Ksawerego Wigurę. Dodatkowo w okolicy dzieją się niewytłumaczalne zjawiska, a wszystkie tropy prowadzą do kradzieży celtyckich manuskryptów. Czy uda się odkryć okoliczności dziwnych zdarzeń? Czy baron Ksawery okaże się równie interesujący co odważny, a Małgorzata ulegnie jego urokowi?

"Panna bez majątku" jest drugim tomem cyklu W dolinie Narwi. Tę część można czytać bez znajomości poprzedniej, gdyż każda z przedstawionych historii nie jest ze sobą powiązana. Tym, co je spaja jest fabuła osadzona na Podlasiu, w pierwszej połowie XIX wieku.

Tym razem autorka postawiła na to, by jej powieść nabrała kształtów tajemniczej atmosfery. Przysłużył się temu wątek kryminalny, dotyczący starodawnych manuskryptów celtyckich, pewnego tunelu oraz niepokojących, niewytłumaczalnych zjawisk. 

Urszula Gajdowska stworzyła bohaterów o niejednoznacznych charakterach, co bardzo mi się podobało. Postaci wchodząc w związki uczuciowe poznają się stopniowo. Tak też odkrywają swoje mocne, jak i słabe strony osobowości. Z kolei rodzące się miłości nie są pozbawione pikanterii.

"Jak można jednocześnie czegoś pragnąć i bać się tego? Jak można jednocześnie odpychać kogoś i starać się go przyciągnąć? Jak można w tej samej chwili chcieć zemsty i sprawić komuś taką samą... rozkosz? Ach, to ciągłe analizowanie wszystkiego zaczynało przyprawiać ją o szaleństwo."

Autorka zadbała o wszelkie szczegóły. Wtrąciła sporo ciekawostek historycznych, jak i wiele innych interesujących wątków. Szczególnie moją uwagę zwrócił wątek pracującego dziecka, by utrzymać rodzinę. Oprócz tego ciekawie wypada motyw włosów, jak chociażby fryzura panny O'Brien i związane z nią ciekawostki, kolekcjonowanie pukli przez lorda Byrona, czy plączące się włosy Małgorzaty. Równie pasjonujący okazał się być wątek zwierząt, a ściślej rzecz biorąc bydła.

Fabuła obfituje w mnóstwo intrygujących sytuacji i wydarzeń. Zagadka, intrygi, spiski, sekrety, tajemnice, niedopowiedzenia, zbiegi okoliczności, porwania, pojedynki, subtelny wątek romansowy, zabawne dialogi oraz piękne tło doliny Narwii - wszystko to czyni lekturę, przy której spędzimy owocny czas. Odpowiednie tempo akcji, lekkość stylu oraz swoboda w budowaniu plastycznych opisów sprawiają, że z łatwością odnajdujemy się w wykreowanym przez nią świecie, a jednocześnie chcemy więcej i więcej.

"Gdyby wiedział, że trafi na takiego chochlika w anielskiej skórze, to w życiu nie wszedłby do tej wody."

"Panna bez majątku" to lekki, intrygujący i zabawny romans historyczny z dodającym mrocznego klimatu wątkiem kryminalnym. To książka ukazujaca jak istotna była pozycja społeczna. No i to uwodzenie oraz flirt w tamych czasach... cudo! Polecam każdemu miłośnikowi gatunku!



Za egzemplarz do recenzji dziękuję Autorce


sobota, 29 stycznia 2022

Niechciany spadek - Monika Chodorowska [Patronat medialny]

 

Tytuł: Niechciany spadek 
Autor: Monika Chodorowska
Wydawnictwo: Lucky
Ilość stron: 336
Ocena: 8/10

Powiedzenie, że człowiek uczy się na błędach nie dotyczy Hani. Wciąż powiela schematy i kurczowo trzyma się złudzeń. Kolejne związki przynoszą rozczarowanie i poniżenie. Dopiero jednak uwikłanie w romans z pospolitym przestępcą podziała jak zimny prysznic.

Czy dziwna ciotka z Podlasia i nowa praca pomogą jej w tym?

Czy uda jej się odczarować zawód pielęgniarki?

Czy wreszcie spotka godnego zaufania mężczyznę?

To, co najbardziej mi się podobało w tej powieści, to wątek pielęgniarki i jej zaangażowania w pracę. Hani nie jest obojętny los jej pacjentów. Dba nie tylko o ich stan fizyczny, ale i psychiczny, poświęcając całą siebie. Niestety nie jest to zbyt dobrze odbierane przez środowisko pielęgniarskie, które jej nie rozumie i wciąż krytykuje. 

"Była przekonana, że chorujące ciało to chora dusza. (...) Szpitalna rutyna sprowadzała ludzi do przypadków, a pielęgniarki do robotów. Nie miała w sobie na to zgody."

O ile ta empatia i troska szalenie mi się w niej podobały, to nie mogę tego samego powiedzieć o jej uległości, nieumiejętności mówienia "nie", pogubieniu. Oj, przydałaby się jej lekcja z asertywności.

Monika Chodorowska dużo miejsca poświęca kwestii popełniania błędów i nie wyciągania z nich odpowiednich wniosków. Tak też postępuje Hania, która wciąż brnie w nieodpowiednie związki. Jest święcie przekonana, że tylko mężczyzna może dać jej szczęście. Potrzeba bliskości, czułości i miłości pozbawiła ją zdrowego rozsądku.

"(...) lęk przed samotnością nie pierwszy już raz zagłuszył zarówno zdrowy rozsądek, jak i intuicję."

Bohaterowie zostali barwnie wykreowani. Będziemy świadkami wielu zwariowanych, niekiedy bardzo niebezpiecznych sytuacji i wydarzeń z ich udziałem. Przewijający się wątek psa dodaje historii kolorytu, zaś nadprzyrodzony pewnego rodzaju magii i niepewności.

"Nie mogła zapomnieć nienawistnego spojrzenia mężczyzny. Nie rozumiała kalibru jego złości połączonej z chęcią zemsty, bo tę uczucia były jej obce."

"Niechciany spadek" to lekka, zabawna powieść pokazująca, że nasze życie może niespodziewanie się odmienić. Rodzinne sekrety, odrobina magii, delikatny wątek kryminalny i realia lat 90-tych tworzą lekturę, na którą warto zwrócić uwagę.


Za możliwość patronowania książce dziękuję Wydawnictwu Lucky



czwartek, 27 stycznia 2022

Stan nie!błogosławiony - Magdalena Majcher

 

Tytuł: Stan nie!błogosławiony 
Autor: Magdalena Majcher 
Wydawnictwo: Pascal
Ilość stron: 384
Ocena: 10/10

Pola jest szczęśliwa – właśnie skończyła 28 lat, realizuje się zawodowo, ma kochającego męża. Poukładane życie do góry nogami wywracają dwie kreski… na teście ciążowym. A przecież nie tak to sobie wyobrażała! W dodatku, lekarze podejrzewają, że dziecko może mieć wadę genetyczną.

Musi dokonać najbardziej dramatycznego wyboru w życiu kobiety. Wyboru, którego musi dokonać samodzielnie. Czy uda jej się pokochać rosnące w niej życie?

Wracając do tej powieści po czterech latach, gdy tak wiele zmieniło się w naszym kraju, gdy nas, kobiet pozbawiono wyboru, odebrałam ją jeszcze bardziej emocjonalnie i osobiście.

Ciąża. Dla jednych stan błogosławiony, radosny czas oczekiwania na nowe życie, dla innych już niekoniecznie. I z tym drugim przypadkiem będziemy mieli do czynienia w niniejszej książce.

Poznajemy początkującą pisarkę - Polę, która spełnia swoje marzenia. Gdy nieoczekiwanie kobieta zachodzi w ciążę, jej świat wywraca się do góry nogami. Jest podejrzenie, że dziecko będzie miało wadę genetyczną. Pola staje przed trudnym wyborem: urodzić czy nie? Ale czy tu każdy wybór będzie tym właściwym?

"Jakąkolwiek podejmą decyzję, będą musieli liczyć się z utratą bądź poważną chorobą dziecka. W takich sytuacjach nie istniały dobre rozwiązania."

A jakby tego było mało, całą tę sytuację podsycać będzie matka kobiety - Bożena, która nie potrafi zrozumieć ani uszanować odmiennego zdania i poglądów na pewne sprawy, docenić niczego, co robi i co osiągnęła jej córka. A przecież to właśnie matka powinna być tą osobą, która nas wspiera, docenia i mówi, że jest z nas dumna. Autorka poruszając problem relacji dorosłej córki z matką, pokazuje nam, jakie bezpośrednie przełożenie ma ona na całe życie Poli. Jej wybory są ściśle związane z rodzicielką, a nie tym, czego pragnie sama Pola. Nie potrafiłam zrozumieć ani polubić matki Poli.

"Kiedy tylko próbuję żyć z nią normalnie, w zgodzie, ona wyjeżdża z tymi mądrościami i stara się ułożyć moje życie wedle swojego scenariusza."

Jakub, mąż Poli to mężczyzna niemal idealny - odpowiedzialny, oddany, lojalny, czuły - nie sposób go nie polubić, a nawet pokochać. Podobnie jest z babcią Anielą, która również skradła moje serce. To kobieta ciepła, troskliwa, wyrozumiała, po prostu przemiła osoba, prawdziwy skarb. Oby w prawdziwym życiu więcej takich osób.

"... babcia dawała jej to, czego nigdy nie otrzymała od matki - wiarę i wsparcie."

Bohaterowie są wyraziści, wiarygodni, z którymi można się utożsamić (zwłaszcza jeśli posiada się własne dzieci). Myślę, że z główną bohaterką świetnie bym się dogadała, bo mamy podobne poglądy w wielu kwestiach. Oczarowała mnie także relacja Poli i Jakuba. Mianowicie to, w jaki sposób potrafili się wspierać, rozumieli się, wspólnie dążyli do wytyczonego celu. Widzimy jak w związku ważna jest rozmowa. Tak powinno właśnie wyglądać małżeństwo.

"Właśnie te drobne gesty decydowały o powodzeniu ich małżeństwa. Ukradkowe spojrzenia, komplementy oraz magiczna moc słowa "dziękuję", o której tak często zapominali ich przyjaciele i znajomi."

Magdalena Majcher nie ocenia bohaterów, nie umoralnia, ale gdzieś tam na boku, przemyca swoją receptę na udany, szczęśliwy związek. Położyła bardzo duży nacisk na psychologiczną stronę postaci. Dzięki temu możemy lepiej ich poznać, zrozumieć, przeżywać wszystko wraz z nimi.

"Cokolwiek się stanie, wy sobie poradzicie, bo patrzycie w tym samym kierunku."

Autorka zastosowała ciekawy zabieg "powieści w powieści". Główna bohaterka pisze książkę, która jest dla niej niejako formą autoterapii. Taki element jeszcze dobitniej obrazuje ogrom bólu i cierpienia, jaki od wielu lat nosi w sobie Pola.

Spodziewać by się można było, że książka będzie bardziej optymistyczna, natomiast otrzymujemy powieść, w której głównie towarzyszy smutek. Ale to nie jest wadą lektury, wręcz przeciwnie. Dzięki temu widzimy, że życie to nie tylko same radości, a opowiedziana historia wydaje się być autentyczna, bliższa, bo która z nas, kobiet nie przeżywa podobnych dylematów? Dylematów, których nikt z nas nie powinien nigdy w życiu podejmować. Mimo, iż poruszane są trudne tematy, to nie jest to przytłaczająca lektura. W książce nie ma niepotrzebnego lukru, zbędnych słów, wszystko jest po coś. Ta książka tak mnie pochłonęła, że zupełnie zapomniałam o otaczającym mnie świecie, wszystko inne zeszło na dalszy plan, zaczęłam żyć problemami bohaterów. Autorce udało się stworzyć historię prawdziwą, niebanalną, taką która pozostawia nas z wieloma pytaniami oraz próbą odpowiedzi na nie.

Wielu z nas w tej powieści odnajdzie cząstkę siebie. W wielkim napięciu śledziłam, to co zaraz się wydarzy, przeżywałam wszystko wraz z bohaterami, kibicując im w ich życiowych zmaganiach. Zachwycił mnie dopracowany warsztat pisarski autorki. Lekkość pióra, plastyczne opisy, naturalne dialogi, wyważona acz dynamiczna akcja i niezwykła dbałość o szczegóły - ciąża, badania prenatalne, choroby genetyczne. Zaowocowało to lekturą, od której nie sposób się oderwać. A jeśli dodam do tego podjęty wątek aborcji, o której ostatnio w naszym kraju jest dość głośno - może skłonić to do wielu dyskusji czy kontrowersji. Wspomnę jeszcze, iż zarówno tytuł, jak i przepiękna okładka celnie trafiają w treść książki.

"Stan nie! błogosławiony" Magdaleny Majcher jest słodko-gorzką opowieścią przepełnioną emocjami. To wielowątkowa, nieszablonowa, mądra, życiowa i trudna opowieść zmuszająca do wielu refleksji. Powieść o niespodziewanym macierzyństwie, o związanych z nim dylematach, strachu, niepewności, o niezaspokojonych potrzebach, empatii, ale przede wszystkim pięknej miłości. Dodaje otuchy i nadziei tym, którzy zmagają się z podobnymi problemami. Myślę, że jej prawdziwą wartość docenią dojrzalsi czytelnicy. A moralno-etyczne dylematy przepełnią Was emocjami, o których długo nie będziecie mogli zapomnieć. Ja z pewnością ponownie kiedyś do tej książki wrócę.


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Pascal
 



środa, 26 stycznia 2022

Słowo gangstera - Katarzyna Mak [Premierowo]

 

Tytuł: Słowo gangstera (tom 3)
Autor: Katarzyna Mak
Wydawnictwo: Lipstick Books 
Ilość stron: 320
Ocena: 9/10

Elena po raz kolejny rozstaje się z Marcellem. Jest załamana. Nie wie, czy sobie poradzi, ale nie umie się pogodzić ze zdradą ukochanego, więc postanawia odejść. Knuje misterny plan i wyjeżdża, gdzie, jak sądzi, nikt nie będzie jej szukał...

Ale czy Elena, nawet na końcu świata, zdoła zapomnieć o gorącym uczuciu i wyrzuci Marcella z serca?

Marcello, którego Elena stawia pod ścianą, pozwala jej odejść. Obawia się, że jeśli wciąż będzie ją trzymał u swego boku, ona spełni groźbę i zrobi coś strasznego...

Ale czy Marcello, który dotąd miał wszystko, czego zapragnął, i robił to, na co miał ochotę, ten jeden raz dotrzyma słowa i zwróci Elenie wolność?

Co zrobią kochankowie po przejściach, kiedy spotkają się po latach rozłąki? Czy zdołają sobie wzajemnie wybaczyć wyrządzone krzywdy? A nawet jeśli, to czy z wielkiej miłości, z której kiedyś buchały płomienie, nie zostały już tylko zgliszcza, garstka popiołu...?

"Słowo gangstera" jest finałowym tomem historii Eleny i Marcella. Zanim jednak sięgniecie po tę część, przeczytajcie dwie wcześniejsze, gdyż wszystko jest tu ze sobą powiązane, a i same wydarzenia mają niebagatelny wpływ na to, co dzieje się dalej.

Nawet nie wiecie jak niecierpliwie czekałam na tę część, chciałam już, natychmiast wiedzieć, co jeszcze wymyśliła dla swoich bohaterów Katarzyna Mak, bo drugi tom skończył się naprawdę zaskakująco. Dzieje się wcale niemało, co chwilę pojawia się coś, co sprawia, że czytamy z zapartym tchem, czekając na rozwój wypadków.

O ile w "Żywiole gangstera" pisałam Wam jak bardzo bohaterowie stali mi się bliscy, to tu czułam po prostu jakbym wpadła w odwiedziny do starych znajomych. To dla mnie zawsze istotna wskazówka przy wyborze czy daną książkę będę mogła zaliczyć do tych, które zapamiętam na dłużej, a ta seria właśnie to takich będzie należała. Przyglądamy się temu, jaką przemianę przechodzą postaci, jak zmienia się ich postrzeganie świata i wizja przyszłości. Widzimy do czego zdolny jest człowiek, by osiągnąć to, co siedzi mu w głowie.

"Nie ufałam mu i nie wierzyłam w ani jedno jego słowo. Cóż bowiem warte było słowo gangstera?"

Autorka doskonale wie, jak połączyć romans, erotyk, elementy mafijne oraz humor. Tym razem ukazuje nam jak wielką siłę ma miłość oraz ile twarzy może przybierać, przedstawiając ją z kilku perspektyw. Tajemnice to słowo klucz w przypadku tej serii - gdy jedne zostaną wyjaśnione, pojawiają się nowe, by w odpowiednim miejscu i czasie ujrzeć światło dzienne. Tu ból, cierpienie, strach przeplatają się ze szczęściem, uzmysławiając nam jak bywa ulotne.

"(...) miłość to skomplikowane uczucie. Nierzadko sprzeczne z naszymi przekonaniami. Miłość rządzi się swoimi prawami i tylko ten, kto naprawdę kocha, jest w stanie zaakceptować ją ze wszelkimi jej wadami i zaletami. Bo tylko taka jest prawdziwa." 

"Słowo gangstera" to pełna emocji powieść, która zabierze Was w świat intryg, tajemnic, niebezpieczeństw, trudnych wyborów i dylematów, obietnic, uczuć, wzruszeń, budowania zaufania, miłości. Polecam gorąco całą serię!



Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Lipstick Books 




wtorek, 25 stycznia 2022

Rzeka - Anna Kusiak [Przedpremierowo]

 

Tytuł: Rzeka
Cykl: Żywioły Podkarpacia (tom 1)
Autor: Anna Kusiak
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość stron: 336
Ocena: 8/10

Zwodnicze tropy, głęboka psychologia postaci, podkarpacka natura i wierzenia – kryminał Anny Kusiak to doskonała mieszanka tajemnic, emocji i skomplikowanych relacji.
Pewnego jesiennego wieczoru na brzegu Wisłoka zostaje znaleziona kobieca torebka. Jest to jedyny trop w sprawie Aliny Grzędowicz, właścicielki firmy księgowej, żony znanego rzeszowskiego biznesmena.

Detektyw Dobrosława Machniewicz, która prowadzi sprawę, nie ma przekonania co do wersji wydarzeń przedstawionej przez męża. Szuka też odpowiedzi na pytanie, co Alina robiła w klubie studenckim w noc przed zniknięciem i kim w jej życiu był nowy tajemniczy klient, znany z powiązań z podkarpackim półświatkiem.

Czy uda jej się wydobyć prawdę na światło dzienne, czy też zbrodnia, niczym tytułowa rzeka, porwie i pociągnie swych bohaterów na dno?

"Rzeka" rozpoczyna serię Żywioły Podkarpacia. Powieść pochłonęłam od pierwszej do ostatniej strony, nie pozostawiając miejsca na chwilę zwątpienia, czy to aby lektura w moich czytelniczych klimatach. Tytułowa "rzeka" obfituje w wiele mroczmych tajemnic, potwierdzając tym samym to, o czym wcześniej wspomniałam. I niech Was nie zmyli powolne tempo akcji. Moim zdaniem było wręcz wskazane.

Woda - jeden z żywiołów, a zarazem jeden z najważniejszych fundamentów naszego życia. Symbolizuje oczyszczenie, nieskończoność, zmienność. Z drugiej strony to tajemnicza, zdradliwa, niszczycielska, destrukcyjna moc, z którą trudno wygrać.

"Do czasu. Z pewnością do czasu. Co rzeka wzięła, w końcu musi oddać. Prędzej czy później." 

Kreacja głównej bohaterki okazała się świetna. To nie tylko oryginalne imię (czuję, że to nie przypadkowo), jej trudna przeszłość, ale, a może przede wszystkim to, że bardzo szybko zapragnęłam stanąć u boku Dobrosławy i rozwiązywać z nią kryminalne zagadki.

Annie Kusiak udało się stworzyć atmosferę mroku, tajemniczości, czegoś, co jednocześnie przeraża, ale i kusi... Liczne poszlaki, intryga, gra pozorów, wskazówki, pytania i brak na nie odpowiedzi... Podobało mi się to, że nic tu w zasadzie nie było oczywiste, co bardzo lubię w książkach, zaś zaskakujący finał okazał się prawdziwą wisienką na torcie.

"Gra pozorów, przedstawienie dla jednego widza. Wszystko, w czym bierzemy udział w życiu, to tylko gra pozorów."

Autorka poruszyła temat zdrady małżeńskiej i przyjaźni, która nie zawsze jest szczera. Do refleksji zmusza aspekt śmierci i związana z nią ludzka równość. Nie liczy się wówczas ani bogactwo, ani pozycja zawodowa czy społeczna. Na każdego bowiem przyjdzie kres i nic z tym nie będzie można zrobić.

Na uwagę zasługuje dobrze oddane tło powieści. Opisy Rzeszowa i okolic wypadły bardzo realistycznie. To samo można powiedzieć o innych elementach fabuły, jak chociażby bohaterowie czy pomysł na historię, która mogłaby wydarzyć się w rzeczywistości.

"Rzeka" to pełna napięcia i mrocznej atmosfery powieść, która zabierze Was w niebezpieczne odmęty wody. Dacie się porwać jej nurtowi? Ja to zrobiłam i chętnie poznam pozostałe żywioły.

 
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem kobiecym 
 

niedziela, 23 stycznia 2022

Miłość w prezencie - antologia

 

Tytuł: Miłość w prezencie 
Praca zbiorowa: Małgorzata Falkowska, Katarzyna Grabowska, Magdalena Jarząbek, Joanna Jax, Ewelina Nawara, Roma Nowicz, Kennedy Walker, Magdalena Witkiewicz, Agnieszka Zakrzewicz
Wydawnictwo: Videograf S.A.
Ilość stron: 352
Ocena: 9/10

Kolacja we dwoje? Weekend w malowniczym zakątku? A może wieczór przy kominku? Miłość czuć w powietrzu nie tylko w walentynki, a gesty i pełne czułości spojrzenia każdego dnia dają pewność, że dwa serca biją wspólnym rytmem. Ale to także przypadkowe spotkania, namiętny taniec splecionych ciał, pożądanie i uczucie, które może wrócić po latach, by w monotonię życia wnieść nadzieję na spełnienie. Miłość nie pyta o metrykę, ona przychodzi niepostrzeżenie lub spada jak grom z jasnego nieba w najbardziej nieoczekiwanym momencie.

"Miłość w prezencie" to zbiór dziewięciu opowiadań polskich autorek, których twórczość miałam okazję poznać za sprawą ich pełnowymiarowych powieści. Ale pojawiły się też takie, których twórczość była dla mnie dotąd nieznana. Przygoda ta wypadła udanie. 

Każda z nowelek jest inna, napisana w różnym stylu i poprowadzoną fabułą. Łączą je gorące uniesienia, pożądanie i skrywane pragnienia. Bohaterowie zdecydowanie dadzą się lubić. Przyglądamy się ich poczynaniom trochę z przymrużeniem oka, ale i też po części na serio. Każdy z nas bowiem ma podobne oczekiwania, marzenia, fantazje, mniejsze lub większe sekrety. Na pewno niejedna z Was odnajdzie tu cząstkę siebie. Autorki przemyciły tu  nutę humoru, czasem ostrego języka, ciętych ripost i ironii. Przypadli mi do gustu zróżnicowani pod względem wieku i doświadczenia życiowego bohaterowie, którzy przede wszystkim byli jacyś. Każdy charakterny, każdy czegoś pragnący, oczekujący. Autorki zadbały o to, by popchnąć swoich bohaterów, jak i nas samych do zamknięcia drzwi do bolesnej przeszłości i walki o to, na czym nam zależy.

"(...) nigdy nie można tracić nadziei i żyć przeszłością. Trzeba odważnie iść do przodu, bo kto to wie, czy za najbliższym rogiem nie czeka na nas szczęście."

Autorki kuszą krótką formą. Czarują czytelnika sposobem pokazania tematu wiodącego, jakim jest miłość. Widzimy ile ten wątek stwarza możliwości, by zainteresować czytelnika. Będzie pięknie, romantycznie, sentymentalnie, ale i smutno, z bólem i cierpieniem, a nawet niebezpiecznie. Jedne historie są bardziej, inne mniej przewidywalne. Jednak żadne nie rozczarowuje. Jestem pewna, że każdy znajdzie tu takie opowiadanie, które akurat wpasuje się w jego gusta. 

Na kartach tej publikacji znajdziemy całe spektrum ludzkich problemów, emocji, uczuć, rozterek i niepewności. Marzenia, nadzieje, tajemnice, niespodzianki, intrygi, zdrady, tarapaty... Opowiadania zawierają również gorące momenty, ale utrzymane w dobrym smaku.

"Miłość w prezencie" to antologia udowadniająca, że miłość w życiu człowieka jest równie ważna jak oddychanie czy sen. Będzie pikantnie, namiętnie, romantycznie, wesoło, wzruszająco, a nawet niebezpiecznie. Skrajnych uczuć i emocji nie zabraknie. Książka wprost idealna na Walentynki!


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Videograf S.A.