Tytuł: Trzysta kilometrów miłości
Autor: Agata Przybyłek
Wydawnictwo: Literackie
Liczba stron: 360
Ocena: 9/10
Gdy rozum widzi przeszkody, serce znajduje mosty
Gabriel po przeprowadzce do Grzybowa prowadzi spokojne, poukładane życie. Wszystko zmienia się pewnego dnia, gdy podczas spaceru z psem znajduje na plaży różowy notatnik. Okazuje się, że należy on do Laury, nauczycielki z Mazowsza, która co roku przyjeżdża tu, by choć na chwilę odpocząć od obowiązków związanych z opieką nad chorą siostrzenicą i młodszą siostrą. Zaintrygowany zapiskami Laury, Gabriel odkrywa, że mają ze sobą więcej wspólnego, niż przypuszczał. Niewinna korespondencja między nimi przeradza się w coś głębszego, a spotkania, mimo dzielącej ich odległości, stają się coraz częstsze. Budują więź, której nie sposób zignorować. Wydaje się, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby mogli być razem.
Kiedy Laura decyduje się wreszcie pójść za głosem serca, stan zdrowia jej siostrzenicy nagle się pogarsza. Rozdarta między miłością a obowiązkami wobec rodziny zrywa kontakt z ukochanym. Mijają lata, ale zakochani nie potrafią o sobie zapomnieć. Czy ich drogi jeszcze się skrzyżują? Czy los da im kolejną szansę, a może ich uczucie pozostanie jedynie wspomnieniem?
Podczas wakacji nad morzem Laura gubi pamiętnik. Podczas spaceru z psem odnajduje go Gabriel. Poprzez social media postanawia odnaleźć właścicielkę notatnika. Gdy zguba wraca do kobiety oraz codziennej korespondencji mailowej, mężczyzna zauważa, że zbliżyli się do siebie. Czy dzielące ich setki kilometrów pozwolą im na zbudowanie głębszej relacji?
Początkowo fabuła posuwa się wolnym tempem, z przewagą opisów. Uwagę zwraca kwestia uważności, delikatności i tęsknoty, a przede wszystkim ukazanie przez autorkę zwykłej codzienności z jej blaskami i cieniami. Im jednak dalej, tym nabiera rozpędu i zaskakuje wydarzeniami oraz nagłymi zwrotami akcji.
Relacja Gabriela i Laury również została dostosowana do całej reszty i rozwijała się spokojnie, nieśpiesznie. Moim zdaniem dzięki temu możemy dużo bardziej zaangażować się w treść, jak i w to, co odczuwają sami bohaterowie. Towarzyszymy im w dylematach i rozterkach, nieprzychylnością bliskich osób, obawach przed zmianami.
"(...) w ostatnich latach zrozumiał dwie sprawy. Po pierwsze, że przeznaczenie istnieje i że los nieraz daje nam znaki. A po drugie, że życie jest krótkie, więc trzeba chłonąć dobre momenty."
Agata Przybyłek porusza temat chorego dziecka oraz trudów, z jakimi musi mierzyć się samotna matka. Większość z nas żyje swoimi sprawami, przyjemnościami, nie zastanawia się nad kwestią zdrowia i rodziny. Ta historia przypomina nam, jak ważne są to wartości. To samo dotyczy się, jeśli chodzi o krzywdę drugiego człowieka. Nie można udawać, że jej nie widzimy.
Miłość i odpowiedzialność nie zawsze idą w parze. W życiu nie wszystko można zaplanować, a wybory Laury potrafią złamać, a jednocześnie widzimy, jak bardzo są ludzkie. Czy pragnienia serca i obowiązki da się pogodzić? Czy miłość przetrwa próbę?
"Gdy człowiek naprawdę kogoś kocha, nie potrafi o nim zapomnieć. Gdy miłość jest prawdziwa, nie można wyzbyć się wspomnień."
Natomiast motyw różowego notatnika i korespondencji miał swój niepowtarzalny urok. Kiedy czytałam te zapiski, odnosiłam wrażenie, jakbym była przy tym wszystkim osobiście.
Książka okazała się z jednej strony smutna, przejmująca, wywołująca frustrację i złość, a z drugiej napawająca cichą nadzieją na to, że jeszcze będzie dobrze. Zyskujemy pewność, że wszystko dzieje się po coś.
"Trzysta kilometrów miłości" to słodko-gorzka powieść o tym, że prawdziwe uczucie nigdy nie zostanie wyparte przez serce. Miłość, która została przerwana, i tak sprawia, że o niej nie zapomnimy. Sztuką jest znaleźć balans między tym, co musimy, a tym, czego pragniemy. Historia piękna, trudna, autentyczna, boląca i kojąca zarazem. Polecam gorąco!
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Literackim

Bardzo ciekawie opisałaś ten konflikt między miłością a obowiązkami rodzinnymi, a motyw z notatnikiem wydaje się nadawać całej historii unikalny klimat. Przekonuje mnie też wspomniane przez Ciebie wolne tempo akcji, bo faktycznie pozwala to mocniej zżyć się z dylematami bohaterów.
OdpowiedzUsuń