poniedziałek, 14 grudnia 2015

Czuły punkt - Dominika van Eijkelenborg


Czuły punkt
Dominika van Eijkelenborg

Wydawnictwo: HarperCollins
Liczba stron: 336
Ocena: 8/10  










Nota wydawcy: 
Czasami o naszym życiu decydują ułamki sekundy.

To był piękny, upalny majowy wieczór. Weronika szła ulicą, szczęśliwa i zakochana. Nie przestraszyła się, kiedy usłyszała, jak ktoś otwiera drzwi samochodu. Potem poczuła mocne szarpnięcie, czyjeś ręce wciągnęły ją do środka.

Porwana i uwięziona, próbuje walczyć z narastającą paniką. To trudne, gdy tracisz poczucie czasu, a głowa aż pęka od natłoku myśli.

Pilnuje jej milczący mężczyzna. To on decyduje, kiedy jej wolno pić, jeść, korzystać z łazienki. Jest jednym z napastników, ale zamiast nienawiści, wzbudza w niej coraz cieplejsze uczucia. Czy tylko dlatego, że nigdy nie robi jej krzywdy? Relacja porywacz-ofiara staje się coraz bardziej niejednoznaczna.


Moja opinia: 

Autorka w wiarygodny i obrazowy sposób przedstawiła mechanizm działania syndromu sztokholmskiego, który polega na emocjonalnym uzależnieniu się ofiary od oprawcy. Pierwszy raz czytałam książkę poruszającą ten problem, dlatego tym bardziej byłam jej ciekawa. 

Wątek miłosny ma pozytywny wydźwięk, ale i tak zaskakuje pewną nutą goryczy. Miał być to thriller, lecz autorka skupiła się bardziej na wątku miłosnym (który zresztą jest ciekawie poprowadzony), niż na psychologicznych konsekwencjach porwania i gwałtu głównej bohaterki. 

Zabrakło mi tu troszkę nagłych zwrotów akcji, jakiegoś elementu zaskoczenia, czegoś co wprawiłoby mnie zachwyt i szybsze bicie serca. Ale za to zakończenie tej całej historii sprawiło, że byłam usatysfakcjonowana. 

To bardzo dobra, emocjonująca, pełna sprzecznych uczuć, zmuszająca do myślenia lektura. 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz