sobota, 31 stycznia 2026

Adela - Ewa Popławska

 

Tytuł: Adela
Autor: Ewa Popławska 
Wydawnictwo: Pascal
Liczba stron: 384
Ocena: 9/10

Czy miłość usprawiedliwia każdą decyzję?

Jest koniec 1929 roku. Gdański przestępca Adam Jabłoński wraca do miasta po dwunastu latach nieobecności. Tu jego drogi krzyżują się z Adelą Kramer, która ledwie wiąże koniec z końcem, opiekując się niewidomą matką i dużo młodszą siostrą, a w dodatku musi spłacić dług, który zaciągnęła przed rokiem.

Adela zostaje kochanką Adama, za co dostaje zapłatę. Wkrótce jednak uświadamia sobie, że zaczyna się w nim zakochiwać. Czy człowiek tak zimny jak Jabłoński mógłby poczuć do niej coś więcej? Dlaczego nie chce mówić o swojej przeszłości i jaki jest powód jego powrotu do Gdańska?

Czy ta znajomość ma szansę na szczęśliwe zakończenie, czy przyniesie im tylko więcej cierpienia?

Fabuła "Adeli" przenosi nas do Wolnego Miasta  Gdańsk 1929 roku. To tu po dwunastu latach wraca przestępca z tajemniczą przeszłością Adam Jabłoński. Poznaje Adelę Kramer zmagającą się z biedą, długiem oraz opieką nad niewidomą matką i dużo młodszą siostrą. Kobieta zostaje kochanką Adama, za co dostaje zapłatę. Jednak zaczyna coś czuć, a czego nie powinna. Czy mężczyzna pokroju Adama może odwzajemnić to uczucie? 

Ewa Popławska wykreowała postaci niezwykle autentycznych, złożonych psychologicznie, z wadami. I właśnie te wady sprawiają, że chcemy im towarzyszyć. Szczególnie Adeli. W życiu każdego z nas zdarza się upaść. Czy myślimy wówczas o zachowaniu godności, dumie, honorze, własnych przekonaniach i wyznawanych wartościach? Częściej pojawiają się wyrzeczenia. To bardzo ważne, bo dużo łatwiej będzie nam się podnieść i dalej walczyć z przeciwnościami losu. Ta historia dobitnie to pokazuje. 

"W rzeczywistości każdy odpowiada za swoje życie i decyzje. Jak chce być zły, to jest. Jak nie chce, to robi dobre rzeczy."

Relacja między parą głównych bohaterów od samego początku jest trudna i niejednoznaczna. Układ, jaki zawarli, budzi kontrowersje, ale w jakiś sposób rozumiałam Adelę i jej decyzję. Patrząc na to, w jakim położeniu postawiło ją życie, nie miała wyboru. Okazała się kobietą silną, mimo strachu odważną, zdeterminowaną, stawiającą czoła konsekwencjom decyzji, walczącą o siebie i rodzinę. 

"Kobieta, jak zostaje sama, to musi sobie jakoś poradzić. Nikogo nie interesuje, jak to zrobi."

Z kolei Adam... z nim nie było już tak prosto. Dziwne było jego zachowanie. To mężczyzna tajemniczy, zimny, emocjonalnie zdystansowany. I tak jak w przypadku Adeli, tak i tu byłam w stanie zrozumieć jego postawę. Wszak miał taką, a nie inną przeszłość, a to mocno rzutuje na to, jacy jesteśmy tu i teraz. Jednak w końcowym rozrachunku mam do niego wiele zastrzeżeń. To bohater, który może rozczarować swoją osobą, ale dałam mu szansę. Wszystko sobie przemyślałam, poskładałam i ostatecznie współczułam Adamowi.

"(...) wydawał się jej bliższy niż ktokolwiek, a jednocześnie emocjonalnie daleki."

Zachwyca przedstawienie przez autorkę w sposób plastyczny i realistyczny XX - wieczne Miasto Wolny Gdańsk. Te wszystkie opisy zakamarków, budynków, ulic, dworca, Targu Rybnego, Motławy czy portu sprawiają, że chciałoby się tam znaleźć osobiście i poczuć ten niepowtarzalny klimat. Ale to również ukazanie nierówności społecznych, bezrobocia, przestępczego świata, szemranego towarzystwa, pracy dzieci i młodzieży dla miejscowych rzezimieszków. Walka toczyła się na wielu płaszczyznach, by jakoś przeżyć, by się utrzymać, by przetrwać srogą zimę. Czasy były niepewne. Trzeba było uważać na to co i komu się mówi, jak i na same gesty. Lojalność w zasadzie nie istniała. 

"Adela" to zaskakująca, niebanalna w każdym calu powieść o trudnych wyborach, niedoskonałych relacjach międzyludzkich, uczuciu rodzącym się w cieniu tajemniczej przeszłości. Czy z założenia jeden prosty układ przetrwa? A może wydarzy się coś więcej? Zajrzyjcie do spowitego zimową aurą Gdańska i nietuzinkowych bohaterów! Lektura dla miłośników retro i historii.



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Pascal


1 komentarz:

  1. Jestem ciekawa tej powieści, dlatego na pewno nadejdzie moment, kiedy po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad, skomentujesz, zaobserwujesz. A ja chętnie zajrzę do Ciebie :)