piątek, 15 kwietnia 2016

Dom i dalekie ścieżki - Wanda Majer-Pietrzak


Dom i dalekie ścieżki
Wanda Majer-Pietrzak

Wydawnictwo: Muza

Liczba stron: 400

Ocena: 7/10











Nota wydawcy:
Gdy nadchodzi jesień życia wielu z nas rozmyśla o szczęśliwych chwilach, które dawno przeminęły. Hanna ma za sobą jedynie smutne wspomnienia. Niekochana, oszukiwana i zdradzana zamknęła się w sobie i unika ludzi, wierząc, że tylko zwierzęta potrafią odwzajemnić jej uczucia.

Nieufna samotna kobieta obserwuje mijający czas. Jednak w Domu Aktora, gdzie spotka przebrzmiałe sławy, nie sposób znaleźć ukojenie.

Ale nic nie trwa wiecznie i los szykuje Hannie ostatnią niespodziankę. Będzie musiała zdecydować, czy nadal chce stać na poboczu życia, czy wyjść mu naprzeciw, aby zagrać główną rolę w najtrudniejszym, bo prawdziwym, spektaklu, gdzie reżyserem jest samo życie.

Wzruszająca i pełna liryzmu opowieść o tym ile piękna i dobra kryje się w ludziach. Wanda Majer-Pietraszak, autorka „Kwitnącego krzewu tamaryszku” po raz kolejny przekonuje czytelników, że warto mieć odwagę wyjść z cienia i poszukać przyjaznych nam ludzi, pozostając przy tym sobą.


Moja opinia:

Sugerując się okładką, myślałam że będę miała do czynienia z lekką i niezobowiązującą lekturą. I tu zostałam zaskoczona. Książka okazała się wymagającą, mądrą powieścią dla dojrzałych kobiet. Na początku miałam problemy, by "wgryźć" się w tę książkę i odpowiednio skupić. Jest ona utrzymana w charakterze lirycznym, refleksyjnym, nostalgicznym - i dlatego myślę że potrzeba pewnej wrażliwości, aby docenić jej walory. 

Mamy tu wiele uniwersalnych mądrości i prawd, o których często w codziennym zabieganym życiu zapominamy. Teraźniejszość przeplata się z przeszłością, młodość ze starością, miłość z nienawiścią. 

Autorka w piękny sposób pokazała jesień życia, która wcale nie musi oznaczać samotności. Pokazuje, że warto mieć odwagę żyć i spróbować zmienić swoje poglądy na życie. 

Pojawia się również nutka humoru, czasem podszyta ironią, która sprawia, że książka nie jest tylko smutnym pasmem wspomnień.


Starość tak często bywa mądrością, jeżeli kruszeje jako ostatnia.

To książka mądra, napisana bez pośpiechu, z przesłaniem, o miłości, przyjaźni, przemijaniu i zdradzie. Powieść polecam zwłaszcza tym, którzy lubią delektować się słowem, szukają wytchnienia oraz tym, którzy cenią sobie wspomnienia.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz