sobota, 30 stycznia 2016

Białe róże dla Matyldy - Magdalena Zimniak


Białe róże dla Matyldy
Magdalena Zimniak

Wydawnictwo: Prozami
Liczba stron: 300
Ocena: 10/10










Nota wydawcy:
Po nagłej śmierci rodziców Beata próbuje odzyskać spokój. Nie jest to łatwe, ponieważ krótko po pogrzebie pojawiają się śledczy, podając w wątpliwość tezę o wypadku. Z każdym dniem w głowie Beaty wykluwa się więcej pytań, a znalezione przez nią pamiętniki ciotki Matyldy rzucają nowe światło na przeszłość całej rodziny. Odkrywane tajemnice zachwieją życiem kobiety. Żadna wartość nie pozostanie pewnikiem.  


Moja opinia: 
Książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie, a wręcz wstrząsnęła mną. Jest powieścią niezwykle smutną i wywołującą silne emocje. Autorka zagłębiła się w psychikę człowieka tak dalece, że... już sami nie jesteśmy pewni co jest dalej. Widzimy jak każdy z bohaterów walczy ze swoimi własnymi demonami z przeszłości. Teraźniejszość miesza się z przeszłością, śmierć z życiem, a ból z euforią. 

Książka zmusiła mnie do zadania sobie pytania i zastanowienia się - czy można chorować na miłość? Czy można kochać za bardzo? I czy ona nie usprawiedliwia pewne złe postępowania? A taka właśnie jest choroba Münchausena. Subtelna i tajemnicza okładka bardzo przypadła mi do gustu. To książka zdecydowanie dla ludzi o mocnych nerwach.  
  
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz