niedziela, 6 grudnia 2015

Horyzonty uczuć - Dorota Schrammek


Horyzonty uczuć
Cykl: Horyzonty uczuć (tom 1)
Dorota Schrammek 
Wydawnictwo: Szara Godzina
Liczba stron: 240
Ocena: 10/10


Nota wydawcy:
Matylda prowadzi pensjonat w Pobierowie i nawet nie przypuszcza, co przyniesie nadchodzące lato. Przyjazd wyjątkowych gości sprawi bowiem, że te wakacje będą inne niż wszystkie do tej pory.
Iwona, Zoja, Aldona zmagają się z problemami życiowymi i niezrealizowanymi marzeniami. Ryszard zjawia się w pensjonacie z wnuczkiem Antosiem, ale szybko wychodzi na jaw, że wcale nie jest spokrewniony z chłopcem. Dorota i Piotr to natomiast młode małżeństwo, które wskutek niedawnej tragedii przeżywa poważny kryzys.

Dwa tygodnie pełne słońca, morza i nieoczekiwanych wydarzeń na zawsze zmieniają życie bohaterów, którzy spotkali się przez przypadek… 


                                                                    Moja opinia: 

Wzruszająca, ciepła opowieść o trudnej miłości, trudnych relacjach międzyludzkich, zagubieniu i poszukiwaniu w sobie tego, co najwartościowsze, najważniejsze. 

Autorka przedstawia nam rzeczy ponadczasowe, takie jak: miłość, lęk, samotność, choroby, błędy życiowe. Wiernie oddała niesamowity nadbałtycki klimat. Czułam się jakbym fizycznie tam była. 

Bardzo podobało mi się to, że autorka nie przedstawia wszystkiego w klarowny i prosty sposób, ale owiewa wszystko mgiełką tajemnicy, przez co niezwykle intrygowało i kusiło mnie to. 

Jak wskazuje tytuł książki, możemy spodziewać się uczuć - znajdziemy tutaj całą gamę uczuć, a raczej ich nieograniczone horyzonty. Mamy tu wewnętrzne rozterki i przemiany zachodzące w bohaterach, miłość i potrzebę bycia kochanym. Mamy również sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu z nas, a wykreowani wyraziści "z krwi i kości" bohaterowie możemy odnaleźć we własnym otoczeniu. Najbardziej spodobała mi się postać Janiny Jagusiakowej, koszmarnej baby, która jest postrachem miasteczka (jej spowiedź rozbawiła mnie), a jej przemiana... - bez niej powieść na pewno dużo by straciła. Wszyscy bohaterowie mają jakąś tajemniczą przeszłość, problemy, niezrealizowane marzenia, ale łączy ich chęć naprawy swojego życia. Każdy z nich wnosi coś do książki, i każdy z czytelników może z którymś się utożsamiać. Nie brak wzruszeń, łez i humorystycznych sytuacji. Byłam zaskoczona, że o trudnych kwestiach można pisać tak lekko. 

Warto sięgnąć po "Horyzonty uczuć" i poczuć ten nadmorski klimat... mimo że lato mamy już za sobą. Pani Doroto, moje serce zostało podbite!


"... Dorośli mają dwa światy. Jeden pozorny, pokazywany innym i drugi - ten prawdziwy,wewnętrzny... Dla ludzi uśmiech, a serce krwawiące."


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz