sobota, 31 sierpnia 2024

Zaklęta w ciszy - Urszula Gajdowska

 

Tytuł: Zaklęta w ciszy 
Autor: Urszula Gajdowska 
Wydawnictwo: Lucky
Liczba stron: 440
Ocena: 9/10

Londyn, 1823 rok. Gdy umiera stary hrabia Foglar, jego synowie nie tylko dziedziczą znaczny majątek, lecz także dowiadują się o istnieniu nieznanej wcześniej siostry. Dziewczynka cierpi na zagadkową przypadłość, objawiającą się niemożnością mówienia przy obcych. Nikt nie zdaje sobie sprawy z tego, że milczenie małej Evie kryje mroczną i niebezpieczną tajemnicę z przeszłości…
Wraz z dziewczynką w życiu najstarszego syna i dziedzica hrabiowskiego tytułu, Fryderyka, pojawia się jej guwernantka, panna Florence Thompson. Choć między tymi dwojgiem od początku iskrzy, to wydaje się, że dzieli ich ogromna niechęć i bariery społeczne nie do pokonania. Mają jednak wspólny cel: pomóc swej małej podopiecznej pokonywać jej lęki.
Czy im się to uda?
Czy Fryderyk i Florence znajdą też drogę do siebie?
I czy stary hrabia pozostawił swoim dzieciom mapę do pirackiego skarbu?

Urszula Gajdowska zabiera nas do XIX-wiecznego Londynu i Królestwa Polskiego (a tu do dworu w Tykocinie nad Narwią). Pojawią się również zamorskie wyprawy i odkrywanie skarbu. Czujecie ten smaczek? Tę przygodę? Bo klimat ówczesnych czasów jest wyraźnie odczuwalny.

Autorka porusza temat, który jest bardzo rzadko podejmowany w książkach. Jest nim mutyzm wybiórczy (fobia/lęk przed mówieniem, które mózg odbiera jako zagrożenie). W dzisiejszych czasach można zdiagnozować ten problem. W XIX wieku było inne podejście do tej choroby, nie rozumiano dotkniętych nią osób. "Nieposłuszne" dzieci starano się "wychować", bo nie mieściły się w ogólnie obowiązujących społecznie normach i standardach, co dziś budzi oburzenie. Bardzo współczułam małej Evie. Jej historia może być wskazówką dla każdego, w jaki sposób postępować z takimi dziećmi, by lepiej zrozumieć ich zachowanie oraz to, z czym na co dzień muszą mierzyć się ich rodzice. Ale mutyzm wybiórczy nie dotyczy tylko najmłodszych. Przypadłość ta może dotknąć także dorosłych. 

"Każdy mierzy się ze swymi demonami (...) Lęk nie jest naszym przyjacielem. To strach jest uzasadniony i chroni nas przed niebezpieczeństwem, lęk rodzi się w naszych głowach i nie przynosi nic dobrego. (...) Nie ten jest odważny, kto robi wszystko ze strachu, ale ten, kto pokonuje swoje słabości."

Bohaterowie zostali świetnie wykreowani, a ich złożoność charakterów pozwala na poznanie różnych osobowości. Porywy serca, wewnętrzne rozterki i wszytko to, co czują, odczuwa też czytelnik.

Dużo uciechy dostarczyli mi bracia Evie za sprawą słownych gierek, przekomarzanek, ciętych ripost i sporów. Ich relacje, wzajemne wsparcie w trudnych chwilach są niezwykle budujące. 

"Czasem cisza znaczy więcej niż tysiąc słów. Warto się w nią wsłuchać."

Mamy do czynienia z romansem historycznym, więc nie mogło zabraknąć wątku miłosnego. Wątpliwości, zazdrość, uprzedzenia, konwenanse - z tym będą musieli zmierzyć się Fryderyk i Florence. Jednak najtrudniejsze będzie to, że sami przed sobą będą musieli przyznać się do tego, co czują.

Nie mogę nie wspomnieć o dużej czcionce i jakby innym papierze, na którym znalazła się ta historia. To była czysta przyjemność móc czytać takie wydanie, a wraz z każdą przewróconą kartką, stawać się niejako częścią tych wszystkich wydarzeń. 

"Zaklęta w ciszy" to przejmująca, romantyczna, z nutą sarkastycznego humoru, ale i niebezpieczeństwa powieść o zakazanym uczuciu, mezaliansie, braterskiej miłości, strachu, pokonywaniu lęku, przełamywaniu barier, trudnych wyborach, tajemnicach z przeszłości. To książka pokazująca, że warto cieszyć się z małych rzeczy. To, co zerkniecie, co skrywa się za tymi czarującymi oczami z okładki? 



środa, 28 sierpnia 2024

Szczęście za horyzontem - Krystyna Mirek

 

Tytuł: Szczęście za horyzontem 
Autor: Krystyna Mirek
Wydawnictwo: Lekkie
Liczba stron: 328
Ocena: 8/10

Jakie niespodzianki może przynieść los?

Justyna i Janek funkcjonują w skrajnie odmiennych światach. Ona jest świetnie usytuowana i prowadzi bogate życie towarzyskie, ale w konsekwencji jednej złej decyzji traci wszystko. On samotnie wychowuje trójkę dzieci, praca nie daje mu satysfakcji, a ciągłe kłopoty finansowe piętrzą trudności.

Co się stanie, gdy ścieżki tych dwojga się przetną? Justyna, mierząc się z przeszłością, zapragnie bezinteresownie pomóc Jankowi, on natomiast wreszcie zda sobie sprawę, że w pojedynkę wszystkiemu nie podoła.

Czy łącząc swoje słabości, zyskają moc, która poprowadzi ich do szczęścia?

Uwielbiam pióro Krystyny Mirek. Jej powieści czyta się jednym tchem. Nie inaczej jest ze "Szczęściem za horyzontem". Książka zaczyna się smutno, tragicznie wręcz, ale wraz z upływem stron zarówno główna bohaterka, jak i czytelnik odnajduje nadzieję na lepsze jutro. I choć zdarzają się momenty nieco tchnące naiwnością (bo czy ktoś wpuściłyby do swojego domu obcą osobę i pozwoliłby u siebie zamieszkać? Mało tego. Powierzyłby jej opiece własne dzieci?) i zbiegami okoliczności, które raczej nie powinny się wydarzyć, to w ogólnym rozrachunku pomysł na fabułę bardzo mi się podobał.

"Wszędzie można znaleźć furtkę do raju. Ważne, by być tam, gdzie nasza dusza najlepiej pasuje."

Autorka umiejętnie ukazała kontrast między życiem w mieście, gdzie nie trzeba martwić się o finanse czy dobrą pracę, a na wsi w trudnych warunkach, w zasadzie bez perspektyw na poprawdę bytu.

"Życie jest niczym górska rzeka. Potrafi toczyć się leniwie i przewidywalnie, łagodnie błyskając w słońcu gładką powierzchnią wody, ale umie też nieźle przyspieszyć z powodu gwałtownych opadów i tworzyć głębokie wiry, o jakie nikt jej nie podejrzewał. Podobnie jest z codziennością. Czasem w ciągu kilku dni dzieje się więcej niż przez lata."

Ujęła mnie serdeczność, życzliwość i bezinteresowna pomoc bohaterów. Takie drobne gesty znaczą bardzo dużo. To cechy, które warto pielęgnować. Jeśli zaś chodzi o Justynę to można odczuwać wobec niej niechęć. A może dać jej szansę? Tak łatwo przychodzi nam ocenianie innych po pozorach. Przecież każdy z nas popełnia błędy. I to na nich się uczymy, stajemy się lepszymi ludźmi.

Autora położyła nacisk na problem braku zainteresowania ze strony pomocy społecznej dla samotnych rodziców. Wciąż łatwiej jest odebrać dzieci niż pomóc finansowo. Dla mnie to kuriozum. Szkoła również nie spełniła jednego ze swoich zadań. Bo jak można nie zauważać tego, dlaczego dzieci przychodzą na lekcje nieprzygotowane, brudne i w podartych ubraniach? Musieli to widzieć. Wątek ten wywołał we mnie złość, ale i też żal. Żal dzieci (kochane są) i ojca, który robił co w jego mocy, by spłacić długi zmarłej żony.

Niewątpliwie mocną stroną książki są bohaterowie. To postaci tacy jak my, z wadami, zaletami, podejmujący nie zawsze niewłaściwe decyzje. Obserwujemy ich metamorfozę w zachowaniu, myśleniu, postawach. Zmieniają się ich uczucia i emocje. A swoje  słabości przykuwają w siłę. 

"Trochę zaczynała rozumieć kobiety pracujące w domu. To nie rodzaj pracy ma decydujące znaczenie, ale to, z jakiego powodu i dla kogo jest wykonywana. Miłość może dodać smaku nawet suchym ziemniakom."

Historia pokazuje, że zawsze można zacząć od nowa. Spalone mosty? Zdarzają się. Ale czy to przekreśla nasze szanse na odnalezienie szczęścia? Z pewnością nie. Nawet w najtrudniejszej sytuacji można znaleźć wyjście. A każde doświadczenie jest nam potrzebne i nas kształtuje.

"Szczęście za horyzontem" to lekka, ciepła, a zarazem poruszająca powieść o rodzącej się powoli miłości, utraconym zaufaniu, poświęceniu, odkupieniu win, wybaczeniu, nauce pokory, przewartościowaniu życia. Przekonajcie się, czy Justyna zasługuje na kolejną szansę... I czy klucz do szczęścia rzeczywiście jest za horyzontem?


We współpracy z Wydawnictwem Lekkie


niedziela, 25 sierpnia 2024

Nadmorskie Love Story - praca zbiorowa

 

Tytuł: Nadmorskie Love Story 
Praca zbiorowa: Rak Adriana, P.D. Hutton, Patty Goodman, Justyna Dziura, Marta Kaczmarczyk, Jolanta Sad, Anett Lievre, Agnieszka Kurowska 
Wydawnictwo: Inedita 
Liczba stron: 288
Ocena: 8/10

Miłość namiętna i romantyczna...
Miłość łagodna i czuła...
Miłość bezwarunkowa i dojrzała...
Czyż nie każdy o takiej marzy?

Odkrywając wspomniane uczucie, nie tylko odczuwamy przyjemne doznania, ale przede wszystkim uczymy się cierpliwości oraz zrozumienia emocji tej drugiej osoby. Nasze życie nabiera wtedy odpowiednich barw, dzięki którym wszystko staje się o wiele prostsze.

Chcesz poczuć te wszystkie emocje na własnej skórze?

Nie zwlekaj! Daj się ponieść magii nadmorskiej miłości.

„Nadmorskie Love Story" tętni ogromnym uczuciem, ukazując je w bałtyckiej scenerii - tam, gdzie fale uderzają o piaszczysty brzeg, a słońce zachodzi za horyzont...

Jeśli kochasz morze i historie o miłości, to ta antologia z pewnością sprosta Twoim oczekiwaniom - osiem różnych, utalentowanych autorek zapewni Ci pakiet niezapomnianych wrażeń...

"Nadmorskie Love Story" to zbiór ośmiu różnych historii miłosnych osadzonych w nadmorskim klimacie polskich autorek, których twórczość miałam okazję poznać w pełnowymiarowych powieściach lub opowiadaniach. Jednakże z niektórymi autorkami było to moje pierwsze spotkanie i chętnie poznałabym inne ich książki. 

Wiadomo, jedne teksty przypadły mi do gustu bardziej, inne nieco mniej. Nie da się lubić wszystkiego jednakowo, prawda? W zasadzie każde z opowiadań miało w sobie to coś, co przykuło moją uwagę. Coś, co sprawiło, że wywołało we mnie przeróżne emocje i uczucia. Autorki przemyciły w nich nutę humoru, romantyzmu, tajemnicy, czasem ostrego języka, ciętych ripost i ironii. Ukazały różne odcienie  i oblicza miłości. Od nastoletniej, romantycznej, bezwarunkowej, przelotnej po dojrzałą.

Bohaterowie zdecydowanie dadzą się lubić. Każdy z nas bowiem ma podobne oczekiwania, marzenia, pragnienia, fantazje, mniejsze lub większe sekrety. Dlatego z łatwością przychodzi nam dzielić ich troski, smutki, nadzieje, radość, miłość i szczęście. Na pewno niejedna z Was odnajdzie tu siebie. 

🏖 "Ostatnie ujęcie" Anett Livre
Autorka zabiera nas na Hel. Porusza temat umiejętności przyjmowania krytyki, zmiany priorytetów życiowych, branży filmowej (w tak krótkiej formie trudno rozwinąć ten wątek szarzej, ale wyszło ciekawie) i nietypowego podrywu. Historia ta pokazuje, jak w ciągu jednego dnia można przewartościować swoje życie. Że czasem warto, a nawet trzeba być odważnym i zawalczyć o siebie.

"Nie do końca potrafiłam go rozgryźć. Niby oewny siebie przystojniaczek, a jednocześnie nieśmiały miś. I bardzo uroczy chłopiec, szczególnie gdy próbował lokami zasłonić twarz, źebym nie widziała, jakie uczucia się na niej odbijały."

🏖 "Niespodziewane uczucie" Adriana Rak
Spędzimy czas w Łebie. Autorka przedstawia kobiecą przyjaźń, a jej bohaterów czeka przypadkowe spotkanie i niespodziewane uczucie. To opowiadanie zajęło drugie miejsce w moim osobistym rankingu.

"Gdy spogląda na mnie, dostrzegam w jego oczach nie tylko ogólne zaciekawienie, ale również coś na kształt sympatii? Sama nie wiem. W każdym razie, jakaś iskierka była w nich na tyle widoczna, abym pomimo słabego oświetlenia mogła zauważyć jej obecność."

🏖 "Celny rzut" Jolanta Sad
Autorka zabiera nas w okolice Słupska. Nowelka ta sprawiła, że poczułam pewnego rodzaju niedosyt. Coś, co szybko się zaczęło, równie szybko się skończyło. Czy typowa, wakacyjna znajomość ma szansę na coś trwałego?

"Czuję, że grzeszę, ponieważ robi mi się niewiarygodnie gorąco. Jakbym smakowała zakazany owoc. Może trochę tak jest."

🏖 "Idealne wakacje" Agnieszka Kurowska
Tym razem trafimy do Kołobrzegu. Wierzycie w miłość od pierwszego wejrzenia? Tu właśnie bohaterów tego opowiadania taka spotka. Pioza tym podobała mi się odwaga Matyldy, by wbrew rodzinie postawić na swoim, by w pojedynkę wyjechać na urlop.

"Pochylam się nad nią i kradnę jej całysa, po czym mówię, że ona jest moim szczęściem. Wiem, że za krótko się znamy i ona niebawem wyjedzie, ale zrobię wszystko, aby rozwinąć tę znajomość."

🏖 "Pod jednym dachem" Patty Goodman
Z kolei tu udamy się do Gdańska, a na ostatnich stronach do Krynicy Morskiej. Głównymi motywami będą: friends to lovers, slow burn i brother's best friend. Historia, która przeczy istnieniu przyjaźni damsko-męskiej, jednak ja nadal w nią wierzę.

"Jego nagła bliskość i zapach perfum owiały mnie niczym znajoma kołderka. Tak bardzo lubiłam ten stan, gdy był obok. Jak moje prywatne poczucie bezpieczeństwa, jak koło ratunkowe."

🏖 "Moja bratnia dusza" P.D. Hutton
Autorka postawiła na motyw: friends to lovers, pierwszą miłość, związek na odległość i spotkanie po latach. Rezygnacja z ukochanej osoby czy z marzeń? Co w tym przypadku wygra?  Czy zawsze trzeba wybierać? 

"To, co widziałam w jego oczach, nie równało się z żadną ze scen w romansach, które oglądałam z koleżankami. Mimo że kilka tygodni nie odstępiwaliśmy siebie nawet na krok, wciąż nie miałam go dość. Zawsze miałam wrażenie, iż dzień powinien być dłuższy."

🏖 "Jeden krok do szczęścia" Marta Kaczmarczyk 
A może by tak do Mielna? Będziemy mieć tu do czynienia z wątkiem rozwodu, tajemnicami, zmianą wizerunku i niespodziewanym uczuciem. To opowiadanie podobało mi się najbardziej. Zresztą jak i sam Sebastian... oraz jego przeprosiny i walka do samego końca! Byłam wzruszona. 

"Kolejny niespodziewany pocałunek był inny niż ten pierwszy. Czuły, a zarazem subtelny z domieszką pyłku ekscytacji. Mózg nadal się bronił, prowadząc wewnętrzną walkę. Podpowiadał, bym pod żadnym pozorem nie ulegała ponownie temu człowiekowi, lecz serce chyba bardzo potrzebowało odrobiny czułości, toteż przepadłam."

🏖 "Po prostu bądź" Justyna Dziura 
Miejscem akcji jest Gdańsk, a opowiadanie oparte jest na prawdziwej historii. Będziemy podpatrywać pierwszą miłość, prawdziwą przyjaźń, wchodzenie w dorosłość ora poczujemy wakacyjny vibe.

"Odgradzamy się od świata zewnętrznego bańką, która mam nadzieję, będzie trwać już zawsze. Bo moje serce oddałam mu bezzwrotnie i jeśli je złamie, nie wiem, czy kiedykolwiek się podniosę."

"Nadmorskie Love Story" to rozpalająca zmysły antologia o miłości, której tak każdy pragnie. Czułość, romantyzm, przyjaźń, wakacje, nadmorska sceneria, szum fal... Dacie się porwać nadmorskiej miłości?



Cały autorski dochód ze sprzedaży książek przekazany zostanie Fundacji W zwiazku z Rakiem.



We współpracy z Wydawnictwem Inedita 




środa, 21 sierpnia 2024

Osada w Słonecznej - Mirosława Kubiak

 

Tytuł: Osada w Słonecznej 
Autor: Mirosława Kubiak
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 288
Ocena: 9/10

PIĘKNA OPOWIEŚĆ O PRZYJAŹNI, PASJI I MIŁOŚCI DO NATURY ORAZ PEWNEGO MĘŻCZYZNY…
Gdy młodziutka Antosia Krawczyk traci rodziców, zmuszona jest przejąć rodzinny interes – karczmę Osadę w malowniczej Słonecznej. Problemów dokłada dziewczynie jej siostra, która koniecznie chce spieniężyć biznes, oraz narzeczony z przyszłą teściową – chętni do przejęcia Osady.
W tym trudnym czasie Antosię wspierają wierni przyjaciele i jej ukochane zwierzęta.
Pewnego dnia w życiu Tosi pojawia się Marek, intrygujący, tajemniczy mężczyzna, który sprawia, że dziewczyna odzyskuje radość życia i zaczyna spoglądać w przyszłość z nadzieją.
CZY DZIEWCZYNIE UDA SIĘ OCALIĆ MIEJSCE TAK WAŻNE DLA JEJ RODZICÓW?

Mirosława Kubiak pięknie odmalowała polską wieś, miłość do natury i zwierząt. Tę sielskość da się poczuć już od pierwszych stron, a im dalej, tym coraz bardziej nabieramy ochoty, by zatrzymać się w tym malowniczym miejscu na dłużej, a może i na zawsze...

Zmiany... nie każde z nich lubimy i nie na każde jesteśmy gotowi. Jak wiemy, życie pisze różne scenariusze i trzeba być gotowymi, by się z nimi zmierzyć. Przed takimi niespodziewanymi zmianami stanęła Antosia. Dziewczyna musi zawalczyć o majątek po śmierci rodziców. Nie będzie to łatwe, zwłaszcza kiedy po jednej stronie jest siostra gotowa wszystko sprzedać, po drugiej intrygujący Marek, chcący zbudować w miejscu Osady osiedle, a do tego narzeczony z przyszłą teściową także z własnym planem.

"Zmiana jest czymś, czego nie lubimy, boimy się, ale nie możemy temu zapobiec. Albo zostajemy w tyle. Czasami zmiana jest wszystkim."

Książka wywołuje wiele przeróżnych emocji. Dzieje się co niemiara! Siostry posiadają sprzeczne charaktery. Tosia mimo niekiedy swojej naiwności i młodego wieku wiedziała, co w życiu jest najważniejsze. Zupełnie inne podejście do spuścizny po rodzicach i w ogóle do życia miała Magda. 

Oprócz wiodącego motywu konfliktu rodzinnego o majątek znajdziemy tu również tajemnice, kłamstwa, intrygi, spiski, zabawne sytuacje, wątki miłosne oraz wspaniale przedstawioną przyjaźń.

"Wierzę w prawdziwą miłość. Wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia. Wierzę, że miłość zwycięża wszystko. I to nie znaczy, że nie będzie ciężkich dni ani trudnych spraw, bo będą, ale znalezienie osoby, która przeżywa to wszystko z tobą, i świadomość, że ta osoba cię kocha, po prostu sprawiają, że każda rzecz jest o wiele łatwiejsza."

Jednak najbardziej moja uwaga kierowała się na przyszłą teściową. To taka osoba, z którą z pewnością nikt nigdy nie chciałby mieć bliższych kontaktów. Bo przecież chyba nikt nie zniósłby wtrącania się we wszystko, kierowania jego życiem, prawda? Młodzi muszą od początku sami zacząć żyć po swojemu.

"Osada w Słonecznej" to ciepła, otulająca i życiowa historia o tym, że warto walczyć o to, w co się wierzy. Czy zatem Tosi uda się ocalić Osadę? A może zwycięży chęć zysku jej najbliższych? Sprawdźcie! To idealna powieść na lato!



poniedziałek, 19 sierpnia 2024

Farciarz - Jagna Rolska

 

Tytuł: Farciarz
Autor: Jagna Rolska 
Wydawnictwo: Mięta
Liczba stron: 342
Ocena: 9/10

Oparta na faktach historia powstańca warszawskiego

Wojna ogarnęła Europę. Starsi próbują przetrwać, a młodzi nadal żyć, czuć, kochać i wyrywać dla siebie strzępy intymnych chwil z brutalnej rzeczywistości. Wszystkie przedwojenne wartości wpajane im jako prawdy objawione z dnia na dzień przestają mieć znaczenie.

Szesnastoletni Jurek mieszka w Warszawie przy ulicy, która jest granicą między nim i żydowskimi sąsiadami. Miasto tętni dwoma kulturami, które na ogół zgodnie istnieją. Mary jest córką angielskiego lorda żyjącą w zbytku, lecz to, co zaplanowała dla niej matka, zupełnie nie idzie w parze z umiejętnościami i temperamentem dziewczyny. Nic dziwnego, że zakochuje się ona w polskim lotniku broniącym brytyjskiego nieba.

Jaka jest szansa, że szlaki bojowe Jurka i Mary kiedykolwiek się przetną?

Zwykło się mówić, że ktoś miał w życiu farta. Tytułowy Jerzy Oględzki pseudonim "Jur" powstaniec warszawski należał do takich osób. Można nawet śmiało powiedzieć, że mężczyzna swojemu szczęściu dosłownie zawdzięcza życie, gdyż mimo kilku odniesionych ran w walce, przeżył. Nie był krystaliczną postacią, ale czy mamy prawo go oceniać? Nie, bo nie doświadczyliśmy tego strachu, głodu. A każdy przecież chce przetrwać, przeżyć, prawda? Czasem trzeba być też tzw. cwaniakiem, kombinatorem. A Jurowi sprytu nie brakowało. Wymykał się więc śmierci.

"Trudne czasy tworzą silnych ludzi, silni ludzie tworzą dobre czasy, dobre czasy tworzą słabych ludzi, a słabi ludzie tworzą trudne czasy."

Nie jest to tylko powieść, której fabuła została osadzona w czasach II wojny światowej, ale i przed wybuchem, w trakcie oraz po jej zakończeniu. Takie podejście do tematu, daje dużo szerszy ogląd na toczące się wydarzenia. O wojnie napisano już bardzo dużo. Wiemy, ile zła i cierpień ona przyniosła. Autorka podeszła do tego tematu nieco inaczej, wrecz nietypowo. Ale o tym przeczytacie już sami. Autentyczna narracja i wiarygodne opisy (okupowana Warszawa, cele na Pawiaku, angielska baza lotnicza, niemieckie obozy jenieckie, paryskie okupacyjne podziemie) dopełniają całości.

Jednak to ludzie okazują się być tu najważniejsi. Mają swoje plany, marzenia, podejmują nie zawsze właściwe decyzje, kochają, nienawidzą, są zdolni do największych poświęceń. 

Warto wspomnieć o tym, jak Jagna Rolska pięknie ukazała moc prawdziwej przyjaźni. Wydaje się, że w tamtym okresie wszystko było jakieś takie trwalsze. Z kolei pomoc i wsparcie wobec innych napawało wiarą w dobro drugiego człowieka. Bardzo wzruszyły mnie te fragmenty.

"Farciarz" to głęboko poruszająca powieść powstańca warszawskiego o sile determinacji, odwadze, poświęceniu, walce, wierze i nadziei na lepsze jutro. To również książka miłości w niełatwych czasach. To historia z finałem, który miał miejsce naprawdę. Jeśli szukacie dobrej powieści inspirowanej losem powstańca - sięgajcie śmiało!


We współpracy z Wydawnictwem Mięta


piątek, 16 sierpnia 2024

Na nowych fundamentach - Monika Malita-Bekier

 

Tytuł: Na nowych fundamentach 
Autor: Monika Malita-Bekier
Wydawnictwo: Nie powiem
Liczba stron: 246
Ocena: 9/10

Czy w sercu pełnym nienawiści jest jeszcze miejsce na miłość?

Poukładane życie Zuzy diametralnie się zmienia, kiedy po śmierci ojca wraca w rodzinne strony, by podczas sezonu poprowadzić gospodarstwo agroturystyczne. Kobieta próbuje odnaleźć się w nowej sytuacji, w czym nie pomaga on – Marcin – jej dawny wróg.

Mężczyzna, który w przeszłości ją prześladował, teraz nieoczekiwanie staje się jej współpracownikiem. Stare nieporozumienia ponownie nabierają intensywności, a atmosfera między bohaterami jest bardzo napięta. Zuza z trudem znosi towarzystwo Marcina i od początku trzyma go na dystans. Do czasu…

„Na nowych fundamentach” to wciągająca i pełna niespodzianek powieść z motywem enemies to lovers.

Tym razem przypadło mi poznać debiut Moniki Mality-Bekier, który okazał się nadzwyczaj udany. Ku mojemu zaskoczeniu nie był to typowy romans z wątkiem enemies to lovers. Znalazły się w nim trudne tematy, które tak bardzo lubię spotykać w książkach.

Motywem, który wysuwa się na pierwszy plan jest zaufanie. Chyba każdy z nas wie, jak trudno odzyskać raz nadszarpnięte zaufanie. Mało tego! W tej historii chodzi o coś znacznie poważniejszego, bo o zrujnowanie życia drugiej osobie. 

"Teraz to on pomyślał o tym, co kiedyś jej zrobił. Bardzo tego żałował. Jednocześnie zdawał sobie też sprawę, że wszystko to ukształtowało z niej tę kobietę, którą właśnie teraz była."

Marcin bardzo skrzywdził w przeszłości Zuzę. Ja po czymś takim nie dałabym mu drugiej szansy. I tak też myślała dziewczyna. Przecież bolesne wspomnienia i trauma zrobiły swoje. Jednak mężczyzna robi wszystko, by przeprosić i wyjaśnić swoje zachowanie. Ostatecznie udało się mu przekonać mnie tym do siebie i Zuzę też. Bo czyż za oprawcą nie stoi inny oprawca? Dodajmy do tego brak odpowiednich wzorców rodzicielskich i tym samym kształtuje się obraz, który dość często można spotkać wśród nastolatków. Warto się nad tym zastanowić. Gdy wydaje się, że wszystko między Zuzą a Marcinem zmierza ku dobremu, nagle sprawy jeszcze bardziej komplikują. Żebyście widzieli, jakie było moje zdziwienie, kiedy to zadziało się na ostatnich stronach książki! I już nic było pewne... Podczas lektury towarzyszyły mi duże emocje.

"Istnieje teoria, która mówi, że miłość to nie uczucie, lecz decyzja. Poznając kogoś i akceptując zarówno jego zalety, jak i wady, decydujemy, czy jesteśmy gotowi na wspólne dzielenie się życiem - nie tylko szczęściem, ale także troskami. Ani Zuza, ani Marcin nie myśleli jeszcze o sobie w tych kategoriach, jednak prawda była taka, że w tej chwili oboje właśnie takiej przyszłości chcieli."

Trudne dzieciństwo, przemoc, bulimia, próba samobójcza, tajemnice, humor (wątek z młotkiem rewelacyjny!), a pomiędzy tym rodzące się uczucie... Autorka dobrze wyważyła poszczególne elementy fabuły. 

"Na nowych fundamentach" to historia miłosna o tym jak wielka siła drzemie w człowieku i co nas kształtuje. To powieść o hejcie i jego konsekwencjach, demonach przeszłości, odrodzeniu, przebaczeniu, zaufaniu. Będziecie się śmiać, wzruszać, złościć. Czy Zuza wybaczy Marcinowi i ponownie mu zaufa? Po prostu czytajcie! 



We współpracy z Wydawnictwem Nie powiem


wtorek, 13 sierpnia 2024

Idealny moment - Dorota Milli

 

Tytuł: Idealny moment 
Autor: Dorota Milli
Wydawnictwo: Luna
Liczba stron: 376
Ocena: 9/10

Najlepsze rzeczy trafiają się nam w najbardziej odpowiednim dla nas, idealnym momencie, przynajmniej wierzy w to Tes. Po raz kolejny szykuje się na randkę, mając w tym duże doświadczenie. Poszukuje pana właściwego, i z reguły go znajduje, ale… dla innych. Dlatego bywa na licznych wieczorach panieńskich i ślubach, zakończonych hucznymi weselami jako honorowy gość, dzięki darowi, który zaczyna jej ciążyć. Przychodzi jednak moment zwrotny, gdy jej młodsza i zwariowana siostra mówi „tak“ chłopakowi, którego ledwo zna.

Tes postanawia wybić siostrze z głowy niedorzeczny pomysł na ślub, chociaż tamta wierzy, że z narzeczonym są sobie przeznaczeni. Rozważna Tes i nierozważna Kama podejmą wyzwanie, ono określi, czy przeciwieństwa charakterów się przyciągają, czy odpychają, i czy kierowanie się emocjami, czy raczej rozwagą jest najlepszym sposobem na udany związek.

Lato budzi się w Świnoujściu, a z nim miłość. Czy znajdzie idealny moment, by pojawić się w życiu Tes?

Czy istnieje idealny moment na miłość i szczęście? Uważam, że miłości nie da się zaplanować. Ona pojawia się lub nie, czy sobie tego życzymy, czy też nie.  Każdy z nas bowiem inaczej postrzega szczęście. Ważne, by postępować w zgodzie z samym sobą. 

"Życie nie jest po to, by trwać i zabezpieczać się na wszystkie sposoby, tylko po to, by robić to, co daje nam szczęście."

Dorota Milli fabułę osadziła w Świnoujściu. Dzięki barwnym opisom i ciekawostkom miasta wyraźnie czuć ten nadmorski letni klimat, a my sami chcielibyśmy wyruszyć w te miejsca.

Wiodącym motywem książki jest wątek siostrzanej relacji. Dziewczyny są jak ogień i woda. Ich charaktery i spojrzenie na życie zupełnie się rozmijają. Kama wydawała mi się taką niespokojną duszą. U niej wszystko było na chwilę. Czy to chodziło o pracę, którą co rusz zmieniała czy przyjęcie oświadczyn pod wpływem chwili, jakby nie zdawała sobie sprawy z konsekwencji swojej decyzji. Ale jakby nie było, Krystian sprawia wrażenie chłopaka idealnego. Czy ich związek przetrwa wszystkie próby, jakim będzie poddawać ich Tes i brat Krystiana Mirek? Z kolei Tes to spokojna i mało spontaniczna dziewczyna, która zanim coś zrobi, sto razy to przemyśli. Wiara w dobro i bezinteresowność ludzi to jej drugie imię. Szuka pana właściwego. 

"- Miłość nie zamyka się w schemacie, jest płynna, zmienna. Nie określa jej czas, miejsce, ona pojawia się i rozwija na własnych zasadach. Łączy ludzi czasem bardzo różnych, których może jednoczyć jedna rzecz, a czasem połączy osoby całkowicie podobne do siebie."

Mamy tu również wątek ingerencji rodziny w ślubne decyzje. Warto posłuchać jak inni, z boku odbierają nasze wybory, bo często widzą więcej niż my sami. A co my zrobimy z tą wiedzą i radami, to już zależy tylko od nas samych. 

Książka tchnie pewnym rodzajem delikatności, ale i nie jest pozbawiona emocji. Są też tajemnice, które w odpowiednim momencie wychodzą na jaw.

"Idealny moment" to lekka, romantyczna, wakacyjna, ale i skłaniająca do refleksji powieść o tym, że miłości nie da się zaplanować. Ona przychodzi do nas nieproszona, z zaskoczenia. To książka o stracie i trudach jej przepracowania, złamanym sercu. Czy w tej historii wygra głos rozsądku, a może spontaniczność? Sprawdźcie!


We współpracy z Wydawnictwem Luna