środa, 7 listopada 2018

Zanim zniknę - Anna Dąbrowska


Tytuł: Zanim zniknę
Autor: Anna Dąbrowska
Wydawnictwo: Lira
Ilość stron: 352
Ocena: 10/10

Osiemnastoletnia Wiktoria po śmierci ojca musi całkowicie zmienić swoje życie – przeprowadza się do innego miasta, gdzie czekają na nią nowa szkoła i nowi przyjaciele… Ale to dopiero początek zmian, jakie zaplanował dla niej los. 

Na drodze Wiktorii staje dwóch chłopaków, obydwoje wydają się coś ukrywać. Serce dziewczyny zaczyna wyrywać się do jednego z nich… Jak wyrzucić z siebie miłość do kogoś, kto codziennie udowadnia, że marzenia spełniają się zawsze, a motyle potrafią tańczyć nawet podczas zimnego wiatru? Czy można kochać chłopaka, który spadł z gwiazd?

Anna Dąbrowska jest jedną z moich ulubionych autorek. Dlatego jak każdej innej jej książki byłam i tej bardzo ciekawa. Na początku od razu Wam powiem, że historia ta skradła moje serce. Jest to zupełnie inna powieść od tych, jakie do tej pory serwowała nam autorka. Już Wam wyjaśniam dlaczego. Otóż pewnym zaskoczeniem były dla mnie pojawiające się elementy fantastyczne, paranormalne, za którymi niespecjalnie przepadam w książkach. Jednak to, w jak udany sposób autorka je wplotła w fabułę spowodowało, że ostatecznie nie odstraszyły mnie od lektury. 

Kto z nas nie zna i nie lubi "Małego Księcia"? Bardzo spodobało mi się to, że tak wiele cytatów z tej książki znalazło swoje miejsce w niniejszej powieści. Magia i baśniowość tworzą w jakimś sensie nierealność. Ale nierealność, którą można zaakceptować i która stawia przed nami szereg pytań o dobro i zło świata, ból i szczęście, nienawiść i miłość. Czyli odwieczne dylematy, z jakimi każdy z nas mierzy się na co dzień. 

"Każdy z nas uczy się w swoim czasie gotowości do czegoś, odpowiedzialności za innych i miłości do siebie."

Autorka powołała do życia bohaterów wyrazistych, naturalnych, z własnymi cechami charakteru, popełniających błędy, zagubionych, niemyślących o konsekwencjach swoich decyzji, rzucających się w wir: tu i teraz. To postaci, z którymi z pewnością można odnaleźć wspólny język. Moje serce skradł tajemniczy Syriusz. Chłopak dobry, utalentowany, oddany drugiej osobie. Również Wiktoria zdobyła moją sympatię i bez problemu rozumiałam ją. 

"Otwórz swoje serce na ludzi, a nie oczy, bo pamiętaj, oczy są ślepe. Trzeba szukać sercem. Pamiętaj, że dobroć kryje się w oczach. Nie ten, co dużo mówi o miłości, kocha bardziej, lecz ten, co skrycie milczy, a patrzy z uczuciem, jej jest wart."


Pisarka porusza wiele ważnych tematów i problemów, z którymi borykają się nastolatkowie. Będzie to trauma po stracie rodzica, nastoletni bunt i buzujące emocje, czy trudne życiowe wybory, a nawet gwałt. Tak wiec dzieje się naprawdę sporo, nie ma czasu na dłuższy przestój. 

Pewnie już kolejny raz powtarzam się, ale odpowiada mi styl i język, jakimi operuje pani Ania, co przekłada się na przyjemność czytania. "Zanim zniknę" kierowana jest głównie dla młodzieży, ale absolutnie po tę książkę może sięgnąć i starszy czytelnik.

"Zanim zniknę" to subtelna, przepełniona magią i symboliką powieść,  która niesie ze sobą ogrom emocji i uczuć. Jestem pewna, że zauroczy niejednego czytelnika. To książka o miłości, nadziei, o wchodzeniu w dorosłość i związanych z nią niełatwych decyzji. Czuję lekki niedosyt. Ale taki dobry niedosyt na więcej...


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Lira


niedziela, 4 listopada 2018

Lwowski ptak - Piotr Tymiński


Tytuł: Lwowski ptak
Autor: Piotr Tymiński
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 378
Premiera: 22 października
Ocena: 9/10

Piętnastoletnia Tońka jest wielką patriotką. Swój protest przeciwko zawładnięciu polskim Lwowem przez Ukrainę wyraża chęcią przyłączenia się do walczącej młodzieży. Dowództwo uważa jednak, że dziewczyny mogą być co najwyżej sanitariuszkami, a nie stawać na froncie z bronią w ręku. Zdeterminowana Tońka nie zamierza się poddawać. Przebiera się za mężczyznę, ścina włosy i pod przybranym imieniem Hipolit dostaje się do liniowych oddziałów. Czy wzorem mitycznej królowej Amazonek, Hippolity, uda jej się stoczyć bohaterską walkę z nieprzyjacielem?

Ta poruszająca powieść została napisana dla uczczenia pamięci setek lwowskich dzieci, które w listopadzie 1918 roku chwyciły za broń, pragnąc bronić ojczyzny. Niesłychany patriotyzm, heroiczne bohaterstwo i chęć poświęcenia dla najwyższych idei sprawiły, że marzenia pokoleń mogły się spełnić.

"Nawet wojna o piękne ideały jest brudna i pełna złych decyzji."

Czasem lubię oderwać się od obyczajówek, których czytam najwięcej i sięgnąć po coś innego. Tym razem będzie to książka poważna i ważna dla każdego Polaka. "Lwowski ptak" to powieść historyczna, a że znam dwie wcześniejsze książki autora, z przyjemnością i zaciekawieniem zasiadłam do lektury.

Towarzyszymy młodziutkiej Antoninie przez 22 dni w heroicznej walce o wolność Lwowa. Jak sam autor wyjaśnia w posłowiu, jest ona postacią fikcyjną. Jednak na kartach powieści przewijają się również prawdziwe osoby i wydarzenia. Piętnastoletnia Tońka budzi w czytelniku podziw. Obserwując jej ryzykowne działania, niejednokrotnie wstrzymujemy wraz z nią oddech, zaczynając ponownie oddychać, gdy znajduje się poza obstrzałem wroga. Choć i to też jest tylko względne bezpieczeństwo. Czy można wyobrazić sobie coś takiego? Bycie niepewnym jutra, ba nawet nie wiedząc czy przeżyjemy najbliższą godzinę? A tym bardziej, że to w sumie dzieci muszą zdawać sobie z tego sprawę? Ale takie niestety były realia wojny. Bitwy, która zabrała 109 uczniów. 

"- Tam na ulicach dzieci giną za Polskę. Tam na ulicach trwa zryw powstańczy, a wy, panowie, o kapitulacji? Walczyć, walczyć na śmierć - wykrzyczałam w zapamiętaniu."

Ciekawym zabiegiem okazały się listy, a raczej zapiski w zeszycie, jakie pisała Tońka do brata Franka, a których nigdy nie wysłała, gdyż nie wiedziała gdzie przebywa chłopak. Dziewczyna przelewała na papier wszystko to, co się wydarzyło. Dzięki temu i sam czytelnik otrzymywał tak jakby skrót tego wszystkiego co ją spotykało. 

Muszę przyznać, iż przez jakiś czas nie miałam pojęcia o co chodzi z tytułowym ptakiem. Jednak czytając, dość szybko zorientowałam się w czym rzecz i nie wyobrażam sobie, aby ta książka miała mieć inny tytuł. 

Już od pierwszej strony uderza w czytelnika język, jakim jest napisana książka. Jest prosty, adekwatny do czasów jakie rozgrywają się na kartach powieści, acz dość mocno uwspółcześniony. Ale dzięki licznym wstawkom językowym całość nabrała odpowiedniego wydźwięku i pozwoliła wczuć się w położenie bohaterów. 



Nie wiem jak niegdyś mógł wyglądać dawny polski Lwów, a i tego dzisiejszego nie widziałam na własne oczy, więc trudno mi powiedzieć czy tak to wszystko wyglądało. Jednakże dzięki dokładnym i rzeczowym opisom autora odniosłem wrażenie, że tak, gdyż oczami wyobraźni widziałam te uliczki, bramy, podwórza i zaułki.

"Lwowski ptak" to poruszająca powieść historyczna, która jest hołdem pamięci setek lwowskich dzieci, które z narażeniem życia, z niezwykłym odwagą broniły Polski. To książka o patriotyzmie, o bohaterach, o których nie wolno nam nigdy zapomnieć. Gwarantuję Wam, że warto poznać tę odważną dziewczynę walczącą w męskim przebraniu. 



Za egzemplarz do recenzji dziękuję Autorowi i Wydawnictwu Novae Res


piątek, 2 listopada 2018

Marokańskie słońce - Adriana Rak


Tytuł: Marokańskie słońce 
Autor: Adriana Rak
Wydawnictwo: WasPos
Ilość stron: 200
Premiera: 13 października
Ocena: 9/10


Dwudziestodwuletnia Marysia chce uciec przed trudną przeszłością. Właśnie zakończył się jej związek z Maćkiem, z którym związana była przez ostatnie sześć lat. Mężczyzna, będąc pod wpływem narkotyków wsiadł za kółko i potrącił staruszkę na pasach, która kilka dni później umarła, w konsekwencji czego mężczyzna trafił do więzienia. Dziewczyna jest napiętnowana przez lokalną społeczność. Ma dość i postanawia uciec. Z pomocą przychodzi jej ciocia mieszkająca w Hamburgu. W ciągu kilku dni załatwia Marysi pracę w barze. Młoda kobieta od razu decyduje się na wyjazd. Pragnie zmian i jest pełna nadziei na lepsze jutro.

Bilal to dwudziestoośmioletni mężczyzna,który kilka miesięcy wcześniej zakończył swój związek z Aminą. Pomimo upływu czasu nie jest gotowy na nową miłość. Całą swoją energię poświęca pracy, bez której nie wyobraża sobie swojego życia. Od kilku lat jest pilotem samolotu. Na co dzień mieszka z rodziną w Casablance. Jest muzułmaninem.

Ta dwójka nieszczęśników poznaje się na lotnisku w Gdańsku, gdzie oboje oczekują lotu do Hamburga. Magiczna i niewytłumaczalna siła przyciąga ich do siebie i od tego dnia splata losy w jedną całość. Zafascynowani sobą nawzajem szybko wplątują się w romans. Ta piękna historia nie może się jednak udać, o czym wkrótce będą musieli się brutalnie przekonać...

Nie tak dawno miałam okazję czytać debiutancką powieść Adriany Rak pt. "Uwikłani", która to zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. A jak było tym razem?

Odkąd pamiętam zawsze interesowała mnie inna kultura, religia, poglądy na życie, dlatego tym bardziej zaaferowała mnie fabuła "Marokańskiego słońca". Zderzenie dwóch różnych światów ma na bohaterów tej lektury ogromny wpływ. Przeciwności, jakie pojawią się na drodze Bilala i Marysi przyniosą wiele łez, trudnych decyzji i przede wszystkim wystawią na próbę ich związek. Jaki będzie finał tego niełatwego uczucia? Tego oczywiście nie zdradzę. A wierzcie mi, to w żaden sposób nie jest kolejna przesłodzona historia. Tu wszystko wydaje się być prawdziwe, niewydumane, co jest dla mnie najważniejsze i najcenniejsze w tej książce. 

"Kiedyś myślałem, że nie można zakochać się w kimś od pierwszego wejrzenia. Ilekroć słyszałem takie historie, zaśmiewałem się szczerze, zastanawiając się, jak dwoje rozumnych ludzi jest w stanie zakochać się w sobie od pierwszych chwil. Wydawało mi się to co najmniej niedorzeczne. Miłość była dla mnie wręcz nieosiągalna. Aby osiągnąć stan zakochania, musiałbym najpierw kogoś poznać, polubić, a dopiero później pomyśleć o głębszych uczuciach. Tak mi się przynajmniej wydawało. Do czasu. Wszystko zmieniło się, gdy poznałem Marysię."

Bohaterowie zostali doskonale nakreśleni, są realni, mają wyraziste charaktery. Bardzo polubiłam Marysię. To, co przeżyła ta dziewczyna... mocno trafiło we mnie, było mi jej żal, współczułam jej. Nigdy nie chciałabym znaleźć się na jej miejscu. Z kolei Bilal jawił mi się jako ktoś naprawdę egzotyczny, i początkowo może trochę tajemniczy. Z jednej strony nie jest pozbawiony wad i błędów, ale z drugiej ostatecznie i do niego zapałałam sympatią. Dodatkowo przypadła mi do gustu naprzemienna narracja obu głównych bohaterów. Dzięki czemu miałam możliwość poznania ich myśli, uczuć i towarzyszących im wątpliwości.

"Byliśmy jak nastolatki, którzy żyją tu i teraz, nie myśląc o tym, co nas czeka dalej."

Emocje, jakie przeżywają bohaterowie bardzo szybko stają się udziałem czytelnika. Osobiście wszystko przeżywałam wraz z nimi, kibicowałem im w pokonywaniu przeciwności, wzruszyłam się, płakałam. Od dobrej książki to właśnie różnorodnych emocji oczekuję. I tu właśnie takie dostałam. Pojawiły się i te dobre, jak i te złe, nie pozostawiające mnie obojętną na toczące się wydarzenia i sytuacje.



Bardzo podoba mi się klimatyczna okładka, moim zdaniem idealnie pasująca do tytułu i treści. Autorka posiada niezwykle lekkie pióro. Często to piszę w recenzjach, ale tym razem to coś, na co naprawdę warto zwrócić uwagę. Zdecydowanie daje się wyczuć, że w tę książkę zostało włożone mnóstwo serca i uczuć. Dodatkowo znajdziemy zdjęcia miejsc, o których pisze autorka. Dzięki nim łatwiej jest wyobrazić sobie te wszystkie niezwykłe miejsca, jak chociażby Casablankę - rodzinne miasto głównego bohatera. 

"Marokańskie słońce" to powieść o trudnej miłości i przyjaźni, różnicach kulturowych. Czy muzułmanin i chrześcijanka mogą liczyć na szczęśliwy finał? Sprawdźcie sami, naprawdę warto!




Za egzemplarz do recenzji dziękuję Autorce Adrianie Rak


środa, 31 października 2018

Co w listopadzie na półkach? [Zapowiedzi]

Jesień za oknem w pełni, wieczory długie i chłodne, a to sprzyja czytaniu. Co zatem ciekawego znajdziemy w listopadzie na półkach księgarni? Czyż te książki nie rozgrzeją nas tej jesieni? 😊




Namiętność pachnąca terpentyną
Anna Kasiuk
Wydawnictwo: Novae Res
Premiera: 7 listopada


Czasami niewiele trzeba, by zmarnować to, co oszlifowane mogłoby cieszyć do końca życia…


Sabina to czterdziestoletnia kobieta „na zakręcie”. Choć jej mąż Jeremi, utalentowany malarz, zmarł wiele lat temu, a życie zawodowe kobiety jest od dawna ustabilizowane, właśnie teraz odkrywa, że wszystko, co najważniejsze, przecieka jej przez palce. I postanawia o to zawalczyć. Po śmierci ukochanego, zajęta walką o przetrwanie swoje oraz córki, zapomniała, czym jest namiętność, ale kiedy w domu pojawia się Jakub, student malarstwa, Sabina przypomina sobie, jak podniecający może być zapach terpentyny.


🍁🍁🍁




Nadzieje Olgi
Cykl: Małe tęsknoty (tom 3)
Aneta Krasińska
Wydawnictwo: Replika
Premiera: 13 listopada

Po śmierci Elżbiety Olga usiłuje wrócić do normalnego życia. Chodzi do pracy, zajmuje się domem i dziećmi i marzy o chwili, kiedy zostanie ogłoszony wyrok. Ciągnąca się od kilku miesięcy sprawa właśnie dobiega końca. Kluczowy dla zrozumienia sytuacji Elżbiety stał się jej pamiętnik. Olga z czasem zaczyna rozumieć, dlaczego ciotka zdecydowała się na drastyczny czyn. Próbuje to wyjaśnić prokuratorowi, który ma własną wersję zdarzeń feralnego wieczoru. Jego ignorancja sprawia, że kobieta nawiązuje kontakt z Kamilą, która staje jej się coraz bliższa, i próbuje jej pomóc w rozwiązaniu problemów osobistych. Mąż Olgi posuwa się do fizycznej przemocy, co tylko przelewa czarę goryczy, która przepełniona była jego występkami. Olga pakuje się i wyprowadza z domu. Zamyślona doprowadza do kolizji z samochodem Andrzeja – dziennikarza, który przeprowadzał z nią wywiad na temat twórczości Elżbiety.



🍁🍁🍁



Gdyby nie ty
Monika Sawicka
Wydawnictwo: Czwarta Strona 
Premiera: 14 listopada


Eliza przeżyła piekło. Nie pozwoli, żeby jej córkę spotkało to samo.
Eliza ma za sobą traumę, która zaważyła na całym jej życiu. Pokonała ciężką chorobę i przeszła piekło, o którym nikt nie wie. Wspomnienia są na tyle bolesne, że wolałaby zostawić je tylko dla siebie. Jednak kiedy jej córka chce rozpocząć życie u boku mężczyzny, w którym Eliza rozpoznaje swojego oprawcę, nie może milczeć. Będzie zmuszona do tego, aby zdradzić najgłębiej skrywany sekret i opowiedzieć o koszmarze, jaki przeżyła.
W jaki sposób udało jej się wyrwać z piekła? Czy zdoła poradzić sobie z traumą?

🍁🍁🍁




Jeden błąd
Anna Szafrańska 
Wydawnictwo: Novae Res
Premiera: 14 listopada


Dominika i Oliwier są parą od wielu lat. Ona wkrótce rozpocznie swoją pierwszą pracę jako nauczycielka w liceum, on ma zostać wspólnikiem w kancelarii jej ojca. Pozornie wszystko układa się tak, jak powinno, a jednak im bliżej daty ślubu, tym częściej Dominika ma wątpliwości co do przyszłości związku z apodyktycznym, impulsywnym narzeczonym. Sytuację komplikuje fakt, że jeden z jej uczniów staje się dla niej kimś znacznie więcej, niż tylko zbuntowanym, niepokornym wychowankiem…

„Jeden błąd” to poruszająca historia kobiety, której udało się przetrwać piekło, jakie zgotował najbliższy jej człowiek, oraz chłopaka, który za piekło uważał własne życie. Czy po tym wszystkim, co przeszli, tych dwoje będzie potrafiło otworzyć się na prawdziwą miłość?


🍁🍁🍁 





Sponsor
Cykl: Sponsor (tom 1)
K.N. Haner
Wydawnictwo: Editio Red
Premiera: 14 listopada

Królowa Dramatów kolejny raz zaskakuje!

Romans inny niż wszystkie!

Kalina wiedzie niemal idealne życie. Ma cudownych rodziców, energiczną rezolutną siostrę i wiele planów na przyszłość. Oprócz tego nie wdaje się w relacje damsko-męskie, bo najnormalniej w świecie nie ma na to ani czasu, ani ochoty. Wszystko się zmienia pewnego dnia, gdy jadąc rowerem na uczelnię, wjeżdża w auto pewnego mężczyzny.

Nathan na pozór nie ma żadnych problemów. Pieniądze, własna firma i wysoki status społeczny ułatwiają mu kontakty z kobietami. Nie zależy mu jednak na stałym związku, ale raczej na spełnianiu własnych zachcianek i fantazji. Nie spodziewa się, że najzwyklejsza dziewczyna na świecie wywróci jego świat do góry nogami.

Co się stanie, gdy serce przestanie słuchać rozumu? Kalina i Nathan będą błądzić w krainie niedomówień i niepewności, ale rodzące się między nimi uczucie przyniesie nadzieję na lepsze jutro. Czy to wystarczy, by Nathan zmienił swoje przyzwyczajenia? Może to Kalina będzie dyktować warunki? W tej grze nie ma jasnych zasad, są tylko najciemniejsze zakamarki miłości, która wbrew pozorom nie jest prosta.


Historia o dziewczynie, która oprócz miłości nie ma nic, i o mężczyźnie, który ma wszystko oprócz miłości.


🍁🍁🍁 





Zakochane Zakopane
 Agnieszka Krawczyk, Krystyna Mirek, Anna H. Niemczynow, Magda Stachula, Anna Szczypczyńska, Karolina Wilczyńska, Magdalena Witkiewicz
Wydawnictwo: Filia
Premiera: 14 listopada

Najsłynniejszy górski kurort zimą aż kipi życiem. Roi się w nim od amatorów rozrywek i używek, można także zauważyć wytrwałych bywalców tatrzańskich szlaków. Spragnieni odmiany mieszkańcy wielkich aglomeracji, amatorzy białego szaleństwa, regularni turyści, a także debiutanci na zakopiańskich deptakach – w Zakopanem spotkacie całą plejadę barwnych postaci. 
Co stanie się, gdy drogi ich wszystkich przetną się na gwarnych Krupówkach, a serca zabiją jeszcze mocniej na hasło: ZAKOCHANE ZAKOPANE?! A wszystko przez jedną akcję promocyjną, w której wygraną był tygodniowy pobyt w WILLI POD JODŁAMI dla zakochanych... 
Co z tego wyniknie? Czy miłość można wygrać w konkursie?

Zakochane Zakopane – tam zdarzyć może się wszystko!


🍁🍁🍁 



Pionki
Cykl: teoria gier (tom 2)
Natalia Nowak-Lewandowska
Wydawnictwo: Replika
Premiera: 20 listopada

W drugiej części cyklu Teoria gier Julianna wraz z bratem Jakubem i jego córką Majką wracają w rodzinne strony, do Łodzi.
Jakub znajduje pracę w jednej z łódzkich komend, a Julianna w lokalnej gazecie, dzięki dawnym znajomościom. Trafia na szefową, która jej bardzo nie lubi i próbuje się jej pozbyć. Kobiety rywalizują ze sobą.
W mieście giną młode dziewczyny, a ślad prowadzi do osób zajmujących się handlem żywym towarem. Śledztwo postępuje, a tymczasem pewnego dnia Majka nie wraca do domu. Czy Julianna wraz z Jakubem i jego kolegą z pracy, Norbertem, zdążą ją uratować? Czy Jakub wreszcie odnajdzie się w roli ojca? Czy Juliannie uda się odbudować relację z rodzicami?


🍁🍁🍁 




Mam chusteczkę haftowaną
Cykl: Śmiertelne wyliczanki (tom 1)
Hanna Greń
Wydawnictwo: Replika
Premiera: 20 listopada


Aspirant Konstanty Nakański prowadzi sprawę zabójstwa. Śledztwo przebiega opornie, gdyż policjant nie może znaleźć żadnego powodu, dla którego ktoś miałby pozbawić życia pewnego młodego mężczyznę. Jedyny ślad stanowi znaleziona na miejscu zbrodni chusteczka z ozdobnym haftowanym monogramem.

Po śmierci rodziców Eliza Rogowska odnosi wrażenie, że całkiem straciła kontrolę nad swoim życiem. Nie dość, że ma powody przypuszczać, iż została przez Rogowskich adoptowana, to jeszcze przekonuje się, że cały majątek rodziców gdzieś zniknął, a pozostawiony jej dom oraz przedsiębiorstwo muszą zostać przeznaczone na spłatę zaciągniętych nie wiadomo w jakim celu kredytów. Eliza postanawia odkryć te tajemnice, w czym wydatnie przeszkadza jej fakt, że Zygmunt Biernat, z którym zamierzała związać swoją przyszłość, po śmierci jej rodziców uznaje, że nie musi już odgrywać roli czułego, opiekuńczego mężczyzny. Pewny, że ma Elizę w swojej władzy, ukazuje swoje prawdziwe oblicze.

Przypadek sprawia, że drogi Kostka i Elizy się krzyżują, a wówczas okazuje się, że odpowiedzi, których poszukują, są częścią tej samej układanki.


🍁🍁🍁 




Dom w malinowym chruśniaku
Halina Kowalczuk
Wydawnictwo: Lucky
Premiera: 21 listopada

Przeszłość może o sobie przypomnieć i nieźle namieszać w życiu w najbardziej niespodziewanym momencie.

Przekonuje się o tym Alicja, odnosząca sukcesy prawniczka, która przed laty straciła miłość swojego życia i została sama z córeczką. Teraz, gdy wreszcie w malowniczej Malinówce znajduje swoje miejsce, a także nowego mężczyznę, nagle jej świat zostaje wywrócony do góry nogami. Czy Alicja zdecyduje się wrócić do tego, co dawno minęło? Czy na nowo pozna smak szczęścia i miłości?

Nowa książka Haliny Kowalczuk to jak zwykle porcja wzruszeń przyprawiona szczyptą magii.


🍁🍁🍁




Wolf
Cykl: Dzikie noce (tom 1)
Magda Mila
Wydawnictwo: Habanero
Premiera: 29 listopada


Dominujący, drapieżny, zdeterminowany mężczyzna. Zawsze zdobywa to, czego chce i niszczy każdego, kto zagraża jemu i jego najbliższym.
Silna i niezależna kobieta. Staje na jego drodze gotowa zrobić wszystko, by ocalić swoje marzenie.
Rozpoczynają dramatyczną grę. Emocjonalna walka w mrocznym świecie BDSM prowadzi ich do nieznanych zakamarków własnych dusz. Przekraczają granice oraz odkrywają pragnienia i namiętności, o istnieniu których nie mieli pojęcia.
Czy w tak płomiennej rozgrywce ktokolwiek może zwyciężyć? Czy układ, który zawarli zmieni ich życie na zawsze?

"Wolf" to przesiąknięty erotyką świat dominacji i uległości. Powieść rozpoczyna nowy cykl książek Magdy Mila "Dzikie noce".





Znaleźliście coś dla siebie? Na co najbardziej czekacie?



wtorek, 30 października 2018

Tańcząca w ogniu - Magda Mila


Tytuł: Tańcząca w ogniu
Cykl: Żywioły (tom 2)
Autor: Magda Mila
Wydawnictwo: Habanero
Ilość stron: 251
Ocena: 10/10

Singielka, która nie uznaje związków i szuka zapomnienia w przypadkowych przygodach. On - wieczny chłopiec, dla którego życie jest nieustającą imprezą. Podwładna i szef. Spotykają się w świecie uległości i dominacji, który daje im spełnienie. Powinni stworzyć układ idealny, ale życie nie pisze prostych scenariuszy. Ewę spotyka tragedia, a Piotr boi się dorosnąć. Spłoną w ogniu, który wzniecili, czy rozgrzeją nim swoje serca?

Muszę przyznać, iż "Tańcząca w ogniu" okazała się kontynuacją godną swojej poprzedniczki. Kolejny raz jestem zachwycona stylem, językiem, jakim została napisana książka.

Kreacje bohaterów ponownie wypadają wiarygodnie. Są wyraziści, charakterni, popełniają błędy, mają słabości, którym trudno jest im się oprzeć. I choć starają się wszystko kontrolować, to w efekcie nie zawsze jest to możliwe. Zdecydowanie zapadają w pamięć i po prostu nie sposób ich nie polubić. 

"Zakochanie to stan wstępny. Taki bezkrytyczny. Miłość pojawia się wtedy, gdy klapki spadają z oczu, a mimo to wciąż chcemy w tym trwać."

Niemal czujemy, jak języki ognia wydostają się z kart powieści, by poparzyć nas swoimi emocjami. Wymyślne pozycje, przeróżne konfiguracje łóżkowe, grupowe orgie, BDSM - czego tam niema! Zapewniam, że tak śmiałych scen nie doświadczycie nigdzie indziej. Gdybym miała czytać tę książkę podczas tegorocznego upalnego lata, pewnie prędzej spłonęłabym nim dotrwała do połowy, dlatego zostawiłam ją sobie na jesień. Tyle, ile tam jest żaru, namiętności, gorących scen... skutecznie Was rozgrzeje. 

"W jego oczach widzę intensywność, której szukam. Nie czekam. Kusząco przechylam głowę i lekko unoszę kąciki ust. Potem wolno ruszam w stronę parkietu."


Ponownie podkreślę (tak jak i przy pierwszej części), że nie jest tylko i wyłącznie erotyk sam w sobie. Tu znajdziemy coś znacznie więcej - wątki obyczajowe i psychologiczne, które tworzą spójną całość, a co najważniejsze, dzięki nim książka nabiera innego, wartościowszego wymiaru.

"Tańcząca w ogniu" to odważna powieść erotyczna o lęku przed emocjonalnym zaangażowaniem, gdzie remedium na wszelkie problemy jest seks. To również książka o samotności, trudnych relacjach rodzinnych, rozterkach, słabościach, ukrytych pragnieniach. Gorąco polecam oba tomy!




niedziela, 28 października 2018

Tonąca w błękicie - Magda Mila


Tytuł: Tonąca w błękicie
Cykl: Żywioły (tom 1)
Autor: Magda Mila
Wydawnictwo: Habanero
Ilość stron: 347
Ocena: 10/10

Ona i oni. Atrakcyjna singielka, mężczyzna z tajemniczą przeszłością i współczesny Piotruś Pan. Układ bez zobowiązań i szalony seks w trójkącie. Przyjaźń, żądza, ekstaza. Jednak kiedy troska wygrywa z podnieceniem, a czułość z potrzebą seksualnego spełnienia, dwoje z nich zakochuje się w sobie. Lila ucieka, bo boi się zaangażowania. Tomek broni się przed miłością, bo kiedyś zbyt cierpiał z jej powodu. Czy podejmą właściwe decyzje? Czy Piotr zaakceptuje związek przyjaciół? Czy tajemnice przeszłości i dramatyczna teraźniejszość nie zabiją miłości Lili i Tomka?

Zdarza się mi sięgać po romans, erotyk już rzadziej, ale bez wątpienia lubię te gatunki. Niektórzy zarzucają autorom tego typu książkom, że albo ocierają się o pornografię albo, że jest to nawet czysta pornografia. Mimo iż jestem otwarta na wszelką literaturę, to początkowo miałam pewne obawy względem tej książki, ale bardzo szybko przekonałam się, że niepotrzebnie. Co prawda naszpikowana jest mnóstwem sytuacji, rzeczy i zachowań, które mogą budzić u co poniektórych czytelników zniesmaczenie, wręcz wstręt czy oburzenie, ale jeśli już zdecydowaliśmy się na erotyk, to chyba musimy zdawać sobie sprawę z tego, co możemy spotkać na kartach takiej powieści.

Najbardziej cieszy mnie fakt, iż akcja została osadzona w naszych polskich realiach. Wyszło doskonale i prawdziwie. Drugą sprawą jest to, iż bohaterowie to osoby po trzydziestce (choć to, że czasami zachowują się niedojrzale może świadczyć coś wręcz przeciwnego), a nie jacyś dwudziestolatkowie, którzy niewiele jeszcze wiedzą o życiu. Tu mamy postaci, które posiadają dzieci, zmagają się z problemami dnia codziennego. Dzięki temu z łatwością można się z nimi utożsamić. Bardzo ich polubiłam (szczególnie Tomasza), mimo, a może zwłaszcza, że popełniają błędy, nie są idealni. 

"Zawsze ten sam dylemat - wegetować w bezpiecznych warunkach, czy ryzykować i chociaż czasem czuć, że się naprawdę żyje."

Sceny seksu są świetnie opisane, ostro, bez ogródek, ale w granicach smaku. Wszystkie czynności czy części ciała związane z grą miłosną autorka nazywa po imieniu, a wiemy jak często potrafią drażnić czytelnika takie opisy i określenia. Pisarka odważnie prowadzi wątek fizyczności bez zobowiązań czy miłosnego trójkąta. Takie specyficzne relacje mają to do siebie, iż zawsze istnieje możliwość, że jedna z osób może poczuć coś więcej. I co wtedy? Tak też dzieje się w przypadku bohaterów tej lektury. Co z tego wyniknie? Tego oczywiście Wam nie zdradzę, musicie sami się przekonać. Ale ta książka nie zaczyna i nie kończy się tylko i wyłącznie na erotyce. Moją uwagę zwrócił ciekawie wpleciony i poprowadzony wątek kryminalny - gdzie znajdziemy pogróżki, porwania czy strzelaninę - który w pewien sposób może być zaskoczeniem w tego typu literaturze. 

"Naprawdę nie wiem, co czuję. I co powinnam czuć. Mam mętlik w głowie. Z jednej strony wydaje mi się, że nie żałuję ani jednej minuty tej nocy, jednak z drugiej - zdaję sobie sprawę z tego, że wciąż nie myślę wystarczająco jasno, a to, co zrobiłam, nie jest standardowym zachowaniem. Za to jest przekroczeniem wszystkich moich dotychczasowych granic."

"Tonąca w błękicie" to bezpruderyjna, odważna powieść o przekraczaniu własnych granic i strachu przed zaangażowaniem. To książka, która pochłonęła mnie w morzu niezapomnianych emocji, doznań i uczuć, jakie są udziałem bohaterów. Magda Mila uwiodła mnie tą historią. Historią, w której nie zabrakło wrażliwości i delikatności równoważącej mocniejsze elementy. Utonęłam w błękicie i Wam również polecam to gorąco!






środa, 24 października 2018

Tęcza nad jeziorem - Magdalena Kołosowska



Tytuł: Tęcza nad jeziorem
Autor: Magdalena Kołosowska
Wydawnictwo: Replika
Ilość stron: 304
Premiera: 2 października
Ocena: 9/10

Ewa po wielu latach wraca do miejsca, w którym się wychowała, małej wsi gdzieś na końcu świata. Przywozi ze sobą wszystkie swoje dorosłe lęki, nietrafione wybory i złe decyzje. Ma nadzieję, że powrót pomoże jej uporządkować życie, które w ostatnich latach wymknęło się spod kontroli. Jednak na miejscu zastaje coś, czego zupełnie się nie spodziewała… Odżywają wspomnienia, budzą się upiory przeszłości, a ona ma coraz mniej nadziei, że to wszystko dobrze się skończy. W dodatku na horyzoncie pojawia się nieoczekiwana i niechciana miłość…

Do tej pory Magdaleny Kołosowskiej miałam jedynie okazję czytać "Trawę bardziej zieloną", którą wspominałam bardzo przyjemnie. A jak było tym razem?

Zacznę od tego, iż autorka w swojej powieści porusza szereg trudnych i ważnych problemów, jak chociażby relacje między rodzicem a dzieckiem, samookaleczenie, depresję, chorobę. Tematy, które zmuszają do refleksji i mogą stać się wyjściem do wielu rozmów. Nie zabraknie również tajemnic rodzinnych, które skrywane przez lata ujrzą światło dzienne.

"Wcześniejsze doświadczenia sprawiły, że byłam przekonana, że jestem ofiarą losu, której nic w życiu się nie udaje, która nie zasługuje na uwagę i po której nikt nie zapłacze, jeśli zniknie."

Uczucia, a raczej brak umiejętności ich okazywania grają w książce pierwsze skrzypce. Szczególnie widać to w relacji pomiędzy matką a córką. Ewa przez całe życie czuła się odrzucona, brakowało jej ze strony matki miłości, czułości i zainteresowania. Potrzebowała stabilizacji, poczucia, że komuś na niej zależy. Czy zamknięta w sobie, z niskim poczuciem własnej wartości młoda kobieta odważy się ponownie pokochać i spojrzeć inaczej na matkę?

"Nigdy nie byłyśmy sobie szczególnie bliskie. Matce daleko było do czułej, opiekuńczej matki-kwoki, a ja byłam najlepszym przykładem dziecka z tak zwanego zimnego chowu."

Bardzo podobały mi się utarczki słowne pary głównych bohaterów. Odpychają się, by za chwilę biec świadomie lub nie w swoją stronę. Bruno od pierwszej chwili zdobył moją sympatię swoją troskliwością, opiekuńczością i pomocną dłonią. Ewa natomiast momentami irytowała mnie swoim dziecinnym zachowaniem, ale gdy poznawałam więcej faktów z jej życia, z czasem lubiłam ją coraz bardziej.

"Potrzebowałam jednak kogoś, kto zrozumiałby mnie i pomógł, komu mogłabym opowiedzieć wszystko bez strachu, że zostanę odtrącona."



Jest to historia, która pokazuje, że wszystko w naszym życiu dzieje się po coś. A osoby, które spotykamy na swojej drodze mogą pomóc nam twardo stanąć na nogi i z optymizmem spoglądać w przyszłość. Wystarczy tylko, podobnie jak Ewa, otworzyć się na drugiego człowieka. Najtrudniej przychodzi nam powiedzenie słowa "przepraszam" i przyznanie się do błędu. Autorka pokazuje, że jednak warto to zrobić i spróbować go naprawić, bo można zyskać coś naprawdę ważnego, czego nie kupimy za żadne pieniądze.

Niech was w żadnym razie nie odstrasza utarty schemat ucieczki z wielkiego miasta na wieś. Gwarantuję, że będziecie zaskoczeni tym, w jakim kierunku rozwinęła się fabuła. Zakończenie z kolei, jak i cała powieść jest prawdziwe, takie jakie mogłoby wydarzyć się w realnym życiu. Jednak nic więcej Wam nie zdradzę.

"Tęcza nad jeziorem" to słodko-gorzka, mądra, prawdziwa i wzruszająca powieść o trudnych relacjach rodzinnych, o nieumiejętności okazywania uczuć, braku rozmowy, potrzebie akceptacji, różnych obliczach miłości, niełatwych wyborach, wybaczeniu, dojrzewaniu. To książka uświadamiająca, że gdy się tylko postaramy, każdy z nas może ujrzeć tęczę na własnym kawałku nieba. 



Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Replika