Tytuł: Dzień kobiet
Autor: Gabriela Gargaś
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Liczba stron: 336
Ocena: 8/10
Trzy kobiety co roku, 8 marca, spotykają się w kawiarni u Róży, aby porozmawiać o swojej kobiecości, błędach, które popełniły, oraz radościach, które im się przydarzyły. Są od siebie tak różne, a jednak połączone nie tylko więzami krwi, lecz także splotem zdarzeń.
Cecylia, seniorka rodu, mama i babcia, a niegdyś tancerka, snuje opowieści o czasach, kiedy występowała na deskach największych teatrów Europy.
Agnieszka rozwiodła się z mężem, kiedy Izabella, jej córka, była małą dziewczynką. Przytłoczona obowiązkami domowymi, postanowiła czerpać z życia garściami. Jednak to, o czym marzyła, wcale nie było tak piękne, jak początkowo jej się wydawało. Do tej pory próbuje naprawić stosunki z córką. A kiedy na horyzoncie pojawia się jej były mąż, sama zaczyna wierzyć, że stara miłość nie rdzewieje.
Izabella to kobieta po trzydziestce, na pozór szczęśliwa, ale tak naprawdę pogubiona i samotna. Kiedy na jej drodze pojawia się przystojny lekarz, jej świat wywraca się do góry nogami. Czy jednak sekret, który skrywa kobieta, nie będzie rzutował na przyszłość rodzącej się miłości?
Trzy kobiety - babka, matka i wnuczka co roku, 8 marca, spotykają się w kawiarni, aby porozmawiać o swojej kobiecości, błędach, wzlotach i upadkach. Poznajemy Cecylię, seniorkę rodu, dawną tancerkę, która występowała na deskach największych teatrów Europy. Z kolei Agnieszka rozwiodła się z mężem, kiedy Izabella, jej córka, była małą dziewczynką. Czerpała z życia pełnymi garściami, jednak to, o czym marzyła, wcale nie było tak piękne, jak początkowo jej się wydawało. Próbuje naprawić stosunki z córką. Kiedy pojawia się jej były mąż, zaczyna wierzyć, że stara miłość nie rdzewieje. I jest jeszcze Izabella, kobieta po trzydziestce, na pozór szczęśliwa, ale tak naprawdę pogubiona i samotna. Kiedy na jej drodze pojawia się przystojny lekarz, jej świat wywraca się do góry nogami. Czy sekret, który skrywa kobieta, nie przekreśli szansy na miłość?
"Świat tajemnic jest nieodgadniony. Tajemnice są magiczne, kiedy pozostają tajemnicami, ale są takie chwile, kiedy wychodzą z ukrycia, i wtedy wszystko się sypie jak domino. Po kolei."
Podobało mi się zestawienie trzech pokoleń kobiet. Tak różnych, a jednak tak do siebie podobnych. Różni je wiek, doświadczenie życiowe i pozycja społeczna. Natomiast łączą je nie tylko więzy krwi, ale i pewne zdarzenia. Są nieidealne, ale przez to autentyczne. Wyjawiają nam swoje pragnienia, lęki, sekrety i rozczarowania. Mierzą się z kryzysem w małżeństwie, samotnością w tłumie, szukaniem własnej tożsamości. Uczą się także stawiać pewne granice.
"Wszystko to, czego człowiek nie czuje, jest nieprawdą jakąś taką ułudą. Bo życie trzeba czuć. Miłość trzeba czuć. Drugiego człowieka należy poczuć, wszystkimi zmysłami, dotknąć jego duszy, lęków, tęsknot, emocji. Tylko wtedy jest prawdziwie."
Fabuła w dużej mierze skupia się na przemyśleniach i refleksjach bohaterek na temat życia, codzienności, popełnionych błędach, relacjach międzyludzkich, miłości i jej odmianach, szczęściu, marzeniach, wolności, zdradzie, strachu przed śmiercią. Trudno się z nimi nie zgodzić. Sporo tego, może nawet za dużo, aż chciałoby się, żeby niektóre z problemów zostały bardziej rozwinięte. Dla mnie jako czytelnika niezwykłą wartością okazały się zawarte w książce liczne trafne mądrości i wskazówki życiowe. Mogłabym brać cytaty i przytaczać bez liku. Jest również miejsce na odrobinę humoru.
"Miłość to wspólna droga, odkrywanie nowych lądów. Miłość to też rozstania i powroty. Gorsze dni. Zmęczenie. Choroba. Są miłości naznaczone szaleństwem. I nie wszystkie trwają do końca życia. Bo są też takie, które trwają bardzo krótko, ale dają tyle szczęścia. Tyle szczęścia..."
Jednym z ważnych przekazów jest to, że wcale nie musimy mieć, nie wiadomo jakiej ilości przyjaciół czy znajomych. Wystarczy jeden, ale taki, który będzie przy nas, kiedy będziemy potrzebować jego pomocy czy wsparcia. Równie istotna jest kobieca solidarność. Proste gesty, zrozumienie, nieocenianie drugiej osoby - znaczą więcej niż wszystko inne. Widzimy też, że nigdy nie jest za późno na zmianę czy odnalezienie szczęścia. A niepowodzenia? Nie warto zbyt długo się nimi karmić. Trzeba dostrzegać jasne strony życia, dobre momenty, które przecież każdemu z nas się zdarzają. I nie bać się czasem ryzykować.
"Dzień kobiet" to życiowa, utrzymana w słodko-gorzkim tonie powieść o kobiecości we spółczesnym świecie, tęsknocie za prawdziwym uczuciem, sile przyjaźni. To książka zarówno refleksyjna, jak i emocjonalna. Czy okazała się receptą na szczęście i miłość? Tego Wam nie zdradzę...
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Skarpa Warszawska
Bardzo cenię sobie twórczość autorki i zawsze Jej książki czytam Z przyjemnością. To jeszcze przede mną i jestem jej bardzo ciekawa.
OdpowiedzUsuń