środa, 11 października 2017

Przyszłość ma twoje imię - Elżbieta Rodzeń


Przyszłość ma twoje imię
Elżbieta Rodzeń
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 544
Ocena: 10/10

Moje wrażenia:


"Pamiętaj o tym, co najważniejsze.
Zacznij od nowa.
Twoja przyszłość jest biała jak śnieg."

Blanka wyprowadza się od rodziców, zaczyna studia i pracę. Jednak jedno wydarzenie z przeszłości nie daje o sobie zapomnieć. Kilka lat wcześniej padła ofiarą napadu. Ma stany lękowe, boi się męskiego dotyku, szerokim łukiem stara się omijać miejsca, które przypominają jej o tym wydarzeniu. Musi wspomagać się środkami antydepresyjnymi i wizytami u terapeuty. Teraz chciałaby wreszcie spokojnie żyć. Gdy poznaje Mateusza, w jej życie wkrada się sporo zamieszania. Jak się okazuje, spał niemal z każdą dziewczyną z ich wspólnej pracy. Poza tym chłopak nie miał łatwego startu w dorosłość. Gdy skończył piętnaście lat, musiał zadbać nie tylko o siebie, ale i o młodszego brata. Czy Blanka będzie potrafiła mu zaufać? Czy pisana jest im wspólna przyszłość?

"On jest słońcem, wokół którego kręci się mój świat. Jeśli ktoś mi go odbierze, znów zostanę w ciemnościach."

Niniejsza książka tematyką przypomina mi całkiem niedawno czytaną przez mnie "W rytmie passady" Anny Dąbrowskiej. Siłą rzeczy nie obyło się więc z mojej strony bez porównań. Jednak jak się okazało, są to dwie różne historie, ale obie warte poznania. 

Wykreowani bohaterowie są wyraziści, prawdziwi, pełni pasji i zainteresowań, z łatwością można ich polubić. Nie zawsze podejmują właściwe decyzje, ale dzięki temu cała ta historia zyskuje na autentyczności, bowiem każdy z nas ma prawo do popełniania błędów. Towarzyszyłam im w niełatwej drodze ku przyszłości, podejmowaniu decyzji, wraz z nimi przeżywałam, śmiałam się i płakałam. Bardzo podobała mi się relacja Mateusza i jego młodszego brata Kacpra. Wspaniale nakreślony wątek, urzekający i chwytający za serce. 

"Moje serce pęka ze szczęścia. Blanka wygłupia się ze mną. Nie boi się, nie kuli ramion i nie unika bliskości. Jest swobodna. Przy mnie."

Książka mimo sporej objętości czyta się w zastraszającym tempie. Jestem wielce ukontentowana tym, że autorka nie wyłożyła wszystkich kart od razu, pozwalając nam na powolne odkrywanie tego, co dla nas przygotowała. Poza tym sporo się dzieje. Myślę że główna tego zasługa kryje się w barwnym języku i stylu, które cechuje prostota i łatwość w odbiorze. Drugą sprawą jest zachowanie równowagi pomiędzy dialogami a opisami. Wszystko jest idealnie wyważone i przemyślane. Nie bez znaczenia jest również narracja z perspektywy Mateusza i Blanki. Dzięki temu zabiegowi możemy poznać wydarzenia, myśli i uczucia bohaterów, przez co stają się nam bliżsi.    

"Przyszłość ma twoje imię" to powieść o miłości, dorastaniu, utraconych marzeniach, zaufaniu, a przede wszystkim o wybaczeniu, w której czuć autentyzm i to coś, co sprawia, że nie sposób czytać nie doświadczając całej palety emocji. Elżbieta Rodzeń pokazała jak ważne w życiu są nasze pasje i zainteresowania. Powinniśmy z nich tak łatwo nie rezygnować i robić to, co kochamy, co sprawia nam największą radość i przynosi satysfakcję. Polecam! 





5 komentarzy:

  1. Czytałam Dziewczynę i kruchym sercu i byłam nią oczarowana. Tym bardziej chcę przeczytać kolejną książkę autorki.
    kocieczytanie.blogspot com

    OdpowiedzUsuń
  2. "Zimowa miłość" i "Dziewczyna o kruchym sercu" zrobiły na mnie ogromne wrażenie i myślę, że w przypadku tej książki będzie podobnie :) Na pewno po nią sięgnę :)
    Pozdrawiam :)
    http://czytanie-i-inne-przygody.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę już czytałam i jestem tak samo oczarowana książką :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tempo czytanie też o czymś świadczy! więc jestem na tak!

    OdpowiedzUsuń