sobota, 1 października 2016

Nic oprócz strachu - Magdalena Knedler


Nic oprócz strachu
Cykl: Komisarz Anna Lindholm (tom 1)
Magdalena Knedler
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 563
Ocena: 10/10



Nota wydawcy:
Jeszcze nigdy strach nie był tak namacalny.

Szwecja. Miasto Ystad. To tutaj mieszka komisarz Anna Lindholm. Tu toczy się jej kariera policyjna oraz poukładane życie prywatne, u boku kochającego męża. Pewnego dnia jednak harmonia znika, bo dwie życiowe ścieżki Anny zaczynają się niebezpiecznie splatać…

Vidar – mąż Anny, ulega wypadkowi, w wyniku którego przestaje chodzić. Niedługo potem policjantka otrzymuje list z więzienia, z którego dowiaduje się, że zdarzeniu winny jest Narcyz – seryjny morderca, którego doprowadziła do skazania. Faktów jednak nie udaje się potwierdzić, bo Narcyz umiera otruty.

Anna natomiast zaczyna otrzymywać od tajemniczego nadawcy cytaty z utworów Oscara Wilde’a… Ból w odróżnieniu od przy­jem­ności nie no­si maski. 

Pierwsza część trylogii z komisarz Anną Lindholm to epicki kryminał z rozbudowaną warstwą obyczajową na miarę Camilli Läckberg.



Moja opinia:

To moje pierwsze spotkanie z prozą Magdaleny Knedler i od razu udane. Już duże wrażenie zrobiła na mnie sama okładka książki. Mówi się, żeby nie oceniać książki po okładce, ale w tym przypadku - jaka okładka taka książka. 

Dużo miejsca autorka poświęciła psychice bohaterów, którzy analizują motywy postępowania przestępców, poznania powodów, dla których gotowi są zabić, doszukują się źródeł zła. Ogólnie wszystkie postaci zostali dobrze i ciekawie wykreowani. Knedler skupia się nad realizmem świata przedstawionego, co tym bardziej podoba się mi, bo nic nie jest sztuczne czy przesadzone. 


Wewnętrzne dramaty Anny Lindholm są wiarygodne, prawdziwe, bo przecież w trudnych chwilach chyba większość z nas, kobiet przeżywa takie wewnętrzne rozterki. W jej głowie wciąż obserwujemy gonitwę myśli - raz jest porządek, innym razem chaos; raz jest niezwykle szczegółowa, innym razem nie zauważa najprostszych rzeczy. Bardzo specyficzna postać, ciekawa jestem, jak rozwinie się jej osoba w dalszych częściach. 



"Wciąż czegoś żądał, a ona nie potrafiła odmówić. Zawsze znajdował mocne argumenty. Z początku jej uczucia były bardzo zróżnicowane, nawet sprzeczne. Teraz nie zostało nic oprócz strachu. Wiedział, co robił. Był w tym mistrzem."

Pojawiają się liczne zbrodnie, manipulacja, kłamstwa, intrygi, zaskakujące zwroty akcji. Mamy mocno rozbudowaną stronę obyczajową (co osobiście bardzo lubię w kryminałach), nutę romantyzmu, warstwę psychologiczną, trochę dobrego humoru (zwłaszcza za sprawą fińskiej gosposi Lempi, która mam nadzieję, jeszcze powróci w kolejnej części) i oczywiście dreszczowca.

Jest miłość, oddanie, zazdrość, nienawiść i najniższe ludzkie instynkty - czego więc chcieć więcej? Dobrze zarysowane postacie. To wszystko sprawia, że ciężko oderwać się od lektury. Bardzo podobało się mi też to, że jest sporo odniesień do literatury, w tym do twórczości Oscara Wilde’a. I muszę chyba nadrobić "Portret Doriana Graya", który w tej powieści dodał odrobinę tajemniczości. 


Wszystkie miejsca, jakie pojawiają się w książce wydały się mi niemal namacalne, czuć było ten klimat. Zarówno szwedzkie Ystad, jak i nasz Hel jawiły się mi jako zamknięte i chłodne miejscowości - autorka zadbała o to w surowych opisach. Natomiast Wenecja urzekła mnie swoimi pięknymi zakątkami i ciepłym klimatem. 


Z wielką przyjemnością czytało mi się tę książkę. Autorka wodziła mnie za nos, kusiła, intrygowała i na każdym kroku podrzucała mylne tropy. 


"Nic oprócz strachu" to lektura mądra, inteligentna, obowiązkowa dla każdego miłośnika kryminału. 




2 komentarze:

  1. Ciekawa pozycja. Od czasu do czasu sięgam po kryminały. Lubię pozycje z rozbudowaną warstwą obyczajową, jak np. kryminały Donny Leon. Cieszę się, że i polska autorka przygotowała dla czytelników niebanalną lekturę. Ciekawi mnie zwłaszcza warstwa psychologiczna, bo często brak jej w kryminałach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro tak wysoko oceniasz tę książkę, to muszę koniecznie ją poznać. Ale to dopiero za jakiś czas, bo obecnie mam co czytać :)

    OdpowiedzUsuń