poniedziałek, 20 lutego 2017

Przedpremierowo "Kobieta, która wiedziała za mało" - Daniel Koziarski


Kobieta, która wiedziała za mało
Daniel Koziarski
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 376
Ocena: 9/10
Premiera: 15.03.2017

Moje wrażenia:


Z twórczością Daniela Koziarskiego spotkałam się przy okazji książki, którą napisał wspólnie z Agnieszką Lingas-Łoniewską "Zbrodnie pozamałżeńskie". Z kolei "Kobieta, która wiedziała za mało" jest pierwszą książką tego autora, jaką miałam okazję czytać.

Marzena Wierzba - popularna pisarka powieści erotycznych prowadzi wygodne życie u boku męża Karola, który zapewnia jej i dorosłym już ich dzieciom finansową stabilizację. Wszystko się zmienia, kiedy mąż odchodzi do kochanki, okazuje się, że syn jest gejem, a jakby tego było mało, Marzena pada ofiarą psychofanki. 

"Nie czuła się gotowa na odrzucenie, nie dopuszczała myśli o rozwodzie - wolała już zaakceptować ten świat pozorów, który tworzyli."

Dodatkowo Marzena wrzuca na Facebooka swoje myśli, przez co nazywana jest "Coelho w spódnicy". Uaktywnia to fanów, ale i hejterów. 

"- Życie jest zbyt krótkie, żeby krytykować innych. Coś ci się nie podoba? Usiądź, napisz coś lepszego. Nie chcesz pisać, a jedynie czytać? Po co tracić czas na krytykę tego, co ci się nie podoba? Szukaj w ofercie tego, co do ciebie trafia."

W międzyczasie pisarka zaczyna pisać powieść erotyczną. Inspiracje scen erotycznych znajduje dosłownie wszędzie, w każdej sytuacji (nawet tej matczynej).  Jeśli chodzi o erotykę w książce, to stanowi ona jedynie tło powieści, nie przysłania tego, co najważniejsze.

Niewątpliwie dużym plusem książki są dobrze nakreśleni bohaterowie. Możemy poznać ich myśli, lęki i frustracje. W zasadzie żadnego z nich nie polubiłam, trudno było mi zrozumieć ich postępowanie. Wzbudzają bowiem politowanie i niechęć. Ale są interesujący, wywołują emocje, odbiegają od utartego schematu. I choć dużo myślą i mówią o seksie, trudno przypisywać to miłości, bo z nią niewiele ma to wspólnego. Jej w zasadzie tu nie ma. To taki chyba syndrom naszych czasów. 

Marzena to kobieta egoistyczna, egocentryczna, sfrustrowana seksualnie. Mąż widzi ją jako osobę uległą, wycofaną, usłużną i naiwną. Karol zaś to homofob i rasista. Gdy dowiaduje się, że syn jest gejem, z miejsca go odtrąca, nie potrafi zaakceptować jego odmienności (podobnie jest z Marzeną). Właściwie to niespecjalnie zależy mu na dzieciach.

"Ile by teraz dała, żeby móc ścierać się z zołzowatą synową niż wyobrażać sobie, jak jej najdroższy synek, który kiedyś ssał mleko z jej cycków, teraz ssie podstarzałe angielskie fujary."

Daniel Koziarski przedstawia pisarski świat od kuchni, trochę jakby w krzywym zwierciadle, ale wciąż ten świat wydaje się być prawdziwy. Poza tym autor bierze na celownik nie tylko autorów, ale i blogerów. Podejmuje temat hejterstwa internetowego i jego wpływ na pisarzy.   

Autor zahacza także o relacje rodzinne, a zwłaszcza rodzicielskie. Pokazuje, że ojciec powinien być bliżej dzieci, być dla nich autorytetem, a nie wiecznie uciekać w pracę.

Namiętność, brak uczucia i miłości, zdrada, zależność finansowa, odmienna orientacja seksualna, myśli samobójcze - to wszystko tworzy powieść niezwykle interesującą i zaskakującą. Wszystkie poruszane problemy wydają się być prawdziwe, realne. Nasuwa się refleksja, że nie doceniamy tego, co mamy, chcąc wciąż więcej. Ale z drugiej strony, jeśli przestajemy marzyć i chcieć od życia więcej, wówczas nasze życie staje się puste i miałkie.  

Występujący humor jest nieodzownym elementem powieści. Ale jest to taki raczej czarny humor, podszyty ironią. Daje jednak książce lekkości i polotu. Scena, kiedy Marzena zbiła własnego psa... wibratorem, po prostu czegoś takiego nie potrafię sobie wyobrazić! I śmieszno i straszno zarazem. Jest również dość drastyczny wątek związany z tymże psem. Tu muszę ostrzec miłośników zwierząt.    

Język, jakim posługuje się autor jest dosadny, miejscami wulgarny, ale z drugiej strony lekki, przez co czyta się naprawdę szybko i przyjemnie.

To błyskotliwa powieść o niezrealizowanych pragnieniach, samotności, kłamstwie, dążeniu do szczęścia. Książka o trudnych wyborach oraz sytuacjach, które niekiedy powodują, że kierujemy się wyrachowaniem, niskimi pobudkami i zwykłą, zimną kalkulacją. Powieść nie tylko zmusza do refleksji o ludzkiej naturze i naszych wyborach, ale i dostarcza sporej dawki rozrywki. Polecam!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res


3 komentarze:

  1. Brzmi ciekawie. Będę miała na uwadze tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Może być ciekawie, ale czy dobrze to się okaże ☺ Bicie psa wibratorem?Nieprawdopodobne i brzmi obrzydliwie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba przyznać, że autor ma wyobraźnię

      Usuń