poniedziałek, 13 czerwca 2016

Cześć, co słychać? - Magdalena Witkiewicz


Cześć, co słychać?
Magdalena Witkiewicz

Wydawnictwo: Filia 
Liczba stron: 350
Ocena: 10/10










Nota wydawcy:

Nowa powieść bestsellerowej autorki!
Dziś wiem i widzę już nieco więcej. Nauczyłam się patrzeć, ale umiem też przymykać oczy. Ze strachu, że popełnię błąd.
Jestem taka jak inne, to wiem na pewno. Matki, żony i kochanki. Kobiety w połowie życia. Mądrzejsze niż 20 lat temu, ale za to z bagażem doświadczeń.
Pełne głęboko skrywanych tajemnic, o które nikt nas nie podejrzewa.
Czasem tęsknię za czymś, czego nie potrafię nazwać, uśmiecham się do ludzi, chociaż w sercu mam bałagan. Może coś tracę, zyskując spokój.
Bardzo dbam, by nie padły słowa, których nie można wymazać.
Nigdy jednak nie przyszło mi do głowy, jak niebezpieczne może być: „Cześć, co słychać”…


Moja opinia:

Cześć, co słychać? - wydawałoby się, że to takie niewinne pytanie, które zadajemy bardzo często każdego dnia. Ale czy nie zastanawialiście się, że w zależności od odpowiedzi na nie, może przewrócić nasze życie do góry nogami? Czy warto żyć przeszłością? Czy kryzys wieku średniego dotyka tylko mężczyzn po 40-ce? Te pytania nieustannie towarzyszy mi podczas czytania "Cześć, co słychać".  

"Często zastanawiamy się „co by było gdyby”, ale zapominamy o tym, iż nie mamy już wpływu na przeszłość. Zamiast skupić się na przyszłości zastanawiamy się, jak cofnąć czas, by w przeszłości wybrać inną życiową ścieżkę. Zupełnie bez sensu!" 

To książka, która pokazuje, jak wielu rzeczy często nie dostrzegamy, a może nie chcemy ich widzieć, w tym wad drugiej osoby, gdy zaślepi nas miłość. Czasami potrzeba po prostu czasu, jakiejś iskry, które pozwolą nam przejrzeć na oczy. Autorka pokazuje, że czasem musimy coś stracić, abyśmy mogli zrozumieć, jak wiele posiadamy, ale nie potrafimy tego docenić. Pokazuje również to, że zdrada nie jest jedynie męską domeną, ale jednocześnie uświadamia nas, co je do tego popycha. Tak więc pani Magda skupia się na relacjach damsko-męskich, żona-mąż. Porusza problem samotności, zdrady i kryzysu w związku. Przy tym nie ocenia, nie poucza swoich bohaterek, pozwala podejmować im kontrowersyjne decyzje. Poruszyła też temat aborcji. Temat, który budzi skrajne emocje, dlatego każdy czytelnik odbierze go inaczej. Tu każdy musi sam stanąć twarzą w twarz ze swoim sumieniem i sprecyzować swoje poglądy w tej sprawie.  

"Szkoda, że człowiek dowiaduje się o pewnych sprawach dopiero po czasie. Szkoda, że do pewnych wniosków dochodzi dopiero, gdy nabierze doświadczenia, jak przeżyje trochę życia i zobaczy, czym jest samotność."

Mimo pojawiających się w książce dramatów i problemów jakie mają bohaterowie, jest to historia o marzeniach. Każdy z nas przecież marzy, by coś w swoim życiu zmienić i dać się ponieść chwili. Tylko, czy aby na pewno warto szukać fajerwerków w życiu, motyli w brzuchu? Z tej historii płynie przesłanie, że zawsze powinniśmy przemyśleć wszystkie za i przeciw zanim drugi raz wejdziemy do tej samej rzeki. Bo nie zawsze można zjeść ciasto i mieć ciastko.

To książka o ostrej walce serca z rozumem. Myślę że czytać ją mogą kobiety w każdym wieku. Bowiem dwudziestolatka uzyska podpowiedź, jakich sytuacji unikać i jakiś wyborów dokonywać, aby się nie pogubić. Czterdziestolatka natomiast może obudzić w sobie uśpione pragnienia, niekoniecznie dobre w skutkach.

To powieść, która zmusza do refleksji, porusza i zaskakuje. 




1 komentarz:

  1. Mam w planach tę powieść, dlatego cieszę się, że tak pozytywnie ją oceniasz.

    OdpowiedzUsuń